Włosy i wszystko o nich.

Awatar użytkownika
Lusia
Posty: 1775
Rejestracja: 08 lip 2016, 22:43

Re: Włosy i wszystko o nich.

Postautor: Lusia » 24 maja 2018, 17:45

ktrzn pisze:zobacz cytowaną wiadomość
Lusia pisze:zobacz cytowaną wiadomość
ktrzn pisze:zobacz cytowaną wiadomość
nie ścięcie całych zniszczeń miałam na myśli.

chodziło mi bardziej o to że duzo gorzej mieć włosy zniszczone do pasa niz do ramion - trudniej je ogarnąć, bardziej się plączą, a przez to mogą być trudniesze w zapuszczaniu (nie dlatego że obcinanie ''uzdrawia'' tylko zniszczenie postępuje w partiach nie zniszczonych). mniejsza z tym

moje włosy miały bliskie spotkanie z ogniem i poszło ok. 50 cm :mrgreen: wiec próbowałam sporo rzeczy na porost i używałam/używam wcierkę z vianka, ampułki z placo, ampulki z cecemed, wcierek kaminomoto i z whamisy. ta wcierka normalizująca o ile komuś podpasuje, bo są mieszane opinie potrafi fajnie wplynąć i na skórę głowy, i na porost.

to co jeszcze mi przychodzi do głowy to olejowanie na podkład nawilżający (np. żel aloesowy) - kładziemy po olej. no i silikony moim zdaniem konieczne. fajna i nieobciążająca jest moim zdaniem maska z dove oxygen. jeśli miałaś wcześniej zdrowe wlosy to teraz bedą im slużyć inne oleje.

obstawiałabym olej lniany, z pestek winogron, kiełków pszenicy

ja znam rożne historie. koleżanka spaliła sobie włosy castingiem którym ja farbowałam spokojnie kilkanaście razy... u mnie teraz tylko zioła i jestem baaaardzo zadowolona i zła że tak długo nie chciało mi się w tym babrać. ale do przesuszonych nie poleca sie, wiadomo. mam nadzieje że uda Ci się to ogarnąć i osiagnąć swój kolor bez powrotu do mega ciemnych, bo mało co tak szpeci piękno Polek jak za ciemna farba :mrgreen:

Mam teraz włosy do ramion i niestety, ale czuje się łyso :torba: Cięcie mnie chyba nie ominie bo niestety ale widzę ze włosy mam nierówno podcięte. Jak sobie pomyśle ile dałam za tą przyjemność to mnie trafia. Bo cena ale niestety z tych wyższych :/ A mialo być tak cudownie nic nie zniszczyć, a nie dość ze zniszczyło, kolor nie ten to jeszcze nierówne podcięcie :] Już nigdy nie uwierzę fryzjerce :torba:

Olejowałam wczoraj włosy olejem kokosowym. Coż, włosy się znieniły, ale to ze dalej nie lubia kokosowego to nie. Spróbuje dziś na oliwie z oliwek. Pod olej zawsze dale sok aloesowy i olejuje na mokro.

Chciałabym się za jakiś czas je przyciemnić. Tym bardziej ze słonce jej jeszcze rozjaśni. Zastanawiam się nad hennami khadi, fitocosmetic albo orientany. Rozważam tez farbe herbatint. Miał ktoś może cos z tego?

ja herbatint i orientanę

przyciemnianie rozjasnionych włosów ziołami to może nie być dobry pomysl. mogą zzielenieć albo wyjść czarne od jasnego brązu (widziałam takie akcje w dodatku mimo testu na paśmie...)
no i potem możesz nie móc już z nimi nic zrobić jeśli wyjdą rudawe. ja bym nie ryzykowała

W sumie faktycznie może lepiej nie ryzykować. Bo jak coś by poszło nie tak to tylko scięcie :?

Awatar użytkownika
night prowler
Posty: 2164
Rejestracja: 08 lip 2016, 22:50

Re: Włosy i wszystko o nich.

Postautor: night prowler » 24 maja 2018, 20:21

Lusia pisze:
Najwieksze szkody wychodzą wtedy gdy jesteś przekonana ze nic złego nie może się stać :brzydal:
Z silikonami muszę sie przywitać. Wszystkie naturalne kosmetyki nie robią nic.
A tym tonerem mnie zainteresowałaś. Na włosy do ramion to ile opakowań mi trzeba? W opakowaniu jest wszystko co trzeba czy trzeba coś dokupić? Jaki aktywator 2,7% czy 6%?


Na allegro sklepy fryzjerskie oferują pakiet- tubka i odlewka słabego aktywatora, maksimum 2,7%, jedna tubka na pewno starczy, nawet przy grubych włosach do ramion (ja używam na swoje cienkie połowy). Wybierasz coś z palety fioletów, lub popieli (choć widziałam na necie chłodzenie brązowych włosów perłą 8P, ze świetnym efektem) i działasz. Ja się tak wyratowałam z żółtka bez dalszych strat :cool: .

Też bym nie ryzykowała z farbą roślinną, w tę stronę niby bezpieczniej, ale i tak strach a włosy już swoje przeżyły :brzydal: .

Silikon do zabezpieczania końcówek to życie, nawet w najmroczniejszych czasach swojego włosomaniactwa tych 6-7 lat temu nie odstawiłam :brzydal: .
...but your dad just calls me Anya

technologia w służbie ludzkości

Awatar użytkownika
tragus
Posty: 443
Rejestracja: 08 lip 2016, 23:22
Lokalizacja: Wrocław

Re: Włosy i wszystko o nich.

Postautor: tragus » 24 maja 2018, 21:28

night prowler pisze:zobacz cytowaną wiadomość
Lusia pisze:
Najwieksze szkody wychodzą wtedy gdy jesteś przekonana ze nic złego nie może się stać :brzydal:
Z silikonami muszę sie przywitać. Wszystkie naturalne kosmetyki nie robią nic.
A tym tonerem mnie zainteresowałaś. Na włosy do ramion to ile opakowań mi trzeba? W opakowaniu jest wszystko co trzeba czy trzeba coś dokupić? Jaki aktywator 2,7% czy 6%?


Na allegro sklepy fryzjerskie oferują pakiet- tubka i odlewka słabego aktywatora, maksimum 2,7%, jedna tubka na pewno starczy, nawet przy grubych włosach do ramion (ja używam na swoje cienkie połowy). Wybierasz coś z palety fioletów, lub popieli (choć widziałam na necie chłodzenie brązowych włosów perłą 8P, ze świetnym efektem) i działasz. Ja się tak wyratowałam z żółtka bez dalszych strat :cool: .

Też bym nie ryzykowała z farbą roślinną, w tę stronę niby bezpieczniej, ale i tak strach a włosy już swoje przeżyły :brzydal: .

Silikon do zabezpieczania końcówek to życie, nawet w najmroczniejszych czasach swojego włosomaniactwa tych 6-7 lat temu nie odstawiłam :brzydal: .


Ja jakiś czas temu silikon na końcówki odstawiłam na rzecz kropelki oleju - i nie wiem czy to wina właśnie tego, czy cieniowania, ale zaczynam zauważać rozdwojenia... :/

Awatar użytkownika
night prowler
Posty: 2164
Rejestracja: 08 lip 2016, 22:50

Re: Włosy i wszystko o nich.

Postautor: night prowler » 25 maja 2018, 0:13

tragus pisze:
Ja jakiś czas temu silikon na końcówki odstawiłam na rzecz kropelki oleju - i nie wiem czy to wina właśnie tego, czy cieniowania, ale zaczynam zauważać rozdwojenia... :/


Znam sporo fajnych serów mieszanych, olejkowo- silikonowych. Oblepiacz być musi, bez silikonowej powłoczki moje końcówki wykruszały się błyskawicznie.
...but your dad just calls me Anya

technologia w służbie ludzkości

Awatar użytkownika
Lusia
Posty: 1775
Rejestracja: 08 lip 2016, 22:43

Re: Włosy i wszystko o nich.

Postautor: Lusia » 25 maja 2018, 20:53

night prowler pisze:zobacz cytowaną wiadomość
Lusia pisze:
Najwieksze szkody wychodzą wtedy gdy jesteś przekonana ze nic złego nie może się stać :brzydal:
Z silikonami muszę sie przywitać. Wszystkie naturalne kosmetyki nie robią nic.
A tym tonerem mnie zainteresowałaś. Na włosy do ramion to ile opakowań mi trzeba? W opakowaniu jest wszystko co trzeba czy trzeba coś dokupić? Jaki aktywator 2,7% czy 6%?


Na allegro sklepy fryzjerskie oferują pakiet- tubka i odlewka słabego aktywatora, maksimum 2,7%, jedna tubka na pewno starczy, nawet przy grubych włosach do ramion (ja używam na swoje cienkie połowy). Wybierasz coś z palety fioletów, lub popieli (choć widziałam na necie chłodzenie brązowych włosów perłą 8P, ze świetnym efektem) i działasz. Ja się tak wyratowałam z żółtka bez dalszych strat :cool: .

Też bym nie ryzykowała z farbą roślinną, w tę stronę niby bezpieczniej, ale i tak strach a włosy już swoje przeżyły :brzydal: .

Silikon do zabezpieczania końcówek to życie, nawet w najmroczniejszych czasach swojego włosomaniactwa tych 6-7 lat temu nie odstawiłam :brzydal: .

Właśnie u mnie na "starych" włosach to wszelkie sera silikonowe mimo minimalnych ilości dawały efekt przytłoczenia. Skończę mój oleo-krem z l'biotica i kupie sobie jakies silkonowe serum.

Awatar użytkownika
tragus
Posty: 443
Rejestracja: 08 lip 2016, 23:22
Lokalizacja: Wrocław

Re: Włosy i wszystko o nich.

Postautor: tragus » 26 maja 2018, 0:01

night prowler pisze:zobacz cytowaną wiadomość
tragus pisze:
Ja jakiś czas temu silikon na końcówki odstawiłam na rzecz kropelki oleju - i nie wiem czy to wina właśnie tego, czy cieniowania, ale zaczynam zauważać rozdwojenia... :/


Znam sporo fajnych serów mieszanych, olejkowo- silikonowych. Oblepiacz być musi, bez silikonowej powłoczki moje końcówki wykruszały się błyskawicznie.


Ja wykruszenia nie zauważyłam - ale może to też dlatego, że używam henny - mam wrażenie, że teraz mam włosy w lepszym stanie, mimo że prawie o nie nie dbam, niż kiedyś, kiedy byłam wkręcona w pielęgnację, a nie farbowałam :brzydal:

Awatar użytkownika
night prowler
Posty: 2164
Rejestracja: 08 lip 2016, 22:50

Re: Włosy i wszystko o nich.

Postautor: night prowler » 26 maja 2018, 9:35

tragus pisze:zobacz cytowaną wiadomość
night prowler pisze:zobacz cytowaną wiadomość
tragus pisze:
Ja jakiś czas temu silikon na końcówki odstawiłam na rzecz kropelki oleju - i nie wiem czy to wina właśnie tego, czy cieniowania, ale zaczynam zauważać rozdwojenia... :/


Znam sporo fajnych serów mieszanych, olejkowo- silikonowych. Oblepiacz być musi, bez silikonowej powłoczki moje końcówki wykruszały się błyskawicznie.


Ja wykruszenia nie zauważyłam - ale może to też dlatego, że używam henny - mam wrażenie, że teraz mam włosy w lepszym stanie, mimo że prawie o nie nie dbam, niż kiedyś, kiedy byłam wkręcona w pielęgnację, a nie farbowałam :brzydal:


Ja mam włosy kruche z natury, to na pewno nakręca moje silikonowe preferencje :mrgreen: . Ale z henną rozumiem, uwielbiałam swoje włosy w epoce chłodnego brązu z Khadi. To już niestety za mną, henną się nie utlenię na dziumdzię :mrgreen: :mrgreen: .


Lusia, jeszcze jedno: te wszystkie plexy naprawdę fajnie działają, tak samo zabezpieczanie skalpu. Odświeżałam sobie wczoraj kolor, bez skrótów, na głowę olejek zabezpieczający Alfaparfu, plex zmieszany z synchronizatorem, maska zakwaszająca po i jest świetnie :serce: .
...but your dad just calls me Anya

technologia w służbie ludzkości

Awatar użytkownika
ktrzn
Posty: 4737
Rejestracja: 10 lip 2016, 20:20

Re: Włosy i wszystko o nich.

Postautor: ktrzn » 26 maja 2018, 10:21

night prowler pisze:zobacz cytowaną wiadomość
tragus pisze:zobacz cytowaną wiadomość
night prowler pisze:zobacz cytowaną wiadomość


Znam sporo fajnych serów mieszanych, olejkowo- silikonowych. Oblepiacz być musi, bez silikonowej powłoczki moje końcówki wykruszały się błyskawicznie.


Ja wykruszenia nie zauważyłam - ale może to też dlatego, że używam henny - mam wrażenie, że teraz mam włosy w lepszym stanie, mimo że prawie o nie nie dbam, niż kiedyś, kiedy byłam wkręcona w pielęgnację, a nie farbowałam :brzydal:


Ja mam włosy kruche z natury, to na pewno nakręca moje silikonowe preferencje :mrgreen: . Ale z henną rozumiem, uwielbiałam swoje włosy w epoce chłodnego brązu z Khadi. To już niestety za mną, henną się nie utlenię na dziumdzię :mrgreen: :mrgreen: .


Lusia, jeszcze jedno: te wszystkie plexy naprawdę fajnie działają, tak samo zabezpieczanie skalpu. Odświeżałam sobie wczoraj kolor, bez skrótów, na głowę olejek zabezpieczający Alfaparfu, plex zmieszany z synchronizatorem, maska zakwaszająca po i jest świetnie :serce: .
czy ja wiem :)
ja mam włosy odporne na tyle ze jak w liceum myłam rypaczem w stylu radical to i tak sie nie rozdwajały nie tylko bez silikonów ale w ogóle bez odżywki, a i tak uważam że samo serum to jak kogos obchodzą jego włosy to minimum. to że kogoś nie obchodzą wlosy czy nawet cera to ja nie tylko rozumiem ale wiem jak to jest, bo gdzieś do matury używałam tylko kremow, filtrów i tego co mama powiedziała że warto używać (także w przypadku twarzy więcej niż włosów)

ale już na tych wszystkich wlosomaniaczek i ceromaniaczki ( :mrgreen: ) bez silikonów i na olejowych kremach do twarzy to naprawdę.
nie wiem jak z włosami bo aż tak w tym nie siedze ale z twarzami na pewno jest tak, że co najmniej pół wizażu i blogerek które mają ''wieczne problemy z cerą i zapychaniem'' i nakladają wszystko bez ładu składu miałoby dużo lepszą cerę gdyby odstawiło wszystko oprócz żelu do mycia i kremu
Ostatnio zmieniony 26 maja 2018, 10:22 przez ktrzn, łącznie zmieniany 1 raz.

Awatar użytkownika
night prowler
Posty: 2164
Rejestracja: 08 lip 2016, 22:50

Re: Włosy i wszystko o nich.

Postautor: night prowler » 26 maja 2018, 11:13

ktrzn pisze:to że kogoś nie obchodzą wlosy czy nawet cera to ja nie tylko rozumiem ale wiem jak to jest, bo gdzieś do matury używałam tylko kremow, filtrów i tego co mama powiedziała że warto używać (także w przypadku twarzy więcej niż włosów)


Mamy bardzo, ale to bardzo różne definicje nieobchodzenia :brzydal: :brzydal: . W domu moich rodziców akceptowalne były mydło w kostce, szampon i ewentualnie dezodorant. W oczach mojej matki, Twój niewinny krem i filtr to są już konkretne kajdany a nie nieobchodzenie :mrgreen: .
...but your dad just calls me Anya

technologia w służbie ludzkości

Awatar użytkownika
ktrzn
Posty: 4737
Rejestracja: 10 lip 2016, 20:20

Re: Włosy i wszystko o nich.

Postautor: ktrzn » 26 maja 2018, 11:27

night prowler pisze:zobacz cytowaną wiadomość
ktrzn pisze:to że kogoś nie obchodzą wlosy czy nawet cera to ja nie tylko rozumiem ale wiem jak to jest, bo gdzieś do matury używałam tylko kremow, filtrów i tego co mama powiedziała że warto używać (także w przypadku twarzy więcej niż włosów)


Mamy bardzo, ale to bardzo różne definicje nieobchodzenia :brzydal: :brzydal: . W domu moich rodziców akceptowalne były mydło w kostce, szampon i ewentualnie dezodorant. W oczach mojej matki, Twój niewinny krem i filtr to są już konkretne kajdany a nie nieobchodzenie :mrgreen: .

:brzydal:
dużo bardziej z tym ''nieobchodzeniem'' miałam na myśli że używałam co dostałam, nie oczekiwałam żadnych rezultatów z tytułu używania kosmetyków i było mi wszystko jedno czy używam estee lauder, la roche posay czy kwiatów polskich :mrgreen:

ale faktem jest że szczególnie jak na gimbazę w tamtych czasach uzywałam sporo. mama pierwszy peeling kupiła mi ja miałam z 13 lat
skutkuje to też tym że mój brat jest do dzisiaj osobą ''do zużywania'' nietrafionych kosmetyków, sam nie czuje potrzeby kupować nie wiadomo czego, ale co mu dasz to zużyje :brzydal: ostatnio np. dostał od mamy wcierkę do skóry głowy z vianka, potrafi używać kilka toników na raz itd. :mrgreen:

Awatar użytkownika
night prowler
Posty: 2164
Rejestracja: 08 lip 2016, 22:50

Re: Włosy i wszystko o nich.

Postautor: night prowler » 26 maja 2018, 11:44

ktrzn pisze: :brzydal:
dużo bardziej z tym ''nieobchodzeniem'' miałam na myśli że używałam co dostałam, nie oczekiwałam żadnych rezultatów z tytułu używania kosmetyków i było mi wszystko jedno czy używam estee lauder, la roche posay czy kwiatów polskich :mrgreen:

ale faktem jest że szczególnie jak na gimbazę w tamtych czasach uzywałam sporo. mama pierwszy peeling kupiła mi ja miałam z 13 lat
skutkuje to też tym że mój brat jest do dzisiaj osobą ''do zużywania'' nietrafionych kosmetyków, sam nie czuje potrzeby kupować nie wiadomo czego, ale co mu dasz to zużyje :brzydal: ostatnio np. dostał od mamy wcierkę do skóry głowy z vianka, potrafi używać kilka toników na raz itd. :mrgreen:



Wiem, wiem :mrgreen: , sama pamiętam ze swoich pierwszych nieśmiałych prób: posmaruję, bo tak się robi, bez żadnego pomysłu, że/co/jak/w czym mogłoby mi pomóc.

Brat rozkoszny. Mam kilku kolegów, którzy podobnie stoicko wykańczają nieudane eksperymenty swoim dziewczynom. A jak nie ma, to nie ma :mrgreen: .
...but your dad just calls me Anya

technologia w służbie ludzkości

Awatar użytkownika
night prowler
Posty: 2164
Rejestracja: 08 lip 2016, 22:50

Re: Włosy i wszystko o nich.

Postautor: night prowler » 11 cze 2018, 18:59

Ej, ej, miała któraś z Was keratynowe prostowanie? Zrobiłam risercz i wygląda na to, że mam idealne włosy pod efekt wow. I teraz się zastanawiam, czy na bogato, czy cebula i robić w domu :brzydal: .

Mam dobra prostownicę, włosy są krótkie, ja nie najgorzej śmigam w kwestii farbowania...to się chyba nie różni jakoś bardzo stopniem trudnosci.

Trochę się cykam :torba: . Czy to wygląda na coś, czego nie sposób zrobić dobrze samemu?
...but your dad just calls me Anya

technologia w służbie ludzkości

ajah
Posty: 1334
Rejestracja: 08 lip 2016, 23:32

Re: Włosy i wszystko o nich.

Postautor: ajah » 11 cze 2018, 20:54

Znowu mi włosy wypadają.
:(

Awatar użytkownika
iwi_83
Posty: 381
Rejestracja: 25 sie 2016, 15:10

Re: Włosy i wszystko o nich.

Postautor: iwi_83 » 15 cze 2018, 15:47

night prowler pisze:zobacz cytowaną wiadomość
Ej, ej, miała któraś z Was keratynowe prostowanie? Zrobiłam risercz i wygląda na to, że mam idealne włosy pod efekt wow. I teraz się zastanawiam, czy na bogato, czy cebula i robić w domu :brzydal: .

Mam dobra prostownicę, włosy są krótkie, ja nie najgorzej śmigam w kwestii farbowania...to się chyba nie różni jakoś bardzo stopniem trudnosci.

Trochę się cykam :torba: . Czy to wygląda na coś, czego nie sposób zrobić dobrze samemu?

ja mam długie włosy i 2 razy robiłam sama w domu. pierwszy raz encanto-mega smierdzi-robiłam na balkonie :brzydal:
drugi raz cocochoo (jakoś tak)- nie śmierdzi tak-bo nie zawiera formaldehydu

Awatar użytkownika
night prowler
Posty: 2164
Rejestracja: 08 lip 2016, 22:50

Re: Włosy i wszystko o nich.

Postautor: night prowler » 17 cze 2018, 7:41

iwi_83 pisze:zobacz cytowaną wiadomość
night prowler pisze:zobacz cytowaną wiadomość
Ej, ej, miała któraś z Was keratynowe prostowanie? Zrobiłam risercz i wygląda na to, że mam idealne włosy pod efekt wow. I teraz się zastanawiam, czy na bogato, czy cebula i robić w domu :brzydal: .

Mam dobra prostownicę, włosy są krótkie, ja nie najgorzej śmigam w kwestii farbowania...to się chyba nie różni jakoś bardzo stopniem trudnosci.

Trochę się cykam :torba: . Czy to wygląda na coś, czego nie sposób zrobić dobrze samemu?

ja mam długie włosy i 2 razy robiłam sama w domu. pierwszy raz encanto-mega smierdzi-robiłam na balkonie :brzydal:
drugi raz cocochoo (jakoś tak)- nie śmierdzi tak-bo nie zawiera formaldehydu


O, dzieny! Zmówiłam ten Encanto, będę działać przy otwartym na oścież oknie w takim razie :mrgreen: .

Dam znać, jak poszło.
...but your dad just calls me Anya

technologia w służbie ludzkości

Awatar użytkownika
amelj
Posty: 1851
Rejestracja: 09 lip 2016, 13:10

Re: Włosy i wszystko o nich.

Postautor: amelj » 23 cze 2018, 15:45

ajah pisze:zobacz cytowaną wiadomość
Znowu mi włosy wypadają.
:(


A co już wcześniej stosowałaś? Byłaś u dermatologa?
"Nie wchodź łagodnie w tę pogodną noc,
niech płonie starość tuż przed kresem dni,
walcz, walcz gdy światło traci swoją moc(...)"

ajah
Posty: 1334
Rejestracja: 08 lip 2016, 23:32

Re: Włosy i wszystko o nich.

Postautor: ajah » 24 cze 2018, 10:12

amelj pisze:zobacz cytowaną wiadomość
ajah pisze:zobacz cytowaną wiadomość
Znowu mi włosy wypadają.
:(


A co już wcześniej stosowałaś? Byłaś u dermatologa?

U dermatologa nie byłam. Badania zalecone przez rodzinnego wyszły w porządku poza nadwyżką kwasu foliowego. W sierpniu zrobię powtórkę badań.

Brałam anacaps ducray (zrobiłam przerwę i włosy sypią się znowu), poza tym szampon i odżywka nioxin.

Awatar użytkownika
amelj
Posty: 1851
Rejestracja: 09 lip 2016, 13:10

Re: Włosy i wszystko o nich.

Postautor: amelj » 24 cze 2018, 16:11

ajah pisze:zobacz cytowaną wiadomość
amelj pisze:zobacz cytowaną wiadomość
ajah pisze:zobacz cytowaną wiadomość
Znowu mi włosy wypadają.
:(


A co już wcześniej stosowałaś? Byłaś u dermatologa?

U dermatologa nie byłam. Badania zalecone przez rodzinnego wyszły w porządku poza nadwyżką kwasu foliowego. W sierpniu zrobię powtórkę badań.

Brałam anacaps ducray (zrobiłam przerwę i włosy sypią się znowu), poza tym szampon i odżywka nioxin.


Może spróbuj kilku preparatów z różnym składem, np saszetki gelacet albo amocon, a do tego najzwyklejszy krzem, czyli pokrzywa albo skrzyp. Z wcierek oprócz loxonu polecam, tzn moja koleżanka poleca, ma wypróbowane ta wcierke z pharmaceris ( bo z loxonem może narazie się wstrzymaj). Ja bym poszła na całość, kupiła te saszetki, brała skrzyp i piła np siemię lniane (koniecznie to w ziarenkach, nie proszek). Odradzam masaże głowy (ponoć mogą pogarszac sprawę). I tak z miesiąc i zobacz czy się coś ruszy.
Ostatnio zmieniony 24 cze 2018, 16:12 przez amelj, łącznie zmieniany 1 raz.
"Nie wchodź łagodnie w tę pogodną noc,
niech płonie starość tuż przed kresem dni,
walcz, walcz gdy światło traci swoją moc(...)"

ajah
Posty: 1334
Rejestracja: 08 lip 2016, 23:32

Re: Włosy i wszystko o nich.

Postautor: ajah » 26 cze 2018, 9:07

amelj pisze:zobacz cytowaną wiadomość
ajah pisze:zobacz cytowaną wiadomość
amelj pisze:zobacz cytowaną wiadomość


A co już wcześniej stosowałaś? Byłaś u dermatologa?

U dermatologa nie byłam. Badania zalecone przez rodzinnego wyszły w porządku poza nadwyżką kwasu foliowego. W sierpniu zrobię powtórkę badań.

Brałam anacaps ducray (zrobiłam przerwę i włosy sypią się znowu), poza tym szampon i odżywka nioxin.


Może spróbuj kilku preparatów z różnym składem, np saszetki gelacet albo amocon, a do tego najzwyklejszy krzem, czyli pokrzywa albo skrzyp. Z wcierek oprócz loxonu polecam, tzn moja koleżanka poleca, ma wypróbowane ta wcierke z pharmaceris ( bo z loxonem może narazie się wstrzymaj). Ja bym poszła na całość, kupiła te saszetki, brała skrzyp i piła np siemię lniane (koniecznie to w ziarenkach, nie proszek). Odradzam masaże głowy (ponoć mogą pogarszac sprawę). I tak z miesiąc i zobacz czy się coś ruszy.

dzięki :roza: będę próbować.

Awatar użytkownika
night prowler
Posty: 2164
Rejestracja: 08 lip 2016, 22:50

Re: Włosy i wszystko o nich.

Postautor: night prowler » 27 cze 2018, 13:00

Moje domowe prostowanie wyszło świetnie. Włosy są pogrubione, gładsze, wyglądają znacznie zdrowiej.

Przeprowadziłam się w miejsce, w którym woda standardowo wywołuje u mnie puch i po raz pierwszy mam gładko bez cudowania i nic nie frizzuje.

Jak następnym razem nie poparzę sobie skóry na dekolcie w trakcie, to będzie w ogóle genialnie :brzydal: .

Polecam i tak, używałam Encanto.
Ostatnio zmieniony 27 cze 2018, 14:18 przez night prowler, łącznie zmieniany 1 raz.
...but your dad just calls me Anya

technologia w służbie ludzkości


Wróć do „Moda i Uroda”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość