Bliżej Natury czyli nasze kosmetyki naturalne, oleje, półprodukty i inne skarby natury

Awatar użytkownika
ktrzn
Posty: 4841
Rejestracja: 10 lip 2016, 20:20

Re: Bliżej Natury czyli nasze kosmetyki naturalne, oleje, półprodukty i inne skarby natury

Postautor: ktrzn » 12 sie 2016, 14:25

bardzo lubię płyn micelarny z sylveco i kilka produktów z vianka, ale kremy imo to jakieś totalne nieporozumienie olejowe ulepki, których jak się nie użyje to przestają jakkolwiek działać , nigdy więcej, zużyłam chyba kilkanaście próbek

Asha
Posty: 29
Rejestracja: 23 lip 2016, 15:44

Re: Bliżej Natury czyli nasze kosmetyki naturalne, oleje, półprodukty i inne skarby natury

Postautor: Asha » 16 sie 2016, 17:34

Dziś wykańczam mój domowy krem do twarzy. Jutro muszę zrobić nowy. Chyba nawet zrobię dwa, jeden na dzień na włóknach pomarańczy, drugi bardziej odżywczy na emulgatorze gsc.

Czas przejrzeć lodówkę i sprawdzić, jakie oleje mi zostały :rock:
Robię zdjęcia kartoflem :torba:

oh!
Posty: 507
Rejestracja: 08 lip 2016, 22:47

Re: Bliżej Natury czyli nasze kosmetyki naturalne, oleje, półprodukty i inne skarby natury

Postautor: oh! » 16 sie 2016, 18:27

Miałyście może peeling-maseczkę z Vianka? Tę z pomarańczowej serii?

Użyłam na twarz raz i nie mam odwagi więcej próbować. Te drobiny zamiast ścierać były tak ostre że bałam się, że poranią mi skórę :/ a olejowa maska nie dla mnie większego sensu bo już wolę sobie na twarz nałożyć zwykły olej na całą noc niż trzymać taki gęsty ulep dziesięć minut... Na szczęście całkiem fajnie sprawdza się na dłonie to zużyję ale porażka straszna.

Asha
Posty: 29
Rejestracja: 23 lip 2016, 15:44

Re: Bliżej Natury czyli nasze kosmetyki naturalne, oleje, półprodukty i inne skarby natury

Postautor: Asha » 17 sie 2016, 16:02

Dobra, zmotywowana tym, że obiad zrobiony, chałupa posprzątana, coty nakarmione, a ja mam wolny dzień od roboty wykonałam te kremy. Sztuk dwa, jeden na dzień, drugi na noc.

Dziennik.jpg
Dziennik.jpg (109.28 KiB) Przejrzano 4225 razy
Krem na dzień, lekki, 25 % fazy olejowej. Na bazie naparu z zielonej herbaty, z olejem z pestek malin, jojoba, maceratem z zielonej herbaty i masłem shea. W zasadzie ma konsystencję między mleczkiem do demakijażu i kremem. Jako emulgatora użyłam w nim włókien pomarańczy (które emulgatorem z prawdziwego zdarzenia nie są, ale dają radę, robiłam na nich już z pięć słoików i rozwarstwił mi się ledwo jeden).

Nocnik.jpg
Nocnik.jpg (112.03 KiB) Przejrzano 4225 razy
Tłusty, 40 % fazy olejowej. Bazą również jest w nim zielona herbata. Wśród olei znalazły się: masło shea, masło kakaowe (przez nie kremik pachnie czekoladą :D ), macerat z zielonej kawy, olej z pachnotki i oliwa z oliwek. Emulgatorem jest tutaj GSC, dające bardziej stabilny produkt, o "sklepowej" konsystencji. Wada: kremy na GSC zostawiają lepki "film", dlatego na dzień wolę pomarańczę.

Ach, i w każdym jest kwas hialuronowy 1,5% (w żelu), d-panthenol, mocznik i alantoina. I odrobina konserwantu DHA BA.

Nie mają pięknych kolorów (niczym ich nie wybielam), nie pachną konwaliami, ale od kiedy zaczęłam sama sobie je robić, zmniejszyły mi się problemy skórne.

Że już nie wspomnę, że wychodzą taniej, niż naturalne kremy sklepowe, powiedzmy, że słoiczek wychodzi cenowo jak ciut lepszy krem z Ziaji
Robię zdjęcia kartoflem :torba:

Awatar użytkownika
Hadilan
Posty: 660
Rejestracja: 13 lip 2016, 18:31
Ranga alternatywna: Rumuńska panda
Lokalizacja: Polska A

Re: Bliżej Natury czyli nasze kosmetyki naturalne, oleje, półprodukty i inne skarby natury

Postautor: Hadilan » 24 sie 2016, 20:06

Ooo, ja też się zbieram, żeby coś ukręcić, najbardziej chciałabym mazidła do ciała i sera do twarzy. Nie wiem, czy krem miałby odpowiednią, lekką konsystencję, wręcz wodnistą, nie lubię warstewki na skórze. Robiłaś sama balsam/masło do ciała?

A ja dziś przyniosłam z Rossmanna mydło Dudu-Osun i żel pod prysznic O'Herbal z ekstraktem z aloesu - zobaczymy, czy rzeczywiście nawilżający
Nie wiedziałam, że w Rossie takie fajne produkty wprowadzają.
Linki:
http://www.rossmann.pl/Produkt/OHerbal-zel-pod-prysznic-nawilzajacy-Aloes-750,388244,729

http://www.rossmann.pl/Produkt/Dudu-Osun-czarne-mydlo-afrykanskie-150-g,378846,5660


Wysłane z mojego X600 przy użyciu Tapatalka

:voodoo:


Awatar użytkownika
SALIX
Administrator
Posty: 5641
Rejestracja: 08 lip 2016, 22:12

Re: Bliżej Natury czyli nasze kosmetyki naturalne, oleje, półprodukty i inne skarby natury

Postautor: SALIX » 24 sie 2016, 20:17

ktrzn pisze:zobacz cytowaną wiadomość
bardzo lubię płyn micelarny z sylveco i kilka produktów z vianka, ale kremy imo to jakieś totalne nieporozumienie olejowe ulepki, których jak się nie użyje to przestają jakkolwiek działać , nigdy więcej, zużyłam chyba kilkanaście próbek


Bo Sylveco i Vianek są takie se. Lubię żele do mycia twarzy z Sylveco, micel też ok i 1 krem mi pasował, reszta słaba. Zwłaszcza Vianek pod oczy mnie rozczarował, nie robił nic.
Ostatnio mam fazę na Make Me Bio - przerobiłam krem pomarańczowy, teraz mam różany, wieczorem odpalam pod oczy z marakują, zużywam różany hydrolat (świetny), w kolejce czeka lekki krem na dzień z SPF.
Insta
Blog podróżniczy Żywiec: konkatedra, dzwonnica i rynek
Piekę słodkie Ciasto buraczane w wersji piernikowej z delikatną masą miodową

Asha
Posty: 29
Rejestracja: 23 lip 2016, 15:44

Re: Bliżej Natury czyli nasze kosmetyki naturalne, oleje, półprodukty i inne skarby natury

Postautor: Asha » 25 sie 2016, 8:47

Hadilan pisze:zobacz cytowaną wiadomość
Ooo, ja też się zbieram, żeby coś ukręcić, najbardziej chciałabym mazidła do ciała i sera do twarzy. Nie wiem, czy krem miałby odpowiednią, lekką konsystencję, wręcz wodnistą, nie lubię warstewki na skórze. Robiłaś sama balsam/masło do ciała?



Nope, moje kręcenie wynika głównie z tego, że moja buzia nie lubi się z parafiną i gliceryną, które są w większości pozostających w moich możliwościach funduszowych kremach. Nogom i rękom ww. składniki nic złego nie robią, ale buzia reaguje od razu konstelacjami wyprysków.

Tak btw ser: są dużo łatwiejsze do zrobienia, niż kremy. Kwas hialuronowy + ulubiony hydrolat + ciutka mocznika, jeśli Ci zależy na większym nawilżeniu (ale z nim ostrożne, w stężeniu powyżej 10% działa złuszczająco i może podrażnić) + ewentualnie jakieś ekstrakty/witaminy rozpuszczalne w wodzie i serum gotowe. Nawet nie trzeba go podgrzewać (darowałabym sobie tylko w takim serum alantoinę, licho się rozpuszcza w niskich temperaturach). Można też zrobić dwufazowe, z ulubionymi olejami (wtedy warto dodać witaminę E, bardzo dobrze konserwuje oleje, dlatego tez mam ciężki ubaw z producentów umieszczających na opakowaniach bijącą po oczach informację, że ich mazidło ją zawiera), wtedy przed użyciem trzeba rzetelnie takim serum wstrząsnąć.

Na razie z moich kremów lepiej sprawuje się ten nocny. Włókna pomarańczy jednak się nie sprawdzają do końca. Tzn da się używać kremu na dzień, ale nie jest taki fajny, jak nocny. Muszę jeszcze pokombinować z recepturą. Jakby co, będę zdawać relacje z pola bitwy ;)

Howgh!
Robię zdjęcia kartoflem :torba:

Awatar użytkownika
iwi_83
Posty: 384
Rejestracja: 25 sie 2016, 15:10

Re: Bliżej Natury czyli nasze kosmetyki naturalne, oleje, półprodukty i inne skarby natury

Postautor: iwi_83 » 25 sie 2016, 15:26

ktrzn pisze:zobacz cytowaną wiadomość
bardzo lubię płyn micelarny z sylveco i kilka produktów z vianka, ale kremy imo to jakieś totalne nieporozumienie olejowe ulepki, których jak się nie użyje to przestają jakkolwiek działać , nigdy więcej, zużyłam chyba kilkanaście próbek

miałam lekki krem brzozowy i był ok, ale znacznie lepiej sprawdzają się u mnie produkty z serii Biolaven-kremy na dzień dla mnie idealny, żel niestety dość wodnisty przez co mniej wydajny, ale w działaniu też przyjemny.

Awatar użytkownika
Plants
Posty: 404
Rejestracja: 08 lip 2016, 23:40

Re: Bliżej Natury czyli nasze kosmetyki naturalne, oleje, półprodukty i inne skarby natury

Postautor: Plants » 30 sie 2016, 18:55

Mam nadzieję, ze wybrałam dobry temat. Pytanie odnośnie oleju kokosowego. Jaki olej nadaje się do ciała, ile trwa wchłonięcie się na tyle żeby nie brudził ubrań, ile nakładacie (mikro cienka warstewka, czy taka zwykła jak balsamu). Kupiłam dzisiaj w biedrze rafinowany (? chyba, wnioskuje bo braku zapachu), wesoło nasmarowałam się po kąpieli jak balsamem. Minęło 5h, nadal czuje lekki efekt klejenia mimo że po jakiś 3h zebrałam nadmiar papierem. Skóra też nie wydaje się jakoś specjalnie nawilżona, miejsca wcześniej przesuszone nadal domagają się nawilżenia. Nie wiem czy robie coś źle, nie umiem posługiwać się olejem czy mam za duże oczekiwania, ale coś jest nie tak...

Awatar użytkownika
amelj
Posty: 1874
Rejestracja: 09 lip 2016, 13:10

Re: Bliżej Natury czyli nasze kosmetyki naturalne, oleje, półprodukty i inne skarby natury

Postautor: amelj » 30 sie 2016, 19:07

Plants pisze:zobacz cytowaną wiadomość
Mam nadzieję, ze wybrałam dobry temat. Pytanie odnośnie oleju kokosowego. Jaki olej nadaje się do ciała, ile trwa wchłonięcie się na tyle żeby nie brudził ubrań, ile nakładacie (mikro cienka warstewka, czy taka zwykła jak balsamu). Kupiłam dzisiaj w biedrze rafinowany (? chyba, wnioskuje bo braku zapachu), wesoło nasmarowałam się po kąpieli jak balsamem. Minęło 5h, nadal czuje lekki efekt klejenia mimo że po jakiś 3h zebrałam nadmiar papierem. Skóra też nie wydaje się jakoś specjalnie nawilżona, miejsca wcześniej przesuszone nadal domagają się nawilżenia. Nie wiem czy robie coś źle, nie umiem posługiwać się olejem czy mam za duże oczekiwania, ale coś jest nie tak...


Ja używałam nierafinowanego, cieńką warstwą nakładałam, od razu się wchłaniał. :)Faktycznie sam olej Ci skóry nie nawilży, stosuj go na zmianę z nawilżającym mocznikowym balsamem.
"Nie wchodź łagodnie w tę pogodną noc,
niech płonie starość tuż przed kresem dni,
walcz, walcz gdy światło traci swoją moc(...)"

Awatar użytkownika
Plants
Posty: 404
Rejestracja: 08 lip 2016, 23:40

Re: Bliżej Natury czyli nasze kosmetyki naturalne, oleje, półprodukty i inne skarby natury

Postautor: Plants » 30 sie 2016, 19:16

amelj pisze:Ja używałam nierafinowanego, cieńką warstwą nakładałam, od razu się wchłaniał. :)Faktycznie sam olej Ci skóry nie nawilży, stosuj go na zmianę z nawilżającym mocznikowym balsamem.

:roza: No i wszystko jasne. Właśnie kupiłam go żeby mieć jako odskocznie od emolientów z mocznikiem. Nie będę stosowała oleju jako jedyną pielęgnację po kąpieli i powinno być w porządku

Awatar użytkownika
amelj
Posty: 1874
Rejestracja: 09 lip 2016, 13:10

Re: Bliżej Natury czyli nasze kosmetyki naturalne, oleje, półprodukty i inne skarby natury

Postautor: amelj » 30 sie 2016, 19:23

Plants pisze:zobacz cytowaną wiadomość
amelj pisze:Ja używałam nierafinowanego, cieńką warstwą nakładałam, od razu się wchłaniał. :)Faktycznie sam olej Ci skóry nie nawilży, stosuj go na zmianę z nawilżającym mocznikowym balsamem.

:roza: No i wszystko jasne. Właśnie kupiłam go żeby mieć jako odskocznie od emolientów z mocznikiem. Nie będę stosowała oleju jako jedyną pielęgnację po kąpieli i powinno być w porządku


Olej mi się sprawdzał właśnie jako taki szybki zamiennik, kiedy nie miałam czasu wcierać balsamów, dodatkowo te nierafinowane pięknie pachną, tylko właśnie trzeba kłaść mniejszą warstwę :)
"Nie wchodź łagodnie w tę pogodną noc,
niech płonie starość tuż przed kresem dni,
walcz, walcz gdy światło traci swoją moc(...)"

jago
Posty: 40
Rejestracja: 10 lip 2016, 0:04

Re: Bliżej Natury czyli nasze kosmetyki naturalne, oleje, półprodukty i inne skarby natury

Postautor: jago » 30 sie 2016, 21:15

jesli szukacie jeszcze kremu pod oczy, polecam Martine Gebhardt (na kwc jest chyba zła nazwa) http://wizaz.pl/kosmetyki/produkt,50876,happy-face-eye-care.html
jeszcze na wizazu go polecalam i nic się nie zmieniło - dalej jest super;D jestem w połowie drugiego opakowania

Awatar użytkownika
amelj
Posty: 1874
Rejestracja: 09 lip 2016, 13:10

Re: Bliżej Natury czyli nasze kosmetyki naturalne, oleje, półprodukty i inne skarby natury

Postautor: amelj » 02 wrz 2016, 17:50

A znacie może maseczki khadi? https://www.ecco-verde.pl/khadi/maseczka-do-twarzy-z-sandalowcem
Będę chyba robić zamówienie właśnie na krem pod oczy Martine Gebhardt i chciałam jeszcze jakąś maskę. Ktoś może stosował? Poleca?

Jeszcze mam łan kłeszczon. Róże prasowane Lily Lolo. Jaką mają trwałość i pigmentacje? Do tej pory używałam samych droższych, ale cały czas się przymierzam do mineralnych. Podobały mi się anabelle minerals, ale ponoć słabo z pigmentacją (tak jak i Lily Lolo sypkich) i teraz się zastanawiam nad tymi z Lily Lolo prasowanymi
"Nie wchodź łagodnie w tę pogodną noc,
niech płonie starość tuż przed kresem dni,
walcz, walcz gdy światło traci swoją moc(...)"

Awatar użytkownika
nietopesz
Posty: 422
Rejestracja: 13 lip 2016, 10:40

Re: Bliżej Natury czyli nasze kosmetyki naturalne, oleje, półprodukty i inne skarby natury

Postautor: nietopesz » 07 wrz 2016, 11:47

Dziewczyny,
a zamawiałyście coś może ostatnio z Lusha? Ja się przymierzam po długiej przerwie, ale ceny wysyłki strasznie wzrosły i jest tylko opcja kuriera nie wiem czemu. :(
Mijaj zdrów otwarte okna

oh!
Posty: 507
Rejestracja: 08 lip 2016, 22:47

Re: Bliżej Natury czyli nasze kosmetyki naturalne, oleje, półprodukty i inne skarby natury

Postautor: oh! » 07 wrz 2016, 13:55

amelj pisze:

Jeszcze mam łan kłeszczon. Róże prasowane Lily Lolo. Jaką mają trwałość i pigmentacje? Do tej pory używałam samych droższych, ale cały czas się przymierzam do mineralnych. Podobały mi się anabelle minerals, ale ponoć słabo z pigmentacją (tak jak i Lily Lolo sypkich) i teraz się zastanawiam nad tymi z Lily Lolo prasowanymi


Miałam odcień Tickled Pink (który był brzoskwinią :P) - trwałość ok, pigmentacja słabsza niż sypańców aleee mnie dobijał jego zapach :(

Awatar użytkownika
amelj
Posty: 1874
Rejestracja: 09 lip 2016, 13:10

Re: Bliżej Natury czyli nasze kosmetyki naturalne, oleje, półprodukty i inne skarby natury

Postautor: amelj » 07 wrz 2016, 15:24

oh! pisze:zobacz cytowaną wiadomość
amelj pisze:

Jeszcze mam łan kłeszczon. Róże prasowane Lily Lolo. Jaką mają trwałość i pigmentacje? Do tej pory używałam samych droższych, ale cały czas się przymierzam do mineralnych. Podobały mi się anabelle minerals, ale ponoć słabo z pigmentacją (tak jak i Lily Lolo sypkich) i teraz się zastanawiam nad tymi z Lily Lolo prasowanymi


Miałam odcień Tickled Pink (który był brzoskwinią :P) - trwałość ok, pigmentacja słabsza niż sypańców aleee mnie dobijał jego zapach :(


Czyli jednym słowem bez szału? :(
"Nie wchodź łagodnie w tę pogodną noc,
niech płonie starość tuż przed kresem dni,
walcz, walcz gdy światło traci swoją moc(...)"

oh!
Posty: 507
Rejestracja: 08 lip 2016, 22:47

Re: Bliżej Natury czyli nasze kosmetyki naturalne, oleje, półprodukty i inne skarby natury

Postautor: oh! » 07 wrz 2016, 15:40

amelj pisze:zobacz cytowaną wiadomość
oh! pisze:zobacz cytowaną wiadomość
amelj pisze:

Jeszcze mam łan kłeszczon. Róże prasowane Lily Lolo. Jaką mają trwałość i pigmentacje? Do tej pory używałam samych droższych, ale cały czas się przymierzam do mineralnych. Podobały mi się anabelle minerals, ale ponoć słabo z pigmentacją (tak jak i Lily Lolo sypkich) i teraz się zastanawiam nad tymi z Lily Lolo prasowanymi


Miałam odcień Tickled Pink (który był brzoskwinią :P) - trwałość ok, pigmentacja słabsza niż sypańców aleee mnie dobijał jego zapach :(


Czyli jednym słowem bez szału? :(


E tam, lubiłam go :cojest: Na skórze wyglądał pięknie. Tylko jak jesteś wrażliwa na zapachy to może być problem :/

Awatar użytkownika
amelj
Posty: 1874
Rejestracja: 09 lip 2016, 13:10

Re: Bliżej Natury czyli nasze kosmetyki naturalne, oleje, półprodukty i inne skarby natury

Postautor: amelj » 07 wrz 2016, 16:33

oh! pisze:zobacz cytowaną wiadomość
amelj pisze:zobacz cytowaną wiadomość
oh! pisze:zobacz cytowaną wiadomość


Miałam odcień Tickled Pink (który był brzoskwinią :P) - trwałość ok, pigmentacja słabsza niż sypańców aleee mnie dobijał jego zapach :(


Czyli jednym słowem bez szału? :(


E tam, lubiłam go :cojest: Na skórze wyglądał pięknie. Tylko jak jesteś wrażliwa na zapachy to może być problem :/


Aaaa... to zmienia postać rzeczy :D A dawał radę przez te 8-9h? Zapachy nie powiem, są dla mnie ważne, ale co? Aż tak tragicznie śmierdzi czy tak intensywnie? :D
"Nie wchodź łagodnie w tę pogodną noc,
niech płonie starość tuż przed kresem dni,
walcz, walcz gdy światło traci swoją moc(...)"

oh!
Posty: 507
Rejestracja: 08 lip 2016, 22:47

Re: Bliżej Natury czyli nasze kosmetyki naturalne, oleje, półprodukty i inne skarby natury

Postautor: oh! » 07 wrz 2016, 18:55

amelj pisze:zobacz cytowaną wiadomość
oh! pisze:zobacz cytowaną wiadomość
amelj pisze:zobacz cytowaną wiadomość


Czyli jednym słowem bez szału? :(


E tam, lubiłam go :cojest: Na skórze wyglądał pięknie. Tylko jak jesteś wrażliwa na zapachy to może być problem :/


Aaaa... to zmienia postać rzeczy :D A dawał radę przez te 8-9h? Zapachy nie powiem, są dla mnie ważne, ale co? Aż tak tragicznie śmierdzi czy tak intensywnie? :D


Pachniał i intensywnie (w opakowaniu) i niezbyt ładnie (gliną, ziemią, tekturą?)
Trzymał się tak jak każdy róż na mnie (jak zmywałam po całym dniu to jeszcze był) ale sam odcień był tak subtelny i tak pięknie odbijał światło że wow.


Wróć do „Moda i Uroda”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 3 gości