Malowanie ust

Awatar użytkownika
MiamiGlow
Posty: 162
Rejestracja: 18 maja 2020, 17:19

Malowanie ust

Postautor: MiamiGlow » 23 maja 2020, 15:02

Jakich szminek używacie? Co myślicie o konturówkach? Chętnie podłapię jakieś polecenia produktów. :roza:

Ja zazwyczaj maluję usta na jasne odcienie różu. Chciałabym kiedyś nauczyć się nosić bardziej wyraziste kolory. Mam fajny odcień czerwonej szminki, ale nie mogę się do niego przyzwyczaić i nakładanie go jest trudniejsze. Mam wrażenie, że wtedy bez tej konturówki nie da rady, bo zbyt krzywo maluję samą szminką. :brzydal:

No i jeszcze jedno - używa się dzisiaj jeszcze błyszczyków? Ostatni miałam kilka lat temu. Czasem mnie kusi, by jakiś zamówić, ale trochę nie wyobrażam sobie efektu i do czego to pasuje. :mrgreen: :mrgreen:
niech Twoje sny będą cudowne jak żywy świat
gdzie w kępie mchu
kosmate ćmy
myją swe skrzydła kroplą rosy

Awatar użytkownika
Kumiho
Posty: 3850
Rejestracja: 08 lip 2016, 22:36
Ranga alternatywna: Zła Kobieta
Lokalizacja: Bazelsztad :P

Re: Malowanie ust

Postautor: Kumiho » 23 maja 2020, 15:12

O jeżu, wątek dla mnie tak bardzo. Pomadki to największa cześć mojej kosmetycznej kolekcji, maluje usta codziennie, nawet jeśli używał tylko kredki do ust to po prostu muszę <3

Lubię zarówno pomadki w płynie jak i tradycyjne w sztyfcie, kocham też kredki/konturówki o właśnie bardzo przeżywam, bo nigdzie nie mogę kupić już moich ukochanych kredek Marc Jacobs.
The shade, the shade of it all.

Jak pisać NA SZARO?

Awatar użytkownika
strawberryblonde
Posty: 121
Rejestracja: 18 maja 2020, 17:58
Ranga alternatywna: Pani Mizantrop
Lokalizacja: Sydney

Re: Malowanie ust

Postautor: strawberryblonde » 23 maja 2020, 15:23

Zazwyczaj nie uzywam konturowek. Za wyjatkiem szminek z aplikatorem Bourjois, one sie rozmazuja, wiec konturowka idzie w ruch. Konturowki mam z Tarte, wiekszosc szminek to MAC, Lancome, Clarins i budzetowo wspomniane Bourjois.
MAC ma nietypowe kolory, za to lubie ich szminki, ale jesli chodzi o jakosc, to kocham Lancome i Clarins :love: Testowalam tez Nars, Clinique, Elizabeth Arden i Chanel, tez byly bardzo ok, ale Lancome w odcieniu Caprice to moja milosc :love:
In a world of choices, I choose me.

Awatar użytkownika
Kumiho
Posty: 3850
Rejestracja: 08 lip 2016, 22:36
Ranga alternatywna: Zła Kobieta
Lokalizacja: Bazelsztad :P

Re: Malowanie ust

Postautor: Kumiho » 23 maja 2020, 15:31

Też uwielbiam pomadki MAC, moją absolutną miłością są szminki Lisy Eldridge, ABH klasyczne matowe, płynne theBalm, płynne Jeffree Star, konturówki Marc Jacobs, MAC, Charlotte Tilbury i NYX.

Za to mam tylko jeden błyszczyk :brzydal:
The shade, the shade of it all.

Jak pisać NA SZARO?

Awatar użytkownika
strawberryblonde
Posty: 121
Rejestracja: 18 maja 2020, 17:58
Ranga alternatywna: Pani Mizantrop
Lokalizacja: Sydney

Re: Malowanie ust

Postautor: strawberryblonde » 23 maja 2020, 15:56

Ja lubie blyszczyki, mam kilka z Lancome i mam te blyszczace szminki Bourjois w kredce.
Matowych plynnych za to unikam raczej, zwlaszcza tych o przedluzonej trwalosci, bo dodaja mi wizualnie lat i wysuszaja usta na wior.
In a world of choices, I choose me.

Awatar użytkownika
Hadilan
Posty: 675
Rejestracja: 13 lip 2016, 18:31
Ranga alternatywna: Rumuńska panda
Lokalizacja: Polska A

Re: Malowanie ust

Postautor: Hadilan » 23 maja 2020, 17:33

Max Factor Lipfinity są mega trwałe, bardzo je lubię. I mają bardzo ładne kolory, ja kocham "Just Bewitching", idealna ciepła brzoskwinia.

:voodoo:


Awatar użytkownika
mon_cherry
Posty: 135
Rejestracja: 18 maja 2020, 16:37
Ranga alternatywna: Secret.
Lokalizacja: Essex
Kontaktowanie:

Re: Malowanie ust

Postautor: mon_cherry » 23 maja 2020, 20:40

Najcześciej uzywam balsamów :)
Na wyjścia mam pomadki Kiko Milano i Mac.
Konturówki z Golden Rose



Teraz chce sie przerzucić na pomadki naturalne :) mam kilka na oku. Ale czekam az zużyje te co posiadam

Awatar użytkownika
MiamiGlow
Posty: 162
Rejestracja: 18 maja 2020, 17:19

Re: Malowanie ust

Postautor: MiamiGlow » 23 maja 2020, 23:06

Kumiho pisze:Lubię zarówno pomadki w płynie jak i tradycyjne w sztyfcie, kocham też kredki/konturówki o właśnie bardzo przeżywam, bo nigdzie nie mogę kupić już moich ukochanych kredek Marc Jacobs.

Te w płynie są dla mnie bardzo niewygodne i nie umiem ich aplikować. Może potrzebuję więcej praktyki. :shock:
strawberryblonde pisze:Ja lubie blyszczyki, mam kilka z Lancome i mam te blyszczace szminki Bourjois w kredce.
Matowych plynnych za to unikam raczej, zwlaszcza tych o przedluzonej trwalosci, bo dodaja mi wizualnie lat i wysuszaja usta na wior.

Mi się właśnie często nie podoba zbyt mocny mat, bo jest problematyczny i nawet przy zadbanych ustach nie zawsze wygląda dobrze. Ale podobno on się najdłużej trzyma...
Z kolorów to mi się podoba ten z załącznika. Niestety konsystencja i trwałość bez szału. Jeśli ktoś kojarzy podobne odcienie to chętnie przyjmę polecenia. Mogą być trochę barbie'owe. :mrgreen: :mrgreen:
Załączniki
beauty-uk-lipstick-cupcake-mint-be211414-55022-01-main-600x600_Easy-Resize.com.jpg
beauty-uk-lipstick-cupcake-mint-be211414-55022-01-main-600x600_Easy-Resize.com.jpg (179.74 KiB) Przejrzano 145 razy
niech Twoje sny będą cudowne jak żywy świat
gdzie w kępie mchu
kosmate ćmy
myją swe skrzydła kroplą rosy

Awatar użytkownika
strawberryblonde
Posty: 121
Rejestracja: 18 maja 2020, 17:58
Ranga alternatywna: Pani Mizantrop
Lokalizacja: Sydney

Re: Malowanie ust

Postautor: strawberryblonde » 24 maja 2020, 4:36

MiamiGlow pisze:zobacz cytowaną wiadomość
Kumiho pisze:Lubię zarówno pomadki w płynie jak i tradycyjne w sztyfcie, kocham też kredki/konturówki o właśnie bardzo przeżywam, bo nigdzie nie mogę kupić już moich ukochanych kredek Marc Jacobs.

Te w płynie są dla mnie bardzo niewygodne i nie umiem ich aplikować. Może potrzebuję więcej praktyki. :shock:
strawberryblonde pisze:Ja lubie blyszczyki, mam kilka z Lancome i mam te blyszczace szminki Bourjois w kredce.
Matowych plynnych za to unikam raczej, zwlaszcza tych o przedluzonej trwalosci, bo dodaja mi wizualnie lat i wysuszaja usta na wior.

Mi się właśnie często nie podoba zbyt mocny mat, bo jest problematyczny i nawet przy zadbanych ustach nie zawsze wygląda dobrze. Ale podobno on się najdłużej trzyma...
Z kolorów to mi się podoba ten z załącznika. Niestety konsystencja i trwałość bez szału. Jeśli ktoś kojarzy podobne odcienie to chętnie przyjmę polecenia. Mogą być trochę barbie'owe. :mrgreen: :mrgreen:


To prawda, ze matowe szminki w plynie przewaznie sa bardzo trwale, nieraz potrafia wytrzymac caly dzien.
Ale przesusz na ustach potem jest nieziemski, to nie dla mnie.

Z podobnym odcieni do tej szminki wrzuconej przez Ciebie kojarza mi sie MAC Please me, Snob i Pink nouveau.
In a world of choices, I choose me.

Awatar użytkownika
strawberryblonde
Posty: 121
Rejestracja: 18 maja 2020, 17:58
Ranga alternatywna: Pani Mizantrop
Lokalizacja: Sydney

Re: Malowanie ust

Postautor: strawberryblonde » 24 maja 2020, 4:36

strawberryblonde pisze:zobacz cytowaną wiadomość
MiamiGlow pisze:zobacz cytowaną wiadomość
Kumiho pisze:Lubię zarówno pomadki w płynie jak i tradycyjne w sztyfcie, kocham też kredki/konturówki o właśnie bardzo przeżywam, bo nigdzie nie mogę kupić już moich ukochanych kredek Marc Jacobs.

Te w płynie są dla mnie bardzo niewygodne i nie umiem ich aplikować. Może potrzebuję więcej praktyki. :shock:
strawberryblonde pisze:Ja lubie blyszczyki, mam kilka z Lancome i mam te blyszczace szminki Bourjois w kredce.
Matowych plynnych za to unikam raczej, zwlaszcza tych o przedluzonej trwalosci, bo dodaja mi wizualnie lat i wysuszaja usta na wior.

Mi się właśnie często nie podoba zbyt mocny mat, bo jest problematyczny i nawet przy zadbanych ustach nie zawsze wygląda dobrze. Ale podobno on się najdłużej trzyma...
Z kolorów to mi się podoba ten z załącznika. Niestety konsystencja i trwałość bez szału. Jeśli ktoś kojarzy podobne odcienie to chętnie przyjmę polecenia. Mogą być trochę barbie'owe. :mrgreen: :mrgreen:


To prawda, ze matowe szminki w plynie przewaznie sa bardzo trwale, nieraz potrafia wytrzymac caly dzien.
Ale przesusz na ustach potem jest nieziemski, to nie dla mnie.

Z podobnych odcieni do tej szminki wrzuconej przez Ciebie kojarza mi sie MAC Please me, Snob i Pink nouveau.
In a world of choices, I choose me.

Awatar użytkownika
AnnaVanDort
Posty: 38
Rejestracja: 18 maja 2020, 22:25

Re: Malowanie ust

Postautor: AnnaVanDort » 24 maja 2020, 10:38

MiamiGlow pisze:zobacz cytowaną wiadomość
Jakich szminek używacie? Co myślicie o konturówkach? Chętnie podłapię jakieś polecenia produktów. :roza:

Ja zazwyczaj maluję usta na jasne odcienie różu. Chciałabym kiedyś nauczyć się nosić bardziej wyraziste kolory. Mam fajny odcień czerwonej szminki, ale nie mogę się do niego przyzwyczaić i nakładanie go jest trudniejsze. Mam wrażenie, że wtedy bez tej konturówki nie da rady, bo zbyt krzywo maluję samą szminką. :brzydal:

No i jeszcze jedno - używa się dzisiaj jeszcze błyszczyków? Ostatni miałam kilka lat temu. Czasem mnie kusi, by jakiś zamówić, ale trochę nie wyobrażam sobie efektu i do czego to pasuje. :mrgreen: :mrgreen:


Próbuj, czerwień to najpiękniejszy kolor moim zdaniem :D Masz ją w płynie czy sztyfcie? W płynie precyzyjniej pomalujesz, ale szybko zasycha i może być ciężko o poprawki.

Konturówek nie używam. Zdarza się, że pomadka jest zbyt tępa i ciężko się nią ładnie pomalować, wtedy ścinam niewielki fragment nożem i od razu widać różnicę.

Moim ulubieńcem ulubieńców jest Russian Red z MACa :love: ogólnie ubóstwiam ich pomadki, tak samo jak Kat Von D (tylko te w płynie). Dobrze wspominam też Chanel i YSL. Od jakiegoś czasu mam minimalizm kosmetyczny, ale lubię malować usta na czerwono/granatowo/fioletowo i na czarno XD Lubię też chłodno - brudne róże. Nie cierpię brązów/fuksji/nudziaków.
I've been diagnosed with a type of amnesia where I deny the existence of certain 80's bands.
There is no cure.

Awatar użytkownika
mmd
Posty: 18
Rejestracja: 20 lut 2017, 15:44

Re: Malowanie ust

Postautor: mmd » 24 maja 2020, 14:01

A ja uważam, że czerwona szminka tak naprawdę mało komu pasuje. I ciężko dobrać dobry odcień czerwieni. Ja się czuje taka jakas "wyuzdana" w czerwonej szmince, na pewno mi nie dodaje pewności siebie, wręcz przeciwnie.

Uwielbiam za to wszelkiego rodzaju brudne róże, mauvy, a jak nude, to taki zahaczający o brązy i rudości.

Idealem szminki jest dla mnie aksamitna kolekcja Lisy Eldridge, odcień Velvet Muse. Mam jeszcze Velvet Decade, ale nie mialam okazji użyć i nie wiem kiedy użyję, bo pod maseczkę jednak trochę jej szkoda :D


Wysłane z iPhone za pomocą Tapatalk

Awatar użytkownika
strawberryblonde
Posty: 121
Rejestracja: 18 maja 2020, 17:58
Ranga alternatywna: Pani Mizantrop
Lokalizacja: Sydney

Re: Malowanie ust

Postautor: strawberryblonde » 24 maja 2020, 14:37

To ja kocham czerwienie i fuksje na ustach :love:
In a world of choices, I choose me.

Awatar użytkownika
MiamiGlow
Posty: 162
Rejestracja: 18 maja 2020, 17:19

Re: Malowanie ust

Postautor: MiamiGlow » 24 maja 2020, 15:25

strawberryblonde pisze:Z podobnym odcieni do tej szminki wrzuconej przez Ciebie kojarza mi sie MAC Please me, Snob i Pink nouveau.

Pink Noveau wydaje się super. :love:
mmd pisze:A ja uważam, że czerwona szminka tak naprawdę mało komu pasuje. I ciężko dobrać dobry odcień czerwieni. Ja się czuje taka jakas "wyuzdana" w czerwonej szmince, na pewno mi nie dodaje pewności siebie, wręcz przeciwnie.

Uwielbiam za to wszelkiego rodzaju brudne róże, mauvy, a jak nude, to taki zahaczający o brązy i rudości.

Idealem szminki jest dla mnie aksamitna kolekcja Lisy Eldridge, odcień Velvet Muse. Mam jeszcze Velvet Decade, ale nie mialam okazji użyć i nie wiem kiedy użyję, bo pod maseczkę jednak trochę jej szkoda :D

Mam taki odcień czerwieni, który w sumie bardzo mi przypasował - Boss Up Catrice. Ale trzeba go bardzo starannie nakładać i nie wyobrażam też sobie żeby nie użyć do niego konturówki, bo inaczej nie umiem konturu ust dobrze złapać. A potem boję się, że się gdzieś tym wysmaruję i będę dziwnie wyglądać. I on na pewno bardziej zwraca uwagę i też mi nie dodaje pewności siebie. Za bardzo się zastanawiam czy wciąż się trzyma jak powinien i czy rzeczywiście mi pasuje tak jak się wydawało. :brzydal:
Załączniki
Catrice_Demi_Matt_Lipstick_Matowa_Pomadka_Do_Ust_050_Boss_Up__Easy-Resize.com.jpg
Catrice_Demi_Matt_Lipstick_Matowa_Pomadka_Do_Ust_050_Boss_Up__Easy-Resize.com.jpg (189.49 KiB) Przejrzano 118 razy
niech Twoje sny będą cudowne jak żywy świat
gdzie w kępie mchu
kosmate ćmy
myją swe skrzydła kroplą rosy

Awatar użytkownika
Hadilan
Posty: 675
Rejestracja: 13 lip 2016, 18:31
Ranga alternatywna: Rumuńska panda
Lokalizacja: Polska A

Re: Malowanie ust

Postautor: Hadilan » 24 maja 2020, 19:55

Ja uwielbiam czerwone usta, w ogóle mam praktycznie tylko pomadki w zdecydowanych odcieniach, teraz mam na ustach pomidorową matową czerwień Golden Rose

:voodoo:


Awatar użytkownika
Kumiho
Posty: 3850
Rejestracja: 08 lip 2016, 22:36
Ranga alternatywna: Zła Kobieta
Lokalizacja: Bazelsztad :P

Re: Malowanie ust

Postautor: Kumiho » 24 maja 2020, 20:06

mmd pisze:zobacz cytowaną wiadomość
A ja uważam, że czerwona szminka tak naprawdę mało komu pasuje. I ciężko dobrać dobry odcień czerwieni. Ja się czuje taka jakas "wyuzdana" w czerwonej szmince, na pewno mi nie dodaje pewności siebie, wręcz przeciwnie.

Uwielbiam za to wszelkiego rodzaju brudne róże, mauvy, a jak nude, to taki zahaczający o brązy i rudości.

Idealem szminki jest dla mnie aksamitna kolekcja Lisy Eldridge, odcień Velvet Muse. Mam jeszcze Velvet Decade, ale nie mialam okazji użyć i nie wiem kiedy użyję, bo pod maseczkę jednak trochę jej szkoda :D


Wysłane z iPhone za pomocą Tapatalk


Velvet Muse to moja codzienna pomadka prawie :D kocham ją. A co do czerwieni to przede wszystkim kwestia dobrania, ja np w MAC chili w ogóle nie wyglądam krzykliwie (muszę ją sobie kupić znowu, bo dobiłam dna).
The shade, the shade of it all.

Jak pisać NA SZARO?

Awatar użytkownika
strawberryblonde
Posty: 121
Rejestracja: 18 maja 2020, 17:58
Ranga alternatywna: Pani Mizantrop
Lokalizacja: Sydney

Re: Malowanie ust

Postautor: strawberryblonde » 25 maja 2020, 4:01

Kumiho pisze:zobacz cytowaną wiadomość
mmd pisze:zobacz cytowaną wiadomość
A ja uważam, że czerwona szminka tak naprawdę mało komu pasuje. I ciężko dobrać dobry odcień czerwieni. Ja się czuje taka jakas "wyuzdana" w czerwonej szmince, na pewno mi nie dodaje pewności siebie, wręcz przeciwnie.

Uwielbiam za to wszelkiego rodzaju brudne róże, mauvy, a jak nude, to taki zahaczający o brązy i rudości.

Idealem szminki jest dla mnie aksamitna kolekcja Lisy Eldridge, odcień Velvet Muse. Mam jeszcze Velvet Decade, ale nie mialam okazji użyć i nie wiem kiedy użyję, bo pod maseczkę jednak trochę jej szkoda :D


Wysłane z iPhone za pomocą Tapatalk


Velvet Muse to moja codzienna pomadka prawie :D kocham ją. A co do czerwieni to przede wszystkim kwestia dobrania, ja np w MAC chili w ogóle nie wyglądam krzykliwie (muszę ją sobie kupić znowu, bo dobiłam dna).



Uwielbiam Chili :love: Bardzo lubie tez M.A.C. Red i E for effortless. Kusi mnie obecnie tez Lady Danger - to zupelnie inna czerwien od wszystkich obecnie przeze mnie posiadanych.
In a world of choices, I choose me.

Awatar użytkownika
Caoimhe
Posty: 1040
Rejestracja: 23 lip 2016, 12:51

Re: Malowanie ust

Postautor: Caoimhe » 25 maja 2020, 10:08

Przez wiele lat nie używałam szminek z powodu wady zgryzu, na części to już za mną :-) W dodatku z powodu AZS musiałam zrezygnować z różu, bronzera i rozświetlacza. Teraz ograniczam się do podkładu mineralnego, kreski na oku i koloru na ustach właśnie. Testuję różne kolory - nudes, czerwienie, nawet pomarańcze.
Najbardziej lubię klasyczną formułę pomadek, w sztyfcie. Raczej bardziej nawilżające niż matowe. Szkoda, że moje ulubione czerwienie z maca są matowe (ruby woo i lady danger) , dużo lepiej sprawdza mi się formuła amplified (mam orange neon).
Bardzo lubię też nudes z maybelline.

Używam konturówek, czasem zamiast szminki.

Awatar użytkownika
Caoimhe
Posty: 1040
Rejestracja: 23 lip 2016, 12:51

Re: Malowanie ust

Postautor: Caoimhe » 25 maja 2020, 10:10

MiamiGlow pisze:Mam taki odcień czerwieni, który w sumie bardzo mi przypasował - Boss Up Catrice. Ale trzeba go bardzo starannie nakładać i nie wyobrażam też sobie żeby nie użyć do niego konturówki, bo inaczej nie umiem konturu ust dobrze złapać. A potem boję się, że się gdzieś tym wysmaruję i będę dziwnie wyglądać. I on na pewno bardziej zwraca uwagę i też mi nie dodaje pewności siebie. Za bardzo się zastanawiam czy wciąż się trzyma jak powinien i czy rzeczywiście mi pasuje tak jak się wydawało. :brzydal:


Mam ten sam problem. Zazwyczaj używam konturówki, albo (jeśli chce delikatniejszy efekt) to wklepuje szminkę

Czułam z początku dyskomfort (i wciąż czasem czuję), kiedy noszę wyrazistą szminkę w dzień, lub do pracy. Nie chciałam, żeby ludzie postrzegali mnie jako nieprofesjonalną. Ale zdała sobie sprawę, że to tylko moje przekonanie. :brzydal:
Ostatnio zmieniony 25 maja 2020, 10:14 przez Caoimhe, łącznie zmieniany 1 raz.

Awatar użytkownika
mmd
Posty: 18
Rejestracja: 20 lut 2017, 15:44

Malowanie ust

Postautor: mmd » 25 maja 2020, 10:27

Zainspirowana tym wątkiem wymalowałam się wczoraj na wyjście na sushi Bourjois Rouge Velvet The Lipstick w odcieniu 05. Nie potrafię opisać jaki odcień czerwieni, ale chyba spoko wyglądałam :D


Wysłane z iPhone za pomocą Tapatalk
Ostatnio zmieniony 25 maja 2020, 10:27 przez mmd, łącznie zmieniany 1 raz.


Wróć do „Moda i Uroda”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 2 gości