Wątek wkurzeniowy - czyli o tym co irytuje cz. II

rozmowy na każdy temat w doborowym towarzystwie
Awatar użytkownika
amelj
Posty: 1900
Rejestracja: 09 lip 2016, 13:10

Re: Wątek wkurzeniowy - czyli o tym co irytuje cz. II

Postautor: amelj » 04 sty 2018, 19:15

Axis mundi pisze:zobacz cytowaną wiadomość
SALIX pisze:A ja jestem strasznie rozżalona. Miało być spoko spotkanie na ploty z koleżankami, które widuję bardzo rzadko, a tu się okazuje, że obie biorą ze sobą mężów. Jednego z nich lubię, fajny facet, ale kurde. To nie tak miało być. Nie pojmuję sklejenia z chłopem do tego stopnia, że trzeba go targać wszędzie. Mnie nawet przez głowę nie przeleciało, żeby brać swojego.

Bo to też jest jakiś rodzaj kalectwa umysłowego :mdleje:
Ja sobie nawet nie wyobrażam w jaki sposób miałabym zaciągnąć mojego na takie spotkanie, nawet gdyby mi coś takiego przyszło go głowy. Dźwigiem by na pewno nie dało rady :pazurki:


To samo pomyślałam :ok:
"Nie wchodź łagodnie w tę pogodną noc,
niech płonie starość tuż przed kresem dni,
walcz, walcz gdy światło traci swoją moc(...)"

Awatar użytkownika
lordviader
Posty: 1409
Rejestracja: 08 lip 2016, 22:29
Ranga alternatywna: mroczny imperator
Lokalizacja: gwiazda śmierci

Re: Wątek wkurzeniowy - czyli o tym co irytuje cz. II

Postautor: lordviader » 05 sty 2018, 0:20

Jak czytam o babeczkach wciskających małżonków/misiaczków/chłopaków/narzeczonych na spotkania z koleżankami, to zastanawiam się czy nie wmiksować się na dziesięciolecie ukończenia szkoły mojego MęŻuSiA żeby troszkę przełamać schemat :hahaha:

Awatar użytkownika
myszamisia
Posty: 622
Rejestracja: 09 lip 2016, 4:36

Re: Wątek wkurzeniowy - czyli o tym co irytuje cz. II

Postautor: myszamisia » 05 sty 2018, 0:53

Godzina 22 - dostałam wiadomość od mamy koleżanki mojej córki, że zaprasza ją na urodziny. No spoko. Dziewczynki się lubią, więc nie mam nic przeciwko. Ale czemu zaproszenie jest na jutro? I tak w większości jest z islandczykami. Zapraszają na dzień/dwa przed. Jutro z wywieszonym jęzorem będę szukała prezentu dla niej.

Wysłane spod islandzkiego wulkanu

Awatar użytkownika
SALIX
Administrator
Posty: 5922
Rejestracja: 08 lip 2016, 22:12

Re: Wątek wkurzeniowy - czyli o tym co irytuje cz. II

Postautor: SALIX » 05 sty 2018, 8:56

myszamisia pisze:zobacz cytowaną wiadomość
Godzina 22 - dostałam wiadomość od mamy koleżanki mojej córki, że zaprasza ją na urodziny. No spoko. Dziewczynki się lubią, więc nie mam nic przeciwko. Ale czemu zaproszenie jest na jutro? I tak w większości jest z islandczykami. Zapraszają na dzień/dwa przed. Jutro z wywieszonym jęzorem będę szukała prezentu dla niej.

Wysłane spod islandzkiego wulkanu


Ja na dzieciowe zazwyczaj dostaję zaproszenia na tydzień lub dwa wcześniej, ale ostatnio osoba, która wróciła z Wysp, zrobiła to, co u Ciebie - piątek, późne popołudnie, a tu wiadomość, żeby wpaść na urodziny jej córki w niedzielę. I trochę się zdziwiłam :brzydal: Zwłaszcza, że jak się potem okazało, impreza była planowana sporo wcześniej, tort na zamówienie itd.
Insta
Blog podróżniczy Cieszyn: Wzgórze Zamkowe
Piekę słodkie Ekspresowe "drożdżówki" z ciasta francuskiego

ajah
Posty: 1393
Rejestracja: 08 lip 2016, 23:32

Re: RE: Re: Wątek wkurzeniowy - czyli o tym co irytuje cz. II

Postautor: ajah » 05 sty 2018, 9:38

SALIX pisze:
myszamisia pisze:zobacz cytowaną wiadomość
Godzina 22 - dostałam wiadomość od mamy koleżanki mojej córki, że zaprasza ją na urodziny. No spoko. Dziewczynki się lubią, więc nie mam nic przeciwko. Ale czemu zaproszenie jest na jutro? I tak w większości jest z islandczykami. Zapraszają na dzień/dwa przed. Jutro z wywieszonym jęzorem będę szukała prezentu dla niej.

Wysłane spod islandzkiego wulkanu


Ja na dzieciowe zazwyczaj dostaję zaproszenia na tydzień lub dwa wcześniej, ale ostatnio osoba, która wróciła z Wysp, zrobiła to, co u Ciebie - piątek, późne popołudnie, a tu wiadomość, żeby wpaść na urodziny jej córki w niedzielę. I trochę się zdziwiłam :brzydal: Zwłaszcza, że jak się potem okazało, impreza była planowana sporo wcześniej, tort na zamówienie itd.


jesli impreza organizowana (gdzieś, gdzie płacisz od gościa) to możliwe, że ktoś z gości wypadł i szukali kogoś na jego miejsce.



Sent from my SM-G935F using Tapatalk

Awatar użytkownika
SALIX
Administrator
Posty: 5922
Rejestracja: 08 lip 2016, 22:12

Re: RE: Re: Wątek wkurzeniowy - czyli o tym co irytuje cz. II

Postautor: SALIX » 05 sty 2018, 9:41

ajah pisze:zobacz cytowaną wiadomość
SALIX pisze:
myszamisia pisze:zobacz cytowaną wiadomość
Godzina 22 - dostałam wiadomość od mamy koleżanki mojej córki, że zaprasza ją na urodziny. No spoko. Dziewczynki się lubią, więc nie mam nic przeciwko. Ale czemu zaproszenie jest na jutro? I tak w większości jest z islandczykami. Zapraszają na dzień/dwa przed. Jutro z wywieszonym jęzorem będę szukała prezentu dla niej.

Wysłane spod islandzkiego wulkanu


Ja na dzieciowe zazwyczaj dostaję zaproszenia na tydzień lub dwa wcześniej, ale ostatnio osoba, która wróciła z Wysp, zrobiła to, co u Ciebie - piątek, późne popołudnie, a tu wiadomość, żeby wpaść na urodziny jej córki w niedzielę. I trochę się zdziwiłam :brzydal: Zwłaszcza, że jak się potem okazało, impreza była planowana sporo wcześniej, tort na zamówienie itd.


jesli impreza organizowana (gdzieś, gdzie płacisz od gościa) to możliwe, że ktoś z gości wypadł i szukali kogoś na jego miejsce.



Sent from my SM-G935F using Tapatalk


Nie, właśnie domówka i kuzynka idąca na tę samą imprezę dostała zaproszenie w tym samym terminie :mrgreen:
Insta
Blog podróżniczy Cieszyn: Wzgórze Zamkowe
Piekę słodkie Ekspresowe "drożdżówki" z ciasta francuskiego

ajah
Posty: 1393
Rejestracja: 08 lip 2016, 23:32

Re: RE: Re: RE: Re: Wątek wkurzeniowy - czyli o tym co irytuje cz. II

Postautor: ajah » 05 sty 2018, 9:45

SALIX pisze:
ajah pisze:zobacz cytowaną wiadomość
SALIX pisze:
Ja na dzieciowe zazwyczaj dostaję zaproszenia na tydzień lub dwa wcześniej, ale ostatnio osoba, która wróciła z Wysp, zrobiła to, co u Ciebie - piątek, późne popołudnie, a tu wiadomość, żeby wpaść na urodziny jej córki w niedzielę. I trochę się zdziwiłam :brzydal: Zwłaszcza, że jak się potem okazało, impreza była planowana sporo wcześniej, tort na zamówienie itd.


jesli impreza organizowana (gdzieś, gdzie płacisz od gościa) to możliwe, że ktoś z gości wypadł i szukali kogoś na jego miejsce.



Sent from my SM-G935F using Tapatalk


Nie, właśnie domówka i kuzynka idąca na tę samą imprezę dostała zaproszenie w tym samym terminie :mrgreen:
to faktycznie dziwne.

Sent from my SM-G935F using Tapatalk

Awatar użytkownika
myszamisia
Posty: 622
Rejestracja: 09 lip 2016, 4:36

Re: RE: Re: Wątek wkurzeniowy - czyli o tym co irytuje cz. II

Postautor: myszamisia » 05 sty 2018, 9:52

SALIX pisze:
myszamisia pisze:zobacz cytowaną wiadomość
Godzina 22 - dostałam wiadomość od mamy koleżanki mojej córki, że zaprasza ją na urodziny. No spoko. Dziewczynki się lubią, więc nie mam nic przeciwko. Ale czemu zaproszenie jest na jutro? I tak w większości jest z islandczykami. Zapraszają na dzień/dwa przed. Jutro z wywieszonym jęzorem będę szukała prezentu dla niej.

Wysłane spod islandzkiego wulkanu


Ja na dzieciowe zazwyczaj dostaję zaproszenia na tydzień lub dwa wcześniej, ale ostatnio osoba, która wróciła z Wysp, zrobiła to, co u Ciebie - piątek, późne popołudnie, a tu wiadomość, żeby wpaść na urodziny jej córki w niedzielę. I trochę się zdziwiłam :brzydal: Zwłaszcza, że jak się potem okazało, impreza była planowana sporo wcześniej, tort na zamówienie itd.
Taki standard tutaj, żeby zapraszać w ostatniej chwili. Choć powoli to się zmienia i niektórzy potrafią tydzień wcześniej zaprosić.
ajah pisze:
SALIX pisze:
myszamisia pisze:zobacz cytowaną wiadomość
Godzina 22 - dostałam wiadomość od mamy koleżanki mojej córki, że zaprasza ją na urodziny. No spoko. Dziewczynki się lubią, więc nie mam nic przeciwko. Ale czemu zaproszenie jest na jutro? I tak w większości jest z islandczykami. Zapraszają na dzień/dwa przed. Jutro z wywieszonym jęzorem będę szukała prezentu dla niej.

Wysłane spod islandzkiego wulkanu


Ja na dzieciowe zazwyczaj dostaję zaproszenia na tydzień lub dwa wcześniej, ale ostatnio osoba, która wróciła z Wysp, zrobiła to, co u Ciebie - piątek, późne popołudnie, a tu wiadomość, żeby wpaść na urodziny jej córki w niedzielę. I trochę się zdziwiłam :brzydal: Zwłaszcza, że jak się potem okazało, impreza była planowana sporo wcześniej, tort na zamówienie itd.


jesli impreza organizowana (gdzieś, gdzie płacisz od gościa) to możliwe, że ktoś z gości wypadł i szukali kogoś na jego miejsce.



Sent from my SM-G935F using Tapatalk
Impreza będzie w domu.
A nawet jak na sali zabaw są robione urodziny, to i tak płaci się dopiero po imprezie. Obsługa ma listę dzieci, które faktycznie przyszły i tylko za nie się płaci. Tylko przy rezerwacji podaje się szacunkową liczbę gości.

Wysłane spod islandzkiego wulkanu

ajah
Posty: 1393
Rejestracja: 08 lip 2016, 23:32

Re: Wątek wkurzeniowy - czyli o tym co irytuje cz. II

Postautor: ajah » 05 sty 2018, 9:55

w UK jest tak, że podajesz liczbę gości na 2 tygodnie przed imprezą i za to płacisz, bez względu na to ile osób przyjdzie.
Poza tym istnieje minimalną liczba gości, poniżej której nie możesz zejść: zwykle 10- 15 osob.

Sent from my SM-G935F using Tapatalk

Awatar użytkownika
Franka
Posty: 2362
Rejestracja: 11 lip 2016, 22:58
Lokalizacja: Dębowy Las

Re: Wątek wkurzeniowy - czyli o tym co irytuje cz. II

Postautor: Franka » 05 sty 2018, 13:53

Rząd polski zabronił ambasadorom i placówkom dyplomatycznym za granicą angażować się, udzielać pomocy, użyczać pomieszczeń itp. WOŚP .
A zbiórka już za tydzień.

Mamy tak koszmarną sytuację w szpitalach, służbie zdrowia ogólnie a oni jeszcze przeszkadzają.
W życiu kobiety następuje taka chwila kiedy musi określić swój wiek i się tego trzymać. Maria Czubaszek

Lucy Camden
Posty: 876
Rejestracja: 30 lis 2016, 18:13

Re: Wątek wkurzeniowy - czyli o tym co irytuje cz. II

Postautor: Lucy Camden » 06 sty 2018, 1:23

Kurva, kurva, kurva, kurva, moja matka mnie wykończy. Pojechałam do niej w łachmanach i bez makijażu żeby poznosić jej drewno do kominka z podworka. Jeszcze sie przy tym wybrudziłam, skończyłam, a ta do mnie: Idz do sklepu bo nie mam apapu. Nic jej nie bolało, po prostu sie jej skończył. Mowie, że nie pojde bo jestem brudna. Nic nie widac. Mowie, moge cie podwiezc i sobie kupisz. Nie, bo nie chce mi sie przebierac, idz ty, nikt ci sie nie bedzie przyglądał. Pytam sie czy jedzie czy nie? Jak możesz być taka bez serca i nie pojść matce po tabletki?

Jeszcze w miedzyczasie skrytykowała moje dżinsy, że takie pogniecione i wypchane na kolanach :niewiem: Rozumiecie coś z tego? Nic nie widac, że jesteś brudna, masz chvjowe spodnie, nikt ci sie nie bedzie przyglądał. Tzn nie ma sensu probowac zrozumiec, bo to jest alogiczny człowiek.

ajah
Posty: 1393
Rejestracja: 08 lip 2016, 23:32

Re: RE: Re: Wątek wkurzeniowy - czyli o tym co irytuje cz. II

Postautor: ajah » 06 sty 2018, 8:49

Lucy Camden pisze:Kurva, kurva, kurva, kurva, moja matka mnie wykończy. Pojechałam do niej w łachmanach i bez makijażu żeby poznosić jej drewno do kominka z podworka. Jeszcze sie przy tym wybrudziłam, skończyłam, a ta do mnie: Idz do sklepu bo nie mam apapu. Nic jej nie bolało, po prostu sie jej skończył. Mowie, że nie pojde bo jestem brudna. Nic nie widac. Mowie, moge cie podwiezc i sobie kupisz. Nie, bo nie chce mi sie przebierac, idz ty, nikt ci sie nie bedzie przyglądał. Pytam sie czy jedzie czy nie? Jak możesz być taka bez serca i nie pojść matce po tabletki?

Jeszcze w miedzyczasie skrytykowała moje dżinsy, że takie pogniecione i wypchane na kolanach :niewiem: Rozumiecie coś z tego? Nic nie widac, że jesteś brudna, masz chvjowe spodnie, nikt ci sie nie bedzie przyglądał. Tzn nie ma sensu probowac zrozumiec, bo to jest alogiczny człowiek.
jasne, że rozumiem.
twoja matka jest toksykiem totalnym i umiejetnientoba manipuluje. mimo wszelkich chęci, masz problem z tym żeby asertywnie zachować się asertywnie.
wzbudzanie poczucia winy i zagubienia to umiejętność, która twoja matka doprowadziła do perfekcji.
Jak czegoś z tym nie zrobisz to odbije się na twoim zdrowiu.

współczuję Ci bardzo, bo łatwe to nie jest.


Sent from my SM-G935F using Tapatalk

Lucy Camden
Posty: 876
Rejestracja: 30 lis 2016, 18:13

Re: RE: Re: Wątek wkurzeniowy - czyli o tym co irytuje cz. II

Postautor: Lucy Camden » 06 sty 2018, 11:51

ajah pisze:zobacz cytowaną wiadomość
Lucy Camden pisze:Kurva, kurva, kurva, kurva, moja matka mnie wykończy. Pojechałam do niej w łachmanach i bez makijażu żeby poznosić jej drewno do kominka z podworka. Jeszcze sie przy tym wybrudziłam, skończyłam, a ta do mnie: Idz do sklepu bo nie mam apapu. Nic jej nie bolało, po prostu sie jej skończył. Mowie, że nie pojde bo jestem brudna. Nic nie widac. Mowie, moge cie podwiezc i sobie kupisz. Nie, bo nie chce mi sie przebierac, idz ty, nikt ci sie nie bedzie przyglądał. Pytam sie czy jedzie czy nie? Jak możesz być taka bez serca i nie pojść matce po tabletki?

Jeszcze w miedzyczasie skrytykowała moje dżinsy, że takie pogniecione i wypchane na kolanach :niewiem: Rozumiecie coś z tego? Nic nie widac, że jesteś brudna, masz chvjowe spodnie, nikt ci sie nie bedzie przyglądał. Tzn nie ma sensu probowac zrozumiec, bo to jest alogiczny człowiek.
jasne, że rozumiem.
twoja matka jest toksykiem totalnym i umiejetnientoba manipuluje. mimo wszelkich chęci, masz problem z tym żeby asertywnie zachować się asertywnie.
wzbudzanie poczucia winy i zagubienia to umiejętność, która twoja matka doprowadziła do perfekcji.
Jak czegoś z tym nie zrobisz to odbije się na twoim zdrowiu.

współczuję Ci bardzo, bo łatwe to nie jest.


Sent from my SM-G935F using Tapatalk

Ja naprawde sie staram nie dawac sie wciagać w jej gierki i wiem jaki jest scenariusz. Tylko sie czasem zastanawiam dlaczego ja to musze znosic. Nastepnym razem bedzie tak.
- Wtedy mi nie poszłaś po tabletki, a tak mnie głowa bolała w X.
Bo to nie może zostac bez echa.
I ja na to nie zareaguje, bo wole jak powie, że " co cie obchodzi, że matke głowa boli", niż dyskusje prowadzącą do tego samego wniosku okraszoną wzdychaniem, kreceniem głową, cierpietniczą miną i absurdami z najwyższej połki.

Dzieki za wsparcie, to dla mnie dużo znaczy.

Awatar użytkownika
Axis mundi
Posty: 753
Rejestracja: 21 lip 2016, 14:19
Lokalizacja: na osi świata

Re: RE: Re: Wątek wkurzeniowy - czyli o tym co irytuje cz. II

Postautor: Axis mundi » 06 sty 2018, 12:49

Lucy Camden pisze:Dzieki za wsparcie, to dla mnie dużo znaczy.

Radzisz sobie naprawdę świetnie :przytul: Ja cię podziwiam.
Obrazek

Lucy Camden
Posty: 876
Rejestracja: 30 lis 2016, 18:13

Re: RE: Re: Wątek wkurzeniowy - czyli o tym co irytuje cz. II

Postautor: Lucy Camden » 06 sty 2018, 12:57

Axis mundi pisze:zobacz cytowaną wiadomość
Lucy Camden pisze:Dzieki za wsparcie, to dla mnie dużo znaczy.

Radzisz sobie naprawdę świetnie :przytul: Ja cię podziwiam.

:roza:

Awatar użytkownika
Veritaserum
Posty: 177
Rejestracja: 10 lip 2016, 14:30

Re: Wątek wkurzeniowy - czyli o tym co irytuje cz. II

Postautor: Veritaserum » 06 sty 2018, 16:52

Z racji spędzenia połowy dnia na buszowaniu po drogeriach internetowych wyrażam wkurzenie, że nie mogę na co dzień do pracy nosić "widocznego" makijażu... Tyle pięknych cieni, palet, jednak wizja tego, że będą leżakowały w szufladzie nieużywane skutecznie mnie hamuje przed wydaniem pieniędzy ;).

Awatar użytkownika
tragus
Posty: 448
Rejestracja: 08 lip 2016, 23:22
Lokalizacja: Wrocław

Re: Wątek wkurzeniowy - czyli o tym co irytuje cz. II

Postautor: tragus » 06 sty 2018, 18:24

Veritaserum pisze:zobacz cytowaną wiadomość
Z racji spędzenia połowy dnia na buszowaniu po drogeriach internetowych wyrażam wkurzenie, że nie mogę na co dzień do pracy nosić "widocznego" makijażu... Tyle pięknych cieni, palet, jednak wizja tego, że będą leżakowały w szufladzie nieużywane skutecznie mnie hamuje przed wydaniem pieniędzy ;).

To ja mam odwrotnie - w pracy raczej powinnam być pomalowana, a często jedyny makijaż na który mnie stać przed wyjściem, to krem BB. Nie przeszkadza mi to kupowac nowych cieni. :brzydal:

Awatar użytkownika
Axis mundi
Posty: 753
Rejestracja: 21 lip 2016, 14:19
Lokalizacja: na osi świata

Re: Wątek wkurzeniowy - czyli o tym co irytuje cz. II

Postautor: Axis mundi » 07 sty 2018, 14:06

Wkurza mnie, że moja osiedlowa sieciowa drogeria wycofała z oferty Yope :box: A miałam blisko, mogłam sobie powąchać przed zakupem i taniej niż w Hebe.
Obrazek

mantide
Posty: 209
Rejestracja: 18 sie 2017, 16:10

Re: Wątek wkurzeniowy - czyli o tym co irytuje cz. II

Postautor: mantide » 07 sty 2018, 15:10

ktrzn pisze:zobacz cytowaną wiadomość
Kontigo wygrało.

przyszly dzis moje zamówienia z Kontigo. Jako Grażynka okazji skorzystałam z luki w systemie i po pierwsze zrobilam zapasy biolove za śmieszne 3-5 zł (musy wyszły po 2 - true story :lol:nie wiem jak oi naliczali te rabaty) a w drugim naszło mnie na na robienie innych zapasów, bo serum z Klairs 30coś a nie 90, peelingująca pomadka z sylveco za 5, a żel do hig. intymnej z vianka za 8,5. Wzięłam też litrowego Kallosa i pożałowałam. O ile liczę się z tym że coś może się rozlać w transporcie i nie spodziewałam się cudów i całego majdanu w oddzielnych bąblach, o tyle jestem w szoku że nikomu nie przyszło do głowy żeby chociaż symboliczną taśmę nakleić. Nie dość że wszystko w kallosie to nie zostało ani grama nawet na wypróbowanie :lol: Dobrze że chociaż ładny zapach miał ten cały Kallos Caviar, ale resztę myłam chyba z pół godziny


Wiem, że wczas odpowiadam, ale...

Niedawno zamówiłam sobie stamtąd korektor. Dorzucili mi bronzer w gratisie. Wszystko wysłali w kopercie, która pewnie była nieźle rzucana w transporcie, bo gdy ją otworzyłam, to wszystko było w tym bronzerze. Żadnych większych kawałków, tylko drobny pył. Na szczęście to był gratis, a nie coś, za co zapłaciłam i na czym mi zależało. Korektor na szczęście ocalał, trzeba było tylko troszkę wyczyścić opakowanie :brzydal:

Awatar użytkownika
ktrzn
Posty: 4956
Rejestracja: 10 lip 2016, 20:20

Re: Wątek wkurzeniowy - czyli o tym co irytuje cz. II

Postautor: ktrzn » 07 sty 2018, 15:31

mantide pisze:zobacz cytowaną wiadomość
ktrzn pisze:zobacz cytowaną wiadomość
Kontigo wygrało.

przyszly dzis moje zamówienia z Kontigo. Jako Grażynka okazji skorzystałam z luki w systemie i po pierwsze zrobilam zapasy biolove za śmieszne 3-5 zł (musy wyszły po 2 - true story :lol:nie wiem jak oi naliczali te rabaty) a w drugim naszło mnie na na robienie innych zapasów, bo serum z Klairs 30coś a nie 90, peelingująca pomadka z sylveco za 5, a żel do hig. intymnej z vianka za 8,5. Wzięłam też litrowego Kallosa i pożałowałam. O ile liczę się z tym że coś może się rozlać w transporcie i nie spodziewałam się cudów i całego majdanu w oddzielnych bąblach, o tyle jestem w szoku że nikomu nie przyszło do głowy żeby chociaż symboliczną taśmę nakleić. Nie dość że wszystko w kallosie to nie zostało ani grama nawet na wypróbowanie :lol: Dobrze że chociaż ładny zapach miał ten cały Kallos Caviar, ale resztę myłam chyba z pół godziny


Wiem, że wczas odpowiadam, ale...

Niedawno zamówiłam sobie stamtąd korektor. Dorzucili mi bronzer w gratisie. Wszystko wysłali w kopercie, która pewnie była nieźle rzucana w transporcie, bo gdy ją otworzyłam, to wszystko było w tym bronzerze. Żadnych większych kawałków, tylko drobny pył. Na szczęście to był gratis, a nie coś, za co zapłaciłam i na czym mi zależało. Korektor na szczęście ocalał, trzeba było tylko troszkę wyczyścić opakowanie :brzydal:
omg :/

mi dali kod rabatowy -50% do końca stycznia za lączną wartość do 200 zł :mrgreen: mam dwa - pierwszy dostałam za to że skończyly im się zestawy świąteczne Brownie :lol: i teraz kalkuluję co kupić żeby zminimalizować ryzyko potencjalnych strat :lol: zobaczymy jakie promocje dadzą po czternastym #grazynaokazji


Wróć do „Luźne dyskusje”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 5 gości