Psy, koty i inne pieszczoszki

to, co nadaje życiu smak: podróże, rękodzieło, muzyka i inne przyjemności
Awatar użytkownika
Hermiona
Posty: 602
Rejestracja: 08 lip 2016, 22:45

Re: Psy, koty i inne pieszczoszki

Postautor: Hermiona » 07 wrz 2016, 22:52

Kumiho pisze:zobacz cytowaną wiadomość
Hermiona pisze:zobacz cytowaną wiadomość
MagicznaMałgorzata pisze:zobacz cytowaną wiadomość
Może zawodzic cała drogę. Ze stresu i strachu.

wysłane telepatycznie

Tak, zdaję sobie z tego sprawę. Dlatego ciągle dumam jak to rozwiązać, że może ktoś ma jakiś inny pomysł, ale wygląda na to, że przewiozę ją u mnie na kolanach.


Ja bym ją przewiozła na kolanach i przypietą szelkami samochodowymi. Poza tym możesz spróbować z feromonami adaptacyjnymi, np. wypryskać nimi kocyk.


super, pomysł, dzięki :)

Awatar użytkownika
Franka
Posty: 2362
Rejestracja: 11 lip 2016, 22:58
Lokalizacja: Dębowy Las

Re: Psy, koty i inne pieszczoszki

Postautor: Franka » 08 wrz 2016, 19:20

Jak myślicie, czy pies dla samotnie mieszkającej osoby głuchoniemej to dobry pomysł? Czy pies nie będzie jakoś zdezorientowany, że nikt do niego nie mówi?
W życiu kobiety następuje taka chwila kiedy musi określić swój wiek i się tego trzymać. Maria Czubaszek

Awatar użytkownika
Kumiho
Posty: 3362
Rejestracja: 08 lip 2016, 22:36
Ranga alternatywna: Zła Kobieta
Lokalizacja: Poznań

Re: Psy, koty i inne pieszczoszki

Postautor: Kumiho » 08 wrz 2016, 19:44

Franka pisze:zobacz cytowaną wiadomość
Jak myślicie, czy pies dla samotnie mieszkającej osoby głuchoniemej to dobry pomysł? Czy pies nie będzie jakoś zdezorientowany, że nikt do niego nie mówi?


Odpowiednio wyszkolony pies jest jak najbardziej dobrym pomysłem. Psy asystujące dla osób głuchych (hearing dogs) to fajni przyjaciele dla osoby niepełnosprawnej, pewnie można nauczyć ich komend w formie gestów (no i są clickery). Trzeba by sie najpierw pewnie poradzić ośrodka szkoleniowego.
The shade, the shade of it all.

Jak pisać NA SZARO?

Awatar użytkownika
Franka
Posty: 2362
Rejestracja: 11 lip 2016, 22:58
Lokalizacja: Dębowy Las

Re: Psy, koty i inne pieszczoszki

Postautor: Franka » 08 wrz 2016, 19:52

Kumiho pisze:zobacz cytowaną wiadomość
Franka pisze:zobacz cytowaną wiadomość
Jak myślicie, czy pies dla samotnie mieszkającej osoby głuchoniemej to dobry pomysł? Czy pies nie będzie jakoś zdezorientowany, że nikt do niego nie mówi?


Odpowiednio wyszkolony pies jest jak najbardziej dobrym pomysłem. Psy asystujące dla osób głuchych (hearing dogs) to fajni przyjaciele dla osoby niepełnosprawnej, pewnie można nauczyć ich komend w formie gestów (no i są clickery). Trzeba by sie najpierw pewnie poradzić ośrodka szkoleniowego.


Ale to nie ma być pies szkolony tylko zwyczajny, znaleziony wałęsający się po wsi.
W życiu kobiety następuje taka chwila kiedy musi określić swój wiek i się tego trzymać. Maria Czubaszek

Awatar użytkownika
Kumiho
Posty: 3362
Rejestracja: 08 lip 2016, 22:36
Ranga alternatywna: Zła Kobieta
Lokalizacja: Poznań

Re: Psy, koty i inne pieszczoszki

Postautor: Kumiho » 08 wrz 2016, 20:06

Franka pisze:zobacz cytowaną wiadomość
Kumiho pisze:zobacz cytowaną wiadomość
Franka pisze:zobacz cytowaną wiadomość
Jak myślicie, czy pies dla samotnie mieszkającej osoby głuchoniemej to dobry pomysł? Czy pies nie będzie jakoś zdezorientowany, że nikt do niego nie mówi?


Odpowiednio wyszkolony pies jest jak najbardziej dobrym pomysłem. Psy asystujące dla osób głuchych (hearing dogs) to fajni przyjaciele dla osoby niepełnosprawnej, pewnie można nauczyć ich komend w formie gestów (no i są clickery). Trzeba by sie najpierw pewnie poradzić ośrodka szkoleniowego.


Ale to nie ma być pies szkolony tylko zwyczajny, znaleziony wałęsający się po wsi.


Psa można wyszkolić. Nawet znajdę.
The shade, the shade of it all.

Jak pisać NA SZARO?

Awatar użytkownika
Franka
Posty: 2362
Rejestracja: 11 lip 2016, 22:58
Lokalizacja: Dębowy Las

Re: Psy, koty i inne pieszczoszki

Postautor: Franka » 08 wrz 2016, 20:14

Kumiho pisze:zobacz cytowaną wiadomość
Franka pisze:zobacz cytowaną wiadomość
Kumiho pisze:zobacz cytowaną wiadomość


Odpowiednio wyszkolony pies jest jak najbardziej dobrym pomysłem. Psy asystujące dla osób głuchych (hearing dogs) to fajni przyjaciele dla osoby niepełnosprawnej, pewnie można nauczyć ich komend w formie gestów (no i są clickery). Trzeba by sie najpierw pewnie poradzić ośrodka szkoleniowego.


Ale to nie ma być pies szkolony tylko zwyczajny, znaleziony wałęsający się po wsi.


Psa można wyszkolić. Nawet znajdę.


Można ale nie ma na to ani kasy ani kogoś kto by psa do szkolenia woził.
Jest dylemat czy psa temu człowiekowi zawieźć czy niech sobie lata dalej po wsi.
W życiu kobiety następuje taka chwila kiedy musi określić swój wiek i się tego trzymać. Maria Czubaszek

Awatar użytkownika
MagicznaMałgorzata
Posty: 682
Rejestracja: 09 lip 2016, 19:05
Lokalizacja: Prawie Góry

Re: Psy, koty i inne pieszczoszki

Postautor: MagicznaMałgorzata » 08 wrz 2016, 20:20

Daj spokój temu psu i temu człowiekowi. Na głowę upadlas? Totalnie nieodpowiedzialny pomysł.

wysłane telepatycznie
Zakonna i spółka

Awatar użytkownika
Kumiho
Posty: 3362
Rejestracja: 08 lip 2016, 22:36
Ranga alternatywna: Zła Kobieta
Lokalizacja: Poznań

Re: Psy, koty i inne pieszczoszki

Postautor: Kumiho » 08 wrz 2016, 20:24

Franka pisze:zobacz cytowaną wiadomość
Kumiho pisze:zobacz cytowaną wiadomość
Franka pisze:zobacz cytowaną wiadomość


Ale to nie ma być pies szkolony tylko zwyczajny, znaleziony wałęsający się po wsi.


Psa można wyszkolić. Nawet znajdę.


Można ale nie ma na to ani kasy ani kogoś kto by psa do szkolenia woził.
Jest dylemat czy psa temu człowiekowi zawieźć czy niech sobie lata dalej po wsi.


Chcesz dziko żyjącego psa dać osobie niepełnosprawnej? Brawo, +100 do nieodpowiedzialności.
The shade, the shade of it all.

Jak pisać NA SZARO?

Awatar użytkownika
Franka
Posty: 2362
Rejestracja: 11 lip 2016, 22:58
Lokalizacja: Dębowy Las

Re: Psy, koty i inne pieszczoszki

Postautor: Franka » 08 wrz 2016, 20:56

MagicznaMałgorzata pisze:zobacz cytowaną wiadomość
Daj spokój temu psu i temu człowiekowi. Na głowę upadlas? Totalnie nieodpowiedzialny pomysł.

wysłane telepatycznie


Człowiek to by chciał psa, wyraża takie życzenie. Miał kiedyś przez kilkanaście lat ale wtedy żyła jego mówiąca żona i pies nie odczuwał chyba zbytnio, że on do niego nie mówi. Potem ten pies odszedł ze starości, żona zachorowała, niedawno umarła. Mieszka sam w odludnej okolicy.
Dlatego pytam jak to by było dla psa bez głosu człowieka. Bo we wszystkim innym człowiek by o niego zadbał na pewno. Jest fizycznie sprawny, sam robi zakupy.
W życiu kobiety następuje taka chwila kiedy musi określić swój wiek i się tego trzymać. Maria Czubaszek

Antonett
Posty: 328
Rejestracja: 08 lip 2016, 23:22

Re: Psy, koty i inne pieszczoszki

Postautor: Antonett » 08 wrz 2016, 21:15

Franka pisze:zobacz cytowaną wiadomość
MagicznaMałgorzata pisze:zobacz cytowaną wiadomość
Daj spokój temu psu i temu człowiekowi. Na głowę upadlas? Totalnie nieodpowiedzialny pomysł.

wysłane telepatycznie


Człowiek to by chciał psa, wyraża takie życzenie. Miał kiedyś przez kilkanaście lat ale wtedy żyła jego mówiąca żona i pies nie odczuwał chyba zbytnio, że on do niego nie mówi. Potem ten pies odszedł ze starości, żona zachorowała, niedawno umarła. Mieszka sam w odludnej okolicy.
Dlatego pytam jak to by było dla psa bez głosu człowieka. Bo we wszystkim innym człowiek by o niego zadbał na pewno. Jest fizycznie sprawny, sam robi zakupy.



Pies dorosły czy nie? Bo jeżeli dorosły to odpuścić. Szczeniaka można mu dać i ten szczeniak nauczy się jak funkcjonować z osobą niesłyszącą. A nawet mu pomoże w życiu codziennym bo pies słyszy dobrze a ten pan nie.
Proszę nie robić z osób niesłyszących lub słabosłyszących osób nieporadnych. Takie osoby sobie świetnie radzą w życiu i to osoby niezaznajomione z tematem wyolbrzymiają problemy, których w zasadzie nie ma.

Zanim ktokolwiek zacznie mi coś zarzucać to mam rodziców, którzy nie słyszą. I mieliśmy mnóstwo zwierzaków, w tym kota.

Awatar użytkownika
Franka
Posty: 2362
Rejestracja: 11 lip 2016, 22:58
Lokalizacja: Dębowy Las

Re: Psy, koty i inne pieszczoszki

Postautor: Franka » 08 wrz 2016, 21:32

Antonett pisze:zobacz cytowaną wiadomość
Franka pisze:zobacz cytowaną wiadomość
MagicznaMałgorzata pisze:zobacz cytowaną wiadomość
Daj spokój temu psu i temu człowiekowi. Na głowę upadlas? Totalnie nieodpowiedzialny pomysł.

wysłane telepatycznie


Człowiek to by chciał psa, wyraża takie życzenie. Miał kiedyś przez kilkanaście lat ale wtedy żyła jego mówiąca żona i pies nie odczuwał chyba zbytnio, że on do niego nie mówi. Potem ten pies odszedł ze starości, żona zachorowała, niedawno umarła. Mieszka sam w odludnej okolicy.
Dlatego pytam jak to by było dla psa bez głosu człowieka. Bo we wszystkim innym człowiek by o niego zadbał na pewno. Jest fizycznie sprawny, sam robi zakupy.



Pies dorosły czy nie? Bo jeżeli dorosły to odpuścić. Szczeniaka można mu dać i ten szczeniak nauczy się jak funkcjonować z osobą niesłyszącą. A nawet mu pomoże w życiu codziennym bo pies słyszy dobrze a ten pan nie.
Proszę nie robić z osób niesłyszących lub słabosłyszących osób nieporadnych. Takie osoby sobie świetnie radzą w życiu i to osoby niezaznajomione z tematem wyolbrzymiają problemy, których w zasadzie nie ma.

Zanim ktokolwiek zacznie mi coś zarzucać to mam rodziców, którzy nie słyszą. I mieliśmy mnóstwo zwierzaków, w tym kota.


Pies ma z rok, widać, że jeszcze rośnie, jest ufny, nie jest agresywny, podchodzi do ludzi, bawi się z dziećmi czekającymi na wsi na przystanku na autobus szkolny, jest przez nie dokarmiany. Nie wiadomo gdzie śpi, znika z nadejściem zmroku, pojawia się rano gdy dzieci przychodzą.
W życiu kobiety następuje taka chwila kiedy musi określić swój wiek i się tego trzymać. Maria Czubaszek

Awatar użytkownika
Kumiho
Posty: 3362
Rejestracja: 08 lip 2016, 22:36
Ranga alternatywna: Zła Kobieta
Lokalizacja: Poznań

Re: Psy, koty i inne pieszczoszki

Postautor: Kumiho » 08 wrz 2016, 21:37

Antonett pisze:zobacz cytowaną wiadomość
Franka pisze:zobacz cytowaną wiadomość
MagicznaMałgorzata pisze:zobacz cytowaną wiadomość
Daj spokój temu psu i temu człowiekowi. Na głowę upadlas? Totalnie nieodpowiedzialny pomysł.

wysłane telepatycznie


Człowiek to by chciał psa, wyraża takie życzenie. Miał kiedyś przez kilkanaście lat ale wtedy żyła jego mówiąca żona i pies nie odczuwał chyba zbytnio, że on do niego nie mówi. Potem ten pies odszedł ze starości, żona zachorowała, niedawno umarła. Mieszka sam w odludnej okolicy.
Dlatego pytam jak to by było dla psa bez głosu człowieka. Bo we wszystkim innym człowiek by o niego zadbał na pewno. Jest fizycznie sprawny, sam robi zakupy.



Pies dorosły czy nie? Bo jeżeli dorosły to odpuścić. Szczeniaka można mu dać i ten szczeniak nauczy się jak funkcjonować z osobą niesłyszącą. A nawet mu pomoże w życiu codziennym bo pies słyszy dobrze a ten pan nie.
Proszę nie robić z osób niesłyszących lub słabosłyszących osób nieporadnych. Takie osoby sobie świetnie radzą w życiu i to osoby niezaznajomione z tematem wyolbrzymiają problemy, których w zasadzie nie ma.

Zanim ktokolwiek zacznie mi coś zarzucać to mam rodziców, którzy nie słyszą. I mieliśmy mnóstwo zwierzaków, w tym kota.


Nie robimy, a tak dla ścisłości mówimy o osobie głuchoniemej i mieszkającej samotnie, mając taka osobę w rodzinie widzę jednak pewne ograniczenia w razie problemów z wychowaniem psa.
The shade, the shade of it all.

Jak pisać NA SZARO?

Awatar użytkownika
Franka
Posty: 2362
Rejestracja: 11 lip 2016, 22:58
Lokalizacja: Dębowy Las

Re: Psy, koty i inne pieszczoszki

Postautor: Franka » 08 wrz 2016, 22:02

Kumiho pisze:zobacz cytowaną wiadomość
Antonett pisze:zobacz cytowaną wiadomość
Franka pisze:zobacz cytowaną wiadomość


Człowiek to by chciał psa, wyraża takie życzenie. Miał kiedyś przez kilkanaście lat ale wtedy żyła jego mówiąca żona i pies nie odczuwał chyba zbytnio, że on do niego nie mówi. Potem ten pies odszedł ze starości, żona zachorowała, niedawno umarła. Mieszka sam w odludnej okolicy.
Dlatego pytam jak to by było dla psa bez głosu człowieka. Bo we wszystkim innym człowiek by o niego zadbał na pewno. Jest fizycznie sprawny, sam robi zakupy.



Pies dorosły czy nie? Bo jeżeli dorosły to odpuścić. Szczeniaka można mu dać i ten szczeniak nauczy się jak funkcjonować z osobą niesłyszącą. A nawet mu pomoże w życiu codziennym bo pies słyszy dobrze a ten pan nie.
Proszę nie robić z osób niesłyszących lub słabosłyszących osób nieporadnych. Takie osoby sobie świetnie radzą w życiu i to osoby niezaznajomione z tematem wyolbrzymiają problemy, których w zasadzie nie ma.

Zanim ktokolwiek zacznie mi coś zarzucać to mam rodziców, którzy nie słyszą. I mieliśmy mnóstwo zwierzaków, w tym kota.


Nie robimy, a tak dla ścisłości mówimy o osobie głuchoniemej i mieszkającej samotnie, mając taka osobę w rodzinie widzę jednak pewne ograniczenia w razie problemów z wychowaniem psa.


Będąc na ulicy to też go nikt nie wychowuje. Dzieci trochę się z nim bawią ale to nie jest wychowanie. No i ciągle jest w niebezpieczeństwie bo jednak auta jeżdżą blisko. Zima idzie, mogą być mrozy, kawałek kanapki to za mało na pokarm dla psa.
3 opcje.
Albo zostaje i niech się dzieje co chce, albo zgłosić i może gdzieś do schronu wezmą, albo do tego głuchoniemego człowieka.
W życiu kobiety następuje taka chwila kiedy musi określić swój wiek i się tego trzymać. Maria Czubaszek

Awatar użytkownika
MagicznaMałgorzata
Posty: 682
Rejestracja: 09 lip 2016, 19:05
Lokalizacja: Prawie Góry

Re: Psy, koty i inne pieszczoszki

Postautor: MagicznaMałgorzata » 09 wrz 2016, 4:49

Bosze. Po pierwsze to żaden pies nie rośnie jak ma rok.
Po drugie to dorosły nieoswojony pies przy osobie gluchoniemej to przepis na katastrofę.
Po trzecie trudno mi uwierzyć że na wsi nie ma innego miejsca dla psa.

wysłane telepatycznie
Zakonna i spółka

zuz.ka
Posty: 1081
Rejestracja: 09 lip 2016, 8:21

Re: Psy, koty i inne pieszczoszki

Postautor: zuz.ka » 09 wrz 2016, 7:18

To ten sam pies, Franka, którego na siłę próbowałaś zwabić do siebie?

Awatar użytkownika
Franka
Posty: 2362
Rejestracja: 11 lip 2016, 22:58
Lokalizacja: Dębowy Las

Re: Psy, koty i inne pieszczoszki

Postautor: Franka » 09 wrz 2016, 19:22

zuz.ka pisze:zobacz cytowaną wiadomość
To ten sam pies, Franka, którego na siłę próbowałaś zwabić do siebie?


Nie na siłę, nie ja próbowałam i to nie ten pies. Tamten był starszy i w innej miejscowości.
W życiu kobiety następuje taka chwila kiedy musi określić swój wiek i się tego trzymać. Maria Czubaszek

Husky
BAN
Posty: 278
Rejestracja: 09 lip 2016, 15:09

Re: Psy, koty i inne pieszczoszki

Postautor: Husky » 13 wrz 2016, 22:55

I jak sprawa psa?





Moj kot ma krysztalki w moczu. A wiec dodatkowe wydatki mnie czekaja :/ oby wyzdrowial maluszek.
Ostatnio zmieniony 18 wrz 2016, 19:29 przez Kumiho, łącznie zmieniany 3 razy.
Powód: Skasowanie treści przez użytkownika
Insta - głównie kolorowanki, widoczki i kot.
fragrantica

Awatar użytkownika
Franka
Posty: 2362
Rejestracja: 11 lip 2016, 22:58
Lokalizacja: Dębowy Las

Re: Psy, koty i inne pieszczoszki

Postautor: Franka » 13 wrz 2016, 23:17

Husky pisze:zobacz cytowaną wiadomość
I jak sprawa psa?





Moj kot ma krysztalki w moczu. A wiec dodatkowe wydatki mnie czekaja :/ oby wyzdrowial maluszek.


Struwity czy oxolaty?

Zdrówka dla kotka!
W życiu kobiety następuje taka chwila kiedy musi określić swój wiek i się tego trzymać. Maria Czubaszek

Husky
BAN
Posty: 278
Rejestracja: 09 lip 2016, 15:09

Re: Psy, koty i inne pieszczoszki

Postautor: Husky » 14 wrz 2016, 4:57

.
Ostatnio zmieniony 15 wrz 2016, 17:49 przez Husky, łącznie zmieniany 1 raz.
Insta - głównie kolorowanki, widoczki i kot.
fragrantica

Awatar użytkownika
Mitsukki
Posty: 287
Rejestracja: 10 lip 2016, 19:40
Ranga alternatywna: Mother of Rabbits

Re: Psy, koty i inne pieszczoszki

Postautor: Mitsukki » 14 wrz 2016, 7:15

Moje króliki ostatnio zaprzyjazniaja sie z weterynarzem.
Najpierw moja ulubienica, na ktorej punkcie mam fiola, przestala jesc i pic - zatkala sie futrem. Ofkors zdecydowala sie zatkac w niedziele po poludniu, na szczescie znalezlismy sensownego weta 24/7.
Zaraz po niej jeden z chlopakow zaczal lzawic i ropiec z oczek - zatkane kanaliki przy oczkach.
Najlepsze jest to, ze on jest super strachliwy, boi sie wszystkiego - okazalo sie ze podroze UWIELBIA.
Cala droge wystawal z transporterka i podziwial okolice xD
Na dowod Roger w różowym cabrio:

Obrazek


Wysłane z iPhone za pomocą Tapatalk


Wróć do „Hobby”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 3 gości