Nerwica, depresja i tym podobne.

Awatar użytkownika
ktrzn
Posty: 4690
Rejestracja: 10 lip 2016, 20:20

Re: Nerwica, depresja i tym podobne.

Postautor: ktrzn » 22 lip 2016, 23:41

U jednych łatwo wskazać, u innych nie, u jeszcze innych jest dominująca rola biologii, "krążenia" serotoniny, jakiś niedoborów, chorób somatycznych (hormony grają dużą rolę). Czasami to niezła rozkmina, a i nawet jak są "oczywiste" przyczyny sprawdza sie co jeszcze ma wpływ itd.
Ostatnio zmieniony 22 lip 2016, 23:49 przez ktrzn, łącznie zmieniany 1 raz.

Awatar użytkownika
ktrzn
Posty: 4690
Rejestracja: 10 lip 2016, 20:20

Re: Nerwica, depresja i tym podobne.

Postautor: ktrzn » 22 lip 2016, 23:47

Ciężko na początku znaleźć balans pomiędzy nie dawaniem sobie zbytnio "forów", a daniu pryzwolenia na to, że ma się problemy, że jest trudno, że pewnych rzeczy nie ma się siły zrobić. I te wszystkie "powinności" w głowie też są straszne. Jak pisałam, ja bym zaczęła od starania się nie oceniać siebie. Jeśli masz problemy depresyjne to totalnie wpływa Ci to na życie, ale nie definiuje (jestem żałosna/słaba/beznadziejna. nie, nie jesteś.). Czasami coś co dla większości ludzi jest normalne dla osoby z depresją może być sukcesem i tak należy to traktować, nie porównywać się z innymi, którzy takich problemów nie mają...

Awatar użytkownika
MagicznaMałgorzata
Posty: 682
Rejestracja: 09 lip 2016, 19:05
Lokalizacja: Prawie Góry

Re: Nerwica, depresja i tym podobne.

Postautor: MagicznaMałgorzata » 23 lip 2016, 5:35

Zejdź ze mnie z łaski swojej. Nie jestem napastliwa. Piszę krótkie posty, które zawierają główny koncept i tyle.
Na terapię na nfz się czeka ale im dłużej Arizona będzie zwlekać z zapisaniem się, tym później ja zacznie.
Arizona podejrzewam że Ty się po prostu podświadomie boisz zacząć terapię i dlatego zwlekasz. Warto jednak wyznaczyć sobie ten jeden cel czyli zapisanie się na terapię i się tego trzymać.
Wbrew temu to imputuje ktzn, nie jestem napastliwa i doskonale Cię rozumiem. Trzy razy chodziłam na terapię w tym dwa na NFZ. Wychodziłam też z przemocowego i toksycznego związku. Jeśli masz jakieś pytania, wątpliwości o których nie chcesz tutaj pisać. To napisz do mnie PW.


wysłane telepatycznie
Zakonna i spółka

Awatar użytkownika
Milva
Posty: 297
Rejestracja: 08 lip 2016, 23:09
Lokalizacja: Toruń

Re: Nerwica, depresja i tym podobne.

Postautor: Milva » 23 lip 2016, 8:33

Jestem na siebie niesamowicie wkurzona. Mam tyle stresu na głowie, że nie potrafię sobie z tym już sama radzić. No i wczoraj poharatałam sobie rękę i brzuch. A już tyle lat był spokój. Ostatnio też prawie kupiłam papierosy, a też już długo nie palę. Na szczęście powstrzymała mnie moja nieśmiałość, wstydziłam się pytań o dowód i spojrzeń pań emerytek w kolejce ;-;
No i do psychologa oczywiście też się nie zapisałam, szok, że zwykła rozmowa telefoniczna potrafi tak zestresować. Ale obiecuję sobie i wam, że w poniedziałek to w końcu zrobię.

Awatar użytkownika
Bananalama
Posty: 71
Rejestracja: 09 lip 2016, 20:25

Re: Nerwica, depresja i tym podobne.

Postautor: Bananalama » 23 lip 2016, 12:47

mam w środę następną wizytę. Trochę mnie zdziwiło, że moje problemy z samooceną mogą się brać też z domu rodzinnego. Myślałam, że to raczej sprawka szkoły.
Milva, ja godzinę chodziłam z telefonem w ręce, zanim się zapisałam. Strasznie nie lubię rozmawiać przez telefon.
[url="http://rymu-naszego-powszedniego.blogspot.com"]Blog z wierszykami[/url]

Awatar użytkownika
MagicznaMałgorzata
Posty: 682
Rejestracja: 09 lip 2016, 19:05
Lokalizacja: Prawie Góry

Re: Nerwica, depresja i tym podobne.

Postautor: MagicznaMałgorzata » 23 lip 2016, 13:21

Tak bywa, że wydaje nam się, że rodzina była ok, a potem się okazuje, że nie do końca. Pewnie to dlatego, że nie jesteśmy obiektywni w stosunku d o własnych bliskich.
Bananku. Bardzo się ciesze, ze zaczęłas ta terapię. Jesteś taka świetna, ciepła osoba i zasługujesz na to, żeby poczuć się lepiej.
Zakonna i spółka

Awatar użytkownika
zebrabezklasy
Posty: 125
Rejestracja: 10 lip 2016, 13:01

Re: RE: Re: Nerwica, depresja i tym podobne.

Postautor: zebrabezklasy » 23 lip 2016, 16:34

MagicznaMałgorzata pisze:Zejdź ze mnie z łaski swojej. Nie jestem napastliwa. Piszę krótkie posty, które zawierają główny koncept i tyle.


Wybacz, ja także odebrałam Twoje posty za zbyt napastliwe.

Polecam Wam, kobietki, książkę, która w pewnym stopniu pozwoli Wam zrozumieć siebie. Książka jest napisana stylem terapii, którą możecie przeprowadzić same. "Możesz uzdrowić swoje życie" Louise L. Hay, dostępna w pdf na necie

Awatar użytkownika
MagicznaMałgorzata
Posty: 682
Rejestracja: 09 lip 2016, 19:05
Lokalizacja: Prawie Góry

Re: Nerwica, depresja i tym podobne.

Postautor: MagicznaMałgorzata » 23 lip 2016, 17:12

Proszę cię. .... czy musisz polecać taka "literaturę" pseudo-psychologiczna?
Juz lepiej, jeśli ktoś ma potrzebę lektury, przeczytać "Powrót do swojego wewnętrznego domu". Aczkolwiek osobom, które są w złej kondycji psychicznej, nie polecam tej lektury samodzielnie. Najlepiej ja omówić z terapeuta.
Zakonna i spółka

Awatar użytkownika
lama
Posty: 50
Rejestracja: 11 lip 2016, 1:26

Re: Nerwica, depresja i tym podobne.

Postautor: lama » 23 lip 2016, 21:48

Dostaje dwa razy dziennie hydroksyzyne, czy jej działanie w jakimś stopniu się spotenguje przy dłuższym braniu? Bo jak na razie nie odczuwam żadnych jej skutków, nie jestem choć minimalnie wyciczona.

Nabazgrane z telefonu


Wysłane z iPhone za pomocą Tapatalk

Awatar użytkownika
MagicznaMałgorzata
Posty: 682
Rejestracja: 09 lip 2016, 19:05
Lokalizacja: Prawie Góry

Re: Nerwica, depresja i tym podobne.

Postautor: MagicznaMałgorzata » 23 lip 2016, 21:57

Wydaje mi się, że przy hydroksyzynie to dość szybko człowiek się uodparnia i potrzebne są coraz wyższe dawki. Poza tym są ludzie na których ten lek nie działa.
Zakonna i spółka

Awatar użytkownika
lama
Posty: 50
Rejestracja: 11 lip 2016, 1:26

Re: Nerwica, depresja i tym podobne.

Postautor: lama » 23 lip 2016, 21:58

MagicznaMałgorzata pisze:Poza tym są ludzie na których ten lek nie działa.


Czyli to pewnie ja :)


Wysłane z iPhone za pomocą Tapatalk

Awatar użytkownika
MagicznaMałgorzata
Posty: 682
Rejestracja: 09 lip 2016, 19:05
Lokalizacja: Prawie Góry

Re: Nerwica, depresja i tym podobne.

Postautor: MagicznaMałgorzata » 23 lip 2016, 22:13

Możliwe, że nie działa, szczególnie, że na pewno brałaś lub bierzesz inne leki, które w jakiś sposób działają na układ nerwowy.
Kiedy byłam w trakcie leczenia antydepresantami, to nie działała na mnie ani hydro ani tak zwany "głupi jaś".
Zakonna i spółka

Awatar użytkownika
zebrabezklasy
Posty: 125
Rejestracja: 10 lip 2016, 13:01

Re: RE: Re: Nerwica, depresja i tym podobne.

Postautor: zebrabezklasy » 23 lip 2016, 23:46

MagicznaMałgorzata pisze:Proszę cię. .... czy musisz polecać taka "literaturę" pseudo-psychologiczna?
Juz lepiej, jeśli ktoś ma potrzebę lektury, przeczytać "Powrót do swojego wewnętrznego domu". Aczkolwiek osobom, które są w złej kondycji psychicznej, nie polecam tej lektury samodzielnie. Najlepiej ja omówić z terapeuta.

A czytałaś, że mówisz pseudo-psychologiczna?
Książka jest w głównie o afirmacjach.

Awatar użytkownika
MagicznaMałgorzata
Posty: 682
Rejestracja: 09 lip 2016, 19:05
Lokalizacja: Prawie Góry

Re: Nerwica, depresja i tym podobne.

Postautor: MagicznaMałgorzata » 23 lip 2016, 23:47

Tak, próbowałam przeczytać. Jak ktoś lubi takie rzeczy, to ok. Osobiście wolę bardziej naukowe i praktyczne podejście.
Zakonna i spółka

Awatar użytkownika
lama
Posty: 50
Rejestracja: 11 lip 2016, 1:26

Re: Nerwica, depresja i tym podobne.

Postautor: lama » 24 lip 2016, 10:02

MagicznaMałgorzata pisze:Możliwe, że nie działa, szczególnie, że na pewno brałaś lub bierzesz inne leki, które w jakiś sposób działają na układ nerwowy.
Kiedy byłam w trakcie leczenia antydepresantami, to nie działała na mnie ani hydro ani tak zwany "głupi jaś".

Wieki temu przed operacjami dawali mi głupiego Jasia i raz po nim dostałam ogromnej histerii, a po raz drugi nic nie zadziałało. Możliwe, ze mój organizm po prostu niereaguje na takie leki.


Wysłane z iPhone za pomocą Tapatalk

Arizona
Posty: 45
Rejestracja: 19 lip 2016, 17:48

Re: Nerwica, depresja i tym podobne.

Postautor: Arizona » 24 lip 2016, 19:26

U mnie bez zmian, mam w dalszym ciągu spadek nastroju.
W dodatku z TŻ same problemy. Wczoraj z ojcem pracował do 18, więc wykupiłam mu bilet na wieczorny autobus do mnie, ale nie on nie przyjedzie, bo jest padnięty, nie ma siły, kazał mi niczego w domu nie robić, skoro wymiotowałam cały dzień, zrobi mi niespodziankę i przyjedzie w niedzielę rano.
Dzisiaj rzekomo budzika nie słyszał, więc zadzwoniłam, jadł w najlepsze i wkręcał, o której ma autobus. Po czym dostałam smsa: "Wiesz nie chce mi się telepeć, bo jestem padnięty po pracy, nic się nie stanie jak weekend sobie odpuścimy". Zadzwonilam i najpierw gadałam z nim na spokojnie, że się ze mną przecież umawiał, a gdy usłyszałam, że on nic sobie z tego nie robi i chce przyjechać w tygodniu (akurat w dzień, kiedy miałam zaplanowany przyjazd rodziców), to podniosłam głos.
Oczywiście jestem nienormalna, bo krzyczę, a on nic nie zrobił (!!!) i jeśli będę się tak zachowywała, to przez miesiąc nie przyjedzie. Najlepsze jest to, że chciałam ostatecznie ja pojechać do niego, ale powiedziałam, że mam tego nie robić, bo i tak się ze mną nie spotka i lepiej żebym się posłuchała w tej kwestii, bo się zdenerwuje. Od tej pory się nawet do mnie nie odzywa i nie odbiera.

W górze szkła, wódka. Wszystkiego najlepszego Arizono z okazji 24 urodzin.


Ps. Dodam, że odległość między nami wynosi 1,5 h jazdy autobusem... ;)

Edit 21:00: no i przyłapałam go na klamstwie. Jakies pół godziny temu uparcie twierdzil, że chodzi z mamą po markecie budowlanym. Sprawdzilam w google - sklep czynny do 20, a i zadzwoniłam do sklepu, nikt nie odbierał. Jak mu to wytknełam, przestał się odzywać.

Elion
Posty: 72
Rejestracja: 10 lip 2016, 15:54

Re: Nerwica, depresja i tym podobne.

Postautor: Elion » 24 lip 2016, 22:32

lama pisze:zobacz cytowaną wiadomość
Dostaje dwa razy dziennie hydroksyzyne, czy jej działanie w jakimś stopniu się spotenguje przy dłuższym braniu? Bo jak na razie nie odczuwam żadnych jej skutków, nie jestem choć minimalnie wyciczona.

Nabazgrane z telefonu


Wysłane z iPhone za pomocą Tapatalk


Jeśli leczysz alergię jesteś uodporniona. Hydroksyzyna nie jest lekiem dedykowanym psychiatrii. Senność i uspokojenie to skutki uboczne więc naturalne że znikają w czasie ciągłego brania. ;)

shabushabu
Posty: 1
Rejestracja: 24 lip 2016, 23:12

Re: Nerwica, depresja i tym podobne.

Postautor: shabushabu » 24 lip 2016, 23:32

Jeśli nie "Mozesz uzdrowić własne życie" to co byście poradziły do samodzielnego czytania bez terapii?


Sent from my iPhone using Tapatalk

Awatar użytkownika
pure_gold_baby
Posty: 279
Rejestracja: 18 lip 2016, 15:34

Re: Nerwica, depresja i tym podobne.

Postautor: pure_gold_baby » 25 lip 2016, 1:06

Arizono, smutno się czyta Twoje posty. Wiesz, że ten typek na Ciebie nie zasługuje? Ja też byłam kiedyś w toksycznym związku i potrzebowałam kilku lat życia żeby zrozumieć, ze szacunek do samej siebie jest najważniejszy. Kiedy wreszcie to sobie uświadomiłam, poczułam odrazę do niego, zerwalam i ucięłam wszelkie kontakty. Mam nadzieję, że Ty też otrząśniesz się z tego stanu. Kochana, rób wszystko, żeby nie pić, bo nałóg to najgorsze rozwiązanie. Może spotkaj się z jakąś koleżanka, zajmij czymś kiedy masz ochotę się napić. Ps. Witam wszystkich na wątku - nerwicowiec, fobik społeczny, z epizodem depresji i po krótkiej terapii Seronilem.

Wysłane z mojego LG-D620 przy użyciu Tapatalka

Awatar użytkownika
ktrzn
Posty: 4690
Rejestracja: 10 lip 2016, 20:20

Re: Nerwica, depresja i tym podobne.

Postautor: ktrzn » 25 lip 2016, 5:12

Wiecie co dziewczyny?

Będzie to moja nie dość, że subiektywna opinia, bo nie wgłębiałam się nigdy jak to psychologicznie wygląda, to jeszcze nie poparta doświadczeniem bycia w toksycznym związku.
Ale na ile znam takie przypadki z otoczenia to wydaje mi się, że jak ktoś jest w toksycznym związku to się z niego wywikła ot tak i niestety potrzebuje albo tych kilku lat, albo terapii (albo jednego i drugiego). Niestety. Zazwyczaj taka osoba doskonale zdaje sobie sprawę ze swojej sytuacji tylko tego "nie czuje" i nie potrafi tego u siebie wyegzekwować.

A w kwestii książek to ja bym "samodzielne czytanie bez terapii" zdecydowanie odradzała. Można sobie poczytać o sposobach na np. budowanie pewności siebie czy książkę jakiegoś psychologa o związkach. Nawet i jakiegoś Coelha psychologii. ;) Ale ihmo nigdy o terapii, sposobach radzenia sobie z lękiem czy opracowań naukowych bez terapii. Więcej potencjalnych szkód niż pożytku. Nawet najbardziej fachowa książka to też kwestia interpretacji, a człowiek w rozsypce, wykończony sytuacją ma skłonność do błędnych interpretacji i bez kogoś z zewnątrz kto się na tym zna i pomoże można sobie zrobić kuku.


Wróć do „Sport i zdrowie”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość