Wątek wkurzeniowy - czyli o tym co irytuje cz. II

rozmowy na każdy temat w doborowym towarzystwie
Awatar użytkownika
benz
Posty: 891
Rejestracja: 21 lip 2016, 1:19

Re: Wątek wkurzeniowy - czyli o tym co irytuje cz. II

Postautor: benz » 31 lip 2019, 0:34

Ja jeszcze boję się tego uczucia porażki po oblanym egzaminie, do czego na bank dojdzie xD nigdy w życiu nie oblalam egzaminu, nie zaliczyłam sprawdzianu etc i tak naprawdę nie wiem jakie to uczucie.
Ostatnio zmieniony 31 lip 2019, 0:35 przez benz, łącznie zmieniany 1 raz.

Awatar użytkownika
SALIX
Administrator
Posty: 6419
Rejestracja: 08 lip 2016, 22:12

Re: Wątek wkurzeniowy - czyli o tym co irytuje cz. II

Postautor: SALIX » 31 lip 2019, 9:39

benz pisze:zobacz cytowaną wiadomość
Ja jeszcze boję się tego uczucia porażki po oblanym egzaminie, do czego na bank dojdzie xD nigdy w życiu nie oblalam egzaminu, nie zaliczyłam sprawdzianu etc i tak naprawdę nie wiem jakie to uczucie.


a może akurat Ci się uda :ok:
W ogóle to mam koleżankę, która zdała za 14 razem, 13 egzamin miała podobno za darmo :mrgreen: To się nazywa samozaparcie, uparła się no i teraz jeździ, a ja jej zazdroszczę :brzydal:
Insta
Piekę słodkie Proste ciasto jogurtowe z porzeczkami

Awatar użytkownika
Caoimhe
Posty: 920
Rejestracja: 23 lip 2016, 12:51

Re: Wątek wkurzeniowy - czyli o tym co irytuje cz. II

Postautor: Caoimhe » 27 sie 2019, 11:35

Wykończę się ze sobą przed okresem. W czasie owulacji - mdłości, wrażliwość na zapachy, przed okresem - mocny spadek nastroju, drażliwość, obezwładniający brak chęci do czegokolwiek.

Robiłam testy hormonalne z krwi - poszłam do gin/endo mówi ze wyniki książkowe. A mi się zyc nie chce.

Jak mam okres czuje się super.

Nie wiem czy przejść na antykoncepcję hormonalna, zeby się tego pozbyć. Nie wiem czy nie będzie gorzej.

Awatar użytkownika
SALIX
Administrator
Posty: 6419
Rejestracja: 08 lip 2016, 22:12

Re: Wątek wkurzeniowy - czyli o tym co irytuje cz. II

Postautor: SALIX » 27 sie 2019, 12:02

Caoimhe pisze:zobacz cytowaną wiadomość
Wykończę się ze sobą przed okresem. W czasie owulacji - mdłości, wrażliwość na zapachy, przed okresem - mocny spadek nastroju, drażliwość, obezwładniający brak chęci do czegokolwiek.

Robiłam testy hormonalne z krwi - poszłam do gin/endo mówi ze wyniki książkowe. A mi się zyc nie chce.

Jak mam okres czuje się super.

Nie wiem czy przejść na antykoncepcję hormonalna, zeby się tego pozbyć. Nie wiem czy nie będzie gorzej.


ja mam taką anty, że w ogóle nie mam okresu. Super, ale tęsknię za dobrymi hormonami w trakcie i po owulacji. Libido niestety zjechało. I tak źle, i tak niedobrze.
Insta
Piekę słodkie Proste ciasto jogurtowe z porzeczkami

Awatar użytkownika
Caoimhe
Posty: 920
Rejestracja: 23 lip 2016, 12:51

Re: Wątek wkurzeniowy - czyli o tym co irytuje cz. II

Postautor: Caoimhe » 27 sie 2019, 12:54

SALIX pisze:
Caoimhe pisze:zobacz cytowaną wiadomość
Wykończę się ze sobą przed okresem. W czasie owulacji - mdłości, wrażliwość na zapachy, przed okresem - mocny spadek nastroju, drażliwość, obezwładniający brak chęci do czegokolwiek.

Robiłam testy hormonalne z krwi - poszłam do gin/endo mówi ze wyniki książkowe. A mi się zyc nie chce.

Jak mam okres czuje się super.

Nie wiem czy przejść na antykoncepcję hormonalna, zeby się tego pozbyć. Nie wiem czy nie będzie gorzej.


ja mam taką anty, że w ogóle nie mam okresu. Super, ale tęsknię za dobrymi hormonami w trakcie i po owulacji. Libido niestety zjechało. I tak źle, i tak niedobrze.

W ogóle wydaje mi się, ze z antykoncepcja nie ma w 100% dobrej opcji. :-/

Właśnie - obawiam się spadku libido tez. Najlepszy humor i samopoczucie mam podczas okresu.

Awatar użytkownika
meeow
Posty: 205
Rejestracja: 08 lip 2016, 22:36
Lokalizacja: Tam, gdzie diabeł mówi dobranoc

Re: Wątek wkurzeniowy - czyli o tym co irytuje cz. II

Postautor: meeow » 27 sie 2019, 15:08

Caoimhe pisze:zobacz cytowaną wiadomość
Wykończę się ze sobą przed okresem. W czasie owulacji - mdłości, wrażliwość na zapachy, przed okresem - mocny spadek nastroju, drażliwość, obezwładniający brak chęci do czegokolwiek.

Robiłam testy hormonalne z krwi - poszłam do gin/endo mówi ze wyniki książkowe. A mi się zyc nie chce.

Jak mam okres czuje się super.

Nie wiem czy przejść na antykoncepcję hormonalna, zeby się tego pozbyć. Nie wiem czy nie będzie gorzej.


Nie pocieszę Cię, jak powiem, że na pierwszych, jak i na drugich lekach przed okresem mam wahania nastrojów, jestem ciągle rozdrażniona, a przed i w trakcie mi niedobrze i też mam nadwrażliwość na zapachy.
Jedyne co mi wyszło na plus, że mam bardziej znośne krwawienia, które trwają 4 dni. Libido mi nie spadło, nie mam problemów z suchością. Cera też super. Psychicznie niestety słabo w porywach do średnio :brzydal:
Ostatnio zmieniony 27 sie 2019, 15:09 przez meeow, łącznie zmieniany 1 raz.

Awatar użytkownika
Caoimhe
Posty: 920
Rejestracja: 23 lip 2016, 12:51

Re: Wątek wkurzeniowy - czyli o tym co irytuje cz. II

Postautor: Caoimhe » 27 sie 2019, 15:21

meeow pisze:
Caoimhe pisze:zobacz cytowaną wiadomość
Wykończę się ze sobą przed okresem. W czasie owulacji - mdłości, wrażliwość na zapachy, przed okresem - mocny spadek nastroju, drażliwość, obezwładniający brak chęci do czegokolwiek.

Robiłam testy hormonalne z krwi - poszłam do gin/endo mówi ze wyniki książkowe. A mi się zyc nie chce.

Jak mam okres czuje się super.

Nie wiem czy przejść na antykoncepcję hormonalna, zeby się tego pozbyć. Nie wiem czy nie będzie gorzej.


Nie pocieszę Cię, jak powiem, że na pierwszych, jak i na drugich lekach przed okresem mam wahania nastrojów, jestem ciągle rozdrażniona, a przed i w trakcie mi niedobrze i też mam nadwrażliwość na zapachy.
Jedyne co mi wyszło na plus, że mam bardziej znośne krwawienia, które trwają 4 dni. Libido mi nie spadło, nie mam problemów z suchością. Cera też super. Psychicznie niestety słabo w porywach do średnio :brzydal:

To ja nie wiem jak będzie z tabsami, jak ja funkcjonuje tak bez tabsów XD

Awatar użytkownika
meeow
Posty: 205
Rejestracja: 08 lip 2016, 22:36
Lokalizacja: Tam, gdzie diabeł mówi dobranoc

Re: Wątek wkurzeniowy - czyli o tym co irytuje cz. II

Postautor: meeow » 27 sie 2019, 15:38

Caoimhe pisze:zobacz cytowaną wiadomość
meeow pisze:
Caoimhe pisze:zobacz cytowaną wiadomość
Wykończę się ze sobą przed okresem. W czasie owulacji - mdłości, wrażliwość na zapachy, przed okresem - mocny spadek nastroju, drażliwość, obezwładniający brak chęci do czegokolwiek.

Robiłam testy hormonalne z krwi - poszłam do gin/endo mówi ze wyniki książkowe. A mi się zyc nie chce.

Jak mam okres czuje się super.

Nie wiem czy przejść na antykoncepcję hormonalna, zeby się tego pozbyć. Nie wiem czy nie będzie gorzej.


Nie pocieszę Cię, jak powiem, że na pierwszych, jak i na drugich lekach przed okresem mam wahania nastrojów, jestem ciągle rozdrażniona, a przed i w trakcie mi niedobrze i też mam nadwrażliwość na zapachy.
Jedyne co mi wyszło na plus, że mam bardziej znośne krwawienia, które trwają 4 dni. Libido mi nie spadło, nie mam problemów z suchością. Cera też super. Psychicznie niestety słabo w porywach do średnio :brzydal:

To ja nie wiem jak będzie z tabsami, jak ja funkcjonuje tak bez tabsów XD


U mnie przed tabsami bywało tak, że mialam pms albo w ogóle nie odczuwałam, że lada dzień będzie okres, ale zawsze mnie mdliło i byłam wrażliwa na zapachy. Ale jestem w stanie to przeboleć XD
Na nerwowość i drażliwość mi bardzo pomogła ashwagandha (żeń-szeń indyjski), bo ja byłam poza pms i okresem nerwowa. I złagodziła też te objawy pms i ogólnie przestałam się tak stresować całym życiem :brzydal: Lepsza niż litry wypitej melisy :cojest:

Awatar użytkownika
Caoimhe
Posty: 920
Rejestracja: 23 lip 2016, 12:51

Re: Wątek wkurzeniowy - czyli o tym co irytuje cz. II

Postautor: Caoimhe » 27 sie 2019, 15:44

Próbowałam właśnie ashwy, ale mam po niej takie bóle głowy, ze jedynie położyć się w ciemnym pokoju i przeczekać :D

Dzięki za odpowiedzi :)

Spróbuje jeszcze z witaminami z grupy B. Jak nie minie idę po tabletki.

Awatar użytkownika
lordviader
Posty: 1456
Rejestracja: 08 lip 2016, 22:29
Ranga alternatywna: mroczny imperator
Lokalizacja: gwiazda śmierci

Re: Wątek wkurzeniowy - czyli o tym co irytuje cz. II

Postautor: lordviader » 27 sie 2019, 15:44

Za tydzień mam szósty egzamin na prawko. Juz nawet mnie to nie wkurwia :lol: :cool:

Awatar użytkownika
Caoimhe
Posty: 920
Rejestracja: 23 lip 2016, 12:51

Re: Wątek wkurzeniowy - czyli o tym co irytuje cz. II

Postautor: Caoimhe » 27 sie 2019, 15:46

lordviader pisze:Za tydzień mam szósty egzamin na prawko. Juz nawet mnie to nie wkurwia :lol: :cool:


Trzymam kciuki :) nie zniechęcaj się.

Awatar użytkownika
Kumiho
Posty: 3685
Rejestracja: 08 lip 2016, 22:36
Ranga alternatywna: Zła Kobieta
Lokalizacja: Poznań

Re: Wątek wkurzeniowy - czyli o tym co irytuje cz. II

Postautor: Kumiho » 27 sie 2019, 16:16

lordviader pisze:zobacz cytowaną wiadomość
Za tydzień mam szósty egzamin na prawko. Juz nawet mnie to nie wkurwia :lol: :cool:


Trzymam kciuki!

A ja się dzisiaj wkurzam na upał - żyć mi się nie chce w taką pogodę :(
The shade, the shade of it all.

Jak pisać NA SZARO?

Awatar użytkownika
meeow
Posty: 205
Rejestracja: 08 lip 2016, 22:36
Lokalizacja: Tam, gdzie diabeł mówi dobranoc

Re: Wątek wkurzeniowy - czyli o tym co irytuje cz. II

Postautor: meeow » 27 sie 2019, 18:38

Caoimhe pisze:zobacz cytowaną wiadomość
Próbowałam właśnie ashwy, ale mam po niej takie bóle głowy, ze jedynie położyć się w ciemnym pokoju i przeczekać :D

Dzięki za odpowiedzi :)

Spróbuje jeszcze z witaminami z grupy B. Jak nie minie idę po tabletki.


O kurczę, ale słabo z tą ashwą :( Bo ona rzeczywiście jest fajnym ratunkiem, jak się ją zażywa regularnie... Mówię to z własnego doświadczenia, ale to potwierdza też moja przyjaciółka i koleżanka.
A może też witamina D?

lordviader pisze:Za tydzień mam szósty egzamin na prawko. Juz nawet mnie to nie wkurwia :lol: :cool:


Trzymam kciuki! :przytul:

Awatar użytkownika
Caoimhe
Posty: 920
Rejestracja: 23 lip 2016, 12:51

Re: Wątek wkurzeniowy - czyli o tym co irytuje cz. II

Postautor: Caoimhe » 27 sie 2019, 19:09

Witamina D w normie, sprawdzałam.
Tez żałuje, bo podobno fajnie wycisza.

Awatar użytkownika
tragus
Posty: 478
Rejestracja: 08 lip 2016, 23:22
Lokalizacja: Wrocław

Re: Wątek wkurzeniowy - czyli o tym co irytuje cz. II

Postautor: tragus » 28 sie 2019, 3:15

Przyjechały do mnie wymarzone Melissy Vieienne Westwood i okazały się tak koszmarnie wyważone, że muszę je zwrócić. ;( No i zostało mi półtra tygodnia na znalezienie innych.

Awatar użytkownika
SALIX
Administrator
Posty: 6419
Rejestracja: 08 lip 2016, 22:12

Re: Wątek wkurzeniowy - czyli o tym co irytuje cz. II

Postautor: SALIX » 28 sie 2019, 7:58

Caoimhe pisze:zobacz cytowaną wiadomość
Witamina D w normie, sprawdzałam.
Tez żałuje, bo podobno fajnie wycisza.

Zależy od człowieka. Mnie wycisza, ale tylko troszkę. Nawet nie ma co porównywać do leków antylękowych, które biorę. Koleżanka jak sobie łyknie ashwę, to nie może spać (jej mama to samo), dlatego stosuje ją przed treningiem.
Insta
Piekę słodkie Proste ciasto jogurtowe z porzeczkami

Awatar użytkownika
ktrzn
Posty: 5527
Rejestracja: 10 lip 2016, 20:20

Re: Wątek wkurzeniowy - czyli o tym co irytuje cz. II

Postautor: ktrzn » 30 sie 2019, 6:12

Caoimhe pisze:zobacz cytowaną wiadomość
Wykończę się ze sobą przed okresem. W czasie owulacji - mdłości, wrażliwość na zapachy, przed okresem - mocny spadek nastroju, drażliwość, obezwładniający brak chęci do czegokolwiek.

Robiłam testy hormonalne z krwi - poszłam do gin/endo mówi ze wyniki książkowe. A mi się zyc nie chce.

Jak mam okres czuje się super.

Nie wiem czy przejść na antykoncepcję hormonalna, zeby się tego pozbyć. Nie wiem czy nie będzie gorzej.

tylko wiesz, że niektórzy lekarze za książkowe uważają wyniki które nie odbiegają od normy, nie są w górnych ani dolnych granicach?
a jak są objawy to się patrzy bardziej na proporcje jednych do drugich itd. nie leczy się wyników tylko pacjenta

+ dochodzi też kwestia że jedne rzeczy które opisujesz w dość prosty sposób zależą od poziomu samych hormonów (np.mdłości), ale inne to też kwestia samej reaktywności emocjonalnej, na ile jesteś wrażliwa na bodźce ogólnie. z tym, o ile nie jest to chorobowe ciężej walczyć

czy będzie gorzej nie wiem, bo na tyle się na tym nie znam

mogę tylko powiedzieć, że znam opinie ginekologów, którzy kobietom, które dobrze przechodzą okres, nie mają wahań nastrojów, objawów odhormonalnych doradza jednak w kontekście antykoncepcji to dobrze przemyśleć i rozważyć bardziej też mechaniczne metody. Myślę, że w ogóle antykoncepcja hormonalna jest gloryfikowana nieziemsko.

zawsze mi się takie powszechne polecanie kobietom hormonów (w kontekście antykoncepcji, kiedy wyniki są faktycznie książkowe a samopoczucie super) kojarzy strasznie seksitowsko :brzydal:

mnie od wielu lat nic nie boli, wahań nastrojów nie miałam nigdy, więc musiałabym mieć naprawdę poważną motywację żeby sobie chcieć potencjalnie rozregulowywać tę sytuację. z drugiej strony gdybym cierpiała jak Ty prawie na sto pro bym sporóbowała :niewiem: znam conajmniej 3 przypadki że bardzo pomogło (ale właśnie na rzeczy typu ból, krwawienia, mdłości)
Ostatnio zmieniony 30 sie 2019, 6:19 przez ktrzn, łącznie zmieniany 2 razy.

Awatar użytkownika
Caoimhe
Posty: 920
Rejestracja: 23 lip 2016, 12:51

Re: Wątek wkurzeniowy - czyli o tym co irytuje cz. II

Postautor: Caoimhe » 30 sie 2019, 8:33

ktrzn pisze:
Caoimhe pisze:zobacz cytowaną wiadomość
Wykończę się ze sobą przed okresem. W czasie owulacji - mdłości, wrażliwość na zapachy, przed okresem - mocny spadek nastroju, drażliwość, obezwładniający brak chęci do czegokolwiek.

Robiłam testy hormonalne z krwi - poszłam do gin/endo mówi ze wyniki książkowe. A mi się zyc nie chce.

Jak mam okres czuje się super.

Nie wiem czy przejść na antykoncepcję hormonalna, zeby się tego pozbyć. Nie wiem czy nie będzie gorzej.

tylko wiesz, że niektórzy lekarze za książkowe uważają wyniki które nie odbiegają od normy, nie są w górnych ani dolnych granicach?
a jak są objawy to się patrzy bardziej na proporcje jednych do drugich itd. nie leczy się wyników tylko pacjenta

+ dochodzi też kwestia że jedne rzeczy które opisujesz w dość prosty sposób zależą od poziomu samych hormonów (np.mdłości), ale inne to też kwestia samej reaktywności emocjonalnej, na ile jesteś wrażliwa na bodźce ogólnie. z tym, o ile nie jest to chorobowe ciężej walczyć

czy będzie gorzej nie wiem, bo na tyle się na tym nie znam

mogę tylko powiedzieć, że znam opinie ginekologów, którzy kobietom, które dobrze przechodzą okres, nie mają wahań nastrojów, objawów odhormonalnych doradza jednak w kontekście antykoncepcji to dobrze przemyśleć i rozważyć bardziej też mechaniczne metody. Myślę, że w ogóle antykoncepcja hormonalna jest gloryfikowana nieziemsko.

zawsze mi się takie powszechne polecanie kobietom hormonów (w kontekście antykoncepcji, kiedy wyniki są faktycznie książkowe a samopoczucie super) kojarzy strasznie seksitowsko :brzydal:

mnie od wielu lat nic nie boli, wahań nastrojów nie miałam nigdy, więc musiałabym mieć naprawdę poważną motywację żeby sobie chcieć potencjalnie rozregulowywać tę sytuację. z drugiej strony gdybym cierpiała jak Ty prawie na sto pro bym sporóbowała :niewiem: znam conajmniej 3 przypadki że bardzo pomogło (ale właśnie na rzeczy typu ból, krwawienia, mdłości)


Właśnie wszystko jest ładnie, żadnych górnych , ani dolnych naciąganych granic.
Mam za sobą po prostu dość męczące paroletnie leczenie chirurgiczne, cały czas pracowałam / studiowałam i chyba teraz dopiero to odczuwam. Przedtem nie miałam żadnych objawów pms, okres (to jest bez zmian) 2-3 dni krwawienia, 2 plamienia i wsio, bez bólu.

Z ta gloryfikacja to chyba w mojej bance jest na odwrót - raczej się nie poleca, bardziej wkładki np.

Dzięki za odpowiedz :)

Awatar użytkownika
SALIX
Administrator
Posty: 6419
Rejestracja: 08 lip 2016, 22:12

Re: Wątek wkurzeniowy - czyli o tym co irytuje cz. II

Postautor: SALIX » 30 sie 2019, 9:44

Caoimhe pisze:zobacz cytowaną wiadomość
ktrzn pisze:
Caoimhe pisze:zobacz cytowaną wiadomość
Wykończę się ze sobą przed okresem. W czasie owulacji - mdłości, wrażliwość na zapachy, przed okresem - mocny spadek nastroju, drażliwość, obezwładniający brak chęci do czegokolwiek.

Robiłam testy hormonalne z krwi - poszłam do gin/endo mówi ze wyniki książkowe. A mi się zyc nie chce.

Jak mam okres czuje się super.

Nie wiem czy przejść na antykoncepcję hormonalna, zeby się tego pozbyć. Nie wiem czy nie będzie gorzej.

tylko wiesz, że niektórzy lekarze za książkowe uważają wyniki które nie odbiegają od normy, nie są w górnych ani dolnych granicach?
a jak są objawy to się patrzy bardziej na proporcje jednych do drugich itd. nie leczy się wyników tylko pacjenta

+ dochodzi też kwestia że jedne rzeczy które opisujesz w dość prosty sposób zależą od poziomu samych hormonów (np.mdłości), ale inne to też kwestia samej reaktywności emocjonalnej, na ile jesteś wrażliwa na bodźce ogólnie. z tym, o ile nie jest to chorobowe ciężej walczyć

czy będzie gorzej nie wiem, bo na tyle się na tym nie znam

mogę tylko powiedzieć, że znam opinie ginekologów, którzy kobietom, które dobrze przechodzą okres, nie mają wahań nastrojów, objawów odhormonalnych doradza jednak w kontekście antykoncepcji to dobrze przemyśleć i rozważyć bardziej też mechaniczne metody. Myślę, że w ogóle antykoncepcja hormonalna jest gloryfikowana nieziemsko.

zawsze mi się takie powszechne polecanie kobietom hormonów (w kontekście antykoncepcji, kiedy wyniki są faktycznie książkowe a samopoczucie super) kojarzy strasznie seksitowsko :brzydal:

mnie od wielu lat nic nie boli, wahań nastrojów nie miałam nigdy, więc musiałabym mieć naprawdę poważną motywację żeby sobie chcieć potencjalnie rozregulowywać tę sytuację. z drugiej strony gdybym cierpiała jak Ty prawie na sto pro bym sporóbowała :niewiem: znam conajmniej 3 przypadki że bardzo pomogło (ale właśnie na rzeczy typu ból, krwawienia, mdłości)


Właśnie wszystko jest ładnie, żadnych górnych , ani dolnych naciąganych granic.
Mam za sobą po prostu dość męczące paroletnie leczenie chirurgiczne, cały czas pracowałam / studiowałam i chyba teraz dopiero to odczuwam. Przedtem nie miałam żadnych objawów pms, okres (to jest bez zmian) 2-3 dni krwawienia, 2 plamienia i wsio, bez bólu.

Z ta gloryfikacja to chyba w mojej bance jest na odwrót - raczej się nie poleca, bardziej wkładki np.

Dzięki za odpowiedz :)


wkładki też możesz mieć z hormonami lub bez :ok:
Insta
Piekę słodkie Proste ciasto jogurtowe z porzeczkami

Awatar użytkownika
Caoimhe
Posty: 920
Rejestracja: 23 lip 2016, 12:51

Re: Wątek wkurzeniowy - czyli o tym co irytuje cz. II

Postautor: Caoimhe » 30 sie 2019, 9:48

SALIX pisze:
Caoimhe pisze:zobacz cytowaną wiadomość
ktrzn pisze:tylko wiesz, że niektórzy lekarze za książkowe uważają wyniki które nie odbiegają od normy, nie są w górnych ani dolnych granicach?
a jak są objawy to się patrzy bardziej na proporcje jednych do drugich itd. nie leczy się wyników tylko pacjenta

+ dochodzi też kwestia że jedne rzeczy które opisujesz w dość prosty sposób zależą od poziomu samych hormonów (np.mdłości), ale inne to też kwestia samej reaktywności emocjonalnej, na ile jesteś wrażliwa na bodźce ogólnie. z tym, o ile nie jest to chorobowe ciężej walczyć

czy będzie gorzej nie wiem, bo na tyle się na tym nie znam

mogę tylko powiedzieć, że znam opinie ginekologów, którzy kobietom, które dobrze przechodzą okres, nie mają wahań nastrojów, objawów odhormonalnych doradza jednak w kontekście antykoncepcji to dobrze przemyśleć i rozważyć bardziej też mechaniczne metody. Myślę, że w ogóle antykoncepcja hormonalna jest gloryfikowana nieziemsko.

zawsze mi się takie powszechne polecanie kobietom hormonów (w kontekście antykoncepcji, kiedy wyniki są faktycznie książkowe a samopoczucie super) kojarzy strasznie seksitowsko :brzydal:

mnie od wielu lat nic nie boli, wahań nastrojów nie miałam nigdy, więc musiałabym mieć naprawdę poważną motywację żeby sobie chcieć potencjalnie rozregulowywać tę sytuację. z drugiej strony gdybym cierpiała jak Ty prawie na sto pro bym sporóbowała :niewiem: znam conajmniej 3 przypadki że bardzo pomogło (ale właśnie na rzeczy typu ból, krwawienia, mdłości)


Właśnie wszystko jest ładnie, żadnych górnych , ani dolnych naciąganych granic.
Mam za sobą po prostu dość męczące paroletnie leczenie chirurgiczne, cały czas pracowałam / studiowałam i chyba teraz dopiero to odczuwam. Przedtem nie miałam żadnych objawów pms, okres (to jest bez zmian) 2-3 dni krwawienia, 2 plamienia i wsio, bez bólu.

Z ta gloryfikacja to chyba w mojej bance jest na odwrót - raczej się nie poleca, bardziej wkładki np.

Dzięki za odpowiedz :)


wkładki też możesz mieć z hormonami lub bez :ok:

Wiem, wiem. Tylko wkładki działają miejscowo i nie zatrzymują owulacji - dlatego nie będą wpływały na PMS


Wróć do „Luźne dyskusje”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 5 gości