Wątek wkurzeniowy - czyli o tym co irytuje cz. II

rozmowy na każdy temat w doborowym towarzystwie
Awatar użytkownika
amelj
Posty: 1950
Rejestracja: 09 lip 2016, 13:10

Re: Wątek wkurzeniowy - czyli o tym co irytuje cz. II

Postautor: amelj » 18 lut 2019, 1:51

Pamiętam jak ja zostałam z dnia na dzień bez wspólokatorki, bo ta stwierdziła, że jednak dla niej jest za drogo. Wszystko rozumiem, ale to było już po prawie półrocznym mieszkaniu, a ja od nowego semestru musiałam na szybko wyprowadzac się do bursy, bo koszty wiadomo wzrosly mi dwa razy. :roll:
"Nie wchodź łagodnie w tę pogodną noc,
niech płonie starość tuż przed kresem dni,
walcz, walcz gdy światło traci swoją moc(...)"

Awatar użytkownika
benz
Posty: 878
Rejestracja: 21 lip 2016, 1:19

Re: Wątek wkurzeniowy - czyli o tym co irytuje cz. II

Postautor: benz » 06 mar 2019, 19:43

Miałam mieć dzisiaj zabieg usunięcia pieprzyka. Któryś z kolei, ale po ostatnim, gdzie znieczulenie w ogole nie chciało złapać bałam się mocno. Efektem jest juz teraz mega zmęczenie, bo od kilku dni nie mogłam z nerwów spać.
Poświęciłam dzień wolny w jednej robocie, w drugiej musiałam kombinować z grafikiem i co?
Poszłam dzisiaj do chirurga, a on powiedział, że odmawia mi wykonania zabiegu bo mam na twarzy dwa pryszcze.
Trądzik towarzyszy mi w życiu od pierwszej gimnazjum, więc troochę lol? [Teraz miałam te dwa pryszcze, bo zjadłam pasek czekolady dzień wcześniej, a właśnie ostatnie wysypy mam tylko od złego żarcia]
Nie wiem co mam robic i jestem taka wkurzona.

Awatar użytkownika
smerffie
Posty: 805
Rejestracja: 08 lip 2016, 22:55
Lokalizacja: Kraków

Re: Wątek wkurzeniowy - czyli o tym co irytuje cz. II

Postautor: smerffie » 28 mar 2019, 21:50

O tym że dzisiejsza młodzież w większości jest głupia i niemyslaca wiedziałam już od dawna. Ale dziś spotkałam się z sytuacją, która podniosła mi ciśnienie i wręcz przerazila. W szatni na siłowni dziewczyna miała atak padaczki. Wszystkie zgromadzone najbliżej stały i się gapily zamiast pomóc czy chociażby zawolac o pomoc jeśli nie umieją same... o kartce już nie wspomnę...

Wysłane z mojego SM-A605FN przy użyciu Tapatalka

Awatar użytkownika
ktrzn
Posty: 5444
Rejestracja: 10 lip 2016, 20:20

Re: Wątek wkurzeniowy - czyli o tym co irytuje cz. II

Postautor: ktrzn » 28 mar 2019, 22:02

smerffie pisze:zobacz cytowaną wiadomość
O tym że dzisiejsza młodzież w większości jest głupia i niemyslaca wiedziałam już od dawna. Ale dziś spotkałam się z sytuacją, która podniosła mi ciśnienie i wręcz przerazila. W szatni na siłowni dziewczyna miała atak padaczki. Wszystkie zgromadzone najbliżej stały i się gapily zamiast pomóc czy chociażby zawolac o pomoc jeśli nie umieją same... o kartce już nie wspomnę...

Wysłane z mojego SM-A605FN przy użyciu Tapatalka
to nie jest zależne od wieku, część ludzi jest szoku

widziałam w gorszych sytuacjach takie reakcje

Awatar użytkownika
smerffie
Posty: 805
Rejestracja: 08 lip 2016, 22:55
Lokalizacja: Kraków

Re: RE: Re: Wątek wkurzeniowy - czyli o tym co irytuje cz. II

Postautor: smerffie » 28 mar 2019, 22:10

ktrzn pisze:
smerffie pisze:zobacz cytowaną wiadomość
O tym że dzisiejsza młodzież w większości jest głupia i niemyslaca wiedziałam już od dawna. Ale dziś spotkałam się z sytuacją, która podniosła mi ciśnienie i wręcz przerazila. W szatni na siłowni dziewczyna miała atak padaczki. Wszystkie zgromadzone najbliżej stały i się gapily zamiast pomóc czy chociażby zawolac o pomoc jeśli nie umieją same... o kartce już nie wspomnę...

Wysłane z mojego SM-A605FN przy użyciu Tapatalka
to nie jest zależne od wieku, część ludzi jest szoku

widziałam w gorszych sytuacjach takie reakcje
Obserwowałam to, w życiu bym tego szokiem nie nazwała. To było jak oglądanie jakiegoś show...

Wysłane z mojego SM-A605FN przy użyciu Tapatalka

Awatar użytkownika
ktrzn
Posty: 5444
Rejestracja: 10 lip 2016, 20:20

Re: RE: Re: Wątek wkurzeniowy - czyli o tym co irytuje cz. II

Postautor: ktrzn » 28 mar 2019, 22:16

smerffie pisze:zobacz cytowaną wiadomość
ktrzn pisze:
smerffie pisze:zobacz cytowaną wiadomość
O tym że dzisiejsza młodzież w większości jest głupia i niemyslaca wiedziałam już od dawna. Ale dziś spotkałam się z sytuacją, która podniosła mi ciśnienie i wręcz przerazila. W szatni na siłowni dziewczyna miała atak padaczki. Wszystkie zgromadzone najbliżej stały i się gapily zamiast pomóc czy chociażby zawolac o pomoc jeśli nie umieją same... o kartce już nie wspomnę...

Wysłane z mojego SM-A605FN przy użyciu Tapatalka
to nie jest zależne od wieku, część ludzi jest szoku

widziałam w gorszych sytuacjach takie reakcje
Obserwowałam to, w życiu bym tego szokiem nie nazwała. To było jak oglądanie jakiegoś show...

Wysłane z mojego SM-A605FN przy użyciu Tapatalka

no nie wiem dla mnie to trochę jak ocenianie uśmiechów bliskich na pogrzebie
można oczywiście zbudować narrację że zachowania grupowe i szoł, bo internet i patostrimy
ale ludzie w każdym wieku umieją tak reagować

Awatar użytkownika
Julijka
Posty: 1956
Rejestracja: 08 lip 2016, 22:51
Lokalizacja: Łódź
Kontaktowanie:

Re: RE: Re: Wątek wkurzeniowy - czyli o tym co irytuje cz. II

Postautor: Julijka » 29 mar 2019, 10:54

smerffie pisze:zobacz cytowaną wiadomość
ktrzn pisze:
smerffie pisze:zobacz cytowaną wiadomość
O tym że dzisiejsza młodzież w większości jest głupia i niemyslaca wiedziałam już od dawna. Ale dziś spotkałam się z sytuacją, która podniosła mi ciśnienie i wręcz przerazila. W szatni na siłowni dziewczyna miała atak padaczki. Wszystkie zgromadzone najbliżej stały i się gapily zamiast pomóc czy chociażby zawolac o pomoc jeśli nie umieją same... o kartce już nie wspomnę...

Wysłane z mojego SM-A605FN przy użyciu Tapatalka
to nie jest zależne od wieku, część ludzi jest szoku

widziałam w gorszych sytuacjach takie reakcje
Obserwowałam to, w życiu bym tego szokiem nie nazwała. To było jak oglądanie jakiegoś show...

Wysłane z mojego SM-A605FN przy użyciu Tapatalka

bo ani tego w szkole nie uczą, ani ludzie nie są zainteresowani nauczeniem sie tego
przykre do kwadratu

ajah
Posty: 1476
Rejestracja: 08 lip 2016, 23:32

Re: Wątek wkurzeniowy - czyli o tym co irytuje cz. II

Postautor: ajah » 29 mar 2019, 21:46

smerffie pisze:zobacz cytowaną wiadomość
O tym że dzisiejsza młodzież w większości jest głupia i niemyslaca wiedziałam już od dawna. Ale dziś spotkałam się z sytuacją, która podniosła mi ciśnienie i wręcz przerazila. W szatni na siłowni dziewczyna miała atak padaczki. Wszystkie zgromadzone najbliżej stały i się gapily zamiast pomóc czy chociażby zawolac o pomoc jeśli nie umieją same... o kartce już nie wspomnę...

Wysłane z mojego SM-A605FN przy użyciu Tapatalka

Jak pomóc osobie mającej atak padaczki?
Chyba jedynie zabezpieczając przetrzeń/ usuwając przedmioty, ewentualnie podłożyć coś pod głowę. Wezwanie karetki nie jest czymś koniecznym w większosci przypadków.

Gapienie się jak na szoł jest słabe, ale łatwo mi to zrozumieć.

Awatar użytkownika
ktrzn
Posty: 5444
Rejestracja: 10 lip 2016, 20:20

Re: Wątek wkurzeniowy - czyli o tym co irytuje cz. II

Postautor: ktrzn » 29 mar 2019, 22:03

najsłabsze to jest tu wylewanie frustracji na ''dzisiejszą młodzież''
cztery razy w życiu udzielałam komuś pomocy, w sytuacjach kiedy naprawdę potrzebna była pomoc, reanimacja, erka - trzy razy aktywnie, raz biernie. raz sama, raz z partnerem i dwa razy z obcymi osobami. dwa razy były to osoby dużo młodsze ode mnie (a jestem przed trzydziestką). gapiów w dwóch przypadkach było mnóstwo w tym starsze panie wracające dużą grupą skądśtam

w sytuacjach stresowych różni ludzie różnie reagują. ocenianie ''wyglądało to tak i tak'' jest w takich sytuacjach mocno niefajne. nie mówiąc już o tym, że atak padaczki to specyficzna sytuacja i nie ma co porównywać do utraty przytomności czy wypadku. i akurat patrzenie jest tu najmniej szkodliwe

jakbym miała wskazać, kto przeszkadza w takich sytuacjach to ci, co chcą pomóc, ale są mocno zestresowani i poruszeni sytuacją. ciężko ich za to winić i nie oceniam. ale z perspektywy pomagania to dużo bardziej przeszkadza niż gapie
Ostatnio zmieniony 29 mar 2019, 22:10 przez ktrzn, łącznie zmieniany 3 razy.

ajah
Posty: 1476
Rejestracja: 08 lip 2016, 23:32

Re: Wątek wkurzeniowy - czyli o tym co irytuje cz. II

Postautor: ajah » 29 mar 2019, 22:32

Ja mam kontakt z młodzieżą dość ograniczony tj. widzę ich w przestrzeni publicznej, kojarzę dzieci sąsiadów.
I generalizując mogę powiedzieć, że drażni mnie brak szacunku, jakaś taka bezrefleksyjność" rzez ulicę przechodzą jak świete krowy, zdarzają się artyści, którzy odstawiają akrobacje jadą rowerem po ruchliwej ulicy, śmieci rzucają gdzie popadnie, są głośni itd. Myslę sobie jednak, że dorastanie to dosć trudny i durny wiek, a inna sprawa, że ich rodzice bardzo się do tego przyczynili (i sami zachowują się podobnie).

Awatar użytkownika
smerffie
Posty: 805
Rejestracja: 08 lip 2016, 22:55
Lokalizacja: Kraków

Re: Wątek wkurzeniowy - czyli o tym co irytuje cz. II

Postautor: smerffie » 29 mar 2019, 23:20

ajah pisze:zobacz cytowaną wiadomość
smerffie pisze:zobacz cytowaną wiadomość
O tym że dzisiejsza młodzież w większości jest głupia i niemyslaca wiedziałam już od dawna. Ale dziś spotkałam się z sytuacją, która podniosła mi ciśnienie i wręcz przerazila. W szatni na siłowni dziewczyna miała atak padaczki. Wszystkie zgromadzone najbliżej stały i się gapily zamiast pomóc czy chociażby zawolac o pomoc jeśli nie umieją same... o kartce już nie wspomnę...

Wysłane z mojego SM-A605FN przy użyciu Tapatalka

Jak pomóc osobie mającej atak padaczki?
Chyba jedynie zabezpieczając przetrzeń/ usuwając przedmioty, ewentualnie podłożyć coś pod głowę. Wezwanie karetki nie jest czymś koniecznym w większosci przypadków.

Gapienie się jak na szoł jest słabe, ale łatwo mi to zrozumieć.


no i chocby o taką pomoc chodziło, zwłaszcza że dziewczyna leżała pomiędzy metalowymi szafkami na przestrzeni 50cm

Awatar użytkownika
Beyonce Weatherwax
BAN
Posty: 350
Rejestracja: 22 sie 2017, 10:15

Re: Wątek wkurzeniowy - czyli o tym co irytuje cz. II

Postautor: Beyonce Weatherwax » 05 kwie 2019, 4:42

Gdy na SM w mediach ktoś podejmuje "kolaboracje" z kimś bądź czymś. Mam ochotę spytać: przeciwko komu ta kolaboracja?
''Yeah but no but yeah but''

Antonett
Posty: 362
Rejestracja: 08 lip 2016, 23:22

Re: Wątek wkurzeniowy - czyli o tym co irytuje cz. II

Postautor: Antonett » 05 cze 2019, 8:58

Zrobiłam zamówienie w sklepie skin trust - przyszedł kosmetyk z datą ważności 06.06.2019
Wrrrr, zła jestem bo nie lubię się bawić w mailowanie i skarżenie się i walczenie o swoje

Awatar użytkownika
lordviader
Posty: 1450
Rejestracja: 08 lip 2016, 22:29
Ranga alternatywna: mroczny imperator
Lokalizacja: gwiazda śmierci

Re: Wątek wkurzeniowy - czyli o tym co irytuje cz. II

Postautor: lordviader » 05 cze 2019, 21:54

Mój instruktor jazdy zalecił mi terapię bo jestem zestresowana i znerwicowana jeżdżąc po mieście, dodam że to była trzecia godzina jazdy na kursie a w mieście druga. Stwierdził, że mogalbym pić melise przed jazda albo brać jakieś tabletki uspokajające skoro miasto mnie stresuje :/ Dodatkowo zwraca się do mnie per "Kwiatuszku" lub "Serduszko", już kilka razy go napominalam, że to nie jest moje imię ale to nic nie dało :/ mam z nim jutro jedna godzinę i prawdopodobnie w piątek ale na 99% pójdę i poproszę o zmianę instruktora.

Awatar użytkownika
meeow
Posty: 188
Rejestracja: 08 lip 2016, 22:36
Lokalizacja: Tam, gdzie diabeł mówi dobranoc

Re: Wątek wkurzeniowy - czyli o tym co irytuje cz. II

Postautor: meeow » 05 cze 2019, 22:44

lordviader pisze:zobacz cytowaną wiadomość
Mój instruktor jazdy zalecił mi terapię bo jestem zestresowana i znerwicowana jeżdżąc po mieście, dodam że to była trzecia godzina jazdy na kursie a w mieście druga. Stwierdził, że mogalbym pić melise przed jazda albo brać jakieś tabletki uspokajające skoro miasto mnie stresuje :/ Dodatkowo zwraca się do mnie per "Kwiatuszku" lub "Serduszko", już kilka razy go napominalam, że to nie jest moje imię ale to nic nie dało :/ mam z nim jutro jedna godzinę i prawdopodobnie w piątek ale na 99% pójdę i poproszę o zmianę instruktora.


Zmieniaj jak najprędzej... Co za kolo, przy 3 godzinie komuś tak mówić, przecież to normalne, że jesteś zestresowana, jeszcze nie ogarniasz tego wszystkiego jak tu na raz tyle rzeczy robić - śledzić co się dzieje na drodze, patrzeć na pieszych, na znaki, jeszcze zmieniać biegi, kierunkowskazy wrzucać i kierownicą kręcić. Sama miałam mindfucka jak tyle rzeczy mam ogarnąć, ale wszystko przyszło z czasem. Ale mój instruktor to naprawdę cierpliwy facet jest, jak trzeba to pochwalił, ale też nie raz mocno opieprzył, żeby mi uzmysłowić pewne rzeczy. Ale do tego wszystkiego potrzeba czasu i bardzo cierpliwego instruktora, który w dodatku potrafi przekazać wiedzę. Uciekaj od niego, bo będziesz kojarzyła jazdy ze stresem tylko, a nie o to w tym chodzi.
I trzymam kciuki, uda Ci się na pewno, jeszcze długa droga przed Tobą, będzie dobrze :buzi: Tylko jak najdalej od tego buca instruktora, na całe szczęście, że można zmienić :brzydal:

Awatar użytkownika
Kumiho
Posty: 3642
Rejestracja: 08 lip 2016, 22:36
Ranga alternatywna: Zła Kobieta
Lokalizacja: Poznań

Re: Wątek wkurzeniowy - czyli o tym co irytuje cz. II

Postautor: Kumiho » 06 cze 2019, 8:05

lordviader pisze:zobacz cytowaną wiadomość
Mój instruktor jazdy zalecił mi terapię bo jestem zestresowana i znerwicowana jeżdżąc po mieście, dodam że to była trzecia godzina jazdy na kursie a w mieście druga. Stwierdził, że mogalbym pić melise przed jazda albo brać jakieś tabletki uspokajające skoro miasto mnie stresuje :/ Dodatkowo zwraca się do mnie per "Kwiatuszku" lub "Serduszko", już kilka razy go napominalam, że to nie jest moje imię ale to nic nie dało :/ mam z nim jutro jedna godzinę i prawdopodobnie w piątek ale na 99% pójdę i poproszę o zmianę instruktora.


Zmieniaj instruktora, facet jest niepoważny, jak masz się uczyć kiedy tworzy taką atmosferę? Trzymam kciuki za Twój kurs, oby z nowym instruktorem dobrze Ci się jeździło :)
The shade, the shade of it all.

Jak pisać NA SZARO?

Awatar użytkownika
amelj
Posty: 1950
Rejestracja: 09 lip 2016, 13:10

Re: Wątek wkurzeniowy - czyli o tym co irytuje cz. II

Postautor: amelj » 09 cze 2019, 13:32

Ojj uciekaj od tego instruktora, bo moze sie skonczyc trudnosciami z dostaniem prawka. Ja robilam prawko wieeele lat temu i poddalam się, nie moglam sie ogarnąć, facet smierdział, jego sposób bycia był nie do przyjęcia. On nie mówił tylko krzyczal. Wiecie, nie krzyczal w sensie ze na mnie, tylko tak głośno mówił. Dałam sobie spokoj. Kilka lat później poszłam do innej szkoły jazdy, zdałam bez problemu. Uczyła mnie kobieta. Dodam jeszcze, że jak 1 raz robiłam prawko dokupilam kilka godzin u innego instruktora, facet młody i walniety. Pozniej jak robiłam już w tej innej szkole zazwyczaj jezdzilam z kobieta jedna albo druga, jej zmienniczka. Obie uczyly rewelacyjnie. Kilka razy trafilam tam na mezczyzne. Porażka. Koleś patrzył w telefon zamiast na droge. Takze ja polecam do babek :)
"Nie wchodź łagodnie w tę pogodną noc,
niech płonie starość tuż przed kresem dni,
walcz, walcz gdy światło traci swoją moc(...)"

Awatar użytkownika
meeow
Posty: 188
Rejestracja: 08 lip 2016, 22:36
Lokalizacja: Tam, gdzie diabeł mówi dobranoc

Re: Wątek wkurzeniowy - czyli o tym co irytuje cz. II

Postautor: meeow » 09 cze 2019, 17:40

Ja miałam 6 lat przerwy, wróciłam do tego samego instruktora, bo go znałam i bałam się w sumie ryzykować z kimś innym. Odpuściłam z prawkiem na tyle lat, bo jak zdawałam to akurat było krucho z kasą i teraz po czasie dochodzę do wniosku, że mając te 18 lat byłam jeszcze niedojrzała. Zupełnie inaczej do tego teraz podeszłam, dojrzalej i bardziej świadomie. Teorię musiałam robić od nowa, kurs miałam przepisany, jazd dokupiłam 12h. Jutro idę odebrać prawko :brzydal:
Ostatnio zmieniony 09 cze 2019, 17:40 przez meeow, łącznie zmieniany 1 raz.

Awatar użytkownika
Caoimhe
Posty: 882
Rejestracja: 23 lip 2016, 12:51

Re: Wątek wkurzeniowy - czyli o tym co irytuje cz. II

Postautor: Caoimhe » 09 cze 2019, 17:50

meeow pisze:Ja miałam 6 lat przerwy, wróciłam do tego samego instruktora, bo go znałam i bałam się w sumie ryzykować z kimś innym. Odpuściłam z prawkiem na tyle lat, bo jak zdawałam to akurat było krucho z kasą i teraz po czasie dochodzę do wniosku, że mając te 18 lat byłam jeszcze niedojrzała. Zupełnie inaczej do tego teraz podeszłam, dojrzalej i bardziej świadomie. Teorię musiałam robić od nowa, kurs miałam przepisany, jazd dokupiłam 12h. Jutro idę odebrać prawko :brzydal:

Gratulacje!

Awatar użytkownika
lordviader
Posty: 1450
Rejestracja: 08 lip 2016, 22:29
Ranga alternatywna: mroczny imperator
Lokalizacja: gwiazda śmierci

Re: Wątek wkurzeniowy - czyli o tym co irytuje cz. II

Postautor: lordviader » 09 cze 2019, 19:04

meeow pisze:zobacz cytowaną wiadomość
Ja miałam 6 lat przerwy, wróciłam do tego samego instruktora, bo go znałam i bałam się w sumie ryzykować z kimś innym. Odpuściłam z prawkiem na tyle lat, bo jak zdawałam to akurat było krucho z kasą i teraz po czasie dochodzę do wniosku, że mając te 18 lat byłam jeszcze niedojrzała. Zupełnie inaczej do tego teraz podeszłam, dojrzalej i bardziej świadomie. Teorię musiałam robić od nowa, kurs miałam przepisany, jazd dokupiłam 12h. Jutro idę odebrać prawko :brzydal:

Gratki!!!

Zmienialm instruktora. Dodatkowo okazało się, że to czego mnie uczył... Powiem tak. Inni i instruktorzy łapią się za głowę


Wróć do „Luźne dyskusje”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 2 gości