Używki i uzależnienia

rozmowy na każdy temat w doborowym towarzystwie
Awatar użytkownika
Krwiozercza_Mysz
Posty: 117
Rejestracja: 18 maja 2020, 10:36

Re: Używki i uzależnienia

Postautor: Krwiozercza_Mysz » 23 maja 2020, 4:46

MiamiGlow pisze:zobacz cytowaną wiadomość
strawberryblonde pisze:zobacz cytowaną wiadomość
MiamiGlow pisze:Myślę, że jak najbardziej można być uzależnionym od seksu i to w złym znaczeniu. Są ludzie, którym takie coś bardzo niszczy życie. Chodzi chyba przede wszystkim o brak kontroli, czasem też rekompensowanie sobie braków itd. :)


Nigdzie nie napisalam, ze nie mozna byc uzaleznionym od seksu. Pewnie, ze mozna, ale to ekstremalne przypadki.

Źle Cię zrozumiałam. :)
Krwiozercza_Mysz pisze:W jakis sposob uzaleznilam.sie tez od.mojego meza w kwestiach komputerowych. Jesli cos sie popsuje czy jakis blad systemu to od razu go wolam bo przeciez jest informatykiem. W wiekszosci przypadkow sama bym rozwiazala problem, ale nie przeciez jest maz xp.

Kolejna moja slaboscia sa torebki. Mam ich okolo 40. Nie mam juz gdzie upchnac.

Ja w swoim ostatnim laptopie kompletnie zajechałam klawiaturę. Kupiłam nowy i na szczęście działa bez problemów, bo walka z usterkami i błędami mnie zdecydowanie frustruje. :mrgreen:
Wow, dużo torebek. Jak to ogarniasz? Przepakowujesz rzeczy, masz w nich porządek? :D


Niestety przestalam juz ogarniac. Mamy 3 duze szafy i wszedzie wysypuja sie z nich torebki, nawet pozyczylam miejsce w szafie corki, bo nie mam juz miejsca xp. Czesc wystawie albo oddam.
:twisted:

Awatar użytkownika
strawberryblonde
Posty: 121
Rejestracja: 18 maja 2020, 17:58
Ranga alternatywna: Pani Mizantrop
Lokalizacja: Sydney

Re: Używki i uzależnienia

Postautor: strawberryblonde » 23 maja 2020, 7:07

W liceum mialam faze na torebki, mialam ich grubo ponad 50-60. Obecnie moja slaboscia sa sukienki i spodnice, ktorych mam lacznie pewnie grubo ponad 200. Butow i torebek nie mam az tak duzo.
In a world of choices, I choose me.

Awatar użytkownika
Bananalama
Posty: 94
Rejestracja: 09 lip 2016, 20:25

Re: Używki i uzależnienia

Postautor: Bananalama » 23 maja 2020, 14:41

Od telefonu. Wszystko robię przez telefon :D. Utrzymuje kontakty, udzielam się w sieci, uczę się języka, robię zakupy, umawiam wizyty lekarskie.
Papierosów nie palę, alkoholu nie piję. Kawę pije tylko dla pobudzenia, bo mam bardzo niskie ciśnienie i ciężko mi się dobudzić.
http://latajacy-dom.blogspot.com
Moja przestrzeń w Internecie.

Awatar użytkownika
strawberryblonde
Posty: 121
Rejestracja: 18 maja 2020, 17:58
Ranga alternatywna: Pani Mizantrop
Lokalizacja: Sydney

Re: Używki i uzależnienia

Postautor: strawberryblonde » 23 maja 2020, 15:21

Bananalama pisze:zobacz cytowaną wiadomość
Od telefonu. Wszystko robię przez telefon :D. Utrzymuje kontakty, udzielam się w sieci, uczę się języka, robię zakupy, umawiam wizyty lekarskie.
Papierosów nie palę, alkoholu nie piję. Kawę pije tylko dla pobudzenia, bo mam bardzo niskie ciśnienie i ciężko mi się dobudzić.


Ja tez, place telefonem za zakupy, place telefonem za transport publiczny, zamawiam Ubera, zamawiam jedzenie, zamawiam zakupy spozywcze, zamawiam inne zakupy, pisze z ludzmi, jedynie na forum pisze z komputera, bo nie odpowiadaja mi zadne apki obslugujace fora internetowe.
In a world of choices, I choose me.

Awatar użytkownika
J_fly
Posty: 51
Rejestracja: 18 maja 2020, 14:19

Re: Używki i uzależnienia

Postautor: J_fly » 23 maja 2020, 17:03

Jestem uzależniona od niektórych słodyczy i kupowania kosmetyków na zapas.
Co do najpopularniejszych używek, to papierosów nigdy w życiu nie paliłam, alkoholu nie piję już dwa lata, wcześniej piłam tylko okazjonalnie, ale nie więcej, niż np. dwa kieliszki wina lub dwa drinki raz na miesiąc.
"(...) Idzie o to, że człowiek, który w głębi siebie nie kryje niespodzianki, z reguły nie bywa interesujący." - Michaił Bułhakow, "Mistrz i Małgorzata"

Awatar użytkownika
strawberryblonde
Posty: 121
Rejestracja: 18 maja 2020, 17:58
Ranga alternatywna: Pani Mizantrop
Lokalizacja: Sydney

Re: Używki i uzależnienia

Postautor: strawberryblonde » 23 maja 2020, 17:48

J_fly pisze:zobacz cytowaną wiadomość
Jestem uzależniona od niektórych słodyczy i kupowania kosmetyków na zapas.
Co do najpopularniejszych używek, to papierosów nigdy w życiu nie paliłam, alkoholu nie piję już dwa lata, wcześniej piłam tylko okazjonalnie, ale nie więcej, niż np. dwa kieliszki wina lub dwa drinki raz na miesiąc.


Odzwyczailam sie od kupowania na zapas kiedy przyszlo mi sie przeprowadzac na drugi koniec swiata z jedna walizka i tyyyle rzeczy musialam porozdawac/wyrzucic, ze szok. Wiec juz zadnych zapasow nie robie, mimo, ze zadnych przeprowadzek nie mam w planach.
In a world of choices, I choose me.

Awatar użytkownika
J_fly
Posty: 51
Rejestracja: 18 maja 2020, 14:19

Re: Używki i uzależnienia

Postautor: J_fly » 23 maja 2020, 19:52

strawberryblonde pisze:zobacz cytowaną wiadomość
J_fly pisze:zobacz cytowaną wiadomość
Jestem uzależniona od niektórych słodyczy i kupowania kosmetyków na zapas.
Co do najpopularniejszych używek, to papierosów nigdy w życiu nie paliłam, alkoholu nie piję już dwa lata, wcześniej piłam tylko okazjonalnie, ale nie więcej, niż np. dwa kieliszki wina lub dwa drinki raz na miesiąc.


Odzwyczailam sie od kupowania na zapas kiedy przyszlo mi sie przeprowadzac na drugi koniec swiata z jedna walizka i tyyyle rzeczy musialam porozdawac/wyrzucic, ze szok. Wiec juz zadnych zapasow nie robie, mimo, ze zadnych przeprowadzek nie mam w planach.

Też kiedyś miałam czas częstych przeprowadzek i faktycznie nie miałam wtedy wielu rzeczy.
Teraz usprawiedliwiam się tym, że i tak wszystko zużywam :)
"(...) Idzie o to, że człowiek, który w głębi siebie nie kryje niespodzianki, z reguły nie bywa interesujący." - Michaił Bułhakow, "Mistrz i Małgorzata"

Awatar użytkownika
mon_cherry
Posty: 135
Rejestracja: 18 maja 2020, 16:37
Ranga alternatywna: Secret.
Lokalizacja: Essex
Kontaktowanie:

Re: Używki i uzależnienia

Postautor: mon_cherry » 23 maja 2020, 20:11

J_fly pisze:
strawberryblonde pisze:zobacz cytowaną wiadomość
J_fly pisze:zobacz cytowaną wiadomość
Jestem uzależniona od niektórych słodyczy i kupowania kosmetyków na zapas.
Co do najpopularniejszych używek, to papierosów nigdy w życiu nie paliłam, alkoholu nie piję już dwa lata, wcześniej piłam tylko okazjonalnie, ale nie więcej, niż np. dwa kieliszki wina lub dwa drinki raz na miesiąc.


Odzwyczailam sie od kupowania na zapas kiedy przyszlo mi sie przeprowadzac na drugi koniec swiata z jedna walizka i tyyyle rzeczy musialam porozdawac/wyrzucic, ze szok. Wiec juz zadnych zapasow nie robie, mimo, ze zadnych przeprowadzek nie mam w planach.

Też kiedyś miałam czas częstych przeprowadzek i faktycznie nie miałam wtedy wielu rzeczy.
Teraz usprawiedliwiam się tym, że i tak wszystko zużywam :)

Mam tak samo

Awatar użytkownika
AnnaVanDort
Posty: 38
Rejestracja: 18 maja 2020, 22:25

Re: Używki i uzależnienia

Postautor: AnnaVanDort » 24 maja 2020, 2:19

MiamiGlow pisze:zobacz cytowaną wiadomość
Jesteście od czegoś uzależnieni? Papierosy, kawa, słodycze, Internet, cokolwiek? Denerwuje Was to czy uważacie, że w niektórych używkach nie ma nic złego?

Ja nigdy nawet nie próbowałam palić papierosów i nie wiem czemu ludzie to robią (może właśnie dlatego, że nie próbowałam :mrgreen: :mrgreen: ). Widzę same minusy. Do alkoholu też raczej podchodzę z rezerwą. Okazjonalnie nie mam nic przeciwko, ale nie lubię upijania się i tego jak traktuje się picie w polskiej kulturze. Bez Internetu nie wyobrażam sobie życia, bo wiąże się z nim wszytko. Praca, rozrywka, źródło informacji itd. Zauważyłam też, że czasem trudno mi się oderwać od telefonu i możliwe, że jest to jakieś uzależnienie. :shock: Słodycze mnie nie biorą. Nasiona słonecznika już tak. Ale to po prostu jedna z tych rzeczy, które "łatwo zacząć, trudno skończyć". :brzydal:


Chyba jestem uzależniona od muzyki i Internetu :D ale tylko tego komputerowego, bo strasznie rzadko wchodzę na coś w telefonie, nie licząc Instagrama. Według statystyk spędzam na Insta średno 14 minut dziennie, więc chyba jest ok. Ale jak jestem poza domem, to nie tęsknie za przeglądaniem stron czy coś. Najczęściej używam Messengera i JakDojade.

Fajki mnie nie wciągnęły. Ale jestem uzależniona od koncertowego/pubowego/podróżniczego klimatu :brzydal: Imprezowania nie stylu sukieneczka i szpileczki :brzydal: Piwa, wódki czy bucha nigdy nie odmawiam. Ogólnie porwało mnie też życie towarzyskie, a kiedyś byłam introwertykiem, ale taki mega mega. Zaczęło mnie ,,nosić'' jakoś od czasów licealnych, ale dopiero od paru lat finansowo mogę sobie na wiele pozwolić (mimo że kokosów nie zarabiam). Ogólnie jak mam czas i hajs to się szlajam gdzieniegdzie, ze znajomymi, z przyjaciółką lub sama :D Lubię jeździć na spotkania z ludźmi, którzy mnie inspirują/których szanuję/na koncerty ulubionych czy nowych bandów. Ale w domu też lubię siedzieć i cała ta sytuacja z Koronowirusem nie była jakaś zła pod tym względem. Zawsze sobie coś wynajduję do roboty. Jak coś mnie zainteresuje, to kupuję bilet, ew. rezerwuję hotel i jadę w ciemno. (Heh, ,,w ciemno'' to ciężko, mając internety czy mózg ciężko się zgubić).
I've been diagnosed with a type of amnesia where I deny the existence of certain 80's bands.
There is no cure.

Awatar użytkownika
MiamiGlow
Posty: 162
Rejestracja: 18 maja 2020, 17:19

Re: Używki i uzależnienia

Postautor: MiamiGlow » 24 maja 2020, 17:20

J_fly pisze:zobacz cytowaną wiadomość
Jestem uzależniona od niektórych słodyczy i kupowania kosmetyków na zapas.

Ja mały zapas zawsze mam, bo inaczej zapominam coś kupić albo wpadam w chaos zakupowy. Zawsze trzymam w zapasie pomadki ochronne do ust, płyny do demakijażu oczu, pasty do zębów i odżywki do włosów. Ale na pewno to jest ryzykowne, bo można stracić kontrolę i na przykład otwierać potem kilka kosmetyków na raz bez żadnego uzasadnienia i sensu. :mrgreen:
niech Twoje sny będą cudowne jak żywy świat
gdzie w kępie mchu
kosmate ćmy
myją swe skrzydła kroplą rosy

Awatar użytkownika
mon_cherry
Posty: 135
Rejestracja: 18 maja 2020, 16:37
Ranga alternatywna: Secret.
Lokalizacja: Essex
Kontaktowanie:

Używki i uzależnienia

Postautor: mon_cherry » 24 maja 2020, 19:20

Ja nie mam problemu z tym otwieraniem. Gdzie indziej trzymam zapasy. Otwieram kosmetyk i zużywam. Potem biore sie za następny. Prowadzę tez zapiski. Kiedy co otwarte zostało :)
Lubię miec to pod kontrola.

Ale sama juz postanowiłam kupować tylko to czego nie mam w zapasie. Jednak rok temu popłynęłam za bardzo.
Miałam Ok 200 kosmetykow na chacie. :) wydałam ładna sumkę na to.

Cieszy mnie to, ze sie ogarnelam w pore.

Ale nadal mam mały zapasik w domku :)
Tylko porównując ten rok do poprzedniego jesli chodzi o zakupy to faktycznie widze ogromna różnice :)
Ostatnio zmieniony 24 maja 2020, 19:20 przez mon_cherry, łącznie zmieniany 1 raz.

Awatar użytkownika
strawberryblonde
Posty: 121
Rejestracja: 18 maja 2020, 17:58
Ranga alternatywna: Pani Mizantrop
Lokalizacja: Sydney

Re: Używki i uzależnienia

Postautor: strawberryblonde » 25 maja 2020, 3:58

MiamiGlow pisze:Ja mały zapas zawsze mam, bo inaczej zapominam coś kupić albo wpadam w chaos zakupowy. Zawsze trzymam w zapasie pomadki ochronne do ust, płyny do demakijażu oczu, pasty do zębów i odżywki do włosów. Ale na pewno to jest ryzykowne, bo można stracić kontrolę i na przykład otwierać potem kilka kosmetyków na raz bez żadnego uzasadnienia i sensu. :mrgreen:


To ja kupuje nowe opakowanie kosmetyku, kiedy starego zostaje mi ok. 10-15% pojemnosci i jestem pewna, ze chce po raz kolejny kupic ten produkt, a nie sprobowac czegos innego. Wyjatkiem sa tusze do rzes, mam jeden otwarty i obecnie dwa w zapasie.
In a world of choices, I choose me.

Awatar użytkownika
J_fly
Posty: 51
Rejestracja: 18 maja 2020, 14:19

Re: Używki i uzależnienia

Postautor: J_fly » 25 maja 2020, 8:02

mon_cherry pisze:zobacz cytowaną wiadomość
Ja nie mam problemu z tym otwieraniem. Gdzie indziej trzymam zapasy. Otwieram kosmetyk i zużywam. Potem biore sie za następny. Prowadzę tez zapiski. Kiedy co otwarte zostało :)
Lubię miec to pod kontrola.

Ale sama juz postanowiłam kupować tylko to czego nie mam w zapasie. Jednak rok temu popłynęłam za bardzo.
Miałam Ok 200 kosmetykow na chacie. :) wydałam ładna sumkę na to.

Cieszy mnie to, ze sie ogarnelam w pore.

Ale nadal mam mały zapasik w domku :)
Tylko porównując ten rok do poprzedniego jesli chodzi o zakupy to faktycznie widze ogromna różnice :)

Też nie mam problemu z otwieraniem. Z zapasów korzystam, jak zużyję poprzedni produkt i nigdy nie mam otwartych kilku rzeczy - jedynym wyjątkiem są szampony, mam 3 otwarte, bo szukałam takiego, po którym nie będzie mnie swędziała głowa. Teraz zużyję je do prania ręcznego, mycia podłogi i moczenia stóp :brzydal:
W zapasie zawsze muszę mieć żele pod prysznic, wodę różaną, płyn micelarny, płynny eyeliner, puder w kamieniu i kremy do rąk (inne rzeczy też, ale to mój żelazny zestaw).
"(...) Idzie o to, że człowiek, który w głębi siebie nie kryje niespodzianki, z reguły nie bywa interesujący." - Michaił Bułhakow, "Mistrz i Małgorzata"

Awatar użytkownika
mon_cherry
Posty: 135
Rejestracja: 18 maja 2020, 16:37
Ranga alternatywna: Secret.
Lokalizacja: Essex
Kontaktowanie:

Re: Używki i uzależnienia

Postautor: mon_cherry » 25 maja 2020, 12:19

J_fly pisze:
mon_cherry pisze:zobacz cytowaną wiadomość
Ja nie mam problemu z tym otwieraniem. Gdzie indziej trzymam zapasy. Otwieram kosmetyk i zużywam. Potem biore sie za następny. Prowadzę tez zapiski. Kiedy co otwarte zostało :)
Lubię miec to pod kontrola.

Ale sama juz postanowiłam kupować tylko to czego nie mam w zapasie. Jednak rok temu popłynęłam za bardzo.
Miałam Ok 200 kosmetykow na chacie. :) wydałam ładna sumkę na to.

Cieszy mnie to, ze sie ogarnelam w pore.

Ale nadal mam mały zapasik w domku :)
Tylko porównując ten rok do poprzedniego jesli chodzi o zakupy to faktycznie widze ogromna różnice :)

Też nie mam problemu z otwieraniem. Z zapasów korzystam, jak zużyję poprzedni produkt i nigdy nie mam otwartych kilku rzeczy - jedynym wyjątkiem są szampony, mam 3 otwarte, bo szukałam takiego, po którym nie będzie mnie swędziała głowa. Teraz zużyję je do prania ręcznego, mycia podłogi i moczenia stóp :brzydal:
W zapasie zawsze muszę mieć żele pod prysznic, wodę różaną, płyn micelarny, płynny eyeliner, puder w kamieniu i kremy do rąk (inne rzeczy też, ale to mój żelazny zestaw).

Ja akurat szamponów mam sporo otwartych ale uzywam z córa :)

Pamietam problem ze skóra głowy. Ale znalazłam idealne szampony które zawsze mam w domu. Wiem jaki składnik mi nie służy i pomimo, ze szampony zachwalane, bardzo bym chciała wypróbować to nie kupuje.

Awatar użytkownika
J_fly
Posty: 51
Rejestracja: 18 maja 2020, 14:19

Re: Używki i uzależnienia

Postautor: J_fly » 25 maja 2020, 15:12

mon_cherry pisze:zobacz cytowaną wiadomość
J_fly pisze:
mon_cherry pisze:zobacz cytowaną wiadomość
Ja nie mam problemu z tym otwieraniem. Gdzie indziej trzymam zapasy. Otwieram kosmetyk i zużywam. Potem biore sie za następny. Prowadzę tez zapiski. Kiedy co otwarte zostało :)
Lubię miec to pod kontrola.

Ale sama juz postanowiłam kupować tylko to czego nie mam w zapasie. Jednak rok temu popłynęłam za bardzo.
Miałam Ok 200 kosmetykow na chacie. :) wydałam ładna sumkę na to.

Cieszy mnie to, ze sie ogarnelam w pore.

Ale nadal mam mały zapasik w domku :)
Tylko porównując ten rok do poprzedniego jesli chodzi o zakupy to faktycznie widze ogromna różnice :)

Też nie mam problemu z otwieraniem. Z zapasów korzystam, jak zużyję poprzedni produkt i nigdy nie mam otwartych kilku rzeczy - jedynym wyjątkiem są szampony, mam 3 otwarte, bo szukałam takiego, po którym nie będzie mnie swędziała głowa. Teraz zużyję je do prania ręcznego, mycia podłogi i moczenia stóp :brzydal:
W zapasie zawsze muszę mieć żele pod prysznic, wodę różaną, płyn micelarny, płynny eyeliner, puder w kamieniu i kremy do rąk (inne rzeczy też, ale to mój żelazny zestaw).

Ja akurat szamponów mam sporo otwartych ale uzywam z córa :)

Pamietam problem ze skóra głowy. Ale znalazłam idealne szampony które zawsze mam w domu. Wiem jaki składnik mi nie służy i pomimo, ze szampony zachwalane, bardzo bym chciała wypróbować to nie kupuje.

U mnie wszystkie powodują swędzenie. Teraz testuję kostkę Dove. Było ok, ale teraz znowu się zaczyna. W tym tyg. powinna mi przyjść naturalna niebieska glinka bajkalska i liczę, że mi pomoże.
"(...) Idzie o to, że człowiek, który w głębi siebie nie kryje niespodzianki, z reguły nie bywa interesujący." - Michaił Bułhakow, "Mistrz i Małgorzata"

Awatar użytkownika
strawberryblonde
Posty: 121
Rejestracja: 18 maja 2020, 17:58
Ranga alternatywna: Pani Mizantrop
Lokalizacja: Sydney

Re: Używki i uzależnienia

Postautor: strawberryblonde » 25 maja 2020, 15:28

J_fly pisze:U mnie wszystkie powodują swędzenie. Teraz testuję kostkę Dove. Było ok, ale teraz znowu się zaczyna. W tym tyg. powinna mi przyjść naturalna niebieska glinka bajkalska i liczę, że mi pomoże.


Juz od dawna planuje pod wplywem forum kupic kostke Dove i znowu zapomnialam :banghead:
In a world of choices, I choose me.

Awatar użytkownika
MiamiGlow
Posty: 162
Rejestracja: 18 maja 2020, 17:19

Re: Używki i uzależnienia

Postautor: MiamiGlow » 25 maja 2020, 15:34

Nigdy nie miałam problemów ze skórą głowy, mogę nałożyć cokolwiek i jest ok. Ale otworzyłam teraz trochę za dużo odżywek naraz, bo właśnie przestałam panować nad zapasami. :roll:
Choć przy moich włosach i tak szybko się zużyje. :brzydal:
niech Twoje sny będą cudowne jak żywy świat
gdzie w kępie mchu
kosmate ćmy
myją swe skrzydła kroplą rosy

Awatar użytkownika
strawberryblonde
Posty: 121
Rejestracja: 18 maja 2020, 17:58
Ranga alternatywna: Pani Mizantrop
Lokalizacja: Sydney

Re: Używki i uzależnienia

Postautor: strawberryblonde » 25 maja 2020, 15:45

MiamiGlow pisze:zobacz cytowaną wiadomość
Nigdy nie miałam problemów ze skórą głowy, mogę nałożyć cokolwiek i jest ok. Ale otworzyłam teraz trochę za dużo odżywek naraz, bo właśnie przestałam panować nad zapasami. :roll:
Choć przy moich włosach i tak szybko się zużyje. :brzydal:


To ja mam otwarte dwa szampony i dwie odzywki - moje standardowe Joico i tansze Monday, ktore kupilam z uwagi na siedzenie w domu, ktore mnie bardzo zniecheca do uzywania drogich kosmetykow.
In a world of choices, I choose me.

Awatar użytkownika
MiamiGlow
Posty: 162
Rejestracja: 18 maja 2020, 17:19

Re: Używki i uzależnienia

Postautor: MiamiGlow » 25 maja 2020, 15:57

strawberryblonde pisze:zobacz cytowaną wiadomość
MiamiGlow pisze:zobacz cytowaną wiadomość
Nigdy nie miałam problemów ze skórą głowy, mogę nałożyć cokolwiek i jest ok. Ale otworzyłam teraz trochę za dużo odżywek naraz, bo właśnie przestałam panować nad zapasami. :roll:
Choć przy moich włosach i tak szybko się zużyje. :brzydal:


To ja mam otwarte dwa szampony i dwie odzywki - moje standardowe Joico i tansze Monday, ktore kupilam z uwagi na siedzenie w domu, ktore mnie bardzo zniecheca do uzywania drogich kosmetykow.

Ja testuję szampon i odżywkę Balea blond do lekkiego rozjaśniania włosów. Naturalnie mam ciemny blond albo jasny brąz, ciężko powiedzieć (a czasem rudawy albo złotawy, każde światło daje inny kolor :shock:). Mam też otwarty jakiś zwykły tani szampon Naturia. Z odżywek Kallos Mango, Garnier oliwkowy, jeszcze jakaś inna balea z olejkiem, Garnier Fructis pomarańczowy (?), proteinowa Nivea (?)... Nawet nie pamiętam nazw. :mrgreen: Ale włosy kręcone bez odżywek nie dadzą rady, może to mnie trochę usprawiedliwia. :D
niech Twoje sny będą cudowne jak żywy świat
gdzie w kępie mchu
kosmate ćmy
myją swe skrzydła kroplą rosy

Awatar użytkownika
strawberryblonde
Posty: 121
Rejestracja: 18 maja 2020, 17:58
Ranga alternatywna: Pani Mizantrop
Lokalizacja: Sydney

Re: Używki i uzależnienia

Postautor: strawberryblonde » 25 maja 2020, 16:29

MiamiGlow pisze:Ja testuję szampon i odżywkę Balea blond do lekkiego rozjaśniania włosów. Naturalnie mam ciemny blond albo jasny brąz, ciężko powiedzieć (a czasem rudawy albo złotawy, każde światło daje inny kolor :shock:). Mam też otwarty jakiś zwykły tani szampon Naturia. Z odżywek Kallos Mango, Garnier oliwkowy, jeszcze jakaś inna balea z olejkiem, Garnier Fructis pomarańczowy (?), proteinowa Nivea (?)... Nawet nie pamiętam nazw. :mrgreen: Ale włosy kręcone bez odżywek nie dadzą rady, może to mnie trochę usprawiedliwia. :D


Z Kallosa mi nigdy nic nie pasowalo, z Fructisa mialam pare lat temu serie chyba winogronowa, bez szalu. Jedynie kosmetyki Joico naprawde mnie zadowalaja dzialaniem, no i te nowe Monday tez sa ok, ale mam wrazenie, ze po niecalych 2 miesiacach codziennego uzywania moje wlosy inaczej na nie juz reaguja i sa jakby troche bardziej przyklapniete, niz zwykle.
In a world of choices, I choose me.


Wróć do „Luźne dyskusje”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 2 gości