Wątek wkurzeniowy - czyli o tym co irytuje cz. II

rozmowy na każdy temat w doborowym towarzystwie
Awatar użytkownika
koainka
Posty: 425
Rejestracja: 09 lip 2016, 12:27
Lokalizacja: gdzie poniosą mnie nogi
Kontaktowanie:

Re: Wątek wkurzeniowy - czyli o tym co irytuje cz. II

Postautor: koainka » 26 lut 2018, 6:39

ajah pisze:zobacz cytowaną wiadomość
Ryanair wprowadził dodatkową opłatę za bagaż podręczny. :banghead:
plus taki, że można dopłacić już po odprawie (to uczucie, gdy orientujesz się, że do samolotu można wnieść torebeczkę 20x20x35 :brzydal: )


A to nie jest tak, ze normalna walizkę podręczna można miec tylko, ze przed wejściem na pokład oddaje się ja do luku bagażowego? (Leciałam 2 tygodnie temu i tak było)
Czy znowu coś pozmieniało się?

Teraz po zsumowaniu wszystkich dodatkowych opłat z R wychodzi, ze wcale nie jest to taka tania linia lotnicza na jaka się kreuje :(
Ostatnio zmieniony 26 lut 2018, 6:39 przez koainka, łącznie zmieniany 1 raz.

Awatar użytkownika
amelj
Posty: 1880
Rejestracja: 09 lip 2016, 13:10

Re: Wątek wkurzeniowy - czyli o tym co irytuje cz. II

Postautor: amelj » 26 lut 2018, 9:57

dredkot pisze:zobacz cytowaną wiadomość
Jestem załamana warunkami pracy jakie zaoferowali mi po powrocie z urlopu macierzyńskiego..


Wysłane z iPhone za pomocą Tapatalk

:banghead: mam nadzieję, że dla takich "pracodawców" jest osobne miejsce w piekle. I że znajdziesz coś lepszego i tylko Ci to na dobre wyjdzie :przytul:

lordviader pisze:Okrutnie mnie wkurwia, że dwoje dorosłych (wg metryki) ludzi nie potrafi rozwiązać swoich problemów we dwoje i mieszają w nie całą rodzinę. A kiedy się pogodzą mają pretensje, że wszyscy się wpieprzają.

I irytuje mnie, że dziewucha w związku puszcza faceta kantem (nie pierwszy raz), wysyła rozbierane fotki jakiemuś gościowi z internetów a kiedy jej chłopak się o tym dowiaduje i chce naprawić jakoś związek, bo są kupę lat razem a on rzeczywiście ją zaniedbał ostatnimi czasy, to ona stwierdza, że jeszcze nie wie czy chce z nim być, dalej z nim mieszka, ciągnie kasy i kolokwialnie mówiąc doi go jak może. Tak wiem, że to są problemy dwojga ludzi i nie powinnam tego komentować ale dziewucha jest tak bezczelna w tym co robi, że pisze ze swoim nowym kolegą siedząc obok swojego jeszcze chłopaka i oczywiście nie omieszkała skomentować mojego związku, że się rozpadnie szybciutko i nie ma szans na przetrwanie a mój mąż jest najbiedniejszym facetem na ziemi :facepalm:

Ulało mi się. Dziękuję za uwagę :*


Porażka :facepalm: Nie zwracaj na panienkę uwagi nawet :ok: szkoda minut.
"Nie wchodź łagodnie w tę pogodną noc,
niech płonie starość tuż przed kresem dni,
walcz, walcz gdy światło traci swoją moc(...)"

Awatar użytkownika
SALIX
Administrator
Posty: 5646
Rejestracja: 08 lip 2016, 22:12

Re: Wątek wkurzeniowy - czyli o tym co irytuje cz. II

Postautor: SALIX » 27 lut 2018, 13:09

Bez ostrzeżenia odcięli nam wodę, jakaś grubsza awaria w rejonie. Mają usunąć usterkę do... 19:00.

Dobrze, że zima. Wyszłam przed dom i nabrałam śniegu :torba:
Insta
Blog podróżniczy Kraków: Bagry
Piekę słodkie Ciasto buraczane w wersji piernikowej z delikatną masą miodową

Awatar użytkownika
ktrzn
Posty: 4850
Rejestracja: 10 lip 2016, 20:20

Re: Wątek wkurzeniowy - czyli o tym co irytuje cz. II

Postautor: ktrzn » 27 lut 2018, 14:25

SALIX pisze:zobacz cytowaną wiadomość
Bez ostrzeżenia odcięli nam wodę, jakaś grubsza awaria w rejonie. Mają usunąć usterkę do... 19:00.

Dobrze, że zima. Wyszłam przed dom i nabrałam śniegu :torba:

omg współczuję
pewnie przez te mrozy. u Ciebie to już w ogóle chyba najjazimniej

ja tam moge przygarnąć minusowe stopnie jakby co zawsze i wszędzie. moja ulubiona aura (z ulubionych) #bylenielato
Ostatnio zmieniony 27 lut 2018, 14:25 przez ktrzn, łącznie zmieniany 1 raz.

Awatar użytkownika
SALIX
Administrator
Posty: 5646
Rejestracja: 08 lip 2016, 22:12

Re: Wątek wkurzeniowy - czyli o tym co irytuje cz. II

Postautor: SALIX » 27 lut 2018, 14:29

ktrzn pisze:zobacz cytowaną wiadomość
SALIX pisze:zobacz cytowaną wiadomość
Bez ostrzeżenia odcięli nam wodę, jakaś grubsza awaria w rejonie. Mają usunąć usterkę do... 19:00.

Dobrze, że zima. Wyszłam przed dom i nabrałam śniegu :torba:

omg współczuję
pewnie przez te mrozy. u Ciebie to już w ogóle chyba najjazimniej

ja tam moge przygarnąć minusowe stopnie jakby co zawsze i wszędzie. moja ulubiona aura (z ulubionych) #bylenielato


ależ bierz, bierz! Ja nie skąpię! <byle do lata>
Insta
Blog podróżniczy Kraków: Bagry
Piekę słodkie Ciasto buraczane w wersji piernikowej z delikatną masą miodową

Awatar użytkownika
lordviader
Posty: 1402
Rejestracja: 08 lip 2016, 22:29
Ranga alternatywna: mroczny imperator
Lokalizacja: gwiazda śmierci

Re: Wątek wkurzeniowy - czyli o tym co irytuje cz. II

Postautor: lordviader » 27 lut 2018, 14:35

SALIX pisze:zobacz cytowaną wiadomość
Bez ostrzeżenia odcięli nam wodę, jakaś grubsza awaria w rejonie. Mają usunąć usterkę do... 19:00.

Dobrze, że zima. Wyszłam przed dom i nabrałam śniegu :torba:


Współczuję. Może jak nie naprawią do 19 to wrzuć dziewczyny w śnieg, męża też. Wszyscy będą czyści, będzie oszczędnie i jeszcze się zahartują :cool: ja jestem <byledojesieni>

Awatar użytkownika
dredkot
Posty: 540
Rejestracja: 06 wrz 2016, 14:30

Re: Wątek wkurzeniowy - czyli o tym co irytuje cz. II

Postautor: dredkot » 27 lut 2018, 14:44

SALIX pisze:
ktrzn pisze:zobacz cytowaną wiadomość
SALIX pisze:zobacz cytowaną wiadomość
Bez ostrzeżenia odcięli nam wodę, jakaś grubsza awaria w rejonie. Mają usunąć usterkę do... 19:00.

Dobrze, że zima. Wyszłam przed dom i nabrałam śniegu :torba:

omg współczuję
pewnie przez te mrozy. u Ciebie to już w ogóle chyba najjazimniej

ja tam moge przygarnąć minusowe stopnie jakby co zawsze i wszędzie. moja ulubiona aura (z ulubionych) #bylenielato


ależ bierz, bierz! Ja nie skąpię! <byle do lata>


Oj tak byle do lata, jestem teraz w górach aura -15 nie sprzyja niczemu co do wody to nienawidzę takich sytuacji- współczuję. Zawsze wtedy przypominam sobie poradniki surwiwalu w stylu „miej zawsze w schronie miliard litrów wody w butelkach” i nie robie wtedy sobie heheszków :torba: po czym jak woda, prąd wraca znów zaczyna się życie na krawędzi z jednym litrem muszynianki hłe hłe :torba:


Wysłane z iPhone za pomocą Tapatalk

Awatar użytkownika
SALIX
Administrator
Posty: 5646
Rejestracja: 08 lip 2016, 22:12

Re: Wątek wkurzeniowy - czyli o tym co irytuje cz. II

Postautor: SALIX » 27 lut 2018, 14:48

dredkot pisze:zobacz cytowaną wiadomość
SALIX pisze:
ktrzn pisze:zobacz cytowaną wiadomość

omg współczuję
pewnie przez te mrozy. u Ciebie to już w ogóle chyba najjazimniej

ja tam moge przygarnąć minusowe stopnie jakby co zawsze i wszędzie. moja ulubiona aura (z ulubionych) #bylenielato


ależ bierz, bierz! Ja nie skąpię! <byle do lata>


Oj tak byle do lata, jestem teraz w górach aura -15 nie sprzyja niczemu co do wody to nienawidzę takich sytuacji- współczuję. Zawsze wtedy przypominam sobie poradniki surwiwalu w stylu „miej zawsze w schronie miliard litrów wody w butelkachi nie robie wtedy sobie heheszków :torba: po czym jak woda, prąd wraca znów zaczyna się życie na krawędzi z jednym litrem muszynianki hłe hłe :torba:


Wysłane z iPhone za pomocą Tapatalk


akurat mąż odkrył, że mamy skitrane w pudle pomiędzy kuchnią a korytarzem 6 butelek napełnionych wodą na dociążenie barykady antydzieciowej - wiesz jaka radość? :skacze:
Insta
Blog podróżniczy Kraków: Bagry
Piekę słodkie Ciasto buraczane w wersji piernikowej z delikatną masą miodową

Awatar użytkownika
ktrzn
Posty: 4850
Rejestracja: 10 lip 2016, 20:20

Re: Wątek wkurzeniowy - czyli o tym co irytuje cz. II

Postautor: ktrzn » 27 lut 2018, 14:49

dredkot pisze:zobacz cytowaną wiadomość
SALIX pisze:
ktrzn pisze:zobacz cytowaną wiadomość

omg współczuję
pewnie przez te mrozy. u Ciebie to już w ogóle chyba najjazimniej

ja tam moge przygarnąć minusowe stopnie jakby co zawsze i wszędzie. moja ulubiona aura (z ulubionych) #bylenielato


ależ bierz, bierz! Ja nie skąpię! <byle do lata>


Oj tak byle do lata, jestem teraz w górach aura -15 nie sprzyja niczemu co do wody to nienawidzę takich sytuacji- współczuję. Zawsze wtedy przypominam sobie poradniki surwiwalu w stylu „miej zawsze w schronie miliard litrów wody w butelkach” i nie robie wtedy sobie heheszków :torba: po czym jak woda, prąd wraca znów zaczyna się życie na krawędzi z jednym litrem muszynianki hłe hłe :torba:


Wysłane z iPhone za pomocą Tapatalk
raczej nie czytam i nie oglądam tych wszystkich prepersów etc. ale jakoś tak mam że zapas wody, jedzenia nielodówkowego i słodyczy daje mi poczucie bezpieczeństwa :hahaha: (niesprecyzowane na jakie sytuacje w sumie)

tak samo np. jak sprawdzam czy drzwi i okna pozamykane idąc spać :brzydal:

Awatar użytkownika
dredkot
Posty: 540
Rejestracja: 06 wrz 2016, 14:30

Re: Wątek wkurzeniowy - czyli o tym co irytuje cz. II

Postautor: dredkot » 27 lut 2018, 14:51

SALIX pisze:
dredkot pisze:zobacz cytowaną wiadomość
SALIX pisze:
ależ bierz, bierz! Ja nie skąpię! <byle do lata>


Oj tak byle do lata, jestem teraz w górach aura -15 nie sprzyja niczemu co do wody to nienawidzę takich sytuacji- współczuję. Zawsze wtedy przypominam sobie poradniki surwiwalu w stylu „miej zawsze w schronie miliard litrów wody w butelkachi nie robie wtedy sobie heheszków :torba: po czym jak woda, prąd wraca znów zaczyna się życie na krawędzi z jednym litrem muszynianki hłe hłe :torba:


Wysłane z iPhone za pomocą Tapatalk


akurat mąż odkrył, że mamy skitrane w pudle pomiędzy kuchnią a korytarzem 6 butelek napełnionych wodą na dociążenie barykady antydzieciowej - wiesz jaka radość? :skacze:


Wierze ja bym leciała wstawić wodę na kawkę (priorytety :brzydal:)


Wysłane z iPhone za pomocą Tapatalk

Awatar użytkownika
ktrzn
Posty: 4850
Rejestracja: 10 lip 2016, 20:20

Re: Wątek wkurzeniowy - czyli o tym co irytuje cz. II

Postautor: ktrzn » 27 lut 2018, 14:52

SALIX pisze:zobacz cytowaną wiadomość
dredkot pisze:zobacz cytowaną wiadomość
SALIX pisze:
ależ bierz, bierz! Ja nie skąpię! <byle do lata>


Oj tak byle do lata, jestem teraz w górach aura -15 nie sprzyja niczemu co do wody to nienawidzę takich sytuacji- współczuję. Zawsze wtedy przypominam sobie poradniki surwiwalu w stylu „miej zawsze w schronie miliard litrów wody w butelkachi nie robie wtedy sobie heheszków :torba: po czym jak woda, prąd wraca znów zaczyna się życie na krawędzi z jednym litrem muszynianki hłe hłe :torba:


Wysłane z iPhone za pomocą Tapatalk


akurat mąż odkrył, że mamy skitrane w pudle pomiędzy kuchnią a korytarzem 6 butelek napełnionych wodą na dociążenie barykady antydzieciowej - wiesz jaka radość? :skacze:
:skacze: ostatnio tak miałam jak w środku nocy musialam iść do sklepu, byłam sama i nie miałam przy sobie portfela i przypomniało mi się gdzie mam zachomikowaną gotowkę na czarną godzinę :hahaha:

Awatar użytkownika
dredkot
Posty: 540
Rejestracja: 06 wrz 2016, 14:30

Re: Wątek wkurzeniowy - czyli o tym co irytuje cz. II

Postautor: dredkot » 27 lut 2018, 14:55

ktrzn pisze:
dredkot pisze:zobacz cytowaną wiadomość
SALIX pisze:
ależ bierz, bierz! Ja nie skąpię! <byle do lata>


Oj tak byle do lata, jestem teraz w górach aura -15 nie sprzyja niczemu co do wody to nienawidzę takich sytuacji- współczuję. Zawsze wtedy przypominam sobie poradniki surwiwalu w stylu „miej zawsze w schronie miliard litrów wody w butelkach” i nie robie wtedy sobie heheszków :torba: po czym jak woda, prąd wraca znów zaczyna się życie na krawędzi z jednym litrem muszynianki hłe hłe :torba:


Wysłane z iPhone za pomocą Tapatalk
raczej nie czytam i nie oglądam tych wszystkich prepersów etc. ale jakoś tak mam że zapas wody, jedzenia nielodówkowego i słodyczy daje mi poczucie bezpieczeństwa :hahaha: (niesprecyzowane na jakie sytuacje w sumie)

tak samo np. jak sprawdzam czy drzwi i okna pozamykane idąc spać :brzydal:


Może to głupie totalnie ale mi daje poczucie bezpieczeństwa to że mam kuchenkę na zwykłą butlę gazową (z wyboru). Ostatnio mieliśmy w okolicy awarie prądu kilkudniową i koleżanka musiała z małym dzieckiem popylać w wichurę potężną do najbliższego miasteczka do rodziny bo wszystko miała w domu na prąd i nie była w stanie zrobić niemowlakowi mleka


Wysłane z iPhone za pomocą Tapatalk

Awatar użytkownika
SALIX
Administrator
Posty: 5646
Rejestracja: 08 lip 2016, 22:12

Re: Wątek wkurzeniowy - czyli o tym co irytuje cz. II

Postautor: SALIX » 27 lut 2018, 14:55

dredkot pisze:zobacz cytowaną wiadomość
SALIX pisze:
dredkot pisze:zobacz cytowaną wiadomość


Oj tak byle do lata, jestem teraz w górach aura -15 nie sprzyja niczemu co do wody to nienawidzę takich sytuacji- współczuję. Zawsze wtedy przypominam sobie poradniki surwiwalu w stylu „miej zawsze w schronie miliard litrów wody w butelkachi nie robie wtedy sobie heheszków :torba: po czym jak woda, prąd wraca znów zaczyna się życie na krawędzi z jednym litrem muszynianki hłe hłe :torba:


Wysłane z iPhone za pomocą Tapatalk


akurat mąż odkrył, że mamy skitrane w pudle pomiędzy kuchnią a korytarzem 6 butelek napełnionych wodą na dociążenie barykady antydzieciowej - wiesz jaka radość? :skacze:


Wierze ja bym leciała wstawić wodę na kawkę (priorytety :brzydal:)


Wysłane z iPhone za pomocą Tapatalk


najpierw herbata :cool:
Insta
Blog podróżniczy Kraków: Bagry
Piekę słodkie Ciasto buraczane w wersji piernikowej z delikatną masą miodową

Awatar użytkownika
ktrzn
Posty: 4850
Rejestracja: 10 lip 2016, 20:20

Re: Wątek wkurzeniowy - czyli o tym co irytuje cz. II

Postautor: ktrzn » 27 lut 2018, 14:56

dredkot pisze:zobacz cytowaną wiadomość
ktrzn pisze:
dredkot pisze:zobacz cytowaną wiadomość


Oj tak byle do lata, jestem teraz w górach aura -15 nie sprzyja niczemu co do wody to nienawidzę takich sytuacji- współczuję. Zawsze wtedy przypominam sobie poradniki surwiwalu w stylu „miej zawsze w schronie miliard litrów wody w butelkach” i nie robie wtedy sobie heheszków :torba: po czym jak woda, prąd wraca znów zaczyna się życie na krawędzi z jednym litrem muszynianki hłe hłe :torba:


Wysłane z iPhone za pomocą Tapatalk
raczej nie czytam i nie oglądam tych wszystkich prepersów etc. ale jakoś tak mam że zapas wody, jedzenia nielodówkowego i słodyczy daje mi poczucie bezpieczeństwa :hahaha: (niesprecyzowane na jakie sytuacje w sumie)

tak samo np. jak sprawdzam czy drzwi i okna pozamykane idąc spać :brzydal:


Może to głupie totalnie ale mi daje poczucie bezpieczeństwa to że mam kuchenkę na zwykłą butlę gazową (z wyboru). Ostatnio mieliśmy w okolicy awarie prądu kilkudniową i koleżanka musiała z małym dzieckiem popylać w wichurę potężną do najbliższego miasteczka do rodziny bo wszystko miała w domu na prąd i nie była w stanie zrobić niemowlakowi mleka


Wysłane z iPhone za pomocą Tapatalk
u mnie w domu też jest taka i nigdy nie myślałam o tym w ten sposób ale kiedys uratowała życie przy awarii prądu w środku nocy :mrgreen:
Ostatnio zmieniony 27 lut 2018, 14:57 przez ktrzn, łącznie zmieniany 1 raz.

Awatar użytkownika
mandalina
Posty: 149
Rejestracja: 08 lip 2016, 23:14
Lokalizacja: stolyca

Re: Wątek wkurzeniowy - czyli o tym co irytuje cz. II

Postautor: mandalina » 27 lut 2018, 15:43

SALIX pisze:zobacz cytowaną wiadomość
Bez ostrzeżenia odcięli nam wodę, jakaś grubsza awaria w rejonie. Mają usunąć usterkę do... 19:00.
Dobrze, że zima. Wyszłam przed dom i nabrałam śniegu :torba:

współczuję, lepiej żeby uporali się z tym dość szybko, bo to spore utrudnienie. u mnie w bloku jak ktoś robi jakiś grubszy remont to też potrafi odciąć innym sąsiadom wodę na pół dnia, zdarza się i bez ostrzeżenia :]

z kolei tam, gdzie mieszkają obecnie moi rodzice odcina się średnio 10x w miesiącu prąd (nawet jak nikogo nie ma w domu, to widać po wszystkich urządzeniach, że się zresetowały), czasem na minutę, czasami na półtora dnia :brzydal:
we wszystkich wsiach obok prąd jest, nie ma go tylko w tym jednym miejscu; wystarczy, że trochę mocniej zawieje/trochę mocniej popada/spadnie trochę śniegu/niedajborze będzie burza/ptak usiądzie nie na tym słupie co powinien/i długo tak można wymieniać. :rock:

ale ja nie o tym chciałam...
porządnie się pochorowałam, czwarty dzień temperatura mi skacze od 35' do ponad 38', jak temperatura spada to mam zawroty głowy, więc ledwo widzę na oczy i ledwo chodzę, jak wzrasta to oczywiście łeb mam jak globus, do tego wszystkiego problemy żołądkowe. oczywiście zapisy do lekarza są tylko na dzień w przód, na dzisiaj nie dostałam numerka, więc poszłam w ciemno żeby mnie przyjęto między pacjentami (co zawsze się udawało) albo do innego lekarza. dowiedziałam się, że nikt inny mnie dziś nie przyjmie, a moja lekarka, że ma duże opóźnienie, pokazała tylko na stertę kart i pokiwała głową, mówiąc, że mogę sobie poczekać, ona nic nie obiecuje i może dopiero pod koniec dnia jej się uda, w co wątpi. może i dzisiaj lepiej się czuję, ale wciąż nie na tyle, żeby warować kilka godzin pod gabinetem (i tak przesiedziałam godzinę żeby się dowiedzieć, czego się dowiedziałam), więc się wkurzyłam i poszłam. do jakiegoś nowego lekarza idę jutro, pewnie jak już będę bardziej zdrowa niż chora, poza tym też nie wiem co to za jeden, moja lekarka przynajmniej zawsze stawia dobre diagnozy, a to to jakaś nowa-nowość. :/

Awatar użytkownika
Kumiho
Posty: 3248
Rejestracja: 08 lip 2016, 22:36
Ranga alternatywna: Zła Kobieta
Lokalizacja: Poznań

Re: Wątek wkurzeniowy - czyli o tym co irytuje cz. II

Postautor: Kumiho » 27 lut 2018, 17:27

ktrzn pisze:zobacz cytowaną wiadomość
dredkot pisze:zobacz cytowaną wiadomość
ktrzn pisze:raczej nie czytam i nie oglądam tych wszystkich prepersów etc. ale jakoś tak mam że zapas wody, jedzenia nielodówkowego i słodyczy daje mi poczucie bezpieczeństwa :hahaha: (niesprecyzowane na jakie sytuacje w sumie)

tak samo np. jak sprawdzam czy drzwi i okna pozamykane idąc spać :brzydal:


Może to głupie totalnie ale mi daje poczucie bezpieczeństwa to że mam kuchenkę na zwykłą butlę gazową (z wyboru). Ostatnio mieliśmy w okolicy awarie prądu kilkudniową i koleżanka musiała z małym dzieckiem popylać w wichurę potężną do najbliższego miasteczka do rodziny bo wszystko miała w domu na prąd i nie była w stanie zrobić niemowlakowi mleka


Wysłane z iPhone za pomocą Tapatalk
u mnie w domu też jest taka i nigdy nie myślałam o tym w ten sposób ale kiedys uratowała życie przy awarii prądu w środku nocy :mrgreen:


U mnie też w zapasie skitrana zawsze woda, jedzenie „długopółkowe” i mała kuchenka z butlą gazową a czytam tylko poradniki survivalowe w wypadku apokalipsy zombie :brzydal: a tak serio, to jakieś 12 lat temu regularnie wyłączali nam prąd na cały dzień i to mnie nauczyło chomikowania takich rzeczy. Do teraz zawsze jak ktoś mnie pyta o radę, czy wymienić kuchenkę na gaz na elektryczną to odradzam, pamiętam do dzisiaj gotowanie wody w garnku na ognisku w ogrodzie jednego lata jak nam wyłączyli prąd bez zapowiedzi na cały dzień :brzydal:
The shade, the shade of it all.

Jak pisać NA SZARO?

Awatar użytkownika
Axis mundi
Posty: 728
Rejestracja: 21 lip 2016, 14:19
Lokalizacja: na osi świata

Re: Wątek wkurzeniowy - czyli o tym co irytuje cz. II

Postautor: Axis mundi » 28 lut 2018, 13:11

dredkot pisze:Może to głupie totalnie ale mi daje poczucie bezpieczeństwa to że mam kuchenkę na zwykłą butlę gazową (z wyboru). Ostatnio mieliśmy w okolicy awarie prądu kilkudniową i koleżanka musiała z małym dzieckiem popylać w wichurę potężną do najbliższego miasteczka do rodziny bo wszystko miała w domu na prąd i nie była w stanie zrobić niemowlakowi mleka

Wcale nie jest głupie. Ja mam kuchenką gazową (całą, łącznie z piekarnikiem - z wyboru) i mikrofalową na prąd. I obie równie wysoko cenie, zwłaszcza po tym, jak kilka lat temu przyjechało pogotowie gazowe w piątek późnym popołudniem, wyłączyło w bloku gaz i stwierdziło, że przyjedzie naprawiać w poniedziałek :mdleje: W weekend na obiad był gulasz pasterski z mikrofali (pyszny).
I zawsze mam skitrane 10L wody w szafce w łazience. Żeby chociaż było czym kuwetę spłukać.
Obrazek

Awatar użytkownika
amelj
Posty: 1880
Rejestracja: 09 lip 2016, 13:10

Re: Wątek wkurzeniowy - czyli o tym co irytuje cz. II

Postautor: amelj » 28 lut 2018, 15:03

dredkot pisze:zobacz cytowaną wiadomość
SALIX pisze:
dredkot pisze:zobacz cytowaną wiadomość


Oj tak byle do lata, jestem teraz w górach aura -15 nie sprzyja niczemu co do wody to nienawidzę takich sytuacji- współczuję. Zawsze wtedy przypominam sobie poradniki surwiwalu w stylu „miej zawsze w schronie miliard litrów wody w butelkachi nie robie wtedy sobie heheszków :torba: po czym jak woda, prąd wraca znów zaczyna się życie na krawędzi z jednym litrem muszynianki hłe hłe :torba:


Wysłane z iPhone za pomocą Tapatalk


akurat mąż odkrył, że mamy skitrane w pudle pomiędzy kuchnią a korytarzem 6 butelek napełnionych wodą na dociążenie barykady antydzieciowej - wiesz jaka radość? :skacze:


Wierze ja bym leciała wstawić wodę na kawkę (priorytety :brzydal:)


Wysłane z iPhone za pomocą Tapatalk


:hahaha: Racja
"Nie wchodź łagodnie w tę pogodną noc,
niech płonie starość tuż przed kresem dni,
walcz, walcz gdy światło traci swoją moc(...)"

Awatar użytkownika
night prowler
Posty: 2170
Rejestracja: 08 lip 2016, 22:50

Re: Wątek wkurzeniowy - czyli o tym co irytuje cz. II

Postautor: night prowler » 28 lut 2018, 18:27

Wysypałam paczkę moich ulubionych warzyw na patelnię, a tam tylko trzy ćwiarteczki zimnioka. Jak żyć? :ryk:
...but your dad just calls me Anya

technologia w służbie ludzkości

Awatar użytkownika
Kumiho
Posty: 3248
Rejestracja: 08 lip 2016, 22:36
Ranga alternatywna: Zła Kobieta
Lokalizacja: Poznań

Re: Wątek wkurzeniowy - czyli o tym co irytuje cz. II

Postautor: Kumiho » 28 lut 2018, 18:34

night prowler pisze:zobacz cytowaną wiadomość
Wysypałam paczkę moich ulubionych warzyw na patelnię, a tam tylko trzy ćwiarteczki zimnioka. Jak żyć? :ryk:


:glaszcze: oddawać ziemniaki, rozumiem dać mniej brokuła albo fasolki ale ziemniaczki?
The shade, the shade of it all.

Jak pisać NA SZARO?


Wróć do „Luźne dyskusje”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 2 gości