Wątek wkurzeniowy - czyli o tym co irytuje

rozmowy na każdy temat w doborowym towarzystwie
Awatar użytkownika
benz
Posty: 833
Rejestracja: 21 lip 2016, 1:19

Re: Wątek wkurzeniowy - czyli o tym co irytuje

Postautor: benz » 30 sie 2017, 10:06

RANYYYYYYY!

Obudził mnie dzisiaj nad ranem koszmarny ból zęba :( przed snem nic na no to nie zapowiadało :( siedzę teraz w pracy, trzymam zimną butelkę wody przy policzku, od czasu do czasu popijając, żeby coś ulżyło :( Muszę jak najszybciej wcisnąć się do dentysty, bo wykituję XD najgorzej, że tak okropnie boję się wizyt u dentysty, mimo że moja Pani doktor jest super ;(

Awatar użytkownika
sziket
Posty: 429
Rejestracja: 11 lip 2016, 10:53
Lokalizacja: Dziki Wschód

Re: Wątek wkurzeniowy - czyli o tym co irytuje

Postautor: sziket » 30 sie 2017, 12:34

benz pisze:zobacz cytowaną wiadomość
RANYYYYYYY!

Obudził mnie dzisiaj nad ranem koszmarny ból zęba :( przed snem nic na no to nie zapowiadało :( siedzę teraz w pracy, trzymam zimną butelkę wody przy policzku, od czasu do czasu popijając, żeby coś ulżyło :( Muszę jak najszybciej wcisnąć się do dentysty, bo wykituję XD najgorzej, że tak okropnie boję się wizyt u dentysty, mimo że moja Pani doktor jest super ;(


Spróbuj Antidol, to przeciwbólowy konkretnie do zębów; naprawdę pomaga. Może choć na chwilę Ci ulży :glaszcze:
Masikura.

Awatar użytkownika
IlonaLulu
Posty: 316
Rejestracja: 08 lip 2016, 22:53

Re: RE: Re: Wątek wkurzeniowy - czyli o tym co irytuje

Postautor: IlonaLulu » 30 sie 2017, 16:58

sziket pisze:
benz pisze:zobacz cytowaną wiadomość
RANYYYYYYY!

Obudził mnie dzisiaj nad ranem koszmarny ból zęba :( przed snem nic na no to nie zapowiadało :( siedzę teraz w pracy, trzymam zimną butelkę wody przy policzku, od czasu do czasu popijając, żeby coś ulżyło :( Muszę jak najszybciej wcisnąć się do dentysty, bo wykituję XD najgorzej, że tak okropnie boję się wizyt u dentysty, mimo że moja Pani doktor jest super ;(


Spróbuj Antidol, to przeciwbólowy konkretnie do zębów; naprawdę pomaga. Może choć na chwilę Ci ulży :glaszcze:
Tylko upewnic się trzeba, ze nie jest sie uczulonym. Jest to połączenie paracetamolu i kodeiny. Poleciłam koleżance na boleści zębowe.. i prawie się przekręciła. Boję się teraz polecać leki.. tak dużo ludzi uczulonych :(

Sent from my SM-N9005 using Tapatalk

Awatar użytkownika
blackveil
Posty: 297
Rejestracja: 12 lip 2016, 0:39

Re: Wątek wkurzeniowy - czyli o tym co irytuje

Postautor: blackveil » 30 sie 2017, 18:44

Jestem wściekła. Szukam obecnie pracy. Byłam w jednym miejscu na rozmowie, potem na drugim etapie. Wszystko wyglądało legitnie, obiecywali prace biurową, mówili na czym polega praca itp. Dziś byłam umówiona na szkolenie wstępne/dzień próbny. I ta praca biurowa okazała sie czym? Łażeniem od domu do domu i nagabywaniami ludzi na wpłacanie pieniędzy na organizacje. Po 20 minutach zrezygnowałam, ale i tak jestem wściekła ze tyle czasu zmarnowałam. Jedna rozmowa, druga, trzecia. A wystarczyłoby napisać prawdę w ogłoszeniu, to nawet bym sie tak nie zgłaszała.


Wysłane z iPhone za pomocą Tapatalk

Awatar użytkownika
heater
Posty: 705
Rejestracja: 08 lip 2016, 23:33

Re: Wątek wkurzeniowy - czyli o tym co irytuje

Postautor: heater » 31 sie 2017, 1:25

blackveil pisze:zobacz cytowaną wiadomość
Jestem wściekła. Szukam obecnie pracy. Byłam w jednym miejscu na rozmowie, potem na drugim etapie. Wszystko wyglądało legitnie, obiecywali prace biurową, mówili na czym polega praca itp. Dziś byłam umówiona na szkolenie wstępne/dzień próbny. I ta praca biurowa okazała sie czym? Łażeniem od domu do domu i nagabywaniami ludzi na wpłacanie pieniędzy na organizacje. Po 20 minutach zrezygnowałam, ale i tak jestem wściekła ze tyle czasu zmarnowałam. Jedna rozmowa, druga, trzecia. A wystarczyłoby napisać prawdę w ogłoszeniu, to nawet bym sie tak nie zgłaszała.

No i właśnie dlatego nie piszą prawdy w ogłoszeniu :brzydal: Ty zrezygnowałaś, ale inni wezmą te pracę, skoro już poświęcili na to tyle czasu ;)
Oczywiście rozumiem wkurzenie i zgadzam się ze wszystkim. Gdy szukałam pracy przez ogłoszenia, najbardziej denerwowało mnie, że nie podają stawki, nawet widełek, nic a nic. Potem rozmowa - i też nie zawsze się dowiesz. Powiedzą, jak przejdziesz kolejne etapy. Dziękuję, do widzenia :?

Awatar użytkownika
Veritaserum
Posty: 176
Rejestracja: 10 lip 2016, 14:30

Re: Wątek wkurzeniowy - czyli o tym co irytuje

Postautor: Veritaserum » 31 sie 2017, 10:08

heater pisze:zobacz cytowaną wiadomość
blackveil pisze:zobacz cytowaną wiadomość
Jestem wściekła. Szukam obecnie pracy. Byłam w jednym miejscu na rozmowie, potem na drugim etapie. Wszystko wyglądało legitnie, obiecywali prace biurową, mówili na czym polega praca itp. Dziś byłam umówiona na szkolenie wstępne/dzień próbny. I ta praca biurowa okazała sie czym? Łażeniem od domu do domu i nagabywaniami ludzi na wpłacanie pieniędzy na organizacje. Po 20 minutach zrezygnowałam, ale i tak jestem wściekła ze tyle czasu zmarnowałam. Jedna rozmowa, druga, trzecia. A wystarczyłoby napisać prawdę w ogłoszeniu, to nawet bym sie tak nie zgłaszała.

No i właśnie dlatego nie piszą prawdy w ogłoszeniu :brzydal: Ty zrezygnowałaś, ale inni wezmą te pracę, skoro już poświęcili na to tyle czasu ;)
Oczywiście rozumiem wkurzenie i zgadzam się ze wszystkim. Gdy szukałam pracy przez ogłoszenia, najbardziej denerwowało mnie, że nie podają stawki, nawet widełek, nic a nic. Potem rozmowa - i też nie zawsze się dowiesz. Powiedzą, jak przejdziesz kolejne etapy. Dziękuję, do widzenia :?


Ooo tak, brak podawania widełek jest mega słaby - ile ogłoszeń można by było sobie odpuścić od razu wiedząc, że praca nie spełnia oczekiwań finansowych. Jedynie ogłoszenia z urzędu pracy je posiadają, a tam z reguły można się spodziewać najniższej krajowej.


A z innych tematów, to wkurza mnie nowy wygląd youtube...

Awatar użytkownika
Julijka
Posty: 1880
Rejestracja: 08 lip 2016, 22:51
Lokalizacja: Warszawa
Kontaktowanie:

Re: Wątek wkurzeniowy - czyli o tym co irytuje

Postautor: Julijka » 31 sie 2017, 11:33

Veritaserum pisze:zobacz cytowaną wiadomość
heater pisze:zobacz cytowaną wiadomość
blackveil pisze:zobacz cytowaną wiadomość
Jestem wściekła. Szukam obecnie pracy. Byłam w jednym miejscu na rozmowie, potem na drugim etapie. Wszystko wyglądało legitnie, obiecywali prace biurową, mówili na czym polega praca itp. Dziś byłam umówiona na szkolenie wstępne/dzień próbny. I ta praca biurowa okazała sie czym? Łażeniem od domu do domu i nagabywaniami ludzi na wpłacanie pieniędzy na organizacje. Po 20 minutach zrezygnowałam, ale i tak jestem wściekła ze tyle czasu zmarnowałam. Jedna rozmowa, druga, trzecia. A wystarczyłoby napisać prawdę w ogłoszeniu, to nawet bym sie tak nie zgłaszała.

No i właśnie dlatego nie piszą prawdy w ogłoszeniu :brzydal: Ty zrezygnowałaś, ale inni wezmą te pracę, skoro już poświęcili na to tyle czasu ;)
Oczywiście rozumiem wkurzenie i zgadzam się ze wszystkim. Gdy szukałam pracy przez ogłoszenia, najbardziej denerwowało mnie, że nie podają stawki, nawet widełek, nic a nic. Potem rozmowa - i też nie zawsze się dowiesz. Powiedzą, jak przejdziesz kolejne etapy. Dziękuję, do widzenia :?


Ooo tak, brak podawania widełek jest mega słaby - ile ogłoszeń można by było sobie odpuścić od razu wiedząc, że praca nie spełnia oczekiwań finansowych. Jedynie ogłoszenia z urzędu pracy je posiadają, a tam z reguły można się spodziewać najniższej krajowej.


A z innych tematów, to wkurza mnie nowy wygląd youtube...


kwoty w budżetówce są tak słabe, że sie płakac chce
zawsze w takiej jednej pracować chciałam. byla okazja, kwotę jaka moga mi zaoferować na początek jest na poziomie wynajmu mieszkania w wawie.
podziękowałam

Awatar użytkownika
amelj
Posty: 1900
Rejestracja: 09 lip 2016, 13:10

Re: Wątek wkurzeniowy - czyli o tym co irytuje

Postautor: amelj » 31 sie 2017, 12:04

ajah pisze:zobacz cytowaną wiadomość
myszamisia pisze:zobacz cytowaną wiadomość
Wściekła jestem na mój samochód i całokształt. Od kiedy wróciłam z Polski nie mam chwili dla siebie - ciągle jeżdżę ze znajomymi i pomagam im ogarniać różne rzeczy. Dziś jak wyszłam po 8 z domu, to dopiero teraz (prawie 22) wróciłam do domu. Lubię pomagać, ale też potrzebuję czasu dla siebie i swoich spraw. Jak tylko wróciłam, to wyskoczyło mi kilka problemów, które jakimś cudem muszę rozwiązać. A żeby tego było mało, to na czas urlopu zostawiłam samochód koledze, żeby zaprowadził go do mechanika, bo muszę przegląd zrobić i kilka rzeczy trzeba naprawić, trochę podciągnąć. Samochód chodził po moim powrocie jak złoto. To dziś pod koniec dnia hamulce się zapiekły, bo za dużo jeździłam. Kolega przyjechał i pomógł mi to ogarnąć i było ok. Teraz jak wracałam hamulce sobie poszły w diabły i jechałam 30km/h z ręką na ręcznym. A jutro muszę jechać na ważną rozmowę - muszę pojechać autobusem. I miałam jutro też zrobić przegląd. Czas na naprawę samochodu i pojechanie na przegląd mam do czwartku. Wściekam się, bo teraz dużo kasy w samochód poszło, a pójdzie za chwilę jeszcze więcej.

Wysłane spod islandzkiego wulkanu


Współczuję serdecznie i trzymam kciuki, żeby naprawa się powiodła.
Dla mnie komplikacje z samochodem to jedne z najgorszych. Ostatnio byłam bez auta (bo się popsuło i się okazało, że nie do naprawienia) i musiałam radzić sobie bez (komunikacja publiczna& rower). Koszmar i masakra.


Współczuje również;/ Ja nie miałabym już jak dojechać do pracy. Nanananana odpukać, bo zaraz mi coś pierdyk**e :banan:
"Nie wchodź łagodnie w tę pogodną noc,
niech płonie starość tuż przed kresem dni,
walcz, walcz gdy światło traci swoją moc(...)"

Awatar użytkownika
ktrzn
Posty: 4946
Rejestracja: 10 lip 2016, 20:20

Re: Wątek wkurzeniowy - czyli o tym co irytuje

Postautor: ktrzn » 31 sie 2017, 12:50

Veritaserum pisze:zobacz cytowaną wiadomość
heater pisze:zobacz cytowaną wiadomość
blackveil pisze:zobacz cytowaną wiadomość
Jestem wściekła. Szukam obecnie pracy. Byłam w jednym miejscu na rozmowie, potem na drugim etapie. Wszystko wyglądało legitnie, obiecywali prace biurową, mówili na czym polega praca itp. Dziś byłam umówiona na szkolenie wstępne/dzień próbny. I ta praca biurowa okazała sie czym? Łażeniem od domu do domu i nagabywaniami ludzi na wpłacanie pieniędzy na organizacje. Po 20 minutach zrezygnowałam, ale i tak jestem wściekła ze tyle czasu zmarnowałam. Jedna rozmowa, druga, trzecia. A wystarczyłoby napisać prawdę w ogłoszeniu, to nawet bym sie tak nie zgłaszała.

No i właśnie dlatego nie piszą prawdy w ogłoszeniu :brzydal: Ty zrezygnowałaś, ale inni wezmą te pracę, skoro już poświęcili na to tyle czasu ;)
Oczywiście rozumiem wkurzenie i zgadzam się ze wszystkim. Gdy szukałam pracy przez ogłoszenia, najbardziej denerwowało mnie, że nie podają stawki, nawet widełek, nic a nic. Potem rozmowa - i też nie zawsze się dowiesz. Powiedzą, jak przejdziesz kolejne etapy. Dziękuję, do widzenia :?


Ooo tak, brak podawania widełek jest mega słaby - ile ogłoszeń można by było sobie odpuścić od razu wiedząc, że praca nie spełnia oczekiwań finansowych. Jedynie ogłoszenia z urzędu pracy je posiadają, a tam z reguły można się spodziewać najniższej krajowej.


A z innych tematów, to wkurza mnie nowy wygląd youtube...
no ale jak Ty to sobie wyobrażasz? :brzydal: ludzie nagminnie chcą pracować za poniżej swoich możliwości, jaki pracodawca/firma rekrutująca miałby w tym interes? może nie będę rzucać branżami ani nazwami, ale nie raz się zdarza, że ktoś przychodzi za kogoś kto odchodzi i mimo, że ma te same kwalifikacje, a nawet wyższe dostaje dużo mniej. nie mówię tu ofc o stanowiskach o których mówi Julijka za cene wynajmu mieszkania, ale to jest po prostu nierealne, szczególnie jeśli mówimy o specjalistach
Ostatnio zmieniony 31 sie 2017, 12:51 przez ktrzn, łącznie zmieniany 1 raz.

Awatar użytkownika
SALIX
Administrator
Posty: 5913
Rejestracja: 08 lip 2016, 22:12

Re: Wątek wkurzeniowy - czyli o tym co irytuje

Postautor: SALIX » 31 sie 2017, 13:02

Veritaserum pisze:zobacz cytowaną wiadomość
heater pisze:zobacz cytowaną wiadomość
blackveil pisze:zobacz cytowaną wiadomość
Jestem wściekła. Szukam obecnie pracy. Byłam w jednym miejscu na rozmowie, potem na drugim etapie. Wszystko wyglądało legitnie, obiecywali prace biurową, mówili na czym polega praca itp. Dziś byłam umówiona na szkolenie wstępne/dzień próbny. I ta praca biurowa okazała sie czym? Łażeniem od domu do domu i nagabywaniami ludzi na wpłacanie pieniędzy na organizacje. Po 20 minutach zrezygnowałam, ale i tak jestem wściekła ze tyle czasu zmarnowałam. Jedna rozmowa, druga, trzecia. A wystarczyłoby napisać prawdę w ogłoszeniu, to nawet bym sie tak nie zgłaszała.

No i właśnie dlatego nie piszą prawdy w ogłoszeniu :brzydal: Ty zrezygnowałaś, ale inni wezmą te pracę, skoro już poświęcili na to tyle czasu ;)
Oczywiście rozumiem wkurzenie i zgadzam się ze wszystkim. Gdy szukałam pracy przez ogłoszenia, najbardziej denerwowało mnie, że nie podają stawki, nawet widełek, nic a nic. Potem rozmowa - i też nie zawsze się dowiesz. Powiedzą, jak przejdziesz kolejne etapy. Dziękuję, do widzenia :?


Ooo tak, brak podawania widełek jest mega słaby - ile ogłoszeń można by było sobie odpuścić od razu wiedząc, że praca nie spełnia oczekiwań finansowych. Jedynie ogłoszenia z urzędu pracy je posiadają, a tam z reguły można się spodziewać najniższej krajowej.


A z innych tematów, to wkurza mnie nowy wygląd youtube...


Dlatego ja się nauczyłam pytać, jak oddzwonią, o te widełki. Zwyczajnie szkoda mi czasu i nerwów na jeżdżenie w ciemno. W branżach, w których to pracownik dyktuje warunki, np. IT, prawie nigdy nie ma z tym problemów w ogłoszeniach. Da się? I tak powinno być wszędzie, chociaż doskonale zdaję sobie sprawę, że nie jest to w interesie HR/firmy, ale ja już w tym cyrku typu "ustalimy na rozmowie" nie zamierzam uczestniczyć, bo to niepoważne, skoro ktoś nie chce mi wstępnie podać min-max co może od siebie dać.
Insta
Blog podróżniczy Cieszyn: Wzgórze Zamkowe
Piekę słodkie Ekspresowe "drożdżówki" z ciasta francuskiego

Awatar użytkownika
ktrzn
Posty: 4946
Rejestracja: 10 lip 2016, 20:20

Re: Wątek wkurzeniowy - czyli o tym co irytuje

Postautor: ktrzn » 31 sie 2017, 13:03

SALIX pisze:zobacz cytowaną wiadomość
Veritaserum pisze:zobacz cytowaną wiadomość
heater pisze:zobacz cytowaną wiadomość

No i właśnie dlatego nie piszą prawdy w ogłoszeniu :brzydal: Ty zrezygnowałaś, ale inni wezmą te pracę, skoro już poświęcili na to tyle czasu ;)
Oczywiście rozumiem wkurzenie i zgadzam się ze wszystkim. Gdy szukałam pracy przez ogłoszenia, najbardziej denerwowało mnie, że nie podają stawki, nawet widełek, nic a nic. Potem rozmowa - i też nie zawsze się dowiesz. Powiedzą, jak przejdziesz kolejne etapy. Dziękuję, do widzenia :?


Ooo tak, brak podawania widełek jest mega słaby - ile ogłoszeń można by było sobie odpuścić od razu wiedząc, że praca nie spełnia oczekiwań finansowych. Jedynie ogłoszenia z urzędu pracy je posiadają, a tam z reguły można się spodziewać najniższej krajowej.


A z innych tematów, to wkurza mnie nowy wygląd youtube...


Dlatego ja się nauczyłam pytać, jak oddzwonią, o te widełki. Zwyczajnie szkoda mi czasu i nerwów na jeżdżenie w ciemno. W branżach, w których to pracownik dyktuje warunki, np. IT, prawie nigdy nie ma z tym problemów w ogłoszeniach. Da się? I tak powinno być wszędzie, chociaż doskonale zdaję sobie sprawę, że nie jest to w interesie HR/firmy, ale ja już w tym cyrku typu "ustalimy na rozmowie" nie zamierzam uczestniczyć, bo to niepoważne, skoro ktoś nie chce mi wstępnie podać min-max co może od siebie dać.

chyba żartujesz :brzydal:

Awatar użytkownika
SALIX
Administrator
Posty: 5913
Rejestracja: 08 lip 2016, 22:12

Re: Wątek wkurzeniowy - czyli o tym co irytuje

Postautor: SALIX » 31 sie 2017, 13:05

ktrzn pisze:zobacz cytowaną wiadomość
SALIX pisze:zobacz cytowaną wiadomość
Veritaserum pisze:zobacz cytowaną wiadomość


Ooo tak, brak podawania widełek jest mega słaby - ile ogłoszeń można by było sobie odpuścić od razu wiedząc, że praca nie spełnia oczekiwań finansowych. Jedynie ogłoszenia z urzędu pracy je posiadają, a tam z reguły można się spodziewać najniższej krajowej.


A z innych tematów, to wkurza mnie nowy wygląd youtube...


Dlatego ja się nauczyłam pytać, jak oddzwonią, o te widełki. Zwyczajnie szkoda mi czasu i nerwów na jeżdżenie w ciemno. W branżach, w których to pracownik dyktuje warunki, np. IT, prawie nigdy nie ma z tym problemów w ogłoszeniach. Da się? I tak powinno być wszędzie, chociaż doskonale zdaję sobie sprawę, że nie jest to w interesie HR/firmy, ale ja już w tym cyrku typu "ustalimy na rozmowie" nie zamierzam uczestniczyć, bo to niepoważne, skoro ktoś nie chce mi wstępnie podać min-max co może od siebie dać.

chyba żartujesz :brzydal:


Nie, nie żartuję, jak mąż był na etapie zmiany pracy, nigdy nie było problemu z dowiedzeniem się zawczasu jakie kwoty są do wyciągnięcia.
Insta
Blog podróżniczy Cieszyn: Wzgórze Zamkowe
Piekę słodkie Ekspresowe "drożdżówki" z ciasta francuskiego

Awatar użytkownika
ktrzn
Posty: 4946
Rejestracja: 10 lip 2016, 20:20

Re: Wątek wkurzeniowy - czyli o tym co irytuje

Postautor: ktrzn » 31 sie 2017, 13:07

SALIX pisze:zobacz cytowaną wiadomość
ktrzn pisze:zobacz cytowaną wiadomość
SALIX pisze:zobacz cytowaną wiadomość


Dlatego ja się nauczyłam pytać, jak oddzwonią, o te widełki. Zwyczajnie szkoda mi czasu i nerwów na jeżdżenie w ciemno. W branżach, w których to pracownik dyktuje warunki, np. IT, prawie nigdy nie ma z tym problemów w ogłoszeniach. Da się? I tak powinno być wszędzie, chociaż doskonale zdaję sobie sprawę, że nie jest to w interesie HR/firmy, ale ja już w tym cyrku typu "ustalimy na rozmowie" nie zamierzam uczestniczyć, bo to niepoważne, skoro ktoś nie chce mi wstępnie podać min-max co może od siebie dać.

chyba żartujesz :brzydal:


Nie, nie żartuję, jak mąż był na etapie zmiany pracy, nigdy nie było problemu z dowiedzeniem się zawczasu jakie kwoty są do wyciągnięcia.

a. mówisz o przez telefon, ja pisałam o ogłoszeniu

ale takie ''dowiadywanie się zawczasu'' to właśnie w branżach, gdzie się dyktuje warunki duży błąd. moim subiektywnym zdaniem oczywiście

Awatar użytkownika
SALIX
Administrator
Posty: 5913
Rejestracja: 08 lip 2016, 22:12

Re: Wątek wkurzeniowy - czyli o tym co irytuje

Postautor: SALIX » 31 sie 2017, 13:11

ktrzn pisze:zobacz cytowaną wiadomość
SALIX pisze:zobacz cytowaną wiadomość
ktrzn pisze:zobacz cytowaną wiadomość

chyba żartujesz :brzydal:


Nie, nie żartuję, jak mąż był na etapie zmiany pracy, nigdy nie było problemu z dowiedzeniem się zawczasu jakie kwoty są do wyciągnięcia.

a. mówisz o przez telefon, ja pisałam o ogłoszeniu

ale takie ''dowiadywanie się zawczasu'' to właśnie w branżach, gdzie się dyktuje warunki duży błąd. moim subiektywnym zdaniem oczywiście


Nie no, o ogłoszeniach mówię. Widełki w tej branży są standardem.
Czemu uważasz to za błąd?
Insta
Blog podróżniczy Cieszyn: Wzgórze Zamkowe
Piekę słodkie Ekspresowe "drożdżówki" z ciasta francuskiego

Awatar użytkownika
ktrzn
Posty: 4946
Rejestracja: 10 lip 2016, 20:20

Re: Wątek wkurzeniowy - czyli o tym co irytuje

Postautor: ktrzn » 31 sie 2017, 13:19

SALIX pisze:zobacz cytowaną wiadomość
ktrzn pisze:zobacz cytowaną wiadomość
SALIX pisze:zobacz cytowaną wiadomość


Nie, nie żartuję, jak mąż był na etapie zmiany pracy, nigdy nie było problemu z dowiedzeniem się zawczasu jakie kwoty są do wyciągnięcia.

a. mówisz o przez telefon, ja pisałam o ogłoszeniu

ale takie ''dowiadywanie się zawczasu'' to właśnie w branżach, gdzie się dyktuje warunki duży błąd. moim subiektywnym zdaniem oczywiście


Nie no, o ogłoszeniach mówię. Widełki w tej branży są standardem.
Czemu uważasz to za błąd?


bo to właśnie w branżach, gdzie dyktujesz warunki i kandydaci przychodzą "z konkretami" można sobie wynegocjować więcej niż z założenia pracodawca chciał zapłacić wyjściowo albo po przejrzeniu papierów. zdarza się wręcz, że nie w setkach a już w tysiącach więcej.

no ale oczywiście mówię siłą rzeczy na podstawie skromnego doświadczenia i trochę na podstawie tego co znajomi siedzący po HRach mówią, a o rynku pracy w krk nie mam pojęcia. nie wiem też jak to jest, że niektóre firmy tak robią a inne chcą jak najtaniej możliwe znaleźć i od czego to zależy, ale jak to rozkminię to na pewno nie będę tego ukrywać przed światem i dam znać :mrgreen:
Ostatnio zmieniony 31 sie 2017, 13:20 przez ktrzn, łącznie zmieniany 1 raz.

Awatar użytkownika
Czocher
Posty: 1544
Rejestracja: 08 lip 2016, 22:30
Lokalizacja: Gdańsk

Re: Wątek wkurzeniowy - czyli o tym co irytuje

Postautor: Czocher » 31 sie 2017, 13:26

u mnie w firmie (a marnym pionkiem raczej nie jestesmy :D) oferta jest układana pod konkretnego kadydata, po rozmowie. Widelki potrafia byc spore.
Ale moze to kwestia tego, ze opinia na rynku jest wyrobiona i gdy ludzie składają raczej nie oczekuja najnizszej krajowej.

Awatar użytkownika
SALIX
Administrator
Posty: 5913
Rejestracja: 08 lip 2016, 22:12

Re: Wątek wkurzeniowy - czyli o tym co irytuje

Postautor: SALIX » 31 sie 2017, 13:29

ktrzn pisze:zobacz cytowaną wiadomość
SALIX pisze:zobacz cytowaną wiadomość
ktrzn pisze:zobacz cytowaną wiadomość

a. mówisz o przez telefon, ja pisałam o ogłoszeniu

ale takie ''dowiadywanie się zawczasu'' to właśnie w branżach, gdzie się dyktuje warunki duży błąd. moim subiektywnym zdaniem oczywiście


Nie no, o ogłoszeniach mówię. Widełki w tej branży są standardem.
Czemu uważasz to za błąd?


bo to właśnie w branżach, gdzie dyktujesz warunki i kandydaci przychodzą "z konkretami" można sobie wynegocjować więcej niż z założenia pracodawca chciał zapłacić wyjściowo albo po przejrzeniu papierów. zdarza się wręcz, że nie w setkach a już w tysiącach więcej.

no ale oczywiście mówię siłą rzeczy na podstawie skromnego doświadczenia i trochę na podstawie tego co znajomi siedzący po HRach mówią, a o rynku pracy w krk nie mam pojęcia. nie wiem też jak to jest, że niektóre firmy tak robią a inne chcą jak najtaniej możliwe znaleźć i od czego to zależy, ale jak to rozkminię to na pewno nie będę tego ukrywać przed światem i dam znać :mrgreen:


No nie wiem, jak widzisz że za dany zestaw obowiązków proponują dużo mniej niż konkurencja, podejrzewałabym raczej, że firma jest spod znaku Januszex sp. z o.o., a od takich lepiej trzymać się z daleka.
Insta
Blog podróżniczy Cieszyn: Wzgórze Zamkowe
Piekę słodkie Ekspresowe "drożdżówki" z ciasta francuskiego

Awatar użytkownika
ktrzn
Posty: 4946
Rejestracja: 10 lip 2016, 20:20

Re: Wątek wkurzeniowy - czyli o tym co irytuje

Postautor: ktrzn » 31 sie 2017, 13:31

SALIX pisze:zobacz cytowaną wiadomość
ktrzn pisze:zobacz cytowaną wiadomość
SALIX pisze:zobacz cytowaną wiadomość


Nie no, o ogłoszeniach mówię. Widełki w tej branży są standardem.
Czemu uważasz to za błąd?


bo to właśnie w branżach, gdzie dyktujesz warunki i kandydaci przychodzą "z konkretami" można sobie wynegocjować więcej niż z założenia pracodawca chciał zapłacić wyjściowo albo po przejrzeniu papierów. zdarza się wręcz, że nie w setkach a już w tysiącach więcej.

no ale oczywiście mówię siłą rzeczy na podstawie skromnego doświadczenia i trochę na podstawie tego co znajomi siedzący po HRach mówią, a o rynku pracy w krk nie mam pojęcia. nie wiem też jak to jest, że niektóre firmy tak robią a inne chcą jak najtaniej możliwe znaleźć i od czego to zależy, ale jak to rozkminię to na pewno nie będę tego ukrywać przed światem i dam znać :mrgreen:


No nie wiem, jak widzisz że za dany zestaw obowiązków proponują dużo mniej niż konkurencja, podejrzewałabym raczej, że firma jest spod znaku Januszex sp. z o.o., a od takich lepiej trzymać się z daleka.

nie mówimy o sytuacji gdy mniej niż konkrencja. mówimy o opcji, że obie firmy szukają kogos za cenę rynkową i jedna w tym przedziale jak najtaniej chce znaleźć, a druga jest skłonna dać 2 czy 3k więcej za konkretnego człeka, na zasadzie jak pisze Czocher (oferta po rozmowie)
Ostatnio zmieniony 31 sie 2017, 13:32 przez ktrzn, łącznie zmieniany 1 raz.

Awatar użytkownika
SALIX
Administrator
Posty: 5913
Rejestracja: 08 lip 2016, 22:12

Re: Wątek wkurzeniowy - czyli o tym co irytuje

Postautor: SALIX » 31 sie 2017, 13:35

ktrzn pisze:zobacz cytowaną wiadomość
SALIX pisze:zobacz cytowaną wiadomość
ktrzn pisze:zobacz cytowaną wiadomość


bo to właśnie w branżach, gdzie dyktujesz warunki i kandydaci przychodzą "z konkretami" można sobie wynegocjować więcej niż z założenia pracodawca chciał zapłacić wyjściowo albo po przejrzeniu papierów. zdarza się wręcz, że nie w setkach a już w tysiącach więcej.

no ale oczywiście mówię siłą rzeczy na podstawie skromnego doświadczenia i trochę na podstawie tego co znajomi siedzący po HRach mówią, a o rynku pracy w krk nie mam pojęcia. nie wiem też jak to jest, że niektóre firmy tak robią a inne chcą jak najtaniej możliwe znaleźć i od czego to zależy, ale jak to rozkminię to na pewno nie będę tego ukrywać przed światem i dam znać :mrgreen:


No nie wiem, jak widzisz że za dany zestaw obowiązków proponują dużo mniej niż konkurencja, podejrzewałabym raczej, że firma jest spod znaku Januszex sp. z o.o., a od takich lepiej trzymać się z daleka.

nie mówimy o sytuacji gdy mniej niż konkrencja. mówimy o opcji, że obie firmy szukają kogos za cenę rynkową i jedna w tym przedziale jak najtaniej chce znaleźć, a druga jest skłonna dać 2 czy 3k więcej za konkretnego człeka, na zasadzie jak pisze Czocher (oferta po rozmowie)


No ale najpierw musisz wiedzieć, że te firmy oferują wstępnie średnią cenę rynkową - skąd, jak nie z ogłoszenia, ewentualnie przez telefon? No chyba, że ma się kogoś znajomego i mniej więcej wie, jakie są stawki.
Insta
Blog podróżniczy Cieszyn: Wzgórze Zamkowe
Piekę słodkie Ekspresowe "drożdżówki" z ciasta francuskiego

Awatar użytkownika
Kumiho
Posty: 3395
Rejestracja: 08 lip 2016, 22:36
Ranga alternatywna: Zła Kobieta
Lokalizacja: Poznań

Re: Wątek wkurzeniowy - czyli o tym co irytuje

Postautor: Kumiho » 31 sie 2017, 13:50

ktrzn pisze:zobacz cytowaną wiadomość
SALIX pisze:zobacz cytowaną wiadomość
ktrzn pisze:zobacz cytowaną wiadomość


bo to właśnie w branżach, gdzie dyktujesz warunki i kandydaci przychodzą "z konkretami" można sobie wynegocjować więcej niż z założenia pracodawca chciał zapłacić wyjściowo albo po przejrzeniu papierów. zdarza się wręcz, że nie w setkach a już w tysiącach więcej.

no ale oczywiście mówię siłą rzeczy na podstawie skromnego doświadczenia i trochę na podstawie tego co znajomi siedzący po HRach mówią, a o rynku pracy w krk nie mam pojęcia. nie wiem też jak to jest, że niektóre firmy tak robią a inne chcą jak najtaniej możliwe znaleźć i od czego to zależy, ale jak to rozkminię to na pewno nie będę tego ukrywać przed światem i dam znać :mrgreen:


No nie wiem, jak widzisz że za dany zestaw obowiązków proponują dużo mniej niż konkurencja, podejrzewałabym raczej, że firma jest spod znaku Januszex sp. z o.o., a od takich lepiej trzymać się z daleka.

nie mówimy o sytuacji gdy mniej niż konkrencja. mówimy o opcji, że obie firmy szukają kogos za cenę rynkową i jedna w tym przedziale jak najtaniej chce znaleźć, a druga jest skłonna dać 2 czy 3k więcej za konkretnego człeka, na zasadzie jak pisze Czocher (oferta po rozmowie)


Z moich prywatnych obserwacji wnioskuje, że w niektórych korpo proponują mniej, bo podchodzą do tego człeka na zasadzie "jak nie ten, to inny weźmie", szczególnie w przypadku firm, które lubią swój własny prestiż. W innych dadzą człowiekowi więcej bo biorą go z perspektywą, że zostanie w firmie na dłużej i pójdzie w niej dalej. Ale to tylko z moich obserwacji wynika.
The shade, the shade of it all.

Jak pisać NA SZARO?


Wróć do „Luźne dyskusje”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 9 gości