Całe życie na diecie czyli co jeść żeby chudnąć/ nie tyć?

Awatar użytkownika
szatanica
Posty: 268
Rejestracja: 09 lip 2016, 20:09

Re: Całe życie na diecie czyli co jeść żeby chudnąć/ nie tyć?

Postautor: szatanica » 04 sie 2016, 18:34

podpucha pisze:zobacz cytowaną wiadomość
szatanica pisze:zobacz cytowaną wiadomość
Glukoza faktycznie nieprzyjemnie słodka, miałam moment że prawie zwymiotowałam siedząc po badaniu. I prawie zasnęłam :/ Nie umiem sama zinterpretować wyniku, jeśli któraś z Was wie jak to zrobić, będę wdzięczna. Z kalkulatora HOMA-IR wychodzi mi, że mam insulinooporność :(


jeśli możesz to pokaż badania, tzn. napisz jakie miałaś wyniki :)
glukoza wpływa bardzo sennie :( przykro mi, że tak zareagowałaś :(


GLUKOZA:
Na czczo: 106 mg/dl
Godzina bo obciążeniu: 101 mg/dl
Dwie godziny po obciążeniu: 90 mg/dl

INSULINA:
Na czczo: 12,98 mU/L
Po godzinie: 64,91 mU/L
Po 2 godzinach: 56,73 mU/L

Najpierw stwierdziłam, że nie jest taka zła, po prostu bardzo słodkie picie, ale potem czułam się kiepsko :/
Poczytaj.

"What if the way we started made it something cursed from the start?"

podpucha
Posty: 632
Rejestracja: 13 lip 2016, 16:15

Re: Całe życie na diecie czyli co jeść żeby chudnąć/ nie tyć?

Postautor: podpucha » 04 sie 2016, 18:45

szatanica pisze:zobacz cytowaną wiadomość
podpucha pisze:zobacz cytowaną wiadomość
szatanica pisze:zobacz cytowaną wiadomość
Glukoza faktycznie nieprzyjemnie słodka, miałam moment że prawie zwymiotowałam siedząc po badaniu. I prawie zasnęłam :/ Nie umiem sama zinterpretować wyniku, jeśli któraś z Was wie jak to zrobić, będę wdzięczna. Z kalkulatora HOMA-IR wychodzi mi, że mam insulinooporność :(


jeśli możesz to pokaż badania, tzn. napisz jakie miałaś wyniki :)
glukoza wpływa bardzo sennie :( przykro mi, że tak zareagowałaś :(


GLUKOZA:
Na czczo: 106 mg/dl
Godzina bo obciążeniu: 101 mg/dl
Dwie godziny po obciążeniu: 90 mg/dl

INSULINA:
Na czczo: 12,98 mU/L
Po godzinie: 64,91 mU/L
Po 2 godzinach: 56,73 mU/L

Najpierw stwierdziłam, że nie jest taka zła, po prostu bardzo słodkie picie, ale potem czułam się kiepsko :/


No niestety IO u Ciebie się rozgościło :(
Koniecznie udaj się do lekarza! Potrzebna będzie zmiana diety na niski IG i może to wystarczy, aby zbić IO, a jak nie pomoże to pewnie dostaniesz ukochaną przeze mnie metforminę :)
Generalnie głowa do góry! Będzie dobrze :) Dla pocieszenia powiem Ci, że swojego czasu moje HOMA wynosiło ponad 8 :)

Ps. martwi mnie twój wynik glukozy na czczo... Troszkę wysoki :(

Awatar użytkownika
szatanica
Posty: 268
Rejestracja: 09 lip 2016, 20:09

Re: Całe życie na diecie czyli co jeść żeby chudnąć/ nie tyć?

Postautor: szatanica » 05 sie 2016, 9:21

podpucha pisze:zobacz cytowaną wiadomość
szatanica pisze:zobacz cytowaną wiadomość
podpucha pisze:zobacz cytowaną wiadomość


jeśli możesz to pokaż badania, tzn. napisz jakie miałaś wyniki :)
glukoza wpływa bardzo sennie :( przykro mi, że tak zareagowałaś :(


GLUKOZA:
Na czczo: 106 mg/dl
Godzina bo obciążeniu: 101 mg/dl
Dwie godziny po obciążeniu: 90 mg/dl

INSULINA:
Na czczo: 12,98 mU/L
Po godzinie: 64,91 mU/L
Po 2 godzinach: 56,73 mU/L

Najpierw stwierdziłam, że nie jest taka zła, po prostu bardzo słodkie picie, ale potem czułam się kiepsko :/


No niestety IO u Ciebie się rozgościło :(
Koniecznie udaj się do lekarza! Potrzebna będzie zmiana diety na niski IG i może to wystarczy, aby zbić IO, a jak nie pomoże to pewnie dostaniesz ukochaną przeze mnie metforminę :)
Generalnie głowa do góry! Będzie dobrze :) Dla pocieszenia powiem Ci, że swojego czasu moje HOMA wynosiło ponad 8 :)

Ps. martwi mnie twój wynik glukozy na czczo... Troszkę wysoki :(


Po urlopie dieta rusza na dobre, nie wiem jak to ogarnąć szczerze mówiąc, same ograniczenia :( Ja nawet tłustego mięsa nie lubię, a w kilku źródłach czytałam, że goloneczka, karkóweczka... Masakra :(
Poczytaj.

"What if the way we started made it something cursed from the start?"

podpucha
Posty: 632
Rejestracja: 13 lip 2016, 16:15

Re: Całe życie na diecie czyli co jeść żeby chudnąć/ nie tyć?

Postautor: podpucha » 05 sie 2016, 9:25

szatanica pisze:zobacz cytowaną wiadomość
podpucha pisze:zobacz cytowaną wiadomość
szatanica pisze:zobacz cytowaną wiadomość


GLUKOZA:
Na czczo: 106 mg/dl
Godzina bo obciążeniu: 101 mg/dl
Dwie godziny po obciążeniu: 90 mg/dl

INSULINA:
Na czczo: 12,98 mU/L
Po godzinie: 64,91 mU/L
Po 2 godzinach: 56,73 mU/L

Najpierw stwierdziłam, że nie jest taka zła, po prostu bardzo słodkie picie, ale potem czułam się kiepsko :/


No niestety IO u Ciebie się rozgościło :(
Koniecznie udaj się do lekarza! Potrzebna będzie zmiana diety na niski IG i może to wystarczy, aby zbić IO, a jak nie pomoże to pewnie dostaniesz ukochaną przeze mnie metforminę :)
Generalnie głowa do góry! Będzie dobrze :) Dla pocieszenia powiem Ci, że swojego czasu moje HOMA wynosiło ponad 8 :)

Ps. martwi mnie twój wynik glukozy na czczo... Troszkę wysoki :(


Po urlopie dieta rusza na dobre, nie wiem jak to ogarnąć szczerze mówiąc, same ograniczenia :( Ja nawet tłustego mięsa nie lubię, a w kilku źródłach czytałam, że goloneczka, karkóweczka... Masakra :(


Jej! Co Ty czytałaś? :D
Polecam Ci grupę na FB "insulinooporność", są dwie, jedna ogólna, druga z jadłospisami, propozycjami jedzenia, itd. :)
Będzie dobrze, zobaczysz :) poza tym IO można się pozbyć, tylko trzeba trochę pracy :) dobrze, że o niej wiesz już teraz. Ja o swojej dowiedziałam się kiedy było już dużo za późno na jakieś normalne leczenie.

Awatar użytkownika
szatanica
Posty: 268
Rejestracja: 09 lip 2016, 20:09

Re: Całe życie na diecie czyli co jeść żeby chudnąć/ nie tyć?

Postautor: szatanica » 05 sie 2016, 13:58

Na razie jestem totalnie zdezorientowana, co mnie dziwiło najbardziej od dłuższego czasu, to że po zjedzeniu zapieksy na białym pieczywie lub czekolady następnego dnia na wadze 1,5 kg w górę. Dzisiaj się pilnuję i co? 1,5 kg mniej. I tak ciągle. Oszaleć idzie :fire:

Cieszę się, że znowu zaufałam swojej intuicji i poszłam na badania, choć tanie nie były. Mam już namiary na diabetologa-endokrynologa od znajomej, której córka ma cukrzycę, mam listę badań do zrobienia, ale z dietą nadal nie ogarniam. Jeszcze nieszczęsny tydzień wakacji przede mną, gdzie trzymać jakąkolwiek dietę będzie graniczyło z cudem. Myślałam, że tylko tarczyca mnie nienawidzi, a tu proszę, surprise! :banghead:
Poczytaj.

"What if the way we started made it something cursed from the start?"

Awatar użytkownika
Franka
Posty: 2267
Rejestracja: 11 lip 2016, 22:58
Lokalizacja: Dębowy Las

Re: Całe życie na diecie czyli co jeść żeby chudnąć/ nie tyć?

Postautor: Franka » 15 sie 2016, 20:25

Zaczynam jutro dietę owocowo warzywną po raz drugi tego lata.
Na jutro skomponuję proste posiłki z tego co mam w domu /jabłka, śliwki, maliny, pomidory, marchew. ogórki, cukinia a po zrobieniu zakupów będę stosować się do gotowych jadłospisów.
Np. taki.
Załączniki
12717572_457502777781683_8426544232479888974_n.jpg
12717572_457502777781683_8426544232479888974_n.jpg (72.56 KiB) Przejrzano 1406 razy
W życiu kobiety następuje taka chwila kiedy musi określić swój wiek i się tego trzymać. Maria Czubaszek

Awatar użytkownika
Franka
Posty: 2267
Rejestracja: 11 lip 2016, 22:58
Lokalizacja: Dębowy Las

Re: Całe życie na diecie czyli co jeść żeby chudnąć/ nie tyć?

Postautor: Franka » 19 wrz 2016, 10:47

Zaczynam od dzisiaj 12 dni bez słodyczy, bez cukru, bez chleba, bez mąki pszennej.
Do 1 października tylko owoce, warzywa, kasze, strączki. Chciałabym też przez ten czas jeść ryby zamiast mięsa.
Do diety wejdą też jaja, jogurt, kefir naturalny bez dodatków, oleje, dużo przypraw ziołowych.
I więcej wody pod postacią czystej wody a także zielonej herbaty, zaparzonych ziół.
Herbata czarna i kawa też niedozwolone.
To wszystko w ramach przygotowań do wesela a także motywacji i rywalizacji z koleżanką, która bierze ślub w grudniu.
W 3 miesiące mamy schudnąć po 10 kg. :jupi:
Ostatnio zmieniony 19 wrz 2016, 12:39 przez Franka, łącznie zmieniany 1 raz.
W życiu kobiety następuje taka chwila kiedy musi określić swój wiek i się tego trzymać. Maria Czubaszek

Awatar użytkownika
majchevka
Posty: 215
Rejestracja: 28 lip 2016, 0:18

Re: Całe życie na diecie czyli co jeść żeby chudnąć/ nie tyć?

Postautor: majchevka » 19 wrz 2016, 12:16

tragus pisze:zobacz cytowaną wiadomość
Jakiś czas temu praktykowałam śniadania białkowo - tluszczowe, które świetnie mi służyły, ale niedawno sobie opuściłam. Teraz trudno mi do tego powrócić, bo robi mi się ciężko na żołądku. Macie jakieś rady, jak bezboleśnie mogę to znowu wprowadzić? :-)

o, ja też takie jadam :D Ale u mnie ze śniadaniami wygląda tak, że najłatwiej mi jeść codziennie to samo. Więc tak jak przez 3 lata codziennie jadłam owsiankę, 2 lata codziennie jaglankę tak teraz już od kilku miesięcy jem omlette au fromage ( :D ) z warzywami na śniadanie. Uwielbiam, pyszności.
Nie wiem czy tu istnieją jakieś rady, po prostu wybierz sobie kilka przepisów śniadaniowych które wiesz, że mogłyby Ci smakować i zacznij je robić, bez większej filozofii :P

Awatar użytkownika
dredkot
Posty: 460
Rejestracja: 06 wrz 2016, 14:30

Re: Całe życie na diecie czyli co jeść żeby chudnąć/ nie tyć?

Postautor: dredkot » 19 wrz 2016, 16:50

Franka pisze:Zaczynam jutro dietę owocowo warzywną po raz drugi tego lata.
Na jutro skomponuję proste posiłki z tego co mam w domu /jabłka, śliwki, maliny, pomidory, marchew. ogórki, cukinia a po zrobieniu zakupów będę stosować się do gotowych jadłospisów.
Np. taki.


Nigdy nie rozumiałam tych rozpisek dietetycznych. Dobrze rozumiem, że twoim śniadaniem ma być sok marchwiowy ALBO surówka z tej kapusty ALBO burak tak? Czy to mozna sobie dowolnie mieszać? Bo ja bym na jakimś tam buraku nie przeżyła


Wysłane z iPhone za pomocą Tapatalk

Awatar użytkownika
Franka
Posty: 2267
Rejestracja: 11 lip 2016, 22:58
Lokalizacja: Dębowy Las

Re: Całe życie na diecie czyli co jeść żeby chudnąć/ nie tyć?

Postautor: Franka » 19 wrz 2016, 18:32

dredkot pisze:zobacz cytowaną wiadomość
Franka pisze:Zaczynam jutro dietę owocowo warzywną po raz drugi tego lata.
Na jutro skomponuję proste posiłki z tego co mam w domu /jabłka, śliwki, maliny, pomidory, marchew. ogórki, cukinia a po zrobieniu zakupów będę stosować się do gotowych jadłospisów.
Np. taki.


Nigdy nie rozumiałam tych rozpisek dietetycznych. Dobrze rozumiem, że twoim śniadaniem ma być sok marchwiowy ALBO surówka z tej kapusty ALBO burak tak? Czy to mozna sobie dowolnie mieszać? Bo ja bym na jakimś tam buraku nie przeżyła


Wysłane z iPhone za pomocą Tapatalk


Nie albo tylko na śniadanie jednocześnie tych kilka dań z rozpiski. Kawałek gotowanego buraka, ze 2 surówki, soki.

Tak samo na obiad. I zupa, i jakieś gotowane czy pieczone warzywa, i surówki, i coś do popicia np. kompot.

Chodzi o to aby i objętościowo było sporo aby po skończonym posiłku żołądek się czuł napełniony i aby były to różnorodne warzywa i owoce z przewagą warzyw. Bo każda grupa warzyw zawiera coś innego cennego dla organizmu.
W życiu kobiety następuje taka chwila kiedy musi określić swój wiek i się tego trzymać. Maria Czubaszek

annarachubinska
Posty: 7
Rejestracja: 30 wrz 2016, 11:06

Re: Całe życie na diecie czyli co jeść żeby chudnąć/ nie tyć?

Postautor: annarachubinska » 30 wrz 2016, 11:13

Dziewczyny, a korzystałyście kiedyś z aplikacji My Fitness Pal?

Khaleesi
Posty: 121
Rejestracja: 09 lip 2016, 8:19

Re: RE: Re: Całe życie na diecie czyli co jeść żeby chudnąć/ nie tyć?

Postautor: Khaleesi » 30 wrz 2016, 11:48

annarachubinska pisze:Dziewczyny, a korzystałyście kiedyś z aplikacji My Fitness Pal?

Ja korzystam i bardzo polecam :)

Awatar użytkownika
Kumiho
Posty: 2904
Rejestracja: 08 lip 2016, 22:36
Ranga alternatywna: Zła Kobieta
Lokalizacja: Poznań

Re: Całe życie na diecie czyli co jeść żeby chudnąć/ nie tyć?

Postautor: Kumiho » 30 wrz 2016, 14:17

annarachubinska pisze:zobacz cytowaną wiadomość
Dziewczyny, a korzystałyście kiedyś z aplikacji My Fitness Pal?


Tak, bardzo ją lubie.
The shade, the shade of it all.

Jak pisać NA SZARO?

Awatar użytkownika
marlena
Posty: 38
Rejestracja: 02 wrz 2016, 11:46

Re: Całe życie na diecie czyli co jeść żeby chudnąć/ nie tyć?

Postautor: marlena » 06 paź 2016, 20:10

Franka pisze:zobacz cytowaną wiadomość
dredkot pisze:zobacz cytowaną wiadomość
Franka pisze:Zaczynam jutro dietę owocowo warzywną po raz drugi tego lata.
Na jutro skomponuję proste posiłki z tego co mam w domu /jabłka, śliwki, maliny, pomidory, marchew. ogórki, cukinia a po zrobieniu zakupów będę stosować się do gotowych jadłospisów.
Np. taki.


Nigdy nie rozumiałam tych rozpisek dietetycznych. Dobrze rozumiem, że twoim śniadaniem ma być sok marchwiowy ALBO surówka z tej kapusty ALBO burak tak? Czy to mozna sobie dowolnie mieszać? Bo ja bym na jakimś tam buraku nie przeżyła


Wysłane z iPhone za pomocą Tapatalk


Nie albo tylko na śniadanie jednocześnie tych kilka dań z rozpiski. Kawałek gotowanego buraka, ze 2 surówki, soki.

Tak samo na obiad. I zupa, i jakieś gotowane czy pieczone warzywa, i surówki, i coś do popicia np. kompot.

Chodzi o to aby i objętościowo było sporo aby po skończonym posiłku żołądek się czuł napełniony i aby były to różnorodne warzywa i owoce z przewagą warzyw. Bo każda grupa warzyw zawiera coś innego cennego dla organizmu.

Przeszłam całe 42 dni tego postu WO-polecam każdemu. Po poście już nie wróciłam do kawy, ani pieczywa.

Awatar użytkownika
Franka
Posty: 2267
Rejestracja: 11 lip 2016, 22:58
Lokalizacja: Dębowy Las

Re: Całe życie na diecie czyli co jeść żeby chudnąć/ nie tyć?

Postautor: Franka » 06 paź 2016, 20:15

marlena pisze:

Przeszłam całe 42 dni tego postu WO-polecam każdemu. Po poście już nie wróciłam do kawy, ani pieczywa.





Gratuluję i podziwiam. Bo ja to wytrzymuję najwyżej 14 dni. Potem kilka dni jedzenia mięsa, słodkiego i znowu zaczynam.
W życiu kobiety następuje taka chwila kiedy musi określić swój wiek i się tego trzymać. Maria Czubaszek

Awatar użytkownika
marlena
Posty: 38
Rejestracja: 02 wrz 2016, 11:46

Re: Całe życie na diecie czyli co jeść żeby chudnąć/ nie tyć?

Postautor: marlena » 06 paź 2016, 20:25

Franka pisze:zobacz cytowaną wiadomość
marlena pisze:

Przeszłam całe 42 dni tego postu WO-polecam każdemu. Po poście już nie wróciłam do kawy, ani pieczywa.





Gratuluję i podziwiam. Bo ja to wytrzymuję najwyżej 14 dni. Potem kilka dni jedzenia mięsa, słodkiego i znowu zaczynam.

Podeszłam do tego bardzo sceptycznie, czytałam że dziewczyny pozbywają się nie tylko nadwagi ale też oczyszczaja organizm, "leczą" swoje dolegliwości tym postem. Przekonało mnie 15 kg mniej i zdecydowanie lepsze samopoczucie. Też myślę o kolejnym poście ale może na wiosnę. Pamiętam że marzłam bez przerwy.

Awatar użytkownika
Franka
Posty: 2267
Rejestracja: 11 lip 2016, 22:58
Lokalizacja: Dębowy Las

Re: Całe życie na diecie czyli co jeść żeby chudnąć/ nie tyć?

Postautor: Franka » 06 paź 2016, 20:30

marlena pisze:zobacz cytowaną wiadomość
Franka pisze:zobacz cytowaną wiadomość
marlena pisze:

Przeszłam całe 42 dni tego postu WO-polecam każdemu. Po poście już nie wróciłam do kawy, ani pieczywa.





Gratuluję i podziwiam. Bo ja to wytrzymuję najwyżej 14 dni. Potem kilka dni jedzenia mięsa, słodkiego i znowu zaczynam.

Podeszłam do tego bardzo sceptycznie, czytałam że dziewczyny pozbywają się nie tylko nadwagi ale też oczyszczaja organizm, "leczą" swoje dolegliwości tym postem. Przekonało mnie 15 kg mniej i zdecydowanie lepsze samopoczucie. Też myślę o kolejnym poście ale może na wiosnę. Pamiętam że marzłam bez przerwy.


15 kg mniej w 42 dni? A jak skóra sobie poradziła taką szybkością odchudzania? Bo to jednak dużo jak na taki krótki okres czasu.
I czy tylko dieta WO to była czy jeszcze jakieś ćwiczenia fizyczne?
W życiu kobiety następuje taka chwila kiedy musi określić swój wiek i się tego trzymać. Maria Czubaszek

Awatar użytkownika
marlena
Posty: 38
Rejestracja: 02 wrz 2016, 11:46

Re: Całe życie na diecie czyli co jeść żeby chudnąć/ nie tyć?

Postautor: marlena » 06 paź 2016, 20:40

Franka pisze:zobacz cytowaną wiadomość
marlena pisze:zobacz cytowaną wiadomość
Franka pisze:zobacz cytowaną wiadomość

Gratuluję i podziwiam. Bo ja to wytrzymuję najwyżej 14 dni. Potem kilka dni jedzenia mięsa, słodkiego i znowu zaczynam.

Podeszłam do tego bardzo sceptycznie, czytałam że dziewczyny pozbywają się nie tylko nadwagi ale też oczyszczaja organizm, "leczą" swoje dolegliwości tym postem. Przekonało mnie 15 kg mniej i zdecydowanie lepsze samopoczucie. Też myślę o kolejnym poście ale może na wiosnę. Pamiętam że marzłam bez przerwy.


15 kg mniej w 42 dni? A jak skóra sobie poradziła taką szybkością odchudzania? Bo to jednak dużo jak na taki krótki okres czasu.
I czy tylko dieta WO to była czy jeszcze jakieś ćwiczenia fizyczne?

Też wydawało mi się to bardzo dużo, dziewczyny traciły tak 10plus, pewnie wszystko zależy od wagi wyjściowej. Najważniejsze że 6miesiący po nie ma jojo. Skóra masowana i nawilżana, ale oczywiście nie będzie nigdy taka jędrna jak kiedy miałam 25lat. W moim przypadku WO i basen codziennie-tak 30-40długości rano przed pracą.

Awatar użytkownika
Kumiho
Posty: 2904
Rejestracja: 08 lip 2016, 22:36
Ranga alternatywna: Zła Kobieta
Lokalizacja: Poznań

Re: Całe życie na diecie czyli co jeść żeby chudnąć/ nie tyć?

Postautor: Kumiho » 06 paź 2016, 21:22

marlena pisze:zobacz cytowaną wiadomość
Franka pisze:zobacz cytowaną wiadomość
marlena pisze:

Przeszłam całe 42 dni tego postu WO-polecam każdemu. Po poście już nie wróciłam do kawy, ani pieczywa.





Gratuluję i podziwiam. Bo ja to wytrzymuję najwyżej 14 dni. Potem kilka dni jedzenia mięsa, słodkiego i znowu zaczynam.

Podeszłam do tego bardzo sceptycznie, czytałam że dziewczyny pozbywają się nie tylko nadwagi ale też oczyszczaja organizm, "leczą" swoje dolegliwości tym postem. Przekonało mnie 15 kg mniej i zdecydowanie lepsze samopoczucie. Też myślę o kolejnym poście ale może na wiosnę. Pamiętam że marzłam bez przerwy.


Brzmi to bardzo niepokojąco.
The shade, the shade of it all.

Jak pisać NA SZARO?

Awatar użytkownika
marlena
Posty: 38
Rejestracja: 02 wrz 2016, 11:46

Re: Całe życie na diecie czyli co jeść żeby chudnąć/ nie tyć?

Postautor: marlena » 07 paź 2016, 7:31

Kumiho pisze:zobacz cytowaną wiadomość
marlena pisze:zobacz cytowaną wiadomość
Franka pisze:zobacz cytowaną wiadomość

Gratuluję i podziwiam. Bo ja to wytrzymuję najwyżej 14 dni. Potem kilka dni jedzenia mięsa, słodkiego i znowu zaczynam.

Podeszłam do tego bardzo sceptycznie, czytałam że dziewczyny pozbywają się nie tylko nadwagi ale też oczyszczaja organizm, "leczą" swoje dolegliwości tym postem. Przekonało mnie 15 kg mniej i zdecydowanie lepsze samopoczucie. Też myślę o kolejnym poście ale może na wiosnę. Pamiętam że marzłam bez przerwy.


Brzmi to bardzo niepokojąco.


google+ post daniela , albo google + post dr dąbrowskiej


Wróć do „Sport i zdrowie”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 2 gości