Wątek wkurzeniowy - czyli o tym co irytuje

rozmowy na każdy temat w doborowym towarzystwie
Awatar użytkownika
Cattivo
Posty: 834
Rejestracja: 08 lip 2016, 23:10

Re: Wątek wkurzeniowy - czyli o tym co irytuje

Postautor: Cattivo » 11 lip 2016, 19:15

Cruciatus pisze:zobacz cytowaną wiadomość
Matko bosko! Aktualnie wkurza mnie remont i sąsiadów w domku dalej. Ja rozumiem, że maszyny, młoty, kilofy, koparki, betoniarki... ale tej bandy robotników, gdzie każdy klnie jak szewc, co drugi zaciąga wschodnim akcentem i ich sposób rozmowy jest jeden - krzyk. Oni rozmawiają do siebie drac japy. Maszyny lomoca, pipczą, sąsiedzi się dra ze mają się wyrażać Panowie. Istny kataklizm. Drugi miesiąc idzie jak oni stawiają to coś, chyba garaż.


Przechodziłam to niedawno, jak remontowali chodniki pod moim domem. Nie dość, że dwie strony jednocześnie, to jeszcze nie skończyli jednej części, a zaczynali drugą - w efekcie musiałam pomykać na przystanek z trzy razy zmieniając stronę ulicy, albo w ogóle chodzić jezdnią, bo nie było innej możliwości. Darcia nie uświadczyłam, ale zaczepki czy gwizdy w moją stronę i owszem. Któregoś razu kiedy wracałam do domu w wybitnie złym nastroju to w końcu na zaczepkę odpowiedziałam, żeby się wzięli do pracy...

A skoro już o zaczepkach mowa, to zirytował mnie też któregoś razu wielki playboy kierowca. Stałam przed pasami, a ten zamiast mnie przepuścić, to przejechał bez zwalniania i radośnie zatrąbił. Nie dość że cham, to jeszcze idiota, jakby mi pozwolił przejść to by miał chociaż okazję popatrzeć na tyłek...

Awatar użytkownika
amelj
Posty: 1851
Rejestracja: 09 lip 2016, 13:10

Re: Wątek wkurzeniowy - czyli o tym co irytuje

Postautor: amelj » 11 lip 2016, 19:25

lama pisze:zobacz cytowaną wiadomość
amelj pisze: :geek: Ja pie.... brak słow czasem i wspólczuje, ale może uda się jednak? Dzwoniłaś do kogos z tej pracy? Jakaś kadrowa etc? Moze zrozumieją?

Dzwoniłam do kadrowej i powiedziała, że jakoś to muszę załatwić i tyle. Jutro lecę do lekarza i albo uda mi się załatwić go i jakoś może pójdzie. Jak nie uda mi się do niego dostać to kseruję swoją historię i idę prywatnie po papiery. A jak lekarz pracy mi powie, że nie mogę to się odwołam do zusu, a tam mnie zakwalifikują do pracy na 100%. Jak na razie jestem wkurzona i mam nadzieję, że się jutro uda, bo na pracy mi bardzo zależy.


No nieźle, powodzenia! :) Myślę, ze powinno już się wszystko udać, ale sam fakt ile z taką pierdołą roboty :geek:

Nooo to teraz ja.... Obrazek

1) Wku...rrr...ia mnie niemiłosiernie jak w pracy mówię ludziom głośno i wyraźnie z uśmiechem na twarzy "Dzień dobry" a starsze pokolenie (delikatnie pisząc) nie raczy odpowiedzieć tych prostych dwóch słów
2) Wkurzają mnie ludzie, którzy udają, że nie widzą na przystanku matki z wózkiem i kiedy podjeżdża autobus walą szybko do środka, żeby tylko nie musieli pomagać wnieść wózek.
3) I nie cierpię kiedy pytam przy sprzedazy:"- Coś jeszcze?" ,-"Tak" (no wiec czekam co jeszcze bedzie. i czekam. i czekam. w koncu pytam)- "Wiec co jeszcze?" -"Wszystko, dziękuję"

Obrazek
"Nie wchodź łagodnie w tę pogodną noc,
niech płonie starość tuż przed kresem dni,
walcz, walcz gdy światło traci swoją moc(...)"

Awatar użytkownika
mango bzik
Posty: 309
Rejestracja: 09 lip 2016, 12:34

Re: Wątek wkurzeniowy - czyli o tym co irytuje

Postautor: mango bzik » 11 lip 2016, 20:36

:evil: Wkurza mnie Gawliński, a może zniesmacza, bo mnie jego aktualne kłopoty z dziewczynami prawie doprowadzają do rzygu,
nawet bardziej niż niegdysiejszy biust. :twisted:
Obrazek

Awatar użytkownika
amelj
Posty: 1851
Rejestracja: 09 lip 2016, 13:10

Re: Wątek wkurzeniowy - czyli o tym co irytuje

Postautor: amelj » 11 lip 2016, 20:54

mango bzik pisze:zobacz cytowaną wiadomość
:evil: Wkurza mnie Gawliński, a może zniesmacza, bo mnie jego aktualne kłopoty z dziewczynami prawie doprowadzają do rzygu,
nawet bardziej niż niegdysiejszy biust. :twisted:

A co on odwala?
"Nie wchodź łagodnie w tę pogodną noc,
niech płonie starość tuż przed kresem dni,
walcz, walcz gdy światło traci swoją moc(...)"

Awatar użytkownika
lordviader
Posty: 1390
Rejestracja: 08 lip 2016, 22:29
Ranga alternatywna: mroczny imperator
Lokalizacja: gwiazda śmierci

Re: Wątek wkurzeniowy - czyli o tym co irytuje

Postautor: lordviader » 11 lip 2016, 21:26

oooooooo wątek dla mnie.
Strasznie mnie wku*wia jak ktoś się dowala do mojej wagi, szczególnie jak jem. Mam ochotę komuś takiem wepchnąć to co akurat mam na talerzu do gardła. Może nie należę do szczupłych osób ale jakoś bardzo otyła nie jestem. Chciałabym schudnąć ale lubię żreć. Tak właśnie lubię napchać się chamsko żeby poczuć ukojenie. Jak mam nerwy jem, jak się ciesze jem. Kocham jedzenie. Celebruje każdy posiłek i przychodzi taka kretynka i niszczy mi moje ulubione momenty dnia.
I wkurza mnie siostra mojego męża. Zadusiłabym ją za te jej super "mondrości". Dziewczyna mieszkająca u teściów, pracująca u teściów opowiada o tym, że wszystko co ma zawdzięcza sobie i ja powinnam się wziąć za swoje życie. Mąż opłacił jej szkołę, 6 lat ją utrzymywał a pracę dostała bo to rodzinna firma a innej nie mogła znaleźć. Fak fak fak fak fak

Czocher dziękuję za założenie wątku. Prawie nie bluzgałam a już mi lepiej.

Awatar użytkownika
mango bzik
Posty: 309
Rejestracja: 09 lip 2016, 12:34

Re: Wątek wkurzeniowy - czyli o tym co irytuje

Postautor: mango bzik » 11 lip 2016, 21:39

amelj pisze:zobacz cytowaną wiadomość
mango bzik pisze:zobacz cytowaną wiadomość
:evil: Wkurza mnie Gawliński, a może zniesmacza, bo mnie jego aktualne kłopoty z dziewczynami prawie doprowadzają do rzygu,
nawet bardziej niż niegdysiejszy biust. :twisted:

A co on odwala?

Jęczy, że sobie nie radzi z dziewczynami... A ja za każdym razem warczę - milcz dziadu :?
Piosenkę taką śpiewa...Straszną.
Ostatnio zmieniony 12 lip 2016, 9:27 przez mango bzik, łącznie zmieniany 1 raz.
Obrazek

Awatar użytkownika
Mitsukki
Posty: 282
Rejestracja: 10 lip 2016, 19:40
Ranga alternatywna: Mother of Rabbits

Re: Wątek wkurzeniowy - czyli o tym co irytuje

Postautor: Mitsukki » 11 lip 2016, 22:38

lordviader pisze:oooooooo wątek dla mnie.
Strasznie mnie wku*wia jak ktoś się dowala do mojej wagi, szczególnie jak jem. Mam ochotę komuś takiem wepchnąć to co akurat mam na talerzu do gardła. Może nie należę do szczupłych osób ale jakoś bardzo otyła nie jestem. Chciałabym schudnąć ale lubię żreć. Tak właśnie lubię napchać się chamsko żeby poczuć ukojenie. Jak mam nerwy jem, jak się ciesze jem. Kocham jedzenie. Celebruje każdy posiłek i przychodzi taka kretynka i niszczy mi moje ulubione momenty dnia.

Siostro! Ja to samo. A dzisiaj to juz w ogole. Nie przestaje szczeka ruszac.


Wysłane z iPhone za pomocą Tapatalk

Awatar użytkownika
smerffie
Posty: 774
Rejestracja: 08 lip 2016, 22:55
Lokalizacja: Kraków

Re: Wątek wkurzeniowy - czyli o tym co irytuje

Postautor: smerffie » 11 lip 2016, 22:45

Wspominając o jedzeniu, wkurza mnie jak w pracy idę na przerwę i ludzie w kuchni patrzą sobie po pudełkach. Są tacy co potrafią nawet wepchnac nochal "a co masz dobrego? Jak zrobiłaś? " kwa, normalnie,daj zjeść w spokoju...

Awatar użytkownika
lordviader
Posty: 1390
Rejestracja: 08 lip 2016, 22:29
Ranga alternatywna: mroczny imperator
Lokalizacja: gwiazda śmierci

Re: RE: Re: Wątek wkurzeniowy - czyli o tym co irytuje

Postautor: lordviader » 11 lip 2016, 22:59

smerffie pisze:Wspominając o jedzeniu, wkurza mnie jak w pracy idę na przerwę i ludzie w kuchni patrzą sobie po pudełkach. Są tacy co potrafią nawet wepchnac nochal "a co masz dobrego? Jak zrobiłaś? " kwa, normalnie,daj zjeść w spokoju...

Że łat? Nienawidzę jak ktoś mi patrzy do talerza a jak komentuje jego zawartość to już w ogóle.

Wysłane z mojego HUAWEI SCL-L01 przy użyciu Tapatalka

Awatar użytkownika
Mitsukki
Posty: 282
Rejestracja: 10 lip 2016, 19:40
Ranga alternatywna: Mother of Rabbits

Re: Wątek wkurzeniowy - czyli o tym co irytuje

Postautor: Mitsukki » 11 lip 2016, 23:09

smerffie pisze:Wspominając o jedzeniu, wkurza mnie jak w pracy idę na przerwę i ludzie w kuchni patrzą sobie po pudełkach. Są tacy co potrafią nawet wepchnac nochal "a co masz dobrego? Jak zrobiłaś? " kwa, normalnie,daj zjeść w spokoju...

My sobie z koleżankami w pracy patrzymy, ale nikt nie ma nic przeciwko, wręcz sie inspirujemy swoimi obiadami :lol:


Wysłane z iPhone za pomocą Tapatalk

Awatar użytkownika
amelj
Posty: 1851
Rejestracja: 09 lip 2016, 13:10

Re: Wątek wkurzeniowy - czyli o tym co irytuje

Postautor: amelj » 12 lip 2016, 9:15

smerffie pisze:zobacz cytowaną wiadomość
Wspominając o jedzeniu, wkurza mnie jak w pracy idę na przerwę i ludzie w kuchni patrzą sobie po pudełkach. Są tacy co potrafią nawet wepchnac nochal "a co masz dobrego? Jak zrobiłaś? " kwa, normalnie,daj zjeść w spokoju...


Taak!! O matko Wy też tak macie? Co bym nie przyniosła jest komentarz. A że wpierdz ielam trawę (jak przyniosę sałatkę), a to, że chyba się odchudzam (bo jem dyktę- no ale u mnie koło pracy nie ma możliwości kupienia dobrego chleba, wiec nie umrę jesli czasem zjem "dykte"), a kiedyś zamówiłyśmy obiad light z baru, zjadłam i stwierdziłam, że ja bym się takim obiadem nie najadła, to usłyszałam komentarz, że już wiedzą czemu tyle ćwiczę (bo jem jak świnia :mrgreen: ). Jedna potrafi nawet zajrzeć komuś do worka, odkrecić pudełko i spr co jest w srodku. :|
"Nie wchodź łagodnie w tę pogodną noc,
niech płonie starość tuż przed kresem dni,
walcz, walcz gdy światło traci swoją moc(...)"

Awatar użytkownika
amelj
Posty: 1851
Rejestracja: 09 lip 2016, 13:10

Re: Wątek wkurzeniowy - czyli o tym co irytuje

Postautor: amelj » 12 lip 2016, 9:16

Mitsukki pisze:zobacz cytowaną wiadomość
smerffie pisze:Wspominając o jedzeniu, wkurza mnie jak w pracy idę na przerwę i ludzie w kuchni patrzą sobie po pudełkach. Są tacy co potrafią nawet wepchnac nochal "a co masz dobrego? Jak zrobiłaś? " kwa, normalnie,daj zjeść w spokoju...

My sobie z koleżankami w pracy patrzymy, ale nikt nie ma nic przeciwko, wręcz sie inspirujemy swoimi obiadami :lol:


Wysłane z iPhone za pomocą Tapatalk


Tak, takie kolezanki tez na szczescie są, ale druga połowa ma pier dolca :geek:
"Nie wchodź łagodnie w tę pogodną noc,
niech płonie starość tuż przed kresem dni,
walcz, walcz gdy światło traci swoją moc(...)"

Awatar użytkownika
Julijka
Posty: 1791
Rejestracja: 08 lip 2016, 22:51
Lokalizacja: Warszawa
Kontaktowanie:

Re: Wątek wkurzeniowy - czyli o tym co irytuje

Postautor: Julijka » 12 lip 2016, 10:57

wkurzają mnie ludzie, którzy tu i teraz dadzą sie zabić za swoje przekonania, a gdy mówię, że mam inne zdanie i to argumentuję to ta osoba zmienia zdanie i jest oczywiście w 3 sekundy ekspertem w tym temacie

oh!
Posty: 507
Rejestracja: 08 lip 2016, 22:47

Re: Wątek wkurzeniowy - czyli o tym co irytuje

Postautor: oh! » 12 lip 2016, 14:40

Z pracowo-jedzeniowych dla mnie dramatem jest jak ktoś przynosi mocno pachnące jedzenie. I je na wspólnej powierzchni zamiast w kuchni. A ja potem siedzę w takim smrodzie bo wietrzenie też niewiele co daje...

Aleksandra
Posty: 169
Rejestracja: 10 lip 2016, 13:28

Re: Wątek wkurzeniowy - czyli o tym co irytuje

Postautor: Aleksandra » 12 lip 2016, 15:06

[quote="lordviader"]
zobacz cytowaną wiadomość
oooooooo wątek dla mnie.
Strasznie mnie wku*wia jak ktoś się dowala do mojej wagi, szczególnie jak jem. Mam ochotę komuś takiem wepchnąć to co akurat mam na talerzu do gardła. Może nie należę do szczupłych osób ale jakoś bardzo otyła nie jestem. Chciałabym schudnąć ale lubię żreć. Tak właśnie lubię napchać się chamsko żeby poczuć ukojenie. Jak mam nerwy jem, jak się ciesze jem. Kocham jedzenie. Celebruje każdy posiłek i przychodzi taka kretynka i niszczy mi moje ulubione momenty dnia.

To już skrajne prostactwo. Sama w czasach nastoletnich potrafiłam usłyszeć od bliskiej osoby-''bo będziesz miała taką du.pę jak Agnieszka W (moja koleżanka, która była przy kości)''. Nie tylko mnie to wkur.iało ale też doprowadziło do tego, że mam bardzo niskie poczucie własnej wartości.

Aleksandra
Posty: 169
Rejestracja: 10 lip 2016, 13:28

Re: Wątek wkurzeniowy - czyli o tym co irytuje

Postautor: Aleksandra » 12 lip 2016, 15:11

Wkurzają mnie ludzie, którzy komentują na co ktoś wydaje pieniądze czy jak o siebie dba. Mam taką znajomą, która jak widziała, że np. chcę wyjść na papierosa, zaczynała swoje komentarze: ''Nie szkoda ci na to kasy?'', ''Ale przecież to niezdrowe, nie wolałabyś czegoś innego sobie za to kupić?'' No kuuuu… co jej do tego? Teraz sobie jedynie okazyjnie popalam, najczęściej w domu ale tacy ludzie denerwują mnie do dziś.

Awatar użytkownika
Spaaaniel
Posty: 77
Rejestracja: 09 lip 2016, 15:05

Re: Wątek wkurzeniowy - czyli o tym co irytuje

Postautor: Spaaaniel » 12 lip 2016, 16:02

Aleksandra pisze:zobacz cytowaną wiadomość
lordviader pisze:zobacz cytowaną wiadomość
oooooooo wątek dla mnie.
Strasznie mnie wku*wia jak ktoś się dowala do mojej wagi, szczególnie jak jem. Mam ochotę komuś takiem wepchnąć to co akurat mam na talerzu do gardła. Może nie należę do szczupłych osób ale jakoś bardzo otyła nie jestem. Chciałabym schudnąć ale lubię żreć. Tak właśnie lubię napchać się chamsko żeby poczuć ukojenie. Jak mam nerwy jem, jak się ciesze jem. Kocham jedzenie. Celebruje każdy posiłek i przychodzi taka kretynka i niszczy mi moje ulubione momenty dnia.

To już skrajne prostactwo. Sama w czasach nastoletnich potrafiłam usłyszeć od bliskiej osoby-''bo będziesz miała taką du.pę jak Agnieszka W (moja koleżanka, która była przy kości)''. Nie tylko mnie to wkur.iało ale też doprowadziło do tego, że mam bardzo niskie poczucie własnej wartości.



Doskonale rozumiem i łączę się w bólu z powodu braku własnej wartości. Gruba i szczęśliwa albo Ewokracja napisały kiedyś dobry artykuł o tym dlaczego ludzie przy kości boją się jeść publicznie. No właśnie między innymi dlatego. Ja gdy jestem w towarzystwie staram się nie jest wcale. Za duża trauma
Mózgi są wspaniałe. Szkoda, że każdy nie może mieć po jednym

Awatar użytkownika
Venin
Posty: 384
Rejestracja: 08 lip 2016, 23:07

Re: Wątek wkurzeniowy - czyli o tym co irytuje

Postautor: Venin » 12 lip 2016, 16:40

Moją irytacją jest dziś upał :( Tyle rzeczy miałam zrobić, ale ledwo siedzę, nie mówiąc o chodzeniu. Serio, jestem naprawdę sprawna fizycznie, ale upały powodują, że nie mam sił na nic. Pot mi się leje po twarzy, po 10 minutach spędzonych na dworze jestem cała mokra i klejąca. Cholernie zazdroszczę ludziom, którzy normalnie funkcjonują w takich temperaturach.

Awatar użytkownika
smerffie
Posty: 774
Rejestracja: 08 lip 2016, 22:55
Lokalizacja: Kraków

Re: RE: Re: RE: Re: Wątek wkurzeniowy - czyli o tym co irytuje

Postautor: smerffie » 12 lip 2016, 17:03

lordviader pisze:
smerffie pisze:Wspominając o jedzeniu, wkurza mnie jak w pracy idę na przerwę i ludzie w kuchni patrzą sobie po pudełkach. Są tacy co potrafią nawet wepchnac nochal "a co masz dobrego? Jak zrobiłaś? " kwa, normalnie,daj zjeść w spokoju...

Że łat? Nienawidzę jak ktoś mi patrzy do talerza a jak komentuje jego zawartość to już w ogóle.

Wysłane z mojego HUAWEI SCL-L01 przy użyciu Tapatalka


Mitsukki pisze:
smerffie pisze:Wspominając o jedzeniu, wkurza mnie jak w pracy idę na przerwę i ludzie w kuchni patrzą sobie po pudełkach. Są tacy co potrafią nawet wepchnac nochal "a co masz dobrego? Jak zrobiłaś? " kwa, normalnie,daj zjeść w spokoju...

My sobie z koleżankami w pracy patrzymy, ale nikt nie ma nic przeciwko, wręcz sie inspirujemy swoimi obiadami


Wysłane z iPhone za pomocą Tapatalk

Jeszcze co innego koleżanka, taka "moja", ale ludzie obcy patrzący w talerz i komentujący mnie denerwuja

Awatar użytkownika
smerffie
Posty: 774
Rejestracja: 08 lip 2016, 22:55
Lokalizacja: Kraków

Re: Wątek wkurzeniowy - czyli o tym co irytuje

Postautor: smerffie » 12 lip 2016, 17:03

Aaa. Upału tez nienawidzę. Dlatego nie lubię lata, wiosna jesień i zima to moje pory roku


Wróć do „Luźne dyskusje”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 2 gości