Religia. Wiara. Rozterki duchowe.

rozmowy na każdy temat w doborowym towarzystwie
Timon i Pumba
Posty: 1319
Rejestracja: 09 lip 2016, 12:00

Re: Religia. Wiara. Rozterki duchowe.

Postautor: Timon i Pumba » 10 kwie 2017, 18:37

Franka pisze:zobacz cytowaną wiadomość
zuz.ka pisze:zobacz cytowaną wiadomość
Franka pisze:zobacz cytowaną wiadomość
W nowych wytycznych sprzed kilku dni jest wyraźnie powiedziane, że przygotowania maja być tam gdzie parafia dziecka a nie gdzie szkoła, nie gdzie indziej. To jest nowe.

Biorąc pod uwagę, że zwykle przynależność do parafii wynika z miejsca zamieszkania, to nie widzę w tym czegoś dziwnego.

U mnie akurat nie jest tak. Mieszkam i jestem zameldowana w miejscowości gdzie jest kościół i szkoła a parafia do której przynależy moja "ulica/dzielnica" jest w innej miejscowości, oddalonej o ok.6km


Ale to inna rzecz, bo to kwestia zasięgu parafii. Taki mają podział, no to tak wypada, że tak należysz. W mieście z wieloma parafiami też może się zdarzyć, że ktoś mieszka na terenie parafii X, chociaż najbliżej ma do parafii Y, a zameldowany jest na terenie parafii Z - wtedy jego parafią i tak jest parafia X.

Awatar użytkownika
Kumiho
Posty: 2906
Rejestracja: 08 lip 2016, 22:36
Ranga alternatywna: Zła Kobieta
Lokalizacja: Poznań

Re: Religia. Wiara. Rozterki duchowe.

Postautor: Kumiho » 10 kwie 2017, 18:38

Nie widze problemu - dla praktykujących nie będzie to duże wyzwanie a niepraktykujący rodzice praktykujacych dzieci nie będą uczestniczyć bo.... nie praktykują. Może skończy się taśmowe udzielanie sakramentów.
The shade, the shade of it all.

Jak pisać NA SZARO?

Awatar użytkownika
Franka
Posty: 2271
Rejestracja: 11 lip 2016, 22:58
Lokalizacja: Dębowy Las

Re: Religia. Wiara. Rozterki duchowe.

Postautor: Franka » 10 kwie 2017, 18:42

Dzieci z mojej 'ulicy/dzielnicy" do tej pory przygotowywały się do bierzmowania w szkole razem z klasą do której uczęszczały i w kościele, który jest bardzo blisko szkoły mimo, że nie jest to ich kościół parafialny. Księża z tego kościoła prowadzili katechezę w szkole i poza szkołą w ramach przygotowań do bierzmowania.
Przygotowania trwały jedynie rok, w ostatniej klasie gimnazjum.

A teraz trzeba będzie dziecko dowozić do jego własnej parafii przez 3 lata. Ma się integrować z dziećmi, księżmi i innymi i ludźmi, których nie zna zupełnie.
I o ile do tej pory mogło samo chodzić na te wszystkie przygotowania bo do szkoły ok.1,5 km przyjazną drogą w zamieszkałym terenie to po zmianach będzie musiało być dowożone przez osobę dorosłą. I to przez 3 lata.
A zajęć z przygotowań będzie więcej i najczęściej w weekendy.
Ostatnio zmieniony 10 kwie 2017, 18:42 przez Franka, łącznie zmieniany 1 raz.
W życiu kobiety następuje taka chwila kiedy musi określić swój wiek i się tego trzymać. Maria Czubaszek

Timon i Pumba
Posty: 1319
Rejestracja: 09 lip 2016, 12:00

Re: Religia. Wiara. Rozterki duchowe.

Postautor: Timon i Pumba » 10 kwie 2017, 18:51

Kumiho pisze:zobacz cytowaną wiadomość
Nie widze problemu - dla praktykujących nie będzie to duże wyzwanie a niepraktykujący rodzice praktykujacych dzieci nie będą uczestniczyć bo.... nie praktykują. Może skończy się taśmowe udzielanie sakramentów.


Realne zagrożenie, to jakieś dzikie szantaże, gdy rodzice zgadzają się, żeby dziecko chodziło na spotkania, ono chce chodzić, ale oni sami nie chcą w tym uczestniczyć - że zacznie się zabawa w "albo rodzice przyjdą, albo dziecko nie dostanie bierzmowania, że nie". Taki wariant też jest możliwy.

Franka pisze:zobacz cytowaną wiadomość
Dzieci z mojej 'ulicy/dzielnicy" do tej pory przygotowywały się do bierzmowania w szkole razem z klasą do której uczęszczały i w kościele, który jest bardzo blisko szkoły mimo, że nie jest to ich kościół parafialny. Księża z tego kościoła prowadzili katechezę w szkole i poza szkołą w ramach przygotowań do bierzmowania.
Przygotowania trwały jedynie rok, w ostatniej klasie gimnazjum.

A teraz trzeba będzie dziecko dowozić do jego własnej parafii przez 3 lata. Ma się integrować z dziećmi, księżmi i innymi i ludźmi, których nie zna zupełnie.
I o ile do tej pory mogło samo chodzić na te wszystkie przygotowania bo do szkoły ok.1,5 km przyjazną drogą w zamieszkałym terenie to po zmianach będzie musiało być dowożone przez osobę dorosłą. I to przez 3 lata.
A zajęć z przygotowań będzie więcej i najczęściej w weekendy.


Ciężko mi uwierzyć, że nie będzie mozliwości napisania pisma do proboszcza jednej i drugiej parafii, żeby:
- jeden wyraził zgodę na przeniesienie na zajęcia do innej parafii
- drugi obiecał, że przyjmie dzieci z innej parafii na swoje przygotowania

U mnie tak to już działało ponad 10 lat temu.

Awatar użytkownika
Franka
Posty: 2271
Rejestracja: 11 lip 2016, 22:58
Lokalizacja: Dębowy Las

Re: Religia. Wiara. Rozterki duchowe.

Postautor: Franka » 10 kwie 2017, 18:57

Timon i Pumba pisze:zobacz cytowaną wiadomość
Kumiho pisze:zobacz cytowaną wiadomość
Nie widze problemu - dla praktykujących nie będzie to duże wyzwanie a niepraktykujący rodzice praktykujacych dzieci nie będą uczestniczyć bo.... nie praktykują. Może skończy się taśmowe udzielanie sakramentów.


Realne zagrożenie, to jakieś dzikie szantaże, gdy rodzice zgadzają się, żeby dziecko chodziło na spotkania, ono chce chodzić, ale oni sami nie chcą w tym uczestniczyć - że zacznie się zabawa w "albo rodzice przyjdą, albo dziecko nie dostanie bierzmowania, że nie". Taki wariant też jest możliwy.

Franka pisze:zobacz cytowaną wiadomość
Dzieci z mojej 'ulicy/dzielnicy" do tej pory przygotowywały się do bierzmowania w szkole razem z klasą do której uczęszczały i w kościele, który jest bardzo blisko szkoły mimo, że nie jest to ich kościół parafialny. Księża z tego kościoła prowadzili katechezę w szkole i poza szkołą w ramach przygotowań do bierzmowania.
Przygotowania trwały jedynie rok, w ostatniej klasie gimnazjum.

A teraz trzeba będzie dziecko dowozić do jego własnej parafii przez 3 lata. Ma się integrować z dziećmi, księżmi i innymi i ludźmi, których nie zna zupełnie.
I o ile do tej pory mogło samo chodzić na te wszystkie przygotowania bo do szkoły ok.1,5 km przyjazną drogą w zamieszkałym terenie to po zmianach będzie musiało być dowożone przez osobę dorosłą. I to przez 3 lata.
A zajęć z przygotowań będzie więcej i najczęściej w weekendy.


Ciężko mi uwierzyć, że nie będzie mozliwości napisania pisma do proboszcza jednej i drugiej parafii, żeby:
- jeden wyraził zgodę na przeniesienie na zajęcia do innej parafii
- drugi obiecał, że przyjmie dzieci z innej parafii na swoje przygotowania

U mnie tak to już działało ponad 10 lat temu.


Wtedy nie było obecnych wytycznych.
Przejrzyj tekst nowej ustawy to się zorientujesz o co w tym chodzi.
Jest nacisk aby rodzice uczestniczyli przynajmniej 5 razy w tych przygotowaniach.
Ostatnio zmieniony 10 kwie 2017, 18:59 przez Franka, łącznie zmieniany 1 raz.
W życiu kobiety następuje taka chwila kiedy musi określić swój wiek i się tego trzymać. Maria Czubaszek

Awatar użytkownika
empress
Posty: 3042
Rejestracja: 08 lip 2016, 22:34
Ranga alternatywna: Ninja Ziemi
Lokalizacja: Kraina Ninjago

Re: Religia. Wiara. Rozterki duchowe.

Postautor: empress » 10 kwie 2017, 19:01

Franka pisze:zobacz cytowaną wiadomość
Timon i Pumba pisze:zobacz cytowaną wiadomość
Kumiho pisze:zobacz cytowaną wiadomość
Nie widze problemu - dla praktykujących nie będzie to duże wyzwanie a niepraktykujący rodzice praktykujacych dzieci nie będą uczestniczyć bo.... nie praktykują. Może skończy się taśmowe udzielanie sakramentów.


Realne zagrożenie, to jakieś dzikie szantaże, gdy rodzice zgadzają się, żeby dziecko chodziło na spotkania, ono chce chodzić, ale oni sami nie chcą w tym uczestniczyć - że zacznie się zabawa w "albo rodzice przyjdą, albo dziecko nie dostanie bierzmowania, że nie". Taki wariant też jest możliwy.

Franka pisze:zobacz cytowaną wiadomość
Dzieci z mojej 'ulicy/dzielnicy" do tej pory przygotowywały się do bierzmowania w szkole razem z klasą do której uczęszczały i w kościele, który jest bardzo blisko szkoły mimo, że nie jest to ich kościół parafialny. Księża z tego kościoła prowadzili katechezę w szkole i poza szkołą w ramach przygotowań do bierzmowania.
Przygotowania trwały jedynie rok, w ostatniej klasie gimnazjum.

A teraz trzeba będzie dziecko dowozić do jego własnej parafii przez 3 lata. Ma się integrować z dziećmi, księżmi i innymi i ludźmi, których nie zna zupełnie.
I o ile do tej pory mogło samo chodzić na te wszystkie przygotowania bo do szkoły ok.1,5 km przyjazną drogą w zamieszkałym terenie to po zmianach będzie musiało być dowożone przez osobę dorosłą. I to przez 3 lata.
A zajęć z przygotowań będzie więcej i najczęściej w weekendy.


Ciężko mi uwierzyć, że nie będzie mozliwości napisania pisma do proboszcza jednej i drugiej parafii, żeby:
- jeden wyraził zgodę na przeniesienie na zajęcia do innej parafii
- drugi obiecał, że przyjmie dzieci z innej parafii na swoje przygotowania

U mnie tak to już działało ponad 10 lat temu.


Wtedy nie było obecnych wytycznych.
Przejrzyj tekst nowej ustawy to się zorientujesz o co w tym chodzi.

Ale to nie jest ustawa :cojest:

zuz.ka
Posty: 968
Rejestracja: 09 lip 2016, 8:21

Re: Religia. Wiara. Rozterki duchowe.

Postautor: zuz.ka » 10 kwie 2017, 19:02

Franka pisze:zobacz cytowaną wiadomość
Timon i Pumba pisze:zobacz cytowaną wiadomość
Kumiho pisze:zobacz cytowaną wiadomość
Nie widze problemu - dla praktykujących nie będzie to duże wyzwanie a niepraktykujący rodzice praktykujacych dzieci nie będą uczestniczyć bo.... nie praktykują. Może skończy się taśmowe udzielanie sakramentów.


Realne zagrożenie, to jakieś dzikie szantaże, gdy rodzice zgadzają się, żeby dziecko chodziło na spotkania, ono chce chodzić, ale oni sami nie chcą w tym uczestniczyć - że zacznie się zabawa w "albo rodzice przyjdą, albo dziecko nie dostanie bierzmowania, że nie". Taki wariant też jest możliwy.

Franka pisze:zobacz cytowaną wiadomość
Dzieci z mojej 'ulicy/dzielnicy" do tej pory przygotowywały się do bierzmowania w szkole razem z klasą do której uczęszczały i w kościele, który jest bardzo blisko szkoły mimo, że nie jest to ich kościół parafialny. Księża z tego kościoła prowadzili katechezę w szkole i poza szkołą w ramach przygotowań do bierzmowania.
Przygotowania trwały jedynie rok, w ostatniej klasie gimnazjum.

A teraz trzeba będzie dziecko dowozić do jego własnej parafii przez 3 lata. Ma się integrować z dziećmi, księżmi i innymi i ludźmi, których nie zna zupełnie.
I o ile do tej pory mogło samo chodzić na te wszystkie przygotowania bo do szkoły ok.1,5 km przyjazną drogą w zamieszkałym terenie to po zmianach będzie musiało być dowożone przez osobę dorosłą. I to przez 3 lata.
A zajęć z przygotowań będzie więcej i najczęściej w weekendy.


Ciężko mi uwierzyć, że nie będzie mozliwości napisania pisma do proboszcza jednej i drugiej parafii, żeby:
- jeden wyraził zgodę na przeniesienie na zajęcia do innej parafii
- drugi obiecał, że przyjmie dzieci z innej parafii na swoje przygotowania

U mnie tak to już działało ponad 10 lat temu.


Wtedy nie było obecnych wytycznych.
Przejrzyj tekst nowej ustawy to się zorientujesz o co w tym chodzi.
Jest nacisk aby rodzice uczestniczyli przynajmniej 5 razy w tych przygotowaniach.


9. Uprzywilejowanym miejscem przygotowania bliższego i bezpośredniego do sakramentu bierzmowania jest parafia zamieszkania, a nie parafia, na terenie której znajduje się szkoła. Na tym etapie rozwoju religijnego chodzi bowiem o włączenie kandydata w życie jego parafii (Podstawa Programowa Katechezy, s. 68). Z tego względu należy dołożyć wszelkich starań, by cała wspólnota parafialna uczestniczyła w przygotowaniu kandydata, głównie poprzez modlitewne towarzyszenie młodzieży i świadectwo wiary.

nie jest napisane, że absolutnie nie można przygotowywać się w parafii innej, niż parafia zamieszkania.

Poza tym w innych punktach tych wytycznych widzę słowa "powinno", "zachęca się", a tylko w przypadku niedzielnej i świątecznej Mszy jest "są zobowiązani".
Ostatnio zmieniony 10 kwie 2017, 19:05 przez zuz.ka, łącznie zmieniany 1 raz.

Awatar użytkownika
empress
Posty: 3042
Rejestracja: 08 lip 2016, 22:34
Ranga alternatywna: Ninja Ziemi
Lokalizacja: Kraina Ninjago

Re: Religia. Wiara. Rozterki duchowe.

Postautor: empress » 10 kwie 2017, 19:04

Właśnie miałam wklejać to, co zuzka :ok:

Awatar użytkownika
Franka
Posty: 2271
Rejestracja: 11 lip 2016, 22:58
Lokalizacja: Dębowy Las

Re: Religia. Wiara. Rozterki duchowe.

Postautor: Franka » 10 kwie 2017, 19:07

Do tej pory dzieci a właściwie młodzież przygotowywać się do bierzmowania zaczynała w 3 klasie gimnazjum czyli w wieku 15-16 lat?
Obecnie ma to być już od 6 klasy. Zważywszy, że do 1 klasy poszły już 6 latki to w 6 klasie będą w wieku 11-12 lat.
A ma być to świadoma, dobrowolna, dojrzała decyzja jak pisze w wytycznych.
W życiu kobiety następuje taka chwila kiedy musi określić swój wiek i się tego trzymać. Maria Czubaszek

zuz.ka
Posty: 968
Rejestracja: 09 lip 2016, 8:21

Re: Religia. Wiara. Rozterki duchowe.

Postautor: zuz.ka » 10 kwie 2017, 19:08

Franka pisze:zobacz cytowaną wiadomość
Timon i Pumba pisze:zobacz cytowaną wiadomość
Kumiho pisze:zobacz cytowaną wiadomość
Nie widze problemu - dla praktykujących nie będzie to duże wyzwanie a niepraktykujący rodzice praktykujacych dzieci nie będą uczestniczyć bo.... nie praktykują. Może skończy się taśmowe udzielanie sakramentów.


Realne zagrożenie, to jakieś dzikie szantaże, gdy rodzice zgadzają się, żeby dziecko chodziło na spotkania, ono chce chodzić, ale oni sami nie chcą w tym uczestniczyć - że zacznie się zabawa w "albo rodzice przyjdą, albo dziecko nie dostanie bierzmowania, że nie". Taki wariant też jest możliwy.

Franka pisze:zobacz cytowaną wiadomość
Dzieci z mojej 'ulicy/dzielnicy" do tej pory przygotowywały się do bierzmowania w szkole razem z klasą do której uczęszczały i w kościele, który jest bardzo blisko szkoły mimo, że nie jest to ich kościół parafialny. Księża z tego kościoła prowadzili katechezę w szkole i poza szkołą w ramach przygotowań do bierzmowania.
Przygotowania trwały jedynie rok, w ostatniej klasie gimnazjum.

A teraz trzeba będzie dziecko dowozić do jego własnej parafii przez 3 lata. Ma się integrować z dziećmi, księżmi i innymi i ludźmi, których nie zna zupełnie.
I o ile do tej pory mogło samo chodzić na te wszystkie przygotowania bo do szkoły ok.1,5 km przyjazną drogą w zamieszkałym terenie to po zmianach będzie musiało być dowożone przez osobę dorosłą. I to przez 3 lata.
A zajęć z przygotowań będzie więcej i najczęściej w weekendy.


Ciężko mi uwierzyć, że nie będzie mozliwości napisania pisma do proboszcza jednej i drugiej parafii, żeby:
- jeden wyraził zgodę na przeniesienie na zajęcia do innej parafii
- drugi obiecał, że przyjmie dzieci z innej parafii na swoje przygotowania

U mnie tak to już działało ponad 10 lat temu.


Wtedy nie było obecnych wytycznych.
Przejrzyj tekst nowej ustawy to się zorientujesz o co w tym chodzi.
Jest nacisk aby rodzice uczestniczyli przynajmniej 5 razy w tych przygotowaniach.

11. W ciągu całego cyklu przygotowań powinno się odbyć przynajmniej 5 spotkań z rodzicami kandydatów do bierzmowania.
5 spotkań w 3 lata, nacisku nie widzę

zuz.ka
Posty: 968
Rejestracja: 09 lip 2016, 8:21

Re: Religia. Wiara. Rozterki duchowe.

Postautor: zuz.ka » 10 kwie 2017, 19:08

Franka pisze:zobacz cytowaną wiadomość
Do tej pory dzieci a właściwie młodzież przygotowywać się do bierzmowania zaczynała w 3 klasie gimnazjum czyli w wieku 15-16 lat?
Obecnie ma to być już od 6 klasy. Zważywszy, że do 1 klasy poszły już 6 latki to w 6 klasie będą w wieku 11-12 lat.
A ma być to świadoma, dobrowolna, dojrzała decyzja jak pisze w wytycznych.

Ja się zaczęłam przygotowywać w 1 klasie gimnazjum, miałam wtedy 13 lat.

Timon i Pumba
Posty: 1319
Rejestracja: 09 lip 2016, 12:00

Re: Religia. Wiara. Rozterki duchowe.

Postautor: Timon i Pumba » 10 kwie 2017, 19:35

zuz.ka pisze:zobacz cytowaną wiadomość
Franka pisze:zobacz cytowaną wiadomość
Do tej pory dzieci a właściwie młodzież przygotowywać się do bierzmowania zaczynała w 3 klasie gimnazjum czyli w wieku 15-16 lat?
Obecnie ma to być już od 6 klasy. Zważywszy, że do 1 klasy poszły już 6 latki to w 6 klasie będą w wieku 11-12 lat.
A ma być to świadoma, dobrowolna, dojrzała decyzja jak pisze w wytycznych.

Ja się zaczęłam przygotowywać w 1 klasie gimnazjum, miałam wtedy 13 lat.


Ja tak samo.

Po pełnym dramatyzmu wstępie spodziewałam się raczej 5 spotkaniach tygodniowo niż 5 przez 3 lata. W dodatku uprzywilejowana nie oznacza tylko tam i nigdzie indziej. Myślę, że lokalne zwyczaje i względy praktyczne mogą być dobrym argumentem, żeby w praktyce zostało jak jest - szczególnie, jak poprosi o to większa grupa.

Awatar użytkownika
Franka
Posty: 2271
Rejestracja: 11 lip 2016, 22:58
Lokalizacja: Dębowy Las

Re: Religia. Wiara. Rozterki duchowe.

Postautor: Franka » 10 kwie 2017, 20:29

Kilka lat temu aktywnie uczestniczyłam w przygotowaniach gimnazjalistki do bierzmowania. Chodziło głównie o transport do i z kościoła.
Z tego co pamiętam to był obowiązek uczestniczenia w każdej mszy niedzielnej i spotkanie po mszy w salce parafialnej.
Msza w godzinach rannych a po południu czy wieczorem drugi raz do kościoła na jakieś nabożeństwo np. gorzkie żale czy różaniec.
Uczestnictwo w 1 piątkach, spowiedź.
1 sobota miesiąca - msza.
Msza we wszystkie święta kościelne większe i mniejsze.
Adoracja żłóbka, grobu.
Rekolekcje parafialne, misje.
Inne nabożeństwa w tygodniu jak droga krzyżowa, majowe, roraty.
Ponieważ podczas mszy przygotowujący się do bierzmowania mieli obowiązek albo czytania albo śpiewu psalmów czy gry na instrumencie to w przeddzień próba tego i w dzień mszy wcześniejszy przyjazd aby wykonać kolejną próbę.
Próby ustawiania się podczas samego obrzędu bierzmowania, próby śpiewu, nauka śpiewu.
Spotkania w piątki albo soboty na takich luźniejszych zajęciach, zabawach, pomoc w organizowaniu spotkań opłatkowych, wigilijnych, mikołajek, bal karnawałowy dla dzieci.
W sumie było tego bardzo dużo w czasie roku szkolnego.
Wszystko schodziła na dalszy plan, zero wyjazdów bo bierzmowanie i obowiązkowa obecność, zbieranie pieczątek, podpisów.
I ta trwoga z powodu gróźb proboszcza, że jeśli tego się nie wykona to dziecko do bierzmowania nie będzie dopuszczone a bardzo mu zależy aby odbyło się to razem z rówieśnikami.
Koszmarny, stresujący rok.
W życiu kobiety następuje taka chwila kiedy musi określić swój wiek i się tego trzymać. Maria Czubaszek

zuz.ka
Posty: 968
Rejestracja: 09 lip 2016, 8:21

Re: Religia. Wiara. Rozterki duchowe.

Postautor: zuz.ka » 10 kwie 2017, 20:38

Franka pisze:zobacz cytowaną wiadomość
Kilka lat temu aktywnie uczestniczyłam w przygotowaniach gimnazjalistki do bierzmowania. Chodziło głównie o transport do i z kościoła.
Z tego co pamiętam to był obowiązek uczestniczenia w każdej mszy niedzielnej i spotkanie po mszy w salce parafialnej.
Msza w godzinach rannych a po południu czy wieczorem drugi raz do kościoła na jakieś nabożeństwo np. gorzkie żale czy różaniec.
Uczestnictwo w 1 piątkach, spowiedź.
1 sobota miesiąca - msza.
Msza we wszystkie święta kościelne większe i mniejsze.
Adoracja żłóbka, grobu.
Rekolekcje parafialne, misje.
Inne nabożeństwa w tygodniu jak droga krzyżowa, majowe, roraty.
Ponieważ podczas mszy przygotowujący się do bierzmowania mieli obowiązek albo czytania albo śpiewu psalmów czy gry na instrumencie to w przeddzień próba tego i w dzień mszy wcześniejszy przyjazd aby wykonać kolejną próbę.
Próby ustawiania się podczas samego obrzędu bierzmowania, próby śpiewu, nauka śpiewu.
Spotkania w piątki albo soboty na takich luźniejszych zajęciach, zabawach, pomoc w organizowaniu spotkań opłatkowych, wigilijnych, mikołajek, bal karnawałowy dla dzieci.
W sumie było tego bardzo dużo w czasie roku szkolnego.
Wszystko schodziła na dalszy plan, zero wyjazdów bo bierzmowanie i obowiązkowa obecność, zbieranie pieczątek, podpisów.
I ta trwoga z powodu gróźb proboszcza, że jeśli tego się nie wykona to dziecko do bierzmowania nie będzie dopuszczone a bardzo mu zależy aby odbyło się to razem z rówieśnikami.
Koszmarny, stresujący rok.

Przeszłam te samą drogę, teraz moja siostra się przygotowuje i żadna z nas nie odbierała tego jako tak traumatycznego przeżycia, jak Ty to próbujesz zarysować. W kontekście całego roku nie ma tego aż tak dużo.

zuz.ka
Posty: 968
Rejestracja: 09 lip 2016, 8:21

Re: Religia. Wiara. Rozterki duchowe.

Postautor: zuz.ka » 10 kwie 2017, 20:40

Niebardzo rozumiem, do czego dążysz. Chcesz przekazać, że bierzmowanie powinno być udzielone z marszu?

Awatar użytkownika
Franka
Posty: 2271
Rejestracja: 11 lip 2016, 22:58
Lokalizacja: Dębowy Las

Re: Religia. Wiara. Rozterki duchowe.

Postautor: Franka » 10 kwie 2017, 21:09

zuz.ka pisze:zobacz cytowaną wiadomość
Franka pisze:zobacz cytowaną wiadomość
Kilka lat temu aktywnie uczestniczyłam w przygotowaniach gimnazjalistki do bierzmowania. Chodziło głównie o transport do i z kościoła.
Z tego co pamiętam to był obowiązek uczestniczenia w każdej mszy niedzielnej i spotkanie po mszy w salce parafialnej.
Msza w godzinach rannych a po południu czy wieczorem drugi raz do kościoła na jakieś nabożeństwo np. gorzkie żale czy różaniec.
Uczestnictwo w 1 piątkach, spowiedź.
1 sobota miesiąca - msza.
Msza we wszystkie święta kościelne większe i mniejsze.
Adoracja żłóbka, grobu.
Rekolekcje parafialne, misje.
Inne nabożeństwa w tygodniu jak droga krzyżowa, majowe, roraty.
Ponieważ podczas mszy przygotowujący się do bierzmowania mieli obowiązek albo czytania albo śpiewu psalmów czy gry na instrumencie to w przeddzień próba tego i w dzień mszy wcześniejszy przyjazd aby wykonać kolejną próbę.
Próby ustawiania się podczas samego obrzędu bierzmowania, próby śpiewu, nauka śpiewu.
Spotkania w piątki albo soboty na takich luźniejszych zajęciach, zabawach, pomoc w organizowaniu spotkań opłatkowych, wigilijnych, mikołajek, bal karnawałowy dla dzieci.
W sumie było tego bardzo dużo w czasie roku szkolnego.
Wszystko schodziła na dalszy plan, zero wyjazdów bo bierzmowanie i obowiązkowa obecność, zbieranie pieczątek, podpisów.
I ta trwoga z powodu gróźb proboszcza, że jeśli tego się nie wykona to dziecko do bierzmowania nie będzie dopuszczone a bardzo mu zależy aby odbyło się to razem z rówieśnikami.
Koszmarny, stresujący rok.

Przeszłam te samą drogę, teraz moja siostra się przygotowuje i żadna z nas nie odbierała tego jako tak traumatycznego przeżycia, jak Ty to próbujesz zarysować. W kontekście całego roku nie ma tego aż tak dużo.


Chodziłyście do kościoła same?

Jak nie dużo?
Wrzesień owszem, tylko co niedzielę, pierwszy piątek i sobota, ze 2 spotkania w weekend.
Październik co dzień bo różaniec, w niedziele 2 razy bo rano msza a wieczór różaniec.
Listopad już zaczynają się pod koniec roraty.
Grudzień roraty, rekolekcje, adoracja żłóbka, jasełka, opłatek czyli też co dzień kościół.
Styczeń luźniej bo jedynie niedziele i soboty i Trzech Króli.
Luty już pod koniec zaczyna się post to droga krzyżowa, gorzkie żale. Przechodzi to na marzec.
Kwiecień zaczynają się próby ustawiania, siedzenia w ławkach, chodzenia, śpiewu.
Maj to majowe, codziennie w kościele nawet 2 razy i dlugo bo próba dodatkowo
Podobnie część czerwca do czasu bierzmowania pod koniec miesiąca.
Jeszcze dodatkowo święta kościelne jak Gromniczna, Zwiastowanie, Boże Ciało, zesłanie Ducha świętego, poświęcenia różne, Triduum Paschalne 1, 3 maja, Niepodległości i takie których nie pamiętam ja się nazywają ale były i obecność na nich obowiązkowa.
Dla osoby, która musi dziecko zawieźć bo samo nie da rady albo za daleko albo niebezpiecznie to jest spory wysiłek i rezygnacja z wielu innych zajęć.
A teraz tak ma być aż przez 3 lata.
W życiu kobiety następuje taka chwila kiedy musi określić swój wiek i się tego trzymać. Maria Czubaszek

Awatar użytkownika
Franka
Posty: 2271
Rejestracja: 11 lip 2016, 22:58
Lokalizacja: Dębowy Las

Re: Religia. Wiara. Rozterki duchowe.

Postautor: Franka » 10 kwie 2017, 21:16

zuz.ka pisze:zobacz cytowaną wiadomość
Niebardzo rozumiem, do czego dążysz. Chcesz przekazać, że bierzmowanie powinno być udzielone z marszu?


Skoro jest religia w szkole to tam można część materiału opracować.
Aby już nie było dodatkowych spotkań na plebanii.

I te 3 lata przygotowań, przymusowych,intensywnych praktyk religijnych to za długo.
Jeśli ktoś chce to może ale żeby nie było to obowiązkowe uczestniczyć we wszystkim.

Poza tym teraz będą tzw. "zadania apostolskie". Kojarzy mi się to z sektą czy Świadkami Jehowy.
W życiu kobiety następuje taka chwila kiedy musi określić swój wiek i się tego trzymać. Maria Czubaszek

Timon i Pumba
Posty: 1319
Rejestracja: 09 lip 2016, 12:00

Re: Religia. Wiara. Rozterki duchowe.

Postautor: Timon i Pumba » 10 kwie 2017, 21:59

Na takie dowożenie można się przecież umówić z kimś z innymi dowożącymi na zmianę i już jest to mniej uciążliwe.

Bierzmowanie związane jest z dojrzałością wiary. Trudno mówić o dojrzałej wierze bez świadomości chociażby o np. wszystkich obrzędach. A po co omawiać je teoretycznie, jeśli można w nich uczestniczyć? Piszesz o parafii, w której był bardzo intensywny rok przygotowań, żeby przebrnąć przez cały rok liturgiczny. Nie ma pewności, że na nowych zasadach tak będą wyglądały trzy lata - może nadal najintensywniejszy będzie ostatni rok przygotowań, a wcześniej będzie to bazowało raczej na spotkaniach, przykościelnych organizacjach itd. To też są ważne elementy, bo niektórzy w tym nie uczestniczą, bo nie wiedzą, że takie coś jest lub na czym to tak właściwie polega. Zaangażowanie w życie parafii to widocznie zwrot w kierunku tego, co zanika i funkcjonuje chyba już głównie w małych miejscowościach - czyli że parafianie są odpowiedzialni za swój kościół, tak dosłownie. Pewnie, że nie można nikogo do niczego zmuszać - ale jak ktoś nie chce poznać swojej wiary, żeby świadomie przyjąć bierzmowanie, to po co mu to bierzmowanie? Zawsze pozostaje... nieprzyjmowanie bierzmowania.

A gdyby ze szkół wypadła religia, która zajmuje ile? 2? 3 godziny tygodniowo? To byłby czas na spotkania w kościele.

Awatar użytkownika
DragonKnight
Posty: 314
Rejestracja: 08 lip 2016, 22:55

Re: Religia. Wiara. Rozterki duchowe.

Postautor: DragonKnight » 10 kwie 2017, 22:02

Franka pisze:zobacz cytowaną wiadomość
zuz.ka pisze:zobacz cytowaną wiadomość
Niebardzo rozumiem, do czego dążysz. Chcesz przekazać, że bierzmowanie powinno być udzielone z marszu?


Skoro jest religia w szkole to tam można część materiału opracować.
Aby już nie było dodatkowych spotkań na plebanii.

I te 3 lata przygotowań, przymusowych,intensywnych praktyk religijnych to za długo.
Jeśli ktoś chce to może ale żeby nie było to obowiązkowe uczestniczyć we wszystkim.

Poza tym teraz będą tzw. "zadania apostolskie". Kojarzy mi się to z sektą czy Świadkami Jehowy.


Ale bierzmowanie nie jest obowiązkowe. Jak dziecku się nie chce i rodzicowi się nie chce to jest proste wyjście z tego.

Jestem pewna, że jak się komuś kilka razy przez te 3 lata zdarzy na coś nie pójść to nie będzie tragedii. (U mnie też straszyli na początku, a jakoś mnie przyjęli mimo że zgubiłam kartkę z podpisami z 2 miesięcy wakacji, czyli 1/6 przygotowań. Nie mówiąc o osobach, które w ogóle mało co zaliczyły podczas przygotowań.) Ale jak te dzieciaki (czy ich rodzice) chcą do bierzmowania przystąpić w takim wieku to trzeba się liczyć z tym, że za darmo go nie dostaną ;)
Ostatnio zmieniony 10 kwie 2017, 22:03 przez DragonKnight, łącznie zmieniany 1 raz.

ajah
Posty: 1079
Rejestracja: 08 lip 2016, 23:32

Re: Religia. Wiara. Rozterki duchowe.

Postautor: ajah » 10 kwie 2017, 22:05

Kumiho pisze:zobacz cytowaną wiadomość
Nie widze problemu - dla praktykujących nie będzie to duże wyzwanie a niepraktykujący rodzice praktykujacych dzieci nie będą uczestniczyć bo.... nie praktykują. Może skończy się taśmowe udzielanie sakramentów.

Bardzo się zgadzam :ok:


Wróć do „Luźne dyskusje”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 3 gości