Śladami Hipokratesa

Paisu
Posty: 109
Rejestracja: 29 lip 2016, 10:24

Śladami Hipokratesa

Postautor: Paisu » 01 sie 2016, 11:43

Kiedy natrafiłam na książkę dr D'Adamo - "Jedz zgodnie ze swoją grupą krwi" - przypomniała mi się sentencja Hipokratesa na temat pożywienia i lekarstwa. Gdy zaczęłam stosować się do zawartych w książce wskazań, moje zdrowie uległo znacznej poprawie, szczególnie w zakresie przypadłości związanych z zaburzeniami autoimmunologicznymi (alergie itp.).

Jednym z objawów mojej nietolerancji pokarmowej były duszności, których przyczyną w/g lekarzy miała być astma, a które samoczynnie ustąpiły po drastycznym ograniczeniu produktów zawierających gluten. Na problemy skórne (AZS) nie miało to wpływu, ale z czasem i to udało mi się okiełznać, jak również problemy z kamieniami nerkowymi i dolegliwościami mięśniwo-kostnymi.

Chętnie wymienię się doświadczeniem w temacie z osobami borykającymi się z podobnymi problemami.
'Niech pożywienie będzie lekarstwem, a lekarstwo pożywieniem.' Hipokrates

Awatar użytkownika
Franka
Posty: 2362
Rejestracja: 11 lip 2016, 22:58
Lokalizacja: Dębowy Las

Re: Śladami Hipokratesa

Postautor: Franka » 01 sie 2016, 21:33

Cenię Hipokratesa.
Nie mam problemów zdrowotnych więc nie bardzo mam się czym podzielić.
Jedynie przyszło mi na myśl wydarzenie sprzed kilku lat gdy miałam zamiar stosować się do diety zgodnie z grupą krwi bo ktoś ze znajomych zachwalał. Gdy jednak zapoznałam się z tym co mi wolno a co nie to dałam sobie spokój. Bo nie wolno mi akurat tego co najbardziej lubię i najwięcej jem.
W życiu kobiety następuje taka chwila kiedy musi określić swój wiek i się tego trzymać. Maria Czubaszek

Awatar użytkownika
Plants
Posty: 388
Rejestracja: 08 lip 2016, 23:40

Re: Śladami Hipokratesa

Postautor: Plants » 02 sie 2016, 3:47

A jak dałaś sobie rade z AZS? U mnie jakąś poprawę dawało wprowadzenie diety wegańskiej, ale nadal nie jest idealnie, wiec szukam dalej

Paisu
Posty: 109
Rejestracja: 29 lip 2016, 10:24

Re: Śladami Hipokratesa

Postautor: Paisu » 02 sie 2016, 14:50

Niestety, w przypadku AZS nigdy nie jest idealnie na długo, chyba ze spełnia się warunki:
1/ zdefiniuje wroga ( szkodliwe jedzenie lub środowisko) - to wymaga czasu i wnikliwości
2/w miarę możliwości, wyeliminuje lub zminimalizuje jego szkodliwe działanie
3/utrzymuje dyscyplinę w zakresie p.2 - każde odstępstwo skutkuje nawrotem dolegliwości.

W moim przypadku wrogiem okazały się kwaśne produkty żywn.(owoce) i potrawy doprawione octem, musztardą,ketchupem, wszelkie marynaty i kiszonki, które uwielbiam, ale musiałam wyeliminować całkowicie.
Największy ból, to rezygnacja z jabłek i pomarańczy, chyba że są naprawdę BARDZO słodkie.
Jeżeli utrzymuję rygor i stosuję odpowiednie kosmetyki, to jest nawet bardzo dobrze aż do następnej wpadki.
'Niech pożywienie będzie lekarstwem, a lekarstwo pożywieniem.' Hipokrates

Awatar użytkownika
Plants
Posty: 388
Rejestracja: 08 lip 2016, 23:40

Re: Śladami Hipokratesa

Postautor: Plants » 02 sie 2016, 14:58

U mnie nawet to już momentami nie działa. Nawet przy eliminacji tego co uczula w pewnym momencie AZS wraca. Chociaż u mnie moze to wynikać z ilości produktów, które uczulają. Jak zaczęłam doszukiwać się alergenów krzyżowych to nazbierałą się pokaźna lista. Na jabłaka i uczulające owoce dobrym sposobem jest robienie przetworów lub jakakolwiek obróbka termiczna. Nagle stają się kompletnie neutralne mimo, że na surowo silnie mnie uczulają

Paisu
Posty: 109
Rejestracja: 29 lip 2016, 10:24

Re: Śladami Hipokratesa

Postautor: Paisu » 02 sie 2016, 15:31

Franka pisze:zobacz cytowaną wiadomość
Cenię Hipokratesa.
Nie mam problemów zdrowotnych więc nie bardzo mam się czym podzielić.
Jedynie przyszło mi na myśl wydarzenie sprzed kilku lat gdy miałam zamiar stosować się do diety zgodnie z grupą krwi bo ktoś ze znajomych zachwalał. Gdy jednak zapoznałam się z tym co mi wolno a co nie to dałam sobie spokój. Bo nie wolno mi akurat tego co najbardziej lubię i najwięcej jem.



Na Twoim miejscu, też nie przejmowałabym się takimi dietami, ale kiedy choroba doskwiera i utrudnia życie to robi się wszystko, co mogłoby poprawić jego jakość, nawet jeżeli wiąże się to z pewnymi wyrzeczeniami.
'Niech pożywienie będzie lekarstwem, a lekarstwo pożywieniem.' Hipokrates

Paisu
Posty: 109
Rejestracja: 29 lip 2016, 10:24

Re: Śladami Hipokratesa

Postautor: Paisu » 02 sie 2016, 15:44

[quote="Plants"]
zobacz cytowaną wiadomość
U mnie nawet to już momentami nie działa. Nawet przy eliminacji tego co uczula w pewnym momencie AZS wraca.


Problem w tym, że tak do końca to nie bardzo wiemy co jemy, w przypadku produktów złożonych lub różnego rodzaju "gotowcach".
U mnie " wpadka" oznacza świadome sięgnięcie po szkodliwą żywność lub też nieświadome, w przypadku kupnych, gotowych dań czy półproduktów,których unikam i korzystam tylko w nagłej potrzebie.
'Niech pożywienie będzie lekarstwem, a lekarstwo pożywieniem.' Hipokrates

Paisu
Posty: 109
Rejestracja: 29 lip 2016, 10:24

Re: Śladami Hipokratesa

Postautor: Paisu » 03 sie 2016, 8:38

Czy próbowałaś 'zderzyć' własną listę produktów uczulających z przeciwwskazaniami dietetycznymi dla Twojej grupy krwi w/g dr D'Adamo? Może tam znajdziesz coś, co nie zwróciło wcześniej Twojej uwagi? U mnie tak było w przypadku jabłek, truskawek i pomarańczy. Sprawdzałam wielokrotnie potem i za każdym razem pojawiał się problem. Również orzechy kokosowe i jego pochodne. Nie powiem, że czasami świadomie nie "grzeszę", ale zaraz pojawia się kara.

Ja nigdy nie stosuję się sztywno do zaleceń dietetycznych, jeżeli w grę nie wchodzi jakieś schorzenie niosące za sobą wykluczenia lub wskazania żywieniowe. Wówczas sprawdzam co na to mówi dr D'Adami i jak dotąd wszystko się zgadza.
Ostatnio zmieniony 04 sie 2016, 9:16 przez Paisu, łącznie zmieniany 2 razy.
'Niech pożywienie będzie lekarstwem, a lekarstwo pożywieniem.' Hipokrates

Awatar użytkownika
Kumiho
Posty: 3171
Rejestracja: 08 lip 2016, 22:36
Ranga alternatywna: Zła Kobieta
Lokalizacja: Poznań

Re: Śladami Hipokratesa

Postautor: Kumiho » 03 sie 2016, 11:46

Dieta zgodna z grupą krwi to chyba jedyna dieta, na którą sie nabrałam, głownie dlatego, że w diecie dla mojej grupy było wiele rzeczy, które jadłam lub których unikałam sama z siebie. Po przejściu na blood type diet w pełni rozwaliłam sobie układ trawienny, bo jak sie okazało jestem uczulona na jedną "neutralnych" dla mnie grup produktów a innego równie polecanego produktu nie powinnam jeść w ogóle.

O ile w dietę zgodną z grupą krwi nie wierze, o tyle w słuchanie swojego ciała jesli chodzi o spożywane produkty tak i wierze, że często leczenie bez odpowiedniej diety po prostu nie bedzie skuteczne (a czasem sama dieta wystarczy, by postawić nas na nogi).
The shade, the shade of it all.

Jak pisać NA SZARO?

Paisu
Posty: 109
Rejestracja: 29 lip 2016, 10:24

Re: Śladami Hipokratesa

Postautor: Paisu » 03 sie 2016, 16:13

"TO CO DLA JEDNEGO JEST POŻYWIENIEM, JEST TRUCIZNĄ DLA DRUGIEGO" LUKRECJUSZ 75r p.n.e.

Lukrecjusz wiedział, że różnimy się nie tylko rasowo, ale czymś więcej i dlatego nasze pożywienie też musi być różne.
Dr D'Adamo i inni twierdzą, że kluczem do rozwiązania tych problemów żywieniowych jest grupa krwi i każdy może sprawdzić to dla siebie. Byle rozsądnie, bo ludzie z poważnymi problemami zdrowotnymi jak cukrzyca, choroby tarczycy, alergie i in., muszą dostosować wskazania dla własnych potrzeb, bo diety tego typu są opracowywane dla ludzi bez poważnych schorzeń.

Rozumiem, że sięgnęłaś po produkty, których wcześniej nie jadłaś i nie wiedziałaś, że jesteś na nie uczulona.
Ja zwykle korzystam z produktów, które lubię i są łatwo dostępne, bo lista "obojętnych" jest obszerna, więc jest w czym wybierać. Jak wcześniej wspomniałam, nie trzymam się wskazań sztywno, i jem nawet niektóre z tych, których powinnam unikać, ale w duuużo mniejszych ilościach niż wcześniej i moja kondycja fizyczna jest dużo lepsza niż wcześniej.
Jednak daleko mi do stanu sprzed lat, kiedy przez rok utrzymywałam reżim dietetyczny - prócz wyraźnej poprawy zdrowia pojawił się miły skutek uboczny: znaczna utrata zbytnich kilogramów. Brakowało mi, jednak, małych 'grzeszków' w postaci pysznych deserów glutenowych, więc 'na całość' już nie pójdę.
'Niech pożywienie będzie lekarstwem, a lekarstwo pożywieniem.' Hipokrates

Awatar użytkownika
Kumiho
Posty: 3171
Rejestracja: 08 lip 2016, 22:36
Ranga alternatywna: Zła Kobieta
Lokalizacja: Poznań

Re: Śladami Hipokratesa

Postautor: Kumiho » 03 sie 2016, 16:48

Paisu pisze:zobacz cytowaną wiadomość
"TO CO DLA JEDNEGO JEST POŻYWIENIEM, JEST TRUCIZNĄ DLA DRUGIEGO" LUKRECJUSZ 75r p.n.e.

Lukrecjusz wiedział, że różnimy się nie tylko rasowo, ale czymś więcej i dlatego nasze pożywienie też musi być różne.
Dr D'Adamo i inni twierdzą, że kluczem do rozwiązania tych problemów żywieniowych jest grupa krwi i każdy może sprawdzić to dla siebie. Byle rozsądnie, bo ludzie z poważnymi problemami zdrowotnymi jak cukrzyca, choroby tarczycy, alergie i in., muszą dostosować wskazania dla własnych potrzeb, bo diety tego typu są opracowywane dla ludzi bez poważnych schorzeń.

Rozumiem, że sięgnęłaś po produkty, których wcześniej nie jadłaś i nie wiedziałaś, że jesteś na nie uczulona.
Ja zwykle korzystam z produktów, które lubię i są łatwo dostępne, bo lista "obojętnych" jest obszerna, więc jest w czym wybierać. Jak wcześniej wspomniałam, nie trzymam się wskazań sztywno, i jem nawet niektóre z tych, których powinnam unikać, ale w duuużo mniejszych ilościach niż wcześniej i moja kondycja fizyczna jest dużo lepsza niż wcześniej.
Jednak daleko mi do stanu sprzed lat, kiedy przez rok utrzymywałam reżim dietetyczny - prócz wyraźnej poprawy zdrowia pojawił się miły skutek uboczny: znaczna utrata zbytnich kilogramów. Brakowało mi, jednak, małych 'grzeszków' w postaci pysznych deserów glutenowych, więc 'na całość' już nie pójdę.


Nope, zwiększyłam po prostu spożycie rzeczy, które wcześniej jadłam w ilościach ograniczonych i to dało mi popalić, dopiero wtedy objawy stały sie uciążliwe a ja głupia dalej brnęłam w dietę. Najbardziej niszczycielskie okazały się "wskazane" soja i owies, mocno kopnęło mnie rownież zwiększenie ilości "neutralnego" glutenu. Kiedy moje trawienie siadło okazało sie, że jestem na nie uczulona. Czy przypadkiem przez soję nie pozbyłam sie tarczycy nie wiem na pewno, ale jest taka możliwość. Najgorsze było to, że na początku rzeczywiście chudłam, szkoda tylko, że przez wieczne biegunki. Potem zaczęłam więcej czytać na ten temat i dopiero wtedy poznałam krytykę i porzuciłam dietę (jakąkolwiek z dorabianą ideologią) zupełnie (to było grubych ileś tam lat temu, z 10?).

Ale dzięki temu doświadczeniu trafiłam na trop rzeczy, które mi szkodzą i powoli zaczęłam robić badania i modyfikować dietę. Przedtem wiedziałam tylko, że jestem uczulona na nabiał.
The shade, the shade of it all.

Jak pisać NA SZARO?

Paisu
Posty: 109
Rejestracja: 29 lip 2016, 10:24

Re: Śladami Hipokratesa

Postautor: Paisu » 03 sie 2016, 22:31

Sorry, ale nie znam pojęcia "neutralny gluten". Czy to ma związek ze sporem na temat czy owies posiada białka glutenowe czy też nie? O ile mi wiadomo gluten znaleziono tylko w pszenicy, życie i jęczmieniu, a sprawa owsa jest wciąż sporna.
'Niech pożywienie będzie lekarstwem, a lekarstwo pożywieniem.' Hipokrates

Awatar użytkownika
MagicznaMałgorzata
Posty: 682
Rejestracja: 09 lip 2016, 19:05
Lokalizacja: Prawie Góry

Re: Śladami Hipokratesa

Postautor: MagicznaMałgorzata » 03 sie 2016, 22:45

Gluten miał być produktem neutralnym w tamtej diecie. W sensie ze ani nie powinien szkodzić ani polepszyć jej stanu zdrowia.

wysłane telepatycznie
Zakonna i spółka

Awatar użytkownika
Kumiho
Posty: 3171
Rejestracja: 08 lip 2016, 22:36
Ranga alternatywna: Zła Kobieta
Lokalizacja: Poznań

Re: Śladami Hipokratesa

Postautor: Kumiho » 03 sie 2016, 22:54

MagicznaMałgorzata pisze:zobacz cytowaną wiadomość
Gluten miał być produktem neutralnym w tamtej diecie. W sensie ze ani nie powinien szkodzić ani polepszyć jej stanu zdrowia.

wysłane telepatycznie


Tak. A w szarpaniny o gluten w owsie sie nie włączam, bo po prostu reaguje na owies, krótka piłka.
The shade, the shade of it all.

Jak pisać NA SZARO?

Awatar użytkownika
MagicznaMałgorzata
Posty: 682
Rejestracja: 09 lip 2016, 19:05
Lokalizacja: Prawie Góry

Re: Śladami Hipokratesa

Postautor: MagicznaMałgorzata » 03 sie 2016, 23:11

Z tego co czytalam bezglutenowy owies to jest jakaś specjalna odmiana czy mutacja. Normalnie owies ma gluten

wysłane telepatycznie
Zakonna i spółka

Awatar użytkownika
Kumiho
Posty: 3171
Rejestracja: 08 lip 2016, 22:36
Ranga alternatywna: Zła Kobieta
Lokalizacja: Poznań

Re: Śladami Hipokratesa

Postautor: Kumiho » 03 sie 2016, 23:30

MagicznaMałgorzata pisze:zobacz cytowaną wiadomość
Z tego co czytalam bezglutenowy owies to jest jakaś specjalna odmiana czy mutacja. Normalnie owies ma gluten

wysłane telepatycznie


Nie wiem jak to dokładnie jest, czytałam wersje, ze owies nie tyle zawiera gluten co jest nim zanieczyszczony ale akurat w moim przypadku to nie ma chyba znaczenia. Próbowałam płatków owsianych bezglutenowych i efekt był taki sam :(
The shade, the shade of it all.

Jak pisać NA SZARO?

Paisu
Posty: 109
Rejestracja: 29 lip 2016, 10:24

Re: Śladami Hipokratesa

Postautor: Paisu » 04 sie 2016, 11:42

Ad vocem krytyki diety w/g grup krwi

Sama wiele na ten temat czytałam, ale podchodzę do tego ostrożnie, bo nie wiadomo kto sponsoruje takie artykuły. Przecież giganci farmaceutyczni nie są zainteresowani, by ludzie się wyleczyli, lecz żeby się leczyli i to jak najdłużej, i to ich produktami. Podobnych szykan zaznało wielu wspaniałych lekarzy-nowatorów, którzy propagowali leczenie naturalnymi sposobami.
Zgadzam się jednak z pewnymi zarzutami: niektóre produkty z grupy wskazanych są u nas niedostępne lub bardzo drogie i jeżeli ktoś sumiennie chce stosować się do zaleceń to może mieć problem. Dlatego we wszystkim trzeba zachować zdrowy rozsądek i "wsłuchiwać się w własne ciało". (cytat kol. Kumiho).
Jedynymi szczęśliwcami są tutaj posiadacze grupy B - oni mogą jeść prawie wszystko.

Chciałam jeszcze dodać, że dieta ta nie została wydumana przez jedną noc przez ambitnego doktora, lecz jest efektem wieloletnich badań i analiz zespołu lekarzy i biochemików, w tym dwóch pokoleń lekarzy z rodziny D'Adamo.
Ostatnio zmieniony 04 sie 2016, 12:43 przez Paisu, łącznie zmieniany 1 raz.
'Niech pożywienie będzie lekarstwem, a lekarstwo pożywieniem.' Hipokrates

Awatar użytkownika
Kumiho
Posty: 3171
Rejestracja: 08 lip 2016, 22:36
Ranga alternatywna: Zła Kobieta
Lokalizacja: Poznań

Re: Śladami Hipokratesa

Postautor: Kumiho » 04 sie 2016, 11:55

Paisu pisze:zobacz cytowaną wiadomość
Ad vocem krytyki diety w/g grup krwi

Sama wiele na ten temat czytałam, ale podchodzę do tego ostrożnie, bo nie wiadomo kto sponsoruje takie artykuły. Przecież giganci farmaceutyczni nie są zainteresowani, by ludzie się wyleczyli, lecz żeby się leczyli i to jak najdłużej, i to ich produktami. Podobnych szykan zaznało wielu wspaniałych lekarzy-nowatorów, którzy propagowali leczenie naturalnymi sposobami.
Zgadzam się jednak z pewnymi zarzutami: niektóre produkty z grupy wskazanych są u nas niedostępne lub bardzo drogie i jeżeli ktoś sumiennie chce stosować się do zaleceń to może mieć problem. Dlatego we wszystkim trzeba zachować zdrowy rozsądek i "wsłuchiwać się w własne ciało". (cytat kol. Kumicho).
Jedynymi szczęśliwcami są tutaj posiadacze grupy B - oni mogą jeść prawie wszystko.

Chciałam jeszcze dodać, że dieta ta nie została wydumana przez jedną noc przez ambitnego doktora, lecz jest efektem wieloletnich badań i analiz zespołu lekarzy i biochemików, w tym dwóch pokoleń lekarzy z rodziny D'Adamo.


ND vs MD, nie każdy doktor jest lekarzem (ja np. jestem doktorem e za cholerę nie jestem lekarzem. I mowię z perspektywy osoby, która zna realia badań i publikacji nie tylko z blogów i książek neuropatów)

Czy to jest wątek o jedzeniu, które ma robić naszemu ciału dobrze miast źle czy watek obronny blood type diet? Pytałaś, czy ktoś zna te dietę, odpowiedziałam, ze tak, ok 10 lat temu jej próbowałam i sie na niej zawiodłam. Skończ.

Edit: Przepraszam Cie za agresywny ton mojej wypowiedzi, ale jestem obecnie bardzo wyczulona na sprzedawanie rzeczy nie opartych na systematycznych, merytorycznie i metodologicznie solidnych badaniach jako nauki. Przez takie bezkrytyczne sprzedawanie "alternatywnej nauki" moja koleżanka przez 1,5 roku leczyła raka "naturalnie". Z takim skutkiem, że teraz chemia jej prawdopodobnie nie uratuje.
The shade, the shade of it all.

Jak pisać NA SZARO?

Paisu
Posty: 109
Rejestracja: 29 lip 2016, 10:24

Re: Śladami Hipokratesa

Postautor: Paisu » 04 sie 2016, 13:03

Jestem niezwykle spokojnym człowiekiem i niewiele rzeczy jest w stanie wytracić mnie z równowagi, o ile dyskusja jest merytoryczna.
Myślę, że zbyt osobiście podeszłaś do mojej wypowiedzi, bo ja odnosiłam się do krytyki prasowej, z niektórymi Twoimi, wcześniejszymi wypowiedziami całkowicie się zgadzam, czemu dałam wyraz cytując jedną z nich.
Jednak, chyba wolno mi, odnieść się do tego z czym się nie zgadzam? I to wszystko co dotyczy diet kręci się, przecież, wokół jedzenia. Wcale nie zbaczam z tematu.

Na marginesie: Ja również znam się trochę na publikacjach w prasie zagranicznej, chociaż nie jako autor lecz tłumacz.
'Niech pożywienie będzie lekarstwem, a lekarstwo pożywieniem.' Hipokrates

Awatar użytkownika
Kumiho
Posty: 3171
Rejestracja: 08 lip 2016, 22:36
Ranga alternatywna: Zła Kobieta
Lokalizacja: Poznań

Re: Śladami Hipokratesa

Postautor: Kumiho » 04 sie 2016, 13:45

Paisu pisze:zobacz cytowaną wiadomość
Jestem niezwykle spokojnym człowiekiem i niewiele rzeczy jest w stanie wytracić mnie z równowagi, o ile dyskusja jest merytoryczna.
Myślę, że zbyt osobiście podeszłaś do mojej wypowiedzi, bo ja odnosiłam się do krytyki prasowej, z niektórymi Twoimi, wcześniejszymi wypowiedziami całkowicie się zgadzam, czemu dałam wyraz cytując jedną z nich.
Jednak, chyba wolno mi, odnieść się do tego z czym się nie zgadzam? I to wszystko co dotyczy diet kręci się, przecież, wokół jedzenia. Wcale nie zbaczam z tematu.

Na marginesie: Ja również znam się trochę na publikacjach w prasie zagranicznej, chociaż nie jako autor lecz tłumacz.


Cieżko rozmawiać merytorycznie o pseudonauce. A krytyki wole szukac w literaturze niż prasie (jako zarówno tłumacz jak i autor tekstów naukowych to rozróżnienie jest dla mnie ważne). Rozmawiając o blood type diet rozmawiajmy o doświadczeniach a folk science zostawmy.
The shade, the shade of it all.

Jak pisać NA SZARO?


Wróć do „Sport i zdrowie”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość