Strona 3 z 3

Re: Herbatoholicy

: 12 paź 2017, 0:11
autor: Franka
Herbata sypana Chelton. Dostałam taką w puszce. Ta ma kawałki truskawki, papai, płatków róży, marakui. Cudowny zapach i smak. Są jeszcze inne mieszanki, nabrałam ochoty na taką w puszce z bratkami bo ma mango a mango uwielbiam.

Re: Herbatoholicy

: 12 paź 2017, 10:58
autor: Elie
No ja uwielbiam herbate. Zazwyczaj pije zieloną, ale testuje ostatnio przeróżne inne dziwne herbaty. Musze przyznać, że działają lepiej niż kawa. Poza tym kawa jest bardzo szkodliwa, a herbata to naturalne rośliny.

Re: Herbatoholicy

: 12 paź 2017, 11:58
autor: SALIX
Elie pisze:zobacz cytowaną wiadomość
No ja uwielbiam herbate. Zazwyczaj pije zieloną, ale testuje ostatnio przeróżne inne dziwne herbaty. Musze przyznać, że działają lepiej niż kawa. Poza tym kawa jest bardzo szkodliwa, a herbata to naturalne rośliny.


1. nieprawda
2. co to są rośliny nienaturalne i czemu jest to kawa? :hahaha:

Re: Herbatoholicy

: 12 paź 2017, 13:37
autor: Axis mundi
Elie pisze:zobacz cytowaną wiadomość
Poza tym kawa jest bardzo szkodliwa, a herbata to naturalne rośliny.

O matko :mdleje:

Re: Herbatoholicy

: 12 paź 2017, 13:52
autor: Franka
Może chodzi o kawę rozpuszczalną, taką mieszankę z dodatkami w proszku, cukru, śmietankami, mleczkami.
To jest sztuczne, szkodliwe i Elie ma rację. :niewiem:

Re: Herbatoholicy

: 12 paź 2017, 15:48
autor: Axis mundi
Franka pisze:zobacz cytowaną wiadomość
Może chodzi o kawę rozpuszczalną, taką mieszankę z dodatkami w proszku, cukru, śmietankami, mleczkami.
To jest sztuczne, szkodliwe i Elie ma rację. :niewiem:

Przypuszczam, że wątpię ;)
To na tej zasadzie można powiedzieć, że nie ma racji, bo herbaty Liptona w butelkach (a w USA uważa się to za herbatę właśnie) są "sztuczne i szkodliwe".

Pomijam już kwestię, że technologia produkcji kawy rozpuszczalnej jest taka, że produkuje się ją z normalnego ziarna kawowca, które się mieli i zaparza, a następnie odparowuje metodą liofilizacji lub suszenia rozpryskowego. Nie powoduje to, że kawa staje się "bardzo szkodliwa" (a nawet zwyczajnie szkodliwa), tylko traci na aromacie ponieważ suszenie wymaga wysokiej temperatury.

Re: Herbatoholicy

: 12 paź 2017, 15:58
autor: Kumiho
Axis mundi pisze:zobacz cytowaną wiadomość
Franka pisze:zobacz cytowaną wiadomość
Może chodzi o kawę rozpuszczalną, taką mieszankę z dodatkami w proszku, cukru, śmietankami, mleczkami.
To jest sztuczne, szkodliwe i Elie ma rację. :niewiem:

Przypuszczam, że wątpię ;)
To na tej zasadzie można powiedzieć, że nie ma racji, bo herbaty Liptona w butelkach (a w USA uważa się to za herbatę właśnie) są "sztuczne i szkodliwe".

Pomijam już kwestię, że technologia produkcji kawy rozpuszczalnej jest taka, że produkuje się ją z normalnego ziarna kawowca, które się mieli i zaparza, a następnie odparowuje metodą liofilizacji lub suszenia rozpryskowego. Nie powoduje to, że kawa staje się szkodliwa, tylko traci na aromacie.


Jeżu, te słodzone herbatopodobne napoje czasem można spotkać podgrzane w automatach jako „herbata”... przypomniałaś mi moja traumę z pierwszego roku studiów, kiedy przypadkiem sobie coś takiego kupiłam :brzydal:

Re: Herbatoholicy

: 12 paź 2017, 17:03
autor: Franka
Axis mundi pisze:zobacz cytowaną wiadomość
Franka pisze:zobacz cytowaną wiadomość
Może chodzi o kawę rozpuszczalną, taką mieszankę z dodatkami w proszku, cukru, śmietankami, mleczkami.
To jest sztuczne, szkodliwe i Elie ma rację. :niewiem:

Przypuszczam, że wątpię ;)
To na tej zasadzie można powiedzieć, że nie ma racji, bo herbaty Liptona w butelkach (a w USA uważa się to za herbatę właśnie) są "sztuczne i szkodliwe".

Pomijam już kwestię, że technologia produkcji kawy rozpuszczalnej jest taka, że produkuje się ją z normalnego ziarna kawowca, które się mieli i zaparza, a następnie odparowuje metodą liofilizacji lub suszenia rozpryskowego. Nie powoduje to, że kawa staje się "bardzo szkodliwa" (a nawet zwyczajnie szkodliwa), tylko traci na aromacie ponieważ suszenie wymaga wysokiej temperatury.


Chodziło mi o takie gotowe mieszanki kawy rozpuszczalnej z cukrem, słodzikiem, mlekiem w proszku. Są takie w saszetkach. A te dodatki są szkodliwe.
Dla niektórych osób jest to kawa. Być może autorka wypowiedzi taką 'kawę' miała n myśli.

Re: Herbatoholicy

: 13 paź 2017, 13:14
autor: Axis mundi
Starajmy się jednak nie przekraczać pewnego poziomu absurdu ;)

Franka, uwielbiam się z tobą przekomarzać. Nie przeszkadza ci to, prawda?

Re: Herbatoholicy

: 13 paź 2017, 16:03
autor: Franka
Axis mundi pisze:zobacz cytowaną wiadomość
Starajmy się jednak nie przekraczać pewnego poziomu absurdu ;)

Franka, uwielbiam się z tobą przekomarzać. Nie przeszkadza ci to, prawda?


Nie szkodzi. :love:

A co powiesz o zawartości ochratoksyny A i braku antyoksydantów w kawie rozpuszczalnej?

Re: Herbatoholicy

: 14 paź 2017, 13:32
autor: Axis mundi
Franka pisze:A co powiesz o zawartości ochratoksyny A i braku antyoksydantów w kawie rozpuszczalnej?

Że to po pierwsze stare badania, sprzed ładnych kilku lat i na ich podstawie tę część kaw przekraczających normy wycofano ze sprzedażny, więc rynek zareagował prawidłowo, a czy wrócił do olewania konsumentów mogłyby wykazać dopiero badania zlecane na bieżąco. Po drugie, że równie dobrze mogą być w zdrowym, razowym pieczywie, albo w orzechach, polecanych przez dietetyków, jako megazdrowe źródło kwasów tłuszczowych. Po trzecie, że kawa rozpuszczalna, to przecież nie lekarstwo, ani superfood, tylko używka, dlaczego mielibyśmy oczekiwać, od niej właściwości leczniczych. A po czwarte, że kawa rozpuszczalna to nie jest coś, o czym chcę dyskutować, podobnie, jak o starbaksowych wymysłach które ze smakiem kawy nie mają wiele wspólnego, bo chociaż nie jest trucizną, to jej po prostu nie piję... :voodoo:

Re: Herbatoholicy

: 13 gru 2017, 14:29
autor: anetabiel
Ja jestem fanką prawie wszystkich herbat :P Najbardziej smakują mi zielone i czarne z dodatkiem egzotycznych owoców (mango, ananas, papaja, kokos itp). Na drugim miejscu są czerwone herbaty. Staram się nie kupować tych pakowanych w torebkach czy granulowanych (o zgrozo!), tylko jednak wybierać te liściaste, w których mniej więcej widzę, co może być

Re: Herbatoholicy

: 13 gru 2017, 21:47
autor: Axis mundi
Chłop z braku cytryn chciał kupić limonkę do herbaty, ale nie zauważył, że wziął ze skrzynki w markecie niedojrzałą, jeszcze trochę zielonkawą mandarynkę. Okazało się to dopiero po jej rozkrojeniu (zapach). Z braku laku włożyłam plaster do herbaty. O kurczę! Jakie to fajne :twisted: Chyba dojrzałam do spróbowania zimowych wynalazków z dzisiejszej TV śniadaniowej: herbata Assam, plaster pomarańczy z wbitymi goździkami, trochę kardamonu i imbiru + laska cynamonu (w takiej formie jest wielorazowa).

Re: Herbatoholicy

: 14 gru 2017, 8:00
autor: benz
Axis mundi pisze:zobacz cytowaną wiadomość
Chłop z braku cytryn chciał kupić limonkę do herbaty, ale nie zauważył, że wziął ze skrzynki w markecie niedojrzałą, jeszcze trochę zielonkawą mandarynkę. Okazało się to dopiero po jej rozkrojeniu (zapach). Z braku laku włożyłam plaster do herbaty. O kurczę! Jakie to fajne :twisted: Chyba dojrzałam do spróbowania zimowych wynalazków z dzisiejszej TV śniadaniowej: herbata Assam, plaster pomarańczy z wbitymi goździkami, trochę kardamonu i imbiru + laska cynamonu (w takiej formie jest wielorazowa).

Kocham takie herbatki <3 pamiętam że piłam jeszcze kiedyś taka zimowa herbatę z konfiturą gruszkowa i to też była miazga!

Re: Herbatoholicy

: 19 gru 2017, 11:47
autor: anetabiel
Ja też uwielbiam te wszystkie zimowe wariacje na temat herbaty (dobrą kawą też nie pogardzę, ale jednak herbata wygrywa) :D
Jedyne co mi czasami w nich przeszkadza, to zbyt duża ilość kardamonu. Ale anyż, goździki, pomarańcze, mandarynki, jabłka, cytryny, cynamon, miód, maliny, pigwa i wszystkie tego typu składniki są jak najbardziej mile widziane :D
Już mam ochotę na takie rozgrzewające kombinacje!! :serce: