Czy "kosmetyczny święty graal" istnieje?

Awatar użytkownika
Caoimhe
Posty: 1102
Rejestracja: 23 lip 2016, 12:51

Czy "kosmetyczny święty graal" istnieje?

Postautor: Caoimhe » 22 gru 2019, 21:36

Hej :hi:

Przeglądając moje kosmetyczne zbiory zaczęłam się zastanawiać, czy w ogóle istnieje uniwersalny kosmetyczny złoty Graal? Mam masę kosmetyków, zarówno kolorówki, jak i pielęgnacji, na przestrzeni lat wydawało mi się, że znalazłam swoje idealne, ulubione produkty. Ale zawsze szukałam dalej, bo "może jest coś lepszego", więc kupowałam i testowałam dalej. Część produktów świetnie mi się sprawdza w określone dni w inne tak średnio. Niektóre musiałam porzucić, bo moje potrzeby się zmieniły, albo produkt został wycofany. Ale nawet kiedy mam już swoją "bazę" to oglądają filmiki na yt mam ochotę testować np. nowy podkład, albo rozświetlacz, choć te które mam są świetne i sprawdzają się.

Czy w ogóle istnieje idealny kosmetyk dla każdej z nas?
Czy nie mamy wygórowanych, wyimaginowanych oczekiwań?
Czy dalej czujecie potrzebę testowania, nawet jeśli macie swoich ulubieńców?
Czy czasem wracacie do zapomnianych ulubieńców i lubicie je dalej?

Jakie są Wasze przemyślenia? :-)

Awatar użytkownika
Axis mundi
Posty: 891
Rejestracja: 21 lip 2016, 14:19
Lokalizacja: na osi świata

Re: Czy "kosmetyczny święty graal" istnieje?

Postautor: Axis mundi » 23 gru 2019, 13:06

Caoimhe pisze:zobacz cytowaną wiadomość
Czy w ogóle istnieje idealny kosmetyk dla każdej z nas?

Nie. Nie istnieje nawet idealny kosmetyk tylko dla jednej z nas, bo skóra zmienia swoje potrzeby razem z wiekiem, cyklem, schorzeniami dermatologicznymi, warunkami zewnętrznymi itd. Święty Graal nie istnieje, istnieją tylko bardziej lub mniej odpowiadające aktualnym potrzebom skóry mieszanki składników.
Ostatnio zmieniony 23 gru 2019, 13:07 przez Axis mundi, łącznie zmieniany 2 razy.
Obrazek

Awatar użytkownika
ktrzn
Posty: 5689
Rejestracja: 10 lip 2016, 20:20

Re: Czy "kosmetyczny święty graal" istnieje?

Postautor: ktrzn » 27 gru 2019, 16:53

Ja się przywiązuję i jak już znajde coś co mi w 100% odpowiada w większości kategorii to nie zmieniam, tylko kupuję kolejną i kolejną sztukę tego samego.

ale nie jest też tak, że nie oglądam jutuba, bo a to coś wycofają, a to zmienią formułę. No i dochodzi kwestia zapachów. Sa takie kategorie - głównie produkty do mycia ciała, balsamy i masła, gdzie lubię mieć 3-4 w różnych zapach otwarte i tu się nie przywiązuję. Kupuję sporo i w sumie pilnuję tylko, żeby ich liczba była raczej jedno niż dwucyfrowa. Chyba, że coś akurat intensywnie testuję - tak było jak powszechne stały się pianki. Często jest też tak, że nie mam dużych wymagań wobec kosmetyku - tak jest z randomowymi tonikami, wtedy też chętnie potestuję nowości.

Miałam etap testowania wszystkiego. jedyne co fajnie się testuje to cienie do akcentów kolorystycznych. a tak to z musu. jak coś wycofują albo zmieniają

Gdybym dążyła do znalezienia jednego kremu pewnie kupiłabym ileś nieoptymalnych bez sensu. a tak mam dwa-trzy zależnie od potrzeb. jest kilka produktów kilku marek benton, alpha h, dr g czy caronlab Australia, że kupuję na zapas gdzieś od dwóch lat i na nic innego nie patrzę. tak samo jest z podkładami - mam zawsze na stanie ze dwa mineralne, krem bb i taki bardziej klasyczny. Plus rzeczy to rozjaśniania i dostosowywania koloru. a, maseczek w płacie dużo mi schodzi mam ulubione ale też lubię nowe. korektory czy pudry też tak po trzy lub cztery ale nie dlatego, ze któryś gorszy. są do czegoś innego

dojście do tego o co mi chodzi zajęło 5 czy 6 lat. teraz w większości kategorii kupuję te same produkty, ale i tak wiecznie coś namącą. staram się kupować na zapas jak coś lubię, bo wiecznie coś wycofują albo majstrują

ten temat jest sprzed prawie dwóch lat i jak tak patrzę to całe dwa lata olejuję śliwką i kokosem, zużyłam po kilka opakowań większości produktów, jestem w trakcie trzeciej lush life, wosk do brwi ten sam. niewiele by doszło. także u mnie chyba tak od dwóch lat większa stabilizacja
viewtopic.php?f=9&t=177

myślę, że dochodzi kwestia, że mi nigdy zakupy jakoś humoru nie poprawiały. jak mam dużo roboty to się w ogóle nad tym nie zastanawiam i kupuję sprawdzone rzeczy. chyba tylko testowanie nowych zapachów perfum, myjadeł, nawilżaczy do ciała to mi się chyba nigdy nie znudzi :brzydal: perfum też już mam swoją stałą dziesiątkę czy tam dwunastkę, bo nie mam wyobrażanienia czego jeszcze mogłabym szukać. ale jak na coś ciekawego trafię pewnie kupię
Ostatnio zmieniony 27 gru 2019, 16:55 przez ktrzn, łącznie zmieniany 2 razy.

Awatar użytkownika
Kumiho
Posty: 3928
Rejestracja: 08 lip 2016, 22:36
Ranga alternatywna: Zła Kobieta
Lokalizacja: Bazelsztad :P

Re: Czy "kosmetyczny święty graal" istnieje?

Postautor: Kumiho » 28 gru 2019, 0:38

Mam kilka takich kosmetyków idealnych ale nie zawsze mnie to powstrzymuje przed próbowanie nowych rzeczy, szczególnie w kolorówce.

W pielęgnacji mam kilka produktów, które spełniają wszystkie moje wymagania i nie szukam dalej ale nie zakładam, że kiedyś mi się nie odmieni. Dużo moich pielęgnacyjnych ideałów np poszło do kosza po chorobie ponad piec lat temu, zmieniła mi się cera i smuteczek, bo cześć produktów po prostu przestała spełniać moje potrzeby. Ostatnio w dostawkę poszedł mój szampon idealny, bo wraz z krajem zamieszkania moje włosy oszalały od innej wody. Wierzę, że takie kosmetyczne HG są ale w wielu przypadkach raczej są dla mnie ideałami na ten konkretny czas.
The shade, the shade of it all.

Jak pisać NA SZARO?

Awatar użytkownika
mcglynn.walton
Posty: 4
Rejestracja: 15 sty 2020, 14:14

Re: Czy "kosmetyczny święty graal" istnieje?

Postautor: mcglynn.walton » 15 sty 2020, 14:18

Bardzo ciekawy, dziękuje.

emeraldlady
Posty: 4
Rejestracja: 29 sty 2020, 10:41

Re: Czy "kosmetyczny święty graal" istnieje?

Postautor: emeraldlady » 29 sty 2020, 10:45

Może w kolejnym wieku :)

Awatar użytkownika
Kumiho
Posty: 3928
Rejestracja: 08 lip 2016, 22:36
Ranga alternatywna: Zła Kobieta
Lokalizacja: Bazelsztad :P

Re: Czy "kosmetyczny święty graal" istnieje?

Postautor: Kumiho » 29 sty 2020, 15:05

mcglynn.walton pisze:zobacz cytowaną wiadomość
Bardzo ciekawy, dziękuje.


Za co dziękujesz spamerze?
The shade, the shade of it all.

Jak pisać NA SZARO?

Awatar użytkownika
MiamiGlow
Posty: 162
Rejestracja: 18 maja 2020, 17:19

Re: Czy "kosmetyczny święty graal" istnieje?

Postautor: MiamiGlow » 21 maja 2020, 14:55

Nie jestem w sumie jakaś bardzo wymagająca jeśli chodzi o kosmetyki. Lubię testować nowe, ale nigdy nie byłam zafiksowana na punkcie znalezienia tego idealnego. Najbardziej uniwersalny jest dla mnie chyba żel aloesowy i olejki, które można sobie używać w różnych sytuacjach. :)
niech Twoje sny będą cudowne jak żywy świat
gdzie w kępie mchu
kosmate ćmy
myją swe skrzydła kroplą rosy

Awatar użytkownika
mon_cherry
Posty: 188
Rejestracja: 18 maja 2020, 16:37
Ranga alternatywna: Secret.
Lokalizacja: Essex
Kontaktowanie:

Re: Czy "kosmetyczny święty graal" istnieje?

Postautor: mon_cherry » 21 maja 2020, 15:13

Ja mam kilka kosmetykow do których wrócę z chęcią. Ale ciagle jestem na etapie nowosci.



Za to jesli uzywam czegos co mnie uczuli, zle wpływa na moja cerę to stosuje hydrolat + olej. Sprawdzony sposób aby wyciszyć moja skore, szybko wraca do „zdrowia” :)

Mam ulubione szampony i odzywki które zawsze sa w łazience.
Chociaż co jakis czas kupuje cos nowego :)


Jestem tez zdania, ze kosmetyk dzisiaj spełnia nasze oczekiwania ale za rok, dwa, dziesięć nasza skóra moze potrzebować czegos innego. :)

Awatar użytkownika
strawberryblonde
Posty: 136
Rejestracja: 18 maja 2020, 17:58
Ranga alternatywna: Pani Mizantrop
Lokalizacja: Sydney

Re: Czy "kosmetyczny święty graal" istnieje?

Postautor: strawberryblonde » 21 maja 2020, 15:47

Mam kilka ulubionych kosmetykow, ale nie nazwalabym ich idealnymi.
Jesli chodzi o perfumy, to bardzo szybko mi sie nudza, nie wyobrazam sobie uzywania latami tego samego zapachu.
Z kolei w pielegnacji, zwlaszcza jesli chodzi o kosmetyki o konkretnym przeznaczeniu (sera, kuracje punktowe itp) skupiam sie raczej na skladnikach - np. wiem, ze sluzy mi kwas salicylowy, a popularny ostatnio glikolowy nie, wiec wybieram kosmetyki, ktore maja go w skladzie. Poza tym oczar, kwas hialuronowy, aloes. Nie trzymam sie kurczowo tych samych produktow, dopasowuje pielegnacje do pory roku i aktualnego stanu cery. W makijazu mam swoich ulubiencow, ktorych trzymam sie juz jakis czas, ale nadal jestem otwarta na eksperymenty i testowanie nowosci.
Ostatnio zmieniony 21 maja 2020, 15:47 przez strawberryblonde, łącznie zmieniany 1 raz.
In a world of choices, I choose me.

Awatar użytkownika
neeya
Posty: 31
Rejestracja: 18 maja 2020, 16:21

Re: Czy "kosmetyczny święty graal" istnieje?

Postautor: neeya » 21 maja 2020, 18:15

święty graal istnieje, ale nie jest to konkretny kosmetyk, a składnik: wąkrotka azjatycka. kocham <3

Awatar użytkownika
MiamiGlow
Posty: 162
Rejestracja: 18 maja 2020, 17:19

Re: Czy "kosmetyczny święty graal" istnieje?

Postautor: MiamiGlow » 22 maja 2020, 16:05

neeya pisze:zobacz cytowaną wiadomość
święty graal istnieje, ale nie jest to konkretny kosmetyk, a składnik: wąkrotka azjatycka. kocham <3

A co to robi i czemu robi to aż tak dobrze? :)
niech Twoje sny będą cudowne jak żywy świat
gdzie w kępie mchu
kosmate ćmy
myją swe skrzydła kroplą rosy

Awatar użytkownika
neeya
Posty: 31
Rejestracja: 18 maja 2020, 16:21

Re: Czy "kosmetyczny święty graal" istnieje?

Postautor: neeya » 22 maja 2020, 16:12

MiamiGlow pisze:zobacz cytowaną wiadomość
neeya pisze:zobacz cytowaną wiadomość
święty graal istnieje, ale nie jest to konkretny kosmetyk, a składnik: wąkrotka azjatycka. kocham <3

A co to robi i czemu robi to aż tak dobrze? :)

wycisza, uspokaja, łagodzi podrażnienia, pacyfikuje pryszcze... długofalowo fantastycznie działa na zaczerwienienia, polecana jest do cer wrażliwych, naczynkowych... no cudo <3

Awatar użytkownika
MiamiGlow
Posty: 162
Rejestracja: 18 maja 2020, 17:19

Re: Czy "kosmetyczny święty graal" istnieje?

Postautor: MiamiGlow » 22 maja 2020, 16:18

neeya pisze:zobacz cytowaną wiadomość
MiamiGlow pisze:zobacz cytowaną wiadomość
neeya pisze:zobacz cytowaną wiadomość
święty graal istnieje, ale nie jest to konkretny kosmetyk, a składnik: wąkrotka azjatycka. kocham <3

A co to robi i czemu robi to aż tak dobrze? :)

wycisza, uspokaja, łagodzi podrażnienia, pacyfikuje pryszcze... długofalowo fantastycznie działa na zaczerwienienia, polecana jest do cer wrażliwych, naczynkowych... no cudo <3

A w czym masz ten składnik? To jest olejek? Brzmi ciekawie. :)
niech Twoje sny będą cudowne jak żywy świat
gdzie w kępie mchu
kosmate ćmy
myją swe skrzydła kroplą rosy

Awatar użytkownika
neeya
Posty: 31
Rejestracja: 18 maja 2020, 16:21

Re: Czy "kosmetyczny święty graal" istnieje?

Postautor: neeya » 22 maja 2020, 16:22

krem, serum. na wizażu polecałam Cicapair Dr. Jart+, ale to droga impreza teraz używam budżetowej wersji od Makeup Revolution Skincare, też bardzo fajny. wąkrotka to w składach Centella Asiatica, w nazwach występuje jako Tiger Grass albo Cica.

Awatar użytkownika
strawberryblonde
Posty: 136
Rejestracja: 18 maja 2020, 17:58
Ranga alternatywna: Pani Mizantrop
Lokalizacja: Sydney

Re: Czy "kosmetyczny święty graal" istnieje?

Postautor: strawberryblonde » 22 maja 2020, 17:18

Laneige ma nowa maske Cica repair, chyba sobie kupie jak tylko wykoncze te ich klasyczna Water sleeping mask.
In a world of choices, I choose me.

Awatar użytkownika
neeya
Posty: 31
Rejestracja: 18 maja 2020, 16:21

Re: Czy "kosmetyczny święty graal" istnieje?

Postautor: neeya » 22 maja 2020, 17:31

strawberryblonde pisze:zobacz cytowaną wiadomość
Laneige ma nowa maske Cica repair, chyba sobie kupie jak tylko wykoncze te ich klasyczna Water sleeping mask.

ooooo, zapisuję :D

Awatar użytkownika
strawberryblonde
Posty: 136
Rejestracja: 18 maja 2020, 17:58
Ranga alternatywna: Pani Mizantrop
Lokalizacja: Sydney

Re: Czy "kosmetyczny święty graal" istnieje?

Postautor: strawberryblonde » 23 maja 2020, 8:23

Zamowilam wlasnie przed chwila po raz juz nawet nie umiem zliczyc ktory tonik zluszczajacy Clinique, to jeden z moich kosmetycznych swietych graali. Nie wyobrazam sobie pielegnacji mojej tlustej skory bez tych tonikow. Obecnie mecze kupiony pod wplywem impulsu tonik ziolowy Kiehl's, ale wiecej do niego nie wroce. Probowalam roznych zamiennikow, tanszych i drozszych: Pixi, Mario Badescu, The Ordinary, i zawsze wracam do Clinique. Wszystkie wersje clarifying lotion mialam i wszystkie bardzo lubie. Chociaz chcialabym przetestowac popularne na insta toniki oczarowe Thayers, szkoda, ze ich nigdzie u mnie nie ma stacjonarnie.
In a world of choices, I choose me.

Awatar użytkownika
neeya
Posty: 31
Rejestracja: 18 maja 2020, 16:21

Re: Czy "kosmetyczny święty graal" istnieje?

Postautor: neeya » 23 maja 2020, 8:44

ze złuszczających to ja uwielbiam Lynię z kwasem migdałowym. w ogóle u mnie najlepiej spisuje się kwas migdałowy właśnie, glikolowego wręcz nie znoszę (poza jednym wyjątkiem - ampułkami Vichy, te robią mi cuda *noniewiemjaktomożliwe*). lubię też lactic acid od czasu do czasu sobie zaaplikować na moje polisz ryło, też dobrze robi. ale Lynia to życie, pięknie odnawia skórę :love:

Awatar użytkownika
strawberryblonde
Posty: 136
Rejestracja: 18 maja 2020, 17:58
Ranga alternatywna: Pani Mizantrop
Lokalizacja: Sydney

Re: Czy "kosmetyczny święty graal" istnieje?

Postautor: strawberryblonde » 23 maja 2020, 8:57

neeya pisze:zobacz cytowaną wiadomość
ze złuszczających to ja uwielbiam Lynię z kwasem migdałowym. w ogóle u mnie najlepiej spisuje się kwas migdałowy właśnie, glikolowego wręcz nie znoszę (poza jednym wyjątkiem - ampułkami Vichy, te robią mi cuda *noniewiemjaktomożliwe*). lubię też lactic acid od czasu do czasu sobie zaaplikować na moje polisz ryło, też dobrze robi. ale Lynia to życie, pięknie odnawia skórę :love:


Ehhh, u mnie niestety nie ma Vichy, o Lynii nie wspomne, a wyglada bardzo kuszaco.
Z kwasem migdalowym mialam tylko to slynne zielone serum Bielendy, lubilam je zawsze.
In a world of choices, I choose me.


Wróć do „Moda i Uroda”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 0 gości