Re: Analiza kolorystyczna

Awatar użytkownika
ktrzn
Posty: 4705
Rejestracja: 10 lip 2016, 20:20

Re: Re: Analiza kolorystyczna

Postautor: ktrzn » 16 maja 2018, 21:48

Lusia pisze:zobacz cytowaną wiadomość
Po przeczytaniu wszystkich analiz kolorystycznych na blogu ubierajsieklasycznie.pl juz nie wiem do końca czy jestem ciepła :facepalm: :brzydal:

Mam dylemat pomiedzy intensywną zimą a prawdziwą wiosną :drapie:
https://ubierajsieklasycznie.pl/prawdziwa-ciepla-wiosna/
https://ubierajsieklasycznie.pl/analiza-kolorystyczna-intensywna-zima/

Głównie dlatego ze w wymienionych kolorach dla tych typów są moje kolory, czyli ciemny niebieski, czerwień i fiolet. Wydaje mi sie jednak ze lepiej mi w tych kolorach co są przypisane tam zimie.

Cerę na pierwszy rzut oka mam jasną, niby chłodną na pierwszy rzut oka, ale podkłady muszą być w żółtej tonacji. Poza tym ja się nie opalam tylko spalam na raka, potem czerwień schodzi i znów jestem blada. Ewentualnie po całym lecie widać bardzo bardzo lekkie muśnięcie słońcem.

Oczy mam zielone coś takiego https://www.google.pl/search?biw=1280&bih=590&tbm=isch&sa=1&ei=D4T8WtnaLovawQKxu7PwBg&q=zielone+oczy&oq=zielone+oc&gs_l=img.1.0.0l10.424530.427133.0.428730.17.12.0.2.2.0.259.1271.4j4j2.10.0....0...1c.1.64.img..6.11.1201.0..0i67k1j35i39k1.0.fcyxeA_cKeA#imgrc=D5u7VtfLTKwuqM:

Włosy mam naturalnie mysie, ale one naturalne nie byly od paru lat juz, więc się nie liczy :brzydal:
Najlepiej czuję się jako szatynka. W bardzo ciemnych włosach mi źle. Obecnie mam włosy "ciepłe" na pograniczu brązu, blondu i rudości :] Trochę średnio się w nich czuje i naoewno bedzie zmiana na troche bardziej ciemniejsze, i czuję ze w tych wyglądam "za ciepło". Znów jakiś mocny chłodny też raczej nie dla mnie.

Rzęsy i brwi mam w kolorze mysim.

Marznę na fiolet. Jestem wręcz sina. W książce do makijażu kiedyś czytałam ze jak ktoś marznie na fiolet to chłodny, a na czerwono to ciepły :D

Jeśli chodzi o biżuterię to nie widzę różnicy czy mi lepiej w złocie czy srebrze,


Ja już zgupiałam :torba:

To na co byście bardziej stawiały?
pisałam to już kiedyś ale moim zdaniem ta laska nie ma o analizie pojecia i samej siebie nie umie dobrze zdiagnozowac a co dopiero kogos

tak po samym opisie wykluczyłabym zimy i jesienie, kontrastowa i jasną wiosnę, ale tak ostatecznie to najistotniejsze sa i tak przymiarki

Awatar użytkownika
ktrzn
Posty: 4705
Rejestracja: 10 lip 2016, 20:20

Re: Re: Analiza kolorystyczna

Postautor: ktrzn » 16 maja 2018, 21:50

jak potrzebujesz rzetelnej kolorystki po polsku to Aleksandra Biś, ma kanał na yt
jak może być po angielsku to polecam 12blueprints

Awatar użytkownika
Axis mundi
Posty: 718
Rejestracja: 21 lip 2016, 14:19
Lokalizacja: na osi świata

Re: Re: Analiza kolorystyczna

Postautor: Axis mundi » 17 maja 2018, 11:44

Kumiho pisze:zobacz cytowaną wiadomość
Ubierajsieklasycznie to moim skromnym zdaniem kiepskie źródło :torba:

Do samoanalizy kolorystycznej na pewno :ok:
Ja lubię jej 3 pogadanki o stylu. Niby wszystko "powszechnie wiadomo", ale czasem dobrze dobrze jeszcze raz przeczytać.

Jeśli podkłady muszą być w żółtej tonacji, to cera nie jest chłodna. Ja mam chłodną cerę lata i nawet neutralne są dla niej za żółte. Kolory "ciemny niebieski, czerwień i fiolet" potrafią mieć różne odcienie/temperatury barwy (tak samo, jak brąz i zółć na przykład).
Jeśli mogłabym coś poradzić (choć doświadczenia nie mam, bo siebie zanalizowałam błyskawicznie i bez pudła, więc nie musiałam eksperymentować) przymierzaj kolory i rób sobie zdjęcia. Kolory będą oczywiście przekłamane, bo w naturze widzimy CMYK, a w na ekranie RGB (że tak uproszczę), ale przynajmniej wykluczysz typ ciepły lub zimny.
Ostatnio zmieniony 17 maja 2018, 19:41 przez Axis mundi, łącznie zmieniany 4 razy.
Obrazek

Awatar użytkownika
SALIX
Administrator
Posty: 5463
Rejestracja: 08 lip 2016, 22:12

Re: Re: Analiza kolorystyczna

Postautor: SALIX » 17 maja 2018, 12:36

Axis mundi pisze:zobacz cytowaną wiadomość
Kumiho pisze:zobacz cytowaną wiadomość
Ubierajsieklasycznie to moim skromnym zdaniem kiepskie źródło :torba:

Do samoanalizy kolorystycznej na pewno :ok:
Ja lubię jej 3 pogadanki o stylu. Niby wszystko "powszechnie wiadomo", ale czasem dobrze dobrze jeszcze raz przeczytać.

Jeśli podkłady muszą być w żółtej tonacji, to cera nie jest chłodna. Ja mam chłodną cerę lata i nawet neutralne są dla niej za żółte. Kolory "ciemny niebieski, czerwień i fiolet" potrafią mieć różne odcienie/temperatury barwy (tak samo, jak brąz i zółć na przykład).
Jeśli mogłabym coś poradzić (choć doświadczenia nie mam, bo siebie zanalizowałam błyskawicznie i bez pudła, więc nie musiałam eksperymentować) przymierzaj kolory i rób sobie zdjęcia. Kolory będą oczywiście przekłamane, bo w naturze widzimy CMYK, a w na ekranie RGB, ale przynajmniej wykluczysz typ ciepły lub zimny.


Ja noszę totalnie żółte podkłady, mój ulubiony mineralny opisany jest jako bardzo jasny i oliwkowo-żółty. I jestem typowo chłodna, tak generalnie.
W ogóle albo w którymś filmiku, albo na swojej grupie, Aleksandra F-B mówiła, że jak najbardziej może się zdarzyć, że kolor cery nie pasuje do książkowego typu urody i nie przesądza to wcale o sprawie, bo jest wiele innych wyznaczników, które trzeba wziąć pod uwagę.
Insta
Blog podróżniczy Wilno: Plac Ratuszowy, kuchnia i spacer po centrum
Piekę słodkie Sernik cioci Joli

Awatar użytkownika
Axis mundi
Posty: 718
Rejestracja: 21 lip 2016, 14:19
Lokalizacja: na osi świata

Re: Re: Analiza kolorystyczna

Postautor: Axis mundi » 17 maja 2018, 12:53

SALIX pisze:zobacz cytowaną wiadomość
Axis mundi pisze:zobacz cytowaną wiadomość
Jeśli podkłady muszą być w żółtej tonacji, to cera nie jest chłodna.


Ja noszę totalnie żółte podkłady, mój ulubiony mineralny opisany jest jako bardzo jasny i oliwkowo-żółty. I jestem typowo chłodna, tak generalnie.

Aha :ok: jasne, ale ja piszę tam konkretnie o cerze, a nie o ogólnym typie kolorystycznym. Wierzę, że cera może być neutralna, ale inne wyznaczniki predestynują do zaliczenia kogoś do mniej lub bardziej konkretnego typu.
Ja np. mimo lata mam ciepłe refleksy, taki połysk, na włosach (jak mawia mój chłop "w kolorze dobrej whisky"). To zapewne "włosowy odpowiednik" cieplejszego koloru cery, a jednak typ ogólnie rzecz biorąc chłodny i to mocno-kolorowy (tzn. lato, któremu lepiej w nasyconych kolorach, niż w zgaszonych).
Ostatnio zmieniony 17 maja 2018, 16:00 przez Axis mundi, łącznie zmieniany 2 razy.
Obrazek

Awatar użytkownika
Kumiho
Posty: 3210
Rejestracja: 08 lip 2016, 22:36
Ranga alternatywna: Zła Kobieta
Lokalizacja: Poznań

Re: Re: Analiza kolorystyczna

Postautor: Kumiho » 17 maja 2018, 14:37

Axis mundi pisze:zobacz cytowaną wiadomość
Aha :ok: jasne, ale ja piszę tam konkretnie o cerze, a nie o ogólnym typie kolorystycznym. Wierzę, że cera może być neutralna, ale inne wyznaczniki predestynują do zaliczenia kogoś do mniej lub bardziej konkretnego typu.
Ja np. mimo lata mam ciepłe refleksy, taki połysk, na włosach (jak mawia mój chłop "w kolorze dobrej whisky").


Ej, poprawcie ten cytat, bo aż mnie ciarki przeszły widząc pod moim nickiem "jeśli podkłady musza być w żółtej tonacji cera nie może być chłodna" :brzydal: prosze mi takich słów w cytowania nie wciskać :P
Ostatnio zmieniony 17 maja 2018, 14:39 przez Kumiho, łącznie zmieniany 2 razy.
The shade, the shade of it all.

Jak pisać NA SZARO?

Awatar użytkownika
Axis mundi
Posty: 718
Rejestracja: 21 lip 2016, 14:19
Lokalizacja: na osi świata

Re: Re: Analiza kolorystyczna

Postautor: Axis mundi » 17 maja 2018, 15:56

Kumiho pisze:zobacz cytowaną wiadomość
prosze mi takich słów w cytowania nie wciskać :P

:torba:
Obrazek

Awatar użytkownika
elorap
Posty: 487
Rejestracja: 11 lip 2016, 23:55

Re: RE: Re: Re: Analiza kolorystyczna

Postautor: elorap » 18 maja 2018, 16:59

SALIX pisze:
Axis mundi pisze:zobacz cytowaną wiadomość
Kumiho pisze:zobacz cytowaną wiadomość
Ubierajsieklasycznie to moim skromnym zdaniem kiepskie źródło :torba:

Do samoanalizy kolorystycznej na pewno :ok:
Ja lubię jej 3 pogadanki o stylu. Niby wszystko "powszechnie wiadomo", ale czasem dobrze dobrze jeszcze raz przeczytać.

Jeśli podkłady muszą być w żółtej tonacji, to cera nie jest chłodna. Ja mam chłodną cerę lata i nawet neutralne są dla niej za żółte. Kolory "ciemny niebieski, czerwień i fiolet" potrafią mieć różne odcienie/temperatury barwy (tak samo, jak brąz i zółć na przykład).
Jeśli mogłabym coś poradzić (choć doświadczenia nie mam, bo siebie zanalizowałam błyskawicznie i bez pudła, więc nie musiałam eksperymentować) przymierzaj kolory i rób sobie zdjęcia. Kolory będą oczywiście przekłamane, bo w naturze widzimy CMYK, a w na ekranie RGB, ale przynajmniej wykluczysz typ ciepły lub zimny.


Ja noszę totalnie żółte podkłady, mój ulubiony mineralny opisany jest jako bardzo jasny i oliwkowo-żółty. I jestem typowo chłodna, tak generalnie.
W ogóle albo w którymś filmiku, albo na swojej grupie, Aleksandra F-B mówiła, że jak najbardziej może się zdarzyć, że kolor cery nie pasuje do książkowego typu urody i nie przesądza to wcale o sprawie, bo jest wiele innych wyznaczników, które trzeba wziąć pod uwagę.


Z ciekawości, jak się opalasz?
Ja mam żółtą cerę, ewidentna żółtaczka na całym ciele i opalam się momentalnie na brązowo, nie tylko w lato. Mam piegi i złoto-miedziane refleksy na włosach (jak były naturalne). Oczy zielone, ale szarawe, czasami mi się wydaje, że niebieskie, raczej nie widzę w nich złotych kropeczek :)
W białym kolorze wyglądam jak brudne guano, ze srebrem to samo. Najbardziej lubię się w zieleni, czerni, brązie, a dodatki preferuję wyraziste - teraz na topie mam różowy szal, mimo że w pudrowym wyglądam źle, to taki nasycony jest baaardzo ok :)

Wysłane z mojego D5503 przy użyciu Tapatalka

Awatar użytkownika
Loony Blonde
Posty: 494
Rejestracja: 08 lip 2016, 22:44

Re: Re: Analiza kolorystyczna

Postautor: Loony Blonde » 18 maja 2018, 18:21

Ja podobnie jak Salix mam żółtą cerę, a jestem chłodna. W ciepłych kolorach wyglądam na chorą.
Jestem typowym latem, mysio popielaty blond z szarymi oczami. Opalam się bardzo łatwo na żółtawy brąz.

Awatar użytkownika
SALIX
Administrator
Posty: 5463
Rejestracja: 08 lip 2016, 22:12

Re: RE: Re: Re: Analiza kolorystyczna

Postautor: SALIX » 18 maja 2018, 18:26

elorap pisze:zobacz cytowaną wiadomość
SALIX pisze:
Axis mundi pisze:zobacz cytowaną wiadomość

Do samoanalizy kolorystycznej na pewno :ok:
Ja lubię jej 3 pogadanki o stylu. Niby wszystko "powszechnie wiadomo", ale czasem dobrze dobrze jeszcze raz przeczytać.

Jeśli podkłady muszą być w żółtej tonacji, to cera nie jest chłodna. Ja mam chłodną cerę lata i nawet neutralne są dla niej za żółte. Kolory "ciemny niebieski, czerwień i fiolet" potrafią mieć różne odcienie/temperatury barwy (tak samo, jak brąz i zółć na przykład).
Jeśli mogłabym coś poradzić (choć doświadczenia nie mam, bo siebie zanalizowałam błyskawicznie i bez pudła, więc nie musiałam eksperymentować) przymierzaj kolory i rób sobie zdjęcia. Kolory będą oczywiście przekłamane, bo w naturze widzimy CMYK, a w na ekranie RGB, ale przynajmniej wykluczysz typ ciepły lub zimny.


Ja noszę totalnie żółte podkłady, mój ulubiony mineralny opisany jest jako bardzo jasny i oliwkowo-żółty. I jestem typowo chłodna, tak generalnie.
W ogóle albo w którymś filmiku, albo na swojej grupie, Aleksandra F-B mówiła, że jak najbardziej może się zdarzyć, że kolor cery nie pasuje do książkowego typu urody i nie przesądza to wcale o sprawie, bo jest wiele innych wyznaczników, które trzeba wziąć pod uwagę.


Z ciekawości, jak się opalasz?
Ja mam żółtą cerę, ewidentna żółtaczka na całym ciele i opalam się momentalnie na brązowo, nie tylko w lato. Mam piegi i złoto-miedziane refleksy na włosach (jak były naturalne). Oczy zielone, ale szarawe, czasami mi się wydaje, że niebieskie, raczej nie widzę w nich złotych kropeczek :)
W białym kolorze wyglądam jak brudne guano, ze srebrem to samo. Najbardziej lubię się w zieleni, czerni, brązie, a dodatki preferuję wyraziste - teraz na topie mam różowy szal, mimo że w pudrowym wyglądam źle, to taki nasycony jest baaardzo ok :)

Wysłane z mojego D5503 przy użyciu Tapatalka

Opalam się wolno, ale na piękny, brązowy kolor. Wiem co mówię, bo mój lato-mąż lapie momentalnie czerwonego prosiaczka :P
Insta
Blog podróżniczy Wilno: Plac Ratuszowy, kuchnia i spacer po centrum
Piekę słodkie Sernik cioci Joli

Awatar użytkownika
elorap
Posty: 487
Rejestracja: 11 lip 2016, 23:55

Re: RE: Re: Re: Analiza kolorystyczna

Postautor: elorap » 19 maja 2018, 8:52

Loony Blonde pisze:Ja podobnie jak Salix mam żółtą cerę, a jestem chłodna. W ciepłych kolorach wyglądam na chorą.
Jestem typowym latem, mysio popielaty blond z szarymi oczami. Opalam się bardzo łatwo na żółtawy brąz.
SALIX pisze:
elorap pisze:zobacz cytowaną wiadomość
SALIX pisze:
Ja noszę totalnie żółte podkłady, mój ulubiony mineralny opisany jest jako bardzo jasny i oliwkowo-żółty. I jestem typowo chłodna, tak generalnie.
W ogóle albo w którymś filmiku, albo na swojej grupie, Aleksandra F-B mówiła, że jak najbardziej może się zdarzyć, że kolor cery nie pasuje do książkowego typu urody i nie przesądza to wcale o sprawie, bo jest wiele innych wyznaczników, które trzeba wziąć pod uwagę.


Z ciekawości, jak się opalasz?
Ja mam żółtą cerę, ewidentna żółtaczka na całym ciele i opalam się momentalnie na brązowo, nie tylko w lato. Mam piegi i złoto-miedziane refleksy na włosach (jak były naturalne). Oczy zielone, ale szarawe, czasami mi się wydaje, że niebieskie, raczej nie widzę w nich złotych kropeczek :)
W białym kolorze wyglądam jak brudne guano, ze srebrem to samo. Najbardziej lubię się w zieleni, czerni, brązie, a dodatki preferuję wyraziste - teraz na topie mam różowy szal, mimo że w pudrowym wyglądam źle, to taki nasycony jest baaardzo ok :)

Wysłane z mojego D5503 przy użyciu Tapatalka

Opalam się wolno, ale na piękny, brązowy kolor. Wiem co mówię, bo mój lato-mąż lapie momentalnie czerwonego prosiaczka :P
Heh i jak mam ja ogarnąć to?! :D Okazuje się, że wszystkie moje tropy prowadzą do niczego, bo co się upieram przy tym ciepłym typie i ciepłych kolorach to wszystko inne nie pasuje :/

Wysłane z mojego D5503 przy użyciu Tapatalka

Awatar użytkownika
SALIX
Administrator
Posty: 5463
Rejestracja: 08 lip 2016, 22:12

Re: RE: Re: Re: Analiza kolorystyczna

Postautor: SALIX » 19 maja 2018, 9:39

elorap pisze:zobacz cytowaną wiadomość
Loony Blonde pisze:Ja podobnie jak Salix mam żółtą cerę, a jestem chłodna. W ciepłych kolorach wyglądam na chorą.
Jestem typowym latem, mysio popielaty blond z szarymi oczami. Opalam się bardzo łatwo na żółtawy brąz.
SALIX pisze:
elorap pisze:zobacz cytowaną wiadomość


Z ciekawości, jak się opalasz?
Ja mam żółtą cerę, ewidentna żółtaczka na całym ciele i opalam się momentalnie na brązowo, nie tylko w lato. Mam piegi i złoto-miedziane refleksy na włosach (jak były naturalne). Oczy zielone, ale szarawe, czasami mi się wydaje, że niebieskie, raczej nie widzę w nich złotych kropeczek :)
W białym kolorze wyglądam jak brudne guano, ze srebrem to samo. Najbardziej lubię się w zieleni, czerni, brązie, a dodatki preferuję wyraziste - teraz na topie mam różowy szal, mimo że w pudrowym wyglądam źle, to taki nasycony jest baaardzo ok :)

Wysłane z mojego D5503 przy użyciu Tapatalka

Opalam się wolno, ale na piękny, brązowy kolor. Wiem co mówię, bo mój lato-mąż lapie momentalnie czerwonego prosiaczka :P
Heh i jak mam ja ogarnąć to?! :D Okazuje się, że wszystkie moje tropy prowadzą do niczego, bo co się upieram przy tym ciepłym typie i ciepłych kolorach to wszystko inne nie pasuje :/

Wysłane z mojego D5503 przy użyciu Tapatalka


Ale z Twojego opisu wynika faktycznie, że jesteś raczej ciepła niż chłodna. Żółta cera smażąca się na brązowo to w typie chłodnym chyba bardziej wyjątek niż reguła. Jeżeli dobrze Ci w ciepłych kolorach, nie noś na siłę innych.
Insta
Blog podróżniczy Wilno: Plac Ratuszowy, kuchnia i spacer po centrum
Piekę słodkie Sernik cioci Joli

Awatar użytkownika
Axis mundi
Posty: 718
Rejestracja: 21 lip 2016, 14:19
Lokalizacja: na osi świata

Re: RE: Re: Re: Analiza kolorystyczna

Postautor: Axis mundi » 19 maja 2018, 12:10

SALIX pisze:Opalam się wolno, ale na piękny, brązowy kolor. Wiem co mówię, bo mój lato-mąż lapie momentalnie czerwonego prosiaczka :P

Ja nigdy nie łapałam prosiaka, opalałam się zawsze na brąz ale z takim chłodnym tonem różu, jak opalony człowiek z odrobiną Dandeliona na policzkach.

SALIX pisze:Jeżeli dobrze Ci w ciepłych kolorach, nie noś na siłę innych.

:ok: No właśnie. W sumie, to nie rozumiem tych problemów. Jeśli uważasz, że ładnie wyglądasz i dobrze się czujesz w jakichś kolorach, to je noś, a nie drąż na siłę jakichś tam wybitnie rozbudowanych analiz i dodawaj sobie w problemów w życiu.
Z opisu wynika, że celować możesz w stronę jesieni.


Może nie rozumiem, bo u mnie to, że najlepiej wyglądam w granatowym i tzw. królewskim błękicie, aż waliło po oczach, dlatego nie miałam kompletnie żadnych problemów analizą. Potem zostało już tylko stwierdzenie, że pastele (nawet letnie) sprawiają, że wyglądam jak trup, że nasycone kolory, to jest to, a zimą nie jestem na pewno. I już.
To naprawdę wygodne, bo jak się wdrukuje, to potem wchodzisz do sklepu i widzisz wyłącznie ciuchy w "twoich" kolorach. Sprawdzasz tylko czy fason ci się podoba i na końcu, czy jest twój rozmiar. To baaaardzo oszczędza czas.
Ostatnio zmieniony 19 maja 2018, 12:12 przez Axis mundi, łącznie zmieniany 1 raz.
Obrazek

Awatar użytkownika
SALIX
Administrator
Posty: 5463
Rejestracja: 08 lip 2016, 22:12

Re: RE: Re: Re: Analiza kolorystyczna

Postautor: SALIX » 19 maja 2018, 12:35

Axis mundi pisze:zobacz cytowaną wiadomość
SALIX pisze:Opalam się wolno, ale na piękny, brązowy kolor. Wiem co mówię, bo mój lato-mąż lapie momentalnie czerwonego prosiaczka :P

Ja nigdy nie łapałam prosiaka, opalałam się zawsze na brąz ale z takim chłodnym tonem różu, jak opalony człowiek z odrobiną Dandeliona na policzkach.

SALIX pisze:Jeżeli dobrze Ci w ciepłych kolorach, nie noś na siłę innych.

:ok: No właśnie. W sumie, to nie rozumiem tych problemów. Jeśli uważasz, że ładnie wyglądasz i dobrze się czujesz w jakichś kolorach, to je noś, a nie drąż na siłę jakichś tam wybitnie rozbudowanych analiz i dodawaj sobie w problemów w życiu.
Z opisu wynika, że celować możesz w stronę jesieni.


Może nie rozumiem, bo u mnie to, że najlepiej wyglądam w granatowym i tzw. królewskim błękicie, aż waliło po oczach, dlatego nie miałam kompletnie żadnych problemów analizą. Potem zostało już tylko stwierdzenie, że pastele (nawet letnie) sprawiają, że wyglądam jak trup, że nasycone kolory, to jest to, a zimą nie jestem na pewno. I już.
To naprawdę wygodne, bo jak się wdrukuje, to potem wchodzisz do sklepu i widzisz wyłącznie ciuchy w "twoich" kolorach. Sprawdzasz tylko czy fason ci się podoba i na końcu, czy jest twój rozmiar. To baaaardzo oszczędza czas.


Dokładnie. Wiedza o tym, jakie kolory nam służą + oczywiście fasony, to ogromna oszczędność czasu, nerwów i pieniędzy.
Ja np. z mojego typu kompletnie nie trawię (w ciuchach) kilku kolorów (oznaczone błyskawicą). Źle się w nich czuję i uważam, że niekorzystnie wyglądam. Być może ma to związek z kolorem cery. Moim ukochanym jest ciemny, głęboki morsko-zielony, chyba pożyczony od chłodnego lata. Trzymanie się książkowej analizy na siłę, gdy to tak naprawdę drogowskaz, nie ma sensu.

kolory.jpg
kolory.jpg (27.53 KiB) Przejrzano 269 razy
Insta
Blog podróżniczy Wilno: Plac Ratuszowy, kuchnia i spacer po centrum
Piekę słodkie Sernik cioci Joli

Awatar użytkownika
Axis mundi
Posty: 718
Rejestracja: 21 lip 2016, 14:19
Lokalizacja: na osi świata

Re: RE: Re: Re: Analiza kolorystyczna

Postautor: Axis mundi » 19 maja 2018, 14:01

SALIX pisze:Trzymanie się książkowej analizy na siłę, gdy to tak naprawdę drogowskaz, nie ma sensu.

:hahaha: Z kolorów, które ona podaje dla lata, mnie pasuje mniej, niż połowa (5 - 6) :pazurki: Powiedzieć, że w tych z błyskawicą wyglądam źle, to eufemizm. Za to od intensywnej zimy (po prawej) mogę brać z ciemno.
Załączniki
lato + zima.jpg
lato + zima.jpg (98.73 KiB) Przejrzano 217 razy
Ostatnio zmieniony 19 maja 2018, 15:15 przez Axis mundi, łącznie zmieniany 1 raz.
Obrazek

Awatar użytkownika
ktrzn
Posty: 4705
Rejestracja: 10 lip 2016, 20:20

Re: RE: Re: Re: Analiza kolorystyczna

Postautor: ktrzn » 19 maja 2018, 14:04

Axis mundi pisze:zobacz cytowaną wiadomość
SALIX pisze:Trzymanie się książkowej analizy na siłę, gdy to tak naprawdę drogowskaz, nie ma sensu.

:hahaha: Z kolorów, które ona podaje dla lata, mnie pasuje mniej, niż połowa (5 - 6) :pazurki: Powiedzieć, że w tych z błyskawicą wyglądam źle, to eufemizm. Za to od intensywnej zimy (po prawej) mogę brać z ciemno.

strasznie ubogie te palety

Awatar użytkownika
elorap
Posty: 487
Rejestracja: 11 lip 2016, 23:55

Re: RE: Re: Re: Analiza kolorystyczna

Postautor: elorap » 19 maja 2018, 14:39

Axis mundi pisze:zobacz cytowaną wiadomość
SALIX pisze:Opalam się wolno, ale na piękny, brązowy kolor. Wiem co mówię, bo mój lato-mąż lapie momentalnie czerwonego prosiaczka :P

Ja nigdy nie łapałam prosiaka, opalałam się zawsze na brąz ale z takim chłodnym tonem różu, jak opalony człowiek z odrobiną Dandeliona na policzkach.

SALIX pisze:Jeżeli dobrze Ci w ciepłych kolorach, nie noś na siłę innych.

:ok: No właśnie. W sumie, to nie rozumiem tych problemów. Jeśli uważasz, że ładnie wyglądasz i dobrze się czujesz w jakichś kolorach, to je noś, a nie drąż na siłę jakichś tam wybitnie rozbudowanych analiz i dodawaj sobie w problemów w życiu.
Z opisu wynika, że celować możesz w stronę jesieni.


Może nie rozumiem, bo u mnie to, że najlepiej wyglądam w granatowym i tzw. królewskim błękicie, aż waliło po oczach, dlatego nie miałam kompletnie żadnych problemów analizą. Potem zostało już tylko stwierdzenie, że pastele (nawet letnie) sprawiają, że wyglądam jak trup, że nasycone kolory, to jest to, a zimą nie jestem na pewno. I już.
To naprawdę wygodne, bo jak się wdrukuje, to potem wchodzisz do sklepu i widzisz wyłącznie ciuchy w "twoich" kolorach. Sprawdzasz tylko czy fason ci się podoba i na końcu, czy jest twój rozmiar. To baaaardzo oszczędza czas.


Myślę, że zwykła, kobieca ciekawość, ot co - bez żadnej filozofii i chodzenia gdziekolwiek z kartką :brzydal: :ok:
Z makijażem problemów nie mam, bo od długiego czasu używam podobnych cieni (a nawet tych samych, bo zużywanie idzie mi wolno; wiem, fuj), a jak miałam ochotę użyć bardziej chłodnych czy ciepłych cieni to używałam. Zazwyczaj i tak lecę w brązy, jak już robię makijaż oka. Do twarzy tylko bronzer i ew. rozświetlacz, za różami nigdy nie przepadałam i na 100% miałabym problem z doborem. Z kolorami szminek to wyszukane w różnych miejscach pasowały mi najbardziej właśnie dla zgaszonego (?) lata, takie czerwienie z odcieniem brązu. W różowych szminkach się nie widzę. Mam teraz taki róż w kremie z Bobbi Brown, który ma idealny kolor właśnie do moich ust, ale nie mam przy sobie odcienia :P (nie, nie kupiłam go, dostałam :P)
Sprawdziłam królewski :P błękit i dla mnie chyba nie bardzo, ale taki zwykły :P błękit u mnie jest 10/10 (nie noszę za często, bo nie lubię, mam jakąś koszulę i chodziłam tak na egzaminy na studiach :P). chociaż mam wrażenie, że przy mojej skórze to po prostu wygląda dobrze.
W granatowym też mi jest dobrze, nawet bardzo :P

Awatar użytkownika
SALIX
Administrator
Posty: 5463
Rejestracja: 08 lip 2016, 22:12

Re: RE: Re: Re: Analiza kolorystyczna

Postautor: SALIX » 19 maja 2018, 14:57

elorap pisze:zobacz cytowaną wiadomość
Axis mundi pisze:zobacz cytowaną wiadomość
SALIX pisze:Opalam się wolno, ale na piękny, brązowy kolor. Wiem co mówię, bo mój lato-mąż lapie momentalnie czerwonego prosiaczka :P

Ja nigdy nie łapałam prosiaka, opalałam się zawsze na brąz ale z takim chłodnym tonem różu, jak opalony człowiek z odrobiną Dandeliona na policzkach.

SALIX pisze:Jeżeli dobrze Ci w ciepłych kolorach, nie noś na siłę innych.

:ok: No właśnie. W sumie, to nie rozumiem tych problemów. Jeśli uważasz, że ładnie wyglądasz i dobrze się czujesz w jakichś kolorach, to je noś, a nie drąż na siłę jakichś tam wybitnie rozbudowanych analiz i dodawaj sobie w problemów w życiu.
Z opisu wynika, że celować możesz w stronę jesieni.


Może nie rozumiem, bo u mnie to, że najlepiej wyglądam w granatowym i tzw. królewskim błękicie, aż waliło po oczach, dlatego nie miałam kompletnie żadnych problemów analizą. Potem zostało już tylko stwierdzenie, że pastele (nawet letnie) sprawiają, że wyglądam jak trup, że nasycone kolory, to jest to, a zimą nie jestem na pewno. I już.
To naprawdę wygodne, bo jak się wdrukuje, to potem wchodzisz do sklepu i widzisz wyłącznie ciuchy w "twoich" kolorach. Sprawdzasz tylko czy fason ci się podoba i na końcu, czy jest twój rozmiar. To baaaardzo oszczędza czas.


Myślę, że zwykła, kobieca ciekawość, ot co - bez żadnej filozofii i chodzenia gdziekolwiek z kartką :brzydal: :ok:
Z makijażem problemów nie mam, bo od długiego czasu używam podobnych cieni (a nawet tych samych, bo zużywanie idzie mi wolno; wiem, fuj), a jak miałam ochotę użyć bardziej chłodnych czy ciepłych cieni to używałam. Zazwyczaj i tak lecę w brązy, jak już robię makijaż oka. Do twarzy tylko bronzer i ew. rozświetlacz, za różami nigdy nie przepadałam i na 100% miałabym problem z doborem. Z kolorami szminek to wyszukane w różnych miejscach pasowały mi najbardziej właśnie dla zgaszonego (?) lata, takie czerwienie z odcieniem brązu. W różowych szminkach się nie widzę. Mam teraz taki róż w kremie z Bobbi Brown, który ma idealny kolor właśnie do moich ust, ale nie mam przy sobie odcienia :P (nie, nie kupiłam go, dostałam :P)
Sprawdziłam królewski :P błękit i dla mnie chyba nie bardzo, ale taki zwykły :P błękit u mnie jest 10/10 (nie noszę za często, bo nie lubię, mam jakąś koszulę i chodziłam tak na egzaminy na studiach :P). chociaż mam wrażenie, że przy mojej skórze to po prostu wygląda dobrze.
W granatowym też mi jest dobrze, nawet bardzo :P


Granatowy i niebieski to generalnie bardzo wdzięczne kolory, też bardzo lubię. Wczoraj zrobiłam sobie zdjęcie w przymierzalni żeby pokazać koleżankom, bo wyglądałam trochę jak pielęgniarka :brzydal: ale to jest jeden z moich ulubionych kolorów /włosy mają fatalny odcień, wiem i poluję na dobrą farbę/ i widzę, że obecnie bardzo modny, z czego mega się ciesze, nakupię ciuchów na zapas :mrgreen:

kto następny w kolejce.jpg
kto następny w kolejce.jpg (153.26 KiB) Przejrzano 232 razy
Insta
Blog podróżniczy Wilno: Plac Ratuszowy, kuchnia i spacer po centrum
Piekę słodkie Sernik cioci Joli

Awatar użytkownika
Axis mundi
Posty: 718
Rejestracja: 21 lip 2016, 14:19
Lokalizacja: na osi świata

Re: RE: Re: Re: Analiza kolorystyczna

Postautor: Axis mundi » 19 maja 2018, 15:05

elorap pisze:Z kolorami szminek to wyszukane w różnych miejscach pasowały mi najbardziej właśnie dla zgaszonego (?) lata, takie czerwienie z odcieniem brązu.

Jak z odcieniem brązu, to raczej nie dla lata. Na mnie wszystko do makijażu z ciepłym (albo niechłodnym) odcieniem wygląda fatalnie. Nawet jak na koleżance szminka wydaje się najwyżej neutralnym nudziakiem, a nawet lekko różowo-brzoskwiniowym, na mnie od razy widać wszystkie jej ciepłe tony.

Żeby było śmieszniej, z kolei w makijażu pasuje mi wszystko, co przytłumione, "brudne" i "szarawe". Nasycone barwy dodają mi co najmniej 10 lat. Stąd wiem, że nie jestem zimą. Zresztą blond zima? To byłoby ciekawe.
Ostatnio zmieniony 19 maja 2018, 15:11 przez Axis mundi, łącznie zmieniany 2 razy.
Obrazek

Awatar użytkownika
SALIX
Administrator
Posty: 5463
Rejestracja: 08 lip 2016, 22:12

Re: RE: Re: Re: Analiza kolorystyczna

Postautor: SALIX » 19 maja 2018, 15:09

Axis mundi pisze:zobacz cytowaną wiadomość
elorap pisze:Z kolorami szminek to wyszukane w różnych miejscach pasowały mi najbardziej właśnie dla zgaszonego (?) lata, takie czerwienie z odcieniem brązu.

Jak z odcieniem brązu, to raczej nie dla lata. Na mnie wszystko do makijażu z ciepłym (albo niechłodnym) odcieniem wygląda fatalnie. Nawet jak na koleżance szminka wydaje się najwyżej neutralnym nudziakiem, a nawet lekko różowo-brzoskwiniowym, na mnie od razy widać wszystkie jej ciepłe tony.

Żeby było śmieszniej, z kolei w makijażu pasuje mi wszystko, co przytłumione, "brudne" i "szarawe". Nasycone barwy dodają mi co najmniej 10 lat. Stąd wiem, że nie jestem zimą. Zresztą blond zima? To byłoby ciekawe.


Podobno takie są :mrgreen: ale jeszcze naturalnej nie spotkałam.
Insta
Blog podróżniczy Wilno: Plac Ratuszowy, kuchnia i spacer po centrum
Piekę słodkie Sernik cioci Joli


Wróć do „Moda i Uroda”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 3 gości