Nerwica, depresja i tym podobne.

Awatar użytkownika
MagicznaMałgorzata
Posty: 682
Rejestracja: 09 lip 2016, 19:05
Lokalizacja: Prawie Góry

Re: Nerwica, depresja i tym podobne.

Postautor: MagicznaMałgorzata » 03 sie 2016, 21:57

długość terapii jest indywidualna. ja chodziłam 3 razy po półtora roku każda.
Zakonna i spółka

Awatar użytkownika
Bananalama
Posty: 71
Rejestracja: 09 lip 2016, 20:25

Re: Nerwica, depresja i tym podobne.

Postautor: Bananalama » 06 sie 2016, 20:51

Dzisiaj jest dość paskudnie, czuję się jak śmieć. Myślę, że wszystko co robię ma u mnie jakiś ukryty zły cel, jestem zła, wszystko robię w życiu z egoizmu, manipuluję ludźmi i w ogóle jestem najgorsza. Strasznie mnie takie myśli męczą. To jest męka, bo uważam, że nie powinno mnie tu być. Dlaczego niektórzy mnie lubią i mówią, że im pomagam? Przecież przemawia przeze mnie egoizm, zło, wyrachowanie...
Staram się też bardzo mocno, aby omijać pewne rzeczy, np. przy rysowaniu zawsze czuję przymus, żeby to co rysuję było parzyste. Nie może być często tak, że są 3 kwiatki. Muszą być 4, bo nie wiem co, bo jednemu będzie smutno czy kij tam wie.
Odpręża mnie planowanie dokładne wszystkiego. Finansów, sprzątania, kolejnych dni czy tygodni.
Rozmawiałam na terapii o tym, że często czuję się jak w akwarium, słoiku czy w bańce. Wszystko dociera do mnie przytępione, rozmyte. Ja mam wrażenie, że w ogóle nie uczestniczę w życiu. Czasami jakbym była duchem, albo niedorozwojem, który nie potrafi przyjąć słów, przerobić je na język zrozumiały i zareagować. Jak stary, zawieszający się komputer. Z tym że mam to odkąd pamiętam.
Często chcę rzucić wszystko i wyjechać, uciec, zostawić wszystko w cholerę. Tylko że od siebie nie zwieję, a to ja sobie ciążę najbardziej.
Cała nadzieja w tym, że terapia pomoże. Mam wrażenie, że zdecydowałam się w niemal ostatniej chwili.
[url="http://rymu-naszego-powszedniego.blogspot.com"]Blog z wierszykami[/url]

Awatar użytkownika
MagicznaMałgorzata
Posty: 682
Rejestracja: 09 lip 2016, 19:05
Lokalizacja: Prawie Góry

Re: Nerwica, depresja i tym podobne.

Postautor: MagicznaMałgorzata » 06 sie 2016, 20:57

Pomoże, ale na to potrzeba czasu. Miałam większość z myśli i odczuć, które Ty masz. Więc doskonale Cię rozumiem.
Myślałaś o wizycie u psychiatry? Leki mogą Ci pomóc przejść przez ten najgorszy czas oraz naprawdę pomogą pozbyć się tej mgły z głowy i poczucie derealizacji.
A co do parzystych rzeczy, to mam tak samo :) jak kupuję coś na sztuki, to zawsze liczbę parzystą. 4 pomidory, 6 cukierków. Inaczej nie umiem. :roza:
Zakonna i spółka

Awatar użytkownika
Bananalama
Posty: 71
Rejestracja: 09 lip 2016, 20:25

Re: Nerwica, depresja i tym podobne.

Postautor: Bananalama » 06 sie 2016, 21:01

pogadam o tym z terapeutką. Męczę się i przyjmę wszystko, co pomoże. Mogę żreć leki, dać się zahipnotyzować albo medytować do plumkania z netu. Mówiłam że czasami mam ochotę chociaż coś niegroźnego sobie zrobić, żeby nie myśleć, żeby to w głowie nie bolało, żeby bolało coś innego.
A wczoraj byłam w rewelacyjnym nastroju przecież. Śmiech, zabawa, rozmawiałam bez skrępowania.
[url="http://rymu-naszego-powszedniego.blogspot.com"]Blog z wierszykami[/url]

Awatar użytkownika
masterpiece
Posty: 145
Rejestracja: 08 lip 2016, 22:48

Re: Nerwica, depresja i tym podobne.

Postautor: masterpiece » 07 sie 2016, 19:56

Bananku, ale jak to "wszystko robisz z egoizmu"? Ale czy on nie jest nam w pewnym stopniu potrzebny?
Ja jestem dupą. Dużo rzeczy robię myśląc o własnym zysku, zadowoleniu, przyjemności (mam przez to potem wyrzuty sumienia), ale jednocześnie przesadnie liczę się z innymi. Planując wakacje myślę o tym czy przypadkiem moi rodzice nie będą wtedy potrzebowali mojej pomocy, czy oni nie mają jakiś planów, w których moja nieobecność mogłaby im przeszkodzić. Zdarza się, że mając już konkretne zamiary zmieniam pod ich wpływem zdanie. Inna sprawa, że moi rodzice są takimi ludźmi, że jeśli coś jest nie po ich myśli to robią wyrzuty.
I teraz-jestem dorosłą babą, mieszkam z facetem u rodziców w domu, ale niedługo przeprowadzam się do własnego kąta. I wszyscy znajomi mówią, że pewnie się cieszę bla bla bla, a ja tak naprawdę martwię się czy nie zdarzy się sytuacja, że rodzice będą potrzebować mojej pomocy (w czymkolwiek-nawet błahostce typu ugotowanie obiadu, bo akurat nie będzie żadnego z nich w domu),ja nie będę mogła im pomóc i że kogoś rozczaruje bo na mnie liczył.
Wiem, że to pewnie strasznie głupie. I naturalne jest, że mam swoje życie i powinnam myśleć o tym, że sama zakładam rodzinę. Nie czuję się jak niewolnik czy coś w tym stylu, bo nikt mnie nie przymusza, ale ja sama nakładam na siebie taki nacisk, że muszę im pomagać, przystawać na ich warunki bo inaczej będą smutni/rozczarowani/a ja wyjdę na bezużyteczną.
Najgorsze jest to, że dopiero niedawno się taka zrobiłam, a oni mam wrażenie wykorzystują to. Poza tym w kontaktach z innymi jestem stanowcza i potrafię wyegzekwować swoje, jedynie z nimi mam taką głupią relację.

Przepraszam za chaos.

zuz.ka
Posty: 1078
Rejestracja: 09 lip 2016, 8:21

Re: Nerwica, depresja i tym podobne.

Postautor: zuz.ka » 08 sie 2016, 20:58

Ja mam z rodzicami inny problem, który staram się przerobić na terapii, ale jak po grudzie.
Mam 24 lata, jestem na ich utrzymaniu i jeszcze trochę będę, bo na razie nie mam szans się usamodzielnić. Przez to wydaje mi się, że skoro ciągle siedzę im na głowie, to muszę żyć tak, jak oni tego chcą, a nie zwracam uwagi na to, czego ja bym chciała. Między innymi dlatego właśnie rzucił mnie facet, bo nie umiałam im się postawić. Nic dziwnego, że po dwóch latach zwodzenia stracił cierpliwość.

Awatar użytkownika
Bananalama
Posty: 71
Rejestracja: 09 lip 2016, 20:25

Re: Nerwica, depresja i tym podobne.

Postautor: Bananalama » 09 sie 2016, 22:20

nie wiem co to będzie. Po ostatnim stresie miałam przez 2 dni potężne bóle głowy, pleców i kołatanie serca. Do tego od normalnego humoru do totalnej beznadziei przechodzę w kilka chwil.
Jestem zmęczona po dzisiejszej terapii, chcę tylko spać.
[url="http://rymu-naszego-powszedniego.blogspot.com"]Blog z wierszykami[/url]

Awatar użytkownika
MagicznaMałgorzata
Posty: 682
Rejestracja: 09 lip 2016, 19:05
Lokalizacja: Prawie Góry

Re: Nerwica, depresja i tym podobne.

Postautor: MagicznaMałgorzata » 10 sie 2016, 5:40

Banan. Idź do psychiatry. Bo się wykonczysz. Leki i psychoterapia mogą iść w parze.

wysłane telepatycznie
Zakonna i spółka

Awatar użytkownika
Kumiho
Posty: 3250
Rejestracja: 08 lip 2016, 22:36
Ranga alternatywna: Zła Kobieta
Lokalizacja: Poznań

Re: Nerwica, depresja i tym podobne.

Postautor: Kumiho » 15 sie 2016, 15:46

masterpiece pisze:zobacz cytowaną wiadomość
Bananku, ale jak to "wszystko robisz z egoizmu"? Ale czy on nie jest nam w pewnym stopniu potrzebny?
Ja jestem dupą. Dużo rzeczy robię myśląc o własnym zysku, zadowoleniu, przyjemności (mam przez to potem wyrzuty sumienia), ale jednocześnie przesadnie liczę się z innymi. Planując wakacje myślę o tym czy przypadkiem moi rodzice nie będą wtedy potrzebowali mojej pomocy, czy oni nie mają jakiś planów, w których moja nieobecność mogłaby im przeszkodzić. Zdarza się, że mając już konkretne zamiary zmieniam pod ich wpływem zdanie. Inna sprawa, że moi rodzice są takimi ludźmi, że jeśli coś jest nie po ich myśli to robią wyrzuty.
I teraz-jestem dorosłą babą, mieszkam z facetem u rodziców w domu, ale niedługo przeprowadzam się do własnego kąta. I wszyscy znajomi mówią, że pewnie się cieszę bla bla bla, a ja tak naprawdę martwię się czy nie zdarzy się sytuacja, że rodzice będą potrzebować mojej pomocy (w czymkolwiek-nawet błahostce typu ugotowanie obiadu, bo akurat nie będzie żadnego z nich w domu),ja nie będę mogła im pomóc i że kogoś rozczaruje bo na mnie liczył.
Wiem, że to pewnie strasznie głupie. I naturalne jest, że mam swoje życie i powinnam myśleć o tym, że sama zakładam rodzinę. Nie czuję się jak niewolnik czy coś w tym stylu, bo nikt mnie nie przymusza, ale ja sama nakładam na siebie taki nacisk, że muszę im pomagać, przystawać na ich warunki bo inaczej będą smutni/rozczarowani/a ja wyjdę na bezużyteczną.
Najgorsze jest to, że dopiero niedawno się taka zrobiłam, a oni mam wrażenie wykorzystują to. Poza tym w kontaktach z innymi jestem stanowcza i potrafię wyegzekwować swoje, jedynie z nimi mam taką głupią relację.

Przepraszam za chaos.


Mam podobny lęk odnośnie rodziców. Mieszkam z partnerem 30 min jazdy autem od mojego domu rodzinnego i codziennie jeżdzę do domu odwieźć mamę do i z pracy, boje sie ją rozczarować lub utrudnić jej życie. Moja mama boi sie prowadzić samochód ale rozważa właśnie kupno auta z automatem dla siebie. A ja co? Umieram ze strachu na myśl o tym, że bedzie gdzieś jeździć sama i nie będę miała wpływu na jej bezpieczeństwo. Zamiast szczerze wspierać jej próbę przełamania lęku w myślach modlę sie, żeby rozmyśliła sie z kupna auta i mam z tego powodu ogromne poczucie winy.

W ogóle to cześć, wita sie wyleczona nerwica.
The shade, the shade of it all.

Jak pisać NA SZARO?

Awatar użytkownika
Bananalama
Posty: 71
Rejestracja: 09 lip 2016, 20:25

Re: Nerwica, depresja i tym podobne.

Postautor: Bananalama » 17 sie 2016, 17:44

Zaczęłam lepiej rozumieć swoje emocje. To czemu odczuwam tak wielką złość wobec rodziców. A całe życie myślałam że po prostu jestem zła i niesprawiedliwa. Uczę się stawiać granice. Czuje się trochę lepiej, ale sporo pracy przede mną.
Mam często uczucie, jakby wszystko było filmem lub snem. Albo jakby zadne emocje nie mogły się przebić w głąb mnie. Wszystko odczuwam tak powierzchownie, nic "z głębi duszy".
[url="http://rymu-naszego-powszedniego.blogspot.com"]Blog z wierszykami[/url]

kosmetyczna24
Posty: 1
Rejestracja: 26 lip 2016, 0:51

Re: Nerwica, depresja i tym podobne.

Postautor: kosmetyczna24 » 27 sie 2016, 4:47

Głupio mi w tym temacie pisać ale ostatnio nie mogę sobie ze sobą poradzić. Nie mam też się za bardzo komu wyżalić bo jest mi wstyd. Mam 25 lat i ciągle myślę o tym, że ćwierć wieku za mną a ja nic w życiu nie osiągnęłam. Mieszkam z rodzicami pracuje za najniższą krajową zero perspektyw na rozwój zawodowy. Ciągle płacze. Ostatnio podczas urodzin gdy wszyscy życzyli szczęścia ryczałam jak bóbr bo czuje, że nigdy szczęśliwa nie będę. Kilka razy miałam myśli a co by było gdybym np. wypadła z okna. Totalnie nie potrafię się ogarnąć nie mam na nic siły całe dnie bym przespała i nic więcej. Chciałabym się wybrać do psychiatry ale męczy mnie myśl, że mnie wyśmieje, że nic mi nie dolega tylko się nad sobą użalam.

Awatar użytkownika
pure_gold_baby
Posty: 279
Rejestracja: 18 lip 2016, 15:34

Re: Nerwica, depresja i tym podobne.

Postautor: pure_gold_baby » 27 sie 2016, 11:43

Badałaś tarczycę? czasami choroby tarczycy dają podobne objawy - miałam stan podobny do Twojego, poszłam do psychiatry, zapisał mi leki, nastąpiła lekka poprawa. Potem ktos polecił mi zbadanie tarczycy - TSH i wyszło, że mam niedoczynność. Odstawiłam leki psychotropowe, zaczęłam brać te na niedoczynność - było o wiele lepiej, miałam znowu energię do życia, przestałam się przejmować i płakać, miałam siłę wstać z łóżka i znowu "zawojować" świat. Oczywiście są gorsze chwile, ostatnio po zwiększeniu dawki znowu miałam jakieś histeryczne stany, okazało się, że za bardzo "zbiliśmy" TSH z lekarką. Tak czy inaczej - zrób podstawowe badania tarczycowe, może coś wyjdzie. Jeśli nie to naprawdę polecam wizytę u psychiatry - na pewno masz w okolicy jakiegoś specjalistę, który Ci pomoże.

Awatar użytkownika
Franka
Posty: 2362
Rejestracja: 11 lip 2016, 22:58
Lokalizacja: Dębowy Las

Re: Nerwica, depresja i tym podobne.

Postautor: Franka » 01 lis 2016, 18:25

Chyba mam depresję.
Nic mi się nie chce, nic mnie nie cieszy.
Nawet mi się nie chce zamawiać w sklepach internetowych. A do tej pory zawsze sprawiało mi to radość.
W życiu kobiety następuje taka chwila kiedy musi określić swój wiek i się tego trzymać. Maria Czubaszek

Awatar użytkownika
MagicznaMałgorzata
Posty: 682
Rejestracja: 09 lip 2016, 19:05
Lokalizacja: Prawie Góry

Re: Nerwica, depresja i tym podobne.

Postautor: MagicznaMałgorzata » 02 lis 2016, 15:40

To za mało żeby stwierdzić depresję.
Zakonna i spółka

Awatar użytkownika
Franka
Posty: 2362
Rejestracja: 11 lip 2016, 22:58
Lokalizacja: Dębowy Las

Re: Nerwica, depresja i tym podobne.

Postautor: Franka » 02 lis 2016, 19:18

MagicznaMałgorzata pisze:zobacz cytowaną wiadomość
To za mało żeby stwierdzić depresję.


Są różne rodzaje depresji.
Moja akurat ma wszystkie cechy ale nie pisałam o wszystkich objawach.
W życiu kobiety następuje taka chwila kiedy musi określić swój wiek i się tego trzymać. Maria Czubaszek

zuz.ka
Posty: 1078
Rejestracja: 09 lip 2016, 8:21

Re: Nerwica, depresja i tym podobne.

Postautor: zuz.ka » 02 lis 2016, 20:05

Franka pisze:zobacz cytowaną wiadomość
MagicznaMałgorzata pisze:zobacz cytowaną wiadomość
To za mało żeby stwierdzić depresję.


Są różne rodzaje depresji.
Moja akurat ma wszystkie cechy ale nie pisałam o wszystkich objawach.

Wybierz się Frania do lekarza w takim razie.

Awatar użytkownika
Franka
Posty: 2362
Rejestracja: 11 lip 2016, 22:58
Lokalizacja: Dębowy Las

Re: Nerwica, depresja i tym podobne.

Postautor: Franka » 02 lis 2016, 20:22

zuz.ka pisze:zobacz cytowaną wiadomość
Franka pisze:zobacz cytowaną wiadomość
MagicznaMałgorzata pisze:zobacz cytowaną wiadomość
To za mało żeby stwierdzić depresję.


Są różne rodzaje depresji.
Moja akurat ma wszystkie cechy ale nie pisałam o wszystkich objawach.

Wybierz się Frania do lekarza w takim razie.


Mam zamiar. Może da jakiś dobry lek.
W życiu kobiety następuje taka chwila kiedy musi określić swój wiek i się tego trzymać. Maria Czubaszek

ajah
Posty: 1343
Rejestracja: 08 lip 2016, 23:32

Re: RE: Re: Nerwica, depresja i tym podobne.

Postautor: ajah » 02 lis 2016, 20:59

Franka pisze:
MagicznaMałgorzata pisze:zobacz cytowaną wiadomość
To za mało żeby stwierdzić depresję.


Są różne rodzaje depresji.
Moja akurat ma wszystkie cechy ale nie pisałam o wszystkich objawach.

Idź do lekarza.
Możesz sobie sama zrobić screening korzystając z narzędzi, którymi posłuży się lekarz pierwszego kontaktu. Nie będzie to diagnoza jednak.

Od jakiego czasu trwa taki stan ?

Awatar użytkownika
Franka
Posty: 2362
Rejestracja: 11 lip 2016, 22:58
Lokalizacja: Dębowy Las

Re: RE: Re: Nerwica, depresja i tym podobne.

Postautor: Franka » 02 lis 2016, 21:24

ajah pisze:zobacz cytowaną wiadomość
Franka pisze:
MagicznaMałgorzata pisze:zobacz cytowaną wiadomość
To za mało żeby stwierdzić depresję.


Są różne rodzaje depresji.
Moja akurat ma wszystkie cechy ale nie pisałam o wszystkich objawach.

Idź do lekarza.
Możesz sobie sama zrobić screening korzystając z narzędzi, którymi posłuży się lekarz pierwszego kontaktu. Nie będzie to diagnoza jednak.

Od jakiego czasu trwa taki stan ?


Już obczaiłam Luxmedy i inne Medicowery, opinie o psychiatrach, zapiszę się jutro na najbliższy termin.
Tak myślę, że mam tę beznadziejność od kilku tygodni.
Tylko, że większość czynności robiłam z przyzwyczajenia i nie zauważyłam momentu od którego to się zaczęło.
Dopiero teraz doszłam, że coś się dzieje nie tak jak powinno.
W życiu kobiety następuje taka chwila kiedy musi określić swój wiek i się tego trzymać. Maria Czubaszek

Awatar użytkownika
ktrzn
Posty: 4861
Rejestracja: 10 lip 2016, 20:20

Re: Nerwica, depresja i tym podobne.

Postautor: ktrzn » 03 lis 2016, 6:08

Franka, trzymaj się :roza:


Wróć do „Sport i zdrowie”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość