Kto dzisiaj ćwiczył i co? - koło wzajemnej motywacji

Awatar użytkownika
amelj
Posty: 1894
Rejestracja: 09 lip 2016, 13:10

Re: Kto dzisiaj ćwiczył i co? - koło wzajemnej motywacji

Postautor: amelj » 17 lis 2017, 17:53

Po rip't circuit i core cardio z Bety stwierdziłam, że beta będzie fajna.
Dziś po speed 2.0 stwierdzam, że Shaun jest chory i beta nie jest fajna. :voodoo:
"Nie wchodź łagodnie w tę pogodną noc,
niech płonie starość tuż przed kresem dni,
walcz, walcz gdy światło traci swoją moc(...)"

Ambrozja
Posty: 3
Rejestracja: 19 lis 2017, 23:57

Re: Kto dzisiaj ćwiczył i co? - koło wzajemnej motywacji

Postautor: Ambrozja » 20 lis 2017, 0:01

Byłam dzisiaj na pływalni gdzie chodzę dwa razy w tygodniu.Trzy razy w tygodniu po ok.45 minut ćwiczę również na siłowni.

Awatar użytkownika
Caoimhe
Posty: 762
Rejestracja: 23 lip 2016, 12:51

Re: Kto dzisiaj ćwiczył i co? - koło wzajemnej motywacji

Postautor: Caoimhe » 20 lis 2017, 12:25

Wracam dziś do T25 do bety. Będzie ciężko po przerwie :-D

Awatar użytkownika
amelj
Posty: 1894
Rejestracja: 09 lip 2016, 13:10

Re: Kto dzisiaj ćwiczył i co? - koło wzajemnej motywacji

Postautor: amelj » 20 lis 2017, 17:19

Caoimhe pisze:zobacz cytowaną wiadomość
Wracam dziś do T25 do bety. Będzie ciężko po przerwie :-D


Super, nie będę sama się męczyć :twisted:

Edit
Po ponad tygodniowej przerwie wracam. Zaczęłam gammę :banan: Nie chciałam już zaczynać jej na Święta stąd przerwa. Strasznie mi się nie chciało, ale już powoli wracam na właściwe tory.
Ostatnio zmieniony 02 sty 2018, 16:30 przez amelj, łącznie zmieniany 1 raz.
"Nie wchodź łagodnie w tę pogodną noc,
niech płonie starość tuż przed kresem dni,
walcz, walcz gdy światło traci swoją moc(...)"

Awatar użytkownika
Caoimhe
Posty: 762
Rejestracja: 23 lip 2016, 12:51

Re: Kto dzisiaj ćwiczył i co? - koło wzajemnej motywacji

Postautor: Caoimhe » 02 sty 2018, 19:09

Cel na 2018 rok: nauka pływania :skacze:

Awatar użytkownika
amelj
Posty: 1894
Rejestracja: 09 lip 2016, 13:10

Re: Kto dzisiaj ćwiczył i co? - koło wzajemnej motywacji

Postautor: amelj » 10 sty 2018, 20:38

Nie miałam dziś siły. Pomyślałam, pi****ę nie ćwiczę. Włączyłam sobie Ask the mountains Vangelis i zrobiłam chociaż rozciąganie. O niebo lepiej się czuję :ok:
"Nie wchodź łagodnie w tę pogodną noc,
niech płonie starość tuż przed kresem dni,
walcz, walcz gdy światło traci swoją moc(...)"

Awatar użytkownika
sziket
Posty: 429
Rejestracja: 11 lip 2016, 10:53
Lokalizacja: Dziki Wschód

Re: Kto dzisiaj ćwiczył i co? - koło wzajemnej motywacji

Postautor: sziket » 16 sty 2018, 12:34

Wróciliśmy z chłopem na siłownię, bo wymyśliliśmy udział w Hero Run - pożyjemy, to zobaczymy, ale nawet jeśli coś nie wypali, to przynajmniej kondycję sobie zrobimy :cool:
Masikura.

Awatar użytkownika
amelj
Posty: 1894
Rejestracja: 09 lip 2016, 13:10

Re: Kto dzisiaj ćwiczył i co? - koło wzajemnej motywacji

Postautor: amelj » 16 sty 2018, 12:35

sziket pisze:zobacz cytowaną wiadomość
Wróciliśmy z chłopem na siłownię, bo wymyśliliśmy udział w Hero Run - pożyjemy, to zobaczymy, ale nawet jeśli coś nie wypali, to przynajmniej kondycję sobie zrobimy :cool:


:o O ja, zawsze podziwiam jak ktoś się zapisuje na takie rzeczy :D Powodzenia! :ok:
"Nie wchodź łagodnie w tę pogodną noc,
niech płonie starość tuż przed kresem dni,
walcz, walcz gdy światło traci swoją moc(...)"

Awatar użytkownika
amelj
Posty: 1894
Rejestracja: 09 lip 2016, 13:10

Re: Kto dzisiaj ćwiczył i co? - koło wzajemnej motywacji

Postautor: amelj » 29 sty 2018, 20:39

Skończyłam Focusa :ryk: Nie wiem co dalej robić ze swoim życiem. Zawsze tak mam po Shaunie, że nie chce nic innego, tylko znowu Shauna :cool:
Caoimhe robić drugi raz? Będą efekty? Czy znowu Insanity max 30 walnąć? :voodoo: Ehhhh :(
"Nie wchodź łagodnie w tę pogodną noc,
niech płonie starość tuż przed kresem dni,
walcz, walcz gdy światło traci swoją moc(...)"

dunia
Posty: 272
Rejestracja: 09 lip 2016, 23:16

Re: Kto dzisiaj ćwiczył i co? - koło wzajemnej motywacji

Postautor: dunia » 29 sty 2018, 22:57

amelj pisze:zobacz cytowaną wiadomość
Skończyłam Focusa :ryk: Nie wiem co dalej robić ze swoim życiem. Zawsze tak mam po Shaunie, że nie chce nic innego, tylko znowu Shauna :cool:
Caoimhe robić drugi raz? Będą efekty? Czy znowu Insanity max 30 walnąć? :voodoo: Ehhhh :(

masz jakieś wskazówki jak się zmotywować do ćwiczeń w domu? jak miałam możliwość chodzić na siłownię to jakoś łatwiej było mi się zmusić, chodziłam 5-7 razy w tygodniu, a teraz kompletnie nie mam motywacji :(

Awatar użytkownika
amelj
Posty: 1894
Rejestracja: 09 lip 2016, 13:10

Re: Kto dzisiaj ćwiczył i co? - koło wzajemnej motywacji

Postautor: amelj » 30 sty 2018, 16:02

dunia pisze:zobacz cytowaną wiadomość
amelj pisze:zobacz cytowaną wiadomość
Skończyłam Focusa :ryk: Nie wiem co dalej robić ze swoim życiem. Zawsze tak mam po Shaunie, że nie chce nic innego, tylko znowu Shauna :cool:
Caoimhe robić drugi raz? Będą efekty? Czy znowu Insanity max 30 walnąć? :voodoo: Ehhhh :(

masz jakieś wskazówki jak się zmotywować do ćwiczeń w domu? jak miałam możliwość chodzić na siłownię to jakoś łatwiej było mi się zmusić, chodziłam 5-7 razy w tygodniu, a teraz kompletnie nie mam motywacji :(


Ja zaczynałam już tak dawno temu, moje pierwsze podłogówki to sama coś tam wymyślałam, ale to śmiech na sali, nawet się nie spociłam, potem znalazłam informacje o Chodaku, to były czasy jej pierwszych treningów- skalpel, killer, turbo spalanie. Lubiłam te treningi bo pot się w końcu lał, ale też musiałam się zmuszać, wieszałam na komputerze hasła, w stylu- fb poczeka, dawaj na matę :brzydal: Też byłam wtedy bardzo szczupła, więc tym bardziej miałam słabą motywację, później straciłam pracę i tak się wkurzyłam, że zaczęłam już regularnie, 6 razy w tygodniu, czasem pięć, testowałam inne treningi, jakieś fitness blendery, mel B, mnóstwo innych, nie pamiętam już ;)Później też ZUZKA i Shaun :skacze: Mnie najbardziej motywowały pytania na co mi to i "i tak nic nie widać". A z czasem już było "ale motylek" "niee no ale Ty to masz umięśnione te nogi" :cool:
Na siłownię nie chodziłam, a czasem chciałam, ale zawsze się bałam :brzydal: No i nie chciało mi się dojeżdżać. Wiadomo nie mam efektów takich jak na siłowni, też nie liczę białka etc. Ale fajnie ciało się ujędrniło, cera jest zawsze taka... dotleniona :ok: I jakoś już mi tak w krew weszło, że jak nie poćwiczę (nie liczę czasem dni, kiedy też mi się zwyczajnie nie chce, bo jestem zmęczona) to po prostu źle się czuję :ok: także jedyna wskazówka ode mnie to taka, żebyś zaczęła, z czasem może to polubisz, a może stwierdzisz, że to nie dla Ciebie, wolisz siłownię, albo coś jeszcze innego:)
"Nie wchodź łagodnie w tę pogodną noc,
niech płonie starość tuż przed kresem dni,
walcz, walcz gdy światło traci swoją moc(...)"

Awatar użytkownika
amelj
Posty: 1894
Rejestracja: 09 lip 2016, 13:10

Re: Kto dzisiaj ćwiczył i co? - koło wzajemnej motywacji

Postautor: amelj » 01 lut 2018, 20:39

Podrukowałam sobie kalendarze nowe do Focus T25, ale stwierdziłam, że od poniedziałku zacznę jednak Insanity max 30. Nie uśmiecha mi się jakoś robić trzech miesięcy od nowa, trochę nudno by było. Wrócę do tego po max 30.
"Nie wchodź łagodnie w tę pogodną noc,
niech płonie starość tuż przed kresem dni,
walcz, walcz gdy światło traci swoją moc(...)"

dunia
Posty: 272
Rejestracja: 09 lip 2016, 23:16

Re: Kto dzisiaj ćwiczył i co? - koło wzajemnej motywacji

Postautor: dunia » 02 lut 2018, 18:24

amelj pisze:zobacz cytowaną wiadomość
dunia pisze:zobacz cytowaną wiadomość
amelj pisze:zobacz cytowaną wiadomość
Skończyłam Focusa :ryk: Nie wiem co dalej robić ze swoim życiem. Zawsze tak mam po Shaunie, że nie chce nic innego, tylko znowu Shauna :cool:
Caoimhe robić drugi raz? Będą efekty? Czy znowu Insanity max 30 walnąć? :voodoo: Ehhhh :(

masz jakieś wskazówki jak się zmotywować do ćwiczeń w domu? jak miałam możliwość chodzić na siłownię to jakoś łatwiej było mi się zmusić, chodziłam 5-7 razy w tygodniu, a teraz kompletnie nie mam motywacji :(


Ja zaczynałam już tak dawno temu, moje pierwsze podłogówki to sama coś tam wymyślałam, ale to śmiech na sali, nawet się nie spociłam, potem znalazłam informacje o Chodaku, to były czasy jej pierwszych treningów- skalpel, killer, turbo spalanie. Lubiłam te treningi bo pot się w końcu lał, ale też musiałam się zmuszać, wieszałam na komputerze hasła, w stylu- fb poczeka, dawaj na matę :brzydal: Też byłam wtedy bardzo szczupła, więc tym bardziej miałam słabą motywację, później straciłam pracę i tak się wkurzyłam, że zaczęłam już regularnie, 6 razy w tygodniu, czasem pięć, testowałam inne treningi, jakieś fitness blendery, mel B, mnóstwo innych, nie pamiętam już ;)Później też ZUZKA i Shaun :skacze: Mnie najbardziej motywowały pytania na co mi to i "i tak nic nie widać". A z czasem już było "ale motylek" "niee no ale Ty to masz umięśnione te nogi" :cool:
Na siłownię nie chodziłam, a czasem chciałam, ale zawsze się bałam :brzydal: No i nie chciało mi się dojeżdżać. Wiadomo nie mam efektów takich jak na siłowni, też nie liczę białka etc. Ale fajnie ciało się ujędrniło, cera jest zawsze taka... dotleniona :ok: I jakoś już mi tak w krew weszło, że jak nie poćwiczę (nie liczę czasem dni, kiedy też mi się zwyczajnie nie chce, bo jestem zmęczona) to po prostu źle się czuję :ok: także jedyna wskazówka ode mnie to taka, żebyś zaczęła, z czasem może to polubisz, a może stwierdzisz, że to nie dla Ciebie, wolisz siłownię, albo coś jeszcze innego:)


dzięki za długą wiadomość, kilka miesięcy chodziłam na zajęcia na siłowni, ale teraz mieszkam w takim miejscu że nie ma możliwości :/ chodzę też teraz na fizjoterapię i dostałam zestaw ćwiczeń z piłką, może zaczynając od tego się przyzwyczaję ;)

Awatar użytkownika
Kumiho
Posty: 3301
Rejestracja: 08 lip 2016, 22:36
Ranga alternatywna: Zła Kobieta
Lokalizacja: Poznań

Re: Kto dzisiaj ćwiczył i co? - koło wzajemnej motywacji

Postautor: Kumiho » 02 lut 2018, 19:43

dunia pisze:zobacz cytowaną wiadomość
amelj pisze:zobacz cytowaną wiadomość
dunia pisze:zobacz cytowaną wiadomość

masz jakieś wskazówki jak się zmotywować do ćwiczeń w domu? jak miałam możliwość chodzić na siłownię to jakoś łatwiej było mi się zmusić, chodziłam 5-7 razy w tygodniu, a teraz kompletnie nie mam motywacji :(


Ja zaczynałam już tak dawno temu, moje pierwsze podłogówki to sama coś tam wymyślałam, ale to śmiech na sali, nawet się nie spociłam, potem znalazłam informacje o Chodaku, to były czasy jej pierwszych treningów- skalpel, killer, turbo spalanie. Lubiłam te treningi bo pot się w końcu lał, ale też musiałam się zmuszać, wieszałam na komputerze hasła, w stylu- fb poczeka, dawaj na matę :brzydal: Też byłam wtedy bardzo szczupła, więc tym bardziej miałam słabą motywację, później straciłam pracę i tak się wkurzyłam, że zaczęłam już regularnie, 6 razy w tygodniu, czasem pięć, testowałam inne treningi, jakieś fitness blendery, mel B, mnóstwo innych, nie pamiętam już ;)Później też ZUZKA i Shaun :skacze: Mnie najbardziej motywowały pytania na co mi to i "i tak nic nie widać". A z czasem już było "ale motylek" "niee no ale Ty to masz umięśnione te nogi" :cool:
Na siłownię nie chodziłam, a czasem chciałam, ale zawsze się bałam :brzydal: No i nie chciało mi się dojeżdżać. Wiadomo nie mam efektów takich jak na siłowni, też nie liczę białka etc. Ale fajnie ciało się ujędrniło, cera jest zawsze taka... dotleniona :ok: I jakoś już mi tak w krew weszło, że jak nie poćwiczę (nie liczę czasem dni, kiedy też mi się zwyczajnie nie chce, bo jestem zmęczona) to po prostu źle się czuję :ok: także jedyna wskazówka ode mnie to taka, żebyś zaczęła, z czasem może to polubisz, a może stwierdzisz, że to nie dla Ciebie, wolisz siłownię, albo coś jeszcze innego:)


dzięki za długą wiadomość, kilka miesięcy chodziłam na zajęcia na siłowni, ale teraz mieszkam w takim miejscu że nie ma możliwości :/ chodzę też teraz na fizjoterapię i dostałam zestaw ćwiczeń z piłką, może zaczynając od tego się przyzwyczaję ;)


U mnie dużo pomagało w rozpoczęciu regularnych ćwiczeń „w domu” wpisanie ich w plan dnia, nawettak banalną metodą jak przygotowanie sobie dzień wcześniej stroju i ułożenie go w widocznym miejscu. Takie patrzące na mnie z wyrzutem legginsy czekające na przywdzianie i użycie nie pozostawiały miejsca na wymówki „zanim sie przebiore i wyturlam to pół wieczoru zleci” :brzydal:
The shade, the shade of it all.

Jak pisać NA SZARO?

Awatar użytkownika
Caoimhe
Posty: 762
Rejestracja: 23 lip 2016, 12:51

Re: Kto dzisiaj ćwiczył i co? - koło wzajemnej motywacji

Postautor: Caoimhe » 10 lut 2018, 18:52

Rozpoczęłam dziś naukę pływania i było super :D Będę wracać na basen

Awatar użytkownika
zivah
Posty: 232
Rejestracja: 09 lip 2016, 0:58

Re: Kto dzisiaj ćwiczył i co? - koło wzajemnej motywacji

Postautor: zivah » 14 lut 2018, 23:48

Ja melduje, że od ponad miesiąca ćwiczę sobie dzień w dzień (ćwiczę to za dużo powiedziane - codziennie chodzę 10k kroków). Jeżeli ćwiczę to tylko ćwiczenie, które nie są wymagające - wszystkie brzuszki, przysiady itd odpadają bo moja technika jest tragiczna i prognozuje że to jest z jeden z czynników od których wygieły mi się plecy ... (skolioza?) Na siłownię (KONIECZNIE) z trenerem personalnym się wybiorę dopiero gdy będę miała troszkę dodatkowej kasy (no i spale trochę więcej tłuszczu).

Do tego doszła zdrowa dietka (ważę porcję i wpisuje w apkę Fitatu) i lecą kilosy w dół :jupi: Od początku stycznia do tej pory poleciało ponad 4 kilo więc jestem dobrej myśli :)

Chętnie spróbuję tej jogi od Gosi Mostowskiej. Myślicie że joga jest dosyć dobrym pomysłem przy braku techniki i bólach kręgosłupa w odcinku lędźwiowym?

A jeśli już przepaść i pustka między nami, to tylko taka na sekundę.
Między ustami a ustami


Tu sobie Gram :brzydal:

ajah
Posty: 1360
Rejestracja: 08 lip 2016, 23:32

Re: Kto dzisiaj ćwiczył i co? - koło wzajemnej motywacji

Postautor: ajah » 15 lut 2018, 11:00

Caoimhe pisze:zobacz cytowaną wiadomość
Rozpoczęłam dziś naukę pływania i było super :D Będę wracać na basen


Basen jest świetny. Żałuję, że nie mam jak chodzić.

Po wielu miesiącach bez regularnych treningów :torba: zaczęłam od Insanity Max 30.
Możliwe, że tygodnie Insanity będe przeplatać siłowym :brzydal:
Mimo zakwasów, życie od razu jest lepsze :jupi:

Awatar użytkownika
Kumiho
Posty: 3301
Rejestracja: 08 lip 2016, 22:36
Ranga alternatywna: Zła Kobieta
Lokalizacja: Poznań

Re: Kto dzisiaj ćwiczył i co? - koło wzajemnej motywacji

Postautor: Kumiho » 15 lut 2018, 12:12

zivah pisze:zobacz cytowaną wiadomość
Ja melduje, że od ponad miesiąca ćwiczę sobie dzień w dzień (ćwiczę to za dużo powiedziane - codziennie chodzę 10k kroków). Jeżeli ćwiczę to tylko ćwiczenie, które nie są wymagające - wszystkie brzuszki, przysiady itd odpadają bo moja technika jest tragiczna i prognozuje że to jest z jeden z czynników od których wygieły mi się plecy ... (skolioza?) Na siłownię (KONIECZNIE) z trenerem personalnym się wybiorę dopiero gdy będę miała troszkę dodatkowej kasy (no i spale trochę więcej tłuszczu).

Do tego doszła zdrowa dietka (ważę porcję i wpisuje w apkę Fitatu) i lecą kilosy w dół :jupi: Od początku stycznia do tej pory poleciało ponad 4 kilo więc jestem dobrej myśli :)

Chętnie spróbuję tej jogi od Gosi Mostowskiej. Myślicie że joga jest dosyć dobrym pomysłem przy braku techniki i bólach kręgosłupa w odcinku lędźwiowym?


Brawo! Gratuluje motywacji i efektów :) co do jogi to niestety ale technika jest w jodze ważna, chodź na nasz wątek jogowy, są tam linki do jogi dla początkujących.
The shade, the shade of it all.

Jak pisać NA SZARO?

Awatar użytkownika
elorap
Posty: 487
Rejestracja: 11 lip 2016, 23:55

Re: Kto dzisiaj ćwiczył i co? - koło wzajemnej motywacji

Postautor: elorap » 15 lut 2018, 13:10

zivah pisze:zobacz cytowaną wiadomość
Ja melduje, że od ponad miesiąca ćwiczę sobie dzień w dzień (ćwiczę to za dużo powiedziane - codziennie chodzę 10k kroków). Jeżeli ćwiczę to tylko ćwiczenie, które nie są wymagające - wszystkie brzuszki, przysiady itd odpadają bo moja technika jest tragiczna i prognozuje że to jest z jeden z czynników od których wygieły mi się plecy ... (skolioza?) Na siłownię (KONIECZNIE) z trenerem personalnym się wybiorę dopiero gdy będę miała troszkę dodatkowej kasy (no i spale trochę więcej tłuszczu).

Do tego doszła zdrowa dietka (ważę porcję i wpisuje w apkę Fitatu) i lecą kilosy w dół :jupi: Od początku stycznia do tej pory poleciało ponad 4 kilo więc jestem dobrej myśli :)

Chętnie spróbuję tej jogi od Gosi Mostowskiej. Myślicie że joga jest dosyć dobrym pomysłem przy braku techniki i bólach kręgosłupa w odcinku lędźwiowym?


Brawo, jesteś super! :piwo:
Z ciekawości, czym liczysz kroki? Ja używam endomondo i tak staram się chodzić koło 4-5 kilometrów dziennie, aczkolwiek to guano działa tylko na zewnątrz. Nie jestem w stanie liczyć kroków w domu czy w jakimkolwiek miejscu zabudowanym. Nie chcę też póki co kupować jakiegoś zegarka.
Mi też się udało sporo schudnąć, bardzo chciałabym wrócić do roweru, żeby w kwietniu/maju zacząć już jeździć (myślałam o trenażerze w domu, ale muszę najpierw znaleźć odpowiednie mieszkanie i kupić nowy, lekki rower, więc odpuszczę pewnie temat do jesieni), ale nie mogę się za bardzo forsować. Pewnie za jakiś miesiąc wrócę do siłowni i zacznę chociaż jeździć godzinę dziennie na rowerze. Niestety ja mam beznadziejną sylwetkę, chudnę głównie w brzuchu, ramionach, cyckach oczywiście, biodra też poleciały, a łydki czuję coraz twardsze :ryk: :ryk: I nie wiem, jak mogą się łydki robić od chodzenia, tym bardziej, że nie chodzę dużo :ryk:

Awatar użytkownika
zivah
Posty: 232
Rejestracja: 09 lip 2016, 0:58

Re: Kto dzisiaj ćwiczył i co? - koło wzajemnej motywacji

Postautor: zivah » 15 lut 2018, 13:59

elorap pisze:zobacz cytowaną wiadomość
zivah pisze:zobacz cytowaną wiadomość
Ja melduje, że od ponad miesiąca ćwiczę sobie dzień w dzień (ćwiczę to za dużo powiedziane - codziennie chodzę 10k kroków). Jeżeli ćwiczę to tylko ćwiczenie, które nie są wymagające - wszystkie brzuszki, przysiady itd odpadają bo moja technika jest tragiczna i prognozuje że to jest z jeden z czynników od których wygieły mi się plecy ... (skolioza?) Na siłownię (KONIECZNIE) z trenerem personalnym się wybiorę dopiero gdy będę miała troszkę dodatkowej kasy (no i spale trochę więcej tłuszczu).

Do tego doszła zdrowa dietka (ważę porcję i wpisuje w apkę Fitatu) i lecą kilosy w dół :jupi: Od początku stycznia do tej pory poleciało ponad 4 kilo więc jestem dobrej myśli :)

Chętnie spróbuję tej jogi od Gosi Mostowskiej. Myślicie że joga jest dosyć dobrym pomysłem przy braku techniki i bólach kręgosłupa w odcinku lędźwiowym?


Brawo, jesteś super! :piwo:
Z ciekawości, czym liczysz kroki? Ja używam endomondo i tak staram się chodzić koło 4-5 kilometrów dziennie, aczkolwiek to guano działa tylko na zewnątrz. Nie jestem w stanie liczyć kroków w domu czy w jakimkolwiek miejscu zabudowanym. Nie chcę też póki co kupować jakiegoś zegarka.
Mi też się udało sporo schudnąć, bardzo chciałabym wrócić do roweru, żeby w kwietniu/maju zacząć już jeździć (myślałam o trenażerze w domu, ale muszę najpierw znaleźć odpowiednie mieszkanie i kupić nowy, lekki rower, więc odpuszczę pewnie temat do jesieni), ale nie mogę się za bardzo forsować. Pewnie za jakiś miesiąc wrócę do siłowni i zacznę chociaż jeździć godzinę dziennie na rowerze. Niestety ja mam beznadziejną sylwetkę, chudnę głównie w brzuchu, ramionach, cyckach oczywiście, biodra też poleciały, a łydki czuję coraz twardsze :ryk: :ryk: I nie wiem, jak mogą się łydki robić od chodzenia, tym bardziej, że nie chodzę dużo :ryk:


U mnie za to odwrotnie, tłuszcz najpierw leci z cycków i nóg, potem szczupleje na twarzy potem reszta ciała, ale na końcu zostają ramiona :< Przez to mam wieczny kompleks ramion.

Od ponad pół roku mam kupioną opaskę Mi Band 2 od firmy Xiaomi za około 70/80 zł na Aliexpress :) Nie ma ona miliona funkcji (głównie zegarek, puls, kroki, kcal, mierzenie snu itp). Ja z niej jestem dosyć zadowolona :) Głównie chodzę na bieżni (mam bardzo siedzący tryb życia) więc opaska mierzy mi kroki chodząc w budynku - ważne jest dla dokładnego pomiaru żeby ruszać naturalnie rękami (tak jak podczas chodu) wtedy są one najbardziej dokładne :)

Już lecę na wątek poświęcony jodze :) <3 Dzięki dziewczyny :)

A jeśli już przepaść i pustka między nami, to tylko taka na sekundę.
Między ustami a ustami


Tu sobie Gram :brzydal:


Wróć do „Sport i zdrowie”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość