Wątek wkurzeniowy - czyli o tym co irytuje cz. II

rozmowy na każdy temat w doborowym towarzystwie
Awatar użytkownika
SALIX
Administrator
Posty: 6419
Rejestracja: 08 lip 2016, 22:12

Re: Wątek wkurzeniowy - czyli o tym co irytuje cz. II

Postautor: SALIX » 04 sty 2019, 15:00

benz pisze:zobacz cytowaną wiadomość
Nyx po 3 tygodniach i po 6 mailach z zapewnieniem, że wyślą paczkę etc. napisał mi, że gdzieś nie zauważyli mojego zamówienia i rozeslali wszystkie te paletki i teraz moga tylko wysłać mi kasę xD

Hit, więcej już stamtąd nie zamawiam :brzydal:


o matko, jaki profesjonalizm :brzydal: pocieszę Cię, miałam paletkę z NYXa i nigdy więcej nie kupię. Jakość typu Maybelline.
Insta
Piekę słodkie Proste ciasto jogurtowe z porzeczkami

cat
Posty: 217
Rejestracja: 12 lip 2016, 11:58

Re: Wątek wkurzeniowy - czyli o tym co irytuje cz. II

Postautor: cat » 04 sty 2019, 16:23

meeow pisze:zobacz cytowaną wiadomość
Przy remoncie bloku robili nam też wentylacje i coś mocno poszło nie tak :brzydal:
Są dni, takie jak dziś, gdzie wieje wiatr i jest zimno na dworze i w wc oraz łazience zwyczajnie piździ. No normalnie jakbym chodziła do wygódki na dworze, zimno w :dupa: jak nie wiem. Nie mówię o kąpaniu się/braniu prysznica w takich warunkach, nawet samo mycie głowy jest uciążliwe, kiedy wieje po karku.
Dramat :mdleje:

U mnie w wc z wentylacji co jakis czas smierdzi smazona cebula :brzydal: ale zimnej lazienki mega wspolczuje! Jak tu sie kapac :facepalm:

Awatar użytkownika
benz
Posty: 891
Rejestracja: 21 lip 2016, 1:19

Re: Wątek wkurzeniowy - czyli o tym co irytuje cz. II

Postautor: benz » 04 sty 2019, 16:28

SALIX pisze:zobacz cytowaną wiadomość
benz pisze:zobacz cytowaną wiadomość
Nyx po 3 tygodniach i po 6 mailach z zapewnieniem, że wyślą paczkę etc. napisał mi, że gdzieś nie zauważyli mojego zamówienia i rozeslali wszystkie te paletki i teraz moga tylko wysłać mi kasę xD

Hit, więcej już stamtąd nie zamawiam :brzydal:


o matko, jaki profesjonalizm :brzydal: pocieszę Cię, miałam paletkę z NYXa i nigdy więcej nie kupię. Jakość typu Maybelline.

kurcze no, a napaliłam się na te brokaty w kremie XD ciekawe czy pieniądze też będą mi oddawać w takim tempie jak dotychczas :D

Awatar użytkownika
meeow
Posty: 205
Rejestracja: 08 lip 2016, 22:36
Lokalizacja: Tam, gdzie diabeł mówi dobranoc

Re: Wątek wkurzeniowy - czyli o tym co irytuje cz. II

Postautor: meeow » 06 sty 2019, 19:34

cat pisze:zobacz cytowaną wiadomość
meeow pisze:zobacz cytowaną wiadomość
Przy remoncie bloku robili nam też wentylacje i coś mocno poszło nie tak :brzydal:
Są dni, takie jak dziś, gdzie wieje wiatr i jest zimno na dworze i w wc oraz łazience zwyczajnie piździ. No normalnie jakbym chodziła do wygódki na dworze, zimno w :dupa: jak nie wiem. Nie mówię o kąpaniu się/braniu prysznica w takich warunkach, nawet samo mycie głowy jest uciążliwe, kiedy wieje po karku.
Dramat :mdleje:

U mnie w wc z wentylacji co jakis czas smierdzi smazona cebula :brzydal: ale zimnej lazienki mega wspolczuje! Jak tu sie kapac :facepalm:


Ogólnie to zależy od pogody, bo czasem nawet jak było na dworze zimno, a bezwietrznie to w łazience i wc ciepło. Ale jak wieje... dramat, pranie nam powiewa radośnie jakby na balkonie wisiało :brzydal: Zawsze sobie puszczam trochę gorącej wody zanim wejdę, ale co z tego, jak wyjdę i szybko zawijam się w ręcznik szczękając zębami :mdleje:

cat
Posty: 217
Rejestracja: 12 lip 2016, 11:58

Re: Wątek wkurzeniowy - czyli o tym co irytuje cz. II

Postautor: cat » 06 sty 2019, 21:32

meeow pisze:
Ogólnie to zależy od pogody, bo czasem nawet jak było na dworze zimno, a bezwietrznie to w łazience i wc ciepło. Ale jak wieje... dramat, pranie nam powiewa radośnie jakby na balkonie wisiało :brzydal: Zawsze sobie puszczam trochę gorącej wody zanim wejdę, ale co z tego, jak wyjdę i szybko zawijam się w ręcznik szczękając zębami :mdleje:

Szkoda, że to z w łazience, to nawet farelki nie można zamontować

Awatar użytkownika
SALIX
Administrator
Posty: 6419
Rejestracja: 08 lip 2016, 22:12

Re: Wątek wkurzeniowy - czyli o tym co irytuje cz. II

Postautor: SALIX » 06 sty 2019, 23:10

cat pisze:zobacz cytowaną wiadomość
meeow pisze:
Ogólnie to zależy od pogody, bo czasem nawet jak było na dworze zimno, a bezwietrznie to w łazience i wc ciepło. Ale jak wieje... dramat, pranie nam powiewa radośnie jakby na balkonie wisiało :brzydal: Zawsze sobie puszczam trochę gorącej wody zanim wejdę, ale co z tego, jak wyjdę i szybko zawijam się w ręcznik szczękając zębami :mdleje:

Szkoda, że to z w łazience, to nawet farelki nie można zamontować


e tam, ja mam w łazience ciepło, ale i tak lubię sobie zrobić tropiki z pomocą farelki - stawiam na taborecie :brzydal:
Insta
Piekę słodkie Proste ciasto jogurtowe z porzeczkami

cat
Posty: 217
Rejestracja: 12 lip 2016, 11:58

Re: Wątek wkurzeniowy - czyli o tym co irytuje cz. II

Postautor: cat » 07 sty 2019, 11:34

SALIX pisze:zobacz cytowaną wiadomość
cat pisze:zobacz cytowaną wiadomość
meeow pisze:
Ogólnie to zależy od pogody, bo czasem nawet jak było na dworze zimno, a bezwietrznie to w łazience i wc ciepło. Ale jak wieje... dramat, pranie nam powiewa radośnie jakby na balkonie wisiało :brzydal: Zawsze sobie puszczam trochę gorącej wody zanim wejdę, ale co z tego, jak wyjdę i szybko zawijam się w ręcznik szczękając zębami :mdleje:

Szkoda, że to z w łazience, to nawet farelki nie można zamontować


e tam, ja mam w łazience ciepło, ale i tak lubię sobie zrobić tropiki z pomocą farelki - stawiam na taborecie :brzydal:

nie boisz się zwarcia od wilgoci czy coś? W sumie jak jest ok, to meeow masz rozwiązanie :skacze:

Awatar użytkownika
SALIX
Administrator
Posty: 6419
Rejestracja: 08 lip 2016, 22:12

Re: Wątek wkurzeniowy - czyli o tym co irytuje cz. II

Postautor: SALIX » 07 sty 2019, 11:36

cat pisze:zobacz cytowaną wiadomość
SALIX pisze:zobacz cytowaną wiadomość
cat pisze:zobacz cytowaną wiadomość

Szkoda, że to z w łazience, to nawet farelki nie można zamontować


e tam, ja mam w łazience ciepło, ale i tak lubię sobie zrobić tropiki z pomocą farelki - stawiam na taborecie :brzydal:

nie boisz się zwarcia od wilgoci czy coś? W sumie jak jest ok, to meeow masz rozwiązanie :skacze:


nie, wanna jest w rogu, grzałka przy drzwiach, nic jej tam nie chlapnie. Używam jej w ten sposób od 7 lat i cieszę się gorącem :banan:
Insta
Piekę słodkie Proste ciasto jogurtowe z porzeczkami

cat
Posty: 217
Rejestracja: 12 lip 2016, 11:58

Re: Wątek wkurzeniowy - czyli o tym co irytuje cz. II

Postautor: cat » 07 sty 2019, 11:45

SALIX pisze:zobacz cytowaną wiadomość
cat pisze:zobacz cytowaną wiadomość
SALIX pisze:zobacz cytowaną wiadomość


e tam, ja mam w łazience ciepło, ale i tak lubię sobie zrobić tropiki z pomocą farelki - stawiam na taborecie :brzydal:

nie boisz się zwarcia od wilgoci czy coś? W sumie jak jest ok, to meeow masz rozwiązanie :skacze:


nie, wanna jest w rogu, grzałka przy drzwiach, nic jej tam nie chlapnie. Używam jej w ten sposób od 7 lat i cieszę się gorącem :banan:

super! ja mam zawsze kaloryfer na max, gorąca woda w wannie, ale i tak bym się dogrzała :banan: chociaż chyba mam za małą łazienkę i mogłoby chlapnąć. Ale skoro w wannie czytam/leżakuję i nie faluję zbytnio, to może może :drapie:

Awatar użytkownika
meeow
Posty: 205
Rejestracja: 08 lip 2016, 22:36
Lokalizacja: Tam, gdzie diabeł mówi dobranoc

Re: Wątek wkurzeniowy - czyli o tym co irytuje cz. II

Postautor: meeow » 07 sty 2019, 11:56

W sumie rozważałam coś takiego, ale w łazience kontakt mam nad półką która jest przy wannie i mam zbyt wielką paranoję, że mnie prąd pie*dolnie :cojest:

Awatar użytkownika
Axis mundi
Posty: 809
Rejestracja: 21 lip 2016, 14:19
Lokalizacja: na osi świata

Re: Wątek wkurzeniowy - czyli o tym co irytuje cz. II

Postautor: Axis mundi » 07 sty 2019, 12:42

meeow pisze:zobacz cytowaną wiadomość
W sumie rozważałam coś takiego, ale w łazience kontakt mam nad półką która jest przy wannie i mam zbyt wielką paranoję, że mnie prąd pie*dolnie :cojest:

Może rozważ podłączenie farelki porządnym przedłużaczem do gniazda na zewnątrz łazienki (jeśli masz na tyle miejsca, żeby stała w bezpiecznej odległości, czyli poza zasiegiem chlapania).
Obrazek

Awatar użytkownika
meeow
Posty: 205
Rejestracja: 08 lip 2016, 22:36
Lokalizacja: Tam, gdzie diabeł mówi dobranoc

Re: Wątek wkurzeniowy - czyli o tym co irytuje cz. II

Postautor: meeow » 07 sty 2019, 12:48

Axis mundi pisze:zobacz cytowaną wiadomość
meeow pisze:zobacz cytowaną wiadomość
W sumie rozważałam coś takiego, ale w łazience kontakt mam nad półką która jest przy wannie i mam zbyt wielką paranoję, że mnie prąd pie*dolnie :cojest:

Może rozważ podłączenie farelki porządnym przedłużaczem do gniazda na zewnątrz łazienki (jeśli masz na tyle miejsca, żeby stała w bezpiecznej odległości, czyli poza zasiegiem chlapania).


Miejsce spokojnie się znajdzie przy drzwiach, bo wanna w drugim końcu łazienki stoi :ok:
Póki co przez ostatnie dni w łazience ciepło. Za to w wc nadal jakbym wychodziła na dwór. U sąsiadów taka sama sytuacja, jak się dzwoni do spółdzielni to mówią, że wiedzą o problemie, ale będą działać jak więcej osób to zgłosi :mdleje:

Awatar użytkownika
Kumiho
Posty: 3685
Rejestracja: 08 lip 2016, 22:36
Ranga alternatywna: Zła Kobieta
Lokalizacja: Poznań

Re: Wątek wkurzeniowy - czyli o tym co irytuje cz. II

Postautor: Kumiho » 09 sty 2019, 22:08

Jestem mega zła - kurier zgubił moją paczkę kiedy próbował ją doręczyć. Do tego nie zgłosił tego od razu tylko próbował się ze mną dogadać i stwierdził, że on jeszcze pochodzi i poszuka, czy gdzieś jej nie zostawił albo ktoś jej nie znalazł.

Jeśli jutro w systemie nie będzie informacji o zgubieniu paczki przez doręczyciela i nie będę mogła złożyć reklamacji to się zrobi nieprzyjemnie.
The shade, the shade of it all.

Jak pisać NA SZARO?

Awatar użytkownika
SALIX
Administrator
Posty: 6419
Rejestracja: 08 lip 2016, 22:12

Re: Wątek wkurzeniowy - czyli o tym co irytuje cz. II

Postautor: SALIX » 17 sty 2019, 9:09

Ja jestem wkurzona na polską branżę remontowo-budowlaną. I to solidnie, od dłuższego czasu.
Gruntownie przerabiamy dom, wymieniamy praktycznie wszystko, co możliwe. Staramy się wybierać firmy z polecenia, sprawdzone, znane. I co z tego. Chyba wszyscy sensowni fachowcy wyjechali na zachód i mają za mało rąk do pracy, a za dużo potencjalnych klientów, bo poziom obsługi woła o pomstę do nieba. Umawiają się na spotkania, potem w ostatniej chwili odwołują, mają oddzwonić, nie oddzwaniają, obiecują naprawę usterki w ramach reklamacji, a potem milczą. Sytuacja dla mnie kosmiczna, bo mam całą kuchnię do zabudowy, dostałam namiary na 2 sprawdzone firmy i nie mogę się doprosić, żeby ktoś łaskawie przyjechał zrobić pomiary. Jeden pan życzy sobie za pomiar kilka stówek i co, olał to i tak. WTF.
Nie, nie jestem niemiła przez telefon, umiem rozmawiać, pracowałam jako handlowiec, mieszkam w dużym mieście :brzydal:
Insta
Piekę słodkie Proste ciasto jogurtowe z porzeczkami

Awatar użytkownika
meeow
Posty: 205
Rejestracja: 08 lip 2016, 22:36
Lokalizacja: Tam, gdzie diabeł mówi dobranoc

Re: Wątek wkurzeniowy - czyli o tym co irytuje cz. II

Postautor: meeow » 17 sty 2019, 13:02

Kumiho pisze:zobacz cytowaną wiadomość
Jestem mega zła - kurier zgubił moją paczkę kiedy próbował ją doręczyć. Do tego nie zgłosił tego od razu tylko próbował się ze mną dogadać i stwierdził, że on jeszcze pochodzi i poszuka, czy gdzieś jej nie zostawił albo ktoś jej nie znalazł.

Jeśli jutro w systemie nie będzie informacji o zgubieniu paczki przez doręczyciela i nie będę mogła złożyć reklamacji to się zrobi nieprzyjemnie.


I jak się ta sytuacja rozwiązała?

SALIX pisze:Ja jestem wkurzona na polską branżę remontowo-budowlaną. I to solidnie, od dłuższego czasu.
Gruntownie przerabiamy dom, wymieniamy praktycznie wszystko, co możliwe. Staramy się wybierać firmy z polecenia, sprawdzone, znane. I co z tego. Chyba wszyscy sensowni fachowcy wyjechali na zachód i mają za mało rąk do pracy, a za dużo potencjalnych klientów, bo poziom obsługi woła o pomstę do nieba. Umawiają się na spotkania, potem w ostatniej chwili odwołują, mają oddzwonić, nie oddzwaniają, obiecują naprawę usterki w ramach reklamacji, a potem milczą. Sytuacja dla mnie kosmiczna, bo mam całą kuchnię do zabudowy, dostałam namiary na 2 sprawdzone firmy i nie mogę się doprosić, żeby ktoś łaskawie przyjechał zrobić pomiary. Jeden pan życzy sobie za pomiar kilka stówek i co, olał to i tak. WTF.
Nie, nie jestem niemiła przez telefon, umiem rozmawiać, pracowałam jako handlowiec, mieszkam w dużym mieście :brzydal:


Chyba bym dawno cierpliwość straciła :brzydal:

Awatar użytkownika
koainka
Posty: 483
Rejestracja: 09 lip 2016, 12:27
Lokalizacja: gdzie poniosą mnie nogi
Kontaktowanie:

Re: Wątek wkurzeniowy - czyli o tym co irytuje cz. II

Postautor: koainka » 17 sty 2019, 13:06

SALIX pisze:zobacz cytowaną wiadomość
Ja jestem wkurzona na polską branżę remontowo-budowlaną. I to solidnie, od dłuższego czasu.
Gruntownie przerabiamy dom, wymieniamy praktycznie wszystko, co możliwe. Staramy się wybierać firmy z polecenia, sprawdzone, znane. I co z tego. Chyba wszyscy sensowni fachowcy wyjechali na zachód i mają za mało rąk do pracy, a za dużo potencjalnych klientów, bo poziom obsługi woła o pomstę do nieba. Umawiają się na spotkania, potem w ostatniej chwili odwołują, mają oddzwonić, nie oddzwaniają, obiecują naprawę usterki w ramach reklamacji, a potem milczą. Sytuacja dla mnie kosmiczna, bo mam całą kuchnię do zabudowy, dostałam namiary na 2 sprawdzone firmy i nie mogę się doprosić, żeby ktoś łaskawie przyjechał zrobić pomiary. Jeden pan życzy sobie za pomiar kilka stówek i co, olał to i tak. WTF.
Nie, nie jestem niemiła przez telefon, umiem rozmawiać, pracowałam jako handlowiec, mieszkam w dużym mieście :brzydal:

Ostatnio miałam podobne przemyślenia... tyle ze już po robocie, a coś nadal nie gra. Ani nie oszczędzało się na materiałach, bo robi się dla siebie i chce mieć dobrze zrobione, ani na fachowcach, a ciagle jakieś usterki drobne i większe wychodzą. I teraz brani z polecenia i sprawdzeni. Uczciwy i solidny budowlaniec to gatunek na wymarciu.
A na meble do pokoju czekam już u stolarza prawie rok... niby mi się nie spieszyło, ale ile razy można przekładać terminy i jak długo się ociągać z wykonaniem.... a najgorsze, ze to jeszcze daleki znajomy jest. Szok :/ obcym szybciej zrobi niż „swoim”

Awatar użytkownika
SALIX
Administrator
Posty: 6419
Rejestracja: 08 lip 2016, 22:12

Re: Wątek wkurzeniowy - czyli o tym co irytuje cz. II

Postautor: SALIX » 17 sty 2019, 17:32

meeow pisze:
Chyba bym dawno cierpliwość straciła :brzydal:


Nie mogę stracić cierpliwości, chcę mieć nową kuchnię :gun:

koainka pisze:
Ostatnio miałam podobne przemyślenia... tyle ze już po robocie, a coś nadal nie gra. Ani nie oszczędzało się na materiałach, bo robi się dla siebie i chce mieć dobrze zrobione, ani na fachowcach, a ciagle jakieś usterki drobne i większe wychodzą. I teraz brani z polecenia i sprawdzeni. Uczciwy i solidny budowlaniec to gatunek na wymarciu.
A na meble do pokoju czekam już u stolarza prawie rok... niby mi się nie spieszyło, ale ile razy można przekładać terminy i jak długo się ociągać z wykonaniem.... a najgorsze, ze to jeszcze daleki znajomy jest. Szok :/ obcym szybciej zrobi niż „swoim”


grube przegięcie :wtf: pewnie ma podejście, że eee znajomy, to zrozumie/poczeka/będzie mu głupio pyskować, a obcy pójdzie do kogoś innego, to trzeba go lepiej obsłużyć. :saw:
Insta
Piekę słodkie Proste ciasto jogurtowe z porzeczkami

Awatar użytkownika
koainka
Posty: 483
Rejestracja: 09 lip 2016, 12:27
Lokalizacja: gdzie poniosą mnie nogi
Kontaktowanie:

Re: Wątek wkurzeniowy - czyli o tym co irytuje cz. II

Postautor: koainka » 17 sty 2019, 20:49

SALIX pisze:zobacz cytowaną wiadomość
meeow pisze:
Chyba bym dawno cierpliwość straciła :brzydal:


Nie mogę stracić cierpliwości, chcę mieć nową kuchnię :gun:

koainka pisze:
Ostatnio miałam podobne przemyślenia... tyle ze już po robocie, a coś nadal nie gra. Ani nie oszczędzało się na materiałach, bo robi się dla siebie i chce mieć dobrze zrobione, ani na fachowcach, a ciagle jakieś usterki drobne i większe wychodzą. I teraz brani z polecenia i sprawdzeni. Uczciwy i solidny budowlaniec to gatunek na wymarciu.
A na meble do pokoju czekam już u stolarza prawie rok... niby mi się nie spieszyło, ale ile razy można przekładać terminy i jak długo się ociągać z wykonaniem.... a najgorsze, ze to jeszcze daleki znajomy jest. Szok :/ obcym szybciej zrobi niż „swoim”


grube przegięcie :wtf: pewnie ma podejście, że eee znajomy, to zrozumie/poczeka/będzie mu głupio pyskować, a obcy pójdzie do kogoś innego, to trzeba go lepiej obsłużyć. :saw:


Dokładnie tak :(( no ale niby ma się w najbliższym czasie za to wziąć. Mam tak nieustanny ten pokój, ze zakup w sklepie nie rozwiąże mi sprawy. No, ale jak nie będzie wyjścia to trudno... kupię i dam z tym sobie jakoś radę :)

Awatar użytkownika
Kumiho
Posty: 3685
Rejestracja: 08 lip 2016, 22:36
Ranga alternatywna: Zła Kobieta
Lokalizacja: Poznań

Re: Wątek wkurzeniowy - czyli o tym co irytuje cz. II

Postautor: Kumiho » 17 sty 2019, 23:29

meeow pisze:zobacz cytowaną wiadomość
Kumiho pisze:zobacz cytowaną wiadomość
Jestem mega zła - kurier zgubił moją paczkę kiedy próbował ją doręczyć. Do tego nie zgłosił tego od razu tylko próbował się ze mną dogadać i stwierdził, że on jeszcze pochodzi i poszuka, czy gdzieś jej nie zostawił albo ktoś jej nie znalazł.

Jeśli jutro w systemie nie będzie informacji o zgubieniu paczki przez doręczyciela i nie będę mogła złożyć reklamacji to się zrobi nieprzyjemnie.


I jak się ta sytuacja rozwiązała?


Jakaś dobra dusza znalazła moją paczkę na ziemi i zaniosła na pocztę, która na szczęście jest dosłownie jeden lokal od punktu odbioru firmy kurierskiej, więc pani z poczty zaniosła ją do punktu odbioru. Dobrze, że sklep szczelnie zapakował paczkę i leżakowanie w deszczu na ziemi nie uszkodziło zawartości.
The shade, the shade of it all.

Jak pisać NA SZARO?

Awatar użytkownika
ktrzn
Posty: 5527
Rejestracja: 10 lip 2016, 20:20

Re: Wątek wkurzeniowy - czyli o tym co irytuje cz. II

Postautor: ktrzn » 29 sty 2019, 10:37

po ponad czterech latach bez infekcji dopadło mnie przeziębienie czy sama nie wiem co :( chyba nie ma jakiegoś wielkiego dramatu bo mimo koszmarnego kaszlu, troche mniej koszmarnego kataru i bólu gardła jakość funkcjonuje tzn mogę czytać, pisać. widziałam bardziej przeziębionych ludzi

już nawet nie proszę żeby to się szybko skończylo, tylko żeby skończyło się dobrze i moja miłościwie panująca odporność mi nie siadła na dłużej :prosi:


Wróć do „Luźne dyskusje”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 5 gości