"ROLNIK SZUKA ŻONY" - program rozrywkowy.

Filmy, seriale, reality show, programy edukacyjne itp.
Awatar użytkownika
ktrzn
Posty: 4402
Rejestracja: 10 lip 2016, 20:20

Re: "ROLNIK SZUKA ŻONY" - program rozrywkowy.

Postautor: ktrzn » 02 paź 2017, 21:56

elunka01 pisze:zobacz cytowaną wiadomość
ktrzn pisze:zobacz cytowaną wiadomość
elunka01 pisze:zobacz cytowaną wiadomość
Nadal przeraża mnie ta kwiacarka :bojesie:

mnie przeraża nie tylko nadal, ale coraz bardziej. sprawia wrażenie nie tylko bardzo emocjonalnej, wrażliwej, ale wygląda na niebezpieczną, toksyczną. po etapie randek wydawało mi się że ona jest po prostu taka teatralna w wyrażaniu emocji, ale niegroźna. Teraz miałam wrażenie że ona patrzy na pozostałe dziewczyny jakby im chciała przywalić. Pozostałe dziewczyny wydają się być w porządku, ale Karol pewnie wybierze ją. Może będzie z tego jakaś heca. :brzydal:

Mam nadzieję, że Piotr wybierze Monikę. Monika wydaje się być stonowana i fajna. pani Janeczka od Mikołaja (nie wiem czy nie myślę imion, chodzi o panią w okularach z przerwą między zębami) sprawia bardzo miłe wrażenie. Za to ta najmłodsza z krótkimi włosami to jakiś dramat. Dawno nie widziałam w rolniku tak nieszczerej osoby,nawet Emilia przy niej wymięka.

Zbyszek to jednak pomyłka tej edycji. Myślałam, że będę bardziej zniesmaczona kandydatkami, ale tym postem, żarcikami, właściwie to całokształtem przegina na maksa. Ostatecznie dobrze że nie wybrał Joanny. Szkoda Joanny dla takiego ciapowatego buca. Dziewczyn które zaprosił też byłoby szkoda, ale pewnie i tak nic z tego nie będzie. Nie rozumiem natomiast internetowych komentarzy o tej młodszej Wrocławiance przedstawianej jako nie wiadomo jaka partia dla Zbyszka.
Heh. Bo w korporacji finansowej pracuje, że taka ładna i światowa. Ja nie ogarniam w czym niby Joanna brzydsza czy głupsza poza kilkoma kilkoma nadwagi (korporacja finansowa a lektorka języka na uczelni to faktycznie przepaść :lol: ). Dla mnie ta cała Iwona to taka typowa korpo-oaza, krzycząca o akceptację z problemami emocjonalnymi wypisanymi na twarzy.

A z oglądania rolniczki zabawę popsuł mi fakt, że w wakacje w okolicy mojego domu rodzinnego kręcili Rolnika i wiem kto zostanie wybrany :brzydal:


Nie trzymaj nas w niepewności :brzydal: Pewnie tego ze Szwecji, bo taki zapatrzony w nią. Na pewno nie grubasek ;)

Mnie ta Emilia dobija. Nawet nie mogę na nią patrzeć. Nie wiem, nie mogę jej strawić.
Koleanka Emilii ma rzęsy jak u krowy :D

Cała akcja u Zbyszka taka dziwna dla mnie. Post, jedzenie kanapki z kiełbasa po cichu, głupie gadki o tym jaki jest nieporadny i one go naucza mycia garów.

Lubie Sare. Ale ja lubie szalonych ludzi ;) Kwiaciarka chce sie wybic na pierwszy plan za wszelką cene. Ciagle przytula Karola(?) Stara sie zwracac na sibie uwage. Brrrrr.....

A ja akurat lubie ta krótkowłosą od Mikołaja. Za to blondyna nie przemawia do mnie.
ja mówiłam o tej rudo-kasztanowej od Mikołaja, blondynę średnio kojarzę

z szalonymi ludźmi nie mam chyba preferencji, zazwyczaj wolę bardziej stonowanych, ale akurat Sara wydaje się być bardzo spoko

z tym postem to chyba jakiś żart(?) bo co ma post katolicki to niejedzenia w ogóle i przyjmowania gości. Mięsa się nie je, nie przejada się ale jakby im zrobili głupie kanapki to nie byłoby zadne naruszenie

a w kwestii rolniczki to wysyłam priv i jak któraś chce to moge wysłać potem grupową priv jeszcze raz;). niby żadna tajemnica ale jakos na forum nie widzi mi się pisać bo dla niektórych nawet na biało to spoiler;)
Ostatnio zmieniony 02 paź 2017, 22:00 przez ktrzn, łącznie zmieniany 3 razy.

elunka01
Posty: 264
Rejestracja: 09 lip 2016, 8:09

Re: "ROLNIK SZUKA ŻONY" - program rozrywkowy.

Postautor: elunka01 » 03 paź 2017, 7:29

ktrzn pisze:zobacz cytowaną wiadomość
elunka01 pisze:zobacz cytowaną wiadomość
ktrzn pisze:zobacz cytowaną wiadomość

mnie przeraża nie tylko nadal, ale coraz bardziej. sprawia wrażenie nie tylko bardzo emocjonalnej, wrażliwej, ale wygląda na niebezpieczną, toksyczną. po etapie randek wydawało mi się że ona jest po prostu taka teatralna w wyrażaniu emocji, ale niegroźna. Teraz miałam wrażenie że ona patrzy na pozostałe dziewczyny jakby im chciała przywalić. Pozostałe dziewczyny wydają się być w porządku, ale Karol pewnie wybierze ją. Może będzie z tego jakaś heca. :brzydal:

Mam nadzieję, że Piotr wybierze Monikę. Monika wydaje się być stonowana i fajna. pani Janeczka od Mikołaja (nie wiem czy nie myślę imion, chodzi o panią w okularach z przerwą między zębami) sprawia bardzo miłe wrażenie. Za to ta najmłodsza z krótkimi włosami to jakiś dramat. Dawno nie widziałam w rolniku tak nieszczerej osoby,nawet Emilia przy niej wymięka.

Zbyszek to jednak pomyłka tej edycji. Myślałam, że będę bardziej zniesmaczona kandydatkami, ale tym postem, żarcikami, właściwie to całokształtem przegina na maksa. Ostatecznie dobrze że nie wybrał Joanny. Szkoda Joanny dla takiego ciapowatego buca. Dziewczyn które zaprosił też byłoby szkoda, ale pewnie i tak nic z tego nie będzie. Nie rozumiem natomiast internetowych komentarzy o tej młodszej Wrocławiance przedstawianej jako nie wiadomo jaka partia dla Zbyszka.
Heh. Bo w korporacji finansowej pracuje, że taka ładna i światowa. Ja nie ogarniam w czym niby Joanna brzydsza czy głupsza poza kilkoma kilkoma nadwagi (korporacja finansowa a lektorka języka na uczelni to faktycznie przepaść :lol: ). Dla mnie ta cała Iwona to taka typowa korpo-oaza, krzycząca o akceptację z problemami emocjonalnymi wypisanymi na twarzy.

A z oglądania rolniczki zabawę popsuł mi fakt, że w wakacje w okolicy mojego domu rodzinnego kręcili Rolnika i wiem kto zostanie wybrany :brzydal:


Nie trzymaj nas w niepewności :brzydal: Pewnie tego ze Szwecji, bo taki zapatrzony w nią. Na pewno nie grubasek ;)

Mnie ta Emilia dobija. Nawet nie mogę na nią patrzeć. Nie wiem, nie mogę jej strawić.
Koleanka Emilii ma rzęsy jak u krowy :D

Cała akcja u Zbyszka taka dziwna dla mnie. Post, jedzenie kanapki z kiełbasa po cichu, głupie gadki o tym jaki jest nieporadny i one go naucza mycia garów.

Lubie Sare. Ale ja lubie szalonych ludzi ;) Kwiaciarka chce sie wybic na pierwszy plan za wszelką cene. Ciagle przytula Karola(?) Stara sie zwracac na sibie uwage. Brrrrr.....

A ja akurat lubie ta krótkowłosą od Mikołaja. Za to blondyna nie przemawia do mnie.
ja mówiłam o tej rudo-kasztanowej od Mikołaja, blondynę średnio kojarzę

z szalonymi ludźmi nie mam chyba preferencji, zazwyczaj wolę bardziej stonowanych, ale akurat Sara wydaje się być bardzo spoko

z tym postem to chyba jakiś żart(?) bo co ma post katolicki to niejedzenia w ogóle i przyjmowania gości. Mięsa się nie je, nie przejada się ale jakby im zrobili głupie kanapki to nie byłoby zadne naruszenie

a w kwestii rolniczki to wysyłam priv i jak któraś chce to moge wysłać potem grupową priv jeszcze raz;). niby żadna tajemnica ale jakos na forum nie widzi mi się pisać bo dla niektórych nawet na biało to spoiler;)


Z postem chodzi mi ogólnie o sytuację, że przyjeżdza wybranka Zbyszka, ta od razu o tym, że nie jadła, a mama Zbyszka na dzień dobry częstuje ją informacją, że dziś post i nie jedzą. I później ten fragment, gdzie ona je ukradkiem kromke z kiełbasą w sypialni mówiąc "Jak post, to post" Komiczna sytuacja.

Rudą od Mikołaja kojarzę, nie dziwię jej sie, że głupio się poczuła, gdy przyjechała, a Mikołaj nie pokwapił się, aby podejść i ją przywitać. Blondyna to w moim odczuciu to takie troszke połączenie kwiaciarki/Mikołaja i Zbyszka(?) z poprzedniej edycji.
Już patrzęna priv, dzięki :buzi:

Awatar użytkownika
Franka
Posty: 2362
Rejestracja: 11 lip 2016, 22:58
Lokalizacja: Dębowy Las

Re: "ROLNIK SZUKA ŻONY" - program rozrywkowy.

Postautor: Franka » 03 paź 2017, 11:11

To ja sobie wyobrażam co się je u Zbyszka w domu gdy jest Adwent czy Wielki Post skoro w zwykły piątek nie ma nic do jedzenia nawet dla gości. I jak to się ma do katechetycznych "Uczynków miłosierdzia co do ciała" gdzie punkt pierwszy to "Głodnych nakarmić" a drugi "Spragnionych napoić".
Żona Zbyszka będzie musiała jeść po kryjomu, kiełbasę w drodze ze sklepu.

Dziwi mnie też, że one są oburzone, ze Zbyszek mamie przy garach nie pomaga. No jak on ma pomagać bez dłoni? Ziemniaków, warzyw nie obierze,nie pokroi, pierogów nie ulepi, garnek z zupą przestawić choćby też jest trudno, na pewno trudno dokładnie umyć coś z naczyń.
Wiele czynności w kuchni nie wykona prawidłowo lub będzie potrzeba na to dużo czasu, choćby skubanie kury jedną ręką.
Prania też prawidłowo nie powiesi na sznurku, rozpostarte, przypięte na klamerki u góry. Itd.
Chyba sobie zdawały sprawę z tego, że on potrzebuje żony do zajmowania się gotowaniem, domem bo to mu sprawia trudność.
W życiu kobiety następuje taka chwila kiedy musi określić swój wiek i się tego trzymać. Maria Czubaszek

Awatar użytkownika
ktrzn
Posty: 4402
Rejestracja: 10 lip 2016, 20:20

Re: "ROLNIK SZUKA ŻONY" - program rozrywkowy.

Postautor: ktrzn » 03 paź 2017, 11:42

Franka pisze:zobacz cytowaną wiadomość
To ja sobie wyobrażam co się je u Zbyszka w domu gdy jest Adwent czy Wielki Post skoro w zwykły piątek nie ma nic do jedzenia nawet dla gości. I jak to się ma do katechetycznych "Uczynków miłosierdzia co do ciała" gdzie punkt pierwszy to "Głodnych nakarmić" a drugi "Spragnionych napoić".
Żona Zbyszka będzie musiała jeść po kryjomu, kiełbasę w drodze ze sklepu.

Dziwi mnie też, że one są oburzone, ze Zbyszek mamie przy garach nie pomaga. No jak on ma pomagać bez dłoni? Ziemniaków, warzyw nie obierze,nie pokroi, pierogów nie ulepi, garnek z zupą przestawić choćby też jest trudno, na pewno trudno dokładnie umyć coś z naczyń.
Wiele czynności w kuchni nie wykona prawidłowo lub będzie potrzeba na to dużo czasu, choćby skubanie kury jedną ręką.
Prania też prawidłowo nie powiesi na sznurku, rozpostarte, przypięte na klamerki u góry. Itd.
Chyba sobie zdawały sprawę z tego, że on potrzebuje żony do zajmowania się gotowaniem, domem bo to mu sprawia trudność.
a ja uważam, ze albo to był jakiś tendencyjny montaż i szydera ze strony Zbigniewa, albo mają prawo czuć się oszukane.

Totalny rozjazd z wizytówką. Mówił w niej o ile dobrze pamiętam że spotkanie kobiety to najlepsze co by mu się mogło zdarzyć, że eks partnerka wstydziła się z nim pokazać, że jest samodzielny, że jest romantykiem. poza tym czule głaskał pieska i sprawiał wrażenie człowieka o dużej samoświadomości swojego wycofania itd.

nie wiem czy czegoś nie przekręcam ale chyba nawet padło że oprócz wiązania butów daje sobie radę ze wszystkim.

ja tam mu strasznie kibicowałam po wizytówce. ale z drugiej strony osoba którą dość dobrze kiedyś poznałam wzięła udział w programie tvnnowskim i widzę ile montaż zmienia, więc moze tutaj też tak jest

Awatar użytkownika
Franka
Posty: 2362
Rejestracja: 11 lip 2016, 22:58
Lokalizacja: Dębowy Las

Re: "ROLNIK SZUKA ŻONY" - program rozrywkowy.

Postautor: Franka » 03 paź 2017, 12:38

ktrzn pisze:zobacz cytowaną wiadomość
Franka pisze:zobacz cytowaną wiadomość
To ja sobie wyobrażam co się je u Zbyszka w domu gdy jest Adwent czy Wielki Post skoro w zwykły piątek nie ma nic do jedzenia nawet dla gości. I jak to się ma do katechetycznych "Uczynków miłosierdzia co do ciała" gdzie punkt pierwszy to "Głodnych nakarmić" a drugi "Spragnionych napoić".
Żona Zbyszka będzie musiała jeść po kryjomu, kiełbasę w drodze ze sklepu.

Dziwi mnie też, że one są oburzone, ze Zbyszek mamie przy garach nie pomaga. No jak on ma pomagać bez dłoni? Ziemniaków, warzyw nie obierze,nie pokroi, pierogów nie ulepi, garnek z zupą przestawić choćby też jest trudno, na pewno trudno dokładnie umyć coś z naczyń.
Wiele czynności w kuchni nie wykona prawidłowo lub będzie potrzeba na to dużo czasu, choćby skubanie kury jedną ręką.
Prania też prawidłowo nie powiesi na sznurku, rozpostarte, przypięte na klamerki u góry. Itd.
Chyba sobie zdawały sprawę z tego, że on potrzebuje żony do zajmowania się gotowaniem, domem bo to mu sprawia trudność.
a ja uważam, ze albo to był jakiś tendencyjny montaż i szydera ze strony Zbigniewa, albo mają prawo czuć się oszukane.

Totalny rozjazd z wizytówką. Mówił w niej o ile dobrze pamiętam że spotkanie kobiety to najlepsze co by mu się mogło zdarzyć, że eks partnerka wstydziła się z nim pokazać, że jest samodzielny, że jest romantykiem. poza tym czule głaskał pieska i sprawiał wrażenie człowieka o dużej samoświadomości swojego wycofania itd.

nie wiem czy czegoś nie przekręcam ale chyba nawet padło że oprócz wiązania butów daje sobie radę ze wszystkim.

ja tam mu strasznie kibicowałam po wizytówce. ale z drugiej strony osoba którą dość dobrze kiedyś poznałam wzięła udział w programie tvnnowskim i widzę ile montaż zmienia, więc moze tutaj też tak jest


Ja z wizytówki zrozumiałam, że daje sobie radę w gospodarstwie, nie potrzebuje aby kobieta mu tam pomagała. Być może ma kogoś do pomocy przy maszynach gdy potrzeba wykonać pracę wymagającą dwóch dłoni. Choćby zawiązanie worka ze zbożem.
I, ze jest samodzielny w obsługiwaniu siebie, sam się umyje, ubierze /oprócz tych sznurówek/, naje.
Nie mówił o tym, że potrzebuje żony do ugotowania posiłków ale to jest takie oczywiste przecież bo taka rola większości żon rolników, że kobieta na wsi gotuje. A dodając do tego jego brak dłoni to można się było domyśleć, że Zbyszek nie nadaje się na pomaganie w kuchni ani tym bardziej na samodzielne gotowanie. Pewnie, ze drewna do pieca może przynieść czy kosz kartofli z piwnicy i pewnie to robi bo matce może już ciężko. Ale takie precyzyjne roboty gdzie dwóch dłoni potrzeba to powinny się domyśleć, że nie zrobi. A takich prac w kuchni najwięcej.
W życiu kobiety następuje taka chwila kiedy musi określić swój wiek i się tego trzymać. Maria Czubaszek

Awatar użytkownika
Franka
Posty: 2362
Rejestracja: 11 lip 2016, 22:58
Lokalizacja: Dębowy Las

Re: "ROLNIK SZUKA ŻONY" - program rozrywkowy.

Postautor: Franka » 03 paź 2017, 12:56

Patrząc na te jego wszystkie pokazane kandydatki to chyba popełnił błąd nie wybierając tej Kingi z zepsutymi zębami.
Jej nie przeszkadzała różnica wieku.
Gdyby w nią jednorazowo zainwestował/ proteza zębowa, trochę ciuchów/ to miałby żonę ja się patrzy. Szczupła, zgrabna, na fb ma zdjęcia gdzie ładnie wygląda gdy buzi nie otwiera.
Młoda, urodziłaby mu tę wymarzoną trójkę.
Robotna, zna ciężką pracę na wsi bo sama z gospodarki pochodzi, niewielkiej, mało zmechanizowanej.
Z zawodu cukiernik to i ugotować umie.
Na pewno odpowiadałaby jej rola żony zajmującej się dziećmi i domem bardziej niż wybranym przez niego kandydatkom.
W życiu kobiety następuje taka chwila kiedy musi określić swój wiek i się tego trzymać. Maria Czubaszek

elunka01
Posty: 264
Rejestracja: 09 lip 2016, 8:09

Re: "ROLNIK SZUKA ŻONY" - program rozrywkowy.

Postautor: elunka01 » 03 paź 2017, 13:12

Franka pisze:zobacz cytowaną wiadomość
Patrząc na te jego wszystkie pokazane kandydatki to chyba popełnił błąd nie wybierając tej Kingi z zepsutymi zębami.
Jej nie przeszkadzała różnica wieku.
Gdyby w nią jednorazowo zainwestował/ proteza zębowa, trochę ciuchów/ to miałby żonę ja się patrzy. Szczupła, zgrabna, na fb ma zdjęcia gdzie ładnie wygląda gdy buzi nie otwiera.
Młoda, urodziłaby mu tę wymarzoną trójkę.
Robotna, zna ciężką pracę na wsi bo sama z gospodarki pochodzi, niewielkiej, mało zmechanizowanej.
Z zawodu cukiernik to i ugotować umie.
Na pewno odpowiadałaby jej rola żony zajmującej się dziećmi i domem bardziej niż wybranym przez niego kandydatkom.


Ja z kolei myślę, ze pasuje do niego ta stonowana kobieta, którą ostatnio odrzucił. Nawet oczami wyobraźni widziałam ja siedzącą z nim na tej ławeczce, gdzie napadły go te dziewczyny tymi dziwnymi pretensjami. I tu wydaje mi sie , że główną prowodyrką jest pani kiełbasiana. Bo ona zaczynała,czepiała sie, a druga podłapywała :mdleje:
Oczywiscie, moze to być tak ustawiane montażem, że niekoniecznie w rzeczywistości tak mogło to wyglądać.

Jeśli chodzi o brak dłoni, mój wujek nie ma jednej dłoni, nosi protezę. W drugiej ma tylko 3 palce. Całe życie pracował jako listonosz, do tego doszła praca na niewielkiej gospodarce, trójka dzieci . Doskonale gotuje i sobie radzi. Kwestia chęci i wyuczenia. Na pewno jest problem z zawiązaniem sznurowadeł, ale na takie problemy sa sposoby, chociażby zakup butów na zamek czy rzepy ;) Uważam, ze jeśli ktoś naprawdę chce, to potrafi znaleźć sposób. Ale nie wiemy jak jest naprawdę.

Awatar użytkownika
SALIX
Administrator
Posty: 5141
Rejestracja: 08 lip 2016, 22:12

Re: "ROLNIK SZUKA ŻONY" - program rozrywkowy.

Postautor: SALIX » 03 paź 2017, 15:02

- zawsze można iść do restauracji, jest tutaj jakaś?
Zbigniew: a kto płaci?

skąd się ten chłop urwał? :mdleje:
Insta
Blog podróżniczy Kraków: kościółek św. Benedykta i święto Rękawki

Awatar użytkownika
Takajakaja
Posty: 174
Rejestracja: 28 lip 2016, 21:28

Re: "ROLNIK SZUKA ŻONY" - program rozrywkowy.

Postautor: Takajakaja » 03 paź 2017, 19:34

Też chcę wiedzieć kogo wybierze Rolniczka. Obstawiam Pawła:)

Sara według mnie strasznie się maluje, w świetle to już w ogóle widać że za dużo tej tapety. Choć z charakteru wydaje się fajna. Kwiaciarka dziwna, idzie się bać..

Zbyszek wydawał się fajny, taki milusiński, ale na razie rozczarowanie.

Awatar użytkownika
Franka
Posty: 2362
Rejestracja: 11 lip 2016, 22:58
Lokalizacja: Dębowy Las

Re: "ROLNIK SZUKA ŻONY" - program rozrywkowy.

Postautor: Franka » 03 paź 2017, 23:18

Na wsi, gdzie jedzenie rośnie w polu, ogrodzie lub chodzi po podwórku, wystarczy tylko użyć siły aby je zmienić w danie na talerz chodzenie do restauracji to zbytek.
A jeszcze w domu gdzie w zwyczajny piątek jest ścisły post obowiązujący domowników i gości...
Zbyszek był sobą.
Szkoda, że nie było odpowiedzi na jego pytanie ani jego reakcji na odpowiedź.
W życiu kobiety następuje taka chwila kiedy musi określić swój wiek i się tego trzymać. Maria Czubaszek

Awatar użytkownika
SALIX
Administrator
Posty: 5141
Rejestracja: 08 lip 2016, 22:12

Re: "ROLNIK SZUKA ŻONY" - program rozrywkowy.

Postautor: SALIX » 04 paź 2017, 8:53

Franka pisze:zobacz cytowaną wiadomość
Na wsi, gdzie jedzenie rośnie w polu, ogrodzie lub chodzi po podwórku, wystarczy tylko użyć siły aby je zmienić w danie na talerz chodzenie do restauracji to zbytek.
A jeszcze w domu gdzie w zwyczajny piątek jest ścisły post obowiązujący domowników i gości...
Zbyszek był sobą.
Szkoda, że nie było odpowiedzi na jego pytanie ani jego reakcji na odpowiedź.


Ja to odebrałam tak, może mylnie, że te biedne, wygłodzone dziewczyny, próbujące ratować się własną kanapką/tym co znajdą na krzaku, w odruchu desperacji zapytały o knajpę :mrgreen: Ale nawet ten pomysł został od razu sprowadzony do parteru po chamsku. Zbigniew mógł chociaż powiedzieć, że jest, ale fatalna skoro nie chciał tam iść, a nie wypalić od razu burackim "a kto płaci" - do gości i ewentualnej żony :mdleje:
Insta
Blog podróżniczy Kraków: kościółek św. Benedykta i święto Rękawki

elunka01
Posty: 264
Rejestracja: 09 lip 2016, 8:09

Re: "ROLNIK SZUKA ŻONY" - program rozrywkowy.

Postautor: elunka01 » 04 paź 2017, 9:14

SALIX pisze:zobacz cytowaną wiadomość
Franka pisze:zobacz cytowaną wiadomość
Na wsi, gdzie jedzenie rośnie w polu, ogrodzie lub chodzi po podwórku, wystarczy tylko użyć siły aby je zmienić w danie na talerz chodzenie do restauracji to zbytek.
A jeszcze w domu gdzie w zwyczajny piątek jest ścisły post obowiązujący domowników i gości...
Zbyszek był sobą.
Szkoda, że nie było odpowiedzi na jego pytanie ani jego reakcji na odpowiedź.


Ja to odebrałam tak, może mylnie, że te biedne, wygłodzone dziewczyny, próbujące ratować się własną kanapką/tym co znajdą na krzaku, w odruchu desperacji zapytały o knajpę :mrgreen: Ale nawet ten pomysł został od razu sprowadzony do parteru po chamsku. Zbigniew mógł chociaż powiedzieć, że jest, ale fatalna skoro nie chciał tam iść, a nie wypalić od razu burackim "a kto płaci" - do gości i ewentualnej żony :mdleje:


Owszem, może jego odpowiedź zajechała burakiem, ale dogadywanie ten od kanapki i przytakiwanie drugiej nie było wcale lepsze. Może faktycznie pocieli sceny, może nie pokazali tej sytuacji faktycznie tak jak wyglądać powinna, a akurat mnie tu było dość szkoda Zbyszka. Te teksty, że one zaraz go nauczą. Dla mnie to po prostu było pozbawione kultury i wyczucia. Wpadła do jego domu i dogaduje. Rozumiem, że w głodzie ludzi różnie sie zachowują ;) , ale bez przesady. Miałam wrażenie patrząc na niego, że pewnie myśli "O matko, co ja narobiłem, że sie na nie zdecydowalem" Oczywiście jego teksty też nie były lepsze, ale ona wyglądała na spoko, wesołą babke. Zaprosił ją do domu, a ona już chce go uczyć co ma robić. Przynajmniej poczekałaby ze trzy dni ;)

Awatar użytkownika
SALIX
Administrator
Posty: 5141
Rejestracja: 08 lip 2016, 22:12

Re: "ROLNIK SZUKA ŻONY" - program rozrywkowy.

Postautor: SALIX » 04 paź 2017, 9:17

elunka01 pisze:zobacz cytowaną wiadomość
SALIX pisze:zobacz cytowaną wiadomość
Franka pisze:zobacz cytowaną wiadomość
Na wsi, gdzie jedzenie rośnie w polu, ogrodzie lub chodzi po podwórku, wystarczy tylko użyć siły aby je zmienić w danie na talerz chodzenie do restauracji to zbytek.
A jeszcze w domu gdzie w zwyczajny piątek jest ścisły post obowiązujący domowników i gości...
Zbyszek był sobą.
Szkoda, że nie było odpowiedzi na jego pytanie ani jego reakcji na odpowiedź.


Ja to odebrałam tak, może mylnie, że te biedne, wygłodzone dziewczyny, próbujące ratować się własną kanapką/tym co znajdą na krzaku, w odruchu desperacji zapytały o knajpę :mrgreen: Ale nawet ten pomysł został od razu sprowadzony do parteru po chamsku. Zbigniew mógł chociaż powiedzieć, że jest, ale fatalna skoro nie chciał tam iść, a nie wypalić od razu burackim "a kto płaci" - do gości i ewentualnej żony :mdleje:


Owszem, może jego odpowiedź zajechała burakiem, ale dogadywanie ten od kanapki i przytakiwanie drugiej nie było wcale lepsze. Może faktycznie pocieli sceny, może nie pokazali tej sytuacji faktycznie tak jak wyglądać powinna, a akurat mnie tu było dość szkoda Zbyszka. Te teksty, że one zaraz go nauczą. Dla mnie to po prostu było pozbawione kultury i wyczucia. Wpadła do jego domu i dogaduje. Rozumiem, że w głodzie ludzi różnie sie zachowują ;) , ale bez przesady. Miałam wrażenie patrząc na niego, że pewnie myśli "O matko, co ja narobiłem, że sie na nie zdecydowalem" Oczywiście jego teksty też nie były lepsze, ale ona wyglądała na spoko, wesołą babke. Zaprosił ją do domu, a ona już chce go uczyć co ma robić. Przynajmniej poczekałaby ze trzy dni ;)


Generalnie: są siebie warci i w tym domu mogą się dziać niezłe jaja, ku uciesze gawiedzi :brzydal:
Insta
Blog podróżniczy Kraków: kościółek św. Benedykta i święto Rękawki

elunka01
Posty: 264
Rejestracja: 09 lip 2016, 8:09

Re: "ROLNIK SZUKA ŻONY" - program rozrywkowy.

Postautor: elunka01 » 04 paź 2017, 9:38

SALIX pisze:zobacz cytowaną wiadomość
elunka01 pisze:zobacz cytowaną wiadomość
SALIX pisze:zobacz cytowaną wiadomość


Ja to odebrałam tak, może mylnie, że te biedne, wygłodzone dziewczyny, próbujące ratować się własną kanapką/tym co znajdą na krzaku, w odruchu desperacji zapytały o knajpę :mrgreen: Ale nawet ten pomysł został od razu sprowadzony do parteru po chamsku. Zbigniew mógł chociaż powiedzieć, że jest, ale fatalna skoro nie chciał tam iść, a nie wypalić od razu burackim "a kto płaci" - do gości i ewentualnej żony :mdleje:


Owszem, może jego odpowiedź zajechała burakiem, ale dogadywanie ten od kanapki i przytakiwanie drugiej nie było wcale lepsze. Może faktycznie pocieli sceny, może nie pokazali tej sytuacji faktycznie tak jak wyglądać powinna, a akurat mnie tu było dość szkoda Zbyszka. Te teksty, że one zaraz go nauczą. Dla mnie to po prostu było pozbawione kultury i wyczucia. Wpadła do jego domu i dogaduje. Rozumiem, że w głodzie ludzi różnie sie zachowują ;) , ale bez przesady. Miałam wrażenie patrząc na niego, że pewnie myśli "O matko, co ja narobiłem, że sie na nie zdecydowalem" Oczywiście jego teksty też nie były lepsze, ale ona wyglądała na spoko, wesołą babke. Zaprosił ją do domu, a ona już chce go uczyć co ma robić. Przynajmniej poczekałaby ze trzy dni ;)


Generalnie: są siebie warci i w tym domu mogą się dziać niezłe jaja, ku uciesze gawiedzi :brzydal:


A ja myślałam na początku, że u Zbyszka będzie tak nuuuudno i spokojnie :brzydal:

Awatar użytkownika
ktrzn
Posty: 4402
Rejestracja: 10 lip 2016, 20:20

Re: "ROLNIK SZUKA ŻONY" - program rozrywkowy.

Postautor: ktrzn » 04 paź 2017, 12:44

Franka pisze:zobacz cytowaną wiadomość
Patrząc na te jego wszystkie pokazane kandydatki to chyba popełnił błąd nie wybierając tej Kingi z zepsutymi zębami.
Jej nie przeszkadzała różnica wieku.
Gdyby w nią jednorazowo zainwestował/ proteza zębowa, trochę ciuchów/ to miałby żonę ja się patrzy. Szczupła, zgrabna, na fb ma zdjęcia gdzie ładnie wygląda gdy buzi nie otwiera.
Młoda, urodziłaby mu tę wymarzoną trójkę.
Robotna, zna ciężką pracę na wsi bo sama z gospodarki pochodzi, niewielkiej, mało zmechanizowanej.
Z zawodu cukiernik to i ugotować umie.
Na pewno odpowiadałaby jej rola żony zajmującej się dziećmi i domem bardziej niż wybranym przez niego kandydatkom.

przykre jest to co piszesz. Nie wiem czy bardziej traktowanie potencjalnej partnerki w tak przedmiotowy sposób ("raz by zainwestował"; potencjalna partnerka to nie jest sprzęt czy samochód) czy ta generalizacja jeśli chodzi o wieś.

są ludzie ze wsi którzy w ramach różnych okazji (rocznice, urodziny, randki, przyjazd gości (!))będą chodzić do restauracji czy choćby na wspomnianego kebaba. tak samo są ludzie z miasta którzy uważają to za niepotrzebny zbytek.
Ostatnio zmieniony 04 paź 2017, 12:50 przez ktrzn, łącznie zmieniany 1 raz.

Awatar użytkownika
Franka
Posty: 2362
Rejestracja: 11 lip 2016, 22:58
Lokalizacja: Dębowy Las

Re: "ROLNIK SZUKA ŻONY" - program rozrywkowy.

Postautor: Franka » 04 paź 2017, 13:42

ktrzn pisze:zobacz cytowaną wiadomość
Franka pisze:zobacz cytowaną wiadomość
Patrząc na te jego wszystkie pokazane kandydatki to chyba popełnił błąd nie wybierając tej Kingi z zepsutymi zębami.
Jej nie przeszkadzała różnica wieku.
Gdyby w nią jednorazowo zainwestował/ proteza zębowa, trochę ciuchów/ to miałby żonę ja się patrzy. Szczupła, zgrabna, na fb ma zdjęcia gdzie ładnie wygląda gdy buzi nie otwiera.
Młoda, urodziłaby mu tę wymarzoną trójkę.
Robotna, zna ciężką pracę na wsi bo sama z gospodarki pochodzi, niewielkiej, mało zmechanizowanej.
Z zawodu cukiernik to i ugotować umie.
Na pewno odpowiadałaby jej rola żony zajmującej się dziećmi i domem bardziej niż wybranym przez niego kandydatkom.

przykre jest to co piszesz. Nie wiem czy bardziej traktowanie potencjalnej partnerki w tak przedmiotowy sposób ("raz by zainwestował"; potencjalna partnerka to nie jest sprzęt czy samochód) czy ta generalizacja jeśli chodzi o wieś.

są ludzie ze wsi którzy w ramach różnych okazji (rocznice, urodziny, randki, przyjazd gości (!))będą chodzić do restauracji czy choćby na wspomnianego kebaba. tak samo są ludzie z miasta którzy uważają to za niepotrzebny zbytek.


A czym jest cały ten program i jak to jest pokazane? Czy nie traktowanie potencjalnych partnerów przedmiotowo?
Oczekiwanie korzyści z jednej i z drugiej strony?
Po co do np. Zbyszka zgłosiły się dojrzałe kobiety z miasta, wykształcone, jakoś w życiu ustawione?
I na samym wstępie oznajmiają mu, że one gotować nie będą. Co mają zamiar tam robić?
To samo te od Piotra, które nawet przy kamerach powiedziały, że na wieś nie chcą jechać.
Zauważ, że do programu wybierani są rolnicy w większości bogaci.
No to się zgłaszają. Dla korzyści finansowych, dla lansu. Rolnik traktowany jest przedmiotowo. W doopie mają jego uczucia.
I w druga stronę tak samo. Patrzy się na zdolność do rodzenia dzieci, chęć do roboty w gospodarstwie i kuchni. Zasobność portfela też ważna, gołodupców nikt nie chce nawet jak sam jest bogaty.
W życiu kobiety następuje taka chwila kiedy musi określić swój wiek i się tego trzymać. Maria Czubaszek

Awatar użytkownika
Franka
Posty: 2362
Rejestracja: 11 lip 2016, 22:58
Lokalizacja: Dębowy Las

Re: "ROLNIK SZUKA ŻONY" - program rozrywkowy.

Postautor: Franka » 04 paź 2017, 14:01

Ja nie twierdzę, ze ludzie ze wsi nie chodzą do restauracji.
Chodzą ale nie w takich przypadkach.
Jeżeli ma się produkty do przygotowania posiłku dla gości w zasięgu ręki, odpowiednią ilość miejsca dla nich przy stole i czas i moce przerobowe to na wsi posiłki się robi samemu. Bo gościom z miasta bardziej smakuje domowe, ekologiczne. Restauracje mają u siebie w miejscu zamieszkania.
Było już 20 rodzin rolników przyjmujących kandydatów na mężów i żony. Wszędzie był domowy posiłek o ile był pokazany. Pełny obiad albo ciasto, chleb ze smalcem. Nikt do restauracji nie jeździł pierwszego dnia.
Ostatnio zmieniony 04 paź 2017, 14:01 przez Franka, łącznie zmieniany 1 raz.
W życiu kobiety następuje taka chwila kiedy musi określić swój wiek i się tego trzymać. Maria Czubaszek

Awatar użytkownika
ktrzn
Posty: 4402
Rejestracja: 10 lip 2016, 20:20

Re: "ROLNIK SZUKA ŻONY" - program rozrywkowy.

Postautor: ktrzn » 04 paź 2017, 14:35

Franka pisze:zobacz cytowaną wiadomość
Ja nie twierdzę, ze ludzie ze wsi nie chodzą do restauracji.
Chodzą ale nie w takich przypadkach.
Jeżeli ma się produkty do przygotowania posiłku dla gości w zasięgu ręki, odpowiednią ilość miejsca dla nich przy stole i czas i moce przerobowe to na wsi posiłki się robi samemu. Bo gościom z miasta bardziej smakuje domowe, ekologiczne. Restauracje mają u siebie w miejscu zamieszkania.
Było już 20 rodzin rolników przyjmujących kandydatów na mężów i żony. Wszędzie był domowy posiłek o ile był pokazany. Pełny obiad albo ciasto, chleb ze smalcem. Nikt do restauracji nie jeździł pierwszego dnia.
no ale one przecież nawiązały do restauracji, kiedy ów posiłek choćby skromne kanapki nie został im podany :wisi:

Awatar użytkownika
ktrzn
Posty: 4402
Rejestracja: 10 lip 2016, 20:20

Re: "ROLNIK SZUKA ŻONY" - program rozrywkowy.

Postautor: ktrzn » 04 paź 2017, 14:40

Franka pisze:zobacz cytowaną wiadomość
ktrzn pisze:zobacz cytowaną wiadomość
Franka pisze:zobacz cytowaną wiadomość
Patrząc na te jego wszystkie pokazane kandydatki to chyba popełnił błąd nie wybierając tej Kingi z zepsutymi zębami.
Jej nie przeszkadzała różnica wieku.
Gdyby w nią jednorazowo zainwestował/ proteza zębowa, trochę ciuchów/ to miałby żonę ja się patrzy. Szczupła, zgrabna, na fb ma zdjęcia gdzie ładnie wygląda gdy buzi nie otwiera.
Młoda, urodziłaby mu tę wymarzoną trójkę.
Robotna, zna ciężką pracę na wsi bo sama z gospodarki pochodzi, niewielkiej, mało zmechanizowanej.
Z zawodu cukiernik to i ugotować umie.
Na pewno odpowiadałaby jej rola żony zajmującej się dziećmi i domem bardziej niż wybranym przez niego kandydatkom.

przykre jest to co piszesz. Nie wiem czy bardziej traktowanie potencjalnej partnerki w tak przedmiotowy sposób ("raz by zainwestował"; potencjalna partnerka to nie jest sprzęt czy samochód) czy ta generalizacja jeśli chodzi o wieś.

są ludzie ze wsi którzy w ramach różnych okazji (rocznice, urodziny, randki, przyjazd gości (!))będą chodzić do restauracji czy choćby na wspomnianego kebaba. tak samo są ludzie z miasta którzy uważają to za niepotrzebny zbytek.


A czym jest cały ten program i jak to jest pokazane? Czy nie traktowanie potencjalnych partnerów przedmiotowo?
Oczekiwanie korzyści z jednej i z drugiej strony?
Po co do np. Zbyszka zgłosiły się dojrzałe kobiety z miasta, wykształcone, jakoś w życiu ustawione?
I na samym wstępie oznajmiają mu, że one gotować nie będą. Co mają zamiar tam robić?
To samo te od Piotra, które nawet przy kamerach powiedziały, że na wieś nie chcą jechać.
Zauważ, że do programu wybierani są rolnicy w większości bogaci.
No to się zgłaszają. Dla korzyści finansowych, dla lansu. Rolnik traktowany jest przedmiotowo. W doopie mają jego uczucia.
I w druga stronę tak samo. Patrzy się na zdolność do rodzenia dzieci, chęć do roboty w gospodarstwie i kuchni. Zasobność portfela też ważna, gołodupców nikt nie chce nawet jak sam jest bogaty.
Kategoryzujesz. Dla kogoś zdolność do rodzenia dzieci czy do robót na roli może być warunkiem koniecznym, a nie wystarczającym. zresztą nie we wszystkich przypadkach tak było.

Tak samo nie każda kobieta która chce tworzyć rodzinę w modelu konserwatywnym da sobie umniejszać i na etapie randek poczuje sie spoko jak ktoś ją zagoni do kuchni (tym bardziej że przyjezdzając z ciasteczkami dała znac że w kuchni się odnajduje).

Awatar użytkownika
Franka
Posty: 2362
Rejestracja: 11 lip 2016, 22:58
Lokalizacja: Dębowy Las

Re: "ROLNIK SZUKA ŻONY" - program rozrywkowy.

Postautor: Franka » 04 paź 2017, 15:24

ktrzn pisze:zobacz cytowaną wiadomość
Franka pisze:zobacz cytowaną wiadomość
ktrzn pisze:zobacz cytowaną wiadomość

przykre jest to co piszesz. Nie wiem czy bardziej traktowanie potencjalnej partnerki w tak przedmiotowy sposób ("raz by zainwestował"; potencjalna partnerka to nie jest sprzęt czy samochód) czy ta generalizacja jeśli chodzi o wieś.

są ludzie ze wsi którzy w ramach różnych okazji (rocznice, urodziny, randki, przyjazd gości (!))będą chodzić do restauracji czy choćby na wspomnianego kebaba. tak samo są ludzie z miasta którzy uważają to za niepotrzebny zbytek.


A czym jest cały ten program i jak to jest pokazane? Czy nie traktowanie potencjalnych partnerów przedmiotowo?
Oczekiwanie korzyści z jednej i z drugiej strony?
Po co do np. Zbyszka zgłosiły się dojrzałe kobiety z miasta, wykształcone, jakoś w życiu ustawione?
I na samym wstępie oznajmiają mu, że one gotować nie będą. Co mają zamiar tam robić?
To samo te od Piotra, które nawet przy kamerach powiedziały, że na wieś nie chcą jechać.
Zauważ, że do programu wybierani są rolnicy w większości bogaci.
No to się zgłaszają. Dla korzyści finansowych, dla lansu. Rolnik traktowany jest przedmiotowo. W doopie mają jego uczucia.
I w druga stronę tak samo. Patrzy się na zdolność do rodzenia dzieci, chęć do roboty w gospodarstwie i kuchni. Zasobność portfela też ważna, gołodupców nikt nie chce nawet jak sam jest bogaty.
Kategoryzujesz. Dla kogoś zdolność do rodzenia dzieci czy do robót na roli może być warunkiem koniecznym, a nie wystarczającym. zresztą nie we wszystkich przypadkach tak było.

Tak samo nie każda kobieta która chce tworzyć rodzinę w modelu konserwatywnym da sobie umniejszać i na etapie randek poczuje sie spoko jak ktoś ją zagoni do kuchni (tym bardziej że przyjezdzając z ciasteczkami dała znac że w kuchni się odnajduje).


Przecież właśnie o tym jest ten program, ze na etapie randek kandydaci/ kandydatki dostają zadania w polu, zagrodzie i kuchni i są oceniani jak zadanie wykonają. Decydując się na udział w programie są świadomi, że pracy fizycznej przy obsłudze samego rolnika, jego zwierząt będzie się wymagało. I będzie patrzyło na to kilka milionów ludzi.
Nie wiadomo jakie zadania dostaną kandydatki obecne ale patrząc na poprzednie edycje to musiały dać sobie umniejszyć i nawet te nielubiane prace wykonywać i to jeszcze rywalizując z innymi kandydatkami.

Pieczenie i dekorowanie ciasteczek a ugotowanie pożywnego obiadu z produktów, które samemu trzeba pozyskać z pola/ogrodu i to codziennie to jest spora różnica.
Ostatnio zmieniony 04 paź 2017, 15:27 przez Franka, łącznie zmieniany 1 raz.
W życiu kobiety następuje taka chwila kiedy musi określić swój wiek i się tego trzymać. Maria Czubaszek


Wróć do „Kino i TV”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość