Wątek wkurzeniowy - czyli o tym co irytuje cz. II

rozmowy na każdy temat w doborowym towarzystwie
Awatar użytkownika
amelj
Posty: 1882
Rejestracja: 09 lip 2016, 13:10

Re: Wątek wkurzeniowy - czyli o tym co irytuje cz. II

Postautor: amelj » 14 gru 2017, 18:35

Super. Znowu się zaczęło. Pensji jeszcze nie mam, nadgodziny zalega mi od września plus połowę kwietniowych.
"Nie wchodź łagodnie w tę pogodną noc,
niech płonie starość tuż przed kresem dni,
walcz, walcz gdy światło traci swoją moc(...)"

Awatar użytkownika
night prowler
Posty: 2170
Rejestracja: 08 lip 2016, 22:50

Re: Wątek wkurzeniowy - czyli o tym co irytuje cz. II

Postautor: night prowler » 14 gru 2017, 19:20

amelj pisze:zobacz cytowaną wiadomość
Super. Znowu się zaczęło. Pensji jeszcze nie mam, nadgodziny zalega mi od września plus połowę kwietniowych.


:shock:

Pracodawca złodziej.

Trzymaj się tam i walcz o swoje. I, aż pojadę wizażem: rzuć go? :brzydal:
...but your dad just calls me Anya

technologia w służbie ludzkości

Awatar użytkownika
amelj
Posty: 1882
Rejestracja: 09 lip 2016, 13:10

Re: Wątek wkurzeniowy - czyli o tym co irytuje cz. II

Postautor: amelj » 15 gru 2017, 8:38

night prowler pisze:zobacz cytowaną wiadomość
amelj pisze:zobacz cytowaną wiadomość
Super. Znowu się zaczęło. Pensji jeszcze nie mam, nadgodziny zalega mi od września plus połowę kwietniowych.


:shock:

Pracodawca złodziej.

Trzymaj się tam i walcz o swoje. I, aż pojadę wizażem: rzuć go? :brzydal:


:hahaha: W sumie dobry pomysł, ale fajnie mi się pracuje. Jednak to co się wyprawia to przegięcie. Za tydzień Święta, a połowa firmy bez kasy.
Ostatnio zmieniony 15 gru 2017, 8:39 przez amelj, łącznie zmieniany 1 raz.
"Nie wchodź łagodnie w tę pogodną noc,
niech płonie starość tuż przed kresem dni,
walcz, walcz gdy światło traci swoją moc(...)"

Matilda90

Re: RE: Re: Wątek wkurzeniowy - czyli o tym co irytuje cz. II

Postautor: Matilda90 » 15 gru 2017, 9:33

amelj pisze:Super. Znowu się zaczęło. Pensji jeszcze nie mam, nadgodziny zalega mi od września plus połowę kwietniowych.
Jak mnie wkurzają tacy pracodawcy. Mam bliska mi osobę, której firma zalega już tylko z jedną pensja (było ich kilka z rzędu) już ponad rok. Jeszcze dwa lata i się przedawni ;/ Najgorzej że pracuje tam dalej a opóźnienie z wypłatą było ostatnio jakoś w październiku. Niestety nie umiem zrozumieć osoby, która nadal pracuje w takiej firmie. Dopóki nie jestem osobiście w takiej sytuacji to pewnie nie zrozumiem. Jednak mam nadzieję, że mnie to nie spotka. Mam nadzieję, że twoja sytuacja szybko się wyjaśni ale mimo wszystko szukalabym innej pracy w międzyczasie.

Wysłane z mojego D5503 przy użyciu Tapatalka

Awatar użytkownika
amelj
Posty: 1882
Rejestracja: 09 lip 2016, 13:10

Re: RE: Re: Wątek wkurzeniowy - czyli o tym co irytuje cz. II

Postautor: amelj » 15 gru 2017, 11:25

Matilda90 pisze:zobacz cytowaną wiadomość
amelj pisze:Super. Znowu się zaczęło. Pensji jeszcze nie mam, nadgodziny zalega mi od września plus połowę kwietniowych.
Jak mnie wkurzają tacy pracodawcy. Mam bliska mi osobę, której firma zalega już tylko z jedną pensja (było ich kilka z rzędu) już ponad rok. Jeszcze dwa lata i się przedawni ;/ Najgorzej że pracuje tam dalej a opóźnienie z wypłatą było ostatnio jakoś w październiku. Niestety nie umiem zrozumieć osoby, która nadal pracuje w takiej firmie. Dopóki nie jestem osobiście w takiej sytuacji to pewnie nie zrozumiem. Jednak mam nadzieję, że mnie to nie spotka. Mam nadzieję, że twoja sytuacja szybko się wyjaśni ale mimo wszystko szukalabym innej pracy w międzyczasie.

Wysłane z mojego D5503 przy użyciu Tapatalka


Rozglądałam się wiele razy i nie było by problemu nawet, miałam nawet dwie propozycje, tylko jest to moje miejsce w którym chciałam pracować od samego początku. Pracuję już tu 3 lata, czyli jest to najdłuższy okres czasu w jednej firmie i cholernie się cieszyłam, że w końcu udało mi się tam dostać, a do tego czasu przeszłam chyba przez ok 7 miejsc pracy, tzn firm. Wszystko zaczęło się pitolić rok temu, kiedy zaczęła mieć problemy. Najgorzej, że zależy mi na pracy właśnie w tej firmie, bo uważam mimo wszystko, że właścicielka jest w porządku, szanuję ją i jeśli pracować dla kogoś to chciałabym dla niej, a nie dla młodych wypierdków, którzy nie są związani z zawodem i myślą, że są panami. Niby spłaca co jakiś czas nadgodziny, ale wobec mnie ma już tak duże zaległości, że po prostu boję się, że jeśli mnie teraz nie spłaci, to później, jeśli będzie gorzej po prostu nie odzyskam tej kasy :banghead:
Ostatnio zmieniony 15 gru 2017, 11:25 przez amelj, łącznie zmieniany 1 raz.
"Nie wchodź łagodnie w tę pogodną noc,
niech płonie starość tuż przed kresem dni,
walcz, walcz gdy światło traci swoją moc(...)"

Awatar użytkownika
Franka
Posty: 2362
Rejestracja: 11 lip 2016, 22:58
Lokalizacja: Dębowy Las

Re: Wątek wkurzeniowy - czyli o tym co irytuje cz. II

Postautor: Franka » 15 gru 2017, 16:46

Lada dzień kończy się ważność mojego dowodu. A muszę mieć ważny bo inaczej mnie nie obsłużą.
Przy okazji wizyty w mieście poszłam do fotografa.
Umalowałam się całkiem fajnie i ostatnie zerknięcie w lustro już w zakładzie wywołało może nie aż samozachwyt ale myśl, że wyglądam całkiem przystojnie.
To co zobaczyłam po odbiorze fotek wprawiło mnie w osłupienie, W pierwszej chwili myślałam, że dał mi czyjeś zdjęcia.
Wyglądam jak trup, tyle że oczy otwarte. Jak pokazują nieraz niezidentyfikowane zwłoki i szukają, że może ktoś znał denata to coś podobnego u mnie jest.
Zapytałam czy nie może mi tego jakoś podretuszować, pofotoszopować.
Powiedział, że to jest zdjęcie do dowodu a nie artystyczne to musi być naturalne :torba:
W życiu kobiety następuje taka chwila kiedy musi określić swój wiek i się tego trzymać. Maria Czubaszek

Matilda90

Re: RE: Re: Wątek wkurzeniowy - czyli o tym co irytuje cz. II

Postautor: Matilda90 » 15 gru 2017, 17:06

Franka pisze:Lada dzień kończy się ważność mojego dowodu. A muszę mieć ważny bo inaczej mnie nie obsłużą.
Przy okazji wizyty w mieście poszłam do fotografa.
Umalowałam się całkiem fajnie i ostatnie zerknięcie w lustro już w zakładzie wywołało może nie aż samozachwyt ale myśl, że wyglądam całkiem przystojnie.
To co zobaczyłam po odbiorze fotek wprawiło mnie w osłupienie, W pierwszej chwili myślałam, że dał mi czyjeś zdjęcia.
Wyglądam jak trup, tyle że oczy otwarte. Jak pokazują nieraz niezidentyfikowane zwłoki i szukają, że może ktoś znał denata to coś podobnego u mnie jest.
Zapytałam czy nie może mi tego jakoś podretuszować, pofotoszopować.
Powiedział, że to jest zdjęcie do dowodu a nie artystyczne to musi być naturalne :torba:
Dziwny fotograf. Mi zawsze jak zrobi to pokazuje i mogę wybrać z kilku, które mi się podoba. W Warszawie i w mojej małej miejscowości tak samo robią.

Wysłane z mojego D5503 przy użyciu Tapatalka

cat
Posty: 154
Rejestracja: 12 lip 2016, 11:58

Re: Wątek wkurzeniowy - czyli o tym co irytuje cz. II

Postautor: cat » 15 gru 2017, 18:47

może to błahy problem, ale wycofali z Lidla moje ukochane czipsy :( Nawet do nich na fejsie napisałam, żeby zapytać czemu ich nie ma w sklepie, taka desperacja :D

Awatar użytkownika
empress
Posty: 3171
Rejestracja: 08 lip 2016, 22:34
Lokalizacja: Antarktyda

Re: Wątek wkurzeniowy - czyli o tym co irytuje cz. II

Postautor: empress » 15 gru 2017, 18:55

cat pisze:zobacz cytowaną wiadomość
może to błahy problem, ale wycofali z Lidla moje ukochane czipsy :( Nawet do nich na fejsie napisałam, żeby zapytać czemu ich nie ma w sklepie, taka desperacja :D

To nie jest błahy problem. Brak ulubionych chipsów to prawdziwy dramat :glaszcze: :przytul: Rozumiem.
Ostatnio zmieniony 15 gru 2017, 18:55 przez empress, łącznie zmieniany 1 raz.
Jak wstawić zdjęcie, gifa czy miniaturkę YT na forum, dowiesz się TUTAJ

Awatar użytkownika
night prowler
Posty: 2170
Rejestracja: 08 lip 2016, 22:50

Re: Wątek wkurzeniowy - czyli o tym co irytuje cz. II

Postautor: night prowler » 15 gru 2017, 19:53

cat pisze:zobacz cytowaną wiadomość
może to błahy problem, ale wycofali z Lidla moje ukochane czipsy :( Nawet do nich na fejsie napisałam, żeby zapytać czemu ich nie ma w sklepie, taka desperacja :D



Jakie to? :D

<boszz, jeden post na forum a mi się włączyła ochota na ostre Laysy :torba: >
...but your dad just calls me Anya

technologia w służbie ludzkości

Awatar użytkownika
Franka
Posty: 2362
Rejestracja: 11 lip 2016, 22:58
Lokalizacja: Dębowy Las

Re: Wątek wkurzeniowy - czyli o tym co irytuje cz. II

Postautor: Franka » 15 gru 2017, 20:53

5 grudnia wczesnym rankiem zamówiłam kilka kompletów lampek choinkowych i inne oświetlenie na allegro. Za pobraniem. Do dziś nic nie przyszło a miało być wysłane w ciągu 5 dni roboczych, żadnej informacji, nie odpowiedzieli na moich kilka maili, telefonu nie odbierają.
Trzeba będzie chyba kupić sobie normalnie w sklepie albo na straganie.
Wysłałam maila, że jeśli nie dostanę do środy to rezygnuję z zamówienia, nie odbieram przesyłki.
W życiu kobiety następuje taka chwila kiedy musi określić swój wiek i się tego trzymać. Maria Czubaszek

Awatar użytkownika
night prowler
Posty: 2170
Rejestracja: 08 lip 2016, 22:50

Re: Wątek wkurzeniowy - czyli o tym co irytuje cz. II

Postautor: night prowler » 15 gru 2017, 22:18

Kupiłam podpiwek i żelki jagodowe w Aldi. Ledwo dotknęły mojego języka, musiałam wyrzucić. Sprawdziłam daty ważności, wszystko niby w porządku. Obie rzeczy miały przedziwny, medyczny smak, żelki były wręcz metaliczne. Nienawidzę tak marnować kasy i wyrzucać jedzenia :/.
...but your dad just calls me Anya

technologia w służbie ludzkości

Awatar użytkownika
Franka
Posty: 2362
Rejestracja: 11 lip 2016, 22:58
Lokalizacja: Dębowy Las

Re: Wątek wkurzeniowy - czyli o tym co irytuje cz. II

Postautor: Franka » 15 gru 2017, 22:28

night prowler pisze:zobacz cytowaną wiadomość
Kupiłam podpiwek i żelki jagodowe w Aldi. Ledwo dotknęły mojego języka, musiałam wyrzucić. Sprawdziłam daty ważności, wszystko niby w porządku. Obie rzeczy miały przedziwny, medyczny smak, żelki były wręcz metaliczne. Nienawidzę tak marnować kasy i wyrzucać jedzenia :/.


Szkoda, że nie poczęstowałaś tym kogoś aby sprawdzić czy tylko Ty masz takie odczucie.
Metaliczny smak to czasem objaw chorób, ciąża, zatrucia chromem, suplementami i inne przyczyny.
W życiu kobiety następuje taka chwila kiedy musi określić swój wiek i się tego trzymać. Maria Czubaszek

Awatar użytkownika
night prowler
Posty: 2170
Rejestracja: 08 lip 2016, 22:50

Re: Wątek wkurzeniowy - czyli o tym co irytuje cz. II

Postautor: night prowler » 15 gru 2017, 22:52

Franka pisze:zobacz cytowaną wiadomość
night prowler pisze:zobacz cytowaną wiadomość
Kupiłam podpiwek i żelki jagodowe w Aldi. Ledwo dotknęły mojego języka, musiałam wyrzucić. Sprawdziłam daty ważności, wszystko niby w porządku. Obie rzeczy miały przedziwny, medyczny smak, żelki były wręcz metaliczne. Nienawidzę tak marnować kasy i wyrzucać jedzenia :/.


Szkoda, że nie poczęstowałaś tym kogoś aby sprawdzić czy tylko Ty masz takie odczucie.
Metaliczny smak to czasem objaw chorób, ciąża, zatrucia chromem, suplementami i inne przyczyny.



Nie miałam nawet nikogo pod ręką. Symptom nie wystąpił przy żadnym innym produkcie spożytym przed i po wspomnianych, więc w zatrucia chromem bym nie biegła.
...but your dad just calls me Anya

technologia w służbie ludzkości

Awatar użytkownika
masterpiece
Posty: 145
Rejestracja: 08 lip 2016, 22:48

Re: Wątek wkurzeniowy - czyli o tym co irytuje cz. II

Postautor: masterpiece » 15 gru 2017, 23:08

Franka pisze:zobacz cytowaną wiadomość
Lada dzień kończy się ważność mojego dowodu. A muszę mieć ważny bo inaczej mnie nie obsłużą.
Przy okazji wizyty w mieście poszłam do fotografa.
Umalowałam się całkiem fajnie i ostatnie zerknięcie w lustro już w zakładzie wywołało może nie aż samozachwyt ale myśl, że wyglądam całkiem przystojnie.
To co zobaczyłam po odbiorze fotek wprawiło mnie w osłupienie, W pierwszej chwili myślałam, że dał mi czyjeś zdjęcia.
Wyglądam jak trup, tyle że oczy otwarte. Jak pokazują nieraz niezidentyfikowane zwłoki i szukają, że może ktoś znał denata to coś podobnego u mnie jest.
Zapytałam czy nie może mi tego jakoś podretuszować, pofotoszopować.
Powiedział, że to jest zdjęcie do dowodu a nie artystyczne to musi być naturalne :torba:


Ogólnie nieciekawie, ale tak to opisałaś, że :hahaha:
Ja raz jeden poprosiłam fotografa o retusz zdjęcia- do indeksu na studia. Nie wiem co sobie myślałam, bo pan fotograf miał chyba ze sto lat i ostatecznie na zdjęciu nie miałam rysów twarzy, byłam zupełnie gładka i na dodatek różowa jak prosię. Tak mnie upiększył.
Teraz z perspektywy czasu mam wrażenie, że niektórzy wykładowcy dawali mi dobre oceny ze współczucia jak patrzyli na tą twarz :torba:
Ostatnio zmieniony 15 gru 2017, 23:09 przez masterpiece, łącznie zmieniany 1 raz.

Awatar użytkownika
amelj
Posty: 1882
Rejestracja: 09 lip 2016, 13:10

Re: Wątek wkurzeniowy - czyli o tym co irytuje cz. II

Postautor: amelj » 16 gru 2017, 14:18

Franka pisze:zobacz cytowaną wiadomość
Lada dzień kończy się ważność mojego dowodu. A muszę mieć ważny bo inaczej mnie nie obsłużą.
Przy okazji wizyty w mieście poszłam do fotografa.
Umalowałam się całkiem fajnie i ostatnie zerknięcie w lustro już w zakładzie wywołało może nie aż samozachwyt ale myśl, że wyglądam całkiem przystojnie.
To co zobaczyłam po odbiorze fotek wprawiło mnie w osłupienie, W pierwszej chwili myślałam, że dał mi czyjeś zdjęcia.
Wyglądam jak trup, tyle że oczy otwarte. Jak pokazują nieraz niezidentyfikowane zwłoki i szukają, że może ktoś znał denata to coś podobnego u mnie jest.
Zapytałam czy nie może mi tego jakoś podretuszować, pofotoszopować.
Powiedział, że to jest zdjęcie do dowodu a nie artystyczne to musi być naturalne :torba:


Ja już raz dawałam stare zdjęcie, bo to co zobaczyłam na nowych to jakiś koszmar. Nie jestem ósmym cudem, ale bez przesady :hahaha: I najgorsze, że tyle kasy, a wszystkie odbitki poszły do kosza.

masterpiece pisze:
Franka pisze:zobacz cytowaną wiadomość
Lada dzień kończy się ważność mojego dowodu. A muszę mieć ważny bo inaczej mnie nie obsłużą.
Przy okazji wizyty w mieście poszłam do fotografa.
Umalowałam się całkiem fajnie i ostatnie zerknięcie w lustro już w zakładzie wywołało może nie aż samozachwyt ale myśl, że wyglądam całkiem przystojnie.
To co zobaczyłam po odbiorze fotek wprawiło mnie w osłupienie, W pierwszej chwili myślałam, że dał mi czyjeś zdjęcia.
Wyglądam jak trup, tyle że oczy otwarte. Jak pokazują nieraz niezidentyfikowane zwłoki i szukają, że może ktoś znał denata to coś podobnego u mnie jest.
Zapytałam czy nie może mi tego jakoś podretuszować, pofotoszopować.
Powiedział, że to jest zdjęcie do dowodu a nie artystyczne to musi być naturalne :torba:


Ogólnie nieciekawie, ale tak to opisałaś, że :hahaha:
Ja raz jeden poprosiłam fotografa o retusz zdjęcia- do indeksu na studia. Nie wiem co sobie myślałam, bo pan fotograf miał chyba ze sto lat i ostatecznie na zdjęciu nie miałam rysów twarzy, byłam zupełnie gładka i na dodatek różowa jak prosię. Tak mnie upiększył.
Teraz z perspektywy czasu mam wrażenie, że niektórzy wykładowcy dawali mi dobre oceny ze współczucia jak patrzyli na tą twarz :torba:


:hahaha: :hahaha: O mamo
"Nie wchodź łagodnie w tę pogodną noc,
niech płonie starość tuż przed kresem dni,
walcz, walcz gdy światło traci swoją moc(...)"

Awatar użytkownika
benz
Posty: 814
Rejestracja: 21 lip 2016, 1:19

Re: Wątek wkurzeniowy - czyli o tym co irytuje cz. II

Postautor: benz » 16 gru 2017, 15:25

Boże, ja dzisiaj mam iść się spotkać z koleżanką, z którą nie widziałam się z dwa miesiące. Miałysmy iśc na kawę i jeszcze podokupowac ostatnie prezenty - ona właśnie mi pisze, że przyjedzie ze swoim mężem bo jemu smutno zostać samemu w domu... więc nie dość, że nigdzie nie pójdę to jeszcze na kawie będzie patrzenie na zegarek, bo typ ostentacyjnie ziewa, gapi się w telefon i wzdycha. Super.

Lucy Camden
Posty: 856
Rejestracja: 30 lis 2016, 18:13

Re: Wątek wkurzeniowy - czyli o tym co irytuje cz. II

Postautor: Lucy Camden » 16 gru 2017, 16:00

benz pisze:zobacz cytowaną wiadomość
Boże, ja dzisiaj mam iść się spotkać z koleżanką, z którą nie widziałam się z dwa miesiące. Miałysmy iśc na kawę i jeszcze podokupowac ostatnie prezenty - ona właśnie mi pisze, że przyjedzie ze swoim mężem bo jemu smutno zostać samemu w domu... więc nie dość, że nigdzie nie pójdę to jeszcze na kawie będzie patrzenie na zegarek, bo typ ostentacyjnie ziewa, gapi się w telefon i wzdycha. Super.

Ja bym zrezygnowała i poszła sama po prezenty. A koleżanka to jakas niekumata? Czy wie że jednak mąz jest niekulturalnym burakiem ale ma Cie gdzieś?
Ostatnio zmieniony 16 gru 2017, 16:04 przez Lucy Camden, łącznie zmieniany 1 raz.

Awatar użytkownika
night prowler
Posty: 2170
Rejestracja: 08 lip 2016, 22:50

Re: Wątek wkurzeniowy - czyli o tym co irytuje cz. II

Postautor: night prowler » 16 gru 2017, 16:47

benz pisze:zobacz cytowaną wiadomość
Boże, ja dzisiaj mam iść się spotkać z koleżanką, z którą nie widziałam się z dwa miesiące. Miałysmy iśc na kawę i jeszcze podokupowac ostatnie prezenty - ona właśnie mi pisze, że przyjedzie ze swoim mężem bo jemu smutno zostać samemu w domu... więc nie dość, że nigdzie nie pójdę to jeszcze na kawie będzie patrzenie na zegarek, bo typ ostentacyjnie ziewa, gapi się w telefon i wzdycha. Super.



Biedniusi. Nie mogłybyście go zaprowadzić do tej bawialni z kulkami? To chyba coś akurat na jego potrzeby :roll: .

Ciekawe, ile lat koleżance zajmie zorientowanie się, że się jej znajomości posypały.
...but your dad just calls me Anya

technologia w służbie ludzkości

Awatar użytkownika
SALIX
Administrator
Posty: 5657
Rejestracja: 08 lip 2016, 22:12

Re: Wątek wkurzeniowy - czyli o tym co irytuje cz. II

Postautor: SALIX » 16 gru 2017, 17:03

Typ targający misia na babskie plotki to często ten sam, który jak w końcu wybierze się z koleżanką na kawę, nie może przestać nadawać do pysiaczka przez messengera. Nie wiem co gorsze, ja już spotkań z takimi osobami unikam, choć wcześniej bardzo je lubiłam.
Insta
Blog podróżniczy Kraków: Bagry
Piekę słodkie Ciasto buraczane w wersji piernikowej z delikatną masą miodową


Wróć do „Luźne dyskusje”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość