Re: Analiza kolorystyczna

Awatar użytkownika
SALIX
Administrator
Posty: 5641
Rejestracja: 08 lip 2016, 22:12

Re: Re: Analiza kolorystyczna

Postautor: SALIX » 05 lis 2017, 16:12

ktrzn pisze:zobacz cytowaną wiadomość
podrzucam notkę na blogu bardzo kompetentnej kolorystki, która analizowała setki kobiet ''na żywo'' z paletkami cieni i róży z MACa dla dwóch stricte chłodnych typów (true winter i summer). U mnie był to strzał w dziesiątkę. :brzydal: kilka cieni mialam już wcześniej, ale kilka tygodni temu zrobiłam spore zakupy na -20% na wkłady do oczu i jestem meeega zadowolona :love: takiego kolorystycznego wow jeszcze nie przeżyłam. przede wszystkim przestałam bać się burgundów i otworzyłam sie na eksperymenty. nie podejrzewałabym że akcenty kolorystyczne zieleni i niebieskiego mogą u mnie nie dawac efektu Kleczkowskiej. :brzydal: tak samo róż w odcieniu czerwieni (frankly scarlet) wygląda pięknie. dokładny opis co jest w paletkach znajdziecie w komentarzach. polecam przejrzeć nawet jeśli nie planujecie maca, bo jest mnóstwo odpowiedników w nyxie i wnw. szczególnie cienie z wnw polecam. relacja ceny do jakości jest super (nie tak super jak glamów, ale to cienie za grosze i można znaleźć dokładne kolorystyczne odpowiedniki)

https://12blueprints.com/cool-season-makeup-palettes/


róże :love: kolory cieni też bardzo mi się podobają. W końcu widzę u kogoś naprawdę chłodne brązy.
Insta
Blog podróżniczy Żywiec: konkatedra, dzwonnica i rynek
Piekę słodkie Ciasto buraczane w wersji piernikowej z delikatną masą miodową

Awatar użytkownika
ktrzn
Posty: 4841
Rejestracja: 10 lip 2016, 20:20

Re: Re: Analiza kolorystyczna

Postautor: ktrzn » 05 lis 2017, 16:17

SALIX pisze:zobacz cytowaną wiadomość
ktrzn pisze:zobacz cytowaną wiadomość
podrzucam notkę na blogu bardzo kompetentnej kolorystki, która analizowała setki kobiet ''na żywo'' z paletkami cieni i róży z MACa dla dwóch stricte chłodnych typów (true winter i summer). U mnie był to strzał w dziesiątkę. :brzydal: kilka cieni mialam już wcześniej, ale kilka tygodni temu zrobiłam spore zakupy na -20% na wkłady do oczu i jestem meeega zadowolona :love: takiego kolorystycznego wow jeszcze nie przeżyłam. przede wszystkim przestałam bać się burgundów i otworzyłam sie na eksperymenty. nie podejrzewałabym że akcenty kolorystyczne zieleni i niebieskiego mogą u mnie nie dawac efektu Kleczkowskiej. :brzydal: tak samo róż w odcieniu czerwieni (frankly scarlet) wygląda pięknie. dokładny opis co jest w paletkach znajdziecie w komentarzach. polecam przejrzeć nawet jeśli nie planujecie maca, bo jest mnóstwo odpowiedników w nyxie i wnw. szczególnie cienie z wnw polecam. relacja ceny do jakości jest super (nie tak super jak glamów, ale to cienie za grosze i można znaleźć dokładne kolorystyczne odpowiedniki)

https://12blueprints.com/cool-season-makeup-palettes/


róże :love: kolory cieni też bardzo mi się podobają. W końcu widzę u kogoś naprawdę chłodne brązy.
a najpiękniejsze w tym wszystkim jest to jak to wygląda na oczach i całościowo. to że kolory czasam w paletach tak wydawałoby się nienaturalne wypadają naturalnie wtapiając się w twarz to po prostu magia :brzydal:

w ogóle to po tym jak z pomocą 12blueprits skomponowałam koleżance wiośnie zestaw do mejkapu i jak jej to pomogło na doła że zainspirowało mnie to planu żeby po nowym roku kupić kolekcję kosmetyków do różnych typów urody i krzewić analizę wśród znajomych :brzydal: ale to jak bede miała dostęp do bogactwa sklepów stacjonarnych i skończy mi się ban na kolorówkę który sobie nałożyłam po ostatnich zakupach :hahaha:

Awatar użytkownika
Loony Blonde
Posty: 494
Rejestracja: 08 lip 2016, 22:44

Re: Re: Analiza kolorystyczna

Postautor: Loony Blonde » 05 lis 2017, 19:28

ktrzn pisze:zobacz cytowaną wiadomość
SALIX pisze:zobacz cytowaną wiadomość
ktrzn pisze:zobacz cytowaną wiadomość
podrzucam notkę na blogu bardzo kompetentnej kolorystki, która analizowała setki kobiet ''na żywo'' z paletkami cieni i róży z MACa dla dwóch stricte chłodnych typów (true winter i summer). U mnie był to strzał w dziesiątkę. :brzydal: kilka cieni mialam już wcześniej, ale kilka tygodni temu zrobiłam spore zakupy na -20% na wkłady do oczu i jestem meeega zadowolona :love: takiego kolorystycznego wow jeszcze nie przeżyłam. przede wszystkim przestałam bać się burgundów i otworzyłam sie na eksperymenty. nie podejrzewałabym że akcenty kolorystyczne zieleni i niebieskiego mogą u mnie nie dawac efektu Kleczkowskiej. :brzydal: tak samo róż w odcieniu czerwieni (frankly scarlet) wygląda pięknie. dokładny opis co jest w paletkach znajdziecie w komentarzach. polecam przejrzeć nawet jeśli nie planujecie maca, bo jest mnóstwo odpowiedników w nyxie i wnw. szczególnie cienie z wnw polecam. relacja ceny do jakości jest super (nie tak super jak glamów, ale to cienie za grosze i można znaleźć dokładne kolorystyczne odpowiedniki)

https://12blueprints.com/cool-season-makeup-palettes/


róże :love: kolory cieni też bardzo mi się podobają. W końcu widzę u kogoś naprawdę chłodne brązy.
a najpiękniejsze w tym wszystkim jest to jak to wygląda na oczach i całościowo. to że kolory czasam w paletach tak wydawałoby się nienaturalne wypadają naturalnie wtapiając się w twarz to po prostu magia :brzydal:

w ogóle to po tym jak z pomocą 12blueprits skomponowałam koleżance wiośnie zestaw do mejkapu i jak jej to pomogło na doła że zainspirowało mnie to planu żeby po nowym roku kupić kolekcję kosmetyków do różnych typów urody i krzewić analizę wśród znajomych :brzydal: ale to jak bede miała dostęp do bogactwa sklepów stacjonarnych i skończy mi się ban na kolorówkę który sobie nałożyłam po ostatnich zakupach :hahaha:


Dzięki za link! Świetna strona. Spiszę sobie kolory i wybiorę się do MAC pooglądać.
Przejrzałam sobie kilka postów i utwierdziłam się w przekonaniu, że jestem soft summer, wcześniej wahałam się między soft a light.

Awatar użytkownika
Hermiona
Posty: 596
Rejestracja: 08 lip 2016, 22:45

Re: Re: Analiza kolorystyczna

Postautor: Hermiona » 05 lis 2017, 19:38

A ja dalej nie mam pojęcia, którym typem jestem :D iem tylko tyle, że cerę mam na pewno w odcieniu neutralnym.
Ostatnio zrobiłam furorę w pracy przychodząc w takiej bluzce https://holahola.pl/pol_pl_Bluza-PLNY-LALA-Pina-Colada-360_2.jpg Ponoć rewelacyjnie wyglądałam w tym kolorze ( raczej chodzę w neutralnych kolorach), ale sama nie wiem, do którego typu ten kolor jest przypisany...

Awatar użytkownika
ktrzn
Posty: 4841
Rejestracja: 10 lip 2016, 20:20

Re: Re: Analiza kolorystyczna

Postautor: ktrzn » 05 lis 2017, 20:16

Hermiona pisze:zobacz cytowaną wiadomość
A ja dalej nie mam pojęcia, którym typem jestem :D iem tylko tyle, że cerę mam na pewno w odcieniu neutralnym.
Ostatnio zrobiłam furorę w pracy przychodząc w takiej bluzce https://holahola.pl/pol_pl_Bluza-PLNY-LALA-Pina-Colada-360_2.jpg Ponoć rewelacyjnie wyglądałam w tym kolorze ( raczej chodzę w neutralnych kolorach), ale sama nie wiem, do którego typu ten kolor jest przypisany...

w analizie jest tyle niunsów i wyjątków, że ja już nie wierzę, że laik czy nawet randomowa stylistka może powiedzieć online cokolwiek poza wyeliminowaniem niepasujących typów. do tego chyba trzeba mieć po prostu duże doświadczenie na różnych klientkach

poza tym moja druga refleksja jest taka, że jak ktoś nie umie zdiagnować się sam to najprawdopodobniej nie zobaczy różnicy pomiędzy typem własnym i sąsiednim :brzydal: bo te różnice są ostatecznie naprawdę subtelne i trudne do wyłapania, więc jak ktoś nie jest color freakiem to warto wiedzieć w jakich oscyluje się okolicach
Ostatnio zmieniony 05 lis 2017, 20:18 przez ktrzn, łącznie zmieniany 1 raz.

Awatar użytkownika
SALIX
Administrator
Posty: 5641
Rejestracja: 08 lip 2016, 22:12

Re: Re: Analiza kolorystyczna

Postautor: SALIX » 05 lis 2017, 20:20

ktrzn pisze:zobacz cytowaną wiadomość
Hermiona pisze:zobacz cytowaną wiadomość
A ja dalej nie mam pojęcia, którym typem jestem :D iem tylko tyle, że cerę mam na pewno w odcieniu neutralnym.
Ostatnio zrobiłam furorę w pracy przychodząc w takiej bluzce https://holahola.pl/pol_pl_Bluza-PLNY-LALA-Pina-Colada-360_2.jpg Ponoć rewelacyjnie wyglądałam w tym kolorze ( raczej chodzę w neutralnych kolorach), ale sama nie wiem, do którego typu ten kolor jest przypisany...

w analizie jest tyle niunsów i wyjątków, że ja już nie wierzę, że laik czy nawet randomowa stylistka może powiedzieć online cokolwiek poza wyeliminowaniem niepasujących typów. do tego chyba trzeba mieć po prostu duże doświadczenie na różnych klientkach

poza tym moja druga refleksja jest taka, że jak ktoś nie umie zdiagnować się sam to najprawdopodobniej nie zobaczy różnicy pomiędzy typem własnym i sąsiednim :brzydal: bo te różnice są ostatecznie naprawdę subtelne i trudne do wyłapania, więc jak ktoś nie jest color freakiem to warto wiedzieć w jakich oscyluje się okolicach


ale wyłapywanie pasujących ciuchów to chyba najlepsza droga, tak przynajmniej wynika z porad Aleksandry Frątczak na jej grupie na fejsie - żeby skupić się na mierzeniu różnych typów ubrań i sprawdzaniu w czym dobrze a w czym źle, zamiast drobiazgowej analizy włosów czy koloru oczu.
Ostatnio zmieniony 05 lis 2017, 20:20 przez SALIX, łącznie zmieniany 1 raz.
Insta
Blog podróżniczy Żywiec: konkatedra, dzwonnica i rynek
Piekę słodkie Ciasto buraczane w wersji piernikowej z delikatną masą miodową

Awatar użytkownika
ktrzn
Posty: 4841
Rejestracja: 10 lip 2016, 20:20

Re: Re: Analiza kolorystyczna

Postautor: ktrzn » 05 lis 2017, 20:22

SALIX pisze:zobacz cytowaną wiadomość
ktrzn pisze:zobacz cytowaną wiadomość
Hermiona pisze:zobacz cytowaną wiadomość
A ja dalej nie mam pojęcia, którym typem jestem :D iem tylko tyle, że cerę mam na pewno w odcieniu neutralnym.
Ostatnio zrobiłam furorę w pracy przychodząc w takiej bluzce https://holahola.pl/pol_pl_Bluza-PLNY-LALA-Pina-Colada-360_2.jpg Ponoć rewelacyjnie wyglądałam w tym kolorze ( raczej chodzę w neutralnych kolorach), ale sama nie wiem, do którego typu ten kolor jest przypisany...

w analizie jest tyle niunsów i wyjątków, że ja już nie wierzę, że laik czy nawet randomowa stylistka może powiedzieć online cokolwiek poza wyeliminowaniem niepasujących typów. do tego chyba trzeba mieć po prostu duże doświadczenie na różnych klientkach

poza tym moja druga refleksja jest taka, że jak ktoś nie umie zdiagnować się sam to najprawdopodobniej nie zobaczy różnicy pomiędzy typem własnym i sąsiednim :brzydal: bo te różnice są ostatecznie naprawdę subtelne i trudne do wyłapania, więc jak ktoś nie jest color freakiem to warto wiedzieć w jakich oscyluje się okolicach


ale wyłapywanie pasujących ciuchów to chyba najlepsza droga, tak przynajmniej wynika z porad Aleksandry Frątczak na jej grupie na fejsie - żeby skupić się na mierzeniu różnych typów ubrań i wyłapywaniu w czym dobrze a w czym źle, zamiast drobiazgowej analizy włosów czy koloru oczu.

jasne
mówiąc o niuansach miałam na myśli właśnie to że kolor włosów nic nie mówi.
a różnice między kolorami są tak niewielkie, że przez monitor nawet jak ktoś ma dobre oko nie doradzi jaki to konkretnie kolorystyczny. bo wszystko nawet w wariancie optymistycznym jest zawsze lekko przekłamane. widać po kosmetykach na yt, swatchach

Awatar użytkownika
SALIX
Administrator
Posty: 5641
Rejestracja: 08 lip 2016, 22:12

Re: Re: Analiza kolorystyczna

Postautor: SALIX » 05 lis 2017, 20:27

ktrzn pisze:zobacz cytowaną wiadomość
SALIX pisze:zobacz cytowaną wiadomość
ktrzn pisze:zobacz cytowaną wiadomość

w analizie jest tyle niunsów i wyjątków, że ja już nie wierzę, że laik czy nawet randomowa stylistka może powiedzieć online cokolwiek poza wyeliminowaniem niepasujących typów. do tego chyba trzeba mieć po prostu duże doświadczenie na różnych klientkach

poza tym moja druga refleksja jest taka, że jak ktoś nie umie zdiagnować się sam to najprawdopodobniej nie zobaczy różnicy pomiędzy typem własnym i sąsiednim :brzydal: bo te różnice są ostatecznie naprawdę subtelne i trudne do wyłapania, więc jak ktoś nie jest color freakiem to warto wiedzieć w jakich oscyluje się okolicach


ale wyłapywanie pasujących ciuchów to chyba najlepsza droga, tak przynajmniej wynika z porad Aleksandry Frątczak na jej grupie na fejsie - żeby skupić się na mierzeniu różnych typów ubrań i wyłapywaniu w czym dobrze a w czym źle, zamiast drobiazgowej analizy włosów czy koloru oczu.

jasne
mówiąc o niuansach miałam na myśli właśnie to że kolor włosów nic nie mówi.
a różnice między kolorami są tak niewielkie, że przez monitor nawet jak ktoś ma dobre oko nie doradzi jaki to konkretnie kolorystyczny. bo wszystko nawet w wariancie optymistycznym jest zawsze lekko przekłamane. widać po kosmetykach na yt, swatchach


no po zdjęciach ciężko cokolwiek, faktycznie - ciut inne światło, aparat, ustawienia monitora i już wszystko wygląda inaczej.
Insta
Blog podróżniczy Żywiec: konkatedra, dzwonnica i rynek
Piekę słodkie Ciasto buraczane w wersji piernikowej z delikatną masą miodową

Awatar użytkownika
ktrzn
Posty: 4841
Rejestracja: 10 lip 2016, 20:20

Re: Re: Analiza kolorystyczna

Postautor: ktrzn » 05 lis 2017, 20:36

SALIX pisze:zobacz cytowaną wiadomość
ktrzn pisze:zobacz cytowaną wiadomość
SALIX pisze:zobacz cytowaną wiadomość


ale wyłapywanie pasujących ciuchów to chyba najlepsza droga, tak przynajmniej wynika z porad Aleksandry Frątczak na jej grupie na fejsie - żeby skupić się na mierzeniu różnych typów ubrań i wyłapywaniu w czym dobrze a w czym źle, zamiast drobiazgowej analizy włosów czy koloru oczu.

jasne
mówiąc o niuansach miałam na myśli właśnie to że kolor włosów nic nie mówi.
a różnice między kolorami są tak niewielkie, że przez monitor nawet jak ktoś ma dobre oko nie doradzi jaki to konkretnie kolorystyczny. bo wszystko nawet w wariancie optymistycznym jest zawsze lekko przekłamane. widać po kosmetykach na yt, swatchach


no po zdjęciach ciężko cokolwiek, faktycznie - ciut inne światło, aparat, ustawienia monitora i już wszystko wygląda inaczej.

jak porównuję pokrewene kolory z palety sasiadujących typów to w przypadku jakby mi ktoś pokazał trzy do wyboru pewnie umiałabym przyporządkować. ale jak jest wyrwana z kontekstu rzecz na zdjęciu czy filmie to łatwo można określić mniej więcej jakie rejony, ale który to typ kolorystyczny tak nawet na 90% to mission impossible. nawet kiedy mówimy o konkretnej ytberce to też ostatecznie w obrębie tych 2-3 typów trochę wróżenie z fusów, bo dochodzi światło i nie wiadomo co by bylo jakby poprzymierzac płachty koloru bez mejkapu ze związanymi wlosami jak to się robi w analizie mogłoby wyjść co innego

na żywo ktoś z okiem do kolorów kto poczyta o analizie pewnie może bardziej pomóc. online to trochę strzelanie jednak. ale nie do końca wierzę w sens uszczegółowienia typu w każdym przypadku

na żywo widzę zresztą że jak nie przykładam do twarzy kolorów z odległych typów, a porównuje jak wypadają kolory mojego i sąsiedniego (różnice są minimalne, w obu paletach wyglądam dość dobrze) to nie wierzę że ktoś, kto nie rozróżnia kolorów na tyle, żeby się zdiagnozować (jeśli rzeczywiście próbuje, a nie diagnozuje się opisach, bo to chyba najczęstszy błąd) będzie umiał potem znaleźć kolory ze swojej palety w sklepie i w ogóle dostrzeże to wow pomiędzy jego typem a sąsiadkami
Ostatnio zmieniony 05 lis 2017, 20:40 przez ktrzn, łącznie zmieniany 2 razy.

Ali
Posty: 333
Rejestracja: 13 lip 2016, 8:17

Re: Re: Analiza kolorystyczna

Postautor: Ali » 05 lis 2017, 20:42

Hermiona pisze:zobacz cytowaną wiadomość
A ja dalej nie mam pojęcia, którym typem jestem :D iem tylko tyle, że cerę mam na pewno w odcieniu neutralnym.
Ostatnio zrobiłam furorę w pracy przychodząc w takiej bluzce https://holahola.pl/pol_pl_Bluza-PLNY-LALA-Pina-Colada-360_2.jpg Ponoć rewelacyjnie wyglądałam w tym kolorze ( raczej chodzę w neutralnych kolorach), ale sama nie wiem, do którego typu ten kolor jest przypisany...


nie chcę cię martwić (bo kolor wspaniały!) ale ja od otoczenia dostałam najwięcej komplementów przychodząc w fuksji, a wiem, że najlepiej mi w przybrudzonych kolorach, także ten :brzydal:

Awatar użytkownika
ktrzn
Posty: 4841
Rejestracja: 10 lip 2016, 20:20

Re: Re: Analiza kolorystyczna

Postautor: ktrzn » 05 lis 2017, 20:49

Ali pisze:zobacz cytowaną wiadomość
Hermiona pisze:zobacz cytowaną wiadomość
A ja dalej nie mam pojęcia, którym typem jestem :D iem tylko tyle, że cerę mam na pewno w odcieniu neutralnym.
Ostatnio zrobiłam furorę w pracy przychodząc w takiej bluzce https://holahola.pl/pol_pl_Bluza-PLNY-LALA-Pina-Colada-360_2.jpg Ponoć rewelacyjnie wyglądałam w tym kolorze ( raczej chodzę w neutralnych kolorach), ale sama nie wiem, do którego typu ten kolor jest przypisany...


nie chcę cię martwić (bo kolor wspaniały!) ale ja od otoczenia dostałam najwięcej komplementów przychodząc w fuksji, a wiem, że najlepiej mi w przybrudzonych kolorach, także ten :brzydal:
o ile znajomi patrzyli na Hermione bez majkapu to jest to jakiś trop :)

bo jak w makijażu to w ogóle nieprzydatne dla analizy. zauwazyłam taka tendencje że są komplementowane kolory niezależnie kto je przyodzieje np. ostry kobalt, fuksja. tak samo z kosmetykami do mejkapu. plumful z maca czy roby woo takie super niezaeżnie kto użyje :brzydal:

Awatar użytkownika
SALIX
Administrator
Posty: 5641
Rejestracja: 08 lip 2016, 22:12

Re: Re: Analiza kolorystyczna

Postautor: SALIX » 05 lis 2017, 20:51

ktrzn pisze:zobacz cytowaną wiadomość
SALIX pisze:zobacz cytowaną wiadomość
ktrzn pisze:zobacz cytowaną wiadomość

jasne
mówiąc o niuansach miałam na myśli właśnie to że kolor włosów nic nie mówi.
a różnice między kolorami są tak niewielkie, że przez monitor nawet jak ktoś ma dobre oko nie doradzi jaki to konkretnie kolorystyczny. bo wszystko nawet w wariancie optymistycznym jest zawsze lekko przekłamane. widać po kosmetykach na yt, swatchach


no po zdjęciach ciężko cokolwiek, faktycznie - ciut inne światło, aparat, ustawienia monitora i już wszystko wygląda inaczej.

jak porównuję pokrewene kolory z palety sasiadujących typów to w przypadku jakby mi ktoś pokazał trzy do wyboru pewnie umiałabym przyporządkować. ale jak jest wyrwana z kontekstu rzecz na zdjęciu czy filmie to łatwo można określić mniej więcej jakie rejony, ale który to typ kolorystyczny tak nawet na 90% to mission impossible. nawet kiedy mówimy o konkretnej ytberce to też ostatecznie w obrębie tych 2-3 typów trochę wróżenie z fusów, bo dochodzi światło i nie wiadomo co by bylo jakby poprzymierzac płachty koloru bez mejkapu ze związanymi wlosami jak to się robi w analizie mogłoby wyjść co innego

na żywo ktoś z okiem do kolorów kto poczyta o analizie pewnie może bardziej pomóc. online to trochę strzelanie jednak. ale nie do końca wierzę w sens uszczegółowienia typu w każdym przypadku

na żywo widzę zresztą że jak nie przykładam do twarzy kolorów z odległych typów, a porównuje jak wypadają kolory mojego i sąsiedniego (różnice są minimalne, w obu paletach wyglądam dość dobrze) to nie wierzę że ktoś, kto nie rozróżnia kolorów na tyle, żeby się zdiagnozować (jeśli rzeczywiście próbuje, a nie diagnozuje się opisach, bo to chyba najczęstszy błąd) będzie umiał potem znaleźć kolory ze swojej palety w sklepie i w ogóle dostrzeże to wow pomiędzy jego typem a sąsiadkami


w mojej palecie występują takie rodzaje żółci i zieleni, w których osobiście czuję się bardzo źle i uważam, że wyglądam fatalnie. A jeżeli chodzi o róże, wolę delikatniejsze, bardziej sprane chłodnego lata. W bluzce mocno fuksjowej, cytrynowo żółtej albo jasno i dość intensywnie zielonej wyglądam na chorą i przebraną - nie wiem czego to jest kwestia, chyba karnacji, może do zaróżowionej takie ciuchy lepiej by pasowały (no może poza tym żółtym, ogólnie to ja żółtego nie znoszę szczerze :mrgreen: ). W moim odczuciu nie ma się co ślepo kierować wytycznymi, nawet jeżeli ma się dobrze zdiagnozowany typ.
Ostatnio zmieniony 05 lis 2017, 20:52 przez SALIX, łącznie zmieniany 1 raz.
Insta
Blog podróżniczy Żywiec: konkatedra, dzwonnica i rynek
Piekę słodkie Ciasto buraczane w wersji piernikowej z delikatną masą miodową

Awatar użytkownika
ktrzn
Posty: 4841
Rejestracja: 10 lip 2016, 20:20

Re: Re: Analiza kolorystyczna

Postautor: ktrzn » 05 lis 2017, 20:57

SALIX pisze:zobacz cytowaną wiadomość
ktrzn pisze:zobacz cytowaną wiadomość
SALIX pisze:zobacz cytowaną wiadomość


no po zdjęciach ciężko cokolwiek, faktycznie - ciut inne światło, aparat, ustawienia monitora i już wszystko wygląda inaczej.

jak porównuję pokrewene kolory z palety sasiadujących typów to w przypadku jakby mi ktoś pokazał trzy do wyboru pewnie umiałabym przyporządkować. ale jak jest wyrwana z kontekstu rzecz na zdjęciu czy filmie to łatwo można określić mniej więcej jakie rejony, ale który to typ kolorystyczny tak nawet na 90% to mission impossible. nawet kiedy mówimy o konkretnej ytberce to też ostatecznie w obrębie tych 2-3 typów trochę wróżenie z fusów, bo dochodzi światło i nie wiadomo co by bylo jakby poprzymierzac płachty koloru bez mejkapu ze związanymi wlosami jak to się robi w analizie mogłoby wyjść co innego

na żywo ktoś z okiem do kolorów kto poczyta o analizie pewnie może bardziej pomóc. online to trochę strzelanie jednak. ale nie do końca wierzę w sens uszczegółowienia typu w każdym przypadku

na żywo widzę zresztą że jak nie przykładam do twarzy kolorów z odległych typów, a porównuje jak wypadają kolory mojego i sąsiedniego (różnice są minimalne, w obu paletach wyglądam dość dobrze) to nie wierzę że ktoś, kto nie rozróżnia kolorów na tyle, żeby się zdiagnozować (jeśli rzeczywiście próbuje, a nie diagnozuje się opisach, bo to chyba najczęstszy błąd) będzie umiał potem znaleźć kolory ze swojej palety w sklepie i w ogóle dostrzeże to wow pomiędzy jego typem a sąsiadkami


w mojej palecie występują takie rodzaje żółci i zieleni, w których osobiście czuję się bardzo źle i uważam, że wyglądam fatalnie. A jeżeli chodzi o róże, wolę delikatniejsze, bardziej sprane chłodnego lata. W bluzce mocno fuksjowej, cytrynowo żółtej albo jasno i dość intensywnie zielonej wyglądam na chorą i przebraną - nie wiem czego to jest kwestia, chyba karnacji, może do zaróżowionej takie ciuchy lepiej by pasowały (no może poza tym żółtym, ogólnie to ja żółtego nie znoszę szczerze :mrgreen: ). W moim odczuciu nie ma się co ślepo kierować wytycznymi, nawet jeżeli ma się dobrze zdiagnozowany typ.

wiadomo :) w sumie moją główną motywacją było zawsze posiadać w ogóle trochę ubrań w których będzie ten efekt występował. są rzeczy które są totalnie nie z mojego typu np. ciemne bordo, a lubię takie sukienki :) no i w sumie to sporo kolorów mojej palety i tak było ulubionymi. mam też ciągoty w strone palety bright winter np. jak jest chłony kobalt i ładny fason to biorę nie zastanawiając się czy nie za jaskrawy dla moje pory roku :mrgreen:

zreszta analiza wychodzi z pomocą że jak sie ma tego świadomość można trochę skorygować makijażem.

Awatar użytkownika
SALIX
Administrator
Posty: 5641
Rejestracja: 08 lip 2016, 22:12

Re: Re: Analiza kolorystyczna

Postautor: SALIX » 05 lis 2017, 21:04

ktrzn pisze:zobacz cytowaną wiadomość
SALIX pisze:zobacz cytowaną wiadomość
ktrzn pisze:zobacz cytowaną wiadomość

jak porównuję pokrewene kolory z palety sasiadujących typów to w przypadku jakby mi ktoś pokazał trzy do wyboru pewnie umiałabym przyporządkować. ale jak jest wyrwana z kontekstu rzecz na zdjęciu czy filmie to łatwo można określić mniej więcej jakie rejony, ale który to typ kolorystyczny tak nawet na 90% to mission impossible. nawet kiedy mówimy o konkretnej ytberce to też ostatecznie w obrębie tych 2-3 typów trochę wróżenie z fusów, bo dochodzi światło i nie wiadomo co by bylo jakby poprzymierzac płachty koloru bez mejkapu ze związanymi wlosami jak to się robi w analizie mogłoby wyjść co innego

na żywo ktoś z okiem do kolorów kto poczyta o analizie pewnie może bardziej pomóc. online to trochę strzelanie jednak. ale nie do końca wierzę w sens uszczegółowienia typu w każdym przypadku

na żywo widzę zresztą że jak nie przykładam do twarzy kolorów z odległych typów, a porównuje jak wypadają kolory mojego i sąsiedniego (różnice są minimalne, w obu paletach wyglądam dość dobrze) to nie wierzę że ktoś, kto nie rozróżnia kolorów na tyle, żeby się zdiagnozować (jeśli rzeczywiście próbuje, a nie diagnozuje się opisach, bo to chyba najczęstszy błąd) będzie umiał potem znaleźć kolory ze swojej palety w sklepie i w ogóle dostrzeże to wow pomiędzy jego typem a sąsiadkami


w mojej palecie występują takie rodzaje żółci i zieleni, w których osobiście czuję się bardzo źle i uważam, że wyglądam fatalnie. A jeżeli chodzi o róże, wolę delikatniejsze, bardziej sprane chłodnego lata. W bluzce mocno fuksjowej, cytrynowo żółtej albo jasno i dość intensywnie zielonej wyglądam na chorą i przebraną - nie wiem czego to jest kwestia, chyba karnacji, może do zaróżowionej takie ciuchy lepiej by pasowały (no może poza tym żółtym, ogólnie to ja żółtego nie znoszę szczerze :mrgreen: ). W moim odczuciu nie ma się co ślepo kierować wytycznymi, nawet jeżeli ma się dobrze zdiagnozowany typ.

wiadomo :) w sumie moją główną motywacją było zawsze posiadać w ogóle trochę ubrań w których będzie ten efekt występował. są rzeczy które są totalnie nie z mojego typu np. ciemne bordo, a lubię takie sukienki :) no i w sumie to sporo kolorów mojej palety i tak było ulubionymi. mam też ciągoty w strone palety bright winter np. jak jest chłony kobalt i ładny fason to biorę nie zastanawiając się czy nie za jaskrawy dla moje pory roku :mrgreen:

zreszta analiza wychodzi z pomocą że jak sie ma tego świadomość można trochę skorygować makijażem.


miałam bordowe i kobaltowe kiecki :mrgreen: i tak moim ukochanym kolorem jest głęboki morski. W żadnym nie wyglądam chyba tak dobrze, ale niestety baaaardzo ciężko na niego trafić w sklepach.
Insta
Blog podróżniczy Żywiec: konkatedra, dzwonnica i rynek
Piekę słodkie Ciasto buraczane w wersji piernikowej z delikatną masą miodową

Awatar użytkownika
ktrzn
Posty: 4841
Rejestracja: 10 lip 2016, 20:20

Re: Re: Analiza kolorystyczna

Postautor: ktrzn » 05 lis 2017, 21:05

SALIX pisze:zobacz cytowaną wiadomość
ktrzn pisze:zobacz cytowaną wiadomość
SALIX pisze:zobacz cytowaną wiadomość


w mojej palecie występują takie rodzaje żółci i zieleni, w których osobiście czuję się bardzo źle i uważam, że wyglądam fatalnie. A jeżeli chodzi o róże, wolę delikatniejsze, bardziej sprane chłodnego lata. W bluzce mocno fuksjowej, cytrynowo żółtej albo jasno i dość intensywnie zielonej wyglądam na chorą i przebraną - nie wiem czego to jest kwestia, chyba karnacji, może do zaróżowionej takie ciuchy lepiej by pasowały (no może poza tym żółtym, ogólnie to ja żółtego nie znoszę szczerze :mrgreen: ). W moim odczuciu nie ma się co ślepo kierować wytycznymi, nawet jeżeli ma się dobrze zdiagnozowany typ.

wiadomo :) w sumie moją główną motywacją było zawsze posiadać w ogóle trochę ubrań w których będzie ten efekt występował. są rzeczy które są totalnie nie z mojego typu np. ciemne bordo, a lubię takie sukienki :) no i w sumie to sporo kolorów mojej palety i tak było ulubionymi. mam też ciągoty w strone palety bright winter np. jak jest chłony kobalt i ładny fason to biorę nie zastanawiając się czy nie za jaskrawy dla moje pory roku :mrgreen:

zreszta analiza wychodzi z pomocą że jak sie ma tego świadomość można trochę skorygować makijażem.


miałam bordowe i kobaltowe kiecki :mrgreen: i tak moim ukochanym kolorem jest głęboki morski. W żadnym nie wyglądam chyba tak dobrze, ale niestety baaaardzo ciężko na niego trafić w sklepach.

z trudnych do trafienia kolorów lubię taki szmaragdowy, chyba nawet jest w palecie TW :(

Awatar użytkownika
Hermiona
Posty: 596
Rejestracja: 08 lip 2016, 22:45

Re: Re: Analiza kolorystyczna

Postautor: Hermiona » 05 lis 2017, 21:15

ktrzn pisze:zobacz cytowaną wiadomość
Ali pisze:zobacz cytowaną wiadomość
Hermiona pisze:zobacz cytowaną wiadomość
A ja dalej nie mam pojęcia, którym typem jestem :D iem tylko tyle, że cerę mam na pewno w odcieniu neutralnym.
Ostatnio zrobiłam furorę w pracy przychodząc w takiej bluzce https://holahola.pl/pol_pl_Bluza-PLNY-LALA-Pina-Colada-360_2.jpg Ponoć rewelacyjnie wyglądałam w tym kolorze ( raczej chodzę w neutralnych kolorach), ale sama nie wiem, do którego typu ten kolor jest przypisany...


nie chcę cię martwić (bo kolor wspaniały!) ale ja od otoczenia dostałam najwięcej komplementów przychodząc w fuksji, a wiem, że najlepiej mi w przybrudzonych kolorach, także ten :brzydal:
o ile znajomi patrzyli na Hermione bez majkapu to jest to jakiś trop :)

bo jak w makijażu to w ogóle nieprzydatne dla analizy. zauwazyłam taka tendencje że są komplementowane kolory niezależnie kto je przyodzieje np. ostry kobalt, fuksja. tak samo z kosmetykami do mejkapu. plumful z maca czy roby woo takie super niezaeżnie kto użyje :brzydal:



ehhh... not o przegryw :D trudno, nie umiem w analizę kolorystyczną, może kiedyś się za to zabiorę :)

Awatar użytkownika
ktrzn
Posty: 4841
Rejestracja: 10 lip 2016, 20:20

Re: Re: Analiza kolorystyczna

Postautor: ktrzn » 05 lis 2017, 22:09

Hermiona pisze:zobacz cytowaną wiadomość
ktrzn pisze:zobacz cytowaną wiadomość
Ali pisze:zobacz cytowaną wiadomość


nie chcę cię martwić (bo kolor wspaniały!) ale ja od otoczenia dostałam najwięcej komplementów przychodząc w fuksji, a wiem, że najlepiej mi w przybrudzonych kolorach, także ten :brzydal:
o ile znajomi patrzyli na Hermione bez majkapu to jest to jakiś trop :)

bo jak w makijażu to w ogóle nieprzydatne dla analizy. zauwazyłam taka tendencje że są komplementowane kolory niezależnie kto je przyodzieje np. ostry kobalt, fuksja. tak samo z kosmetykami do mejkapu. plumful z maca czy roby woo takie super niezaeżnie kto użyje :brzydal:



ehhh... not o przegryw :D trudno, nie umiem w analizę kolorystyczną, może kiedyś się za to zabiorę :)
myślę że dopóki się za to nie weźmiesz i nie spróbujesz przyłożyć kilkunastu-kilkudziesięciu tkanin to ciężko podejrzewać czy nie umiesz, czy po prostu jesteś trudniejszym przypadkiem:)

cat
Posty: 154
Rejestracja: 12 lip 2016, 11:58

Re: Analiza kolorystyczna

Postautor: cat » 10 lis 2017, 17:58

A Agnieszkę Dressed in Mint do jakiego typu byście zakwalifikowały? :)
bo to chyba jedyna ytberka o w miarę podobnej kolorystyce do mnie

Awatar użytkownika
SALIX
Administrator
Posty: 5641
Rejestracja: 08 lip 2016, 22:12

Re: Analiza kolorystyczna

Postautor: SALIX » 10 lis 2017, 18:05

cat pisze:zobacz cytowaną wiadomość
A Agnieszkę Dressed in Mint do jakiego typu byście zakwalifikowały? :)
bo to chyba jedyna ytberka o w miarę podobnej kolorystyce do mnie


jakiś mało kontrastowy typ, ale nie przyglądałam się jej za bardzo w różnych kolorach, żeby cokolwiek więcej zgadywać :drapie:
Insta
Blog podróżniczy Żywiec: konkatedra, dzwonnica i rynek
Piekę słodkie Ciasto buraczane w wersji piernikowej z delikatną masą miodową

Awatar użytkownika
night prowler
Posty: 2170
Rejestracja: 08 lip 2016, 22:50

Re: Re: Analiza kolorystyczna

Postautor: night prowler » 10 lis 2017, 19:40

Przebywam ostatnio w towarzystwie dziewczyny, która jest tak piękną głęboką jesienią, że to aż niemożliwe. Dobrze, że mogę się na nią od czasu do czasu bezkarnie polampić :D. Serio, na jej przykładzie można by pokazywać, o co chodzi z korespondującymi odcieniami białek oczu, zębów, czerwieni wargowej,skóry, dziewczyna jest po prostu książkowa. Do tego pięknie sobie dobiera kolory, faktury tkanin, robi ogromne wrażenie, szczególnie, że u nas taki typ się raczej nie może opatrzyć :serce: .
...but your dad just calls me Anya

technologia w służbie ludzkości


Wróć do „Moda i Uroda”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość