Wątek wkurzeniowy - czyli o tym co irytuje cz. II

rozmowy na każdy temat w doborowym towarzystwie
Awatar użytkownika
dredkot
Posty: 541
Rejestracja: 06 wrz 2016, 14:30

Re: Wątek wkurzeniowy - czyli o tym co irytuje cz. II

Postautor: dredkot » 20 lut 2018, 15:09

Cały luty jesteśmy chorzy. Po kolei każdy ja już drugi raz. Lato błagam wróć


Wysłane z iPhone za pomocą Tapatalk

Awatar użytkownika
SALIX
Administrator
Posty: 5650
Rejestracja: 08 lip 2016, 22:12

Re: Wątek wkurzeniowy - czyli o tym co irytuje cz. II

Postautor: SALIX » 20 lut 2018, 15:12

dredkot pisze:zobacz cytowaną wiadomość
Cały luty jesteśmy chorzy. Po kolei każdy ja już drugi raz. Lato błagam wróć


Wysłane z iPhone za pomocą Tapatalk


Też chorowaliśmy. Ja jeszcze się nie pozbierałam, gardło i katar nie odpuściły. Łączę się w bólu. :amen:
Insta
Blog podróżniczy Kraków: Bagry
Piekę słodkie Ciasto buraczane w wersji piernikowej z delikatną masą miodową

Awatar użytkownika
smerffie
Posty: 776
Rejestracja: 08 lip 2016, 22:55
Lokalizacja: Kraków

Re: RE: Re: Wątek wkurzeniowy - czyli o tym co irytuje cz. II

Postautor: smerffie » 20 lut 2018, 15:16

SALIX pisze:
dredkot pisze:zobacz cytowaną wiadomość
Cały luty jesteśmy chorzy. Po kolei każdy ja już drugi raz. Lato błagam wróć


Wysłane z iPhone za pomocą Tapatalk


Też chorowaliśmy. Ja jeszcze się nie pozbierałam, gardło i katar nie odpuściły. Łączę się w bólu. :amen:
Ja całe szczęście zdrowa. Ale wkurza mnie chłopak w pracy który kaszle, ma katar i inne przeziebieniowe objawy już 2 tydzień i nie pójdzie do lekarza bo nie będzie wydawal na leki, ani na l4 nie pójdzie bo wtedy dostanie mniej kasy z wyplaty... szkoda że nie myśli o innych

Antonett
Posty: 328
Rejestracja: 08 lip 2016, 23:22

Re: RE: Re: Wątek wkurzeniowy - czyli o tym co irytuje cz. II

Postautor: Antonett » 20 lut 2018, 18:31

smerffie pisze:zobacz cytowaną wiadomość
SALIX pisze:
dredkot pisze:zobacz cytowaną wiadomość
Cały luty jesteśmy chorzy. Po kolei każdy ja już drugi raz. Lato błagam wróć


Wysłane z iPhone za pomocą Tapatalk


Też chorowaliśmy. Ja jeszcze się nie pozbierałam, gardło i katar nie odpuściły. Łączę się w bólu. :amen:
Ja całe szczęście zdrowa. Ale wkurza mnie chłopak w pracy który kaszle, ma katar i inne przeziebieniowe objawy już 2 tydzień i nie pójdzie do lekarza bo nie będzie wydawal na leki, ani na l4 nie pójdzie bo wtedy dostanie mniej kasy z wyplaty... szkoda że nie myśli o innych


Moja matka to samo, do szału mnie już z tym doprowadza, mamy maleństwo w domu a ta sobie takie jaja urządza. Już go raz załatwiła, miał zapalenie oskrzeli, ledwo 4 miesiące skończył -.-

Awatar użytkownika
kaludia91
Posty: 112
Rejestracja: 09 lip 2016, 2:09

Re: Wątek wkurzeniowy - czyli o tym co irytuje cz. II

Postautor: kaludia91 » 21 lut 2018, 0:59

Lucy Camden pisze:zobacz cytowaną wiadomość
mandalina pisze:zobacz cytowaną wiadomość
wkurzają mnie myśliwi i polowanie nieopodal mojego domu.
przychodzą kiedy chcą (po 2 w nocy; pracuję na komputerze, nagle słychać w pobliżu jakieś strzały, za oknem ciemno, nic nie widać - myślałam, że zawału dostanę i tej nocy już nie spałam) i robią co im się podoba. hałasują, wydzierają się do siebie, jeżdżą po czyichś polach i tam robią sobie parking, polowanie odbywa się obok domów mieszkalnych, które graniczą z polami i lasem, a człowiek ma spieprzony weekend, bo boi się wyjść z domu na spacer, bo ich psy biegają oczywiście bez żadnych kagańców, a też nie ma pewności czy myśliwi nie wezmą cię za dziką zwierzynę.
na jesieni byliśmy na grzybobraniu w naszym małym lasku przy domu (dom i ogród są ogrodzone, ale do części lasku mają dostęp wszyscy), koty i pies z nami, zwierzęta biegają, my sobie spokojnie zbieramy grzyby, a tu nagle nie wiadomo skąd, jeden myśliwy z drugim przebiegają obok nas w gonitwie za sarną
innym razem podczas spaceru z psami zostaliśmy otoczeni przez myśliwych, bo właśnie byli w trakcie nagonki, a my śmieliśmy im przeszkodzić i płoszyć zwierzynę.
nie cierpię ich i nigdy nie zrozumiem tej pasji, tu nie chodzi o uprzykrzanie życia mieszkańcom, co jest sprawą drugorzędną, ale o czerpanie przyjemności z zabijania.

Do mnie też nie trafia gadka o regulowaniu liczebności danego gatunku. Nie zgłebiałam tego bo mnie to nie intetesuje i przyjmuje to za dobrą karte, ale to mogłyby ( i powinny) robić konkretne osoby, a jest przecież kupa entuzjastow i niestety też kupa amatorow. A nazywania tego sportem i robienia sobie zdjeć z trofeami to nie pojmuje. Rzygać sie chce od tych zdjeć z zakrwawionymi zwierzetami.

kupa amatorów? widać ze nie masz o tym pojęcia, o czym zreszta sama wspominasz, wiec „nie znam się ale się wypowiem”

Awatar użytkownika
mandalina
Posty: 149
Rejestracja: 08 lip 2016, 23:14
Lokalizacja: stolyca

Re: Wątek wkurzeniowy - czyli o tym co irytuje cz. II

Postautor: mandalina » 21 lut 2018, 1:21

kaludia91 pisze:
Lucy Camden pisze:Do mnie też nie trafia gadka o regulowaniu liczebności danego gatunku. Nie zgłebiałam tego bo mnie to nie intetesuje i przyjmuje to za dobrą karte, ale to mogłyby ( i powinny) robić konkretne osoby, a jest przecież kupa entuzjastow i niestety też kupa amatorow. A nazywania tego sportem i robienia sobie zdjeć z trofeami to nie pojmuje. Rzygać sie chce od tych zdjeć z zakrwawionymi zwierzetami.

kupa amatorów? widać ze nie masz o tym pojęcia, o czym zreszta sama wspominasz, wiec „nie znam się ale się wypowiem”

to nie do mnie, ale z tymi amatorami to bym się tak nie obruszała; najlepszym przykładem jest filmik, który wyświetlił mi się na fb i niestety go obejrzałam.
osoby wrażliwe powinny skończyć czytanie w tym miejscu.
dzik został potrącony przez samochód i dogorywał w rowie, wezwano policję i myśliwego-amatora (pomijam kwestie nie wezwania weterynarza), który dzielnie podjął się zadania zabicia dzika. tak... facet strzelał z odległości nie większej niż 2 metry do leżącego właściwie nieruchomo dzika i, bez wchodzenia w szczegóły, raczej słabego miał cela, bo nie był w stanie go szybko i skutecznie zabić. normalnie pomyślałabym, że to jakaś parodia, ale to się dzieje naprawdę, facet powinien mieć odebrane prawo do dalszej zabawy w polowania, a jednocześnie odpowiedzieć za znęcanie się nad zwierzętami.
Ostatnio zmieniony 21 lut 2018, 1:22 przez mandalina, łącznie zmieniany 1 raz.

Lucy Camden
Posty: 856
Rejestracja: 30 lis 2016, 18:13

Re: Wątek wkurzeniowy - czyli o tym co irytuje cz. II

Postautor: Lucy Camden » 21 lut 2018, 8:24

kaludia91 pisze:zobacz cytowaną wiadomość
Lucy Camden pisze:zobacz cytowaną wiadomość
mandalina pisze:zobacz cytowaną wiadomość
wkurzają mnie myśliwi i polowanie nieopodal mojego domu.
przychodzą kiedy chcą (po 2 w nocy; pracuję na komputerze, nagle słychać w pobliżu jakieś strzały, za oknem ciemno, nic nie widać - myślałam, że zawału dostanę i tej nocy już nie spałam) i robią co im się podoba. hałasują, wydzierają się do siebie, jeżdżą po czyichś polach i tam robią sobie parking, polowanie odbywa się obok domów mieszkalnych, które graniczą z polami i lasem, a człowiek ma spieprzony weekend, bo boi się wyjść z domu na spacer, bo ich psy biegają oczywiście bez żadnych kagańców, a też nie ma pewności czy myśliwi nie wezmą cię za dziką zwierzynę.
na jesieni byliśmy na grzybobraniu w naszym małym lasku przy domu (dom i ogród są ogrodzone, ale do części lasku mają dostęp wszyscy), koty i pies z nami, zwierzęta biegają, my sobie spokojnie zbieramy grzyby, a tu nagle nie wiadomo skąd, jeden myśliwy z drugim przebiegają obok nas w gonitwie za sarną
innym razem podczas spaceru z psami zostaliśmy otoczeni przez myśliwych, bo właśnie byli w trakcie nagonki, a my śmieliśmy im przeszkodzić i płoszyć zwierzynę.
nie cierpię ich i nigdy nie zrozumiem tej pasji, tu nie chodzi o uprzykrzanie życia mieszkańcom, co jest sprawą drugorzędną, ale o czerpanie przyjemności z zabijania.

Do mnie też nie trafia gadka o regulowaniu liczebności danego gatunku. Nie zgłebiałam tego bo mnie to nie intetesuje i przyjmuje to za dobrą karte, ale to mogłyby ( i powinny) robić konkretne osoby, a jest przecież kupa entuzjastow i niestety też kupa amatorow. A nazywania tego sportem i robienia sobie zdjeć z trofeami to nie pojmuje. Rzygać sie chce od tych zdjeć z zakrwawionymi zwierzetami.

kupa amatorów? widać ze nie masz o tym pojęcia, o czym zreszta sama wspominasz, wiec „nie znam się ale się wypowiem”

Jak nazwac ludzi ktorzy są na tyle sprawni, ze strzelaja do siebie nawzajem albo do przypadkowych osob biorąc ich za zwierzeta. To chyba nie jest jakaś tajemnica, że nie każdy kto ma uprawnienia do czegoś jest w tym specjalistą/jest biegły, tylko, że w przypadku myślistwa to jest z deka niebezpieczne.
Ostatnio zmieniony 21 lut 2018, 8:25 przez Lucy Camden, łącznie zmieniany 1 raz.

Awatar użytkownika
Axis mundi
Posty: 728
Rejestracja: 21 lip 2016, 14:19
Lokalizacja: na osi świata

Re: Wątek wkurzeniowy - czyli o tym co irytuje cz. II

Postautor: Axis mundi » 21 lut 2018, 11:21

Jak nazwać? Polski Związek Kłusowników, zwany dla niepoznaki Polskim Związkiem Łowieckim.
A już najbardziej mnie "bawi" usprawiedliwianie odstrzału dzików, walką z APŚ. Każdy, kto chociaż odrobinę zna się na epidemiologii wie, że ro kompletna bzdura.
Obrazek

Awatar użytkownika
sziket
Posty: 429
Rejestracja: 11 lip 2016, 10:53
Lokalizacja: Dziki Wschód

Re: Wątek wkurzeniowy - czyli o tym co irytuje cz. II

Postautor: sziket » 21 lut 2018, 13:31

Z racji wykształcenia rozumiem mechanizmy regulowania populacji zwierząt i tak się składa, że myśliwi są w tym procesie zbędni.
Nadpopulacja dzików to m.in.efekt dokarmiania w zimie dzikiej zwierzyny np.kukurydzą; powoduje to wzrost częstotliwości rozmnażania się tych nieszczęsnych dzików - normalnie byłby to 1 miot rocznie, a takie sztucznie dokarmiane samice są w stanie urodzić i 2 mioty rocznie. A kto "litościwie" dokarmia - ano myśliwi, żeby niedajboże nie zabrakło obiektów do strzelania. Myśliwi to nic innego jak lobby wpływowych ludzi, lubujących się w zabijaniu i głaskanych przez obecny rząd do spółki z klerem.

Skandalem jest zwłaszcza brak poszanowania własności prywatnej oraz zagrożenie, jakie ci ludzie generują dla zwykłych obywateli. Nie do zaakceptowania jest dla mnie sytuacja, gdy wyjście na spacer do lasu czy choćby przebywanie na własnej posesji w pobliżu lasu może się skończyć tragedią, bo jakiś jaśnie pan strzela po pijaku gdzie mu fantazja podpowie... :fire:
Masikura.

Lucy Camden
Posty: 856
Rejestracja: 30 lis 2016, 18:13

Re: Wątek wkurzeniowy - czyli o tym co irytuje cz. II

Postautor: Lucy Camden » 21 lut 2018, 13:57

sziket pisze:zobacz cytowaną wiadomość
Z racji wykształcenia rozumiem mechanizmy regulowania populacji zwierząt i tak się składa, że myśliwi są w tym procesie zbędni.
Nadpopulacja dzików to m.in.efekt dokarmiania w zimie dzikiej zwierzyny np.kukurydzą; powoduje to wzrost częstotliwości rozmnażania się tych nieszczęsnych dzików - normalnie byłby to 1 miot rocznie, a takie sztucznie dokarmiane samice są w stanie urodzić i 2 mioty rocznie. A kto "litościwie" dokarmia - ano myśliwi, żeby niedajboże nie zabrakło obiektów do strzelania. Myśliwi to nic innego jak lobby wpływowych ludzi, lubujących się w zabijaniu i głaskanych przez obecny rząd do spółki z klerem.

Skandalem jest zwłaszcza brak poszanowania własności prywatnej oraz zagrożenie, jakie ci ludzie generują dla zwykłych obywateli. Nie do zaakceptowania jest dla mnie sytuacja, gdy wyjście na spacer do lasu czy choćby przebywanie na własnej posesji w pobliżu lasu może się skończyć tragedią, bo jakiś jaśnie pan strzela po pijaku gdzie mu fantazja podpowie... :fire:

O dzieki za wyjaśnienie, bo mnie zawsze wydawało sie, że natura powinna radzic sobie sama, ale być może ze wzgledu na rozwoj cywilizacji jest z tym problem. No to ciekawe bo wmawiane jest nam, że to właśnie oni są grupą dbającą o zwierzeta. A można wiedzieć jakie studia skończyłas, jak nie chcesz tu to może na priv mi napisz.

Awatar użytkownika
Axis mundi
Posty: 728
Rejestracja: 21 lip 2016, 14:19
Lokalizacja: na osi świata

Re: Wątek wkurzeniowy - czyli o tym co irytuje cz. II

Postautor: Axis mundi » 21 lut 2018, 20:56

sziket pisze: bo jakiś jaśnie pan strzela po pijaku

Nawet jak strzela na trzeźwo, to 100 m od zabudowań mieszkalnych jest czysta loterią (jak masz 50 m do płotu i stoisz przy nim, to możesz oberwać w łeb kulą z 50 m), bo cytuję z myslistwo.com: "Kula sztucerowa ma zasięg 5 km, a breneka do 1500 m (...) Pocisk wystrzelony w poziomie, a więc w pozycji stojącego myśliwego, leci conajmniej 500 m i potem często rykoszetuje o ziemię i leci dalej do 1000m". Dziękujemy ci ustawodawco :voodoo:
Obrazek

Awatar użytkownika
mandalina
Posty: 149
Rejestracja: 08 lip 2016, 23:14
Lokalizacja: stolyca

Re: Wątek wkurzeniowy - czyli o tym co irytuje cz. II

Postautor: mandalina » 22 lut 2018, 1:39

Axis mundi pisze:zobacz cytowaną wiadomość
sziket pisze: bo jakiś jaśnie pan strzela po pijaku

Nawet jak strzela na trzeźwo, to 100 m od zabudowań mieszkalnych jest czysta loterią (jak masz 50 m do płotu i stoisz przy nim, to możesz oberwać w łeb kulą z 50 m), bo cytuję z myslistwo.com: "Kula sztucerowa ma zasięg 5 km, a breneka do 1500 m (...) Pocisk wystrzelony w poziomie, a więc w pozycji stojącego myśliwego, leci conajmniej 500 m i potem często rykoszetuje o ziemię i leci dalej do 1000m". Dziękujemy ci ustawodawco :voodoo:

ja to tu tylko zostawię :gun:
https://www.tvn24.pl/wroclaw,44/rykoszet-z-polowania-wlecial-do-domu-i-utkwil-w-scianie,807481.html

Awatar użytkownika
dredkot
Posty: 541
Rejestracja: 06 wrz 2016, 14:30

Re: Wątek wkurzeniowy - czyli o tym co irytuje cz. II

Postautor: dredkot » 23 lut 2018, 17:53

Jestem załamana warunkami pracy jakie zaoferowali mi po powrocie z urlopu macierzyńskiego..


Wysłane z iPhone za pomocą Tapatalk

ajah
Posty: 1342
Rejestracja: 08 lip 2016, 23:32

Re: Wątek wkurzeniowy - czyli o tym co irytuje cz. II

Postautor: ajah » 23 lut 2018, 18:56

dredkot pisze:zobacz cytowaną wiadomość
Jestem załamana warunkami pracy jakie zaoferowali mi po powrocie z urlopu macierzyńskiego..


Wysłane z iPhone za pomocą Tapatalk

Az tak źle ?
Nie powinni ci umożliwić powrotu na wcześniejsze stanowisko ?

Awatar użytkownika
dredkot
Posty: 541
Rejestracja: 06 wrz 2016, 14:30

Re: Wątek wkurzeniowy - czyli o tym co irytuje cz. II

Postautor: dredkot » 23 lut 2018, 19:28

ajah pisze:
dredkot pisze:zobacz cytowaną wiadomość
Jestem załamana warunkami pracy jakie zaoferowali mi po powrocie z urlopu macierzyńskiego..


Wysłane z iPhone za pomocą Tapatalk

Az tak źle ?
Nie powinni ci umożliwić powrotu na wcześniejsze stanowisko ?


W teorii powinni a w praktyce to skoro chce wrócić na cześć etatu to stanowisko mi zabrali i połowę kasy tez. Normalnie czuję się podle dziś przez to cały dzień


Wysłane z iPhone za pomocą Tapatalk

Awatar użytkownika
benz
Posty: 814
Rejestracja: 21 lip 2016, 1:19

Re: Wątek wkurzeniowy - czyli o tym co irytuje cz. II

Postautor: benz » 23 lut 2018, 19:29

robiłam w poniedziałek zamówienie z krukam. pl, wybrałam opcję paczkomatów i jeszcze nic nie mam. Ponoć paczka zaginęła na sortowni, została wysłana jeszcze raz i drugi numer do monitorowania jej drogi również nie działa, no gniję. Pomijam już fakt, że część rzeczy jest mi potrzebna na jutro, więc chcąc nie chcąc muszę leciec do sklepu z samego rana... teraz w sumie nie wiem czy to kwestia inpostu, czy typ z krukam mnie zbywa xD

ajah
Posty: 1342
Rejestracja: 08 lip 2016, 23:32

Re: RE: Re: Wątek wkurzeniowy - czyli o tym co irytuje cz. II

Postautor: ajah » 24 lut 2018, 8:53

dredkot pisze:
ajah pisze:
dredkot pisze:zobacz cytowaną wiadomość
Jestem załamana warunkami pracy jakie zaoferowali mi po powrocie z urlopu macierzyńskiego..


Wysłane z iPhone za pomocą Tapatalk

Az tak źle ?
Nie powinni ci umożliwić powrotu na wcześniejsze stanowisko ?


W teorii powinni a w praktyce to skoro chce wrócić na cześć etatu to stanowisko mi zabrali i połowę kasy tez. Normalnie czuję się podle dziś przez to cały dzień


Wysłane z iPhone za pomocą Tapatalk
współczuję. oby udalonci się znaleźć coś innego/ dogadać się z pracodawcą.

Sent from my SM-G935F using Tapatalk

Awatar użytkownika
elorap
Posty: 487
Rejestracja: 11 lip 2016, 23:55

Re: Wątek wkurzeniowy - czyli o tym co irytuje cz. II

Postautor: elorap » 24 lut 2018, 12:37

dredkot pisze:zobacz cytowaną wiadomość
W teorii powinni a w praktyce to skoro chce wrócić na cześć etatu to stanowisko mi zabrali i połowę kasy tez. Normalnie czuję się podle dziś przez to cały dzień


Wysłane z iPhone za pomocą Tapatalk


Przykro mi :( A jest szansa na zmianę (w firmie czy poza) czy póki co nie?

ajah
Posty: 1342
Rejestracja: 08 lip 2016, 23:32

Re: Wątek wkurzeniowy - czyli o tym co irytuje cz. II

Postautor: ajah » 24 lut 2018, 20:18

Ryanair wprowadził dodatkową opłatę za bagaż podręczny. :banghead:
plus taki, że można dopłacić już po odprawie (to uczucie, gdy orientujesz się, że do samolotu można wnieść torebeczkę 20x20x35 :brzydal: )

Awatar użytkownika
lordviader
Posty: 1402
Rejestracja: 08 lip 2016, 22:29
Ranga alternatywna: mroczny imperator
Lokalizacja: gwiazda śmierci

Re: Wątek wkurzeniowy - czyli o tym co irytuje cz. II

Postautor: lordviader » 25 lut 2018, 21:44

Okrutnie mnie wkurwia, że dwoje dorosłych (wg metryki) ludzi nie potrafi rozwiązać swoich problemów we dwoje i mieszają w nie całą rodzinę. A kiedy się pogodzą mają pretensje, że wszyscy się wpieprzają.

I irytuje mnie, że dziewucha w związku puszcza faceta kantem (nie pierwszy raz), wysyła rozbierane fotki jakiemuś gościowi z internetów a kiedy jej chłopak się o tym dowiaduje i chce naprawić jakoś związek, bo są kupę lat razem a on rzeczywiście ją zaniedbał ostatnimi czasy, to ona stwierdza, że jeszcze nie wie czy chce z nim być, dalej z nim mieszka, ciągnie kasy i kolokwialnie mówiąc doi go jak może. Tak wiem, że to są problemy dwojga ludzi i nie powinnam tego komentować ale dziewucha jest tak bezczelna w tym co robi, że pisze ze swoim nowym kolegą siedząc obok swojego jeszcze chłopaka i oczywiście nie omieszkała skomentować mojego związku, że się rozpadnie szybciutko i nie ma szans na przetrwanie a mój mąż jest najbiedniejszym facetem na ziemi :facepalm:

Ulało mi się. Dziękuję za uwagę :*


Wróć do „Luźne dyskusje”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 2 gości