Herbatoholicy

Gotowanie, pieczenie, ulubione napoje, najlepsze przepisy
Awatar użytkownika
SALIX
Administrator
Posty: 3851
Rejestracja: 08 lip 2016, 22:12

Herbatoholicy

Postautor: SALIX » 21 lip 2017, 11:07

Cześć, mam na imię Salix (no prawie) i jestem herbatoholikiem. Poważnie, niezależnie od pory roku, wlewam w siebie po kilka gorących herbat dziennie. Nie uznaję tych chłodnych, wysoka temperatura wymagana nawet w upały :twisted: Po spróbowaniu herbat sypanych, nie wróciłam już do torebkowych z marketów, zupełnie inny smak jak dla mnie, nieporównywalnie lepszy. Piję głównie czarne, bo lubię ich głęboki, wyrazisty smak. Delikatna biała do mnie nie przemawia, podobnie jak nieco mdła zielona.

Moje ulubiona herbaciarnia to Five o'clock, bardzo popularna + wysyła za darmo ze sklepu online. Najbardziej u nich lubię:
- prażone kasztany (sezonowa na okres jesienno-zimowy): komu nie polecę, ten się zachwyca. listki czarnej herbaty zostały wzbogacone cząstkami jabłek i wyciągiem z pieczonych kasztanów. Czerwone płatki ostu urozmaicają kompozycję w delikatny kwiatowy akcent. Głęboka, łagodna, lekko słodka
- Jabłka w cynamonie (też sezonowa, niestety) - faktycznie czuć jabłko, cynamonowy zapach, fajnie słodkawa i wyrazista
- jeśli ktoś lubi marcepan, to sezonowa zielona Choinkowa Słodycz, używam jako dodatku do czarnej, niesamowity aromat :serce:

Kupuję też czasami w Coffee Can, ostatnie ulubione to
- Earl Grey Carmen (z różą)
- fabryka czekolady

Był też kiedyś u nas Kantor Herbaty z przepyszną herbatą migdałową, ale mi zlikwidowali, muszę namierzyć online.
Nie polecam Czasu na Herbatę, strasznie lurowate i bez smaku.

Generalnie lubię kompozycje lekko słodkie, ale nie mdłe (czyli bez nadmiaru wanilii, jaśminu, karmelu). Nie znoszę pieprzu i imbiru. Nie lubię "herbaty" z suszu owocowego, a czerwona wali dla mnie błotem i starą skarpetką :brzydal:

Wpisujcie swoje typy :pazurki:
Insta
Blog podróżniczy Kraków: Kamieniołom Liban i Kopiec Krakusa
Blog makijażowy recenzja 4 cieni GlamShadows

Awatar użytkownika
Franka
Posty: 2108
Rejestracja: 11 lip 2016, 22:58
Lokalizacja: Dębowy Las

Re: Herbatoholicy

Postautor: Franka » 21 lip 2017, 11:30

Mam dużo herbat zielonych ale najbardziej z nich to lubię "Truskawki w szampanie". Sencha z cząsteczkami truskawek liofilizowanych, płatkami róży.
Herbata musi być sypana, zaparzana w dzbanku. Nie uznaję expresowych ale czasem piłam jak ktoś poczęstował bo tylko taką w domu miał.
W życiu kobiety następuje taka chwila kiedy musi określić swój wiek i się tego trzymać. Maria Czubaszek

Awatar użytkownika
SALIX
Administrator
Posty: 3851
Rejestracja: 08 lip 2016, 22:12

Re: Herbatoholicy

Postautor: SALIX » 21 lip 2017, 12:10

Franka pisze:zobacz cytowaną wiadomość
Mam dużo herbat zielonych ale najbardziej z nich to lubię "Truskawki w szampanie". Sencha z cząsteczkami truskawek liofilizowanych, płatkami róży.
Herbata musi być sypana, zaparzana w dzbanku. Nie uznaję expresowych ale czasem piłam jak ktoś poczęstował bo tylko taką w domu miał.


:ok: też wypiję, jeśli innej nie ma, ale nie jest to to samo.
Z zielonych całkiem fajnie smakuje wersja z ananasem i trawą cytrynową, też z five o clocka. Kiedyś piłam bardzo dużo zielonej, ale smak mi się zmienił (?).
Insta
Blog podróżniczy Kraków: Kamieniołom Liban i Kopiec Krakusa
Blog makijażowy recenzja 4 cieni GlamShadows

Awatar użytkownika
Hadilan
Posty: 607
Rejestracja: 13 lip 2016, 18:31
Ranga alternatywna: Rumuńska panda
Lokalizacja: Polska A

Re: Herbatoholicy

Postautor: Hadilan » 21 lip 2017, 12:11

O, ja też piję gorące herbaty przez okrągły rok <3

Nie pochwalę się jednak niczym odkrywczym, bo kupuję głównie w supermarkecie - nie jestem prawilnym herbatoholikiem :torba:
Ostatnio zmieniony 21 lip 2017, 12:11 przez Hadilan, łącznie zmieniany 1 raz.

:voodoo:


Awatar użytkownika
Franka
Posty: 2108
Rejestracja: 11 lip 2016, 22:58
Lokalizacja: Dębowy Las

Re: Herbatoholicy

Postautor: Franka » 21 lip 2017, 12:23

Z ananasem też lubię ale nie mam obecnie.
Kończę mieszankę LOVE STORY : Sencha zielona, Fujian White biała, płatki róży, malina liofilizowana.

I zacznę bo nigdy nie piłam białą White Monkey, urzekła mnie nazwa dlatego kupiłam.

Myślę, ze warto przypomnieć, że zieloną herbatę zaparza się wodą ochłodzoną do 70-80 stopni C.
Przeważnie jak widziałam u znajomych to leją prosto z czajnika wrzątek 100 stopni.
Ja sobie kupiłam specjalny termometr do mierzenia temperatury wody na herbatę.
Czas zaparzania też jest ważny.
W Polsce sztuka parzenia herbaty jest mało znana.
W życiu kobiety następuje taka chwila kiedy musi określić swój wiek i się tego trzymać. Maria Czubaszek

Awatar użytkownika
Franka
Posty: 2108
Rejestracja: 11 lip 2016, 22:58
Lokalizacja: Dębowy Las

Re: Herbatoholicy

Postautor: Franka » 21 lip 2017, 12:39

Chciałabym spróbować herbaty Da Hong Pao.
Rośnie na trudno dostępnym szczycie. Pozostały jej 3 krzewy z 4 i już się jej nie pozyskuje.
A kiedyś do jej zbierania wykorzystywano tresowane małpy bo nikt inny tam się nie mógł wdrapać.
Uzdrowiła cesarzową z dynastii Ming.
I z tego powodu jako coś cennego obdarowano nią prezydenta Nixona gdy był w Chinach z wizytą. Dali mu na znak szacunku 50 g jej listków.
A on nie wiedział o co chodzi, że to dla nich bardzo cenna rzecz i był oburzony tym prezentem, uznał to nawet jako obelgę.
W życiu kobiety następuje taka chwila kiedy musi określić swój wiek i się tego trzymać. Maria Czubaszek

Awatar użytkownika
SALIX
Administrator
Posty: 3851
Rejestracja: 08 lip 2016, 22:12

Re: Herbatoholicy

Postautor: SALIX » 21 lip 2017, 12:53

Franka pisze:zobacz cytowaną wiadomość
Chciałabym spróbować herbaty Da Hong Pao.
Rośnie na trudno dostępnym szczycie. Pozostały jej 3 krzewy z 4 i już się jej nie pozyskuje.
A kiedyś do jej zbierania wykorzystywano tresowane małpy bo nikt inny tam się nie mógł wdrapać.
Uzdrowiła cesarzową z dynastii Ming.
I z tego powodu jako coś cennego obdarowano nią prezydenta Nixona gdy był w Chinach z wizytą. Dali mu na znak szacunku 50 g jej listków.
A on nie wiedział o co chodzi, że to dla nich bardzo cenna rzecz i był oburzony tym prezentem, uznał to nawet jako obelgę.


znalazłam ją akurat na wyprzedaży, nie wychodzi drogo http://www.fiveoclock.eu/kawa/products/china-da-hong-pao-bio-2312.html
W Czas na Herbatę 80 zł za setkę.
Tylko czy to rzeczywiście te cenne i trudno dostępne listki... No nie wiem :voodoo:
Insta
Blog podróżniczy Kraków: Kamieniołom Liban i Kopiec Krakusa
Blog makijażowy recenzja 4 cieni GlamShadows

Awatar użytkownika
Franka
Posty: 2108
Rejestracja: 11 lip 2016, 22:58
Lokalizacja: Dębowy Las

Re: Herbatoholicy

Postautor: Franka » 21 lip 2017, 13:29

SALIX pisze:zobacz cytowaną wiadomość
Franka pisze:zobacz cytowaną wiadomość
Chciałabym spróbować herbaty Da Hong Pao.
Rośnie na trudno dostępnym szczycie. Pozostały jej 3 krzewy z 4 i już się jej nie pozyskuje.
A kiedyś do jej zbierania wykorzystywano tresowane małpy bo nikt inny tam się nie mógł wdrapać.
Uzdrowiła cesarzową z dynastii Ming.
I z tego powodu jako coś cennego obdarowano nią prezydenta Nixona gdy był w Chinach z wizytą. Dali mu na znak szacunku 50 g jej listków.
A on nie wiedział o co chodzi, że to dla nich bardzo cenna rzecz i był oburzony tym prezentem, uznał to nawet jako obelgę.


znalazłam ją akurat na wyprzedaży, nie wychodzi drogo http://www.fiveoclock.eu/kawa/products/china-da-hong-pao-bio-2312.html
W Czas na Herbatę 80 zł za setkę.
Tylko czy to rzeczywiście te cenne i trudno dostępne listki... No nie wiem :voodoo:


Raczej to nie te cenne, uzdrawiające listki z tych 3 krzewów ale zamówię aby spróbować smaku plus jeszcze inne jakieś.
Dzięki za ten link. :roza:
W życiu kobiety następuje taka chwila kiedy musi określić swój wiek i się tego trzymać. Maria Czubaszek

Awatar użytkownika
Domcia2605
Posty: 562
Rejestracja: 08 lip 2016, 22:33

Re: Herbatoholicy

Postautor: Domcia2605 » 21 lip 2017, 13:33

Franka pisze:zobacz cytowaną wiadomość
Z ananasem też lubię ale nie mam obecnie.
Kończę mieszankę LOVE STORY : Sencha zielona, Fujian White biała, płatki róży, malina liofilizowana.

I zacznę bo nigdy nie piłam białą White Monkey, urzekła mnie nazwa dlatego kupiłam.

Myślę, ze warto przypomnieć, że zieloną herbatę zaparza się wodą ochłodzoną do 70-80 stopni C.
Przeważnie jak widziałam u znajomych to leją prosto z czajnika wrzątek 100 stopni.
Ja sobie kupiłam specjalny termometr do mierzenia temperatury wody na herbatę.
Czas zaparzania też jest ważny.
W Polsce sztuka parzenia herbaty jest mało znana.



I dlatego tak rzadko piję zieloną herbatę, mimo, że lubię. Niezliczoną ilość razy zostawiałam wodę na kilka minut do zmniejszenia temperatury i przypominałam sobie po godzinie :brzydal: I w sumie chyba czasami mam po zielonej zgagę

Awatar użytkownika
SALIX
Administrator
Posty: 3851
Rejestracja: 08 lip 2016, 22:12

Re: Herbatoholicy

Postautor: SALIX » 21 lip 2017, 13:39

Domcia2605 pisze:zobacz cytowaną wiadomość
Franka pisze:zobacz cytowaną wiadomość
Z ananasem też lubię ale nie mam obecnie.
Kończę mieszankę LOVE STORY : Sencha zielona, Fujian White biała, płatki róży, malina liofilizowana.

I zacznę bo nigdy nie piłam białą White Monkey, urzekła mnie nazwa dlatego kupiłam.

Myślę, ze warto przypomnieć, że zieloną herbatę zaparza się wodą ochłodzoną do 70-80 stopni C.
Przeważnie jak widziałam u znajomych to leją prosto z czajnika wrzątek 100 stopni.
Ja sobie kupiłam specjalny termometr do mierzenia temperatury wody na herbatę.
Czas zaparzania też jest ważny.
W Polsce sztuka parzenia herbaty jest mało znana.



I dlatego tak rzadko piję zieloną herbatę, mimo, że lubię. Niezliczoną ilość razy zostawiałam wodę na kilka minut do zmniejszenia temperatury i przypominałam sobie po godzinie :brzydal: I w sumie chyba czasami mam po zielonej zgagę


To samo :hahaha:
Insta
Blog podróżniczy Kraków: Kamieniołom Liban i Kopiec Krakusa
Blog makijażowy recenzja 4 cieni GlamShadows

Awatar użytkownika
Franka
Posty: 2108
Rejestracja: 11 lip 2016, 22:58
Lokalizacja: Dębowy Las

Re: Herbatoholicy

Postautor: Franka » 21 lip 2017, 13:58

Kiedyś dawno temu zostałam poczęstowana herbatą Darjeeling, oryginalną, przywieziona z egzotycznego kraju.
Parzona w specjalny sposób, odpowiedni czas parzenia i temperatura.
Smak zachwycający. Wiele razy potem kupowałam ją w różnych herbaciarniach i sklepach aby przypomnieć sobie jej smak.
Ale to już nie było to, raczej podróbki smakujące różnie mimo tej samej nazwy. Chociaż czasami było blisko tego smaku ale nigdy nie trafiłam na ten pierwszy.
W życiu kobiety następuje taka chwila kiedy musi określić swój wiek i się tego trzymać. Maria Czubaszek

Awatar użytkownika
SALIX
Administrator
Posty: 3851
Rejestracja: 08 lip 2016, 22:12

Re: Herbatoholicy

Postautor: SALIX » 21 lip 2017, 14:03

Z dziwniejszych to ja piłam herbatę marokańską, czyli zieloną, ze świeżą miętą i dużą ilością cukru. Specyficzny ulepek, który odpowiednio przyrządzony, potrafi działać podobnie oszałamiająco jak alkohol. Z tego co pamiętam, gotuje się ją przez parę minut, mimo że zielona.
Insta
Blog podróżniczy Kraków: Kamieniołom Liban i Kopiec Krakusa
Blog makijażowy recenzja 4 cieni GlamShadows

Awatar użytkownika
Axis mundi
Posty: 533
Rejestracja: 21 lip 2016, 14:19
Lokalizacja: na osi świata

Re: Herbatoholicy

Postautor: Axis mundi » 21 lip 2017, 14:06

Cześć, jestem Axis Mundi i jestem herbatoholikiem.
Piję głównie czarną indyjską. Parzoną w porcelanowym imbryku. Zawsze gorącą. Lubie tez taką z dodatkiem cytryny i domowego soku malinowego lub żurawinowego. Co najmniej 3 kubki dziennie (po południu, rano kawa).

Nie lubię białej, zielonej (bo nie lubię ryb, a tak dla mnie zalatuje każda zielona, niezależnie od jakości i sposobu parzenia), czerwone wywołują we mnie odruch wymiotny. Assam, a zwłaszcza Darjeeling zdecydowanie najbardziej mi "podchodzi".

Po smakowe jeździłam kiedyś specjalnie do Kazimierza. Była (a może ciągle jest?) tam na rynku świetna herbaciarnia. Teraz zrobiłam się mniej mobilna i raczej aromatyzuję herbatę dodatkami sama. Dlatego chętnie poczytam, co można kupić w sieci.

Przypomniałam sobie, że lubię też dodać listek szałwii do cytrynki i soczku :rock:
Ostatnio zmieniony 21 lip 2017, 14:28 przez Axis mundi, łącznie zmieniany 3 razy.
Obrazek

Awatar użytkownika
Franka
Posty: 2108
Rejestracja: 11 lip 2016, 22:58
Lokalizacja: Dębowy Las

Re: Herbatoholicy

Postautor: Franka » 22 lip 2017, 8:55

Ja lubię ładne dzbanki do parzenia herbaty. Nie mam porcelanowych już bo się wytłukły tylko takie z grubszego chyba fajansu czy sztuczna porcelana ale mają albo ładny kształt albo ładny obrazek. Preferuję kwiatki.
W życiu kobiety następuje taka chwila kiedy musi określić swój wiek i się tego trzymać. Maria Czubaszek

Awatar użytkownika
SALIX
Administrator
Posty: 3851
Rejestracja: 08 lip 2016, 22:12

Re: Herbatoholicy

Postautor: SALIX » 22 lip 2017, 10:39

Ja parzę bezpośrednio w kubkach, najwygodniej. Najchętniej w zwykłym, malutkim sitku kuchennym. Mam też kuliste zaparzacze (metalowe) i plastikowy, zakładany na brzeg kubka marki Koziol (straszna porażka).
Insta
Blog podróżniczy Kraków: Kamieniołom Liban i Kopiec Krakusa
Blog makijażowy recenzja 4 cieni GlamShadows

Awatar użytkownika
tragus
Posty: 399
Rejestracja: 08 lip 2016, 23:22
Lokalizacja: Wrocław

Re: Herbatoholicy

Postautor: tragus » 22 lip 2017, 16:38

Aj wszelkie ziółka parzę we french pressie, bardzo dobrze się sprawdza. ;-)

Awatar użytkownika
Axis mundi
Posty: 533
Rejestracja: 21 lip 2016, 14:19
Lokalizacja: na osi świata

Re: Herbatoholicy

Postautor: Axis mundi » 22 lip 2017, 22:02

SALIX pisze:zobacz cytowaną wiadomość
Ja parzę bezpośrednio w kubkach, najwygodniej. Najchętniej w zwykłym, malutkim sitku kuchennym. Mam też kuliste zaparzacze (metalowe).

Też mi się zdarza. Mam zaparzacz przywieziony jeszcze z NRDowa - taka duża metalowa kula, z łańcuszkiem, listki maja dużo miejsca i dobrze się rozwijają, ale to jak mnie absolutnie totalny leń dopadnie.


Dlaczego nie mamy takiego wątku o czekoladzie?
Ostatnio zmieniony 22 lip 2017, 22:03 przez Axis mundi, łącznie zmieniany 1 raz.
Obrazek

Awatar użytkownika
SALIX
Administrator
Posty: 3851
Rejestracja: 08 lip 2016, 22:12

Re: Herbatoholicy

Postautor: SALIX » 22 lip 2017, 22:04

Axis mundi pisze:zobacz cytowaną wiadomość
SALIX pisze:zobacz cytowaną wiadomość
Ja parzę bezpośrednio w kubkach, najwygodniej. Najchętniej w zwykłym, malutkim sitku kuchennym. Mam też kuliste zaparzacze (metalowe).

Też mi się zdarza. Mam zaparzacz przywieziony jeszcze z NRDowa - taka duża metalowa kula, z łańcuszkiem, listki maja dużo miejsca i dobrze się rozwijają, ale to jak mnie absolutnie totalny leń dopadnie.


Dlaczego nie mamy takiego wątku o czekoladzie?


bo jesteśmy na diecie? :brzydal:
Insta
Blog podróżniczy Kraków: Kamieniołom Liban i Kopiec Krakusa
Blog makijażowy recenzja 4 cieni GlamShadows

Awatar użytkownika
Axis mundi
Posty: 533
Rejestracja: 21 lip 2016, 14:19
Lokalizacja: na osi świata

Re: Herbatoholicy

Postautor: Axis mundi » 22 lip 2017, 22:20

SALIX pisze:zobacz cytowaną wiadomość
Axis mundi pisze:zobacz cytowaną wiadomość

Dlaczego nie mamy takiego wątku o czekoladzie?


bo jesteśmy na diecie? :brzydal:

Eeeee tam...
:skacze: Miejmy! Możemy być niejedzącymi czekoladoholikami
Ostatnio zmieniony 22 lip 2017, 22:21 przez Axis mundi, łącznie zmieniany 1 raz.
Obrazek

Awatar użytkownika
SALIX
Administrator
Posty: 3851
Rejestracja: 08 lip 2016, 22:12

Re: Herbatoholicy

Postautor: SALIX » 22 lip 2017, 22:26

Axis mundi pisze:zobacz cytowaną wiadomość
SALIX pisze:zobacz cytowaną wiadomość
Axis mundi pisze:zobacz cytowaną wiadomość

Dlaczego nie mamy takiego wątku o czekoladzie?


bo jesteśmy na diecie? :brzydal:

Eeeee tam...
:skacze: Miejmy! Możemy być niejedzącymi czekoladoholikami


Na odwyku :brzydal: Ja teraz lecę oglądać serial, ale załóż, to dokleję potem moją ukochaną czekoladę z Lidla, codziennie grzeszę 1 kostką do kawy
Insta
Blog podróżniczy Kraków: Kamieniołom Liban i Kopiec Krakusa
Blog makijażowy recenzja 4 cieni GlamShadows


Wróć do „Kulinaria”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość