Make Me UP

Awatar użytkownika
Kumiho
Posty: 3307
Rejestracja: 08 lip 2016, 22:36
Ranga alternatywna: Zła Kobieta
Lokalizacja: Poznań

Re: Make Me UP

Postautor: Kumiho » 30 wrz 2017, 10:29

Loony Blonde pisze:zobacz cytowaną wiadomość
Kumiho pisze:zobacz cytowaną wiadomość
Loony Blonde pisze:zobacz cytowaną wiadomość
Skorzystacie z promocji na kosmetyki do makijażu w Rossmannie? Co planujecie kupić?

I pytanie do osób, które miały styczność z podkładami MAC. Zgadzacie się z tym porównaniem?



Używałam i Studio Fix i ProLongwear, w tym miałam je w tym samym czasie. Z recenzją się w większości zgadzam, choć przy Studio Fix duża różnice robi tez metoda aplikacji. Myślisz nad którymś z tych podkładów?


Tak, szukam podkładu na co dzień. Teraz używam Revlon Colorstay, ale przestał mi odpowiadać po zmianie formuły i w końcu doszłam do wniosku, że czas na coś nowego. Z tej recenzji wynika, że Prolongwear może być idealny dla mnie. Nie potrzebuję bardzo mocnego krycia tylko trwałości, bo jestem poza domem ok 12 godzin, do tego nie mogę się oduczyć dotykania twarzy.
Puder też mi się kończy. Zastanawiam się nad tym:
http://www.maccosmetics.pl/product/shaded/159/30734/mineralize-skinfinish-natural/puder/index.tmpl


ProLongwear jest rzeczywiście bardziej długotrwały, mam tez wrażenie, że przez zastyganie inaczej siedzi na skórze. Machnelabym Ci próbki obu, ale skończył mi się właśnie ProLongwear i zamiast następnego kupiłam Kat Von D tak wiec mam tylko Studio Fix.

Co do pudru to ja go nie lubię jako wykończeniowego (dodaje trochę krycia, wole transparentne), ale za to zamiast podkładu lubię go bardzo.
The shade, the shade of it all.

Jak pisać NA SZARO?

Awatar użytkownika
Loony Blonde
Posty: 494
Rejestracja: 08 lip 2016, 22:44

Re: Make Me UP

Postautor: Loony Blonde » 30 wrz 2017, 18:51

Kumiho pisze:zobacz cytowaną wiadomość
Loony Blonde pisze:zobacz cytowaną wiadomość
Kumiho pisze:zobacz cytowaną wiadomość


Używałam i Studio Fix i ProLongwear, w tym miałam je w tym samym czasie. Z recenzją się w większości zgadzam, choć przy Studio Fix duża różnice robi tez metoda aplikacji. Myślisz nad którymś z tych podkładów?


Tak, szukam podkładu na co dzień. Teraz używam Revlon Colorstay, ale przestał mi odpowiadać po zmianie formuły i w końcu doszłam do wniosku, że czas na coś nowego. Z tej recenzji wynika, że Prolongwear może być idealny dla mnie. Nie potrzebuję bardzo mocnego krycia tylko trwałości, bo jestem poza domem ok 12 godzin, do tego nie mogę się oduczyć dotykania twarzy.
Puder też mi się kończy. Zastanawiam się nad tym:
http://www.maccosmetics.pl/product/shaded/159/30734/mineralize-skinfinish-natural/puder/index.tmpl


ProLongwear jest rzeczywiście bardziej długotrwały, mam tez wrażenie, że przez zastyganie inaczej siedzi na skórze. Machnelabym Ci próbki obu, ale skończył mi się właśnie ProLongwear i zamiast następnego kupiłam Kat Von D tak wiec mam tylko Studio Fix.

Co do pudru to ja go nie lubię jako wykończeniowego (dodaje trochę krycia, wole transparentne), ale za to zamiast podkładu lubię go bardzo.


Dzięki za opinię. Kupiłam prolongwear nc15, bo musiałam coś mieć na już i nie miałam czasu się zastanawiać i testować. Skoro jest długotrwały, to powinien się sprawdzić.

Nad pudrem nadal się zastanawiam. Masz jakiegoś prasowanego ulubieńca? Ja teraz wykańczam Rimmel Stay Matte, ale nie jestem z niego zadowolona i szukam czegoś lepszego. Nie musi być matujący.

Awatar użytkownika
Kumiho
Posty: 3307
Rejestracja: 08 lip 2016, 22:36
Ranga alternatywna: Zła Kobieta
Lokalizacja: Poznań

Re: Make Me UP

Postautor: Kumiho » 30 wrz 2017, 21:13

Loony Blonde pisze:zobacz cytowaną wiadomość
Kumiho pisze:zobacz cytowaną wiadomość
Loony Blonde pisze:zobacz cytowaną wiadomość


Tak, szukam podkładu na co dzień. Teraz używam Revlon Colorstay, ale przestał mi odpowiadać po zmianie formuły i w końcu doszłam do wniosku, że czas na coś nowego. Z tej recenzji wynika, że Prolongwear może być idealny dla mnie. Nie potrzebuję bardzo mocnego krycia tylko trwałości, bo jestem poza domem ok 12 godzin, do tego nie mogę się oduczyć dotykania twarzy.
Puder też mi się kończy. Zastanawiam się nad tym:
http://www.maccosmetics.pl/product/shaded/159/30734/mineralize-skinfinish-natural/puder/index.tmpl


ProLongwear jest rzeczywiście bardziej długotrwały, mam tez wrażenie, że przez zastyganie inaczej siedzi na skórze. Machnelabym Ci próbki obu, ale skończył mi się właśnie ProLongwear i zamiast następnego kupiłam Kat Von D tak wiec mam tylko Studio Fix.

Co do pudru to ja go nie lubię jako wykończeniowego (dodaje trochę krycia, wole transparentne), ale za to zamiast podkładu lubię go bardzo.


Dzięki za opinię. Kupiłam prolongwear nc15, bo musiałam coś mieć na już i nie miałam czasu się zastanawiać i testować. Skoro jest długotrwały, to powinien się sprawdzić.

Nad pudrem nadal się zastanawiam. Masz jakiegoś prasowanego ulubieńca? Ja teraz wykańczam Rimmel Stay Matte, ale nie jestem z niego zadowolona i szukam czegoś lepszego. Nie musi być matujący.


Prawdę mówiąc mało pudrów prasowanych lubię, raczej wole sypańce. Lubię Mac SFN ale w połączeniu z lekkimi podkładami albo na gołą skore, puder Healthy Mix jest bardzo spoko (do tego puderniczka jest cieniutka i bardzo kompaktowa) i prasowane Ingloty. Kiedyś miałam jeszcze fazę na prasowanego Guerlain, ale niewydajny jest.
The shade, the shade of it all.

Jak pisać NA SZARO?

Awatar użytkownika
ktrzn
Posty: 4902
Rejestracja: 10 lip 2016, 20:20

Re: Make Me UP

Postautor: ktrzn » 30 wrz 2017, 21:17

najlepszy puder prasowany to Sephora microsmooth, ale mają wycofać :ryk: :fire:
fajne pudry prasowane ma też Missha

Awatar użytkownika
Loony Blonde
Posty: 494
Rejestracja: 08 lip 2016, 22:44

Re: Make Me UP

Postautor: Loony Blonde » 30 wrz 2017, 22:01

Kumiho pisze:zobacz cytowaną wiadomość
Loony Blonde pisze:zobacz cytowaną wiadomość
Kumiho pisze:zobacz cytowaną wiadomość


ProLongwear jest rzeczywiście bardziej długotrwały, mam tez wrażenie, że przez zastyganie inaczej siedzi na skórze. Machnelabym Ci próbki obu, ale skończył mi się właśnie ProLongwear i zamiast następnego kupiłam Kat Von D tak wiec mam tylko Studio Fix.

Co do pudru to ja go nie lubię jako wykończeniowego (dodaje trochę krycia, wole transparentne), ale za to zamiast podkładu lubię go bardzo.


Dzięki za opinię. Kupiłam prolongwear nc15, bo musiałam coś mieć na już i nie miałam czasu się zastanawiać i testować. Skoro jest długotrwały, to powinien się sprawdzić.

Nad pudrem nadal się zastanawiam. Masz jakiegoś prasowanego ulubieńca? Ja teraz wykańczam Rimmel Stay Matte, ale nie jestem z niego zadowolona i szukam czegoś lepszego. Nie musi być matujący.


Prawdę mówiąc mało pudrów prasowanych lubię, raczej wole sypańce. Lubię Mac SFN ale w połączeniu z lekkimi podkładami albo na gołą skore, puder Healthy Mix jest bardzo spoko (do tego puderniczka jest cieniutka i bardzo kompaktowa) i prasowane Ingloty. Kiedyś miałam jeszcze fazę na prasowanego Guerlain, ale niewydajny jest.


ktrzn pisze:najlepszy puder prasowany to Sephora microsmooth, ale mają wycofać :ryk: :fire:
fajne pudry prasowane ma też Missha


Dziękuję za propozycje. Potrzebuję teraz prasowany, bo rano mam bardzo mało czasu, a taki puder jest dla mnie dużo wygodniejszy w użyciu niż sypki.

Awatar użytkownika
Kumiho
Posty: 3307
Rejestracja: 08 lip 2016, 22:36
Ranga alternatywna: Zła Kobieta
Lokalizacja: Poznań

Re: Make Me UP

Postautor: Kumiho » 30 wrz 2017, 22:07

Loony Blonde pisze:zobacz cytowaną wiadomość
Kumiho pisze:zobacz cytowaną wiadomość
Loony Blonde pisze:zobacz cytowaną wiadomość


Dzięki za opinię. Kupiłam prolongwear nc15, bo musiałam coś mieć na już i nie miałam czasu się zastanawiać i testować. Skoro jest długotrwały, to powinien się sprawdzić.

Nad pudrem nadal się zastanawiam. Masz jakiegoś prasowanego ulubieńca? Ja teraz wykańczam Rimmel Stay Matte, ale nie jestem z niego zadowolona i szukam czegoś lepszego. Nie musi być matujący.


Prawdę mówiąc mało pudrów prasowanych lubię, raczej wole sypańce. Lubię Mac SFN ale w połączeniu z lekkimi podkładami albo na gołą skore, puder Healthy Mix jest bardzo spoko (do tego puderniczka jest cieniutka i bardzo kompaktowa) i prasowane Ingloty. Kiedyś miałam jeszcze fazę na prasowanego Guerlain, ale niewydajny jest.


ktrzn pisze:najlepszy puder prasowany to Sephora microsmooth, ale mają wycofać :ryk: :fire:
fajne pudry prasowane ma też Missha


Dziękuję za propozycje. Potrzebuję teraz prasowany, bo rano mam bardzo mało czasu, a taki puder jest dla mnie dużo wygodniejszy w użyciu niż sypki.


Ten Sephora microsmooth jest na mojej skórze podobny do msf, zmacaj. Healthy Mix tez polecam obadać.
The shade, the shade of it all.

Jak pisać NA SZARO?

Awatar użytkownika
ktrzn
Posty: 4902
Rejestracja: 10 lip 2016, 20:20

Re: Make Me UP

Postautor: ktrzn » 30 wrz 2017, 22:38

Kumiho pisze:zobacz cytowaną wiadomość
Loony Blonde pisze:zobacz cytowaną wiadomość
Kumiho pisze:zobacz cytowaną wiadomość


Prawdę mówiąc mało pudrów prasowanych lubię, raczej wole sypańce. Lubię Mac SFN ale w połączeniu z lekkimi podkładami albo na gołą skore, puder Healthy Mix jest bardzo spoko (do tego puderniczka jest cieniutka i bardzo kompaktowa) i prasowane Ingloty. Kiedyś miałam jeszcze fazę na prasowanego Guerlain, ale niewydajny jest.


ktrzn pisze:najlepszy puder prasowany to Sephora microsmooth, ale mają wycofać :ryk: :fire:
fajne pudry prasowane ma też Missha


Dziękuję za propozycje. Potrzebuję teraz prasowany, bo rano mam bardzo mało czasu, a taki puder jest dla mnie dużo wygodniejszy w użyciu niż sypki.


Ten Sephora microsmooth jest na mojej skórze podobny do msf, zmacaj. Healthy Mix tez polecam obadać.
wykończenie HM jest fajne, niestety u mnie pomarańczowieje
raczej do ciepłych cer i nie mega jasnych :) a. zapach ma ładny ;)

microsm to niby taki tańszy odpowiednik msf, ale moim zdaniem lepszy (ale różnicę widzę dopiero po 6-8h)

Awatar użytkownika
Kumiho
Posty: 3307
Rejestracja: 08 lip 2016, 22:36
Ranga alternatywna: Zła Kobieta
Lokalizacja: Poznań

Re: Make Me UP

Postautor: Kumiho » 01 paź 2017, 0:54

ktrzn pisze:zobacz cytowaną wiadomość
Kumiho pisze:zobacz cytowaną wiadomość
Loony Blonde pisze:zobacz cytowaną wiadomość




Dziękuję za propozycje. Potrzebuję teraz prasowany, bo rano mam bardzo mało czasu, a taki puder jest dla mnie dużo wygodniejszy w użyciu niż sypki.


Ten Sephora microsmooth jest na mojej skórze podobny do msf, zmacaj. Healthy Mix tez polecam obadać.
wykończenie HM jest fajne, niestety u mnie pomarańczowieje
raczej do ciepłych cer i nie mega jasnych :) a. zapach ma ładny ;)

microsm to niby taki tańszy odpowiednik msf, ale moim zdaniem lepszy (ale różnicę widzę dopiero po 6-8h)


Tak, HM jest zdecydowanie ciepły, na mnie jest przez to niewidoczny. Z microsmooth mam wrażenie, że jest jakby odrobine delikatniejszy w konsystencji? Troche smuteczek, że go wycofują.
The shade, the shade of it all.

Jak pisać NA SZARO?

Awatar użytkownika
ktrzn
Posty: 4902
Rejestracja: 10 lip 2016, 20:20

Re: Make Me UP

Postautor: ktrzn » 01 paź 2017, 9:20

Kumiho pisze:zobacz cytowaną wiadomość
ktrzn pisze:zobacz cytowaną wiadomość
Kumiho pisze:zobacz cytowaną wiadomość


Ten Sephora microsmooth jest na mojej skórze podobny do msf, zmacaj. Healthy Mix tez polecam obadać.
wykończenie HM jest fajne, niestety u mnie pomarańczowieje
raczej do ciepłych cer i nie mega jasnych :) a. zapach ma ładny ;)

microsm to niby taki tańszy odpowiednik msf, ale moim zdaniem lepszy (ale różnicę widzę dopiero po 6-8h)


Tak, HM jest zdecydowanie ciepły, na mnie jest przez to niewidoczny. Z microsmooth mam wrażenie, że jest jakby odrobine delikatniejszy w konsystencji? Troche smuteczek, że go wycofują.

tak:) msf jest konkretniejszy i jakby bardziej suchy. mimo tego zaraz po i przez pierwszych 6-8h w ogóle nie widać różnicy. plusem obu jest też to, że mimo posiadania lekkiego krycia które przy skórze w bardzo dobrym stanie i pośpiechu czasem wystarcza nie nabudowują się w trakcie dnia.
w ogóle to jak nakładam bjutiblenderem mam wrażenie że trochę bruluje twarz ;) szczególnie zmęczoną. za to msf wygrywa opakowaniem
nigdy nie byłam przekonana do pudrów nietransparentnych, ale po Misshy i Sephorze zmieniłam zdanie. lepsze pudry to już tylko sypańce i też nie z każdej perspektywy, bo z perspektywy zajętego człowieka i tak wygrywają.

aha. może komuś innemu się przypada info, że ten najjaśniejszy odcień Sephory nadaje się do bardzo jasnej cery, jaśniejsze niż nc15 w MACu
Ostatnio zmieniony 01 paź 2017, 9:21 przez ktrzn, łącznie zmieniany 1 raz.

Awatar użytkownika
Loony Blonde
Posty: 494
Rejestracja: 08 lip 2016, 22:44

Re: Make Me UP

Postautor: Loony Blonde » 01 paź 2017, 9:35

ktrzn pisze:zobacz cytowaną wiadomość
Kumiho pisze:zobacz cytowaną wiadomość
ktrzn pisze:zobacz cytowaną wiadomość
wykończenie HM jest fajne, niestety u mnie pomarańczowieje
raczej do ciepłych cer i nie mega jasnych :) a. zapach ma ładny ;)

microsm to niby taki tańszy odpowiednik msf, ale moim zdaniem lepszy (ale różnicę widzę dopiero po 6-8h)


Tak, HM jest zdecydowanie ciepły, na mnie jest przez to niewidoczny. Z microsmooth mam wrażenie, że jest jakby odrobine delikatniejszy w konsystencji? Troche smuteczek, że go wycofują.

tak:) msf jest konkretniejszy i jakby bardziej suchy. mimo tego zaraz po i przez pierwszych 6-8h w ogóle nie widać różnicy. plusem obu jest też to, że mimo posiadania lekkiego krycia które przy skórze w bardzo dobrym stanie i pośpiechu czasem wystarcza nie nabudowują się w trakcie dnia.
w ogóle to jak nakładam bjutiblenderem mam wrażenie że trochę bruluje twarz ;) szczególnie zmęczoną. za to msf wygrywa opakowaniem
nigdy nie byłam przekonana do pudrów nietransparentnych, ale po Misshy i Sephorze zmieniłam zdanie. lepsze pudry to już tylko sypańce i też nie z każdej perspektywy, bo z perspektywy zajętego człowieka i tak wygrywają.

aha. może komuś innemu się przypada info, że ten najjaśniejszy odcień Sephory nadaje się do bardzo jasnej cery, jaśniejsze niż nc15 w MACu


Czyli jak ja mam nc15, to lepszy będzie ten następny kolor?
I jeszcze pytanie, jak nakładasz go bjutiblenderem? Na mokro? Produkt się wtedy nie niszczy?

Awatar użytkownika
ktrzn
Posty: 4902
Rejestracja: 10 lip 2016, 20:20

Re: Make Me UP

Postautor: ktrzn » 01 paź 2017, 9:40

Loony Blonde pisze:zobacz cytowaną wiadomość
ktrzn pisze:zobacz cytowaną wiadomość
Kumiho pisze:zobacz cytowaną wiadomość


Tak, HM jest zdecydowanie ciepły, na mnie jest przez to niewidoczny. Z microsmooth mam wrażenie, że jest jakby odrobine delikatniejszy w konsystencji? Troche smuteczek, że go wycofują.

tak:) msf jest konkretniejszy i jakby bardziej suchy. mimo tego zaraz po i przez pierwszych 6-8h w ogóle nie widać różnicy. plusem obu jest też to, że mimo posiadania lekkiego krycia które przy skórze w bardzo dobrym stanie i pośpiechu czasem wystarcza nie nabudowują się w trakcie dnia.
w ogóle to jak nakładam bjutiblenderem mam wrażenie że trochę bruluje twarz ;) szczególnie zmęczoną. za to msf wygrywa opakowaniem
nigdy nie byłam przekonana do pudrów nietransparentnych, ale po Misshy i Sephorze zmieniłam zdanie. lepsze pudry to już tylko sypańce i też nie z każdej perspektywy, bo z perspektywy zajętego człowieka i tak wygrywają.

aha. może komuś innemu się przypada info, że ten najjaśniejszy odcień Sephory nadaje się do bardzo jasnej cery, jaśniejsze niż nc15 w MACu


Czyli jak ja mam nc15, to lepszy będzie ten następny kolor?
I jeszcze pytanie, jak nakładasz go bjutiblenderem? Na mokro? Produkt się wtedy nie niszczy?
niestety nie miałam styczności z tym następnym kolorem, więc mogę tylko powiedzieć że ten najjaśniejszy nadaje się do bardzo jasnej cery

tak, obtaczam wilgotny bb w pudrze i już go ponownie stamtąd nie nabieram. nie niszczy, ale z przyzwyczajenia biorę raczej bokiem i z jednego miejsca, nie jeżdżę po całym

Awatar użytkownika
Kumiho
Posty: 3307
Rejestracja: 08 lip 2016, 22:36
Ranga alternatywna: Zła Kobieta
Lokalizacja: Poznań

Re: Make Me UP

Postautor: Kumiho » 01 paź 2017, 11:40

ktrzn pisze:zobacz cytowaną wiadomość
Loony Blonde pisze:zobacz cytowaną wiadomość
ktrzn pisze:zobacz cytowaną wiadomość

tak:) msf jest konkretniejszy i jakby bardziej suchy. mimo tego zaraz po i przez pierwszych 6-8h w ogóle nie widać różnicy. plusem obu jest też to, że mimo posiadania lekkiego krycia które przy skórze w bardzo dobrym stanie i pośpiechu czasem wystarcza nie nabudowują się w trakcie dnia.
w ogóle to jak nakładam bjutiblenderem mam wrażenie że trochę bruluje twarz ;) szczególnie zmęczoną. za to msf wygrywa opakowaniem
nigdy nie byłam przekonana do pudrów nietransparentnych, ale po Misshy i Sephorze zmieniłam zdanie. lepsze pudry to już tylko sypańce i też nie z każdej perspektywy, bo z perspektywy zajętego człowieka i tak wygrywają.

aha. może komuś innemu się przypada info, że ten najjaśniejszy odcień Sephory nadaje się do bardzo jasnej cery, jaśniejsze niż nc15 w MACu


Czyli jak ja mam nc15, to lepszy będzie ten następny kolor?
I jeszcze pytanie, jak nakładasz go bjutiblenderem? Na mokro? Produkt się wtedy nie niszczy?
niestety nie miałam styczności z tym następnym kolorem, więc mogę tylko powiedzieć że ten najjaśniejszy nadaje się do bardzo jasnej cery

tak, obtaczam wilgotny bb w pudrze i już go ponownie stamtąd nie nabieram. nie niszczy, ale z przyzwyczajenia biorę raczej bokiem i z jednego miejsca, nie jeżdżę po całym


Ja nakładam wilgotnym bb i jadę po całej powierzchni i też nic się nie dzieje.
The shade, the shade of it all.

Jak pisać NA SZARO?

Awatar użytkownika
Loony Blonde
Posty: 494
Rejestracja: 08 lip 2016, 22:44

Re: Make Me UP

Postautor: Loony Blonde » 01 paź 2017, 17:07

Obmacam w takim razie ten puder, bo dobrze się zapowiada.
Co do Pro longwear, to jestem zła na siebie i swoje szybkie zakupy. Byłam przygotowana na to, że formuła może mi nie pasować, ale nie sądziłam, że kolor. :banghead: W porównaniu z CS 150 jest ciemniejszy i pomarańczowy. Na twarzy nie w każdym świetle widać, że jest za ciemny. W salonie przy sztucznym oświetleniu wyglądał ok. :banghead:
Przepraszam za duże zdjęcie, ale nie potrafię na tym komputerze go zmniejszyć.
Załączniki
swatch2.jpg
swatch2.jpg (250.37 KiB) Przejrzano 1341 razy
Ostatnio zmieniony 01 paź 2017, 17:08 przez Loony Blonde, łącznie zmieniany 1 raz.

Awatar użytkownika
ktrzn
Posty: 4902
Rejestracja: 10 lip 2016, 20:20

Re: Make Me UP

Postautor: ktrzn » 06 paź 2017, 16:48

macie jakieś fajne patentny organizacyjne?
nie mam jakoś straszliwie dużo kolorówki, ale mało też nie (chyba zamykam się 5 sztukach każdej kategorii kosmetyków; nie mam więcej niż 5 szminek, błyszczyków, pudrów itd. więc te wszystkie mega duże organizery odpadają) + pudełko z nieotwartymi zapasami, ale tego problem organizacji nie dotyczy
ogólnie 90% jest u mnie cały czas w użyciu wiec mam problem z wiecznym tworzeniem się bałaganu :brzydal:
Ostatnio zmieniony 06 paź 2017, 16:49 przez ktrzn, łącznie zmieniany 1 raz.

Awatar użytkownika
SALIX
Administrator
Posty: 5744
Rejestracja: 08 lip 2016, 22:12

Re: Make Me UP

Postautor: SALIX » 06 paź 2017, 16:57

ktrzn pisze:zobacz cytowaną wiadomość
macie jakieś fajne patentny organizacyjne?
nie mam jakoś straszliwie dużo kolorówki, ale mało też nie (chyba zamykam się 5 sztukach każdej kategorii kosmetyków; nie mam więcej niż 5 szminek, błyszczyków, pudrów itd. więc te wszystkie mega duże organizery odpadają) + pudełko z nieotwartymi zapasami, ale tego problem organizacji nie dotyczy
ogólnie 90% jest u mnie cały czas w użyciu wiec mam problem z wiecznym tworzeniem się bałaganu :brzydal:


u mnie te akrylowe, duże organizery się nie sprawdziły. Trzymam w takim jednym teaz długopisy, karteczki i biżuterię, ale nie w widocznym miejscu. Wszystko jest jakby na wierzchu, robi jakby bajzel, nie lubię.
Kosmetyków mam teraz mało, kiedyś po prostu siadłam i ból nie ból, wyselekcjonowałam to, co mi się sprawdza, co faktycznie jest w użyciu, resztę wyrzuciłam lub oddałam. Wybrańców poukładałam w drewnianej skrzyneczce, która podobno jest tacą na chleb, pomalowałam ją wcześniej białą farbą. W środku jest jeszcze malutki, akrylowy organizer, w którym stoją sobie szminki/kredki.
https://www.instagram.com/p/BSazPT-lYi7/?taken-by=zakazprowokacji
I takie coś mam na biurku, w razie czego mogę się łatwo przenieść z całym majdanem i robić makijaż gdzie indziej
Insta
Blog podróżniczy Cieszyn: Wzgórze Zamkowe
Piekę słodkie Sernik bez pieczenia z musem truskawkowym i spodem Cookie Crisp

Awatar użytkownika
ktrzn
Posty: 4902
Rejestracja: 10 lip 2016, 20:20

Re: Make Me UP

Postautor: ktrzn » 06 paź 2017, 17:14

SALIX pisze:zobacz cytowaną wiadomość
ktrzn pisze:zobacz cytowaną wiadomość
macie jakieś fajne patentny organizacyjne?
nie mam jakoś straszliwie dużo kolorówki, ale mało też nie (chyba zamykam się 5 sztukach każdej kategorii kosmetyków; nie mam więcej niż 5 szminek, błyszczyków, pudrów itd. więc te wszystkie mega duże organizery odpadają) + pudełko z nieotwartymi zapasami, ale tego problem organizacji nie dotyczy
ogólnie 90% jest u mnie cały czas w użyciu wiec mam problem z wiecznym tworzeniem się bałaganu :brzydal:


u mnie te akrylowe, duże organizery się nie sprawdziły. Trzymam w takim jednym teaz długopisy, karteczki i biżuterię, ale nie w widocznym miejscu. Wszystko jest jakby na wierzchu, robi jakby bajzel, nie lubię.
Kosmetyków mam teraz mało, kiedyś po prostu siadłam i ból nie ból, wyselekcjonowałam to, co mi się sprawdza, co faktycznie jest w użyciu, resztę wyrzuciłam lub oddałam. Wybrańców poukładałam w drewnianej skrzyneczce, która podobno jest tacą na chleb, pomalowałam ją wcześniej białą farbą. W środku jest jeszcze malutki, akrylowy organizer, w którym stoją sobie szminki/kredki.
https://www.instagram.com/p/BSazPT-lYi7/?taken-by=zakazprowokacji
I takie coś mam na biurku, w razie czego mogę się łatwo przenieść z całym majdanem i robić makijaż gdzie indziej
no to na tle mojej Twoja kolekcja jest bardzo mało liczna. U Ciebie ładnie to wygląda, ale u mnie jednak za duży tego by było

te duże akrylowe kojarzą mi się tak jakoś sklepowo więc rozważałabym je właśnie tak jak u Ciebie jako element większej konstrukcji :)

ja jestem typem bałaganiarza-hedonisty-czyściocha :mrgreen: dlatego wyrzucanie odpada. często wszystko myję, dezynfekuję, nie przytłacza mnie ilość a chaos, więc wykminiłam że chyba potrzebuje rozwiązań organizacyjnych, skoro tam gdzie je mam to się ładnie sprawdza
obecnie mam wszystko w szufladach, a kredki/tusze itd.na toaletce w kubeczkach bez ładu i składu
Ostatnio zmieniony 06 paź 2017, 17:18 przez ktrzn, łącznie zmieniany 1 raz.

Awatar użytkownika
SALIX
Administrator
Posty: 5744
Rejestracja: 08 lip 2016, 22:12

Re: Make Me UP

Postautor: SALIX » 06 paź 2017, 17:18

ktrzn pisze:zobacz cytowaną wiadomość
SALIX pisze:zobacz cytowaną wiadomość
ktrzn pisze:zobacz cytowaną wiadomość
macie jakieś fajne patentny organizacyjne?
nie mam jakoś straszliwie dużo kolorówki, ale mało też nie (chyba zamykam się 5 sztukach każdej kategorii kosmetyków; nie mam więcej niż 5 szminek, błyszczyków, pudrów itd. więc te wszystkie mega duże organizery odpadają) + pudełko z nieotwartymi zapasami, ale tego problem organizacji nie dotyczy
ogólnie 90% jest u mnie cały czas w użyciu wiec mam problem z wiecznym tworzeniem się bałaganu :brzydal:


u mnie te akrylowe, duże organizery się nie sprawdziły. Trzymam w takim jednym teaz długopisy, karteczki i biżuterię, ale nie w widocznym miejscu. Wszystko jest jakby na wierzchu, robi jakby bajzel, nie lubię.
Kosmetyków mam teraz mało, kiedyś po prostu siadłam i ból nie ból, wyselekcjonowałam to, co mi się sprawdza, co faktycznie jest w użyciu, resztę wyrzuciłam lub oddałam. Wybrańców poukładałam w drewnianej skrzyneczce, która podobno jest tacą na chleb, pomalowałam ją wcześniej białą farbą. W środku jest jeszcze malutki, akrylowy organizer, w którym stoją sobie szminki/kredki.
https://www.instagram.com/p/BSazPT-lYi7/?taken-by=zakazprowokacji
I takie coś mam na biurku, w razie czego mogę się łatwo przenieść z całym majdanem i robić makijaż gdzie indziej
no to na tle mojej Twoja kolekcja jest bardzo mało liczna. U Ciebie ładnie to wygląda, ale u mnie jednak za duży tego by było

te duże akrylowe kojarzą mi się tak jakoś sklepowo więc rozważałabym je właśnie tak jak u Ciebie jako element większej konstrukcji :)

ja jestem typem bałaganiasz-hedonisty-czyściocha :mrgreen: dlatego wyrzucanie odpada. często wszystko myję, dezynfekuję, nie przytłacza mnie ilość a chaos, więc wykminiłam że chyba potrzebuje rozwiązań organizacyjnych, skoro tam gdzie je mam to się ładnie sprawdza
obecnie mam wszystko w szufladach, a kredki/tusze itd.na toaletce w kubeczkach bez ładu i składu


ja jak mam w szufladach, to nie używam, więc mija się to z celem :wisi: mam teraz same najpotrzebniejsze rzeczy, bo zwyczajnie nie mam kiedy bawić się z makijażem (i tak rysuję sobie kreskę kiedy dziecko ciągnie mnie za sweter :mdleje: ). Jak miałam sporo kolorówki, to wpakowałam ją do szuflad kontenerka w biurku, praktycznie cały był wypełniony, ale i tak co pod ręką, to pod ręką <lenistwo>.
Ostatnio zmieniony 06 paź 2017, 17:19 przez SALIX, łącznie zmieniany 1 raz.
Insta
Blog podróżniczy Cieszyn: Wzgórze Zamkowe
Piekę słodkie Sernik bez pieczenia z musem truskawkowym i spodem Cookie Crisp

Awatar użytkownika
ktrzn
Posty: 4902
Rejestracja: 10 lip 2016, 20:20

Re: Make Me UP

Postautor: ktrzn » 06 paź 2017, 17:24

SALIX pisze:zobacz cytowaną wiadomość
ktrzn pisze:zobacz cytowaną wiadomość
SALIX pisze:zobacz cytowaną wiadomość


u mnie te akrylowe, duże organizery się nie sprawdziły. Trzymam w takim jednym teaz długopisy, karteczki i biżuterię, ale nie w widocznym miejscu. Wszystko jest jakby na wierzchu, robi jakby bajzel, nie lubię.
Kosmetyków mam teraz mało, kiedyś po prostu siadłam i ból nie ból, wyselekcjonowałam to, co mi się sprawdza, co faktycznie jest w użyciu, resztę wyrzuciłam lub oddałam. Wybrańców poukładałam w drewnianej skrzyneczce, która podobno jest tacą na chleb, pomalowałam ją wcześniej białą farbą. W środku jest jeszcze malutki, akrylowy organizer, w którym stoją sobie szminki/kredki.
https://www.instagram.com/p/BSazPT-lYi7/?taken-by=zakazprowokacji
I takie coś mam na biurku, w razie czego mogę się łatwo przenieść z całym majdanem i robić makijaż gdzie indziej
no to na tle mojej Twoja kolekcja jest bardzo mało liczna. U Ciebie ładnie to wygląda, ale u mnie jednak za duży tego by było

te duże akrylowe kojarzą mi się tak jakoś sklepowo więc rozważałabym je właśnie tak jak u Ciebie jako element większej konstrukcji :)

ja jestem typem bałaganiasz-hedonisty-czyściocha :mrgreen: dlatego wyrzucanie odpada. często wszystko myję, dezynfekuję, nie przytłacza mnie ilość a chaos, więc wykminiłam że chyba potrzebuje rozwiązań organizacyjnych, skoro tam gdzie je mam to się ładnie sprawdza
obecnie mam wszystko w szufladach, a kredki/tusze itd.na toaletce w kubeczkach bez ładu i składu


ja jak mam w szufladach, to nie używam, więc mija się to z celem :wisi: mam teraz same najpotrzebniejsze rzeczy, bo zwyczajnie nie mam kiedy bawić się z makijażem (i tak rysuję sobie kreskę kiedy dziecko ciągnie mnie za sweter :mdleje: ). Jak miałam sporo kolorówki, to wpakowałam ją do szuflad kontenerka w biurku, praktycznie cały był wypełniony, ale i tak co pod ręką, to pod ręką <lenistwo>.
ja właśnie mam (nie)stety odwrotnie. umyślę sobie że teraz użyję pudru x i go szukam w bajzlu aż znajdę przez co trace czas i to co mogłabym zrobić w 10 minut robie 20 :torba:

Awatar użytkownika
Loony Blonde
Posty: 494
Rejestracja: 08 lip 2016, 22:44

Re: Make Me UP

Postautor: Loony Blonde » 06 paź 2017, 18:23

Ja mam w szufladzie toaletki małe płaskie koszyczki

http://images.plasticboxshop.co.uk/images/products/zoom/1402919966-32029100.jpg

I w nich mam poukładane kosmetyki kategoriami. Kredki i pomadki w węższym, puder i paleta cieni w szerszym, akcesoria typu zalotka, pęseta, temperówka w najmniejszym. W największych leżą pędzle, oddzielnie te używane i czyste. W głębi szuflady wsunięte są koszyczki z najrzadziej używanymi produktami. Na początku myślałam, że będzie mi niewygodnie siedzieć nad otwartą szufladą i tam szukać kosmetyków, ale przyzwyczaiłam się i teraz nie wyobrażam sobie inaczej. Wszystko wraca od razu na swoje miejsce i sprzątam tam tylko jak się nabrudzi, nie muszę porządkować bałaganu.
Na toaletce mam pudełko z Biedronki, w którym stoi podkład, tusz do rzęs i korektor, ale w najbliższym czasie będę musiała poszukać czegoś innego, bo jest za niskie i wieko się nie domyka.

https://www.pomocnicykuchenni.pl/foto/2672_2_big.jpg

Awatar użytkownika
ktrzn
Posty: 4902
Rejestracja: 10 lip 2016, 20:20

Re: Make Me UP

Postautor: ktrzn » 06 paź 2017, 18:35

Loony Blonde pisze:zobacz cytowaną wiadomość
Ja mam w szufladzie toaletki małe płaskie koszyczki

http://images.plasticboxshop.co.uk/images/products/zoom/1402919966-32029100.jpg

I w nich mam poukładane kosmetyki kategoriami. Kredki i pomadki w węższym, puder i paleta cieni w szerszym, akcesoria typu zalotka, pęseta, temperówka w najmniejszym. W największych leżą pędzle, oddzielnie te używane i czyste. W głębi szuflady wsunięte są koszyczki z najrzadziej używanymi produktami. Na początku myślałam, że będzie mi niewygodnie siedzieć nad otwartą szufladą i tam szukać kosmetyków, ale przyzwyczaiłam się i teraz nie wyobrażam sobie inaczej. Wszystko wraca od razu na swoje miejsce i sprzątam tam tylko jak się nabrudzi, nie muszę porządkować bałaganu.
Na toaletce mam pudełko z Biedronki, w którym stoi podkład, tusz do rzęs i korektor, ale w najbliższym czasie będę musiała poszukać czegoś innego, bo jest za niskie i wieko się nie domyka.

https://www.pomocnicykuchenni.pl/foto/2672_2_big.jpg
chyba właśnie takich małych koszyczków potrzebuję, dzięki :roza:


Wróć do „Moda i Uroda”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 2 gości