Choroby tarczycy (niedoczynność, Hashimoto)

Awatar użytkownika
ktrzn
Posty: 4056
Rejestracja: 10 lip 2016, 20:20

Re: Choroby tarczycy (niedoczynność, Hashimoto)

Postautor: ktrzn » 01 sie 2016, 7:02

u mnie przy dwucyfrowym tsh było wszystko z wymienionych i jeszcze więcej ;)

obecnie została mi waga do zrzucenia, ale już bez wielkich trudności, trudniej niż zdrowemu, bo wielu rzeczy muszę unikać, ale nie jest źle :)

lovelybaka
Posty: 7
Rejestracja: 09 lip 2016, 13:30
Lokalizacja: Wrocław

Re: Choroby tarczycy (niedoczynność, Hashimoto)

Postautor: lovelybaka » 01 sie 2016, 15:01

pure_gold_baby pisze:zobacz cytowaną wiadomość
Bardzo dużo osób cierpi obecnie na różne choroby tarczycy. Pomyślałam, że przyda się wątek, w którym mogłybyśmy dzielić się informacjami, wspierać, pomagać w intepretacji wyników, polecać lekarzy :serce:

Zacznę od siebie - choruję na niedoczynność tarczycy od kilku lat. Zaczęło się dość nietypowo - bardzo schudłam i byłam osłabiona. Do tego doszły standardowe objawy NT - wzmożone wypadanie włosów, stany depresyjne, straszna suchość skóry. Badanie krwi wykryło podwyższony poziom TSH (4,2 - dla normy 4,0). Myślałam, że to nic wielkiego, ale jak potem wytłumaczył mi endokrynolog, norma dla młodych kobiet jest znacznie niższa. No i zaczęło się leczenie, niestety TSH skakało i nie mogliśmy go ustabilizować. Na szczęście teraz sytuacja jest w miarę opanowana. Zażywam Letrox.

Jak radzicie sobie z chorobą? Jak dowiedziałyście się, że chorujecie? Bierzecie leki czy wolicie suplementację i naturalne metody? Zachęcam do dyskusji :)


A wiesz może jaka jest norma?
Ostatnio miałam badane TSH, wyszło mi 3.942 przy normie 4.940. :torba: Z takim wynikiem to już do endo?

podpucha
Posty: 632
Rejestracja: 13 lip 2016, 16:15

Re: Choroby tarczycy (niedoczynność, Hashimoto)

Postautor: podpucha » 01 sie 2016, 15:08

lovelybaka pisze:zobacz cytowaną wiadomość
pure_gold_baby pisze:zobacz cytowaną wiadomość
Bardzo dużo osób cierpi obecnie na różne choroby tarczycy. Pomyślałam, że przyda się wątek, w którym mogłybyśmy dzielić się informacjami, wspierać, pomagać w intepretacji wyników, polecać lekarzy :serce:

Zacznę od siebie - choruję na niedoczynność tarczycy od kilku lat. Zaczęło się dość nietypowo - bardzo schudłam i byłam osłabiona. Do tego doszły standardowe objawy NT - wzmożone wypadanie włosów, stany depresyjne, straszna suchość skóry. Badanie krwi wykryło podwyższony poziom TSH (4,2 - dla normy 4,0). Myślałam, że to nic wielkiego, ale jak potem wytłumaczył mi endokrynolog, norma dla młodych kobiet jest znacznie niższa. No i zaczęło się leczenie, niestety TSH skakało i nie mogliśmy go ustabilizować. Na szczęście teraz sytuacja jest w miarę opanowana. Zażywam Letrox.

Jak radzicie sobie z chorobą? Jak dowiedziałyście się, że chorujecie? Bierzecie leki czy wolicie suplementację i naturalne metody? Zachęcam do dyskusji :)


A wiesz może jaka jest norma?
Ostatnio miałam badane TSH, wyszło mi 3.942 przy normie 4.940. :torba: Z takim wynikiem to już do endo?


nie ma normy dla młodych kobiet, a tę ogólnie dostępną to sobie można w buty wsadzić :(
generalnie przyjmuje się, że kobieta w wieku rozrodczym powinna mieć TSH w granicach 1.0, nie więcej :(

Awatar użytkownika
pure_gold_baby
Posty: 279
Rejestracja: 18 lip 2016, 15:34

Re: Choroby tarczycy (niedoczynność, Hashimoto)

Postautor: pure_gold_baby » 01 sie 2016, 16:58

podpucha pisze:zobacz cytowaną wiadomość
lovelybaka pisze:zobacz cytowaną wiadomość
pure_gold_baby pisze:zobacz cytowaną wiadomość
Bardzo dużo osób cierpi obecnie na różne choroby tarczycy. Pomyślałam, że przyda się wątek, w którym mogłybyśmy dzielić się informacjami, wspierać, pomagać w intepretacji wyników, polecać lekarzy :serce:

Zacznę od siebie - choruję na niedoczynność tarczycy od kilku lat. Zaczęło się dość nietypowo - bardzo schudłam i byłam osłabiona. Do tego doszły standardowe objawy NT - wzmożone wypadanie włosów, stany depresyjne, straszna suchość skóry. Badanie krwi wykryło podwyższony poziom TSH (4,2 - dla normy 4,0). Myślałam, że to nic wielkiego, ale jak potem wytłumaczył mi endokrynolog, norma dla młodych kobiet jest znacznie niższa. No i zaczęło się leczenie, niestety TSH skakało i nie mogliśmy go ustabilizować. Na szczęście teraz sytuacja jest w miarę opanowana. Zażywam Letrox.

Jak radzicie sobie z chorobą? Jak dowiedziałyście się, że chorujecie? Bierzecie leki czy wolicie suplementację i naturalne metody? Zachęcam do dyskusji :)


A wiesz może jaka jest norma?
Ostatnio miałam badane TSH, wyszło mi 3.942 przy normie 4.940. :torba: Z takim wynikiem to już do endo?


nie ma normy dla młodych kobiet, a tę ogólnie dostępną to sobie można w buty wsadzić :(
generalnie przyjmuje się, że kobieta w wieku rozrodczym powinna mieć TSH w granicach 1.0, nie więcej :(


Przyjmuje się, że między 1 a 1,5. Wyniki wyższe trzeba konsultować z endo. Przy wyniku 3,9 to już raczej konieczne. Ja przy 4,2 wpadłam w depresję i czułam się strasznie.

lovelybaka
Posty: 7
Rejestracja: 09 lip 2016, 13:30
Lokalizacja: Wrocław

Re: Choroby tarczycy (niedoczynność, Hashimoto)

Postautor: lovelybaka » 01 sie 2016, 17:27

pure_gold_baby pisze:zobacz cytowaną wiadomość
podpucha pisze:zobacz cytowaną wiadomość
lovelybaka pisze:zobacz cytowaną wiadomość


A wiesz może jaka jest norma?
Ostatnio miałam badane TSH, wyszło mi 3.942 przy normie 4.940. :torba: Z takim wynikiem to już do endo?


nie ma normy dla młodych kobiet, a tę ogólnie dostępną to sobie można w buty wsadzić :(
generalnie przyjmuje się, że kobieta w wieku rozrodczym powinna mieć TSH w granicach 1.0, nie więcej :(


Przyjmuje się, że między 1 a 1,5. Wyniki wyższe trzeba konsultować z endo. Przy wyniku 3,9 to już raczej konieczne. Ja przy 4,2 wpadłam w depresję i czułam się strasznie.


Ja od marca mam pokrzywkę, TSH badali mi jak leżałam na dermatologii to powiedziano mi tyle, że jeśli planowałabym ciążę to wtedy wynik skonsultować. Z tego co wyczytałam to pokrzywka może być przy chorobie tarczycy więc możliwe, że to to, bo dermatolog dalej nie wie od czego :torba: Dodatkowo mam łuszczycę więc tu już łatwiej o kolejną chorobę autoimmu.

Awatar użytkownika
szatanica
Posty: 268
Rejestracja: 09 lip 2016, 20:09

Re: Choroby tarczycy (niedoczynność, Hashimoto)

Postautor: szatanica » 02 sie 2016, 9:13

Szuuu pisze:zobacz cytowaną wiadomość
U mojego tz oprócz bielactwa- stany depresyjne, nerwowość, wypadanie włosów, sucha skóra, brak efektów odchudzania, tycie "z powietrza", problemy z koncentracją, brzydka cera - przesuszona z trądzikiem


Wysłane z iPhone za pomocą Tapatalk


Ja bym zaczęła od jodu i zmiany diety, ale to ja.
Ma alergie pokarmowe?
Poczytaj.

"What if the way we started made it something cursed from the start?"

Awatar użytkownika
Polly
Posty: 34
Rejestracja: 30 lip 2016, 12:22

Re: RE: Re: Choroby tarczycy (niedoczynność, Hashimoto)

Postautor: Polly » 02 sie 2016, 11:44

szatanica pisze:
Szuuu pisze:zobacz cytowaną wiadomość
U mojego tz oprócz bielactwa- stany depresyjne, nerwowość, wypadanie włosów, sucha skóra, brak efektów odchudzania, tycie "z powietrza", problemy z koncentracją, brzydka cera - przesuszona z trądzikiem


Wysłane z iPhone za pomocą Tapatalk


Ja bym zaczęła od jodu i zmiany diety, ale to ja.
Ma alergie pokarmowe?

Jod zaostrza choroby autoimmunologiczne, na pewno jest niewskazany przy bielactwie i przy możliwym Hashi.

Awatar użytkownika
Szuuu
Posty: 144
Rejestracja: 09 lip 2016, 21:14
Kontaktowanie:

Re: Choroby tarczycy (niedoczynność, Hashimoto)

Postautor: Szuuu » 02 sie 2016, 11:57

O zmianie diety mówiłam mu, czytalam, podsylalalm artykuły, badania, byłam gotowa przejść na nią całą rodziną, ale napotkałam opór ponieważ "lekarz nic takiego nie zasugerował". Natomiast poprosiłam aby to on napomknął na następnej wizycie o diecie, moze pani endo potwierdzi ze warto spróbować, jej posłucha...

Jeśli chodzi o leki to w tym momencie przyjmuje dawkę 200 letroxu
+ 75 novothyral...

Alergii pokarmowych raczej nie ma, ale przy ilości zmian skórnych nie wiem czy w ogole by zauważył kolejne, natomiast dolegliwości jeśli chodzi o układ pokarmowy nie ma żadnych - wypróżnienie w normie.




Wysłane z iPhone za pomocą Tapatalk

Awatar użytkownika
szatanica
Posty: 268
Rejestracja: 09 lip 2016, 20:09

Re: RE: Re: Choroby tarczycy (niedoczynność, Hashimoto)

Postautor: szatanica » 02 sie 2016, 15:13

Polly pisze:zobacz cytowaną wiadomość
szatanica pisze:
Szuuu pisze:zobacz cytowaną wiadomość
U mojego tz oprócz bielactwa- stany depresyjne, nerwowość, wypadanie włosów, sucha skóra, brak efektów odchudzania, tycie "z powietrza", problemy z koncentracją, brzydka cera - przesuszona z trądzikiem


Wysłane z iPhone za pomocą Tapatalk


Ja bym zaczęła od jodu i zmiany diety, ale to ja.
Ma alergie pokarmowe?

Jod zaostrza choroby autoimmunologiczne, na pewno jest niewskazany przy bielactwie i przy możliwym Hashi.


U mnie jod akurat działa, co do bielactwa i Hashi się nie wypowiem, ale poczytać na ten temat jednak moim zdaniem warto.
Poczytaj.

"What if the way we started made it something cursed from the start?"

Awatar użytkownika
szatanica
Posty: 268
Rejestracja: 09 lip 2016, 20:09

Re: Choroby tarczycy (niedoczynność, Hashimoto)

Postautor: szatanica » 02 sie 2016, 15:14

Szuuu pisze:zobacz cytowaną wiadomość
O zmianie diety mówiłam mu, czytalam, podsylalalm artykuły, badania, byłam gotowa przejść na nią całą rodziną, ale napotkałam opór ponieważ "lekarz nic takiego nie zasugerował". Natomiast poprosiłam aby to on napomknął na następnej wizycie o diecie, moze pani endo potwierdzi ze warto spróbować, jej posłucha...

Jeśli chodzi o leki to w tym momencie przyjmuje dawkę 200 letroxu
+ 75 novothyral...

Alergii pokarmowych raczej nie ma, ale przy ilości zmian skórnych nie wiem czy w ogole by zauważył kolejne, natomiast dolegliwości jeśli chodzi o układ pokarmowy nie ma żadnych - wypróżnienie w normie.




Wysłane z iPhone za pomocą Tapatalk


Na mój rozum przy leczeniu choroby autoimmu powinno się od diety i suplementacji zaczynać - ja doszłam do tego dopiero z biegiem czasu, gdybym wiedziała cokolwiek na ten temat wcześniej, moje leczenie wyglądałoby zupełnie inaczej.
Poczytaj.

"What if the way we started made it something cursed from the start?"

Awatar użytkownika
Moirrey
Posty: 10
Rejestracja: 08 lip 2016, 23:06

Re: Choroby tarczycy (niedoczynność, Hashimoto)

Postautor: Moirrey » 10 sie 2016, 16:40

Zgłaszam się i ja :)
Niedoczynna prawdopodobnie z Hashimoto od około 4 lat.
Cieszę się, że powstał taki wątek. Właściwie nie wiem co napisać, wpadłam ostatnio w dołek. Na początku leczyłam się prywatnie, ale w końcu dostałam się do endo na nfz i... pan doktor stwierdził, że jestem zdrowa i odstawiamy leki. Ja czuję się słabo, mam dużo typowych objawów i wynik TSH powyżej 1,5 (nie mam przy sobie). Lekarz nie dał mi praktycznie dojść do słowa, kazał obniżyć dawkę o połowę (biorę Letrox 75) i przyjść za 3 miesiące. Nie obniżyłam i szukam kogoś dobrego prywatnie, żeby to skonsultować.
A najlepsze jest to, że miałam USG tarczycy na które lekarz zerknął, powiedział ok i zapisał mi prawidłową objętość 13-18 ml. Policzyłam w domu i wyszło mniej niż 5 ml!

oh!
Posty: 507
Rejestracja: 08 lip 2016, 22:47

Re: Choroby tarczycy (niedoczynność, Hashimoto)

Postautor: oh! » 10 sie 2016, 16:58

pure_gold_baby pisze:zobacz cytowaną wiadomość
podpucha pisze:zobacz cytowaną wiadomość
lovelybaka pisze:zobacz cytowaną wiadomość


A wiesz może jaka jest norma?
Ostatnio miałam badane TSH, wyszło mi 3.942 przy normie 4.940. :torba: Z takim wynikiem to już do endo?


nie ma normy dla młodych kobiet, a tę ogólnie dostępną to sobie można w buty wsadzić :(
generalnie przyjmuje się, że kobieta w wieku rozrodczym powinna mieć TSH w granicach 1.0, nie więcej :(


Przyjmuje się, że między 1 a 1,5. Wyniki wyższe trzeba konsultować z endo. Przy wyniku 3,9 to już raczej konieczne. Ja przy 4,2 wpadłam w depresję i czułam się strasznie.


Weszłam poczytać co piszecie z ciekawości bo mam parę osób w rodzinie z problemami z tarczycą i właśnie zrobiłam wielkie oczy. Odkopałam ostatnio robione wyniki sprzed 3 lat i TSH było na poziomie 3,7 przy normie 0,5-4,7. Rodzinny twierdził że jest ok i nic się nie dzieje a to był czas kiedy byłam totalnie podłamana psychicznie i fizycznie.
Aż się zastanawiam czy nie zrobić sobie wyników prywatnie i nie zobaczyć czy coś się zmieniło bo ostatnio ze mną słabo :/

Awatar użytkownika
ktrzn
Posty: 4056
Rejestracja: 10 lip 2016, 20:20

Re: Choroby tarczycy (niedoczynność, Hashimoto)

Postautor: ktrzn » 10 sie 2016, 17:08

Moirrey pisze:zobacz cytowaną wiadomość
Zgłaszam się i ja :)
Niedoczynna prawdopodobnie z Hashimoto od około 4 lat.
Cieszę się, że powstał taki wątek. Właściwie nie wiem co napisać, wpadłam ostatnio w dołek. Na początku leczyłam się prywatnie, ale w końcu dostałam się do endo na nfz i... pan doktor stwierdził, że jestem zdrowa i odstawiamy leki. Ja czuję się słabo, mam dużo typowych objawów i wynik TSH powyżej 1,5 (nie mam przy sobie). Lekarz nie dał mi praktycznie dojść do słowa, kazał obniżyć dawkę o połowę (biorę Letrox 75) i przyjść za 3 miesiące. Nie obniżyłam i szukam kogoś dobrego prywatnie, żeby to skonsultować.
A najlepsze jest to, że miałam USG tarczycy na które lekarz zerknął, powiedział ok i zapisał mi prawidłową objętość 13-18 ml. Policzyłam w domu i wyszło mniej niż 5 ml!

wybacz, ale "dużo typowych objawów" w Twoim odczuciu to jeszcze nie niedoczynność i "prawdopodobnie hashimoto" , szczególnie przy tsh 1,5 :roll:

żeby nie było - nie mówię, że jesteś zdrowa, nie wiem czy jesteś, ale z tego co napisałaś w ogóle nie wynika,że lekarz na pewno się myli/jest niekompetentny

jeśli dla Ciebie dobry lekarz=wypisujący wszystkim pacjentom to letrox to powodzenia :roll:

Awatar użytkownika
Moirrey
Posty: 10
Rejestracja: 08 lip 2016, 23:06

Re: Choroby tarczycy (niedoczynność, Hashimoto)

Postautor: Moirrey » 10 sie 2016, 17:27

ktrzn pisze:zobacz cytowaną wiadomość
Moirrey pisze:zobacz cytowaną wiadomość
Zgłaszam się i ja :)
Niedoczynna prawdopodobnie z Hashimoto od około 4 lat.
Cieszę się, że powstał taki wątek. Właściwie nie wiem co napisać, wpadłam ostatnio w dołek. Na początku leczyłam się prywatnie, ale w końcu dostałam się do endo na nfz i... pan doktor stwierdził, że jestem zdrowa i odstawiamy leki. Ja czuję się słabo, mam dużo typowych objawów i wynik TSH powyżej 1,5 (nie mam przy sobie). Lekarz nie dał mi praktycznie dojść do słowa, kazał obniżyć dawkę o połowę (biorę Letrox 75) i przyjść za 3 miesiące. Nie obniżyłam i szukam kogoś dobrego prywatnie, żeby to skonsultować.
A najlepsze jest to, że miałam USG tarczycy na które lekarz zerknął, powiedział ok i zapisał mi prawidłową objętość 13-18 ml. Policzyłam w domu i wyszło mniej niż 5 ml!

wybacz, ale "dużo typowych objawów" w Twoim odczuciu to jeszcze nie niedoczynność i "prawdopodobnie hashimoto" , szczególnie przy tsh 1,5 :roll:

żeby nie było - nie mówię, że jesteś zdrowa, nie wiem czy jesteś, ale z tego co napisałaś w ogóle nie wynika,że lekarz na pewno się myli/jest niekompetentny


Zaczynałam od TSH 4,2 i dawki 25 aż doszłam do 75 bo TSH cały czas powoli rosło. 4 lata temu mimo brania leków od lekarza na podniesienie poziomu żelaza, nie mogłam utrzymać minimalnego poziomu (zawsze pod kreską). Od 3 lat nic nie biorę, diety nie zmieniłam i jestem nad wartością minimalną ferrytyny. To jest dla mnie jeden z wyznaczników.

Pół roku temu miałam wynik TSH 1,2 i już zaczynałam czuć się gorzej, a przed wizytą zrobiłam ponownie i wyszło z tego co pamiętam 1,7. I żeby nie było, najpierw zaczęłam czuć się słabiej, potem zrobiłam badania. A napisalam że mam prawdopodobnie Hashi bo nie mam przeciwciał, tylko zmniejsza mi się tarczyca (3 USG co rok). A co do objawów - mam ich dużo, ale równocześnie zdaję sobie sprawę z tego, że można je podciągnąć pod inne sprawy/choroby/niewyspanie. Chciałabym żeby to była prawda, że jestem zdrowa :) Nie wiem już co o tym myśleć dlatego idę znów prywatnie na konsultację.

Awatar użytkownika
ktrzn
Posty: 4056
Rejestracja: 10 lip 2016, 20:20

Re: Choroby tarczycy (niedoczynność, Hashimoto)

Postautor: ktrzn » 10 sie 2016, 17:35

Moirrey pisze:zobacz cytowaną wiadomość
ktrzn pisze:zobacz cytowaną wiadomość
Moirrey pisze:zobacz cytowaną wiadomość
Zgłaszam się i ja :)
Niedoczynna prawdopodobnie z Hashimoto od około 4 lat.
Cieszę się, że powstał taki wątek. Właściwie nie wiem co napisać, wpadłam ostatnio w dołek. Na początku leczyłam się prywatnie, ale w końcu dostałam się do endo na nfz i... pan doktor stwierdził, że jestem zdrowa i odstawiamy leki. Ja czuję się słabo, mam dużo typowych objawów i wynik TSH powyżej 1,5 (nie mam przy sobie). Lekarz nie dał mi praktycznie dojść do słowa, kazał obniżyć dawkę o połowę (biorę Letrox 75) i przyjść za 3 miesiące. Nie obniżyłam i szukam kogoś dobrego prywatnie, żeby to skonsultować.
A najlepsze jest to, że miałam USG tarczycy na które lekarz zerknął, powiedział ok i zapisał mi prawidłową objętość 13-18 ml. Policzyłam w domu i wyszło mniej niż 5 ml!

wybacz, ale "dużo typowych objawów" w Twoim odczuciu to jeszcze nie niedoczynność i "prawdopodobnie hashimoto" , szczególnie przy tsh 1,5 :roll:

żeby nie było - nie mówię, że jesteś zdrowa, nie wiem czy jesteś, ale z tego co napisałaś w ogóle nie wynika,że lekarz na pewno się myli/jest niekompetentny


Zaczynałam od TSH 4,2 i dawki 25 aż doszłam do 75 bo TSH cały czas powoli rosło. 4 lata temu mimo brania leków od lekarza na podniesienie poziomu żelaza, nie mogłam utrzymać minimalnego poziomu (zawsze pod kreską). Od 3 lat nic nie biorę, diety nie zmieniłam i jestem nad wartością minimalną ferrytyny. To jest dla mnie jeden z wyznaczników.

Pół roku temu miałam wynik TSH 1,2 i już zaczynałam czuć się gorzej, a przed wizytą zrobiłam ponownie i wyszło z tego co pamiętam 1,7. I żeby nie było, najpierw zaczęłam czuć się słabiej, potem zrobiłam badania. A napisalam że mam prawdopodobnie Hashi bo nie mam przeciwciał, tylko zmniejsza mi się tarczyca (3 USG co rok). A co do objawów - mam ich dużo, ale równocześnie zdaję sobie sprawę z tego, że można je podciągnąć pod inne sprawy/choroby/niewyspanie. Chciałabym żeby to była prawda, że jestem zdrowa :) Nie wiem już co o tym myśleć dlatego idę znów prywatnie na konsultację.


konsultować się zawsze warto. Jak masz masę objawów to zdrowa raczej nie jesteś, tylko pytanie brzmi nie tylko czy to tarczyca, ale czy zła praca tarczycy jest przyczyną czy skutkiem. Jeśli przyczyną to po prostu bierze się leki, ale jeśli tak jak u mnie niedomaganie tarczycy wynika z innych problemów zdrowotnych albo okoliczności to te ewentualne problemy zdrowotne są do leczenia i wtedy się odstawia lek albo leki przyjmuje się czasowo (lub w ogóle). Do rozpoznania czy ktoś potrzebuje leków jest potrzebny naprawdę dobry specjalista (nie raz kilku), większość niestety zwala wszystko na niedoczynność i wypisuje leki na tarczyce do końca życia w każdym przypadku...

Awatar użytkownika
cor
Posty: 153
Rejestracja: 12 lip 2016, 16:58

Re: Choroby tarczycy (niedoczynność, Hashimoto)

Postautor: cor » 11 sie 2016, 22:30

Pol roku temu chciałam zglebic temat i poczytać coś na temat chorób tarczycy. Przeszukalam swoją bibliotekę miejską i niestety posucha straszna, a kiedy już myślałam ze znalazłam okazało się, ze na temat były 2 kartki. Znacie jakieś publikacje warte przeczytania? Chodzi mi głównie o dietę i suplementy. Co szkodzi, co pomaga?
SOME PEOPLE GOT WAY TOO MUCH CONFIDENCE BABY

Awatar użytkownika
pure_gold_baby
Posty: 279
Rejestracja: 18 lip 2016, 15:34

Re: Choroby tarczycy (niedoczynność, Hashimoto)

Postautor: pure_gold_baby » 12 sie 2016, 14:37

Czy ja wariuję, czy mam za wysoką dawkę leku?

Niedawno endo zmieniła mi dawkę Letroxu z 75 na 100. Miałam wtedy TSH 1,45 i czułam się ok, miałam energię, było dobrze. Mniej więcej od zmiany dawki mam straszne huśtawki nastrojów, z jednej strony straszna nerwowość, wybuchy złości, krzyczę na bliskich a zaraz jestem bliska płaczu i zaczynam histeryzować. Mam pogorszenie objawów nerwicy, chwilami cała się trzęsę, jakieś dziwne katastroficzne myśli depresyjne, zaczęłam nawet bać się wychodzić z domu. Nie wiem co ze mną jest. Dzwoniłam do lekarki, przysłała smsa, że jest do końca miesiąca na urlopie. Czy mogę sobie sama obniżyć dawkę? Kiedyś samodzielnie odstawiłam leki i mialam straszny zjazd psychiczny, od tamtej pory nie robię nic bez porozumienia z endo. A może nie wezmę leku przez 1 dzień i zobaczę czy będzie lepiej? Miałyście tak?

:(

Awatar użytkownika
ktrzn
Posty: 4056
Rejestracja: 10 lip 2016, 20:20

Re: Choroby tarczycy (niedoczynność, Hashimoto)

Postautor: ktrzn » 12 sie 2016, 14:50

pure_gold_baby pisze:zobacz cytowaną wiadomość
Czy ja wariuję, czy mam za wysoką dawkę leku?

Niedawno endo zmieniła mi dawkę Letroxu z 75 na 100. Miałam wtedy TSH 1,45 i czułam się ok, miałam energię, było dobrze. Mniej więcej od zmiany dawki mam straszne huśtawki nastrojów, z jednej strony straszna nerwowość, wybuchy złości, krzyczę na bliskich a zaraz jestem bliska płaczu i zaczynam histeryzować. Mam pogorszenie objawów nerwicy, chwilami cała się trzęsę, jakieś dziwne katastroficzne myśli depresyjne, zaczęłam nawet bać się wychodzić z domu. Nie wiem co ze mną jest. Dzwoniłam do lekarki, przysłała smsa, że jest do końca miesiąca na urlopie. Czy mogę sobie sama obniżyć dawkę? Kiedyś samodzielnie odstawiłam leki i mialam straszny zjazd psychiczny, od tamtej pory nie robię nic bez porozumienia z endo. A może nie wezmę leku przez 1 dzień i zobaczę czy będzie lepiej? Miałyście tak?

:(

ja tak nie miałam, ale mam endo-gina w bliskim otoczeniu i on zawsze przestrzega przed odstawianiem leków inaczej niż stopniowo i w hm odpowiednich okolicznościach...

i nie zwalałabym wszystkiego ot tak na tarczycę, być może potrzebujesz konsultacji psychiatrycznej?

nie wiem czy chodzisz na nfz czy prywatnie, ale moim zdaniem powinnaś zmienić lekarza. w moim otoczeniu jest masa lekarzy i to nie wyobrażalne, żeby ktos napisał do pacjenta, że jest na urlopie do końca miesiąca w nagłej sytuacji. Oczywiście nie oddzwaniają zawsze i 24/7 nie są pod telefonem, ale na 2-3 dzień zawsze oddzwaniają.

Awatar użytkownika
Kumiho
Posty: 2904
Rejestracja: 08 lip 2016, 22:36
Ranga alternatywna: Zła Kobieta
Lokalizacja: Poznań

Re: Choroby tarczycy (niedoczynność, Hashimoto)

Postautor: Kumiho » 12 sie 2016, 15:07

pure_gold_baby pisze:zobacz cytowaną wiadomość
Czy ja wariuję, czy mam za wysoką dawkę leku?

Niedawno endo zmieniła mi dawkę Letroxu z 75 na 100. Miałam wtedy TSH 1,45 i czułam się ok, miałam energię, było dobrze. Mniej więcej od zmiany dawki mam straszne huśtawki nastrojów, z jednej strony straszna nerwowość, wybuchy złości, krzyczę na bliskich a zaraz jestem bliska płaczu i zaczynam histeryzować. Mam pogorszenie objawów nerwicy, chwilami cała się trzęsę, jakieś dziwne katastroficzne myśli depresyjne, zaczęłam nawet bać się wychodzić z domu. Nie wiem co ze mną jest. Dzwoniłam do lekarki, przysłała smsa, że jest do końca miesiąca na urlopie. Czy mogę sobie sama obniżyć dawkę? Kiedyś samodzielnie odstawiłam leki i mialam straszny zjazd psychiczny, od tamtej pory nie robię nic bez porozumienia z endo. A może nie wezmę leku przez 1 dzień i zobaczę czy będzie lepiej? Miałyście tak?

:(


Miałam tak przy nadczynności polekowej. Najlepiej by było zrobic szybko tsh i skonsultować sie z endo, odstawienia zupełnie na jakiś czas bez konsultacji z lekarzem lepiej nie ryzykować. Lepiej zmniejszać dawkę stopniowo niż nagle odstawić a potem wrócił od razu na pełną.
The shade, the shade of it all.

Jak pisać NA SZARO?

Awatar użytkownika
pure_gold_baby
Posty: 279
Rejestracja: 18 lip 2016, 15:34

Re: Choroby tarczycy (niedoczynność, Hashimoto)

Postautor: pure_gold_baby » 12 sie 2016, 15:14

ktrzn pisze:zobacz cytowaną wiadomość
pure_gold_baby pisze:zobacz cytowaną wiadomość
Czy ja wariuję, czy mam za wysoką dawkę leku?

Niedawno endo zmieniła mi dawkę Letroxu z 75 na 100. Miałam wtedy TSH 1,45 i czułam się ok, miałam energię, było dobrze. Mniej więcej od zmiany dawki mam straszne huśtawki nastrojów, z jednej strony straszna nerwowość, wybuchy złości, krzyczę na bliskich a zaraz jestem bliska płaczu i zaczynam histeryzować. Mam pogorszenie objawów nerwicy, chwilami cała się trzęsę, jakieś dziwne katastroficzne myśli depresyjne, zaczęłam nawet bać się wychodzić z domu. Nie wiem co ze mną jest. Dzwoniłam do lekarki, przysłała smsa, że jest do końca miesiąca na urlopie. Czy mogę sobie sama obniżyć dawkę? Kiedyś samodzielnie odstawiłam leki i mialam straszny zjazd psychiczny, od tamtej pory nie robię nic bez porozumienia z endo. A może nie wezmę leku przez 1 dzień i zobaczę czy będzie lepiej? Miałyście tak?

:(

ja tak nie miałam, ale mam endo-gina w bliskim otoczeniu i on zawsze przestrzega przed odstawianiem leków inaczej niż stopniowo i w hm odpowiednich okolicznościach...

i nie zwalałabym wszystkiego ot tak na tarczycę, być może potrzebujesz konsultacji psychiatrycznej?

nie wiem czy chodzisz na nfz czy prywatnie, ale moim zdaniem powinnaś zmienić lekarza. w moim otoczeniu jest masa lekarzy i to nie wyobrażalne, żeby ktos napisał do pacjenta, że jest na urlopie do końca miesiąca w nagłej sytuacji. Oczywiście nie oddzwaniają zawsze i 24/7 nie są pod telefonem, ale na 2-3 dzień zawsze oddzwaniają.


Chodzę prywatnie, do tej pory byłam zadowolona z mojego leczenia, bo udało nam się ustabilizować hormony, czułam się dobrze, bez takich problemów emocjonalnych jak teraz. Może rzeczywiście potrzebuję konsultacji z psychiatrą, ale przed podniesieniem dawki wszystko było ok. Może to polekowa nadczynność? właśnie tego sie obawiam, że lekarka przedobrzyła z dawką. Na razie nie będę nic odstawiać, mam nadzieję, że wytrzymam ze sobą do końca miesiąca, ewentualnie przejdę się do innego endo.


Wróć do „Sport i zdrowie”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 2 gości