Strona 248 z 251

Re: Wątek wkurzeniowy - czyli o tym co irytuje

: 24 lis 2017, 18:56
autor: koainka
night prowler pisze:zobacz cytowaną wiadomość
Axis mundi pisze:zobacz cytowaną wiadomość
ktrzn pisze:zobacz cytowaną wiadomość
Black friday dotarł już nawet do aptek :lol:

Noooooo, ja dzisiaj zrobiłam zapas Allertecu po 5 zł :hahaha: Ale to w zasadzie jedyne z czym poszalałam w BF, więc nie idę na rozgrzeszeniowy.


:hahaha:

Ja kupiłam bilety lotnicze w bardzo przyzwoitej cenie :pazurki: .


Dokąd? :D:D:D
Jak widzę "bilety lotnicze" to od razu mi się mordka cieszy :D

Re: Wątek wkurzeniowy - czyli o tym co irytuje

: 24 lis 2017, 19:08
autor: night prowler
koainka pisze:zobacz cytowaną wiadomość
night prowler pisze:zobacz cytowaną wiadomość
Axis mundi pisze:zobacz cytowaną wiadomość

Noooooo, ja dzisiaj zrobiłam zapas Allertecu po 5 zł :hahaha: Ale to w zasadzie jedyne z czym poszalałam w BF, więc nie idę na rozgrzeszeniowy.


:hahaha:

Ja kupiłam bilety lotnicze w bardzo przyzwoitej cenie :pazurki: .


Dokąd? :D:D:D
Jak widzę "bilety lotnicze" to od razu mi się mordka cieszy :D


Glasgow. Szkocja to drugi dom, więc mało "podróżniczo" :brzydal:

Re: Wątek wkurzeniowy - czyli o tym co irytuje

: 24 lis 2017, 20:19
autor: myszamisia
Ludzie poszaleli na ten black friday. Miejsc na parkingach nie ma, ludzi w sklepie pełno. A ja na końcówce kasy, to poszaleć też nie mogę. Ale pół miasta oblatałam i znalazłam tylko jeden kalendarz dla dorosłych. W dodatku z lakierami do paznokci, czyli mi się nie przyda, bo noszę hybrydy. Chciałam raz kupić sobie kalendarz z kosmetykami i oczywiście u nas nie ma.

Wysłane spod islandzkiego wulkanu

Re: Wątek wkurzeniowy - czyli o tym co irytuje

: 28 lis 2017, 8:38
autor: lordviader
Przedszkole młodego to jakaś porażka ale rodzice z trójki klasowej to jeszcze większe dno, bagno i kilometr mułu :gun: (też jestem w tej trójce) :banghead: :banghead: :banghead: Na szczęście młody w przyszłym roku będzie w innej grupie.

Re: Wątek wkurzeniowy - czyli o tym co irytuje

: 28 lis 2017, 15:49
autor: koainka
Może nie jestem wkurzona, bardziej poirytowana zachowaniem współpracowników... jeden robi sobie co chce, mimo że dostaje dokładne polecenia co ma zrobić. Drugi uważa, że "tego się nie da zrobić", a naprawdę idzie o błahe sprawy. Naprawdę niepotrzebne marnowanie energii, żeby przekonywać, że jednak się da. I może jednak się uda ;/

Re: Wątek wkurzeniowy - czyli o tym co irytuje

: 29 lis 2017, 15:15
autor: Franka
Kobieta, tłumaczka została zgwałcona w hotelu na szkoleniu przez pijanych ratowników medycznych.
Błagała aby dali jej spokój bo niedawno poroniła, w trakcie gwałtu miała napad epilepsji, nie miała siły się bronić, była gwałcona i poddawana innym czynnościom seksualnym w czasie swojej nieprzytomności.

Od polskiego sądu dostała 500 zł grzywny za niestawienie się na konfrontację z gwałcicielami.
Adwokat oprawcy/ kobieta / kazała jej opisać dokładnie wygląd penisa gwałciciela. Sugerowała, że sprowokowała gwałcicieli bo przyszła do pracy ubrana w spódnicę.
Wyrokiem polskiego sądu jeden ze sprawców dostał 2 lata pozbawienia wolności, drugiego uniewinniono.

Re: Wątek wkurzeniowy - czyli o tym co irytuje

: 29 lis 2017, 19:22
autor: smerffie
Polskie sądownictwo to dno... Takim ludziom sie dożywocie pod rygorem należy - nawet nie śmierć, bbyłoby za łątwo

Re: Wątek wkurzeniowy - czyli o tym co irytuje

: 29 lis 2017, 20:24
autor: elorap
Franka pisze:zobacz cytowaną wiadomość
Kobieta, tłumaczka została zgwałcona w hotelu na szkoleniu przez pijanych ratowników medycznych.
Błagała aby dali jej spokój bo niedawno poroniła, w trakcie gwałtu miała napad epilepsji, nie miała siły się bronić, była gwałcona i poddawana innym czynnościom seksualnym w czasie swojej nieprzytomności.

Od polskiego sądu dostała 500 zł grzywny za niestawienie się na konfrontację z gwałcicielami.
Adwokat oprawcy/ kobieta / kazała jej opisać dokładnie wygląd penisa gwałciciela. Sugerowała, że sprowokowała gwałcicieli bo przyszła do pracy ubrana w spódnicę.
Wyrokiem polskiego sądu jeden ze sprawców dostał 2 lata pozbawienia wolności, drugiego uniewinniono.


Trzeba tutaj zaznaczyć, że to wyrok po apelacji. Pierwsze wyroki z 2015 r. to przewidywały karę w zawieszeniu dla tych chujów.

Re: Wątek wkurzeniowy - czyli o tym co irytuje

: 29 lis 2017, 21:12
autor: Franka
elorap pisze:zobacz cytowaną wiadomość
Franka pisze:zobacz cytowaną wiadomość
Kobieta, tłumaczka została zgwałcona w hotelu na szkoleniu przez pijanych ratowników medycznych.
Błagała aby dali jej spokój bo niedawno poroniła, w trakcie gwałtu miała napad epilepsji, nie miała siły się bronić, była gwałcona i poddawana innym czynnościom seksualnym w czasie swojej nieprzytomności.

Od polskiego sądu dostała 500 zł grzywny za niestawienie się na konfrontację z gwałcicielami.
Adwokat oprawcy/ kobieta / kazała jej opisać dokładnie wygląd penisa gwałciciela. Sugerowała, że sprowokowała gwałcicieli bo przyszła do pracy ubrana w spódnicę.
Wyrokiem polskiego sądu jeden ze sprawców dostał 2 lata pozbawienia wolności, drugiego uniewinniono.


Trzeba tutaj zaznaczyć, że to wyrok po apelacji. Pierwsze wyroki z 2015 r. to przewidywały karę w zawieszeniu dla tych chujów.


Teraz nie lepiej bo jednego uniewinnili.
Zobaczymy jaki kolejny wyrok będzie. Może z pomocą pana Ziobry będzie odpowiednio wyższy.

Re: Wątek wkurzeniowy - czyli o tym co irytuje

: 29 lis 2017, 22:00
autor: Franka
Przez kilka lat oszukiwała, że jest chora. Wyłudziła ogromne pieniądze od ludzi dobrej woli. Trudno powiedzieć jaka to suma bo zbierała na różne konta prywatne, a także w różnych fundacjach, dostawała też dary rzeczowe. Kilkakrotnie błagała o datki na operacje zagraniczne ratujące życie po kilkadziesiąt tysięcy. I dostawała. Operacji nie było. Fałszując dokumentację medyczną dała sobie wyciąć zdrowy pęcherz. Dla wygodnego życia w luksusie bez pracy. Zdjęcia na szpitalnych łóżkach w chustkach bo przecież wypadły jej włosy po chemioterapii. A jednocześnie na Badoo zdjęcia w długich, rozpuszczonych włosach. W końcu wpadła. I udaje, że jest psychiczna aby uniknąć kary.
"Umierała" 8 razy. Udawanym słabiutkim głosikiem mówiła do telefonu, ze to jej ostatnie tchnienie pomagającym jej wolontariuszom, znajomym. Aby ich zmobilizować do działania, do zbiórki pieniędzy.

Re: Wątek wkurzeniowy - czyli o tym co irytuje

: 29 lis 2017, 22:02
autor: zuz.ka
Franka pisze:zobacz cytowaną wiadomość
Przez kilka lat oszukiwała, że jest chora. Wyłudziła ogromne pieniądze od ludzi dobrej woli. Trudno powiedzieć jaka to suma bo zbierała na różne konta prywatne, a także w różnych fundacjach, dostawała też dary rzeczowe. Kilkakrotnie błagała o datki na operacje zagraniczne ratujące życie po kilkadziesiąt tysięcy. I dostawała. Operacji nie było. Fałszując dokumentację medyczną dała sobie wyciąć zdrowy pęcherz. Dla wygodnego życia w luksusie bez pracy. Zdjęcia na szpitalnych łóżkach w chustkach bo przecież wypadły jej włosy po chemioterapii. A jednocześnie na Badoo zdjęcia w długich, rozpuszczonych włosach. W końcu wpadła. I udaje, że jest psychiczna aby uniknąć kary.
"Umierała" 8 razy. Udawanym słabiutkim głosikiem mówiła do telefonu, ze to jej ostatnie tchnienie pomagającym jej wolontariuszom, znajomym. Aby ich zmobilizować do działania, do zbiórki pieniędzy.

Na jakiej podstawie stwierdzasz, że udaje „psychiczną”?

Re: Wątek wkurzeniowy - czyli o tym co irytuje

: 29 lis 2017, 22:05
autor: ajah
Sprawa wspomnianego gwałtu jest przerażająca.

Sent from my SM-G935F using Tapatalk

Re: Wątek wkurzeniowy - czyli o tym co irytuje

: 29 lis 2017, 22:07
autor: Franka
zuz.ka pisze:zobacz cytowaną wiadomość
Franka pisze:zobacz cytowaną wiadomość
Przez kilka lat oszukiwała, że jest chora. Wyłudziła ogromne pieniądze od ludzi dobrej woli. Trudno powiedzieć jaka to suma bo zbierała na różne konta prywatne, a także w różnych fundacjach, dostawała też dary rzeczowe. Kilkakrotnie błagała o datki na operacje zagraniczne ratujące życie po kilkadziesiąt tysięcy. I dostawała. Operacji nie było. Fałszując dokumentację medyczną dała sobie wyciąć zdrowy pęcherz. Dla wygodnego życia w luksusie bez pracy. Zdjęcia na szpitalnych łóżkach w chustkach bo przecież wypadły jej włosy po chemioterapii. A jednocześnie na Badoo zdjęcia w długich, rozpuszczonych włosach. W końcu wpadła. I udaje, że jest psychiczna aby uniknąć kary.
"Umierała" 8 razy. Udawanym słabiutkim głosikiem mówiła do telefonu, ze to jej ostatnie tchnienie pomagającym jej wolontariuszom, znajomym. Aby ich zmobilizować do działania, do zbiórki pieniędzy.

Na jakiej podstawie stwierdzasz, że udaje „psychiczną”?


Na podstawie opinii osoby, która miała z nią bliski kontakt, pomagała jej i na początku też dała się oszukiwać. To trwało ok. 5 lat.

Re: Wątek wkurzeniowy - czyli o tym co irytuje

: 29 lis 2017, 22:11
autor: Franka
ajah pisze:zobacz cytowaną wiadomość
Sprawa wspomnianego gwałtu jest przerażająca.

Sent from my SM-G935F using Tapatalk


Nie tylko okoliczności gwałtu są przerażające ale to jak kobieta została potraktowana przez policję i wymiar sprawiedliwości.
Wielokrotnie usiłowano wmówić jej i opinii publicznej, że to ona jest winna temu co się stało. Jakoby chciała się zabawić, prowokowała do seksu.

Re: Wątek wkurzeniowy - czyli o tym co irytuje

: 29 lis 2017, 22:18
autor: Franka
Ela Banasik i jej świta /bo nie działała sama/ ma zapewne jeszcze część tych pieniędzy, które wyłudziła.
Być może starczy na dobrego adwokata, orzecznika i sąd będzie łaskawy bo przecież jakoby cierpi na zespół Munchhausena.
Jak się ma pieniądze to wszystko jest możliwe.
I jeszcze pewnie będzie się procesować ze szpitalem, że wycięto jej zdrowy organ i dostanie kilkumilionowe odszkodowanie.
Nic mnie już nie zdziwi.

Re: Wątek wkurzeniowy - czyli o tym co irytuje

: 29 lis 2017, 23:09
autor: blackveil
Franka pisze:zobacz cytowaną wiadomość
zuz.ka pisze:zobacz cytowaną wiadomość
Franka pisze:zobacz cytowaną wiadomość
Przez kilka lat oszukiwała, że jest chora. Wyłudziła ogromne pieniądze od ludzi dobrej woli. Trudno powiedzieć jaka to suma bo zbierała na różne konta prywatne, a także w różnych fundacjach, dostawała też dary rzeczowe. Kilkakrotnie błagała o datki na operacje zagraniczne ratujące życie po kilkadziesiąt tysięcy. I dostawała. Operacji nie było. Fałszując dokumentację medyczną dała sobie wyciąć zdrowy pęcherz. Dla wygodnego życia w luksusie bez pracy. Zdjęcia na szpitalnych łóżkach w chustkach bo przecież wypadły jej włosy po chemioterapii. A jednocześnie na Badoo zdjęcia w długich, rozpuszczonych włosach. W końcu wpadła. I udaje, że jest psychiczna aby uniknąć kary.
"Umierała" 8 razy. Udawanym słabiutkim głosikiem mówiła do telefonu, ze to jej ostatnie tchnienie pomagającym jej wolontariuszom, znajomym. Aby ich zmobilizować do działania, do zbiórki pieniędzy.

Na jakiej podstawie stwierdzasz, że udaje „psychiczną”?


Na podstawie opinii osoby, która miała z nią bliski kontakt, pomagała jej i na początku też dała się oszukiwać. To trwało ok. 5 lat.



A ta osoba ma jakieś kwalifikacje, żeby orzekać czyjąś chorobę psychiczną bądź nie?
Ja bym tak łatwo nie orzekała w tej sprawie i jeśli faktycznie było to wyłudzenie to było to wstrętne i nieludzkie, ale ciężko ocenić sytuację z boku.
Całkiem niedawno czytałam artykuł o dziewczynie która przez lata leczyła się na choroby których nie miała, dała sobie nawet wyciąć żołądek, fałszowała dokumentacje medyczną itp.
Nawet jej własna matka była przekonana, że jej córka choruje, więc argument, że ktoś znał ją 5 lat o niczym nie świadczy.

Re: Wątek wkurzeniowy - czyli o tym co irytuje

: 30 lis 2017, 0:42
autor: mandalina
Franka pisze:zobacz cytowaną wiadomość
Przez kilka lat oszukiwała, że jest chora. Wyłudziła ogromne pieniądze od ludzi dobrej woli. Trudno powiedzieć jaka to suma bo zbierała na różne konta prywatne, a także w różnych fundacjach, dostawała też dary rzeczowe. Kilkakrotnie błagała o datki na operacje zagraniczne ratujące życie po kilkadziesiąt tysięcy. I dostawała. Operacji nie było. Fałszując dokumentację medyczną dała sobie wyciąć zdrowy pęcherz. Dla wygodnego życia w luksusie bez pracy. Zdjęcia na szpitalnych łóżkach w chustkach bo przecież wypadły jej włosy po chemioterapii. A jednocześnie na Badoo zdjęcia w długich, rozpuszczonych włosach. W końcu wpadła. I udaje, że jest psychiczna aby uniknąć kary.
"Umierała" 8 razy. Udawanym słabiutkim głosikiem mówiła do telefonu, ze to jej ostatnie tchnienie pomagającym jej wolontariuszom, znajomym. Aby ich zmobilizować do działania, do zbiórki pieniędzy.


pamiętam podobną sytuację, kilka lat temu: http://www.pomorska.pl/wiadomosci/bydgoszcz/art/7343864,majka-udawala-chora-na-raka-darczyncy-ktorzy-jej-pomagali-sa-w-szoku,id,t.html
ludzie naprawdę nie mają żadnych zahamowań, oby nigdy nie dotknęła ich prawdziwa choroba, bo nie wiem, czy ktoś im wtedy pomoże

jakiś czas temu było też głośno o fikcyjnym chłopcu, który był niby ciężko chory, pieniądze na leczenie przekazał m.in. R. Lewandowski - na szczęście przekręt wyszedł na jaw, co nie zmienia faktu, że potencjalni darczyńcy następnym razem będą się zastanawiać 10x zanim komuś pomogą, albo nie pomogą już wcale

Re: Wątek wkurzeniowy - czyli o tym co irytuje

: 30 lis 2017, 0:53
autor: elorap
Franka pisze:zobacz cytowaną wiadomość
Teraz nie lepiej bo jednego uniewinnili.
Zobaczymy jaki kolejny wyrok będzie. Może z pomocą pana Ziobry będzie odpowiednio wyższy.


Masz rację. To samo powiedziałam, jak ktoś mi przekazał tę informację tuż po wyroku. W sensie nie o Z., ale że ogólnie ten wyrok jest śmiesznie niski.
A za tym, mimo wszystko, idzie przede wszystkim ogromny dramat tej kobiety. Nie jestem nawet w stanie sobie wyobrazić, jak cierpi i ile bardziej dowaliło jej zgłoszenie sprawy i wszystkie upokorzenia, które musiała znieść. Osobiście zawsze jestem za zgłaszaniem, ale bardzo nie wiem, czy bym coś takiego zgłosiła (standard, innym łatwo doradzę, ale sama i tak zrobię po swojemu). Ale ja jestem bardzo słaba psychicznie.
Bardzo ważne jest oczywiście ukaranie sprawców i na pewno w jakimś stopniu ta kobieta jest usatysfakcjonowana obrotem sprawy, ale to, jakie piekło jej zgotowali na co dzień, to inna sprawa. Ja jestem w szoku, jak to wszystko funkcjonuje (policja, psycholog, prokuratura itd.). Ktoś mi trochę opowiadał o "opiece" właśnie nad ofiarą gwałtu i to jest żart od pierwszej sekundy, kiedy znajduje się odwagę, żeby jednak to zgłosić.

mandalina pisze:zobacz cytowaną wiadomość

pamiętam podobną sytuację, kilka lat temu: http://www.pomorska.pl/wiadomosci/bydgoszcz/art/7343864,majka-udawala-chora-na-raka-darczyncy-ktorzy-jej-pomagali-sa-w-szoku,id,t.html
ludzie naprawdę nie mają żadnych zahamowań, oby nigdy nie dotknęła ich prawdziwa choroba, bo nie wiem, czy ktoś im wtedy pomoże

jakiś czas temu było też głośno o fikcyjnym chłopcu, który był niby ciężko chory, pieniądze na leczenie przekazał m.in. R. Lewandowski - na szczęście przekręt wyszedł na jaw, co nie zmienia faktu, że potencjalni darczyńcy następnym razem będą się zastanawiać 10x zanim komuś pomogą, albo nie pomogą już wcale


Powody takich sytuacji są różne...
W miejscu, gdzie kiedyś działałam, pojawiła się pewna osoba, bardzo chora (ale nie tak oczywiście, jak większość, tylko to był wybitnie skomplikowany przypadek). Było to miejsce w internecie, więc oczywiście mieliśmy mniejsze możliwości pomocy, wsparcia. Z drugiej strony łatwo jednak było sprawdzić, na ile ktoś jest wiarygodny (chociażby kilka potwierdzających się wyników badań, wiarygodnie wyglądających). Po kilku miesiącach emocjonalnej przepychanki z nami okazało się właśnie, że ta osoba oszukuje (jak funkcjonujecie w grupie chorych/specjalistów leczących takie osoby to łatwo sprawdzić, czy są tacy pacjenci). Nie oczekiwała niczego więcej, poza po prostu uwagą. Nie chciała pieniędzy, porady, raczej się chciała wyżalić nad swoim wyimaginowanym problemem. Bardzo smutna historia. Chyba od tego czasu jestem bardzo nieufna, nie wierzę w połowę rzeczy, które czytam w internecie :?
Kto pamięta sprawę kobiety, która udawała narzeczoną mężczyzny, będącego ofiarą zamachu 11 września 2001 r. w WTC? Jaśmin omawiała chyba.

Re: Wątek wkurzeniowy - czyli o tym co irytuje

: 30 lis 2017, 8:25
autor: Czocher
elorap pisze:
Kto pamięta sprawę kobiety, która udawała narzeczoną mężczyzny, będącego ofiarą zamachu 11 września 2001 r. w WTC? Jaśmin omawiała chyba.


Ja pamiętam, ta kobieta sama udawała poszkodowaną, która przeżyła i nawet zostala "twarzą" ocalonych

Re: Wątek wkurzeniowy - czyli o tym co irytuje

: 30 lis 2017, 10:38
autor: amelj
Mnie najbardziej przeraża w tych wszystkich sytuacjach udawania poszkodowanej to jak taka osoba musi wejść w ten swój wymyślony świat. Jak bardzo trzeba dograć wszystko, jak bardzo się pilnować