Włosy i wszystko o nich.

Awatar użytkownika
Kumiho
Posty: 3250
Rejestracja: 08 lip 2016, 22:36
Ranga alternatywna: Zła Kobieta
Lokalizacja: Poznań

Re: Włosy i wszystko o nich.

Postautor: Kumiho » 26 gru 2017, 16:46

Dostałam pod choinkę termoloki i jestem zakochana :love: od kiedy wyjęłam je z pudełka popierdzielam w tych 2 fryzurach:


The shade, the shade of it all.

Jak pisać NA SZARO?

mama_kama
Posty: 2
Rejestracja: 26 gru 2017, 16:54

Re: Włosy i wszystko o nich.

Postautor: mama_kama » 26 gru 2017, 16:58

A to nie niszczy włosów? Bo ja mam strasznie zniszczone i obecnie używam maski Marokańskiej, zeby doprowadzić je do używalności.

Awatar użytkownika
Kumiho
Posty: 3250
Rejestracja: 08 lip 2016, 22:36
Ranga alternatywna: Zła Kobieta
Lokalizacja: Poznań

Re: Włosy i wszystko o nich.

Postautor: Kumiho » 26 gru 2017, 17:02

mama_kama pisze:zobacz cytowaną wiadomość
A to nie niszczy włosów? Bo ja mam strasznie zniszczone i obecnie używam maski Marokańskiej, zeby doprowadzić je do używalności.


O tym się przekonam po dłuższym użytkowaniu :brzydal: ale raczej nie jest to bardzo inwazyjna metoda stylizacji włosów (w porównaniu do lokówki czy prostownicy). Moje wałki mają taką welurową powłokę, więc żaden mocno nagrzany element nie dotyka samych włosów, przy zakładaniu wałków mogę je spokojnie trzymać w dłoniach, są po prostu ciepłe.
The shade, the shade of it all.

Jak pisać NA SZARO?

Awatar użytkownika
ktrzn
Posty: 4861
Rejestracja: 10 lip 2016, 20:20

Re: Włosy i wszystko o nich.

Postautor: ktrzn » 05 mar 2018, 13:42

potrzebuję jakiejś ładnie pachnącej odżywki w spreyu :)

jeśli chodzi o właściwości i skład nie jestem wymagająca - jakieś silikony do rozczesywania i dociążenia, byle bez keratyny

no i żeby nie pachniała ciezko jak wszystkie gliskury

Awatar użytkownika
night prowler
Posty: 2170
Rejestracja: 08 lip 2016, 22:50

Re: Włosy i wszystko o nich.

Postautor: night prowler » 05 mar 2018, 14:19

ktrzn pisze:zobacz cytowaną wiadomość
potrzebuję jakiejś ładnie pachnącej odżywki w spreyu :)

jeśli chodzi o właściwości i skład nie jestem wymagająca - jakieś silikony do rozczesywania i dociążenia, byle bez keratyny

no i żeby nie pachniała ciezko jak wszystkie gliskury


Klasycznie: BC Moisture Kick? Niezła, niedroga i strasznie lubię jak pachnie :D.
...but your dad just calls me Anya

technologia w służbie ludzkości

Awatar użytkownika
ktrzn
Posty: 4861
Rejestracja: 10 lip 2016, 20:20

Re: Włosy i wszystko o nich.

Postautor: ktrzn » 05 mar 2018, 14:48

night prowler pisze:zobacz cytowaną wiadomość
ktrzn pisze:zobacz cytowaną wiadomość
potrzebuję jakiejś ładnie pachnącej odżywki w spreyu :)

jeśli chodzi o właściwości i skład nie jestem wymagająca - jakieś silikony do rozczesywania i dociążenia, byle bez keratyny

no i żeby nie pachniała ciezko jak wszystkie gliskury


Klasycznie: BC Moisture Kick? Niezła, niedroga i strasznie lubię jak pachnie :D.
pierwsze widzę :brzydal:

jeśli nie ma ciężkiego swadu a'la glisskur to klikam. nie jestem wybredna jesli chodzi o zapach, lubie różne, większość drogeryjnych kosmetyków do włosów mi nie śmierdzi :brzydal:

Awatar użytkownika
night prowler
Posty: 2170
Rejestracja: 08 lip 2016, 22:50

Re: Włosy i wszystko o nich.

Postautor: night prowler » 05 mar 2018, 15:02

ktrzn pisze:pierwsze widzę :brzydal:

jeśli nie ma ciężkiego swadu a'la glisskur to klikam. nie jestem wybredna jesli chodzi o zapach, lubie różne, większość drogeryjnych kosmetyków do włosów mi nie śmierdzi :brzydal:


Nie załapałaś się na tę fazę w internetach? To było chyba po Biovaxach a przed Kallosami :mrgreen: .

Zapach jest przyjemny, taki świeżo- salonowy, w dobrym wydaniu, bez tanich owocków i kwiatów.
...but your dad just calls me Anya

technologia w służbie ludzkości

magicka98
Posty: 19
Rejestracja: 08 mar 2018, 14:49

Re: Włosy i wszystko o nich.

Postautor: magicka98 » 20 mar 2018, 10:19

A co sądzicie o keratynowym prostowaniu? Robiłyście? Trafiłam ostatnio na takie coś jak Amazon Keratin i zaczęłam się zastanawiać czy by nie zrobić :drapie:

magicka98
Posty: 19
Rejestracja: 08 mar 2018, 14:49

Re: Włosy i wszystko o nich.

Postautor: magicka98 » 09 kwie 2018, 10:35

Podbiję swoją odpowiedź ;) ale zdecydowałam się na to Amazon Keratin i powiem wam że włosy teraz się układają same :D

Awatar użytkownika
amelj
Posty: 1882
Rejestracja: 09 lip 2016, 13:10

Re: Włosy i wszystko o nich.

Postautor: amelj » 06 maja 2018, 13:06

Jeśli szukacie odżywki, która mocno wygładzi i uliże :brzydal: trochę włosy to polecam Alterna Bamboo Shine :ok: Moje się robią kilka godzin już po umyciu takie ostre na końcach, odstają wszędzie, a po tej odżywce są miękkie do samego mycia i jak myję nawet to leją mi się między palcami. Na pewno nie do codziennego stosowania, ale fajna jest.
"Nie wchodź łagodnie w tę pogodną noc,
niech płonie starość tuż przed kresem dni,
walcz, walcz gdy światło traci swoją moc(...)"

Awatar użytkownika
Lusia
Posty: 1778
Rejestracja: 08 lip 2016, 22:43

Re: Włosy i wszystko o nich.

Postautor: Lusia » 23 maja 2018, 16:47

Potrzebuje porady odnośnie pielegnacji włosów rozjaśnianych farbowanych.
Przez 4 lata farbowałam włosy na brąz, który był prawie czarny. Kiedyś mnie jednak olśniło i stwierdzilam ze to nie mój kolor :] Jako że mój naturalny kolor to "mysi" to te ciemne włosy na odrostach wyglądały delikatnie rzecz ujmując tragicznie :/ Więc nie mogłam czekać az włosy odrosną. Jako ze nawet codzienne mycie ich szamponem przeciwłupieżowym nic nie dało to trzeba było szukać innych metod. Mimo farbowania i mycia włosów mocnym szamponem to włosy tuż przed wizyta były w bardzo dobrej kondycji.

Fryzjerka najpierw mi rozjaśniła włosy. Z prawie czarnych do jasnego blondu. Niby było mówione ze rozjaśniacz nie zniszczy mi włosów, ale to pic na wodę. Choć podobno miedzy rozjaśnianiem a farbowaniem włosy były w super kondycji :] Potem farba. Wyszedł brąz, ale jakiś taki jasno rudawy, a ja chciałam cos w rodzaju ciemnego karmelu. Na palecie kolor wyglądał inaczej.

W każdym razie. Teraz po jakiś 6 tydz moje włosy wyglądają jak siano w pełni lata. Suche jak wiór i do tego wkurza mnie ze coraz większą rudością wybija. Więc farbowanie nieuniknione, ale to za jakiś czas. Ponadto strasznie się plączą.

Więc potrzebuje porady jakie kosmetyki używać. Polecacie coś do nich. Bo mnie nerwowo skończą. Jakieś maski, oleje? Moja dotychczasowa pielegnacja się nie sprawdza.

Awatar użytkownika
ktrzn
Posty: 4861
Rejestracja: 10 lip 2016, 20:20

Re: Włosy i wszystko o nich.

Postautor: ktrzn » 23 maja 2018, 17:30

Lusia pisze:zobacz cytowaną wiadomość
Potrzebuje porady odnośnie pielegnacji włosów rozjaśnianych farbowanych.
Przez 4 lata farbowałam włosy na brąz, który był prawie czarny. Kiedyś mnie jednak olśniło i stwierdzilam ze to nie mój kolor :] Jako że mój naturalny kolor to "mysi" to te ciemne włosy na odrostach wyglądały delikatnie rzecz ujmując tragicznie :/ Więc nie mogłam czekać az włosy odrosną. Jako ze nawet codzienne mycie ich szamponem przeciwłupieżowym nic nie dało to trzeba było szukać innych metod. Mimo farbowania i mycia włosów mocnym szamponem to włosy tuż przed wizyta były w bardzo dobrej kondycji.

Fryzjerka najpierw mi rozjaśniła włosy. Z prawie czarnych do jasnego blondu. Niby było mówione ze rozjaśniacz nie zniszczy mi włosów, ale to pic na wodę. Choć podobno miedzy rozjaśnianiem a farbowaniem włosy były w super kondycji :] Potem farba. Wyszedł brąz, ale jakiś taki jasno rudawy, a ja chciałam cos w rodzaju ciemnego karmelu. Na palecie kolor wyglądał inaczej.

W każdym razie. Teraz po jakiś 6 tydz moje włosy wyglądają jak siano w pełni lata. Suche jak wiór i do tego wkurza mnie ze coraz większą rudością wybija. Więc farbowanie nieuniknione, ale to za jakiś czas. Ponadto strasznie się plączą.

Więc potrzebuje porady jakie kosmetyki używać. Polecacie coś do nich. Bo mnie nerwowo skończą. Jakieś maski, oleje? Moja dotychczasowa pielegnacja się nie sprawdza.
moim zdaniem silionowe odżywki na dlugość

w trakcie mycia (skóry głowy) koniecznie zabezpieczac odżywką bezsilikonową i tylko nią myć włosy (np. balsamy z ec labu). no chyba że one są tylko suche a nie zniszczone(?) ale nie wiem czy to możliwe przy tak drastycznej zmianie.

pokombinowałabym z maską proteinową np. keratyna i jedwab l'biotici. no i nie wiem jakiej są długości i nie namawiam do ścinania na króciutko, ale jeśli dłuższe niż do ramion/zapięcia stanika trzymanie ich długich pogarsza stan

Awatar użytkownika
Lusia
Posty: 1778
Rejestracja: 08 lip 2016, 22:43

Re: Włosy i wszystko o nich.

Postautor: Lusia » 23 maja 2018, 17:52

ktrzn pisze:zobacz cytowaną wiadomość
Lusia pisze:zobacz cytowaną wiadomość
Potrzebuje porady odnośnie pielegnacji włosów rozjaśnianych farbowanych.
Przez 4 lata farbowałam włosy na brąz, który był prawie czarny. Kiedyś mnie jednak olśniło i stwierdzilam ze to nie mój kolor :] Jako że mój naturalny kolor to "mysi" to te ciemne włosy na odrostach wyglądały delikatnie rzecz ujmując tragicznie :/ Więc nie mogłam czekać az włosy odrosną. Jako ze nawet codzienne mycie ich szamponem przeciwłupieżowym nic nie dało to trzeba było szukać innych metod. Mimo farbowania i mycia włosów mocnym szamponem to włosy tuż przed wizyta były w bardzo dobrej kondycji.

Fryzjerka najpierw mi rozjaśniła włosy. Z prawie czarnych do jasnego blondu. Niby było mówione ze rozjaśniacz nie zniszczy mi włosów, ale to pic na wodę. Choć podobno miedzy rozjaśnianiem a farbowaniem włosy były w super kondycji :] Potem farba. Wyszedł brąz, ale jakiś taki jasno rudawy, a ja chciałam cos w rodzaju ciemnego karmelu. Na palecie kolor wyglądał inaczej.

W każdym razie. Teraz po jakiś 6 tydz moje włosy wyglądają jak siano w pełni lata. Suche jak wiór i do tego wkurza mnie ze coraz większą rudością wybija. Więc farbowanie nieuniknione, ale to za jakiś czas. Ponadto strasznie się plączą.

Więc potrzebuje porady jakie kosmetyki używać. Polecacie coś do nich. Bo mnie nerwowo skończą. Jakieś maski, oleje? Moja dotychczasowa pielegnacja się nie sprawdza.
moim zdaniem silionowe odżywki na dlugość

w trakcie mycia (skóry głowy) koniecznie zabezpieczac odżywką bezsilikonową i tylko nią myć włosy (np. balsamy z ec labu). no chyba że one są tylko suche a nie zniszczone(?) ale nie wiem czy to możliwe przy tak drastycznej zmianie.

pokombinowałabym z maską proteinową np. keratyna i jedwab l'biotici. no i nie wiem jakiej są długości i nie namawiam do ścinania na króciutko, ale jeśli dłuższe niż do ramion/zapięcia stanika trzymanie ich długich pogarsza stan

Ścinać nie ma z czego :brzydal: Żeby ściąć to siano bym musiała uciąć do ucha. Już wolę mieć siano na głowie niż grzyba :torba: :D Poza tym przed farbowaniem poszło troche i po farbowaniu tez poszły końcę. Więc w sumie tak z 20 cm spokojnie się pozbyłam.

Puki co to z nim dają sobie rade maseczki l'biotici z serii diamond. Wczoraj kupiłam sobie mała saszetkę maski z l;biotica z mango i opucją. Myślałam ze bedzie fajnie. Włosy wchłoneły całą maskę a są tylko troszkę mniej sianowate. . Pierwszy raz mnie to spotkało po masce z tej firmy. Muszę dorwać próbke tej maski proteinowej. Pamietem ze kiedyś uzywałam maski joanny proteinowej i byłam w niej zakochana.

Chyba zostaje mi ostra suplementacja i wcierki. Dzis kupiłam wode brzozową. Trzeba bedzie wcierać zeby odrosły :]

Szczerze to nie spodziewałam się takiej tragedii. Wcześniej farbowałam farba za 8zł z drogerii i włosy były po niej tylko lekko suchę, ale po oleju + masce było tak jak wcześniej. A tu takie kombo po wizycie u "profesjonalisty" :roll: Tym bardziej ze miało nic nie zniszczyć.

Awatar użytkownika
ktrzn
Posty: 4861
Rejestracja: 10 lip 2016, 20:20

Re: Włosy i wszystko o nich.

Postautor: ktrzn » 24 maja 2018, 7:46

Lusia pisze:zobacz cytowaną wiadomość
ktrzn pisze:zobacz cytowaną wiadomość
Lusia pisze:zobacz cytowaną wiadomość
Potrzebuje porady odnośnie pielegnacji włosów rozjaśnianych farbowanych.
Przez 4 lata farbowałam włosy na brąz, który był prawie czarny. Kiedyś mnie jednak olśniło i stwierdzilam ze to nie mój kolor :] Jako że mój naturalny kolor to "mysi" to te ciemne włosy na odrostach wyglądały delikatnie rzecz ujmując tragicznie :/ Więc nie mogłam czekać az włosy odrosną. Jako ze nawet codzienne mycie ich szamponem przeciwłupieżowym nic nie dało to trzeba było szukać innych metod. Mimo farbowania i mycia włosów mocnym szamponem to włosy tuż przed wizyta były w bardzo dobrej kondycji.

Fryzjerka najpierw mi rozjaśniła włosy. Z prawie czarnych do jasnego blondu. Niby było mówione ze rozjaśniacz nie zniszczy mi włosów, ale to pic na wodę. Choć podobno miedzy rozjaśnianiem a farbowaniem włosy były w super kondycji :] Potem farba. Wyszedł brąz, ale jakiś taki jasno rudawy, a ja chciałam cos w rodzaju ciemnego karmelu. Na palecie kolor wyglądał inaczej.

W każdym razie. Teraz po jakiś 6 tydz moje włosy wyglądają jak siano w pełni lata. Suche jak wiór i do tego wkurza mnie ze coraz większą rudością wybija. Więc farbowanie nieuniknione, ale to za jakiś czas. Ponadto strasznie się plączą.

Więc potrzebuje porady jakie kosmetyki używać. Polecacie coś do nich. Bo mnie nerwowo skończą. Jakieś maski, oleje? Moja dotychczasowa pielegnacja się nie sprawdza.
moim zdaniem silionowe odżywki na dlugość

w trakcie mycia (skóry głowy) koniecznie zabezpieczac odżywką bezsilikonową i tylko nią myć włosy (np. balsamy z ec labu). no chyba że one są tylko suche a nie zniszczone(?) ale nie wiem czy to możliwe przy tak drastycznej zmianie.

pokombinowałabym z maską proteinową np. keratyna i jedwab l'biotici. no i nie wiem jakiej są długości i nie namawiam do ścinania na króciutko, ale jeśli dłuższe niż do ramion/zapięcia stanika trzymanie ich długich pogarsza stan

Ścinać nie ma z czego :brzydal: Żeby ściąć to siano bym musiała uciąć do ucha. Już wolę mieć siano na głowie niż grzyba :torba: :D Poza tym przed farbowaniem poszło troche i po farbowaniu tez poszły końcę. Więc w sumie tak z 20 cm spokojnie się pozbyłam.

Puki co to z nim dają sobie rade maseczki l'biotici z serii diamond. Wczoraj kupiłam sobie mała saszetkę maski z l;biotica z mango i opucją. Myślałam ze bedzie fajnie. Włosy wchłoneły całą maskę a są tylko troszkę mniej sianowate. . Pierwszy raz mnie to spotkało po masce z tej firmy. Muszę dorwać próbke tej maski proteinowej. Pamietem ze kiedyś uzywałam maski joanny proteinowej i byłam w niej zakochana.

Chyba zostaje mi ostra suplementacja i wcierki. Dzis kupiłam wode brzozową. Trzeba bedzie wcierać zeby odrosły :]

Szczerze to nie spodziewałam się takiej tragedii. Wcześniej farbowałam farba za 8zł z drogerii i włosy były po niej tylko lekko suchę, ale po oleju + masce było tak jak wcześniej. A tu takie kombo po wizycie u "profesjonalisty" :roll: Tym bardziej ze miało nic nie zniszczyć.
nie ścięcie całych zniszczeń miałam na myśli.

chodziło mi bardziej o to że duzo gorzej mieć włosy zniszczone do pasa niz do ramion - trudniej je ogarnąć, bardziej się plączą, a przez to mogą być trudniesze w zapuszczaniu (nie dlatego że obcinanie ''uzdrawia'' tylko zniszczenie postępuje w partiach nie zniszczonych). mniejsza z tym

moje włosy miały bliskie spotkanie z ogniem i poszło ok. 50 cm :mrgreen: wiec próbowałam sporo rzeczy na porost i używałam/używam wcierkę z vianka, ampułki z placo, ampulki z cecemed, wcierek kaminomoto i z whamisy. ta wcierka normalizująca o ile komuś podpasuje, bo są mieszane opinie potrafi fajnie wplynąć i na skórę głowy, i na porost.

to co jeszcze mi przychodzi do głowy to olejowanie na podkład nawilżający (np. żel aloesowy) - kładziemy po olej. no i silikony moim zdaniem konieczne. fajna i nieobciążająca jest moim zdaniem maska z dove oxygen. jeśli miałaś wcześniej zdrowe wlosy to teraz bedą im slużyć inne oleje.

obstawiałabym olej lniany, z pestek winogron, kiełków pszenicy

ja znam rożne historie. koleżanka spaliła sobie włosy castingiem którym ja farbowałam spokojnie kilkanaście razy... u mnie teraz tylko zioła i jestem baaaardzo zadowolona i zła że tak długo nie chciało mi się w tym babrać. ale do przesuszonych nie poleca sie, wiadomo. mam nadzieje że uda Ci się to ogarnąć i osiagnąć swój kolor bez powrotu do mega ciemnych, bo mało co tak szpeci piękno Polek jak za ciemna farba :mrgreen:

Awatar użytkownika
night prowler
Posty: 2170
Rejestracja: 08 lip 2016, 22:50

Re: Włosy i wszystko o nich.

Postautor: night prowler » 24 maja 2018, 10:45

Lusia, siostro :brzydal: , ja sobie niedawno rozjaśniałam włosy o kolejny stopień i zamiast zamówić takie kosmetyki, jak zawsze, poszłam po Syoss do Rosska, bo już są rozjaśnione, chce tylko doblondzić i co złego może się stać :brzydal: .

Wióry się ostały :brzydal: .

Robię to wszystko, o czym ktrzn pisze, przed każdym jednym myciem nakładam maskę/olej na warstwę aloesu/mgiełkę. Przynajmniej co drugie mycie stosuję bogatą maskę pod folię i czapkę. Delikatny szampon tylko na skórę głowy, odżywka typu mieszanego bez spłukiwania na całą długość, serum silikonowe na końce.

Podcięłam jakieś 5cm i byłam na zabiegu odżywczym( wypadł blado przy mojej domowej pielęgnacji :brzydal: ).

Bardzo Ci polecam korektor ceramidowy Matrixa, wklejałam go gdzieś na hitach i maskę Anwen do wysokoporowatych. Całkiem fajne jest serum na końcówki Gliss kur Ultimate repair, w czarnej tubce, u mnie idzie od nasady, nie skleja i nie obciąża.

Plus wcierki i żel złuszczający cerkoderm.

A jakbyś chciała zneutralizować rude refleksy, najlepsze są w mojej opinii tonery Color sync, łagodne dla włosów i zdziałają milion razy więcej, niż jakakolwiek płukanka i fioletowa maska, bez wysuszania.

I z domowymi metodami się przeprosiłam, laminowanie żelatyną co jakiś czas i łagodzący glutek z siemienia (to i na skórę głowy super działa) sa bardzo pomocne.
...but your dad just calls me Anya

technologia w służbie ludzkości

Awatar użytkownika
ktrzn
Posty: 4861
Rejestracja: 10 lip 2016, 20:20

Re: Włosy i wszystko o nich.

Postautor: ktrzn » 24 maja 2018, 11:51

night prowler pisze:zobacz cytowaną wiadomość
Lusia, siostro :brzydal: , ja sobie niedawno rozjaśniałam włosy o kolejny stopień i zamiast zamówić takie kosmetyki, jak zawsze, poszłam po Syoss do Rosska, bo już są rozjaśnione, chce tylko doblondzić i co złego może się stać :brzydal: .

Wióry się ostały :brzydal: .

Robię to wszystko, o czym ktrzn pisze, przed każdym jednym myciem nakładam maskę/olej na warstwę aloesu/mgiełkę. Przynajmniej co drugie mycie stosuję bogatą maskę pod folię i czapkę. Delikatny szampon tylko na skórę głowy, odżywka typu mieszanego bez spłukiwania na całą długość, serum silikonowe na końce.

Podcięłam jakieś 5cm i byłam na zabiegu odżywczym( wypadł blado przy mojej domowej pielęgnacji :brzydal: ).

Bardzo Ci polecam korektor ceramidowy Matrixa, wklejałam go gdzieś na hitach i maskę Anwen do wysokoporowatych. Całkiem fajne jest serum na końcówki Gliss kur Ultimate repair, w czarnej tubce, u mnie idzie od nasady, nie skleja i nie obciąża.

Plus wcierki i żel złuszczający cerkoderm.

A jakbyś chciała zneutralizować rude refleksy, najlepsze są w mojej opinii tonery Color sync, łagodne dla włosów i zdziałają milion razy więcej, niż jakakolwiek płukanka i fioletowa maska, bez wysuszania.

I z domowymi metodami się przeprosiłam, laminowanie żelatyną co jakiś czas i łagodzący glutek z siemienia (to i na skórę głowy super działa) sa bardzo pomocne.

nie znoszę sayossa. nie miałam nigdy farby, ale co użylam to porażka. :mrgreen: no tak! jak mogłam zapomnieć o laminowaniu. chyba dlatego, że u mnie się nie sprawdziło. :brzydal:

a ten matrix to coś jak sławny ''cement'' kerastase? od zabiegów od fryzjera doraźnie już lepsze ampułki.

hm jeszcze przychodzą mi do głowy spraye z l'biotici, ale nie te ze standardowej kolekcji, tylko te bardziej mgiełki w opakowaniach jak kosmetyki termoochronne. nie przepadam za tymi wszystkimi 10w1, ale w tym przypadku wszystko się zgadza. jesli chodzi o końcowki to polecam dwustopniowo - kropla-dwie oleju dostosowanego do włosów i dopiero na to serum silikonowe. Jeśli chodzi o peelingi to nie przepadam za cerco, wolę bandi, ale fajny jest też vis plantis basil coś tam. :)

to co jeszcze przychodzi mi głowy to płukanki zakwaszające i z l-cysteiną, ale to już po wstępnym opanowaniu puchu:)
Ostatnio zmieniony 24 maja 2018, 11:52 przez ktrzn, łącznie zmieniany 1 raz.

Awatar użytkownika
night prowler
Posty: 2170
Rejestracja: 08 lip 2016, 22:50

Re: Włosy i wszystko o nich.

Postautor: night prowler » 24 maja 2018, 12:02

ktrzn pisze:
nie znoszę sayossa. nie miałam nigdy farby, ale co użylam to porażka. :mrgreen: no tak! jak mogłam zapomnieć o laminowaniu. chyba dlatego, że u mnie się nie sprawdziło. :brzydal:

a ten matrix to coś jak sławny ''cement'' kerastase? od zabiegów od fryzjera doraźnie już lepsze ampułki.

hm jeszcze przychodzą mi do głowy spraye z l'biotici, ale nie te ze standardowej kolekcji, tylko te bardziej mgiełki w opakowaniach jak kosmetyki termoochronne. nie przepadam za tymi wszystkimi 10w1, ale w tym przypadku wszystko się zgadza. jesli chodzi o końcowki to polecam dwustopniowo - kropla-dwie oleju dostosowanego do włosów i dopiero na to serum silikonowe. Jeśli chodzi o peelingi to nie przepadam za cerco, wolę bandi, ale fajny jest też vis plantis basil coś tam. :)

to co jeszcze przychodzi mi głowy to płukanki zakwaszające i z l-cysteiną, ale to już po wstępnym opanowaniu puchu:)


Nie używałam nigdy słynnego cementu, więc nie wiem.

O Syoss nawet mi nie mów. Nie znałam tej firmy, nie wiedziałam co wybrać a spodobało mi się ich opakowanie. Po wszystkim się okazało, że każdy, komu się poskarżyłam miał z nimi jakieś przejścia, jednej osobie ich farba wyżarła łysy placek na skroni :brzydal: .

O, l-cysteina! Tego jeszcze nie próbowałam, bo bałam się smrodku, ale teraz chyba nie czas na wybrzydzanie.
...but your dad just calls me Anya

technologia w służbie ludzkości

Awatar użytkownika
Lusia
Posty: 1778
Rejestracja: 08 lip 2016, 22:43

Re: Włosy i wszystko o nich.

Postautor: Lusia » 24 maja 2018, 16:32

ktrzn pisze:zobacz cytowaną wiadomość
Lusia pisze:zobacz cytowaną wiadomość
ktrzn pisze:zobacz cytowaną wiadomość
moim zdaniem silionowe odżywki na dlugość

w trakcie mycia (skóry głowy) koniecznie zabezpieczac odżywką bezsilikonową i tylko nią myć włosy (np. balsamy z ec labu). no chyba że one są tylko suche a nie zniszczone(?) ale nie wiem czy to możliwe przy tak drastycznej zmianie.

pokombinowałabym z maską proteinową np. keratyna i jedwab l'biotici. no i nie wiem jakiej są długości i nie namawiam do ścinania na króciutko, ale jeśli dłuższe niż do ramion/zapięcia stanika trzymanie ich długich pogarsza stan

Ścinać nie ma z czego :brzydal: Żeby ściąć to siano bym musiała uciąć do ucha. Już wolę mieć siano na głowie niż grzyba :torba: :D Poza tym przed farbowaniem poszło troche i po farbowaniu tez poszły końcę. Więc w sumie tak z 20 cm spokojnie się pozbyłam.

Puki co to z nim dają sobie rade maseczki l'biotici z serii diamond. Wczoraj kupiłam sobie mała saszetkę maski z l;biotica z mango i opucją. Myślałam ze bedzie fajnie. Włosy wchłoneły całą maskę a są tylko troszkę mniej sianowate. . Pierwszy raz mnie to spotkało po masce z tej firmy. Muszę dorwać próbke tej maski proteinowej. Pamietem ze kiedyś uzywałam maski joanny proteinowej i byłam w niej zakochana.

Chyba zostaje mi ostra suplementacja i wcierki. Dzis kupiłam wode brzozową. Trzeba bedzie wcierać zeby odrosły :]

Szczerze to nie spodziewałam się takiej tragedii. Wcześniej farbowałam farba za 8zł z drogerii i włosy były po niej tylko lekko suchę, ale po oleju + masce było tak jak wcześniej. A tu takie kombo po wizycie u "profesjonalisty" :roll: Tym bardziej ze miało nic nie zniszczyć.
nie ścięcie całych zniszczeń miałam na myśli.

chodziło mi bardziej o to że duzo gorzej mieć włosy zniszczone do pasa niz do ramion - trudniej je ogarnąć, bardziej się plączą, a przez to mogą być trudniesze w zapuszczaniu (nie dlatego że obcinanie ''uzdrawia'' tylko zniszczenie postępuje w partiach nie zniszczonych). mniejsza z tym

moje włosy miały bliskie spotkanie z ogniem i poszło ok. 50 cm :mrgreen: wiec próbowałam sporo rzeczy na porost i używałam/używam wcierkę z vianka, ampułki z placo, ampulki z cecemed, wcierek kaminomoto i z whamisy. ta wcierka normalizująca o ile komuś podpasuje, bo są mieszane opinie potrafi fajnie wplynąć i na skórę głowy, i na porost.

to co jeszcze mi przychodzi do głowy to olejowanie na podkład nawilżający (np. żel aloesowy) - kładziemy po olej. no i silikony moim zdaniem konieczne. fajna i nieobciążająca jest moim zdaniem maska z dove oxygen. jeśli miałaś wcześniej zdrowe wlosy to teraz bedą im slużyć inne oleje.

obstawiałabym olej lniany, z pestek winogron, kiełków pszenicy

ja znam rożne historie. koleżanka spaliła sobie włosy castingiem którym ja farbowałam spokojnie kilkanaście razy... u mnie teraz tylko zioła i jestem baaaardzo zadowolona i zła że tak długo nie chciało mi się w tym babrać. ale do przesuszonych nie poleca sie, wiadomo. mam nadzieje że uda Ci się to ogarnąć i osiagnąć swój kolor bez powrotu do mega ciemnych, bo mało co tak szpeci piękno Polek jak za ciemna farba :mrgreen:

Mam teraz włosy do ramion i niestety, ale czuje się łyso :torba: Cięcie mnie chyba nie ominie bo niestety ale widzę ze włosy mam nierówno podcięte. Jak sobie pomyśle ile dałam za tą przyjemność to mnie trafia. Bo cena ale niestety z tych wyższych :/ A mialo być tak cudownie nic nie zniszczyć, a nie dość ze zniszczyło, kolor nie ten to jeszcze nierówne podcięcie :] Już nigdy nie uwierzę fryzjerce :torba:

Olejowałam wczoraj włosy olejem kokosowym. Coż, włosy się znieniły, ale to ze dalej nie lubia kokosowego to nie. Spróbuje dziś na oliwie z oliwek. Pod olej zawsze dale sok aloesowy i olejuje na mokro.

Chciałabym się za jakiś czas je przyciemnić. Tym bardziej ze słonce jej jeszcze rozjaśni. Zastanawiam się nad hennami khadi, fitocosmetic albo orientany. Rozważam tez farbe herbatint. Miał ktoś może cos z tego?

Awatar użytkownika
Lusia
Posty: 1778
Rejestracja: 08 lip 2016, 22:43

Re: Włosy i wszystko o nich.

Postautor: Lusia » 24 maja 2018, 16:46

night prowler pisze:zobacz cytowaną wiadomość
Lusia, siostro :brzydal: , ja sobie niedawno rozjaśniałam włosy o kolejny stopień i zamiast zamówić takie kosmetyki, jak zawsze, poszłam po Syoss do Rosska, bo już są rozjaśnione, chce tylko doblondzić i co złego może się stać :brzydal: .

Wióry się ostały :brzydal: .

Robię to wszystko, o czym ktrzn pisze, przed każdym jednym myciem nakładam maskę/olej na warstwę aloesu/mgiełkę. Przynajmniej co drugie mycie stosuję bogatą maskę pod folię i czapkę. Delikatny szampon tylko na skórę głowy, odżywka typu mieszanego bez spłukiwania na całą długość, serum silikonowe na końce.

Podcięłam jakieś 5cm i byłam na zabiegu odżywczym( wypadł blado przy mojej domowej pielęgnacji :brzydal: ).

Bardzo Ci polecam korektor ceramidowy Matrixa, wklejałam go gdzieś na hitach i maskę Anwen do wysokoporowatych. Całkiem fajne jest serum na końcówki Gliss kur Ultimate repair, w czarnej tubce, u mnie idzie od nasady, nie skleja i nie obciąża.

Plus wcierki i żel złuszczający cerkoderm.

A jakbyś chciała zneutralizować rude refleksy, najlepsze są w mojej opinii tonery Color sync, łagodne dla włosów i zdziałają milion razy więcej, niż jakakolwiek płukanka i fioletowa maska, bez wysuszania.

I z domowymi metodami się przeprosiłam, laminowanie żelatyną co jakiś czas i łagodzący glutek z siemienia (to i na skórę głowy super działa) sa bardzo pomocne.

Najwieksze szkody wychodzą wtedy gdy jesteś przekonana ze nic złego nie może się stać :brzydal:
Z silikonami muszę sie przywitać. Wszystkie naturalne kosmetyki nie robią nic.
A tym tonerem mnie zainteresowałaś. Na włosy do ramion to ile opakowań mi trzeba? W opakowaniu jest wszystko co trzeba czy trzeba coś dokupić? Jaki aktywator 2,7% czy 6%?
Ostatnio zmieniony 24 maja 2018, 16:57 przez Lusia, łącznie zmieniany 1 raz.

Awatar użytkownika
ktrzn
Posty: 4861
Rejestracja: 10 lip 2016, 20:20

Re: Włosy i wszystko o nich.

Postautor: ktrzn » 24 maja 2018, 16:56

Lusia pisze:zobacz cytowaną wiadomość
ktrzn pisze:zobacz cytowaną wiadomość
Lusia pisze:zobacz cytowaną wiadomość

Ścinać nie ma z czego :brzydal: Żeby ściąć to siano bym musiała uciąć do ucha. Już wolę mieć siano na głowie niż grzyba :torba: :D Poza tym przed farbowaniem poszło troche i po farbowaniu tez poszły końcę. Więc w sumie tak z 20 cm spokojnie się pozbyłam.

Puki co to z nim dają sobie rade maseczki l'biotici z serii diamond. Wczoraj kupiłam sobie mała saszetkę maski z l;biotica z mango i opucją. Myślałam ze bedzie fajnie. Włosy wchłoneły całą maskę a są tylko troszkę mniej sianowate. . Pierwszy raz mnie to spotkało po masce z tej firmy. Muszę dorwać próbke tej maski proteinowej. Pamietem ze kiedyś uzywałam maski joanny proteinowej i byłam w niej zakochana.

Chyba zostaje mi ostra suplementacja i wcierki. Dzis kupiłam wode brzozową. Trzeba bedzie wcierać zeby odrosły :]

Szczerze to nie spodziewałam się takiej tragedii. Wcześniej farbowałam farba za 8zł z drogerii i włosy były po niej tylko lekko suchę, ale po oleju + masce było tak jak wcześniej. A tu takie kombo po wizycie u "profesjonalisty" :roll: Tym bardziej ze miało nic nie zniszczyć.
nie ścięcie całych zniszczeń miałam na myśli.

chodziło mi bardziej o to że duzo gorzej mieć włosy zniszczone do pasa niz do ramion - trudniej je ogarnąć, bardziej się plączą, a przez to mogą być trudniesze w zapuszczaniu (nie dlatego że obcinanie ''uzdrawia'' tylko zniszczenie postępuje w partiach nie zniszczonych). mniejsza z tym

moje włosy miały bliskie spotkanie z ogniem i poszło ok. 50 cm :mrgreen: wiec próbowałam sporo rzeczy na porost i używałam/używam wcierkę z vianka, ampułki z placo, ampulki z cecemed, wcierek kaminomoto i z whamisy. ta wcierka normalizująca o ile komuś podpasuje, bo są mieszane opinie potrafi fajnie wplynąć i na skórę głowy, i na porost.

to co jeszcze mi przychodzi do głowy to olejowanie na podkład nawilżający (np. żel aloesowy) - kładziemy po olej. no i silikony moim zdaniem konieczne. fajna i nieobciążająca jest moim zdaniem maska z dove oxygen. jeśli miałaś wcześniej zdrowe wlosy to teraz bedą im slużyć inne oleje.

obstawiałabym olej lniany, z pestek winogron, kiełków pszenicy

ja znam rożne historie. koleżanka spaliła sobie włosy castingiem którym ja farbowałam spokojnie kilkanaście razy... u mnie teraz tylko zioła i jestem baaaardzo zadowolona i zła że tak długo nie chciało mi się w tym babrać. ale do przesuszonych nie poleca sie, wiadomo. mam nadzieje że uda Ci się to ogarnąć i osiagnąć swój kolor bez powrotu do mega ciemnych, bo mało co tak szpeci piękno Polek jak za ciemna farba :mrgreen:

Mam teraz włosy do ramion i niestety, ale czuje się łyso :torba: Cięcie mnie chyba nie ominie bo niestety ale widzę ze włosy mam nierówno podcięte. Jak sobie pomyśle ile dałam za tą przyjemność to mnie trafia. Bo cena ale niestety z tych wyższych :/ A mialo być tak cudownie nic nie zniszczyć, a nie dość ze zniszczyło, kolor nie ten to jeszcze nierówne podcięcie :] Już nigdy nie uwierzę fryzjerce :torba:

Olejowałam wczoraj włosy olejem kokosowym. Coż, włosy się znieniły, ale to ze dalej nie lubia kokosowego to nie. Spróbuje dziś na oliwie z oliwek. Pod olej zawsze dale sok aloesowy i olejuje na mokro.

Chciałabym się za jakiś czas je przyciemnić. Tym bardziej ze słonce jej jeszcze rozjaśni. Zastanawiam się nad hennami khadi, fitocosmetic albo orientany. Rozważam tez farbe herbatint. Miał ktoś może cos z tego?

ja herbatint i orientanę

przyciemnianie rozjasnionych włosów ziołami to może nie być dobry pomysl. mogą zzielenieć albo wyjść czarne od jasnego brązu (widziałam takie akcje w dodatku mimo testu na paśmie...)
no i potem możesz nie móc już z nimi nic zrobić jeśli wyjdą rudawe. ja bym nie ryzykowała
Ostatnio zmieniony 24 maja 2018, 16:58 przez ktrzn, łącznie zmieniany 1 raz.


Wróć do „Moda i Uroda”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 2 gości