Wątek wkurzeniowy - czyli o tym co irytuje cz. II

rozmowy na każdy temat w doborowym towarzystwie
Awatar użytkownika
SALIX
Administrator
Posty: 5743
Rejestracja: 08 lip 2016, 22:12

Re: Wątek wkurzeniowy - czyli o tym co irytuje cz. II

Postautor: SALIX » 06 maja 2018, 17:18

amelj pisze:zobacz cytowaną wiadomość
ktrzn pisze:zobacz cytowaną wiadomość
amelj pisze:zobacz cytowaną wiadomość
Zwariuje. Ciągle mnie mdli, ale jestem głodna. Puchnę tak, że mam wrażenie, że jet mnie dwa razy tyle. A to dopiero 2gi miesiąc się zaczyna :ryk:



:przytul: :glaszcze:


:roza: :roza:
Wiem, że marudzę, ale nie przypuszczałam, że tak szybko odczuję jakieś objawy. Mam tak wzdęty brzuch, że nawet rano jest wielki, jakby to był piąty miesiąc a nie piąty tydzień :wtf: Obłęd jakiś. Myślałam, że skoro mam świetny metabolizm i ćwiczyłam to takie rzeczy mnie ominą, a tu dupa. Nie wiem już co ubierać, bo dziś jestem w jeansach i to wielki błąd :torba: A gdzie tu dalej :facepalm:


Na szczęście pogoda bajkowa, więc możesz sobie biegać w luźnych kieckach i spódnicach. A w jeansy z materiałem w pasie kup sobie jak najszybciej, są bardzo wygodne (np. w H&M mają fajne). Ciąża potrafi dać w kość, ale ma ściśle wyznaczony termin :mrgreen:
Ostatnio zmieniony 06 maja 2018, 17:19 przez SALIX, łącznie zmieniany 2 razy.
Insta
Blog podróżniczy Cieszyn: Wzgórze Zamkowe
Piekę słodkie Sernik bez pieczenia z musem truskawkowym i spodem Cookie Crisp

Awatar użytkownika
amelj
Posty: 1895
Rejestracja: 09 lip 2016, 13:10

Re: Wątek wkurzeniowy - czyli o tym co irytuje cz. II

Postautor: amelj » 06 maja 2018, 17:21

ktrzn pisze:zobacz cytowaną wiadomość
amelj pisze:zobacz cytowaną wiadomość


:roza: :roza:
Wiem, że marudzę, ale nie przypuszczałam, że tak szybko odczuję jakieś objawy. Mam tak wzdęty brzuch, że nawet rano jest wielki, jakby to był piąty miesiąc a nie piąty tydzień :wtf: Obłęd jakiś. Myślałam, że skoro mam świetny metabolizm i ćwiczyłam to takie rzeczy mnie ominą, a tu dupa. Nie wiem już co ubierać, bo dziś jestem w jeansach i to wielki błąd :torba: A gdzie tu dalej :facepalm:
hormony potrafią dac w kość

ale powiem Ci, że to chyba nie ma reguły i nie wszystko stracone, mam koleżankę która w obu ciążach umierała pierwszy trymestr, byla tylko na naleśnikach bo to jedyne co w miare mogła jeść, a poza tym i facetowi i sobie musiała całą kosmetyczkę wymienić na bezzapachowa a gdzies od początku piatego miesiace czuła sie świetnie, dopiero przed samymi porodami nogi spuchły...

życzę żeby lato było w tym roku było u Ciebie łaskawe i nie było gwaltownych zmian pogody bo to chyba najgorzej... trzymaj sie mocno :buzi:


:roza: :roza: Dzięki!
Mam nadzieję, że później będzie lepiej, póki co siemie lniane, espumisan i czytałam, że raz na jakiś czas mogę pić pokrzywę, także może jakoś przetrwam :torba:
"Nie wchodź łagodnie w tę pogodną noc,
niech płonie starość tuż przed kresem dni,
walcz, walcz gdy światło traci swoją moc(...)"

Awatar użytkownika
amelj
Posty: 1895
Rejestracja: 09 lip 2016, 13:10

Re: Wątek wkurzeniowy - czyli o tym co irytuje cz. II

Postautor: amelj » 06 maja 2018, 17:23

SALIX pisze:zobacz cytowaną wiadomość
amelj pisze:zobacz cytowaną wiadomość


:roza: :roza:
Wiem, że marudzę, ale nie przypuszczałam, że tak szybko odczuję jakieś objawy. Mam tak wzdęty brzuch, że nawet rano jest wielki, jakby to był piąty miesiąc a nie piąty tydzień :wtf: Obłęd jakiś. Myślałam, że skoro mam świetny metabolizm i ćwiczyłam to takie rzeczy mnie ominą, a tu dupa. Nie wiem już co ubierać, bo dziś jestem w jeansach i to wielki błąd :torba: A gdzie tu dalej :facepalm:


Na szczęście pogoda bajkowa, więc możesz sobie biegać w luźnych kieckach i spódnicach. A w jeansy z materiałem w pasie kup sobie jak najszybciej, są bardzo wygodne (np. w H&M mają fajne). Ciąża potrafi dać w kość, ale ma ściśle wyznaczony termin :mrgreen:


:hahaha: :hahaha: Racja, dzięka Bogu :mrgreen:
Co do jeansów to chyba faktycznie już te z gumką, bo nawet wiązane spodnie materiałowe mnie cisną :torba:
"Nie wchodź łagodnie w tę pogodną noc,
niech płonie starość tuż przed kresem dni,
walcz, walcz gdy światło traci swoją moc(...)"

Awatar użytkownika
SALIX
Administrator
Posty: 5743
Rejestracja: 08 lip 2016, 22:12

Re: Wątek wkurzeniowy - czyli o tym co irytuje cz. II

Postautor: SALIX » 06 maja 2018, 17:25

amelj pisze:zobacz cytowaną wiadomość
SALIX pisze:zobacz cytowaną wiadomość
amelj pisze:zobacz cytowaną wiadomość


:roza: :roza:
Wiem, że marudzę, ale nie przypuszczałam, że tak szybko odczuję jakieś objawy. Mam tak wzdęty brzuch, że nawet rano jest wielki, jakby to był piąty miesiąc a nie piąty tydzień :wtf: Obłęd jakiś. Myślałam, że skoro mam świetny metabolizm i ćwiczyłam to takie rzeczy mnie ominą, a tu dupa. Nie wiem już co ubierać, bo dziś jestem w jeansach i to wielki błąd :torba: A gdzie tu dalej :facepalm:


Na szczęście pogoda bajkowa, więc możesz sobie biegać w luźnych kieckach i spódnicach. A w jeansy z materiałem w pasie kup sobie jak najszybciej, są bardzo wygodne (np. w H&M mają fajne). Ciąża potrafi dać w kość, ale ma ściśle wyznaczony termin :mrgreen:


:hahaha: :hahaha: Racja, dzięka Bogu :mrgreen:
Co do jeansów to chyba faktycznie już te z gumką, bo nawet wiązane spodnie materiałowe mnie cisną :torba:


No, po co się męczyć. A mdłości teoretycznie powinny przejść za miesiąc, więc w wakacje powinnaś mieć już luz. U mnie 2 trymestr był naprawdę spoko :ok:
Insta
Blog podróżniczy Cieszyn: Wzgórze Zamkowe
Piekę słodkie Sernik bez pieczenia z musem truskawkowym i spodem Cookie Crisp

Awatar użytkownika
amelj
Posty: 1895
Rejestracja: 09 lip 2016, 13:10

Re: Wątek wkurzeniowy - czyli o tym co irytuje cz. II

Postautor: amelj » 06 maja 2018, 17:28

SALIX pisze:zobacz cytowaną wiadomość
amelj pisze:zobacz cytowaną wiadomość
SALIX pisze:zobacz cytowaną wiadomość


Na szczęście pogoda bajkowa, więc możesz sobie biegać w luźnych kieckach i spódnicach. A w jeansy z materiałem w pasie kup sobie jak najszybciej, są bardzo wygodne (np. w H&M mają fajne). Ciąża potrafi dać w kość, ale ma ściśle wyznaczony termin :mrgreen:


:hahaha: :hahaha: Racja, dzięka Bogu :mrgreen:
Co do jeansów to chyba faktycznie już te z gumką, bo nawet wiązane spodnie materiałowe mnie cisną :torba:


No, po co się męczyć. A mdłości teoretycznie powinny przejść za miesiąc, więc w wakacje powinnaś mieć już luz. U mnie 2 trymestr był naprawdę spoko :ok:


:) To jest i dla mnie nadzieja.
Zauważyłam, że po waflu ryżowym jest lepiej (wiem, że to zuoo).
"Nie wchodź łagodnie w tę pogodną noc,
niech płonie starość tuż przed kresem dni,
walcz, walcz gdy światło traci swoją moc(...)"

Lucy Camden
Posty: 856
Rejestracja: 30 lis 2016, 18:13

Re: Wątek wkurzeniowy - czyli o tym co irytuje cz. II

Postautor: Lucy Camden » 11 maja 2018, 18:08

Mam zapalenie łokcia, w prawej rece :ryk:

Awatar użytkownika
night prowler
Posty: 2177
Rejestracja: 08 lip 2016, 22:50

Re: Wątek wkurzeniowy - czyli o tym co irytuje cz. II

Postautor: night prowler » 11 maja 2018, 21:20

Lucy Camden pisze:zobacz cytowaną wiadomość
Mam zapalenie łokcia, w prawej rece :ryk:


O niee, mam nadzieję, ze szybko się uda opanować :glaszcze: .
...but your dad just calls me Anya

technologia w służbie ludzkości

Awatar użytkownika
SALIX
Administrator
Posty: 5743
Rejestracja: 08 lip 2016, 22:12

Re: Wątek wkurzeniowy - czyli o tym co irytuje cz. II

Postautor: SALIX » 11 maja 2018, 21:41

Lucy Camden pisze:zobacz cytowaną wiadomość
Mam zapalenie łokcia, w prawej rece :ryk:


:glaszcze: zdrówka!
Insta
Blog podróżniczy Cieszyn: Wzgórze Zamkowe
Piekę słodkie Sernik bez pieczenia z musem truskawkowym i spodem Cookie Crisp

Lucy Camden
Posty: 856
Rejestracja: 30 lis 2016, 18:13

Re: Wątek wkurzeniowy - czyli o tym co irytuje cz. II

Postautor: Lucy Camden » 12 maja 2018, 9:14

Dzieki!

Awatar użytkownika
amelj
Posty: 1895
Rejestracja: 09 lip 2016, 13:10

Re: Wątek wkurzeniowy - czyli o tym co irytuje cz. II

Postautor: amelj » 12 maja 2018, 9:33

Lucy Camden pisze:zobacz cytowaną wiadomość
Mam zapalenie łokcia, w prawej rece :ryk:


:roza: O kurde, oby szybko minęło
"Nie wchodź łagodnie w tę pogodną noc,
niech płonie starość tuż przed kresem dni,
walcz, walcz gdy światło traci swoją moc(...)"

ajah
Posty: 1361
Rejestracja: 08 lip 2016, 23:32

Re: Wątek wkurzeniowy - czyli o tym co irytuje cz. II

Postautor: ajah » 12 maja 2018, 9:47

lucy. szybkiego powrotu do zdrowia.

Sent from my SM-G935F using Tapatalk

Lucy Camden
Posty: 856
Rejestracja: 30 lis 2016, 18:13

Re: Wątek wkurzeniowy - czyli o tym co irytuje cz. II

Postautor: Lucy Camden » 12 maja 2018, 10:38

Dziekuje dziewczyny.

Awatar użytkownika
elorap
Posty: 487
Rejestracja: 11 lip 2016, 23:55

Re: Wątek wkurzeniowy - czyli o tym co irytuje cz. II

Postautor: elorap » 12 maja 2018, 11:55

Lucy Camden pisze:zobacz cytowaną wiadomość
Mam zapalenie łokcia, w prawej rece :ryk:

Współczuję :glaszcze:
Ja zaliczam kolejną infekcję gardła i katar, kupiłam właśnie Gardimax i łyknęłam Gripexa ;/ Chyba 20 przeziębienie w tym roku i teraz to już zupełnie nie wiem, po czym. Chyba klima w pociągu i autobusie mnie tak załatwiła.

Lucy Camden
Posty: 856
Rejestracja: 30 lis 2016, 18:13

Re: Wątek wkurzeniowy - czyli o tym co irytuje cz. II

Postautor: Lucy Camden » 12 maja 2018, 12:43

elorap pisze:zobacz cytowaną wiadomość
Lucy Camden pisze:zobacz cytowaną wiadomość
Mam zapalenie łokcia, w prawej rece :ryk:

Współczuję :glaszcze:
Ja zaliczam kolejną infekcję gardła i katar, kupiłam właśnie Gardimax i łyknęłam Gripexa ;/ Chyba 20 przeziębienie w tym roku i teraz to już zupełnie nie wiem, po czym. Chyba klima w pociągu i autobusie mnie tak załatwiła.

Dzieki, czuje sie jak paralityk, w mieszkaniu nieposprzątane. Zdziwiłam sie, że potrafie chleb ukroić przyzwoicie lewą reką, ale ma obiad pizza, bo najeść sie widelcem albo łyżką niet.

Awatar użytkownika
elorap
Posty: 487
Rejestracja: 11 lip 2016, 23:55

Re: Wątek wkurzeniowy - czyli o tym co irytuje cz. II

Postautor: elorap » 12 maja 2018, 13:14

Lucy Camden pisze:zobacz cytowaną wiadomość
elorap pisze:zobacz cytowaną wiadomość
Lucy Camden pisze:zobacz cytowaną wiadomość
Mam zapalenie łokcia, w prawej rece :ryk:

Współczuję :glaszcze:
Ja zaliczam kolejną infekcję gardła i katar, kupiłam właśnie Gardimax i łyknęłam Gripexa ;/ Chyba 20 przeziębienie w tym roku i teraz to już zupełnie nie wiem, po czym. Chyba klima w pociągu i autobusie mnie tak załatwiła.

Dzieki, czuje sie jak paralityk, w mieszkaniu nieposprzątane. Zdziwiłam sie, że potrafie chleb ukroić przyzwoicie lewą reką, ale ma obiad pizza, bo najeść sie widelcem albo łyżką niet.

Nawet sobie nie umiem wyobrazic bólu, ale na samą myśl - AŁAAA!
Ja sobie ostatnio trochę dowaliłam, bo na majówkę byłam w Cieszynie. W hotelu są rowery do wynajęcia. Wiadomo, Cieszyn ma ciekawe ukształtowanie terenu, raczej ciężkie do przejazdu rowerem dla gorola, ale kit. Wierzyłam w pamięć mięśniową. Dałam radę zrobić 16 km, przejechać się po czeskiej stronie po Studenckie, zobaczyć wyjazd z Cieszyna, dałam radę podjechać w 80% Hażlaską z mega podjazdami. Dałam radę w temp. dobijającej przed południem do kosmicznego poziomu (było grubo powyżej 20). Rowery to były zwykłe Rokrajdery z Decathlonu, z ramą na 165 cm max. Jak wyjeżdżałam to nie mogłam dźwignąć walizki do góry, bo tak mnie bolały ramiona (a właściwie ból podchodził mi pod pachy i piersi, ciężko było się myć :brzydal: ) z powodu leżącej pozycji na rowerze i podjazdów na stojąco na za małym rowerze, w dodatku zjarałam się tak, że cały kark, ramiona mam brązowe, a buzia biała :love: Przypuszczam, że to 10% bólu, który odpisujesz, więc współczuję :ryk:

Awatar użytkownika
night prowler
Posty: 2177
Rejestracja: 08 lip 2016, 22:50

Re: Wątek wkurzeniowy - czyli o tym co irytuje cz. II

Postautor: night prowler » 15 maja 2018, 13:45

Napisałam referat o tym, jak mnie niemożliwie wkurwia książka króla realistycznego kryminału, "Uwikłanie" i jak uwielbiam poznawać autorytety z dziedziny psychologii i psychoterapii, które mówią o tym, że autyzm to kara :love: za utajone grzechy dziadka :love: i się go leczy :love: , skutecznie :love: . I jak to wspaniale, jak doktór, pracownik szpitala psychiatrycznego wyznaje z rozbrajającą szczerością, że psychologia to nawet metodologii naukowej nie ma, rodzice zawsze widzą w dzieciach swoich poprzednich partnerów a tak w ogóle jak nastolatka popełnia samobójstwo, to z troski o jakąś kobietę z przeszłości tatusia, która może umarła bez pożegnania i nastolatka podświadomie chce wyrównać bilans energetyczny :love: . Jasnowidz też jest :love: . Błyskotliwy prokurator całe śledztwo prowadzi na bazie tej wspaniałej psychologicznej wiedzy, co wyżej :love: . W ogóle te bezwstydne brednie przedstawiane jest jako niepodważalne fakty, biologia totalna się chowa. Chorobę serca tez se można aktywować jako pokutę za nieznane nam grzechy rodzica :love: .

I tę wspaniała hejterską perłę mi zżarło :ryk: , bo się wylogowałam w trakcie pisania a potem jak zauważyłam ekran logowania, to zareagowałam jakimś durnym odruchem i odświeżyłam :torba: . Możliwe, że nieświadomie wyrównywałam energię, za sklepikarkę, której mój ojciec w dzieciństwie zwinął cukierka :deszcz: .

No i tak siedzę i się zastanawiam, jak to możliwe, że to wybitne dzieło ma rewelacyjne oceny na lubimyczytać? Tę książkę przeczytały dziesiątki tysięcy osób, jak nie więcej. Ma 17 000 recenzji i przelatuję je właśnie z niedowierzaniem, szukając choć śladu, śladziku krytyki pod adresem tych durnot i nic. A jeszcze ile osób chwali, że pan Miłoszewski je wprowadził w meandry psychologii :facepalm: .

Nie wiem, czy dosłucham tego audiobooka do końca, choć pod względem literackim to solidne czytadło. Zamiast o intrydze, myślę o tym, jak kosmiczną szkodliwość społeczną maja takie dzieła i o wszystkich znajomych rodzicach dzieci z zaburzeniami, niepełnosprawnościami i chorobami, którzy dzień w dzień słyszą, że to na pewno zasłużone, kara boska i nie ma się co nad nimi litować, bo tylko zajmują miejsca w przychodniach porządnym ludziom.

Te recenzje wkurzają mnie najbardziej. Zanim się poddałam, przejechałam ich dziesiątki i znalazłam jedną, która nazywa te szarlatańskie teorie naciąganymi. Jedną :wc: .
...but your dad just calls me Anya

technologia w służbie ludzkości

Awatar użytkownika
lordviader
Posty: 1406
Rejestracja: 08 lip 2016, 22:29
Ranga alternatywna: mroczny imperator
Lokalizacja: gwiazda śmierci

Re: Wątek wkurzeniowy - czyli o tym co irytuje cz. II

Postautor: lordviader » 15 maja 2018, 16:08

night prowler pisze:zobacz cytowaną wiadomość
Napisałam referat o tym, jak mnie niemożliwie wkurwia książka króla realistycznego kryminału, "Uwikłanie" i jak uwielbiam poznawać autorytety z dziedziny psychologii i psychoterapii, które mówią o tym, że autyzm to kara :love: za utajone grzechy dziadka :love: i się go leczy :love: , skutecznie :love: . I jak to wspaniale, jak doktór, pracownik szpitala psychiatrycznego wyznaje z rozbrajającą szczerością, że psychologia to nawet metodologii naukowej nie ma, rodzice zawsze widzą w dzieciach swoich poprzednich partnerów a tak w ogóle jak nastolatka popełnia samobójstwo, to z troski o jakąś kobietę z przeszłości tatusia, która może umarła bez pożegnania i nastolatka podświadomie chce wyrównać bilans energetyczny :love: . Jasnowidz też jest :love: . Błyskotliwy prokurator całe śledztwo prowadzi na bazie tej wspaniałej psychologicznej wiedzy, co wyżej :love: . W ogóle te bezwstydne brednie przedstawiane jest jako niepodważalne fakty, biologia totalna się chowa. Chorobę serca tez se można aktywować jako pokutę za nieznane nam grzechy rodzica :love: .

I tę wspaniała hejterską perłę mi zżarło :ryk: , bo się wylogowałam w trakcie pisania a potem jak zauważyłam ekran logowania, to zareagowałam jakimś durnym odruchem i odświeżyłam :torba: . Możliwe, że nieświadomie wyrównywałam energię, za sklepikarkę, której mój ojciec w dzieciństwie zwinął cukierka :deszcz: .

No i tak siedzę i się zastanawiam, jak to możliwe, że to wybitne dzieło ma rewelacyjne oceny na lubimyczytać? Tę książkę przeczytały dziesiątki tysięcy osób, jak nie więcej. Ma 17 000 recenzji i przelatuję je właśnie z niedowierzaniem, szukając choć śladu, śladziku krytyki pod adresem tych durnot i nic. A jeszcze ile osób chwali, że pan Miłoszewski je wprowadził w meandry psychologii :facepalm: .

Nie wiem, czy dosłucham tego audiobooka do końca, choć pod względem literackim to solidne czytadło. Zamiast o intrydze, myślę o tym, jak kosmiczną szkodliwość społeczną maja takie dzieła i o wszystkich znajomych rodzicach dzieci z zaburzeniami, niepełnosprawnościami i chorobami, którzy dzień w dzień słyszą, że to na pewno zasłużone, kara boska i nie ma się co nad nimi litować, bo tylko zajmują miejsca w przychodniach porządnym ludziom.

Te recenzje wkurzają mnie najbardziej. Zanim się poddałam, przejechałam ich dziesiątki i znalazłam jedną, która nazywa te szarlatańskie teorie naciąganymi. Jedną :wc: .


Seria z Szackim to miłość <3 Spróbuj posłuchać do końca bo intryga rozwiązuje się bosko. Nie brałabym jej aż tak na poważnie jak recenzenci z LC bo metoda o której pisze to hmmmm... Śmieszek trochę. Może ten wspaniały referat zniknął bo komp nie zgadza się z Twoją opinią i niczym rasowa juciuberka skasował to co mu się nie podoba xD

Awatar użytkownika
night prowler
Posty: 2177
Rejestracja: 08 lip 2016, 22:50

Re: Wątek wkurzeniowy - czyli o tym co irytuje cz. II

Postautor: night prowler » 15 maja 2018, 18:05

lordviader pisze:
Seria z Szackim to miłość <3 Spróbuj posłuchać do końca bo intryga rozwiązuje się bosko. Nie brałabym jej aż tak na poważnie jak recenzenci z LC bo metoda o której pisze to hmmmm... Śmieszek trochę. Może ten wspaniały referat zniknął bo komp nie zgadza się z Twoją opinią i niczym rasowa juciuberka skasował to co mu się nie podoba xD


Mnie niespecjalnie śmieszy utrwalanie paskudnych stereotypów, żeby podkręcić sensacyjność książki, do tego to durne jest zwyczajnie :mrgreen: . Wyobrażasz sobie, żeby rewelacji w rodzaju "aktywowania chorób serca potęgą podświadomości" wysłuchiwać na poważnie od pijanego wujka Stefana na weselu? :brzydal: A tu dorosły człowiek, prokurator, słucha takich rzeczy od trzeźwego specjalisty bez mrugnięcia okiem. I notuje.

Miłoszewski fajnie pisze, przyznaję, ale nie wiem, czy dam radę. Wolałabym gorszy warsztat i "zabili go i uciekł" w komplecie.

Możliwe, że jesteśmy w książkowej separacji ;).
...but your dad just calls me Anya

technologia w służbie ludzkości

Awatar użytkownika
Lusia
Posty: 1783
Rejestracja: 08 lip 2016, 22:43

Re: Wątek wkurzeniowy - czyli o tym co irytuje cz. II

Postautor: Lusia » 15 maja 2018, 20:03

Wkurzyła mnie dziś sytuacja w urzedzie. Potrzebuje pewnego zaświadczenia. Byłam tydz temu zeby złożyć podanie o nie. Urzedniczka mi powiedziała ze bedzie dzis. Przychodzę dziś z rana, a inna babka mi mówi ze bedzie dziś po 13. A czy to po 13 to bedzie zaraz po 13 czy bardziej po 14 albo przed 15 to ona nie jest w stanie mi powiedzieć :facepalm:

Awatar użytkownika
Axis mundi
Posty: 739
Rejestracja: 21 lip 2016, 14:19
Lokalizacja: na osi świata

Re: Wątek wkurzeniowy - czyli o tym co irytuje cz. II

Postautor: Axis mundi » 16 maja 2018, 11:27

night prowler pisze:zobacz cytowaną wiadomość
Zanim się poddałam, przejechałam ich dziesiątki i znalazłam jedną, która nazywa te szarlatańskie teorie naciąganymi. Jedną :wc: .

Pewnie moją :twisted:
Ale i tak uważam, że za poważnie to traktujesz. Ja (a mam nadzieję, że i pozostałe 99,999% czytających) potraktowało to jak durne rewelacje Dana Browna i B-L-L (czyli autorów "Święty Graal, święta krew"), akurat w tym miejscu przydatne do intrygi. Przecież chyba nikt nie traktuje ich poważnie... :cool:
Ostatnio zmieniony 16 maja 2018, 12:05 przez Axis mundi, łącznie zmieniany 1 raz.
Obrazek


Wróć do „Luźne dyskusje”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 4 gości