Mamuśki

rozmowy na każdy temat w doborowym towarzystwie
podpucha
Posty: 665
Rejestracja: 13 lip 2016, 16:15

Re: Mamuśki

Postautor: podpucha » 15 lip 2017, 14:39

U mnie też jest konflikt, ale jestem już po zastrzyku. Nie wiem jak wygląda procedura pod tym kątem w Polsce, ale w Niemczech, z racji tego, że tydzień temu trafiłam na ostry dyżur z krwawieniem, to podano mi immunoglobulinę od razu. Kolejną dawkę mają mi dać po porodzie. Gdyby nie to krwawienie to pierwszy zastrzyk miałabym w okolicach 28tc.

A co do tej koleżanki... Rozumiem Cię doskonale. Też mam taką jedną, która niby chce dziecko, ale ciężko jej z mężem podjąć decyzję czy to ten moment. Jak powiedziałam jej o swojej ciąży to pogratulowała, ale widziałam, że z jej strony jest coś nie tak, nawet nie wiem jak to określić... A może sobie wmawiam? No nie wiem sama.

Ps. nie wiedziałam, że nie zaleca się dawać smoka dziecku, jeśli chce się karmić piersią! Boziu, jak dobrze, że tu jesteście :D

Awatar użytkownika
ktrzn
Posty: 4962
Rejestracja: 10 lip 2016, 20:20

Re: Mamuśki

Postautor: ktrzn » 15 lip 2017, 14:51

dziewczyny, bardzo dziękuję za pomoc zakupy zrobione, torba do szpitala spakowana :roza:

problem z karmieniem rozwiązał się niejako sam, bo młoda mama nie będzie mogła karmić ze względu na leki

Awatar użytkownika
SALIX
Administrator
Posty: 5937
Rejestracja: 08 lip 2016, 22:12

Re: Mamuśki

Postautor: SALIX » 15 lip 2017, 15:04

ktrzn pisze:zobacz cytowaną wiadomość
dziewczyny, bardzo dziękuję za pomoc zakupy zrobione, torba do szpitala spakowana :roza:

problem z karmieniem rozwiązał się niejako sam, bo młoda mama nie będzie mogła karmić ze względu na leki

Super, że ma takie wsparcie :jupi: oby poród poszedł sprawnie.
Insta
Blog podróżniczy Cieszyn: Wzgórze Zamkowe
Piekę słodkie Świąteczny tort orzechowo-korzenny

Awatar użytkownika
ktrzn
Posty: 4962
Rejestracja: 10 lip 2016, 20:20

Re: Mamuśki

Postautor: ktrzn » 15 lip 2017, 15:07

SALIX pisze:zobacz cytowaną wiadomość
ktrzn pisze:zobacz cytowaną wiadomość
dziewczyny, bardzo dziękuję za pomoc zakupy zrobione, torba do szpitala spakowana :roza:

problem z karmieniem rozwiązał się niejako sam, bo młoda mama nie będzie mogła karmić ze względu na leki

Super, że ma takie wsparcie :jupi: oby poród poszedł sprawnie.

przy tych przygotowaniach wszyscy wkręciliśmy się strasznie
co najmniej jakby miało się urodzić dziecko w rodzinie :ok:

Antonett
Posty: 331
Rejestracja: 08 lip 2016, 23:22

Re: Mamuśki

Postautor: Antonett » 15 lip 2017, 15:19

podpucha pisze:zobacz cytowaną wiadomość
U mnie też jest konflikt, ale jestem już po zastrzyku. Nie wiem jak wygląda procedura pod tym kątem w Polsce, ale w Niemczech, z racji tego, że tydzień temu trafiłam na ostry dyżur z krwawieniem, to podano mi immunoglobulinę od razu. Kolejną dawkę mają mi dać po porodzie. Gdyby nie to krwawienie to pierwszy zastrzyk miałabym w okolicach 28tc.

A co do tej koleżanki... Rozumiem Cię doskonale. Też mam taką jedną, która niby chce dziecko, ale ciężko jej z mężem podjąć decyzję czy to ten moment. Jak powiedziałam jej o swojej ciąży to pogratulowała, ale widziałam, że z jej strony jest coś nie tak, nawet nie wiem jak to określić... A może sobie wmawiam? No nie wiem sama.

Ps. nie wiedziałam, że nie zaleca się dawać smoka dziecku, jeśli chce się karmić piersią! Boziu, jak dobrze, że tu jesteście :D


W polsce proszę ja Ciebie wygląda to tak, że w okolicy 28-32 tygodnia podaje się taki zastrzyk na żądanie ciężarnej. Kosztuje 400 zł. Ja badania miałam w porządku na antyciała, do tego nie krwawiłam wcale do tej pory więc lekarka mi powiedziała, że mój wybór. Będę miała zastrzyk podany dopiero po porodzie jeśli dziecko będzie miało grupę krwi ojca. Jeśli moją to nie. I tyle.

Przykro mi, że miałaś takie przeżycia, serce staje w gardle jak się o tym czyta - co dopiero przeżyć coś podobnego.

Pojechałam do szpitala tylko po to, żeby mi babka powiedziała, "że przepraszają, ale wyniki będą po 16" wrrrrrr
Po za tym ciągle przekręcają moje nazwisko wrrrrrr.

Co do koleżanki - staram się wrzucić na luz, unikam trochę rozmów z nią, mam swoje problemy o których wie ale i tak jakoś zero słów wsparcia czy czegokolwiek.


ktrzn - bardzo się cieszę że wszystko zapięte na ostatni guzik. I to wsparcie, które dziewczyna od was dostała jest niesamowite. No i niejako rodzi wam się dziecko :)

podpucha
Posty: 665
Rejestracja: 13 lip 2016, 16:15

Re: Mamuśki

Postautor: podpucha » 15 lip 2017, 16:03

Antonett pisze:W polsce proszę ja Ciebie wygląda to tak, że w okolicy 28-32 tygodnia podaje się taki zastrzyk na żądanie ciężarnej. Kosztuje 400 zł. Ja badania miałam w porządku na antyciała, do tego nie krwawiłam wcale do tej pory więc lekarka mi powiedziała, że mój wybór. Będę miała zastrzyk podany dopiero po porodzie jeśli dziecko będzie miało grupę krwi ojca. Jeśli moją to nie. I tyle.

Przykro mi, że miałaś takie przeżycia, serce staje w gardle jak się o tym czyta - co dopiero przeżyć coś podobnego.


OMG. Kompletnie nie zdawałam sobie z tego sprawy! Niefajnie :(

Przeżycie straszne, fakt :( Całe szczęście skończyło się na strachu i już wszystko jest w porządku :) Póki co się oszczędzam, łącznie z tym, że nie noszę zakupów cięższych niż 1kg i jakoś to idzie do przodu. Mam nadzieję, że to już koniec podobnych wybryków ze strony Stwora bo jeszcze trochę czasu przed nami, zanim zechce opuścić moje wnętrza :)

Antonett
Posty: 331
Rejestracja: 08 lip 2016, 23:22

Re: Mamuśki

Postautor: Antonett » 15 lip 2017, 18:46

podpucha pisze:zobacz cytowaną wiadomość
Antonett pisze:W polsce proszę ja Ciebie wygląda to tak, że w okolicy 28-32 tygodnia podaje się taki zastrzyk na żądanie ciężarnej. Kosztuje 400 zł. Ja badania miałam w porządku na antyciała, do tego nie krwawiłam wcale do tej pory więc lekarka mi powiedziała, że mój wybór. Będę miała zastrzyk podany dopiero po porodzie jeśli dziecko będzie miało grupę krwi ojca. Jeśli moją to nie. I tyle.

Przykro mi, że miałaś takie przeżycia, serce staje w gardle jak się o tym czyta - co dopiero przeżyć coś podobnego.


OMG. Kompletnie nie zdawałam sobie z tego sprawy! Niefajnie :(

Przeżycie straszne, fakt :( Całe szczęście skończyło się na strachu i już wszystko jest w porządku :) Póki co się oszczędzam, łącznie z tym, że nie noszę zakupów cięższych niż 1kg i jakoś to idzie do przodu. Mam nadzieję, że to już koniec podobnych wybryków ze strony Stwora bo jeszcze trochę czasu przed nami, zanim zechce opuścić moje wnętrza :)


Ja swojego nie mam zamiaru wypuścić przed 36 tygodniem :D A z matką się nie zadziera oj nie :D
Wyniki badań mam ok, nie mniej jednak dostałam dopegyt na ustabilizowanie tego ciśnienia :ryk:

Awatar użytkownika
masterpiece
Posty: 148
Rejestracja: 08 lip 2016, 22:48

Re: Mamuśki

Postautor: masterpiece » 24 lip 2017, 0:29

Dziewczyny, które mają już poród za sobą-możecie tak w wielkim skrócie powiedzieć jaki był u was początek akcji porodowej? W internecie czytam skrajnie różne informacje na temat objawów :brzydal:
A pytam bo jestem na końcówce 34 tygodnia i pojawił mi się ból brzucha jak przy miesiączce, ból krzyża i biegunka (wstydliwe wyznania :torba: ) i widzę, że to mogą być albo skurcze przepowiadające czyli spoko, albo początek akcji porodowej i olaboga w te pędy do szpitala... :brzydal:
Boli ale nie tak żebym chodziła jak zombie, więc głupio mi jechać do szpitala,żeby usłyszeć, że zawracam głowę i przesadzam, a niestety nie mam też możliwości telefonu do jakiegoś gina.
Parę kobiet napisało, że akcji porodowej nie można pomylić z niczym innym... no ja tam nie wiem czego się spodziewać :torba:

Awatar użytkownika
myszamisia
Posty: 623
Rejestracja: 09 lip 2016, 4:36

Re: RE: Re: Mamuśki

Postautor: myszamisia » 24 lip 2017, 1:45

masterpiece pisze:Dziewczyny, które mają już poród za sobą-możecie tak w wielkim skrócie powiedzieć jaki był u was początek akcji porodowej? W internecie czytam skrajnie różne informacje na temat objawów :brzydal:
A pytam bo jestem na końcówce 34 tygodnia i pojawił mi się ból brzucha jak przy miesiączce, ból krzyża i biegunka (wstydliwe wyznania :torba: ) i widzę, że to mogą być albo skurcze przepowiadające czyli spoko, albo początek akcji porodowej i olaboga w te pędy do szpitala... :brzydal:
Boli ale nie tak żebym chodziła jak zombie, więc głupio mi jechać do szpitala,żeby usłyszeć, że zawracam głowę i przesadzam, a niestety nie mam też możliwości telefonu do jakiegoś gina.
Parę kobiet napisało, że akcji porodowej nie można pomylić z niczym innym... no ja tam nie wiem czego się spodziewać :torba:
O jesu. No nie można. Jak myślę jak mi się zaczął poród, to teraz śmiać mi się chce z samej siebie. Przy skurczach przepowiadających zastanawiałam się czy to już. Najgorzej jak zaczynały się w pracy, a miałam ciężką fizyczną pracę i zero zrozumienia ze strony ludzi, z którymi pracowałam. Ale faktycznie jak przyszedł poród to wiedzialam, że to już to, jakoś tak czułam. I całkowite oczyszczanie się organizmu. Mierz czas pomiędzy skurczami. Jak będą regularne, to jedź do szpitala. Mnie cała akcja obudziła po ponad dwóch godzinach snu, gdzie wieczorem nic nie zapowiadało, że coś się będzie działo. I zdecydowanie nie jestem za zbytnim czekaniem wtedy z wyjazdem do szpitala. Ja nie chciałam zawracać nikomu głowy w nocy i kiedy przyjechała karetka, bo bano się mnie odwieźć do szpitala samochodem, bo może urodzę w samochodzie, to ratownik z karetki chciał odbierać poród w domu, bo już wody odeszły i widział główkę. Wydarłam się, że nie ma mowy i ma zawieźć mnie do szpitala. Ponad 40km. A karetki o mało im nie rozwaliłam, tak się rzucałam z bólu. I oczywiście już nie dostałam znieczulenia zewnątrzoponowego jak sobie zaplanowałam, bo było za późno. Ale miałam rację z tym, że się tak uparłam na szpital, bo pojawiły się komplikacje i zaraz po porodzie miałam zabieg pod pełną narkozą.
A w kwestii smoczka. Lepiej mieć niż nie mieć. O ile pierwszy dzień był w porządku, to później wariactwo. Ania miała dużą potrzebę ssania. Pierwszej nocy mało spałam, Ania sporo czasu spędziła przy piersi. Ale drugą dobę była cały czas przy cycku. Nawet jak zasnęła to nie mogłam zabrać jej piersi, bo od razu się budziła i płakała. Jeść musiałam mając ją przystawioną do piersi. A moim wyjściom do łazienki towarzyszył nieprzerwany płacz. Pierwszą rzeczą jaką zrobiłam w domu było wygotowanie dla niej smoczków. Nie zauważyłam, żeby to, że miała smoczek wpłynęło na karmienie, bo jadła ładnie. A później odstawienie smoczka przyszło samoistnie i właściwie tylko u niani potrzebowała smoczka, a w domu on jej nie interesował.

Wysłane spod islandzkiego wulkanu

Awatar użytkownika
Milva
Posty: 303
Rejestracja: 08 lip 2016, 23:09
Lokalizacja: Toruń

Re: Mamuśki

Postautor: Milva » 24 lip 2017, 7:56

masterpiece pisze:zobacz cytowaną wiadomość
Dziewczyny, które mają już poród za sobą-możecie tak w wielkim skrócie powiedzieć jaki był u was początek akcji porodowej? W internecie czytam skrajnie różne informacje na temat objawów :brzydal:
A pytam bo jestem na końcówce 34 tygodnia i pojawił mi się ból brzucha jak przy miesiączce, ból krzyża i biegunka (wstydliwe wyznania :torba: ) i widzę, że to mogą być albo skurcze przepowiadające czyli spoko, albo początek akcji porodowej i olaboga w te pędy do szpitala... :brzydal:
Boli ale nie tak żebym chodziła jak zombie, więc głupio mi jechać do szpitala,żeby usłyszeć, że zawracam głowę i przesadzam, a niestety nie mam też możliwości telefonu do jakiegoś gina.
Parę kobiet napisało, że akcji porodowej nie można pomylić z niczym innym... no ja tam nie wiem czego się spodziewać :torba:

U mnie w sumie były raczej słabe objawy. W nocy byłam pewna, że mi odeszły wody no to rano w te pędy do szpitala. Ginekolog stwierdziła, że nieee, nie rodzę jeszcze, ale że byłam po terminie to już tam zostałam. Wieczorem robili mi ktg, jak z niego wracałam to takie wtf co ja tak mokro w majtach mam (borze co ja piszę xD), no to grzecznie to ginekolog na dyżurze "umm przepraszam, ale mi chyba wody odchodzą". No to sprawdza, sprawdza i yup, rozwarcie już jest. I w zasadzie to tyle z objawów :D Podpięli mnie znowu do ktg, bo musieli mnie do cesarki przygotować i dopiero z 2 godziny po tym głównym odejściu wód dostałam skurczy (których na marginesie w życiu nie pomyliłabym z tymi przepowiadającymi, taki ból, że hej).

ajah
Posty: 1397
Rejestracja: 08 lip 2016, 23:32

Re: Mamuśki

Postautor: ajah » 24 lip 2017, 8:08

Najpierw czułam się jakby dopadła mnie koszmarna grypa tj. Ogólnie bóle mięśni, później pojawiły się skurcze.

Sent from my SM-G935F using Tapatalk

Awatar użytkownika
SALIX
Administrator
Posty: 5937
Rejestracja: 08 lip 2016, 22:12

Re: Mamuśki

Postautor: SALIX » 24 lip 2017, 8:34

masterpiece pisze:zobacz cytowaną wiadomość
Dziewczyny, które mają już poród za sobą-możecie tak w wielkim skrócie powiedzieć jaki był u was początek akcji porodowej? W internecie czytam skrajnie różne informacje na temat objawów :brzydal:
A pytam bo jestem na końcówce 34 tygodnia i pojawił mi się ból brzucha jak przy miesiączce, ból krzyża i biegunka (wstydliwe wyznania :torba: ) i widzę, że to mogą być albo skurcze przepowiadające czyli spoko, albo początek akcji porodowej i olaboga w te pędy do szpitala... :brzydal:
Boli ale nie tak żebym chodziła jak zombie, więc głupio mi jechać do szpitala,żeby usłyszeć, że zawracam głowę i przesadzam, a niestety nie mam też możliwości telefonu do jakiegoś gina.
Parę kobiet napisało, że akcji porodowej nie można pomylić z niczym innym... no ja tam nie wiem czego się spodziewać :torba:


Poród nr 1.
- w 38 tygodniu skurcze przepowiadające, silne i regularne jak w zegarku. Pojechałam do szpitala, ale okazało się, że to jeszcze nie to
- w 40 tygodniu, dzień przed terminem skurcze, na początku bardzo lajtowe, zaczęły się ok. 21:00 (do tej pory pamiętam co jadłam, jak byłam ubrana :brzydal: ). Myślałam, że to znowu przepowiadające. Zrobiły się regularne, ale nie były jakieś straszne. Zdecydowałam się na szpital dopiero, kiedy zaczęłam łazić na czworaka, dopiero wtedy kapnęłam się, że to już chyba to. W międzyczasie hardkorowe oczyszczanie się organizmu. Do szpitala 10 minut drogi, ale i tak na znieczulenie nie zdążyłam, bo już było tak duże rozwarcie. Morał taki: jeżeli nie wiesz, czy to przepowiadające, czy właściwe, jedź do szpitala. Nikt na Ciebie nie nakrzyczy ani nie zje (a jeśli nawet by tak było - sama na nich nakrzycz :brzydal: )

Poród nr 2.
- skurcze przepowiadające w 38 tygodniu z oczyszczaniem się organizmu. Mąż się ubrał, żeby mnie zawieźć, skurcze przeszły :brzydal: To moja 2 ciąża i wciąż nie byłam pewna, które to skurcze
- ostatecznie poród miałam wywoływany oksytocyną, skurcze nie książkowo co 15, 10 itd, tylko od razu co 1,5 minuty. Urodziłam w pół h. Pogadałam sobie potem z ginem i mówił, że książki książkami, reguły regułami, a każda kobieta może przejść i ciążę i poród zupełnie inaczej niż ich na studiach uczą. Są pewne reguły, ale równie dobrze możesz być tym odstępstwem od nich. Sam miał pacjentkę, która urodziła na ulicy, to było jej 5 dziecko i praktycznie niewiele poczuła z początku a akcja rozwinęła się mega szybko.
Insta
Blog podróżniczy Cieszyn: Wzgórze Zamkowe
Piekę słodkie Świąteczny tort orzechowo-korzenny

Awatar użytkownika
ktrzn
Posty: 4962
Rejestracja: 10 lip 2016, 20:20

Re: Mamuśki

Postautor: ktrzn » 25 lip 2017, 1:34

mała już jest :jupi: urodziła się cała i zdrowa :)
mama małej też czuje się względnie ok:) i bardzo ucieszyła się z naszej pomocy

jeszcze raz dziękuję za sugestie, bez Was wyprawka nie byłaby tak dopracowana w każdym szczególe :roza: :roza: :roza: :roza: :roza:
Ostatnio zmieniony 25 lip 2017, 1:35 przez ktrzn, łącznie zmieniany 2 razy.

Awatar użytkownika
SALIX
Administrator
Posty: 5937
Rejestracja: 08 lip 2016, 22:12

Re: Mamuśki

Postautor: SALIX » 03 lis 2017, 22:48

Odgrzebuję temat bardzo wartościowym wpisem, ku pokrzepieniu serc wszystkich mamuś
https://www.facebook.com/blogojciec/posts/913898165432620
Insta
Blog podróżniczy Cieszyn: Wzgórze Zamkowe
Piekę słodkie Świąteczny tort orzechowo-korzenny

ajah
Posty: 1397
Rejestracja: 08 lip 2016, 23:32

Re: RE: Re: Mamuśki

Postautor: ajah » 04 lis 2017, 0:13

SALIX pisze:Odgrzebuję temat bardzo wartościowym wpisem, ku pokrzepieniu serc wszystkich mamuś
https://www.facebook.com/blogojciec/posts/913898165432620




Sent from my SM-G935F using Tapatalk

Awatar użytkownika
elorap
Posty: 487
Rejestracja: 11 lip 2016, 23:55

Re: Mamuśki

Postautor: elorap » 05 lis 2017, 6:09

SALIX pisze:zobacz cytowaną wiadomość
Odgrzebuję temat bardzo wartościowym wpisem, ku pokrzepieniu serc wszystkich mamuś
https://www.facebook.com/blogojciec/posts/913898165432620


To jest w sumie bardzo uniwersalny wpis... :roza:

Antonett
Posty: 331
Rejestracja: 08 lip 2016, 23:22

Re: Mamuśki

Postautor: Antonett » 13 gru 2017, 8:29

Cześć dziewczyny, znacie może kogoś u siebie w okolicy kto ma trudną sytuację materialną i np potrzebuje ciuchów dla niemowlęcia? Mam do oddania trochę rzeczy dla dzieciaczka od 0-3 miesięcy, sweterki, body z długim rękawem, body z krótkim, nie ma tego wiele bo mój dzieciaczek ma dopiero 3 miesiące ale chciałabym oddać to komuś kto rzeczywiście potrzebuje pomocy. Mówimy tu o rzeczach chłopięcych choć raczej uniwersalne są, dużo białego koloru i szarego.

Pozostając w temacie mamuśkowych - w rossmanie jest promocja 2+2 na rzeczy pielęgnacyjne dla dziecka, chciałabym się skusić ale średnio wiem na co?
Używam chusteczek water whipes więc inne nie wchodzą w grę, z pielęgnacji głównie mam Momme, może jakieś żele do kąpieli? Coś polecacie mamy? Moje dziecko ma skórę bezproblemową ( na razie ) raczej nic go nie uczula i wolałabym, żeby tak zostało.
Fajna ta promocja ale jak mam brać na siłe to mam w nosie. Pomocy pomocy :D

Awatar użytkownika
iwi_83
Posty: 386
Rejestracja: 25 sie 2016, 15:10

Re: Mamuśki

Postautor: iwi_83 » 13 gru 2017, 9:05

z produktów pielęgnacyjnych to bardzo lubię Hipp, babydream też jest ok-zwłaszcz żel do mycia (taki z pompką-zużyliśmy conajmniej kilkanaście opakowań).

Awatar użytkownika
SALIX
Administrator
Posty: 5937
Rejestracja: 08 lip 2016, 22:12

Re: Mamuśki

Postautor: SALIX » 13 gru 2017, 10:05

Ja szczerze mówiąc nie mam jakiejś ulubionej marki dziecięcej. Tzn Mustela jest fajna, ale przeżyję też z Bambino, więc raczej nic nie polecę.

Co do ciuszków, zorientuj się, bo może funkcjonuje u was coś podobnego - ja jak nazbieram niepotrzebnych ubrań, butów, pościeli itp. dzwonię do MPO i ktoś przyjeżdża w umówionym terminie odebrać siaty. Wszystko sortują, to co zużyte idzie do śmieci, to co dobre - do MOPSu. Nie tyczy się to w sumie ubrań niemowlęcych, bo te krążą po koleżankach.
Insta
Blog podróżniczy Cieszyn: Wzgórze Zamkowe
Piekę słodkie Świąteczny tort orzechowo-korzenny

Awatar użytkownika
dredkot
Posty: 559
Rejestracja: 06 wrz 2016, 14:30

Re: Mamuśki

Postautor: dredkot » 13 gru 2017, 10:52

Antonett pisze:Cześć dziewczyny, znacie może kogoś u siebie w okolicy kto ma trudną sytuację materialną i np potrzebuje ciuchów dla niemowlęcia? Mam do oddania trochę rzeczy dla dzieciaczka od 0-3 miesięcy, sweterki, body z długim rękawem, body z krótkim, nie ma tego wiele bo mój dzieciaczek ma dopiero 3 miesiące ale chciałabym oddać to komuś kto rzeczywiście potrzebuje pomocy. Mówimy tu o rzeczach chłopięcych choć raczej uniwersalne są, dużo białego koloru i szarego.

Pozostając w temacie mamuśkowych - w rossmanie jest promocja 2+2 na rzeczy pielęgnacyjne dla dziecka, chciałabym się skusić ale średnio wiem na co?
Używam chusteczek water whipes więc inne nie wchodzą w grę, z pielęgnacji głównie mam Momme, może jakieś żele do kąpieli? Coś polecacie mamy? Moje dziecko ma skórę bezproblemową ( na razie ) raczej nic go nie uczula i wolałabym, żeby tak zostało.
Fajna ta promocja ale jak mam brać na siłe to mam w nosie. Pomocy pomocy :D


Ja polecam Hipp a chusteczki babydream zielone. U nas się to sprawdza :)


Wysłane z iPhone za pomocą Tapatalk


Wróć do „Luźne dyskusje”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 2 gości