Dziwne fakty o nas samych

rozmowy na każdy temat w doborowym towarzystwie
Awatar użytkownika
Perse
Posty: 718
Rejestracja: 22 mar 2017, 11:48

Re: Dziwne fakty o nas samych

Postautor: Perse » 21 maja 2020, 18:01

strawberryblonde pisze:zobacz cytowaną wiadomość
Perse pisze:zobacz cytowaną wiadomość
Z jakiejś okazji mój mąż chciał być miły i mi kupił wosk zapachowy. Oczywiście nie mieliśmy kominka, ale kupiłam. I teraz ja ten wosk palę co kilka dni po parę minut, dłużej już mi za dużo jest tego zapachu (YC). Czy taki wosk ma jakąś przydatność? Bo ja go chyba będę 3 lata w takim tempie spalać.


Z czasem po rozpakowaniu zapach zwietrzeje, ale co najmniej kilka miesiecy spokojnie moze polezec.
Polecam na woski woreczki strunowe, swoje zawsze tak przechowywalam.



On leży na tym kominku taki rozpłynięty - może tak leżeć?
No hope left in the hourglass

Awatar użytkownika
strawberryblonde
Posty: 121
Rejestracja: 18 maja 2020, 17:58
Ranga alternatywna: Pani Mizantrop
Lokalizacja: Sydney

Re: Dziwne fakty o nas samych

Postautor: strawberryblonde » 21 maja 2020, 18:09

Perse pisze:zobacz cytowaną wiadomość
strawberryblonde pisze:zobacz cytowaną wiadomość
Perse pisze:zobacz cytowaną wiadomość
Z jakiejś okazji mój mąż chciał być miły i mi kupił wosk zapachowy. Oczywiście nie mieliśmy kominka, ale kupiłam. I teraz ja ten wosk palę co kilka dni po parę minut, dłużej już mi za dużo jest tego zapachu (YC). Czy taki wosk ma jakąś przydatność? Bo ja go chyba będę 3 lata w takim tempie spalać.


Z czasem po rozpakowaniu zapach zwietrzeje, ale co najmniej kilka miesiecy spokojnie moze polezec.
Polecam na woski woreczki strunowe, swoje zawsze tak przechowywalam.



On leży na tym kominku taki rozpłynięty - może tak leżeć?


Wydaje mi sie, ze wtedy jednak szybciej wywietrzeje.
In a world of choices, I choose me.

Awatar użytkownika
MiamiGlow
Posty: 162
Rejestracja: 18 maja 2020, 17:19

Re: Dziwne fakty o nas samych

Postautor: MiamiGlow » 21 maja 2020, 23:49

Miałam kiedyś taki rozpłynięty na kominku i nie tracił zapachu. Ale się kurzył. :mrgreen:
niech Twoje sny będą cudowne jak żywy świat
gdzie w kępie mchu
kosmate ćmy
myją swe skrzydła kroplą rosy

Awatar użytkownika
Perse
Posty: 718
Rejestracja: 22 mar 2017, 11:48

Re: Dziwne fakty o nas samych

Postautor: Perse » 22 maja 2020, 10:00

MiamiGlow pisze:zobacz cytowaną wiadomość
Miałam kiedyś taki rozpłynięty na kominku i nie tracił zapachu. Ale się kurzył. :mrgreen:


Co jakiś czas zdmuchuję ten kurz :D
No hope left in the hourglass

Awatar użytkownika
mmd
Posty: 18
Rejestracja: 20 lut 2017, 15:44

Re: Dziwne fakty o nas samych

Postautor: mmd » 22 maja 2020, 10:31

Perse pisze:
MiamiGlow pisze:zobacz cytowaną wiadomość
Miałam kiedyś taki rozpłynięty na kominku i nie tracił zapachu. Ale się kurzył. :mrgreen:


Co jakiś czas zdmuchuję ten kurz :D

O boze to ile on juz tak lezy? :D

Przy takich intensywnych zapachach, polecam nie wkladac calej kostki na raz do kominka, tylko palic po kawalku, a reszte trzymac gdzies zawinieta woreczku.


Wysłane z iPhone za pomocą Tapatalk

Awatar użytkownika
Perse
Posty: 718
Rejestracja: 22 mar 2017, 11:48

Re: Dziwne fakty o nas samych

Postautor: Perse » 22 maja 2020, 12:23

mmd pisze:zobacz cytowaną wiadomość
Perse pisze:
MiamiGlow pisze:zobacz cytowaną wiadomość
Miałam kiedyś taki rozpłynięty na kominku i nie tracił zapachu. Ale się kurzył. :mrgreen:


Co jakiś czas zdmuchuję ten kurz :D

O boze to ile on juz tak lezy? :D

Przy takich intensywnych zapachach, polecam nie wkladac calej kostki na raz do kominka, tylko palic po kawalku, a reszte trzymac gdzies zawinieta woreczku.


Wysłane z iPhone za pomocą Tapatalk



No parę miesięcy będzie.
Mam go normalnie na szafce, a u mnie się strasznie kurzy.
No hope left in the hourglass

Awatar użytkownika
strawberryblonde
Posty: 121
Rejestracja: 18 maja 2020, 17:58
Ranga alternatywna: Pani Mizantrop
Lokalizacja: Sydney

Re: Dziwne fakty o nas samych

Postautor: strawberryblonde » 22 maja 2020, 12:57

To ja dzisiaj palilam swiece w ciagu dnia i oczywiscie maz po powrocie z pracy marudzil, ze za mocny zapach :ryk:
In a world of choices, I choose me.

Awatar użytkownika
MiamiGlow
Posty: 162
Rejestracja: 18 maja 2020, 17:19

Re: Dziwne fakty o nas samych

Postautor: MiamiGlow » 22 maja 2020, 15:02

Perse pisze:zobacz cytowaną wiadomość
MiamiGlow pisze:zobacz cytowaną wiadomość
Miałam kiedyś taki rozpłynięty na kominku i nie tracił zapachu. Ale się kurzył. :mrgreen:


Co jakiś czas zdmuchuję ten kurz :D

Bardzo dobra strategia. :mrgreen:
Dla mnie te woski są bardzo wydajne, długo się palą i trudno zużyć cały.
niech Twoje sny będą cudowne jak żywy świat
gdzie w kępie mchu
kosmate ćmy
myją swe skrzydła kroplą rosy

Awatar użytkownika
strawberryblonde
Posty: 121
Rejestracja: 18 maja 2020, 17:58
Ranga alternatywna: Pani Mizantrop
Lokalizacja: Sydney

Re: Dziwne fakty o nas samych

Postautor: strawberryblonde » 22 maja 2020, 17:17

To ja zdecydowanie wole swiece od woskow, woski to za duzo babraniny - i ze zwyklym kominkiem i z elektrycznym, nie chcialoby mi sie z tym bawic. A mam obecnie i zwykly i elektryczny kominek i nie pamietam, kiedy ostatnio ich uzywalam.
In a world of choices, I choose me.

Awatar użytkownika
MiamiGlow
Posty: 162
Rejestracja: 18 maja 2020, 17:19

Re: Dziwne fakty o nas samych

Postautor: MiamiGlow » 22 maja 2020, 23:40

strawberryblonde pisze:zobacz cytowaną wiadomość
To ja zdecydowanie wole swiece od woskow, woski to za duzo babraniny - i ze zwyklym kominkiem i z elektrycznym, nie chcialoby mi sie z tym bawic. A mam obecnie i zwykly i elektryczny kominek i nie pamietam, kiedy ostatnio ich uzywalam.

Zgadzam się, świece są lepsze. Choć niektóre kominki ładnie wyglądają. :)
Ale na przykład te swiece w dużych słojach mi się nie podobają, za dużo wosku i są niepraktyczne.
niech Twoje sny będą cudowne jak żywy świat
gdzie w kępie mchu
kosmate ćmy
myją swe skrzydła kroplą rosy

Awatar użytkownika
strawberryblonde
Posty: 121
Rejestracja: 18 maja 2020, 17:58
Ranga alternatywna: Pani Mizantrop
Lokalizacja: Sydney

Re: Dziwne fakty o nas samych

Postautor: strawberryblonde » 23 maja 2020, 7:09

MiamiGlow pisze:zobacz cytowaną wiadomość
strawberryblonde pisze:zobacz cytowaną wiadomość
To ja zdecydowanie wole swiece od woskow, woski to za duzo babraniny - i ze zwyklym kominkiem i z elektrycznym, nie chcialoby mi sie z tym bawic. A mam obecnie i zwykly i elektryczny kominek i nie pamietam, kiedy ostatnio ich uzywalam.

Zgadzam się, świece są lepsze. Choć niektóre kominki ładnie wyglądają. :)
Ale na przykład te swiece w dużych słojach mi się nie podobają, za dużo wosku i są niepraktyczne.


To ja wlasnie kocham duze sloje, bo starczaja na dluzej i male sloiki sa za male, zeby jakos wygladac w wiekszej przestrzeni, np. na wyspie miedzy kuchnia a jadalnia (a tam najczesciej stawiam zapalone swiece).
In a world of choices, I choose me.

Awatar użytkownika
Hadilan
Posty: 675
Rejestracja: 13 lip 2016, 18:31
Ranga alternatywna: Rumuńska panda
Lokalizacja: Polska A

Re: Dziwne fakty o nas samych

Postautor: Hadilan » 23 maja 2020, 7:47

Mnie też nie kręcą świece, woski, jakieś kadzidełka i inne. Dostałam dużą świecę YC (chyba zapach Water Garden) i tak stoi, zapaliłam ją z trzy razy. Tak samo nie używam płynów do płukania, jakichś zapachowych wtyczek do kontaktu czy stojących odświeżaczy... Ewentualnie w łazience mam jakieś patyczki w takim małym wazoniku, ale to chłop kupił. Antyperspiranty najbardziej lubię też nienachalne, żeby nie kolidowały z perfumami. Nie mam nadwrażliwego węchu, wręcz przeciwnie - dość słaby, ale chyba po prostu nie lubię takich sztucznych zapachów w powietrzu.

:voodoo:


Awatar użytkownika
Perse
Posty: 718
Rejestracja: 22 mar 2017, 11:48

Re: Dziwne fakty o nas samych

Postautor: Perse » 23 maja 2020, 9:33

A ja właśnie mam dość nadwrażliwy, do tego jestem migrenikiem i dlatego ten wosk palę maksymalnie 10 minut odkąd się roztopi w tym kominku, bo potem zapach jest już zbyt intensywny.

Ostatnio z okazji izolacji robiłam zakupy teściowej. Jak widziałam, z jaką częstotliwością kupuje płyn do płukania, to się złapałam za głowę. Mnie taka zwykła butla Silanu czy czegoś tam starcza na pół roku, jej na dwa tygodnie..
No hope left in the hourglass

Awatar użytkownika
strawberryblonde
Posty: 121
Rejestracja: 18 maja 2020, 17:58
Ranga alternatywna: Pani Mizantrop
Lokalizacja: Sydney

Re: Dziwne fakty o nas samych

Postautor: strawberryblonde » 23 maja 2020, 10:56

Plynu do plukania uzywam tylko bardzo delikatnie pachnacego, i tylko do swetrow, bo faktycznie sa potem milsze w dotyku i mam wrazenie, ze beda dzieki temu dluzej wygladaly jak nowe, na czym nie ukrywam, ze najbardziej mi tutaj zalezy.
In a world of choices, I choose me.

Awatar użytkownika
J_fly
Posty: 51
Rejestracja: 18 maja 2020, 14:19

Re: Dziwne fakty o nas samych

Postautor: J_fly » 23 maja 2020, 17:10

Perse pisze:zobacz cytowaną wiadomość
A ja właśnie mam dość nadwrażliwy, do tego jestem migrenikiem i dlatego ten wosk palę maksymalnie 10 minut odkąd się roztopi w tym kominku, bo potem zapach jest już zbyt intensywny.

Ostatnio z okazji izolacji robiłam zakupy teściowej. Jak widziałam, z jaką częstotliwością kupuje płyn do płukania, to się złapałam za głowę. Mnie taka zwykła butla Silanu czy czegoś tam starcza na pół roku, jej na dwa tygodnie..

Moja teściowa też zużywa bardzo dużo płynu. Nie wiem, ile nakrętek wlewa na jedno pranie, ale na pewno minimum dwie. Ja nie używam tego dużo, bo wg mnie, od nadmiaru płynu ubrania są jakieś dziwne w dotyku.
"(...) Idzie o to, że człowiek, który w głębi siebie nie kryje niespodzianki, z reguły nie bywa interesujący." - Michaił Bułhakow, "Mistrz i Małgorzata"

Awatar użytkownika
strawberryblonde
Posty: 121
Rejestracja: 18 maja 2020, 17:58
Ranga alternatywna: Pani Mizantrop
Lokalizacja: Sydney

Re: Dziwne fakty o nas samych

Postautor: strawberryblonde » 23 maja 2020, 17:48

J_fly pisze:zobacz cytowaną wiadomość
Perse pisze:zobacz cytowaną wiadomość
A ja właśnie mam dość nadwrażliwy, do tego jestem migrenikiem i dlatego ten wosk palę maksymalnie 10 minut odkąd się roztopi w tym kominku, bo potem zapach jest już zbyt intensywny.

Ostatnio z okazji izolacji robiłam zakupy teściowej. Jak widziałam, z jaką częstotliwością kupuje płyn do płukania, to się złapałam za głowę. Mnie taka zwykła butla Silanu czy czegoś tam starcza na pół roku, jej na dwa tygodnie..

Moja teściowa też zużywa bardzo dużo płynu. Nie wiem, ile nakrętek wlewa na jedno pranie, ale na pewno minimum dwie. Ja nie używam tego dużo, bo wg mnie, od nadmiaru płynu ubrania są jakieś dziwne w dotyku.


Cos w tym jest, sa takie jakby lepkie, niefajne.
In a world of choices, I choose me.

Awatar użytkownika
J_fly
Posty: 51
Rejestracja: 18 maja 2020, 14:19

Re: Dziwne fakty o nas samych

Postautor: J_fly » 23 maja 2020, 19:53

strawberryblonde pisze:zobacz cytowaną wiadomość
J_fly pisze:zobacz cytowaną wiadomość
Perse pisze:zobacz cytowaną wiadomość
A ja właśnie mam dość nadwrażliwy, do tego jestem migrenikiem i dlatego ten wosk palę maksymalnie 10 minut odkąd się roztopi w tym kominku, bo potem zapach jest już zbyt intensywny.

Ostatnio z okazji izolacji robiłam zakupy teściowej. Jak widziałam, z jaką częstotliwością kupuje płyn do płukania, to się złapałam za głowę. Mnie taka zwykła butla Silanu czy czegoś tam starcza na pół roku, jej na dwa tygodnie..

Moja teściowa też zużywa bardzo dużo płynu. Nie wiem, ile nakrętek wlewa na jedno pranie, ale na pewno minimum dwie. Ja nie używam tego dużo, bo wg mnie, od nadmiaru płynu ubrania są jakieś dziwne w dotyku.


Cos w tym jest, sa takie jakby lepkie, niefajne.

Dokładnie, są takie, jakby nasiąknięte. Ja wlewam zawsze jedną nakrętkę.
"(...) Idzie o to, że człowiek, który w głębi siebie nie kryje niespodzianki, z reguły nie bywa interesujący." - Michaił Bułhakow, "Mistrz i Małgorzata"

Awatar użytkownika
mon_cherry
Posty: 135
Rejestracja: 18 maja 2020, 16:37
Ranga alternatywna: Secret.
Lokalizacja: Essex
Kontaktowanie:

Re: Dziwne fakty o nas samych

Postautor: mon_cherry » 23 maja 2020, 20:10

Ja pół nakrętki. Jak nie mniej. I tak susze na dworze i pranie pięknie pachnie wiatrem. Mało potem czuć tego płynu.

Za to moja teściowa i żona szwagra czekają na ostatni moment z wlaniem płynu. Lecą jak poparzone kiedy pralka zaczyna wirować bo płyn trzeba wlać.
Bo jak to one mówią „ten płyn ucieka” chyba nie wiedza na czym polega ten zbiornik dodatkowo szwagier mowi „przecież pralka płucze kilka razy”.
No ja mam taka w której sama ustalam ile razy ma płukać.
A jak nie miałam to tez mi lekko pachniało.

Awatar użytkownika
J_fly
Posty: 51
Rejestracja: 18 maja 2020, 14:19

Re: Dziwne fakty o nas samych

Postautor: J_fly » 23 maja 2020, 21:20

mon_cherry pisze:zobacz cytowaną wiadomość
Ja pół nakrętki. Jak nie mniej. I tak susze na dworze i pranie pięknie pachnie wiatrem. Mało potem czuć tego płynu.

Za to moja teściowa i żona szwagra czekają na ostatni moment z wlaniem płynu. Lecą jak poparzone kiedy pralka zaczyna wirować bo płyn trzeba wlać.
Bo jak to one mówią „ten płyn ucieka” chyba nie wiedza na czym polega ten zbiornik dodatkowo szwagier mowi „przecież pralka płucze kilka razy”.
No ja mam taka w której sama ustalam ile razy ma płukać.
A jak nie miałam to tez mi lekko pachniało.

Pół wlewam, jak ładuję pół bębna, ale najczęściej mam cały.
"(...) Idzie o to, że człowiek, który w głębi siebie nie kryje niespodzianki, z reguły nie bywa interesujący." - Michaił Bułhakow, "Mistrz i Małgorzata"

Awatar użytkownika
MiamiGlow
Posty: 162
Rejestracja: 18 maja 2020, 17:19

Re: Dziwne fakty o nas samych

Postautor: MiamiGlow » 23 maja 2020, 23:32

Podobał mi się zapach passion flower cocolino. :) Ale ubrania najładniej mi pachniały jak w szafie trzymałam swoje kule do kąpieli. :serce:
niech Twoje sny będą cudowne jak żywy świat
gdzie w kępie mchu
kosmate ćmy
myją swe skrzydła kroplą rosy


Wróć do „Luźne dyskusje”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość