Czy "kosmetyczny święty graal" istnieje?

Awatar użytkownika
neeya
Posty: 31
Rejestracja: 18 maja 2020, 16:21

Re: Czy "kosmetyczny święty graal" istnieje?

Postautor: neeya » 23 maja 2020, 9:05

strawberryblonde pisze:zobacz cytowaną wiadomość
neeya pisze:zobacz cytowaną wiadomość
ze złuszczających to ja uwielbiam Lynię z kwasem migdałowym. w ogóle u mnie najlepiej spisuje się kwas migdałowy właśnie, glikolowego wręcz nie znoszę (poza jednym wyjątkiem - ampułkami Vichy, te robią mi cuda *noniewiemjaktomożliwe*). lubię też lactic acid od czasu do czasu sobie zaaplikować na moje polisz ryło, też dobrze robi. ale Lynia to życie, pięknie odnawia skórę :love:


Ehhh, u mnie niestety nie ma Vichy, o Lynii nie wspomne, a wyglada bardzo kuszaco.
Z kwasem migdalowym mialam tylko to slynne zielone serum Bielendy, lubilam je zawsze.

też je bardzo lubiłam, ale nie używałam już dobrych parę lat. i jakoś nie kusi mnie wcale, by kupić znów, bo jest tyle nowości do wypróbowania, że szkoda czasu i pieniędzy na przebrzmiałe klasyki :brzydal:

z tanich a fajnych: złoty peeling Fitokosmetik:
Obrazek
taniutki, a jaki fajny :love: no i krwawe serum z TO bardzo lubię, to chyba jedyny ich kosmetyk, do którego wracam regularnie.

Awatar użytkownika
strawberryblonde
Posty: 136
Rejestracja: 18 maja 2020, 17:58
Ranga alternatywna: Pani Mizantrop
Lokalizacja: Sydney

Re: Czy "kosmetyczny święty graal" istnieje?

Postautor: strawberryblonde » 23 maja 2020, 9:22

To ja z TO bardzo lubie serum hialuronowe, retinoid w emulsji, lubilam (bo wycofali...) serum z kwasem salicylowym, ostatnio robie kolejne podejscie do niacynamidu, mam zamiar uparcie uzywac go przez 2-3 miesiace i zobaczyc, czy cos daje. Krwawy peeling bardzo bym chciala wyprobowac, ale w Australii takie stezenie kwasow jest niedozwolone i zaden sklep tutaj nie ma go w ofercie, a zagraniczne sklepy go nie wysla tutaj.
In a world of choices, I choose me.

Awatar użytkownika
Axis mundi
Posty: 878
Rejestracja: 21 lip 2016, 14:19
Lokalizacja: na osi świata

Re: Czy "kosmetyczny święty graal" istnieje?

Postautor: Axis mundi » 23 maja 2020, 12:46

No, nic z tego nie wyczerpuje znamion świętego Graala. Cyt. Caoimhe
Caoimhe pisze:zobacz cytowaną wiadomość
Czy w ogóle istnieje idealny kosmetyk dla każdej z nas?

A już na pewno nie kwasy, bo ostatnia rzecz, którą można o nich powiedzieć, to że są idealne dla każdego.
Cała ta rozmowa (od wąkrotki w dół) powinna znaleźć się tutaj: Kosmetyki | Hity, kity i poszukiwania. To idealny dla niej wątek (też ze świętograalowymi elementami) ;)
Ostatnio zmieniony 23 maja 2020, 12:52 przez Axis mundi, łącznie zmieniany 3 razy.
Obrazek

Ewelonka77
BAN
Posty: 3
Rejestracja: 26 cze 2020, 18:50

Re: Czy "kosmetyczny święty graal" istnieje?

Postautor: Ewelonka77 » 26 cze 2020, 22:01

Jeśli waszą zmorą są uporczywe niedoskonałości cery to gorąco polecam wam krem z kwasem laktobionowym od marki SPAM- mogą go używać osoby praktycznie z każdym rodzajem trądziku :) Jest skuteczny i to najważniejsze :)
Ostatnio zmieniony 27 cze 2020, 13:50 przez SALIX, łącznie zmieniany 1 raz.

diss.solved
Posty: 22
Rejestracja: 21 lip 2020, 12:59

Re: Czy "kosmetyczny święty graal" istnieje?

Postautor: diss.solved » 31 lip 2020, 16:30

O rany, temat dla mnie tak bardzo!

Ciągle szukam lepszego (tego samego, co jest wrogiem dobrego). Kiedy już znajduję mój ideał i nie odstawiam go dla przypadkowej nowości, to mi go wycofują. A jeśli go zdradzę z innym kosmetykiem, to po powrocie odkrywam, że albo przeformułowali skład, albo to moja cera / włosy / węch / gust zmieniły się tak, że nie jestem w stanie graala używać. I takich historii mam dziesiątki.

Mam takie wąziutkie grono kosmetyków, których używam od dłuższego czasu i których jeszcze nie zmieniono ani nie zaprzestano produkcji. I im jestem starsza, tym mniej mi się chce kombinować i szukać. To jest fajne, kiedy robi się to z ciekawości, a nie dlatego, że np. każdy dostępny krem uczula albo nie nawilża. Na pewno są to pomadka rumiankowa Alterra, tusz L'Oreal VML fioletowy, henna Refectocil, krem wielofunkcyjny Miya (ten niebieski) i serum ANR Estee Lauder. Aa, i szminki MAC. Tyle. Idealnego podkładu chyba będę szukać już zawsze :lol:

Uniwersalnego kosmetycznego świętego Graala oprócz wypoczynku i nawodnienia nie ma. Alergie, typy kolorystyczne, skręty włosa, pH i inne okoliczności na to nie pozwalają ;)


Wróć do „Moda i Uroda”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość