Klasyfikacja wg Davida Kibbe

Awatar użytkownika
ktrzn
Posty: 4705
Rejestracja: 10 lip 2016, 20:20

Re: Klasyfikacja wg Davida Kibbe

Postautor: ktrzn » 01 cze 2018, 23:15

a jeśli chodzi o typ to jestem zadowolona, podobają mi rzeczy mu przypisane, ale nie jest to pozbawione minusów, bo jestem duza nawet kiedy nie jestem i zawsze niewysoka - mimo że mam 167 wyglądam gdzieś na 160 w kapeluszu :brzydal: no i ubrań mało do wyboru w sklepach, co też ma swoje plusy i minusy :brzydal:

chwilam myślę sobie że latwiej byłoby być np. soft dramatic albo soft natural :mrgreen: mi się prawie wszystkie typy podobają
Ostatnio zmieniony 01 cze 2018, 23:16 przez ktrzn, łącznie zmieniany 1 raz.

Awatar użytkownika
ktrzn
Posty: 4705
Rejestracja: 10 lip 2016, 20:20

Re: Klasyfikacja wg Davida Kibbe

Postautor: ktrzn » 02 cze 2018, 7:20

night prowler pisze:zobacz cytowaną wiadomość
Odświeżałam ostatnio szafę. Na tę okazję grzebałam sobie po Kibbe'owych serwisach, szukając inspiracji i trafiłam na rozmowę o typach, przeplatających się wśród krewnych.

Mam zupełnie plotkowe pytanie :mrgreen: , widzicie po swoich krewnych jakieś Kibbowe podobieństwa?

Bo u mnie w zestawieniu najbliższych ( ja, matka, babcia, ciocia) wspólny jest tylko wyraźny pierwiastek męski "ramy". Obiektywnie, mamy wiele cech podobnych, ale w detalach, które ważne są w tej typologii, to od Sasa do Lasa :mrgreen:

odgrzebię bo ciekawe pytanie a dopiero je przeczytałam:)
no więc ja mam najwięcej wspólnego z moją mamą - ja jestem romantic, a mama teatrical romantic w dodatku mamy odwrotnie wyniki (u mnie przewaga odpowiedzi E i kilka D, a u mamy na odwrot) i typy kolorystyczne tez pokrewne (ja jestem true a mama bright winter). duzo ludzi mówi, że jesteśmy do siebie podobne, co ciekawe dopiero jak dorosłam, bo całe dzieciństwo wszyscy mówili mi że jestem podobna do taty i kuzynki która jest raczej którymś naturalnem (myślę że mogła byc to kwestia oczu i włosów)

poza tym ciekawe tez jest to że pare razy się zdarzyło że niezależne osoby mówiły i o mnie, i o mamie że jesteśmy podobne do tej samej znanej osoby (w dodatku nie jednej :brzydal: )

poza tym jedna z kuzynek jest romantic, a tak to siostry mamy i taty zupełnie inna bajka, a reszta kuzynek to głównie różne naturale i kilka dramaticów
Ostatnio zmieniony 02 cze 2018, 7:29 przez ktrzn, łącznie zmieniany 2 razy.

Awatar użytkownika
Kumiho
Posty: 3211
Rejestracja: 08 lip 2016, 22:36
Ranga alternatywna: Zła Kobieta
Lokalizacja: Poznań

Re: Klasyfikacja wg Davida Kibbe

Postautor: Kumiho » 02 cze 2018, 11:35

A ja ostatnio dostałam sugestie od stylistki, że jednak powinnam przyjrzeć się DC zamiast SC i chyba powtórzę test :brzydal:
The shade, the shade of it all.

Jak pisać NA SZARO?

Awatar użytkownika
ktrzn
Posty: 4705
Rejestracja: 10 lip 2016, 20:20

Re: Klasyfikacja wg Davida Kibbe

Postautor: ktrzn » 02 cze 2018, 11:48

Kumiho pisze:zobacz cytowaną wiadomość
A ja ostatnio dostałam sugestie od stylistki, że jednak powinnam przyjrzeć się DC zamiast SC i chyba powtórzę test :brzydal:

a to ciekawe bo to w drugą stronę zupełnie!

a stylistka pracuje na kibbe czy na typach kolorystycznych tyż? :>

Awatar użytkownika
Kumiho
Posty: 3211
Rejestracja: 08 lip 2016, 22:36
Ranga alternatywna: Zła Kobieta
Lokalizacja: Poznań

Re: Klasyfikacja wg Davida Kibbe

Postautor: Kumiho » 02 cze 2018, 12:23

ktrzn pisze:zobacz cytowaną wiadomość
Kumiho pisze:zobacz cytowaną wiadomość
A ja ostatnio dostałam sugestie od stylistki, że jednak powinnam przyjrzeć się DC zamiast SC i chyba powtórzę test :brzydal:

a to ciekawe bo to w drugą stronę zupełnie!

a stylistka pracuje na kibbe czy na typach kolorystycznych tyż? :>


Zupełnie przeciwny koniec spektrum w C :brzydal: nie pracuje na Kibbe/typach ale się nimi interesuje podobno.

Zwróciła u mnie uwagę na ramiona (kanciaste, kościste), na linie pionowe i ręce i stopy. Podobno widzę w sobie za dużo miękkości :brzydal:
The shade, the shade of it all.

Jak pisać NA SZARO?

Awatar użytkownika
ktrzn
Posty: 4705
Rejestracja: 10 lip 2016, 20:20

Re: Klasyfikacja wg Davida Kibbe

Postautor: ktrzn » 02 cze 2018, 12:42

Kumiho pisze:zobacz cytowaną wiadomość
ktrzn pisze:zobacz cytowaną wiadomość
Kumiho pisze:zobacz cytowaną wiadomość
A ja ostatnio dostałam sugestie od stylistki, że jednak powinnam przyjrzeć się DC zamiast SC i chyba powtórzę test :brzydal:

a to ciekawe bo to w drugą stronę zupełnie!

a stylistka pracuje na kibbe czy na typach kolorystycznych tyż? :>


Zupełnie przeciwny koniec spektrum w C :brzydal: nie pracuje na Kibbe/typach ale się nimi interesuje podobno.

Zwróciła u mnie uwagę na ramiona (kanciaste, kościste), na linie pionowe i ręce i stopy. Podobno widzę w sobie za dużo miękkości :brzydal:

no to ciekawość jeszcze większa :mrgreen: rzuć odpowiedziami jak będziesz robić:)

Awatar użytkownika
night prowler
Posty: 2163
Rejestracja: 08 lip 2016, 22:50

Re: Klasyfikacja wg Davida Kibbe

Postautor: night prowler » 02 cze 2018, 19:16

ktrzn pisze:zobacz cytowaną wiadomość
night prowler pisze:zobacz cytowaną wiadomość
Odświeżałam ostatnio szafę. Na tę okazję grzebałam sobie po Kibbe'owych serwisach, szukając inspiracji i trafiłam na rozmowę o typach, przeplatających się wśród krewnych.

Mam zupełnie plotkowe pytanie :mrgreen: , widzicie po swoich krewnych jakieś Kibbowe podobieństwa?

Bo u mnie w zestawieniu najbliższych ( ja, matka, babcia, ciocia) wspólny jest tylko wyraźny pierwiastek męski "ramy". Obiektywnie, mamy wiele cech podobnych, ale w detalach, które ważne są w tej typologii, to od Sasa do Lasa :mrgreen:

odgrzebię bo ciekawe pytanie a dopiero je przeczytałam:)
no więc ja mam najwięcej wspólnego z moją mamą - ja jestem romantic, a mama teatrical romantic w dodatku mamy odwrotnie wyniki (u mnie przewaga odpowiedzi E i kilka D, a u mamy na odwrot) i typy kolorystyczne tez pokrewne (ja jestem true a mama bright winter). duzo ludzi mówi, że jesteśmy do siebie podobne, co ciekawe dopiero jak dorosłam, bo całe dzieciństwo wszyscy mówili mi że jestem podobna do taty i kuzynki która jest raczej którymś naturalnem (myślę że mogła byc to kwestia oczu i włosów)

poza tym ciekawe tez jest to że pare razy się zdarzyło że niezależne osoby mówiły i o mnie, i o mamie że jesteśmy podobne do tej samej znanej osoby (w dodatku nie jednej :brzydal: )

poza tym jedna z kuzynek jest romantic, a tak to siostry mamy i taty zupełnie inna bajka, a reszta kuzynek to głównie różne naturale i kilka dramaticów


O, interesująco.

Z moją kolorystyką jest już zupełnie egzotycznie na tle rodziny: wszyscy ciepłe ciemniejsze cery, jasne odcienie błękitu na tęczówkach, blade usta a ja po biologicznym tatusiu bledzioch z nasyconą zielonkawą tęczówką, co na zdjęciach jest prawie czarna i ciemnoróżowymi wargami. Dobrze, że chociaż włosy u nas w rodzinie są po równo z gatunku słowiańsko nijakiego od blondów po bure brązy :mrgreen: .

U mnie też podobieństwo z twarzy do mamy wyszło z wiekiem. Nie jest duże, ale widoczne szczególnie jak jestem utyta, buzia nabiera podobnych proporcji.
...but your dad just calls me Anya

technologia w służbie ludzkości

cat
Posty: 150
Rejestracja: 12 lip 2016, 11:58

Re: Klasyfikacja wg Davida Kibbe

Postautor: cat » 02 cze 2018, 21:02

U mnie mama jest przeciwieństwem- ciemne włosy, brązowe oczy, śniada cera, jest niska, przysadzista i krępa.
Dziadek był bardzo opalony, włosy ciemny blond, bardzo chłodny, oczy niebieskie, dość wysoki, szczupły, ale miał bardzo wyraźne rysy.
Babcia też wysoka, ale ciężko ocenić figurę bo zawsze miała nadwagę, a potem chorobliwie chuda, oczy zielone, włosy- w sumie nie wiem bo zawsze rozjaśniane.
Dalsza rodzina jest wysoka, włosy jasne i chłodne, oczy szare/niebieskie, wyraźne rysy, kości policzkowe itd.
Czasem żartuję z mamy, bo reszta rodziny ma taką jasną w kolorystyce urodę, a ona jak podrzucona, taka ciemna ;)
Ja wyglądam bardziej delikatnie, miękko, ale jestem szczupła. Oczy zielone, włosy ciemny blond, za to jestem "prawie-albinosem". Podobno z twarzy jestem podobna do mamy, ale figurę mam raczej długą (z dodatkiem mięska :D )

cat
Posty: 150
Rejestracja: 12 lip 2016, 11:58

Re: Klasyfikacja wg Davida Kibbe

Postautor: cat » 02 cze 2018, 21:10

Ktrzn, jako, że jesteś tak dobrze rozeznana, pociągnę temat mojego typu. Obejrzałam dziś kilka filmów na kanale który podesłałaś. Trafiłam na porady jak się ubierać. Rady dla Flamboyant Gamine trafiały idealnie w jedyny styl ubrań, w którym czuję się i wyglądam fatalnie :D Zdecydowanie bardziej (imho) pasują mi delikatne, naturalne fasony i kolory dla SN.
Na codzień ubieram się dość dziewczęco, sukienki, spódnice, falbany. 2/3 moich ubrań jest w kwiaty. Sportowe rzeczy noszę tylko na siłowni i w takim chłopięcym stylu czuję się bardzo źle. Dodatkowo takie proste, zdecydowane ubrania przytłaczają mnie wizualnie, zwłaszcza przy mojej małej głowie. Zastanawiam się, czy typ figury zawsze musi być związany, jak w filozofii Kibbe, z tym stosunkiem Yin/Yang, czy może jestem jakimś wyjątkiem?

Awatar użytkownika
ktrzn
Posty: 4705
Rejestracja: 10 lip 2016, 20:20

Re: Klasyfikacja wg Davida Kibbe

Postautor: ktrzn » 02 cze 2018, 21:15

cat pisze:zobacz cytowaną wiadomość
U mnie mama jest przeciwieństwem- ciemne włosy, brązowe oczy, śniada cera, jest niska, przysadzista i krępa.
Dziadek był bardzo opalony, włosy ciemny blond, bardzo chłodny, oczy niebieskie, dość wysoki, szczupły, ale miał bardzo wyraźne rysy.
Babcia też wysoka, ale ciężko ocenić figurę bo zawsze miała nadwagę, a potem chorobliwie chuda, oczy zielone, włosy- w sumie nie wiem bo zawsze rozjaśniane.
Dalsza rodzina jest wysoka, włosy jasne i chłodne, oczy szare/niebieskie, wyraźne rysy, kości policzkowe itd.
Czasem żartuję z mamy, bo reszta rodziny ma taką jasną w kolorystyce urodę, a ona jak podrzucona, taka ciemna ;)
Ja wyglądam bardziej delikatnie, miękko, ale jestem szczupła. Oczy zielone, włosy ciemny blond, za to jestem "prawie-albinosem". Podobno z twarzy jestem podobna do mamy, ale figurę mam raczej długą (z dodatkiem mięska :D )


no właśnie ja jestem swoim typem i w 38, i w 46 i zawsze mnie ciekawi czy wszystkie typy tak mają. coś mi się obiło o uszy że jest charakterystyczny sposób tycia czy coś takiego

w każdym razie mi od zawsze doskwiera że producenci robią strasznie niekonsekwentne rozmiarówki, bo o ile w 38 da się jeszcze znaleźć coś na mnie to ta sama marka często w ogóle zmienia proporcje przy 40-42 nie mówiąc już o większych rozmiarach :/

Awatar użytkownika
tragus
Posty: 442
Rejestracja: 08 lip 2016, 23:22
Lokalizacja: Wrocław

Re: RE: Re: Klasyfikacja wg Davida Kibbe

Postautor: tragus » 02 cze 2018, 21:21

ktrzn pisze:
cat pisze:zobacz cytowaną wiadomość
U mnie mama jest przeciwieństwem- ciemne włosy, brązowe oczy, śniada cera, jest niska, przysadzista i krępa.
Dziadek był bardzo opalony, włosy ciemny blond, bardzo chłodny, oczy niebieskie, dość wysoki, szczupły, ale miał bardzo wyraźne rysy.
Babcia też wysoka, ale ciężko ocenić figurę bo zawsze miała nadwagę, a potem chorobliwie chuda, oczy zielone, włosy- w sumie nie wiem bo zawsze rozjaśniane.
Dalsza rodzina jest wysoka, włosy jasne i chłodne, oczy szare/niebieskie, wyraźne rysy, kości policzkowe itd.
Czasem żartuję z mamy, bo reszta rodziny ma taką jasną w kolorystyce urodę, a ona jak podrzucona, taka ciemna ;)
Ja wyglądam bardziej delikatnie, miękko, ale jestem szczupła. Oczy zielone, włosy ciemny blond, za to jestem "prawie-albinosem". Podobno z twarzy jestem podobna do mamy, ale figurę mam raczej długą (z dodatkiem mięska :D )


no właśnie ja jestem swoim typem i w 38, i w 46 i zawsze mnie ciekawi czy wszystkie typy tak mają. coś mi się obiło o uszy że jest charakterystyczny sposób tycia czy coś takiego

w każdym razie mi od zawsze doskwiera że producenci robią strasznie niekonsekwentne rozmiarówki, bo o ile w 38 da się jeszcze znaleźć coś na mnie to ta sama marka często w ogóle zmienia proporcje przy 40-42 nie mówiąc już o większych rozmiarach :/
Było coś takiego, że niektóre typy tyją "ładniej" od innych - i wydaje mi się, że to te bardziej soft.
Ja mam wrażenie, że nie potrafię określić swojego typu właśnie przez otyłość :D

Wysłane z mojego FIG-LX1 przy użyciu Tapatalka

Awatar użytkownika
ktrzn
Posty: 4705
Rejestracja: 10 lip 2016, 20:20

Re: Klasyfikacja wg Davida Kibbe

Postautor: ktrzn » 02 cze 2018, 21:26

cat pisze:zobacz cytowaną wiadomość
Ktrzn, jako, że jesteś tak dobrze rozeznana, pociągnę temat mojego typu. Obejrzałam dziś kilka filmów na kanale który podesłałaś. Trafiłam na porady jak się ubierać. Rady dla Flamboyant Gamine trafiały idealnie w jedyny styl ubrań, w którym czuję się i wyglądam fatalnie :D Zdecydowanie bardziej (imho) pasują mi delikatne, naturalne fasony i kolory dla SN.
Na codzień ubieram się dość dziewczęco, sukienki, spódnice, falbany. 2/3 moich ubrań jest w kwiaty. Sportowe rzeczy noszę tylko na siłowni i w takim chłopięcym stylu czuję się bardzo źle. Dodatkowo takie proste, zdecydowane ubrania przytłaczają mnie wizualnie, zwłaszcza przy mojej małej głowie. Zastanawiam się, czy typ figury zawsze musi być związany, jak w filozofii Kibbe, z tym stosunkiem Yin/Yang, czy może jestem jakimś wyjątkiem?

myślę że na pewno jest tak że są wyjątki ktorych sie nie da skasyfikować do ktoregoś z typów.
no i ja bym tego sn nie wykluczała tak stanowczo. ciężko człowieka opisać na podstawie testu, szczególnie jak wyniki nie są jednoznaczne

ja miałam o tyle dobrze że mi się to wszystko podoba i nie potrzebuje duży zapożyczen, ale moja przyjaciółka która ceni sobie np. analize kolorystyczną po prostu wymięka bo jest soft geminie a lubi się ubierać jak classic

dochodzi tez kwestia że kibbe jednak proponuje dość niestandardowe podejście do kobiecego piękna, bo wg rad randomowych stylistek np. ja powinnam nosić linie i długości, które mnie wydłużą, a Ty elementy które poszerzą biodra:)

Awatar użytkownika
ktrzn
Posty: 4705
Rejestracja: 10 lip 2016, 20:20

Re: RE: Re: Klasyfikacja wg Davida Kibbe

Postautor: ktrzn » 02 cze 2018, 21:36

tragus pisze:zobacz cytowaną wiadomość
ktrzn pisze:
cat pisze:zobacz cytowaną wiadomość
U mnie mama jest przeciwieństwem- ciemne włosy, brązowe oczy, śniada cera, jest niska, przysadzista i krępa.
Dziadek był bardzo opalony, włosy ciemny blond, bardzo chłodny, oczy niebieskie, dość wysoki, szczupły, ale miał bardzo wyraźne rysy.
Babcia też wysoka, ale ciężko ocenić figurę bo zawsze miała nadwagę, a potem chorobliwie chuda, oczy zielone, włosy- w sumie nie wiem bo zawsze rozjaśniane.
Dalsza rodzina jest wysoka, włosy jasne i chłodne, oczy szare/niebieskie, wyraźne rysy, kości policzkowe itd.
Czasem żartuję z mamy, bo reszta rodziny ma taką jasną w kolorystyce urodę, a ona jak podrzucona, taka ciemna ;)
Ja wyglądam bardziej delikatnie, miękko, ale jestem szczupła. Oczy zielone, włosy ciemny blond, za to jestem "prawie-albinosem". Podobno z twarzy jestem podobna do mamy, ale figurę mam raczej długą (z dodatkiem mięska :D )


no właśnie ja jestem swoim typem i w 38, i w 46 i zawsze mnie ciekawi czy wszystkie typy tak mają. coś mi się obiło o uszy że jest charakterystyczny sposób tycia czy coś takiego

w każdym razie mi od zawsze doskwiera że producenci robią strasznie niekonsekwentne rozmiarówki, bo o ile w 38 da się jeszcze znaleźć coś na mnie to ta sama marka często w ogóle zmienia proporcje przy 40-42 nie mówiąc już o większych rozmiarach :/
Było coś takiego, że niektóre typy tyją "ładniej" od innych - i wydaje mi się, że to te bardziej soft.
Ja mam wrażenie, że nie potrafię określić swojego typu właśnie przez otyłość :D

Wysłane z mojego FIG-LX1 przy użyciu Tapatalka


mogę jutro wkleić które pytania moim zdaniem nie mają związku z rozmiarem i je trochę rozbudować na bazie tego co czytałam, może coś nam się uda wspólnie wykoncypowiać :brzydal:

cat
Posty: 150
Rejestracja: 12 lip 2016, 11:58

Re: Klasyfikacja wg Davida Kibbe

Postautor: cat » 02 cze 2018, 21:46

ktrzn pisze:no właśnie ja jestem swoim typem i w 38, i w 46 i zawsze mnie ciekawi czy wszystkie typy tak mają. coś mi się obiło o uszy że jest charakterystyczny sposób tycia czy coś takiego

w każdym razie mi od zawsze doskwiera że producenci robią strasznie niekonsekwentne rozmiarówki, bo o ile w 38 da się jeszcze znaleźć coś na mnie to ta sama marka często w ogóle zmienia proporcje przy 40-42 nie mówiąc już o większych rozmiarach :/

Chyba nie wszystkie. Ja na przykład jak byłam chudsza o parę kg, to miałam właśnie takie długie linie jak Dramatic. Jak trochę przytyłam to zaczęłam wyglądać szerzej jak FG. Za to typy takie mocno kobiece zawsze wyglądają kobieco i seksownie, bo zawsze zachowują tą różnicę talia-biodra, tylko to się tak równomiernie powiększa. Wyobraziłam sobie powiększanie obrazka, jedne typy tyją tylko przez przeciąganie w bok, a niektóre przez przeciąganie po skosie (nie wiem czy wiecie o co chodzi :brzydal: )

Awatar użytkownika
Kumiho
Posty: 3211
Rejestracja: 08 lip 2016, 22:36
Ranga alternatywna: Zła Kobieta
Lokalizacja: Poznań

Re: Klasyfikacja wg Davida Kibbe

Postautor: Kumiho » 02 cze 2018, 22:16

Ja np tyję bardzo równomiernie, do 7kg na plusie praktycznie nie widać po mnie różnicy, nadal mam wcięcie i jedyną częścią garderoby, którą musze wymienić jest biustonosz:brzydal:

Po jakimś etapie rzeczywiście idzie mi trochę bardziej w dolne partie ciała, ale też cięko mi powiedzieć jak by się moje tycie dalej rozwijało, bo w całym swoim życiu przytyłam raz i na 10kg się skończyło (a potem spadło).
The shade, the shade of it all.

Jak pisać NA SZARO?

Awatar użytkownika
ktrzn
Posty: 4705
Rejestracja: 10 lip 2016, 20:20

Re: Klasyfikacja wg Davida Kibbe

Postautor: ktrzn » 02 cze 2018, 22:30

cat pisze:zobacz cytowaną wiadomość
ktrzn pisze:no właśnie ja jestem swoim typem i w 38, i w 46 i zawsze mnie ciekawi czy wszystkie typy tak mają. coś mi się obiło o uszy że jest charakterystyczny sposób tycia czy coś takiego

w każdym razie mi od zawsze doskwiera że producenci robią strasznie niekonsekwentne rozmiarówki, bo o ile w 38 da się jeszcze znaleźć coś na mnie to ta sama marka często w ogóle zmienia proporcje przy 40-42 nie mówiąc już o większych rozmiarach :/

Chyba nie wszystkie. Ja na przykład jak byłam chudsza o parę kg, to miałam właśnie takie długie linie jak Dramatic. Jak trochę przytyłam to zaczęłam wyglądać szerzej jak FG. Za to typy takie mocno kobiece zawsze wyglądają kobieco i seksownie, bo zawsze zachowują tą różnicę talia-biodra, tylko to się tak równomiernie powiększa. Wyobraziłam sobie powiększanie obrazka, jedne typy tyją tylko przez przeciąganie w bok, a niektóre przez przeciąganie po skosie (nie wiem czy wiecie o co chodzi :brzydal: )

ja myślę że uroda i seksownosć (choć nie lubię tego okreslenia) to troche odrębne kategorie od typów

na co dzień nie za bardzo się zastanawiam nad brzydotą co prawda ale te wszystkie przykłady różnych typów pokazują że naprawdę piękne i kobiece są wśród każdego typu tak naprawdę

Awatar użytkownika
ktrzn
Posty: 4705
Rejestracja: 10 lip 2016, 20:20

Re: Klasyfikacja wg Davida Kibbe

Postautor: ktrzn » 02 cze 2018, 22:47

w ogóle to naszła mnie taka refleksja że współczesne kobiety to by w większości chyba chciały być hybrydą kilku typów - wziąć z każdego co ''kobieta powinna'' :brzydal:

nogi z typów dramatikowych, korpus romantyczny, nos gemine, a do tego włosy naturala, stópki od tr, ale już dłonie najlepiej pianistki i heja :brzydal: :hahaha:
Ostatnio zmieniony 02 cze 2018, 22:48 przez ktrzn, łącznie zmieniany 1 raz.

Awatar użytkownika
tragus
Posty: 442
Rejestracja: 08 lip 2016, 23:22
Lokalizacja: Wrocław

Re: RE: Re: Klasyfikacja wg Davida Kibbe

Postautor: tragus » 02 cze 2018, 22:50

ktrzn pisze:zobacz cytowaną wiadomość
tragus pisze:zobacz cytowaną wiadomość
ktrzn pisze:
no właśnie ja jestem swoim typem i w 38, i w 46 i zawsze mnie ciekawi czy wszystkie typy tak mają. coś mi się obiło o uszy że jest charakterystyczny sposób tycia czy coś takiego

w każdym razie mi od zawsze doskwiera że producenci robią strasznie niekonsekwentne rozmiarówki, bo o ile w 38 da się jeszcze znaleźć coś na mnie to ta sama marka często w ogóle zmienia proporcje przy 40-42 nie mówiąc już o większych rozmiarach :/
Było coś takiego, że niektóre typy tyją "ładniej" od innych - i wydaje mi się, że to te bardziej soft.
Ja mam wrażenie, że nie potrafię określić swojego typu właśnie przez otyłość :D

Wysłane z mojego FIG-LX1 przy użyciu Tapatalka


mogę jutro wkleić które pytania moim zdaniem nie mają związku z rozmiarem i je trochę rozbudować na bazie tego co czytałam, może coś nam się uda wspólnie wykoncypowiać :brzydal:

<3 Chyba czas, zebym wróciła do tematu - jakieś 2 lata temu wypełniłam ten test u Grety - miałam dosłać zdjęcia i do tej pory tego nie zrobiłam. :D Jeśli to dla Ciebie nie problem, to możesz wyodrębnić te pytania. ;) A jak czytam, jak ładnie tutaj o tym piszecie, to aż chce się spróbować tego "nauczyć" ;)
Ostatnio zmieniony 02 cze 2018, 22:50 przez tragus, łącznie zmieniany 1 raz.

Awatar użytkownika
Kumiho
Posty: 3211
Rejestracja: 08 lip 2016, 22:36
Ranga alternatywna: Zła Kobieta
Lokalizacja: Poznań

Re: Klasyfikacja wg Davida Kibbe

Postautor: Kumiho » 02 cze 2018, 23:25

Ej, robie właśnie test i tak sobie pomyślałam - może oprócz moich odpowiedzi podłączę trochę zdjęć własnych? Niekoniecznie zdjęcie całej sylwetki w bikini ale raczej "wycinki". Co Wy na to?
The shade, the shade of it all.

Jak pisać NA SZARO?

cat
Posty: 150
Rejestracja: 12 lip 2016, 11:58

Re: Klasyfikacja wg Davida Kibbe

Postautor: cat » 02 cze 2018, 23:32

ktrzn pisze:ja myślę że uroda i seksownosć (choć nie lubię tego okreslenia) to troche odrębne kategorie od typów

na co dzień nie za bardzo się zastanawiam nad brzydotą co prawda ale te wszystkie przykłady różnych typów pokazują że naprawdę piękne i kobiece są wśród każdego typu tak naprawdę

fakt, głupie to określenie. Nie miałam na myśli seksowności, w sensie chęci na seks z daną osobą :brzydal:, tylko raczej "good looking". Na zasadzie- ktoś jest ewidentnie ładny. Niekoniecznie podoba mi się jako potencjalny partner, ale nie da się powiedzieć, że jest brzydki.


Wróć do „Moda i Uroda”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 3 gości