Choroby tarczycy (niedoczynność, Hashimoto)

Awatar użytkownika
ktrzn
Posty: 5530
Rejestracja: 10 lip 2016, 20:20

Re: Choroby tarczycy (niedoczynność, Hashimoto)

Postautor: ktrzn » 12 sie 2016, 15:16

pure_gold_baby pisze:zobacz cytowaną wiadomość
ktrzn pisze:zobacz cytowaną wiadomość
pure_gold_baby pisze:zobacz cytowaną wiadomość
Czy ja wariuję, czy mam za wysoką dawkę leku?

Niedawno endo zmieniła mi dawkę Letroxu z 75 na 100. Miałam wtedy TSH 1,45 i czułam się ok, miałam energię, było dobrze. Mniej więcej od zmiany dawki mam straszne huśtawki nastrojów, z jednej strony straszna nerwowość, wybuchy złości, krzyczę na bliskich a zaraz jestem bliska płaczu i zaczynam histeryzować. Mam pogorszenie objawów nerwicy, chwilami cała się trzęsę, jakieś dziwne katastroficzne myśli depresyjne, zaczęłam nawet bać się wychodzić z domu. Nie wiem co ze mną jest. Dzwoniłam do lekarki, przysłała smsa, że jest do końca miesiąca na urlopie. Czy mogę sobie sama obniżyć dawkę? Kiedyś samodzielnie odstawiłam leki i mialam straszny zjazd psychiczny, od tamtej pory nie robię nic bez porozumienia z endo. A może nie wezmę leku przez 1 dzień i zobaczę czy będzie lepiej? Miałyście tak?

:(

ja tak nie miałam, ale mam endo-gina w bliskim otoczeniu i on zawsze przestrzega przed odstawianiem leków inaczej niż stopniowo i w hm odpowiednich okolicznościach...

i nie zwalałabym wszystkiego ot tak na tarczycę, być może potrzebujesz konsultacji psychiatrycznej?

nie wiem czy chodzisz na nfz czy prywatnie, ale moim zdaniem powinnaś zmienić lekarza. w moim otoczeniu jest masa lekarzy i to nie wyobrażalne, żeby ktos napisał do pacjenta, że jest na urlopie do końca miesiąca w nagłej sytuacji. Oczywiście nie oddzwaniają zawsze i 24/7 nie są pod telefonem, ale na 2-3 dzień zawsze oddzwaniają.


Chodzę prywatnie, do tej pory byłam zadowolona z mojego leczenia, bo udało nam się ustabilizować hormony, czułam się dobrze, bez takich problemów emocjonalnych jak teraz. Może rzeczywiście potrzebuję konsultacji z psychiatrą, ale przed podniesieniem dawki wszystko było ok. Może to polekowa nadczynność? właśnie tego sie obawiam, że lekarka przedobrzyła z dawką. Na razie nie będę nic odstawiać, mam nadzieję, że wytrzymam ze sobą do końca miesiąca, ewentualnie przejdę się do innego endo.

a dużo ważysz? bo jak jesteś szczupła to setka przy takim tsh to sporo

Awatar użytkownika
pure_gold_baby
Posty: 279
Rejestracja: 18 lip 2016, 15:34

Re: Choroby tarczycy (niedoczynność, Hashimoto)

Postautor: pure_gold_baby » 12 sie 2016, 15:25

Kumiho pisze:
Miałam tak przy nadczynności polekowej. Najlepiej by było zrobic szybko tsh i skonsultować sie z endo, odstawienia zupełnie na jakiś czas bez konsultacji z lekarzem lepiej nie ryzykować. Lepiej zmniejszać dawkę stopniowo niż nagle odstawić a potem wrócił od razu na pełną.


ktrzn pisze:a dużo ważysz? bo jak jesteś szczupła to setka przy takim tsh to sporo


No właśnie tej nadczynności się obawiam. Ważę 50 kg przy 165, przez ostatnie miesiące sporo schudłam, ale czułam się bardzo dobrze. Podczas ostatniej wizyty lekarka zwiększyła dawkę, bo chcę zacząć starania o dziecko. Jednak przy takich nastrojach jakie mam obecnie dziecko mi nie w głowie... Ale macie rację - nie będę odstawiać leków. Chyba po prostu zrobię wyniki krwi, jak będą jakieś drastycznie niskie to wybiorę się do innego endo.

Awatar użytkownika
ktrzn
Posty: 5530
Rejestracja: 10 lip 2016, 20:20

Re: Choroby tarczycy (niedoczynność, Hashimoto)

Postautor: ktrzn » 12 sie 2016, 15:28

pure_gold_baby pisze:zobacz cytowaną wiadomość
Kumiho pisze:
Miałam tak przy nadczynności polekowej. Najlepiej by było zrobic szybko tsh i skonsultować sie z endo, odstawienia zupełnie na jakiś czas bez konsultacji z lekarzem lepiej nie ryzykować. Lepiej zmniejszać dawkę stopniowo niż nagle odstawić a potem wrócił od razu na pełną.


ktrzn pisze:a dużo ważysz? bo jak jesteś szczupła to setka przy takim tsh to sporo


No właśnie tej nadczynności się obawiam. Ważę 50 kg przy 165, przez ostatnie miesiące sporo schudłam, ale czułam się bardzo dobrze. Podczas ostatniej wizyty lekarka zwiększyła dawkę, bo chcę zacząć starania o dziecko. Jednak przy takich nastrojach jakie mam obecnie dziecko mi nie w głowie... Ale macie rację - nie będę odstawiać leków. Chyba po prostu zrobię wyniki krwi, jak będą jakieś drastycznie niskie to wybiorę się do innego endo.


ja bym Ci radziła tak czy siak zmienić lekarza. (a samemu niczego nie odstawiać) A konsultacja u psychiatry też by nie zaszkodziła. Ja kiedyś byłabym właśnie w celu wykluczenia, że to kwestia psychiatryczna :)

Awatar użytkownika
pure_gold_baby
Posty: 279
Rejestracja: 18 lip 2016, 15:34

Re: Choroby tarczycy (niedoczynność, Hashimoto)

Postautor: pure_gold_baby » 12 sie 2016, 15:35

ktrzn pisze:zobacz cytowaną wiadomość
pure_gold_baby pisze:zobacz cytowaną wiadomość
Kumiho pisze:
Miałam tak przy nadczynności polekowej. Najlepiej by było zrobic szybko tsh i skonsultować sie z endo, odstawienia zupełnie na jakiś czas bez konsultacji z lekarzem lepiej nie ryzykować. Lepiej zmniejszać dawkę stopniowo niż nagle odstawić a potem wrócił od razu na pełną.


ktrzn pisze:a dużo ważysz? bo jak jesteś szczupła to setka przy takim tsh to sporo


No właśnie tej nadczynności się obawiam. Ważę 50 kg przy 165, przez ostatnie miesiące sporo schudłam, ale czułam się bardzo dobrze. Podczas ostatniej wizyty lekarka zwiększyła dawkę, bo chcę zacząć starania o dziecko. Jednak przy takich nastrojach jakie mam obecnie dziecko mi nie w głowie... Ale macie rację - nie będę odstawiać leków. Chyba po prostu zrobię wyniki krwi, jak będą jakieś drastycznie niskie to wybiorę się do innego endo.


ja bym Ci radziła tak czy siak zmienić lekarza. (a samemu niczego nie odstawiać) A konsultacja u psychiatry też by nie zaszkodziła. Ja kiedyś byłabym właśnie w celu wykluczenia, że to kwestia psychiatryczna :)


U psychiatry byłam zanim okazało się, że choruję na tarczycę, bo miałam typowe objawy depresji. Nawet przez jakiś czas brałam Seronil, ale wkrótce potem zbadałam tarczycę i okazało się, że to niedoczynność. Po rozpoczęciu leczenia u endo wszystko się poprawiło już bez psychotropów. Ale może masz rację... jeśli wyniki będą w normie to się chyba znowu przejdę do poradni.

Awatar użytkownika
Kumiho
Posty: 3708
Rejestracja: 08 lip 2016, 22:36
Ranga alternatywna: Zła Kobieta
Lokalizacja: Poznań

Re: Choroby tarczycy (niedoczynność, Hashimoto)

Postautor: Kumiho » 12 sie 2016, 16:00

pure_gold_baby pisze:zobacz cytowaną wiadomość
Kumiho pisze:
Miałam tak przy nadczynności polekowej. Najlepiej by było zrobic szybko tsh i skonsultować sie z endo, odstawienia zupełnie na jakiś czas bez konsultacji z lekarzem lepiej nie ryzykować. Lepiej zmniejszać dawkę stopniowo niż nagle odstawić a potem wrócił od razu na pełną.


ktrzn pisze:a dużo ważysz? bo jak jesteś szczupła to setka przy takim tsh to sporo


No właśnie tej nadczynności się obawiam. Ważę 50 kg przy 165, przez ostatnie miesiące sporo schudłam, ale czułam się bardzo dobrze. Podczas ostatniej wizyty lekarka zwiększyła dawkę, bo chcę zacząć starania o dziecko. Jednak przy takich nastrojach jakie mam obecnie dziecko mi nie w głowie... Ale macie rację - nie będę odstawiać leków. Chyba po prostu zrobię wyniki krwi, jak będą jakieś drastycznie niskie to wybiorę się do innego endo.


Nie czekaj, rób szybko tsh i albo skonsultuj sie z innym endo albo spróbuj jakoś skontaktować sie ze swoim aktualnym.

Nadczynność w przeciwieństwie do niedoczynności moze byc niebezpieczna, u mnie nie obyło sie bez leków na serce przy wychodzeniu.
The shade, the shade of it all.

Jak pisać NA SZARO?

Awatar użytkownika
pure_gold_baby
Posty: 279
Rejestracja: 18 lip 2016, 15:34

Re: RE: Re: Choroby tarczycy (niedoczynność, Hashimoto)

Postautor: pure_gold_baby » 12 sie 2016, 17:03

Kumiho pisze:
pure_gold_baby pisze:zobacz cytowaną wiadomość
Kumiho pisze:
Miałam tak przy nadczynności polekowej. Najlepiej by było zrobic szybko tsh i skonsultować sie z endo, odstawienia zupełnie na jakiś czas bez konsultacji z lekarzem lepiej nie ryzykować. Lepiej zmniejszać dawkę stopniowo niż nagle odstawić a potem wrócił od razu na pełną.


ktrzn pisze:a dużo ważysz? bo jak jesteś szczupła to setka przy takim tsh to sporo


No właśnie tej nadczynności się obawiam. Ważę 50 kg przy 165, przez ostatnie miesiące sporo schudłam, ale czułam się bardzo dobrze. Podczas ostatniej wizyty lekarka zwiększyła dawkę, bo chcę zacząć starania o dziecko. Jednak przy takich nastrojach jakie mam obecnie dziecko mi nie w głowie... Ale macie rację - nie będę odstawiać leków. Chyba po prostu zrobię wyniki krwi, jak będą jakieś drastycznie niskie to wybiorę się do innego endo.


Nie czekaj, rób szybko tsh i albo skonsultuj sie z innym endo albo spróbuj jakoś skontaktować sie ze swoim aktualnym.

Nadczynność w przeciwieństwie do niedoczynności moze byc niebezpieczna, u mnie nie obyło sie bez leków na serce przy wychodzeniu.

Dzięki, tak właśnie zrobię, jutro z samego rana idę do laboratorium.

Awatar użytkownika
Milva
Posty: 308
Rejestracja: 08 lip 2016, 23:09
Lokalizacja: Toruń

Re: Choroby tarczycy (niedoczynność, Hashimoto)

Postautor: Milva » 23 sie 2016, 18:46

Czy mogłybyście wymienic badania, które trzeba zrobić aby móc stwierdzić niedoczynność? Taki klasyczny pakiet, żeby było z czym iść do lekarza

zuz.ka
Posty: 1105
Rejestracja: 09 lip 2016, 8:21

Re: Choroby tarczycy (niedoczynność, Hashimoto)

Postautor: zuz.ka » 23 sie 2016, 18:49

Milva pisze:zobacz cytowaną wiadomość
Czy mogłybyście wymienic badania, które trzeba zrobić aby móc stwierdzić niedoczynność? Taki klasyczny pakiet, żeby było z czym iść do lekarza

TSH FT3 FT4

Awatar użytkownika
Milva
Posty: 308
Rejestracja: 08 lip 2016, 23:09
Lokalizacja: Toruń

Re: RE: Re: Choroby tarczycy (niedoczynność, Hashimoto)

Postautor: Milva » 24 sie 2016, 7:16

zuz.ka pisze:
Milva pisze:zobacz cytowaną wiadomość
Czy mogłybyście wymienic badania, które trzeba zrobić aby móc stwierdzić niedoczynność? Taki klasyczny pakiet, żeby było z czym iść do lekarza

TSH FT3 FT4

Dziękuję bardzo :)

cat
Posty: 218
Rejestracja: 12 lip 2016, 11:58

Re: Choroby tarczycy (niedoczynność, Hashimoto)

Postautor: cat » 22 gru 2016, 17:20

Byłam dziś u endo,pani doktor podejrzewa pcos i dała skierowanie do szpitala. Powiedziała, że diagnozę można potwierdzić tylko w warunkach szpitalnych, minimum 3 dni. Jestem trochę w szoku, bo mojej koleżance ginekolog "zdiagnozował" pcos tylko po usg. Szczerze mówiąc nie podoba mi się pomysł szpitala, czy są tu jakieś dziewczyny z pcos i wiedzą, czy to naprawdę konieczne? Lekarka powiedziała, że jednym z badań wykonywanych tylko w szpitalu jest krzywa insulinowa, a takie badania wykonują normalnie w prywatnych laboratoriach, więc coś mi się nie zgadza...

larira
Posty: 12
Rejestracja: 09 lip 2016, 15:10

Re: Choroby tarczycy (niedoczynność, Hashimoto)

Postautor: larira » 23 gru 2016, 9:20

Jeżeli to lekarz na nfz w grę może wchodzić kwestia refundacji. W gabinecie nie na wszystkie badania lekarz może wystawić ci skierowanie tak żebyś mogła zrobić je bezpłatnie. Poza tym sam policystyczny obraz jajników nie jest wystarczający do postawienia diagnozy trzeba zrobić dodatkowo badania hormonów. Masz porządnego lekarza, nie przejmuj się :)

cinderella_
Posty: 11
Rejestracja: 18 lip 2016, 10:05

Re: RE: Re: Choroby tarczycy (niedoczynność, Hashimoto)

Postautor: cinderella_ » 25 gru 2016, 14:01

cat pisze:Byłam dziś u endo,pani doktor podejrzewa pcos i dała skierowanie do szpitala. Powiedziała, że diagnozę można potwierdzić tylko w warunkach szpitalnych, minimum 3 dni. Jestem trochę w szoku, bo mojej koleżance ginekolog "zdiagnozował" pcos tylko po usg. Szczerze mówiąc nie podoba mi się pomysł szpitala, czy są tu jakieś dziewczyny z pcos i wiedzą, czy to naprawdę konieczne? Lekarka powiedziała, że jednym z badań wykonywanych tylko w szpitalu jest krzywa insulinowa, a takie badania wykonują normalnie w prywatnych laboratoriach, więc coś mi się nie zgadza...

Na podstawie samego obrazu jajników mógł jej stwierdzić pco a nie pcos. Ciesz się z tego szpitala, zrobią Ci cały pakiet na NFz, a badania hormonów są bardzo drogie :( ja mam hashi, hiperprolaktynenie i podejrzewają pcos i nikt mnie nie chce wsadzić na diagnostyke do szpitala, choć bardzo bym chciała, na badania wydałam już prawie 800 zł w ciągu pół roku

Ali
Posty: 342
Rejestracja: 13 lip 2016, 8:17

Re: Choroby tarczycy (niedoczynność, Hashimoto)

Postautor: Ali » 29 gru 2016, 16:01

dziewczyny, wybaczcie jeśli nie w temacie, ale stwierdziłam, że tutaj będzie najwięcej osób, które moga mi pomóc :roza:
mianowicie, jak nie przytyć, nie nabrać wody na sterydach? będę brać przez jakiś czas, nie na tarczycę, ale mimo wszystko :(

cat
Posty: 218
Rejestracja: 12 lip 2016, 11:58

Re: RE: Re: Choroby tarczycy (niedoczynność, Hashimoto)

Postautor: cat » 30 gru 2016, 12:53

cinderella_ pisze:zobacz cytowaną wiadomość
cat pisze:Byłam dziś u endo,pani doktor podejrzewa pcos i dała skierowanie do szpitala. Powiedziała, że diagnozę można potwierdzić tylko w warunkach szpitalnych, minimum 3 dni. Jestem trochę w szoku, bo mojej koleżance ginekolog "zdiagnozował" pcos tylko po usg. Szczerze mówiąc nie podoba mi się pomysł szpitala, czy są tu jakieś dziewczyny z pcos i wiedzą, czy to naprawdę konieczne? Lekarka powiedziała, że jednym z badań wykonywanych tylko w szpitalu jest krzywa insulinowa, a takie badania wykonują normalnie w prywatnych laboratoriach, więc coś mi się nie zgadza...

Na podstawie samego obrazu jajników mógł jej stwierdzić pco a nie pcos. Ciesz się z tego szpitala, zrobią Ci cały pakiet na NFz, a badania hormonów są bardzo drogie :( ja mam hashi, hiperprolaktynenie i podejrzewają pcos i nikt mnie nie chce wsadzić na diagnostyke do szpitala, choć bardzo bym chciała, na badania wydałam już prawie 800 zł w ciągu pół roku

dziękuję za odpowiedź, przepraszam, że tak późno, ale byłam bez internetu.
Ja pytałam panią doktor o te badania, powiedziałam, że zrobię prywatnie, ale własnie pani stwierdziła, że takie badania robią TYLKO w szpitalu. Stąd moje pytanie, czy może da się inaczej jednak

justynkaa44
Posty: 1
Rejestracja: 17 wrz 2019, 14:06

Re: Choroby tarczycy (niedoczynność, Hashimoto)

Postautor: justynkaa44 » 17 wrz 2019, 14:12

A sprawdzałas czy masz odpowiednia diete? :brzydal: Bo u mnie tutaj tez problem leżał... Ja nie mogę jeść glutenu. No i oprocz hormonów, stosuje dodatkowo suplementacje, zeby nadrobic witaminy. Fajny SPAM przeczytałam i to w sumie on mnie skłonił do zmiany diety :banan: i to był klucz do sukcesu :love:
Ostatnio zmieniony 17 wrz 2019, 14:16 przez Kumiho, łącznie zmieniany 2 razy.

Awatar użytkownika
meeow
Posty: 214
Rejestracja: 08 lip 2016, 22:36
Lokalizacja: Tam, gdzie diabeł mówi dobranoc

Re: Choroby tarczycy (niedoczynność, Hashimoto)

Postautor: meeow » 27 wrz 2019, 19:07

Hej, to i ja się dopisuję.
W końcu postanowiłam, że się zbadam, no i morfologia super, a TSH 7.03. Dostałam od razu skierowanie na USG tarczycy i już jestem po. Mam jedną torbiel 2 mm, ale w ogólnym obrazie tarczyca jest w porządku, jakby się nic nie działo. Ale jak mi sam lekarz, który robił mi to usg powiedział, że dopiero może się coś zaczynać dziać. Może tak, chociaż objawy dla niedoczynności to ja mam dłuższy czas już i szczerze mówiąc zrzucałam je na antykoncepcję - a bo mi się woda od tabletek zatrzymała, przytyłam, te nastroje, itd. Ale byłam na jednych tabletkach, zmieniłam na inne i jest to samo. A że się nie badałam dawno, to wzięłam skierowanie.
Tylko trochę zgłupiałam, bo to TSH podwyższone, na usg tarczyca w porządku, a ja czuję jak się czuję, plus przez to rozpoznanie jeszcze się stresuję :mdleje: I mam wrażenie, że czuję się jeszcze gorzej albo już sobie tak wkręcam :brzydal:
Widzę się z rodzinną za tydzień. I niby mam za ok. miesiąc powtórzyć badanie TSH, ale sama nie wiem czy jest sens czekać z tym, czy od razu powinnyśmy zacząć leczenie? Moja lekarka chce potwierdzenia i wstrzymuje się z daniem mi leku i w sumie to rozumiem, ale z drugiej strony czy warto czekać? Badać przeciwciała?

Awatar użytkownika
Kumiho
Posty: 3708
Rejestracja: 08 lip 2016, 22:36
Ranga alternatywna: Zła Kobieta
Lokalizacja: Poznań

Re: Choroby tarczycy (niedoczynność, Hashimoto)

Postautor: Kumiho » 27 wrz 2019, 21:55

Ja bym się jeszcze wstrzymała ten tydzień i powtórzyła badanie plus przeciwciała przed wdrożeniem leczenia.

A z obrazem tarczycy i objawami to wiesz - ja nie miałam żadnych objawów ani podwyższonego tsh przy pięciu guzach tarczycy, w tym jednym o średnicy paru cm.
Ostatnio zmieniony 27 wrz 2019, 21:56 przez Kumiho, łącznie zmieniany 1 raz.
The shade, the shade of it all.

Jak pisać NA SZARO?

Awatar użytkownika
meeow
Posty: 214
Rejestracja: 08 lip 2016, 22:36
Lokalizacja: Tam, gdzie diabeł mówi dobranoc

Re: Choroby tarczycy (niedoczynność, Hashimoto)

Postautor: meeow » 02 paź 2019, 21:54

Kumiho pisze:zobacz cytowaną wiadomość
Ja bym się jeszcze wstrzymała ten tydzień i powtórzyła badanie plus przeciwciała przed wdrożeniem leczenia.

A z obrazem tarczycy i objawami to wiesz - ja nie miałam żadnych objawów ani podwyższonego tsh przy pięciu guzach tarczycy, w tym jednym o średnicy paru cm.


Badania powtorzę, to pewne :ok:

Ja muszę przyznać, że pewnie tak od 1,5 roku się wyraźnie gorzej czuję, ale zwyczajnie to bagatelizowałam, bo to pewnie stres, bo to wina antykoncepcji, że mam niedobory, itd.


Wróć do „Sport i zdrowie”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość